Mastery dla Azerbejdżanu. Z tureckimi pociskami manewrującymi?

25 lutego 2020, 15:57
Fot. J.Sabak

Azerbejdżan zainteresowany jest pozyskaniem od 10 do 15 samolotów szkolno-bojowych Leonardo M346 Master. Porozumienie dotyczące rozpoczęcia negocjacji w zakresie zakupu maszyn i kooperacji przemysłowej pomiędzy koncernem Leonardo i Azerbejdżanem podpisano przy okazji wizyty we Włoszech prezydenta tego kraju Ilhama Alijewa. Będą to najnowocześniejsze samoloty w siłach zbrojnych Azerbejdżanu.

Dokument został w obecności prezydenta Alijewa sygnowany przez ministra obrony Azerbejdżanu generała Zakira Hasanowa i dyrektora generalnego koncernu Leonardo Alessandro Profumo. Był to jeden z kilku dokumentów dotyczących kooperacji między Włochami i Azerbejdżanem. Z deklaracji prezydenta Ilhama Alijewa podczas spotkania z przedstawicielami prasy i włoskiego przemysłu wynika, że spodziewa się on w najbliższym czasie podpisania „bardzo dużych umów z koncernem Leonardo”. Mają one dotyczyć m.in. samolotów M-346 Master, ale również innego typu sprzętu wojskowego, cywilnych śmigłowców i kooperacji przemysłowej.

Baku przez wiele lat było bardzo blisko z Moskwą, stanowiącą jego główne źródło uzbrojenia. W latach 2007-2013 Azerbejdżan zakupił w Rosji sprzęt wojskowy o wartości około 4 mld dolarów, w tym 72 czołgi, ponad trzydzieści pojazdów opancerzonych, 37 śmigłowców bojowych i kilkaset systemów artyleryjskich.

Stosunki azersko-rosyjskie zaczęły się psuć w związku z konfliktem o Górski Karabach z Armenią, aż do wstrzymania dostaw uzbrojenia w 2018 roku. jednocześnie od 2014 roku Erywań otrzymał od Moskwy znaczące kredyty, za które zaczęła pozyskiwać rosyjskie uzbrojenie. W tej sytuacji Baku poszukuje nowoczesnego sprzętu wśród dostawców takich jak Włochy, Francja, Turcja czy Izrael.

Lotnictwo azerskie jest wyposażone w samoloty bojowe MiG-29 i Su-25 oraz szkolno-bojowe L-39, które w większości pamiętają jeszcze czasy ZSRR. Obecnie poszukuje się nowocześniejszego sprzętu. W 2014 roku zapowiadano zakup rosyjskich maszyn szkolno-bojowych Jak-130, które są blisko spokrewnione z M346 Master i mogą służyć zarówno do szkolenia, jak też do atakowania celów naziemnych i powietrznych. Miały one zastąpić eksploatowane od ponad 30 lat maszyny L-39 Albatros w zakresie szkolenia pilotów ale też przejąć część zadań od szturmowych maszyn Su-25. Plan zakupu Mastera jest w tym kontekście naturalną konsekwencją pogorszenia stosunków z Moskwą.

Włoski M346 Master dostępny jest również w wersjach posiadających znaczne możliwości bojowe, obejmujące nie tylko użycie klastycznych bomb i rakiet niekierowanych, ale też uzbrojenia naprowadzanego laserowo czy na źródłu ciepła. Najbardziej zaawansowany wariant to M346FA, prezentowany po raz pierwszy w 2017 roku w Paryżu. Jest on wyposażony w radar i dziewięć punktów podwieszenia uzbrojenia, w tym prowadnice na końcach skrzydeł, przeznaczone dla pocisków powietrze-powietrze Iris-T, AIM-9L Sidewinder lub I-Derby. Na pozostałych można umieścić szeroką gamę uzbrojenia: od bomb Boeing JDAM czy Roketsan Teber 81 po pociski kierowane Brimstone oraz Marte-ER, zasobniki walki elektronicznej i wiele innych. M346 może też stać się nosicielem pocisków manewrujących SOM-B1, które Azerbejdżan pozyskał od Turcji w 2018 roku.

Brak jest obecnie informacji na temat wersji samolotu M346 Master, na którą zdecyduje się Azerbejdżan. W 2017 roku w kraju tym prezentowany był jeden z prototypów Mastera w wersji podstawowej, jaka weszła na wyposażenie włoskich sił powietrznych w 2011 roku. Obecnie wśród eksportowych użytkowników maszyn M346 Master są również Singapur, Izrael i Polska. W ubiegłym roku koncern poinformował o pierwszym zamówieniu na maszyny bojowe M346FA, jednak nie ujawniono ich odbiorcy. Azerbejdżan może więc stać się szóstym użytkownikiem tych nowoczesnych samolotów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
obserwator
środa, 26 lutego 2020, 09:36

Mają ropę jak kraje arabskie ale kupują uzbrojenie z dolnej półki - byle nowe. Abstrahując od lotnictwa, jeśli Azerbejdżan kupuje uzbrojenie w państwach NATO, to gdzie jest Polska. Z tego co kojarzę kupujemy azerski gaz, który dociera do Polski cysternami kolejowymi. A może by tak barter gaz za RAKI, Kraby, Rosomaki ...

bender
środa, 26 lutego 2020, 12:17

Masz rację, że Azerbejdżan może być dla nas ciekawym rynkiem zbytu, ale barter nie jest nam do niczego potrzebny, przecież wszystkie strony potencjalnego porozumienia mają kasę.

michalspajder
wtorek, 25 lutego 2020, 20:23

My tez powinnismy,jesli to mozliwe zmodernizowac nasze samoloty Master do wersji FA.I dokupic ze dwie eskadry dla Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.Zeby przywrocic tej jednostce jakiekolwiek mozliwosci uderzeniowe.Lepsze bylyby F/A50 Golden Eagle,ale skoro wybralismy M346,to nie ma co kreowac logistycznego i szkoleniowego chaosu.F/A50 to samolot o wiekszym udzwigu i predkosci,ale juz za pozno na takie eksperymenty...

bender
środa, 26 lutego 2020, 12:14

Nie, nie powinniśmy.

asf
środa, 26 lutego 2020, 10:32

Obecnie posiadanych, przez Polskę M346 NIE NALEŻY przerabiać na wersję bojową, bo to będzie mocno podrażać koszty szkolenia - mniej godzin wylatanych przez lotników. Natomiast popieram pomysł, żeby dokupić jeszcze jedną dodatkową eskadrę Masterów (może nawet dwie) - tym razem już w wersji FA, które będą przeznaczone dla jednostki/tek bojowej/wych (w celu zastąpienia Su-22)

Antex
środa, 26 lutego 2020, 02:18

niestety nasz potencjalny przeciwnik będzie dużo bardziej zaawansowany niż ormiańscy partyzanci z Górnego Karabachu ...

is
wtorek, 25 lutego 2020, 20:54

Nie, własnie kupiliśmy bodajże 32 sztuki f-35 idealnie zastępujące su-22, teraz to nam potrzeba coś do wymiatania nieba za migi 29 a i z jeszcze jedna eskadra f16 też by się przydała.

ww
środa, 26 lutego 2020, 14:48

F-22

niuk
środa, 26 lutego 2020, 13:53

"f-35 idealnie zastępujące su-22" To dosyć karkołomna teza... Rozumiem, że chcesz wykorzystywać F-35 do lotów na małej wysokości i ataków uzbrojeniem niekierowanym... A w czasie pokoju do odgrywania przeciwnika dla OPL...

środa, 26 lutego 2020, 12:59

Serio?

michalspajder
środa, 26 lutego 2020, 12:08

Zgadzam sie,jedna albo dwie i modernizacja tych juz posiadanych do Block 70/72.Dalej bedzie zbyt malomaszyn,ale lepsze. to niz nic nie robic.A M346FA dla BLMW dadza rade

oloo
środa, 26 lutego 2020, 11:52

F 35 a także F 16 nadają się lepiej do wymiatania nieba niż Mig 29. Żadnego kolejnego typu samolotu nam nie potrzeba. Co najwyżej nowej wersji F 16 i zmodernizowania posiadanych. Plus systemy naziemne opl.

map
wtorek, 25 lutego 2020, 19:59

I pytanie czemu nasze Mastery są tylko szkolne??? a może się mylę

Paweł P.
środa, 26 lutego 2020, 10:52

ponieważ mamy mieć najlepszych na świecie pilotów, mamy też szkolić sojuszników aby byli też dobrzy. Sprzęt też jest TOP potrzebny. Ale MASTERY opcje, "fire in the hole", potężną – powinny mieć. Może działko wystarczy.

asf
środa, 26 lutego 2020, 10:17

Bo koszt godziny szkolenia wychodzi taniej, niż lot na maszynie bojowej

el ninio
środa, 26 lutego 2020, 04:29

Kiedy nasi podpisywali umowy wersji szkolno-bojowej jeszcze nie było.

luka
środa, 26 lutego 2020, 03:01

Bo chociaż nasi politycy bardzo się starają to jednak nie jesteśmy jakąś "bananową" republiką czy krajem trzeciego świata żeby zamiast pełnoprawnych myśliwców kupować jakieś kukuruźniki i mówić że to to samo.

bender
środa, 26 lutego 2020, 12:14

W punkt! 10/10

Piotrek P.
wtorek, 25 lutego 2020, 20:31

Bo są tańsze?

Gnom
środa, 26 lutego 2020, 09:01

Nie, bo wtedy innych nie było, a i dziś dostępność tych uzbrojonych jest wątpliwa.

Pjoter
wtorek, 25 lutego 2020, 19:47

Są tacy co troszkę myślą są

JASIO co wie
wtorek, 25 lutego 2020, 19:41

Samolot w sam raz na misję gdzie koszt przekłada się na efekt ,samolot jest tańszy w eksploatacji od F-16 w wydaniu polskim 63% a kosztuje ponad połowę co. F-16 tj 57% wartości potrafi wszystko gdzie jego resurs wynosi 12,5tyś godzin a F-16 wynosi 8tyś godzin gdzie Izrael w/w maszyną zmodernizowaną pod siebie (radar od F-16) stosuje z lekkimi 40 kg bombami szybującymi w strefach swoich interesów łącznie z wypadami nad Syrię ..samolot który świetnie uzupełniały zadania sił powietrznych Wojska Polskiego tj misyjne ,obrony wybrzeża ,patrolowe czy nawet będąc w dyżurach bojowych ochrony granic mając odpowiednie efektory mógłby się nawet konfrontować z samolotami ponadnadźwiękowymi

bender
środa, 26 lutego 2020, 12:13

Balon z odpowiednimi efektorami też mógłby się konfrontować z prawdziwymi WSB. To kompletnie zły pomysł z uzbrojonym Masterem.

oloo
środa, 26 lutego 2020, 11:55

połowę tańszy ale w realnym boju odstrzelony będzie jak zwykła kaczka

niuk
środa, 26 lutego 2020, 13:46

Pełna zgoda, natomiast nie każde zadanie jest zadaniem bojowym. Są jeszcze dwa aspekty na które trzeba spojrzeć: 1) 16 samolotów szkolnych to skromna liczba, w szczególności jeśli mamy ambicje stworzyć ośrodek szkoleniowy dla państw tzw. wschodniej flanki NATO. Kilka z nich kupuje F-16 mając bardzo ograniczone własne możliwości szkoleniowe, więc współpraca nie jest czymś nierealnym. 2) Su-22 odgrywają rolę przeciwnika dla OPL. Wykorzystanie w tej roli F-16 lub F-35 będzie potężnym marnotrawstwem.

jm
wtorek, 25 lutego 2020, 18:49

Baku to blisko z Moskwą było jak musiało w czasach ZSRR. Ale przecież to są pobratymcy Turków i wcale nie ma zdziwienia z kim teraz kontakty utrzymuja.

Tweets Defence24