Marynarze ćwiczą wojnę podwodną

26 maja 2020, 12:21
leo_5257
Fot. kpt. mar. Anna Sech, st. chor. sztab. mar. Piotr Leoniak

Jak poinformował rzecznik prasowy 3. Flotylli Okrętów kmdr ppor. Radosław Pioch załoga okrętu podwodnego ORP Bielik przeprowadziła w zanurzeniu na wodach Zatoki Gdańskiej ćwiczenia w zakresie prowadzenia ataków torpedowych, współpracy z okrętami nawodnymi i uchylania się od ataków przeciwnika.

Jednym z głównych zadań wykonywanych przez okręty podwodne na morskich szlakach komunikacyjnych podczas faktycznych działań bojowych są ataki torpedowe. Ten element walki podwodnej okręt ćwiczono także teraz. W sytuacji zagrożenia, atak z użyciem broni podwodnej musi być przeprowadzony bezbłędnie, a do tego potrzebna jest sprawna współpraca wszystkich członków załogi okrętu. Podczas rzeczywistego alarmu bojowego nie ma miejsca na wątpliwości, dlatego podczas każdego wyjścia załoga okrętu podwodnego wykonuje kilka pozorowanych ataków torpedowych, aby podtrzymać właściwe nawyki.

Kolejnym elementem szkolenia była symulowana walka okrętu podwodnego ORP Bielik z fregatą rakietową ORP Gen. K. Pułaski. W sytuacji rzeczywistego konfliktu na morzu fregata rakietowa i okręt podwodny są naturalnymi przeciwnikami.

Tego typu manewry przygotowują polskie okręty do prowadzenia działań zapewniających bezpieczeństwo na międzynarodowych drogach transportu morskiego przechodzących przez polską wyłączną strefę ekonomiczną. W ten sposób marynarze gdyńskiej flotylli doskonalą swoje umiejętności na wypadek faktycznych operacji bojowych oraz ćwiczeń na szczeblu krajowym i międzynarodowym.

Duża autonomiczność i nieograniczona dzielność morska okrętów podwodnych umożliwia ich wykorzystanie w dużej odległości od macierzystych baz morskich. Dzięki temu okręty podwodne jako pierwsze zdolne są do wykrywania i rozpoznawania wczesnych symptomów działań wojennych z dala od morskiej granicy państwa.

Główne zadania okrętów podwodnych to przede wszystkim zwalczanie okrętów nawodnych i transportowców przeciwnika, zwalczanie okrętów podwodnych, prowadzenie rozpoznania i transport grup specjalnych. Okręty podwodne osłaniają przejścia ważnych pod względem operacyjnym bojowych zespołów okrętowych oraz linie komunikacyjne państwa. Działanie okrętu podwodnego charakteryzuje skrytość i mobilność, dlatego może być on wykorzystany do działań antyterrorystycznych poprzez skryty przerzut jednostek specjalnych w rejon działań. Okręty podwodne wykonują również zadania stawiania min i przerywania zagród minowych.

Zgodnie z założeniami taktycznymi samo prawdopodobieństwo obecności okrętu podwodnego w rejonie wymaga od sił przeciwnych zaangażowania nawet do stu okrętów i śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych. Jeden okręt podwodny jest w stanie efektywnie zablokować nawet dużą bazę morską. W aspekcie zadań sił sojuszniczych okręty podwodne współdziałają ze stałymi zespołami okrętów NATO oraz z okrętami klasy fregata i korweta. Okręty podwodne są współcześnie jednym z najdroższych środków bojowych na morskim teatrze działań.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
ursus
środa, 27 maja 2020, 18:51

Należy całkowicie odejść od koncepcji MW na rzecz Sił Obrony Wybrzeża w skład których wejść powinny dwie (góra trzy) MJR, śmigłowce i samoloty ZOP, OPL, środki rozpoznania: drony, samoloty, satelity, boje sonarowe. Na Bałtyku są trzy wyspy które, na drodze porozumień międzynarodowych, należy trwale odpowiednio obstawić. Na jednej z tych koło Estonii powinien stacjonować nasz NDR, oczywiście broniony przed atakiem z powietrza (np. przez dwie sojusznicze fregaty/korwety). Trzeba mieć świadomość na co się porywamy, bo jeśli MON pozyska jakiekolwiek fregaty, to nasi sojusznicy będą chcieli zaangażować nas w niedalekiej przyszłości w konflikt na Morzu... Południowochińskim. Holowniki, niszczyciele min, więc teraz czas na instynkt samozachowawczy.

Xzibit
środa, 27 maja 2020, 18:07

Te wraki bez żadnej wojny same zatoną to wstyd żeby Polscy marynarze pływali na takim szrocie.Ale co tam niedługo zamienimy 50 letnie wraki na 30-sto letni szrot ze Szwecji.Modernizacja według dojnej zmiany

Żarty
środa, 27 maja 2020, 14:22

Tego rodzaju manewry przygotowują... polskie okręty...? To my mamy jakieś okręty?? Liczba mnoga??

Bosmanz Pucka
środa, 27 maja 2020, 12:32

Pływać po starym niemieckim poligonie morskim w zatoce gdańskiej To WSTYD

beryl
środa, 27 maja 2020, 12:22

Niech się nie ośmieszają i zatopią te kobeny. Na złom nawet to się nie nadaję. Tyle wyszło z zakupu 3,4 łodzi podwodnych w programie ORKA. Gdzie te francuskie okręty pytam się?

niewidzialny Tryton
środa, 27 maja 2020, 10:49

Kobbeny na cokoły !

zbychu
środa, 27 maja 2020, 10:01

No nie róbcie sobie tzw jaj z czytelników. Może jeszcze skrycie dopłynoł do Elbląga.

Marines
środa, 27 maja 2020, 05:28

Co ja widzę, wszyscy nagle jak się na sztuce wojny znają... typowe dla Polaków każdy wielki znawca a nawet w wojsku nie był

Lucius
środa, 27 maja 2020, 02:24

Ja rozumiem, że to dzieje się na sucho w jakiejś sali gimnastycznej lub na łące albo w lesie.

adam
środa, 27 maja 2020, 01:46

"Jeden okręt podwodny jest w stanie efektywnie zablokować nawet dużą bazę morską" - Pewnie Rosja ma już pełne pory, bo Kobbeny wypłynęły na manewry.

Lechu
środa, 27 maja 2020, 01:43

Klękajcie narody, nadchodzimy.

Stary żołnierz
środa, 27 maja 2020, 00:39

Gdybym nie mial za sobą ponad 26 lat służby, to bym uwierzył w tę historię o ćwiczeniach MW, ale nie wierzę. Kilka egzemplarzy zdolnych do wyjścia na wody międzynarodowe (Atlantyk) to nie jest zdolność obronna wybrzeża, to pic dla maluczkich PiSu. Z resztą to ich nie interesuje. Najważniejsze jest 500+, 300+ i inne frukta... Oni do wojska nie pójdą, a gdyby jakiś niepokój, to wsiądą w swoje 20-letnie VW i zwjeją do zachodnich części Europy, bo problemy są na wschodzie...

Jedyny Mądry
środa, 27 maja 2020, 02:28

A po kiego grzyba nam jednostki zdolne wypłynąć na Atlantyk i tam walczyć? Wody międzynarodowe to np. Bałtyk i Morze Północne, a nie tylko Atlantyk, co mamy kolonie zamorskie, terytoria zamorskie, z których ściągany konieczne do funkcjonowania państwa zasoby, że potrzebujemy oceanicznych jednostek do ich obrony jak i szlaków komunikacyjnych? Podstawowym teatrem działań naszej MW jest Zatoka Gdańska i południowe rejony Bałtyku, na tym teatrze działań doskonale się spisują małe, szybkie i silnie uzbrojone jednostki, a nie duże oceaniczne okręty! Znowu mam brnąć w ten absurd z II RP i budować wielkie, drogie oceaniczne jednostki, które już w pierwszych dniach wojny zostaną zniszczone?

oskarm
środa, 27 maja 2020, 13:56

@Jedyny Mądry - a skąd do Polski przypływa ropa i gaz? Bezpieczeństwo kraju to nie tylko czas Wojny. Już zapomniałeś co się kilka miesięcy temu działo na Zatoce Perskiej czy rok wcześniej na Morzu Czerwonym? A może Rosjanie już "naprawili" ropociąg do Możejek czy zwrócili wrak Tupolewa? Do tego proponuje uzupełnić wiedzę techniczna o dzisiejszych systemach walki na morzu. Z małych szybkich rezygnuje nawet Finlandia, która ma najlepsze warunki na świecie do działania takich okrętów. Finowie rezygnację argumentuje tym, że: przy dzisiejszej technice brak jest korelacji między rozmiarami jednostki a zdolnościami wykrycia jej przez radary i w podczerwieni; duży okręt zachowuje zdolności do długotrwałego działania przy złej pogodzie; większy okręt większa ma odporność po trafieniu; większy okręt może realizować szeroki wachlarz misji od pomocy humanitarnej do wojny pełnoskalowej.

tagore
wtorek, 26 maja 2020, 22:20

Trudno się odnieść do tekstu ,stan techniczny to enigma.

Olo
wtorek, 26 maja 2020, 21:17

Ćwiczą II wojnę, nawet sprzęt mają prawie z epoki.

chateaux
wtorek, 26 maja 2020, 20:41

Duza autonomicznosc Kobenow? Z 8 torpedami? Przypominam ze autonomicznosc okretu, to zdolnosc okretu do nieprzerwanego przebywania w morzu, bez koniecznosci uzupelniania zapasow. Jaka wiec autonomicznosc moze miec okret z zaledwie dwoma jednostkami ognia, a wlasciwie jedna, jesli za jednostke ognia liczyc pelna jednorazowa salwe?

ryba
środa, 27 maja 2020, 00:18

duża autonoiczność to okres jaki dana jenostka może przebywać w rejsie bez usupełniania zapasów .Dla poszczególnych jednostek te czasookresy sa różne a zapas broni nie ma tu wiekszego znaczenia skoro dana jenostka została zaprojektowanan np do czterech ataków ( jak wymienione kobbeny) Wiekszość czasu okret przebywa w ukryciu oczekujac na przepływajace okrety przeciwnika po tym czasie wraca i uzupełnia zapasy jedzienia i paliwa i wychodzi dalej oczekiwać nieprzyjaciela nie zas wpływa do wrogiego portu bo koniecznie musi wystrzelic wszystko co ma na pokładzie .Specyfikcja określa taktyke lub taktyka określa specyfikacje tak i tak jest dobrze wiec nie ma co beczeć ważne żeby nasze okręty nie musiały uciekać do Anglii jak to juz wcześniej bywało.

Jabadabadu
wtorek, 26 maja 2020, 20:37

Kobben kontra OHP. Powalające. Muzeum kontra skansen. I tylko marynarzy żal.

poważnie
wtorek, 26 maja 2020, 20:25

Radziłbym jednak zaczekać na Ratownika.

x
wtorek, 26 maja 2020, 18:53

Kazdy z marynarzy tego op powinien dostac odznaczenie za odwage.

Olo
wtorek, 26 maja 2020, 18:38

Rozumiem, ze to w ramach jakiejs historycznej inscenizacji?

Admirał Gawrona
wtorek, 26 maja 2020, 17:26

Cel manewrów z koordynowane ucieczki na pontonach i kajakach, od linii brzegowej pieszo. Dziękuję!

Roman
wtorek, 26 maja 2020, 16:43

Ciekawe czy te ćwiczenia były prowadzone w środkowej części zatoki Gdańskiej gdzie głębiny nawet przekraczają 100 m (!) czy też dla bezpieczeństwa okrętu podwodnego i jego załogi na płytszych wodach np na redzie Oksywia?

x
wtorek, 26 maja 2020, 16:34

Konserwator zabytkow sie zgodzil?

Qpa
wtorek, 26 maja 2020, 16:33

Z tego co mi wiadomo strach się tym zanurzyć bo nie może samo wpłynąć

KrzysiekS
wtorek, 26 maja 2020, 15:48

Lol to my mamy MW? A nie przepraszam etatów dobrze płatnych nawet sporo gorzej z okrętami.

Sebas
wtorek, 26 maja 2020, 15:43

Polskich okrętów podwodnych nie będzie już w ciągu I kwadransa ataku Rosji. Załogi wiedzą o tym?

Rzyt
wtorek, 26 maja 2020, 15:33

Ćwiczą tonięcie? Buahaha nie no śmiechu warte może total kreig wprowadzi mw buahaha...ćwiczcie uniki przed iskanderami lepiej

rob ercik
wtorek, 26 maja 2020, 15:12

do tej flotylli brakuje tylko ORP Blyskawica …

Bobi
wtorek, 26 maja 2020, 15:08

Patrząc na naszą flotę podwodna, to oni mogą ćwiczyć najczęściej tylko okręt na dnie i akcje ratownicza.

Ginawa
wtorek, 26 maja 2020, 14:52

Czyli jeden możne prowadzić działania pod wodą. Dobrze. Jak pozostałe ?

Hydaspes
wtorek, 26 maja 2020, 22:02

Reszta pewnie też się może zanurzyć, ale tylko raz.

Granatowy
wtorek, 26 maja 2020, 14:37

Odbieram to wzmożenie jako przygotowanie do przejęcia pierwszej jednostki "dziurozapychacza" (A17) może nawet i w przyszłym roku. Oby to przejęcie nastąpiło jak najrychlej!

Tweets Defence24