Rok połowicznej modernizacji [ANALIZA]

30 grudnia 2019, 12:40
F35 LK
Fot. Master Sgt. Eric Burks/USAF

Mijający rok nie przyniósł przełomu, jeśli chodzi o najważniejsze programy modernizacyjne Sił Zbrojnych RP i kluczową reformę systemu pozyskiwania sprzętu. Choć udało się sfinalizować wiele ważnych postępowań, to większość programów modernizacyjnych nadal pozostaje opóźniona. 

W 2019 roku podpisano szereg ważnych umów, dotyczących modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP. Ich realizacja pozwoli wzmocnić zdolności, jeśli chodzi o flotę śmigłowcową Wojsk Specjalnych i Marynarki Wojennej, czy szeroko pojmowaną artylerię. Jednakże, w zasadzie żadna z nich nie przyniosła przełomu, w przypadku największych bolączek Wojska Polskiego, takich jak obrona powietrzna, czy przeciwpancerna. Priorytetem MON stał się zakup myśliwców F-35, jednak sposób pozyskania tych maszyn, jak i wpływ „przyspieszenia” programu Harpia na inne projekty (w szczególności obawy przed wydrenowaniem środków), budzą duże kontrowersje.

Mijający rok to również nowy Plan Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035, pierwszy na taką długą perspektywę budżetową. Nie udało się natomiast zrealizować zapowiedzi reformy systemu pozyskiwania sprzętu. Jaki był więc rok 2019 w kwestii modernizacji?

  1. Harpia wstrzymuje Wisłę i Narew. Przyspieszenie programu myśliwca nowej generacji Harpia powoduje odkładanie w czasie decyzji o realizacji kolejnych, kluczowych etapów budowy naziemnej obrony powietrznej - drugiej fazy systemu Wisła i programu Narew, choć konfiguracja II fazy Wisły pierwotnie miała być znana w 2018 roku (nadal nie jest), a Narew jest deklarowanym priorytetem MON.W 2019 roku nie sfinalizowano też umów wykonania zobowiązań offsetowych z koncernem Raytheon za pierwszą fazę (z Lockheed Martin udało się podpisać je jeszcze w marcu). Obecnie trwają natomiast negocjacje umowy dotyczącej myśliwca F-35. Prawdopodobnie zostanie ona zawarta na początku 2020 roku. Jak niedawno informował Defence24.pl, resort obrony rekomenduje pozyskanie F-35 bez offsetu, co ma przynieść ponad miliard dolarów oszczędności. Pomimo tego, zakup F-35 to jedna z najbardziej kosztownych inwestycji. Choć maksymalna wartość umowy – notyfikowana na poziomie 6,5 mld USD – zostanie zapewne znacznie obniżona w negocjacjach, to do wartości umowy głównej trzeba doliczyć wydatki na infrastrukturę, uzbrojenie, w perspektywie także utrzymanie sprzętu w cyklu życia. To właśnie przyspieszony F-35 powoduje wstrzymanie dalszych kroków w zakresie modernizacji naziemnej obrony powietrznej, niezbędnej przecież – w polskich warunkach – do skutecznego wykorzystania lotnictwa i osłony baz, w których operuje, i do których będą kierowane jednostki sojuszniczego wzmocnienia. 2019 rok upłynął bez kluczowych decyzji dla drugiej fazy programu obrony powietrznej Wisła, - bez której – co podkreślmy – Polska będzie mieć jedynie namiastkę nowoczesnej obrony, i z sektorowymi radarami (bez integracji polskich stacji wczesnego ostrzegania). To zaledwie jeden z sześciu dywizjonów rakietowych Sił Powietrznych (pozostałe mają system Newa-SC i nie wiadomo co je zastąpi). Dla porównania, lotnicy mają dziś trzy eskadry F-16, a po wprowadzeniu negocjowanych F-35 przezbrojonych będzie pięć z sześciu eskadr.  Wracając na moment do Wisły, w USA zapadła za to decyzja w sprawie wyboru radaru Raytheon w programie LTAMDS (przyszłego radaru dla systemu IBCS/Patriot w US Army), co wyeliminowało jedną z ważniejszych obiektywnych przeszkód w realizacji programu. MON nie podjął również żadnych decyzji w sprawie systemu krótkiego zasięgu Narew (włącznie z wyborem efektora, czy konfiguracji systemu dowodzenia). To oznacza, że oba te programy opóźniają się po raz kolejny. Pojawia się więc pytanie, czy decyzja o pilnym procedowaniu zakupu F-35 (podjęta m.in. w związku z wypadkami samolotów MiG-29 i przerwą w lotach tych maszyn, zakończoną w listopadzie br.) była słuszna, patrząc na szeroki zakres potrzeb. Pojawiały się informacje o możliwości finansowania pozyskania F-35 spoza budżetu MON (co byłoby bardzo korzystnym rozwiązaniem), ale żadnych decyzji w tej sprawie nie podjęto. Nawet, jeśli w PMT w perspektywie do 2035 roku są środki na wszystkie trzy programy (m.in. dzięki zakładanemu wzrostowi udziału wydatków obronnych w PKB, jak i samego PKB), to odkładanie w czasie modernizacji obrony powietrznej stanowi bardzo poważne ryzyko dla skuteczności całych SZ RP.
  2. „Wyspowa” modernizacja. W pierwszej połowie 2019 roku zawarto kilka kontraktów na dostawy nowoczesnego sprzętu dla Wojska Polskiego. To przede wszystkim śmigłowce dla Wojsk Specjalnych (Black Hawk) i Marynarki Wojennej (AW101), jak i system artylerii rakietowej HIMARS. Wiropłaty zostały pozyskane w ramach postępowań prowadzonych w trybie pilnej potrzeby operacyjnej, od polskich spółek koncernów Lockheed Martin (PZL Mielec) i Leonardo (PZL Świdnik). Maszyny dla Wojsk Specjalnych zostały już dostarczone, a w przyszłym roku osiągną docelową konfigurację wyposażenia. Oba typy śmigłowców to nowoczesne rozwiązania, zapewniające wzrost zdolności bojowych. Nie zmienia to faktu, że zakontraktowano zaledwie osiem generacyjnie nowych śmigłowców (z opcją na dalsze cztery Black Hawki). Wymiana istniejącej floty staje się coraz pilniejszym zadaniem, i nie zmieni tego przygotowywana modernizacja Mi-24 czy W-3. Pilnej realizacji wymaga program śmigłowca uderzeniowego Kruk, ale też pozyskanie maszyn wielozadaniowych, które muszą zastąpić Mi-2, ale i – przynajmniej częściowo – Mi-8. Na razie jednak nie podjęto w tym celu konkretnych kroków, choć nowy PMT obejmuje program „Śmigłowce wsparcia bojowego, zabezpieczenia i VIP”. Można więc odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z „wyspową” modernizacją floty śmigłowców, gdzie wprowadzane są w niewielkich ilościach maszyny specjalistyczne, ale lwią część starzejącej się floty nadal stanowią śmigłowce posowieckie. Kolejną kwestią jest zakup systemu artylerii rakietowej HIMARS. W lutym ubiegłego roku podpisano umowę na zakup jednego dywizjonu w konfiguracji amerykańskiej, co zapewni WP zdolności rażenia artylerią rakietową na dystansach do 300 km. Pozyskano jednak system „z półki”, w konfiguracji amerykańskiej, podczas gdy pierwotnie program Homar zakładał zakup większej liczby sprzętu, w konfiguracji dostosowanej do specyficznych potrzeb SZ RP, od konsorcjum polskich spółek z partnerem zagranicznym zapewniającym transfer technologii. Prowadzone od 2015 roku postępowanie zostało jednak anulowane, według MON, z uwagi na zbyt wysokie koszty.
  3. Amunicja – zakupy i inwestycje. W bieżącym roku miało miejsce kilka wydarzeń, które mogą istotnie i pozytywnie wpłynąć na zaopatrywanie Wojska Polskiego w nowoczesną amunicję i systemy rakietowe. We wrześniu podpisano umowę na dostawę pierwszej partii pocisków rakietowych Feniks do wyrzutni WR-40 Langusta, dzięki czemu zyskają one docelową donośność. W drugiej połowie roku poinformowano też o pomyślnych wynikach testów ppk Pirat. Wdrożenie tego pocisku, zunifikowanego z będącą na zaawansowanym etapie polską amunicją precyzyjnego rażenia do systemów Krab i Rak, może znacząco wzmocnić obronę przeciwpancerną SZ RP. Budująca te systemy – we współpracy z odpowiadającym za systemy naprowadzania Telesystem-Mesko, spółka Mesko przedstawiła też koncepcję pocisku przeciwlotniczego Piorun 2, który może wejść na wyposażenie zestawów Poprad, skokowo zwiększając ich potencjał. W listopadzie z kolei poinformowano o zawarciu umowy dotyczącej dokapitalizowania Mesko kwotą 400 mln zł, co ma pozwolić na realizację inwestycji dotyczących produkcji prochów wielobazowych, ale też technologii rakietowych. Odtworzenie możliwości produkcji prochów wielobazowych w Mesko to krok w kierunku umożliwienia suwerennych a zarazem skutecznych dostaw nowoczesnej amunicji, tak potrzebnej polskiej armii. To jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji. W grudniu bieżącego roku podpisano z kolei kilka dużych umów na zakupy amunicji: do broni strzeleckiej w standardzie NATO (5,56 mm i 9 mm Parabellum), do KTO Rosomak, do BWP-1 i do haubic Krab, o wartości łącznie ponad miliarda złotych. Chyba najważniejsza jest ta ostatnia. WP otrzyma największą w historii partię 24 tys. pocisków odłamkowo-burzących do nowo wprowadzanych haubic Krab, a ich producent opanował kolejne etapy polonizacji technologii, co zapewnia bezpieczeństwo dostaw. Polski przemysł amunicyjny może więc zaliczyć ten rok do udanych, i to nie tylko jeśli chodzi o samą wartość kontraktów, ale i prace rozwojowe oraz inwestycje. Można mieć nadzieję, że zaowocuje to w ciągu kilku lat wprowadzeniem do oferty nowych typów amunicji, także tej precyzyjnej.
  4. Na lądzie bez przełomu. Jeśli chodzi o modernizację Wojsk Lądowych, można postawić tezę, że – choć programy modernizacyjne były kontynuowane – to rok 2019 upłynął bez przełomu. W lipcu 2019 roku podpisano umowę na remont z modyfikacją czołgów T-72M1, a pierwsze czołgi przekazano pod koniec br. Zakres prac na czołgach, poza przywróceniem sprawności, ograniczono jednak do wymiany systemu łączności i środków obserwacji, jak i kilku mniejszych usprawnień. Na razie nie zakupiono nowej amunicji (choć ta jest planowana), czołgi nie otrzymały też nowej armaty, stabilizacji i pancerza reaktywnego, czy systemu kierowania ogniem. Przyznane fundusze wystarczyły jedynie na płytką modyfikację. Jeśli będą dodatkowe środki, dodatkowe funkcjonalności będzie można na bieżąco wprowadzić, także w trakcie trwania programu. Na razie jednak WP otrzymuje więc sprawne czołgi, przeznaczone m.in. dla nowo formowanych jednostek podlegających 18. Dywizji Zmechanizowanej, ale ich zdolności rosną w dalece niewystarczającym stopniu. W ciągu roku zakupiono również m.in. dodatkowe moździerze Rak i wozy amunicyjne. Nie udało się natomiast sfinalizować postępowania na Rosomak BMS, nie podpisano też umowy na mini-bezzałogowce Wizjer. Drony FlyEye zakupiono natomiast dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Zarówno do WOT, jak i do Wojsk Lądowych trafi natomiast nowa broń strzelecka (zamówiono dodatkowe karabiny Grot oraz pistolety VIS 100). Wojsku nie udało się też kupić pojazdów 4x4 w programach Pegaz i Mustang, niepowodzeniem zakończyły się również próby zakupu większej liczby prostszych samochodów 4x4 w programie zwanym „Małym Mustangiem” za pośrednictwem 2. Regionalnej Bazy Logistycznej. Oddzielnego potraktowania wymaga natomiast kwestia broni przeciwpancernej. Wciąż nie udało się sfinalizować zakupu generacyjnie nowych granatników przeciwpancernych i ppk dla wojska. W związku z decyzją o odtworzeniu w Suwałkach pułku artylerii przeciwpancernej, rozpoczęto realizację programu Ottokar-Brzoza, mającego doprowadzić do wdrożenia nowego niszczyciela czołgów. System ma powstać z dużym udziałem krajowego przemysłu, na razie jest jednak w fazie analiz. MON zawnioskował natomiast o dostawę partii pocisków przeciwpancernych Javelin na potrzeby WOT. Pomimo tych kroków należy zauważyć, że obrona ppanc. pozostaje jednym z najbardziej zaniedbanych obszarów modernizacji SZ RP, a najważniejszych postępowań nadal nie udało się sfinalizować.
  5. Marynarka Wojenna. W 2019 roku miało miejsce kilka ważnych wydarzeń, jeśli chodzi o modernizację Marynarki Wojennej. Po pierwsze, wprowadzono w końcu do służby budowaną, przez 18 lat najpierw jako jednostka z silnym uzbrojeniem rakietowym, a następnie jako okręt patrolowy korwetę Ślązak. Wbrew pozorom to istotne wydarzenie dla MW, Ślązak jest bowiem dobrze przygotowany do działań w czasie pokoju i kryzysu, w tym także misji ekspedycyjnych, a te stanowią lwią część zadań Marynarki Wojennej. W br. kontynuowano także realizację programu niszczycieli min Kormoran II (pierwszy z dwóch zamówionych okrętów seryjnych został zwodowany, odbyło się cięcie blach pod drugą jednostkę), jak i program Holownik. W br. nie podjęto natomiast decyzji dotyczących budowy nowych okrętów bojowych dla Marynarki Wojennej: ani jeśli chodzi o jednostki nawodne (program Miecznik), ani jeśli chodzi o jednostki podwodne (program Orka). W tym ostatnim przypadku MON zadeklarował jedynie pod koniec listopada, że rozpoczęto negocjacje ze stroną szwedzką w zakresie rozwiązania pomostowego, o czym Defence24.pl informował jako pierwszy. Chodzi o pozyskanie używanych okrętów typu A17 w wersji zmodernizowanej, z napędem AIP. Nie wiadomo jednak, czy wysiłki te zakończą się powodzeniem. Z MW wiąże się też zakup śmigłowców AW101, niemniej potrzeby lotnictwa morskiego są znacznie szersze i obejmują również nowe maszyny pokładowe oraz morskie patrolowe.
  6. Zmiany systemu zakupów sprzętu. MON od dawna deklaruje, że priorytetem jest wprowadzenie zmian w systemie pozyskiwania sprzętu, powszechnie uznawanym za rozproszony i nieefektywny. To jedna z przyczyn opóźnień w programach modernizacyjnych, także tych mniej skomplikowanych, niż największe, wielomiliardowe projekty (vide Mustang). W 2019 roku nie ujawniono jednak projektu ustawy ws. Agencji Uzbrojenia, ani Narodowej Polityki Zbrojeniowej – przygotowywanego od 2017 roku dokumentu, który ma stanowić podstawę dla systemowych zmian. Można więc powiedzieć, że w zakresie reformy systemu pozyskiwania sprzętu nie odnotowano widocznych dla obserwatora z zewnątrz postępów, choć przygotowania trwają. Z drugiej strony, w bieżącym roku uporządkowano w dużym stopniu proces planowania modernizacji. Na początku 2019 roku przyjęto Plan Modernizacji Technicznej w perspektywie do 2026 roku. To jedno z ważniejszych zadań, jakie postawił sobie minister Błaszczak po objęciu urzędu, a jego realizacja umożliwiła składanie zamówień z terminem płatności wykraczającym poza 2026 rok. Jesienią przyjęto jednak kolejny, nowy PMT do 2035 roku. Ten plan został po raz pierwszy przygotowany w nowej, 15-letniej perspektywie, co powinno ułatwić realizację dużych programów. Plan jest ambitny – zakłada wydanie nawet ponad 520 mld złotych na modernizację, i został przyjęty przed terminem, co dobrze świadczy o dyscyplinie procesu programowania rozwoju Sił Zbrojnych. Z drugiej strony, proporcjonalnie najwięcej środków przeznaczono na końcowy okres realizacji Planu, a jego założenia są mocno optymistyczne oraz zależne od spełnienia prognoz co do poziomu wydatków obronnych, ale i sytuacji gospodarczej i finansów publicznych. Kilka słów należy też poświęcić przemysłowi obronnemu. Na pewno „in plus” należy zaliczyć wspomniane kontrakty i inwestycje, szczególnie te dotyczące zaplecza amunicyjnego. Pod koniec roku doszło jednak do zmiany w nadzorze właścicielskim – będzie je sprawował nie jak dotychczas MON, a Minister Aktywów Państwowych. Wcześniej wobec takiej perspektywy krytycznie wypowiadali się przedstawiciele związków zawodowych zbrojeniówki, jednak na pełną ocenę zmian przyjdzie jeszcze czas. Zmiana systemu nie musi jednak oznaczać większych modyfikacji w funkcjonowaniu spółek.
Nie wiadomo, co zastąpi zestawy Newa w pięciu z sześciu dywizjonów rakietowych obrony powietrznej. Fot. Daniel Andalukiewicz/http://3wbrop.wp.mil.pl/
Nie wiadomo, co zastąpi zestawy Newa w pięciu z sześciu dywizjonów rakietowych obrony powietrznej. Fot. Daniel Andalukiewicz/http://3wbrop.wp.mil.pl/

Powyższe punkty stanowią przegląd wybranych, najważniejszych zagadnień dotyczących procesu modernizacji Sił Zbrojnych w 2019 roku. Jak go ocenić? Z jednej strony, w mijającym roku podpisano co najmniej kilka dużych umów dotyczących modernizacji, przekładających się na wzmocnienie zdolności bojowych (do wymienionych powyżej trzeba też dodać np. kontrakt na radary Bystra). Udało się też przygotować i zatwierdzić dokumenty tworzące harmonogram tej modernizacji do 2035 roku. Z drugiej strony, w najważniejszych programach nadal notowane są coraz większe opóźnienia i – poza decyzją o przyspieszeniu realizacji programu Harpia i pozyskaniu F-35 – w br. nie odnotowano w tym zakresie przełomu, a przecież na rozstrzygnięcie czekają chociażby programy Narew i II faza Wisły, bez których trudno będzie zapewnić warunki do operowania lotnictwa (również myśliwców V generacji) w wypadku zagrożenia. Nie zdołano też wdrożyć reformy systemu pozyskiwania sprzętu. 

O ile więc nie ulega wątpliwości, że rok 2019 był ważny dla modernizacji, i że była ona realizowana, o tyle nie można powiedzieć że proces ten był prowadzony w sposób kompleksowy. Niektóre programy były z różnych powodów blokowane, także przez niewydolność systemu zakupów, inne – prowadziły do pozyskania jedynie niewielkiej liczby nowoczesnego wyposażenia, albo – jak w wypadku remontów i modyfikacji T-72 – zapewniały ograniczony wzrost zdolności. Można więc postawić tezę, że rok 2019 był rokiem „połowicznej” modernizacji. Aby proces modernizacji mógł być realizowany w sposób kompleksowy, niezbędne jest przeprowadzenie reformy systemu pozyskiwania sprzętu i przełamanie impasu w kluczowych programach. Warto też zastanowić się nad tym, czy nie należałoby podwyższyć budżetu na modernizację szybciej, niż przewiduje to harmonogram zawarty w ustawie o modernizacji technicznej, przebudowie i finansowaniu Sił Zbrojnych. Mówili o tym – jeszcze w 2018 roku – i prezydent Duda i minister Błaszczak. Jeżeli tego rodzaju kroki nie zostaną podjęte, to może się okazać iż Wojsko Polskie nie będzie mogło równolegle wzmacniać swojej liczebności i modernizować się technicznie w adekwatnym zakresie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 169
Reklama
Komentator
sobota, 11 stycznia 2020, 10:06

Niby taka modernizacja a w rankingu światowym tylko spadamy od przejęcia władzy przez Błaszczaka

tozi
wtorek, 7 stycznia 2020, 03:22

Zakup F-35 jest bardzo potrzebny, ale to... potrwa. Mimo iż do tej pory, nie byłem zwolennikiem Saaba JAS 39 Gripen (choć to ładny samolot), z powodu że jest to słabsza maszyna od F-16. To sądzę, że powinniśmy wejść we współpracę z Saabem, kupić licencję i zacząć stopniowo rozwijać produkcję w kraju (tak jak to jest z Rosomakiem). Pozwoli to nie tylko utrzymać miejsca pracy czyli kompetencje i zdolności w tak nowoczesnym przemyśle, ale w znaczący sposób je rozwinąć dzięki transferowi technologii. Amerykanie nic takiego nam nigdy nie dadzą i nie zaproponują (to sknery i liczygrosze, dbający TYLKO o swój interes - to smutna, ale zrozumiała prawda, taka jest i nie ma szans na zmianę polityki USA! money ). A potrzebujemy DUUUŻO samolotów, i w tym momencie historii, to jedyne sensowne wyjście. I cenowo i perspektywicznie dające najwięcej korzyści przemysłowi lotniczemu (tak wiem że prawie nic nie ma, bośmy sobie posprzedawali zakłady lotnicze - ehh...co za debilny pomysł!). Sądzę że Saab będzie zainteresowany tak znaczącym rozwinięciem współpracy, zawsze to deklarowali. Przy takich problemach z częściami do F-16 i takiej ilości uziemionych maszyn po prostu nie mamy wyjścia. Tylko darujmy sobie te pier.....ne "zaproszenia do dialogu technicznego, analizy techniczno koncepcyjne, zapytania ofertowe i fazy analityczno-koncepcyjne" IU. NIE MA NA TO CZASU!

polo
piątek, 3 stycznia 2020, 10:44

chcemy kupować F-35 a nie obronimy nawet lotniska, tragedia

Polarny Miś
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:33

Makieta f35 BEZCENNA Najlepszy prezent dla Polski 2020 Bo nic innego nie będzie

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:30

Rok połowicznej modernizacji bua ha ha!!! to ile wydali na modernizacje techniczną 50 % pkb że im się udało zrobić połowę modernizacji czy może połowę analiz zrobili ?!

Robin
czwartek, 2 stycznia 2020, 17:45

Odtworzenie możliwości produkcji prochów wielobranżowych. Kto to zlikwidował?

BUBA
środa, 1 stycznia 2020, 21:57

Jaka modernizacja?............................................................................................................................................... Po serii katastrof zmodernizowanych i wyremontowanych w latach 2011/2014 MiGów-29 do latania powróciło raptem 5 samolotów - efekt 4 lat MON panów M i B, dwa Kobeny wycofane, ORP Orzeł nie nadaje się do prowadzenia walki, OHP Kościuszko i Puławski wchodzą w 40 rok eksploatacji w zasadzie w stanie oryginalnym z dnia zwodowania, programy budowy polskich systemów OPL uwalone, polski niszczyciel czołgów na podstawie Andersa - temat nawet nie podejmowany, brak rozwiązań w sprawie IFF mod 5 -żaden problem, po co IFF? Za Defence: po 1 lipca 2020 r. w Siłach Zbrojnych RP w modzie 5 będą mogły pracować prawdopodobnie tylko samoloty F-16, niektóre samoloty MiG-29 (ale tylko w trybie „odpowiedź” bez możliwości „zapytania” – a więc użycia uzbrojenia bez obserwacji wzrokowej), okręty: niszczyciel min ORP „Kormoran” i patrolowiec ORP „Ślązak” (prawdopodobnie) oraz najnowsze, trójwspółrzędne stacje radiolokacyjne TRS-15, Soła i Bystra. Razem będzie to około 100 platform, czyli 2/3 mniej niż po zakończeniu kilkanaście lat temu programu „Supraśl”................................................................... ....................................................................................................................................................................................... Malowanie i remonty T-72 zamiast modernizacji nawet bieda PT-91. Modernizacja parku samochodowego - przetarg Mustang uwalany wielokrotnie, zamiast Caracali ZOP zintegrowanych np z Exocetem 4 AWG 101, bardzo dobre ale drogie w utrzymaniu i bez szans atakowania celów przy dominacji w powietrzu samolotów Rosji i samolotów Floty Bałtyckiej..Nie mają uzbrojenia o zasięgu 200 km by atakować okręty nawodne jak Caracale z nad polskich pozycji........................................................................................ .................................................................................................................................................................................. Ważnym punktem "modernizacji" jest doprowadzenie prawie do upadku WZL-2, WZL-4 i zahibernowanie w technologii PRL WZL-1. Tu jak zawsze PiS w sprawach lotnictwa jest konsekwentny.................................... ................................................................................................................................................................................... Zakup F-35A w tej chwili nie jest zasługą PiS i ministra Błaszczaka, a jedynie znalezieniem klienta przez Prezydenta Donalda Trumpa na porzucone przez Erdogana F-35. No bo co zrobić z tymi po tureckimi samolotami? Polacy kupią je za każdą wyznaczoną cenę jak system Patriot bez offsetu (MON już zrezygnował z offsetu za F-35 jakże ważnego dla Wojskowych Zakładów Lotniczych).................. .................................................................................................................................................................................. Jest duża szansa ze przy obecnym podejściu MON to Amerykanie będą nawet malowali F-35.................. .................................................................................................................................................................................. Mamy rzad Patriotów, Prawdziwych Polaków, prezydent dziś pięknie przemawiał o sojuszach i sojusznikach a prawda jest taka że 100 lat po Bitwie Warszawskiej Wojsko Polskie nadaje się tylko na defiladę.......... ................................................................................................................................................................................. Obecny rząd, Wojsko Polskie i jego nadzór w MON nie był by w stanie obronić samej Warszawy...sto lat po Bitwie Warszawskie a podobno Rosja nam śmiertelnie zagraża.................................................................... Jak to powiedział Otto von Bismarck :„Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.” i wygląda na to że miał rację..........................Szczęśliwego 2020 od BUBY(Nie tego z Rosji).................................................................

kd12
sobota, 4 stycznia 2020, 19:27

Ciekawe życzenia noworoczne

Polak
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:38

Powtórka z okresu międzywojennego. Będziemy mieć ładne defilady żołnierzy w nowych mundurach i przemalowanych hełmach, z uzbrojeniem z lat 60-70 ubiegłego wieku. Zgroza.

BUBA
środa, 1 stycznia 2020, 23:03

Okres międzywojenny to kilka tysięcy wyprodukowanych polskich samolotów bojowych na własne potrzeby i na eksport na poziomie światowej czołówki, zaczynając od ZERA w 1920do 1935. .............................................................................................................................................................. Obecny rząd nie wyprodukuje nawet JEDNEGO bojowego samolotu nawet jak będzie rządził 16 lat. Nawet jednego, nie mówiąc o COP i wykształceniu takiej kadry pracowników i inżynierów jak przed wojną.

Gg
czwartek, 2 stycznia 2020, 17:47

A jakie to samoloty, błyśnij kolego

BUBA
wtorek, 7 stycznia 2020, 00:04

Np. PZL P-7 (149 maszyn), PZL P-11 (249 maszyn), PZL P-23A (40 maszyn), PZL P-23B (240 maszyn), 600 samolotów RWD-8 (100 w DWL i 500 w PWS),PWS-26 (310 maszy)............ ..................................................................................................................................................... Razem: 1588 podstawowych samolotów w latach 30. A gdzie PZL P-24, Potezy, Bartlety, Żubry, Łosie i inne mało seryjne samoloty jak n.p. Ansaldo Balila?................................... .................................................................................................................................................... Bez własnego przemysłu możesz mieć około 100 samolotów bojowych i koniec lotów Polskich Orłów.

dropik
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:56

ale armat i czołgów nie wybudował. W armatach królowały konstrukcje z IWS. Z tą czołówką w samolotach to też tylko do czasu...

Lord Godar
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:36

A kto w latach 30-tych miał tak same działa całkowicie nowej konstrukcji ? Ile ich było ? Oprócz plot i ppanc to w większości były to rozwojówki tych z I WŚ . Nawet nasze Boforsy 152,4 mm z Helu to praktycznie odnowione działa z I WŚ. Dopiero zaczęły pod koniec lat 30-tych nowe konstrukcje wchodzić na uzbrojenie , wszyscy się zbroili wtedy na siłę .

asdf
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:22

no niestety pod koniec w IIRP zwyciezyl socjalizm i od budowy nowoczesnego sprzetu wazniejsza byla budowa panstwowego socjalistycznego CEPu

Czytelnik
wtorek, 31 grudnia 2019, 19:00

Czemu F-35 jest ważniejszy niż Wisła i Narew? Bo broniąc się jeszcze nikt nigdy nie wygrał. Wygrać można tylko działaniami ofensywnymi.

asdf
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:23

pewnie dlatego ze po wycofaniu sie Turkow z zakupu f35 ktos musial pokryc straty LM fra jer sam sie trafil i jeszcze sie z tego cieszy jaki to swietny interes zrobil.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:37

dokładnie! 200 F-35 z osłoną 100 myśliwców przewagi powietrznej, wsparciem 4 AWACS, wsparciem 20 samolotów walki radioelektronicznej i można bronic się przez atak, bo puki co żałosna liczba F-16 i równie żałosna planowanych F-35 będzie nie wystarczająca nawet na przechwycenie pierwszej fali ataku, szczególnie że to maszyny wielozadaniowe a nie przewagi powietrznej.

Davien
piątek, 3 stycznia 2020, 16:12

Taak, a po kiego dla F-35 te mysliwce przewagi powietrznej czy samoloty WRE?? Chyba tylko po to by je zdradzały:) Panie Grzegorzu....

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 3 stycznia 2020, 19:02

Davien, myśliwce przewagi powietrznej są po to żeby takie latadełko jak F-35 po odpaleniu swoich aż 4 Amramów miało czas na ucieczkę zanim go dogonią wrogie prawdziwe myśliwce wiesz takie co są szybkie zwrotne i uzbrojone w odpowiednią ilość rakiet czyli myśliwce przewagi powietrznej. a samoloty WRE są choćby po to żeby zakłócić łączność choć maja wiele zastosowań.

Arek
czwartek, 2 stycznia 2020, 16:48

A z kim chcesz wygrać?

fifi
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:50

Polowiczna modernizacja. Malowanie lewego skrzydła su 22.Bareja.

Oczki
wtorek, 31 grudnia 2019, 23:43

Celne!

Xxxxx
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:06

Jakby coś było to wojna dronów puszą takie drona na obszar logistyczny No i wysadzają cały sprzęt i po wojnie

Gnom
wtorek, 31 grudnia 2019, 20:54

W każde miejsce, czy wg ciebie sprzęt będzie tylko w jednym miejscu - ciekawa ta koncepcja!

Smk
piątek, 3 stycznia 2020, 00:13

Będzie na defiladzie 15 sierpnia. Szczęśliwego Nowego Roku.

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 09:25

I to tez jest jakaś koncepcja- bo innej w państwie chyba nie ma?

Zatroskany
wtorek, 31 grudnia 2019, 01:47

Ostatnie 4 lata to lata stracone jeśli chodzi o modernizację czy szerzej jeśli chodzi o rozpoczęcie procesu zwiększania zdolności naszych sił zbrojnych. Bo obecnie są to siły bardzo słabe, nieprzygotowane na współczesne zagrożenia. Pozbawione możliwości skutecznego dowodzenia, rozpoznania, śledzenia i niszczenia celów na szczeblu operacyjnym i powyżej (ISTAR). Nic z tym nie zrobiono. Zamrożono postępowania dotyczące bezzałogowych platform operacyjnych (Zefir) a taktycznego Orlika zlecono pozbawionemu kompetencji państwowemu WZL2 pomimo że prywatny WB Electronics ma gotowego „Łosia”. Ta sama firma proponuje wojsku wdrożenie kompleksowego systemu ISTAR szczebla brygady w oparciu o świetnie działający w wojskach artylerii TOPAZ. Jako jedyna w naszym regionie sprzedaje swoje systemy siłom USA ale jest prywatna i nie można, jak to jest w przypadku archaicznej PGZ, obsadzać rad nadzorczych z klucza politycznego. Większość podpisanych umów to te przegotowane przed rządami PIS. Wyjątek to samoloty VIP. Wisła została okrojona (zapomnijcie o 8 bateriach), Narew jest zamrożona, w konsekwencji budowa kompleksowego systemu obrony powietrznej jest zakładnikiem pijarowego zakupu F35 ( do którego siły zbrojne nie są przygotowane i długo, jeśli w ogóle, będą w stanie wykorzystać możliwości tego samolotu). A można było zdecydować się na kolejne F16 w najnowszej wersji, co byłoby znacznie tańsze i prawie tak samo efektywne, bo nie wiązało by się z destrukcją obrony powietrznej. No i kilka skandali jak „modyfikacja” T72 za prawie 2 mld (pudrowanie trupa jakim jest bumar i kpina z załóg tych czołgów), zakup cywilnych black hawków dla wojsk specjalnych, czy kierowanie najnowszego uzbrojenia do formacji pomocniczych jakim jest WOT. Nie wspomnę już o formowaniu 4 dywizji w sytuacji kiedy 3 istniejące to bieda wojsko.

khgkjhkgjk
piątek, 3 stycznia 2020, 11:40

Policz, wydane pieniądze i ilość uzbrojenia wprowadzonego do linii, to są główne parametry oceny rządów jeśli chodzi o modernizację armii. Jest mnóstwo zaniedbań, ale wynikają one głównie z okresu głodzenia i likwidacji polskiego potencjału obronnego za platformy. Jeśli już oceniasz to oceniaj kompleksowo, a "pod narrację".

Zatroskany
sobota, 4 stycznia 2020, 12:51

W żadnym wypadku nie gloryfikuje rządów PO kiedy nie doszacowano większości programów powodując ich ogromne opóźnienia ale obecny MON nic z tym nie zrobił. Gdy odejmie się programy które były przygotowane lub są kontynuacją tych przygotowanych w ostatnim okresie rządów PO (krab, rak, niszczyciele min, Ślązak, Pilica, spike, rosomak/bezzałogowa wieża, samolot szkolenia zaawansowanego, grot) to nowych, znaczących programów, oprócz F35 nie praktycznie nie ma!!. Wisła jest obcięta, narwi nie ma, zakup śmigłowców to nonsens logistyczny i ilościowy, orka pomostową czyli jej docelowo nie będzie. Brak rozwoju zdolności do rozpoznania to sabotaż. Wszystkie realizowane programy byłyby i tak wdrażane bez względu na rząd który objął by władzę bo były już praktycznie gotowe. A dziś oprócz chaosu i pijaru nie ma spójnej wizji rozwoju sił zbrojnych.

Czytelnik
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:57

"Ostatnie 4 lata to lata stracone jeśli chodzi o modernizację " - jeśli ostatnie 4 lata stracone dla modernizacji to jak nazwać wcześniejsze 8? Modernizacja uwsteczniająco-likwidująca siły zbrojne? "Większość podpisanych umów to te przegotowane przed rządami PIS" - no większych bzdur to dawno nie czytałem. Skoro tak wszystko przygotowali to czemu NIC nie podpisali wcześniej? Wstydzili się? Ogólnie, komentarz trochę jak pisany ze wschodu.

Zatroskany
środa, 1 stycznia 2020, 23:20

Masz rację kolego, komentarz jest ze wschodu bo mieszkam na wschód od Poznania:). Ale muszę cię zmartwić bo na zachód od Terespola...

Logik
środa, 1 stycznia 2020, 18:11

A czy 8 lat "chudych" za PO, usprawiedliwia 4 lata "przeraźliwie chude" za PIS?? Czy fakt że poprzedni rząd był "do bani" , usprawiedliwia fakt, że MON remontuje torpedy nie remontując choćby Orła?? Czy te 8 lat usprawiedliwia fakt, że zamiast absolutnie niezbędnych dla MJR samolotów czy dronow rozpoznania morskiego, MON kupuje "pilnie" odrzutowe sanitarki i kolejne samoloty transportowe?? Czy te 8 lat usprawiedliwia fakt, że MON kupił dla MJR najgorsze z możliwych i dostępnych w RP radarów, jednocześnie rezygnując z juz rozpoczętej modernizacji starych radarów ARS-400 na Bryzach, do najnowszego standardu ARS-800?? Takich kompletnie chorych decyzji w stosunku do MW obecny MON wydał dziesiątki. I co mają wspólnego z tymi - powiem wprost sabotażowymi decyzjami obecnego MON - lata beznadziejnych rządów PO?? Może skup się w swoim komentarzu po prostu na ocenie totalnego bagna jakie 4 lata tworzy i pogłębia w WP i Marynarce obecny minister??

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:51

Kiedy Wisła miała być na 8 baterii? Jeszcze za czasów rządów PO określono jasno, że program Wisła to 4 baterie. 3 do osłony Warszawy i 1 dla osłony zgrupowania sił wojsk operacyjnych. ----- Zwiększa się zamówienie na Kraby i Raki na rzecz 4 tej dywizji, a co do przestarzałych bwp i czołgów T72M, to dla artylerii równie dobrą tarczą na początku mogłaby być nawet lekka piechota. ----- Co do modernizacji obecnego posowieckiego sprzętu to sens jest taki, że Polska ma rezerwy wyszkolone na nim. Po zastąpieniu go nowoczesnymi czołgami i bewupami, może zostać zmagazynowany i posłużyć w razie wojny do sformowania 4 dodatkowych dywizji pancerno-zmechanizowanych. Temu 2 mld na modernizację T72M czynią sens. Problem widzę tylko w braku wymiany stabilizatora działa, lecz nowa amunicja (ppk?) będzie za parę lat z Mesko do tego działa.

Adr
czwartek, 2 stycznia 2020, 09:09

Od kiedy to dywizja panc/zmech składa się z samych czołgów i bwp :) daleka droga do dywizji

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 11:56

Zgadza się. 4:ta dywizja dostaje jako pierwsza bataliony i półki wsparcia. Także organizacja samych brygad zmechanizowano-pancernych jest unowocześniana w niej. NATO wzorem. Preferowałbym US Army wzór. Potem dorównać pozostałe 3 dywizje. Wszystko do 2026.

Beto
środa, 1 stycznia 2020, 18:35

Od czasów PIS oficjalnie wiadomo wszystkim ze Wisła to ma być 8 baterii, a Narwi 17 baterii. Skąd żeś wydumal te 4 bateria to tylko Pan Bóg wie. Reszty nawet nie chce mi się komentować!

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 12:11

Skąd kupujemy Patrioty? USA. Możesz policzyć zamówione i planowane do zamówienia wyrzutnie rakiet. To są tylko 4 baterie Patriot. Za PiS wymyślono, że wyprodukuje się dodatkowe radary, dorzuci pasywnych radarów i zrobi się z 4 baterii, takie 8 pół-baterii Wisły. Więc się zdziwiłem skąd nagle 8 baterii się wzięło, bo wyrzutni Patriot Polska kupuje jeno na 4. Reszty nie musisz komentować, bo WP w żadnej wojnie nie było od 1945, więc skąd to doświadczenie wojenne niby w odróżnieniu od Amerykanów, włóczykijów prawie wszystkich wojen i bitew 20 i 21 wieku.

Davien
piątek, 3 stycznia 2020, 16:15

Panie Piotr kupujemy 8 baterii, w kazdej po 8 wyrzutni M903 wiec prosze bez zmyslania. Kazda bateria dla pana wiedzy to 2 Firing Unit każdy z własnym radarem AN/MPQ-65 lub w fazie drugiemj LTAMDS. Więc naprawde prosze zapoznac sie ze struktura baterii patriot na przyszłośc.

Piotr ze Szwecji
piątek, 3 stycznia 2020, 23:20

Jakiś link opisujący to polskie FMS?

JW
sobota, 4 stycznia 2020, 13:15

"Umowa na elementy pierwszej fazy systemu Wisła przewiduje dostawę dwóch baterii systemu Patriot, którego producentem jest amerykańska firma Raytheon. W każdej z baterii będą dwie jednostki ogniowe, złożone z jednego sektorowego radaru AN/MPQ-65 i czterech wyrzutni M903. To inna konfiguracja niż w US Army, gdzie każda bateria stanowi jedną jednostkę ogniową." //https://www.defence24.pl/wisla-i-patrioty-za-475-mld-dolarow-kontrakt-podpisany// Każda polska bateria składa się z 8 wyrzutni i 2 radarów AN/MPQ-65 czyli dwóch FU złożonych z czterech wyrzutni i jednego radaru.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 5 stycznia 2020, 11:23

@JW. Dzięki za info. Wyrzutni będzie tyle samo w polskiej baterii, co w amerykańskiej, tylko radarów dokupujemy więcej. Czyli ta sama maksymalna siła ognia. Teraz rozumiem. PiS podwoił ilość zakupów baterii Patriot i nigdzie w Polsce o tym nie piszą w nagłówkach? Ha.

JW
niedziela, 5 stycznia 2020, 19:32

Polecam artykuł do którego link podaję: //https://www.defence24.pl/polska-konfiguracja-systemu-patriot-z-ibcs-analiza// Jak widać polska bateria systemu Patriot jest większa od amerykańskiej. Składa się z dwóch radarów i 8 wyrzutni podczas gdy amerykańska z jednego radaru i 6 wyrzutni.

Zatroskany
środa, 1 stycznia 2020, 04:06

Poczytaj kolego założenia programu Wisła. 2 baterie w pierwszym etapie plus 6 po wyborze radaru i docelowego systemu dowodzenia przez Amerykanów. Reszta bez komentarza bo nie ma to sensu czytając twoje wcześniejsze wpisy.

Covax
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:00

Modyfikacja T72 to pokłosie 1000 dających bezpieczeństwo magazynierów z USA. Trup Bumar chciał T72 zrobić w standardzie Malay + ale brakło akurat 7 mld złotych Polskich. Orlik to pokłosie "wstanietych z kolan" negocjacji z L(ucjanem)M(arianem) i praktyczny brak możliwości obsługi F16 powyżej zatankowania i podwieszenia uzbrojenia + wymiana "filtrów oleju". Poza tym jak by WBG dostało orlika to już był by sąd bo już że trzy razy zmienili wymagania ( znana metoda z Gawrona ) w temacie F35 można dodać tylko że według standardów Amerykańskich w Polsce jest garstka ( można policzyć na palcach ) pilotów mogących zasiąść za jego sterami.

razdwatri
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:33

Przy tym ministrze ON żadnej sensownej modernizacji nie będzie . Nie jest on w stanie wynegocjować żadnego offsetu przy zakupach ani korzystnych warunków . Ale jak to możliwe gdy nie organizuje się przetargów i kupuje od jednego dostawcy . Ponadto żadna Agencji Uzbrojenia nie powstanie bo nasi obecni decydenci arbitralnie chcą sami decydować o wszystkim .

Logiczny
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:31

Po co nam super myśliwce F-35 skoro nie mamy obrony OPL na poziomie nasze samoloty nawet nie wystartują z lotnisk w czasie konfliktu i zostanie zniszczona na ziemi . OPL ma w pierwszej lini chronić ważne obiekty wojskowe i strategiczne tereny z punktu wojskowego i cywilnego a bez tego to tak jak kupić Ferrari i trzymać go na polu bez żadnych utwardzonych dróg

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 01:46

Wisła i WOT razem będą gotowe około 2022 zanim F-35 przylecą, więc wojsko zapewni własny parasol i własnych ochroniarzy, bez problemów, do tego czasu. Lotnisko dla F-35 już mamy, bo te same wymagania jak dla F-16. Tylko jeszcze nowocześniejsze hangary zbudować trzeba, bo to sieciocentryczność i etc.

Danisz
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:42

A może najpierw sprawdź ile kasy pójdzie na infrastrukturę dla F-35 w Belgii, która znacznie dłużej niż Polska użytkuje F-16, a później pisz bajki o tym że trzeba tylko zbudować kilka nowych hangarów…

Napoleon
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:53

308 mln usd za dwie bazy. W UK 200mln usd za 1 bazę. Jest to porównywalne z kosztami jakie by trzeba bylo ponieść w przypadku zakupu dodatkowych 2 eskadr dowolnych WSB. Co masz jeszcze do powiedzenia?

Polaki
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:54

Tak bo Rosja jak zwykle zniszczy najpierw nasze lotniska, szpitale i szkoły z zaskoczenia...

fifi
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:53

I sławojki.Taka slawojka na zdjeciu z satelity wygląda nader podejrzanie.

asdf
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:33

bez OPL wszystkie wojskowe pojazdy to tylko ruchome cele dla wrogiego lotnictwa, ile tych lotnisk wojskowych z zapleczem do odnawiania zdolnosci bojowych F16 mamy zeby zniszczenie ich bylo takim problemem? Łask i Krzesiny chyba ze ich udzial w obronie w ogole nie jest brany pod uwage i F16 w przededniu wojny odleca do baz USAF w Niemczech.

ximenes
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:24

Lepsza połowiczna modernizacja niż demobilizacja jak przez poprzednie 8 lat. Jeśli komuś polskie wojsko leży na sercu to tak dobrze jeszcze nigdy nie było, a zarazem życzmy sobie by było jeszcze lepiej bo do ideału daleko.

Kroton
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:58

Jaka demobilizacja? Przecież kupili tablice Mendelejewa. To była największa inwestycja obronna w tamtym 8 leciu!

Kasjer MON
środa, 1 stycznia 2020, 18:48

No i nie zapomnij o wydaniu blisko 400 tys na "analizę" od p. Onyszkiewicza. Podczas pamiętnego audytu w MON agenci PIS nigdy nie znaleźli w MON jego zleceniodawcy, nikt nigdy nie widział samego opracowania, nikt nie potwierdził jego otrzymania, ba, nikt w MON nie znał nawet jego tytulu. A skąd wiadomo, że zlecono taką "analizę"? Proste, ponieważ jedna rzecz zawsze się musi zgadzać, więc w "kasie" MON było potwierdzenie czyli "dowód wydania" z nazwiskiem p. Onyszkiewicza i "tytułem zapłaty" tych 400 tys. czyli przedmiotową, ale nigdy w MON nie widzianą "analizą"! Dodam tylko, że równocześnie znaleziono jeszcze kilka dowodów wypłat za identyczne "analizy" na łączną kwotę blisko 1,4 mln. Nie można zatem powiedzieć, że za PO MON nie wydawał pieniędzy, he he!!! Wydawał aż miło, nawet na "piękne oczy" p. Onyszkiewicza!!

kasia
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:44

Napisz konkretnie co zostało zakupione (i dostarczone) do WP i miało istotny wpływ na zwiększenie potencjału obronnego?

Gnom
wtorek, 31 grudnia 2019, 20:55

Zestaw ucieczkowy władzy (a i to bez 2 VIPlotów). Dla władców wystarczy.

Gts
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 21:18

Poza amunicją i mundurami, choc poczekamy pewnie na ocenę ich jakości to się g... udało. AW101 nie będzie do 2024r, poza tym jest to śmigłowiec, który szybko skończy u nas na cegłach z braku pieniędzy na utrzymanie. Po drugie nie spełni, żadnej roli taka kombinowana wersja bo po prostu nawet w tak dużym śmigłowcu zabraknie miejsca. Nieujawniany koszt i przecieki jednoznacznie sugerowały, że cena zakupu jest absurdalna. BH - czyli cywilne S70i ubrane w nazwę Black Hawka to też nie jest rozwiązanie jakiego oczekują specjalsi i Policja. Tej ów sprzęt najmniej był potrzebny. Himars - dajcie spokój z kupnem bez żadnego transferu technologii, czy offsetu magazynowanych na pustyni zestawów, w dodatku których ilość jest marginalna. Także jeśli autor miał na myśli połowiczna, to nie wiem czego ta połowiczność dotyczyła.

KU CHWALE WIELKIEJ POLSCE
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 18:52

Modernizacja oprata o rodzimy przemysł -------------- jest najlepszym rozwiązaniem modernizacji armi zamawiając w rodzimym przemyśle dajemy pracę w kraju blokujemy eksport pracy poza granice kraju dzięki czemu ograniczamy emigracje zarobkową rodaków więc zwiększamy możliwości mobilizacyjne co jest równie istotne co wyposarzenie dla obronności kraju ----------- kupując w rodzimym przemyśle sprawiamy że poprzez podatki więcej środków finansowych wraca do budzetu pańtwa więć i większe środki uzyskujemy na utrzymanie armi i jej modernizację. Program Narew jest chyba obecnie kluczowym programem dla obronności kraju systemy tego programu powinny być analogicznie jak KTO Rosomak produkowane na licencji w kraju dzięki czemu zyskamy niezależność, rodzimą logistykę w dalszej perspektywie również obniżenie kosztów --- więc najlepiej by było zakupić licencje na efektor o jak najdalszym zasięgu CAMM-ER i po pełnym transferze technologi do kraju produkować efektory jak i cały system. W miarę wprowadzania nowych BWP Borsuk stare BWP-1 po remontach i modyfikacjach na minimalnym poziomie takich jak w przypadku T-72 można by było je przenosić na wyposażenie obrony terytorialnej lub sprzedawać w jak najlepszych cenach poza granice kraju tak aby jeszcze coś na nich zarobić.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 01:42

Po co komu te T72M i BWP1 w każdym powiecie? Przecież to tylko jedna kompania WOT tam. Nawet z T72M i BWP1 nie zwiększy się szczególnie ich siłę, szczególnie że ich zadanie to głównie rozpoznanie, zwiad i oczywiście odciążenie wojsk operacyjnych od chronienia obiektów strzeżonych. Pomyśl tylko, 10-20 tys żołnierza w 1 dywizji zmechanizowanej strielcow, a ty pragniesz uzbrajać 100 żołnierzy w 1 kompanii WOT w T72M i BWP1? To nie będzie żadnego efektu z tego, a oni zamiast walczyć przez 9 miesięcy umrą razem z wojskiem operacyjnym w konflikcie z Rosją w przeciągu 3 dni. I kto wówczas terytorium Polski będzie bronił przed okupacją? Kto będzie uniemożliwiał wykorzystanie wrogowi przemysłowego potencjału Polski? Czy ściągania podatków? Czy pacyfikacji ludności cywilnej? Ty, pies i 4 pancerni z T34 o numerze 102? Czy też raczej patrzysz się na smalec i widzisz WOT jako problem, który według ciebie razem z resztą polskiej armii winien umrzeć?

Do Piotra ze Szwecji
środa, 1 stycznia 2020, 21:22

Komentarz dotyczący emigracji zarobkowej widocznie trafił cię Piotrze ze Szwecji dlatego takie wypisujesz tu brednie --- TO WŁAŚNIE TY DOTKNIĘTY TYM ZJAWISKIEM POWINIENEŚ WSPIERAĆ I ROZUMIEĆ SENS ZAKUPÓW W POLSKIM PRZEMYŚLE bo dzięki takim działaniom więcej młodych ma możliwośc pozostania w ojczyźnie

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 12:38

Polski przemysł nie może być wymówką zniszczenia bezpieczeństwa Polski (aka likwidacja wojska terytorialnego, poprzez zmechanizowanie OT w wojsko operacyjne). W Korei Południowej, dyktator generał Park, osobiście przymocowywał ładunki wybuchowe do wybudowanych fabryk, elektrowni i wojsko południowo-koreańskie wysadzało je w powietrze. To trwało przez parę lat, aż przemysł stał się tam prawdziwym przemysłem, a nie obwoźnym cyrkiem nadającym propagandę o potrzebie socjalnych zapomóg dla przemysłu. W Korei Południowej taki koncern zbrojeniowy jest znany powszechnie z produkcji masła czy szczoteczek do zębów. Powiedz kochaneczku, która firemka zbrojeniowa PGZ jest znana z produkcji wykałaczek do zębów czy równie czegoś powszedniego? Gdzie FSO? Gdzie elektryczne ciężarówki? Gdzie terenowy Jelcz można kupić na cywilnym rynku? Gdzie SUV Cegielskiego na podwoziu Tatry? Gdzie automat od Kryla się zapodział? Tego południowo-koreańskiego dynamitu brakuje właśnie w Polsce, do rozwinięcia tego polskiego przemysełka z powijak.

Do Piotra ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 18:37

Bezpieczeństwo Polski to możliwości mobilizacyjne im więcej osób wyjedzie za chlebem np do Szwecji tym możliwości te maleją i traci na tym nasza obronność. Im więcej młodych będzie mogło zarobić w POLSCE tym więcej tu osiądzie więc trzeba godzić dobro obywateli ich bezpieczeństwo finansowe z kondycją naszego rodzimego przemysłu. Kiedyś była prowadzona nawet taka akcja promoująca KUPUJ POLSKIE BO TO SIĘ OPŁACA i tak jest bo to obieg zamknięty pieniądza w naszym kraju kuując rodzime wspieramy POLSKĘ I POLAKÓW. W Korei nie południowej a północnej wszystko podporządkowane jest tylko armi ten kraj armią żyje a tu nie o to chodzi w tym wszystkim trzeba znależdź złoty środek godzący bezpieczeństwo kraju z bezpieczeństwem finansowym obywateli tobie brakuje szerszego spojrzenia choć to dziwi bo sam zostałeś dotknięty emigracją więc powinieneś kto jak kto ale ty rozumieć ten problem.Pozdrawiam i powodzenia życzę.

Piotr ze Szwecji
piątek, 3 stycznia 2020, 23:46

Polska dziś przełamuje azjatycki mit, że do koniecznych zmian kapitalistycznych potrzebna jest dyktatura. Polska już dziś zatrzymuje młode pokolenie w Polsce i stała się z kraju emigrantów, krajem imigrantów (Ukraińcy). Tak, trzeba dbać o rozwój przemysłu. Pomysły przekazywania jakiegokolwiek sprzętu zmechanizowanego (nie tylko bwp1) do WOT, który działa w terenie zurbanizowanym, jest niebywale chybiony. Na teren zurbanizowany zmech WP ma wręcz zakaz wjazdu, bo to samobójstwo. Polska poniosła niebywałe straty ludzkie i nie mamy potencjału ludzkiego na 80 mln Polaków, jak powinniśmy dziś mieć. Wspomniana przez ciebie Korea Północna z piasku wybudowała przemysł nuklearny, kosztem milionów zagłodzonych, więc jak widać są kraje, które budują przemysł kosztem życia ludzkiego. Życie ludzkie w Polsce (patrz: 80 mln Niemców, 120 mln Rosjan) według mnie jest ważniejsze od tej fabryki, choćby nuklearnej. Mam nadzieję, że to kiedyś zrozumiesz, tak samo dlaczego WOT nie jest regularnym wojskiem i to nie tylko dlatego że służą w WOT nawet ci, którym nie wolno służyć w WP. Pozdrawiam na wzajem.

Piotr ze skanydnawi
sobota, 4 stycznia 2020, 20:42

Polska stała się krajem lepiej sytuowanym prawdą jest że więcej młodych osiada w ojczyźnie to dzięki możliwości zarobkowania w kraju, wielu ze wschodu osiadło tu przyszło tu za chlebem tworzenie miejsc pracy ma sens inwetowanie w rodzimy przemysł poprzez zakupy. WOT nie działały by zgodnie z potrzebami nie sądzę aby był to tylko i wyłącznie teren zurbanizowany więc i środki lokomocji by im się przydały pewnie by były jeśli nie BWP to cywilne zarekwirowane osobowe czy suwy. Wilu wotowców w przypadku godziny W zostało by pewnie przeniesionych do operacyjnych. Nie zdziwił bym się gdyby nawet szkielet kolejnej dywizji rezerwowej opartej o stare BWP tworzyli właśnie wotowcy na zasadzie przeorganizowania zgodnie z potrzebą. Z bwp-1 dla OT to był tylko pomysł taka propozycja zagospodarowania sprzętu przewidywanego z czasem do wycofania. Osobiście wolał bym aby armia posiadała nowoczesny sprzęt najlepiej produkowany w kraju tak aby jego produkcją wzmacniać naszą gospodarkę i możliwości mobilizacyjne czyli szerokorozumianą obronnośc a stary sprzęt najlepiej było by sprzedawać w jak najlepszych cenach poza granice kraju na inne rynki.

Do emigranta Piotra
sobota, 4 stycznia 2020, 19:49

Wojska obrony terytorialnej to nie tylko teren zurabizowany z tą urabizacją to twoja chybiona interpretacja wyjątkowo chybiona. Ty nadal nie rozumiesz że choć trochę doświadczony wykona szybciej i lepiej przy mnieszjszych stratach np ludzkich zadanie od totalnego laika. Piszesz tak jakby wojna miała jutro nastąpić chć nie nastąpi myśląc tak już uciekłeś do tej swojej Szwecji. Przekręcasz kota ogonem pisząc o Korei północnej właśnie dlatego że życie ludzkie jest najistotniejsze aby rodacy przynajmniej moji z kraju nad WISŁĄ wiedzieli za co sie biją musi POLSKA BYĆ KRAJEM MIODEM I MLEKIEM płynącym w którym czuja sie i militarnie i finansowo bezpieczni a aby godzić jedno z drugim powinnismy rozwijac rodzima gospodarke zamawiać w rodzimym przemyśle bo te zamówienia to wpływy do budzetu mojej ojczyzny wiec i uzyskujemy w końcowym efekcie kolejne srodki na armię i jej modernizację stwarzając (miejsca pracy, zarobkowania) dogodne warunki życia w kraju dla obywateli tego kraju. Ty Piortrze z Polski stworzył byś Korę tą północną kraj tylko armia żyjący. Właśnie dlatego że życie oraz dobrobyt obywateli jest najistotniejszy powinniśmy zamawiać produkty krajowego przemysłu jeśli np jest do wyboru Sako lub rodzimy odpowiednik Alex to wybrany według mnie powinien zostać właśnie ten krajowy produkt i to nie jest budowanie przemysłu kosztem życia ludzkiego a zwyczajne dbanie o własne krajowe interesy bo tu pieniądz krąg zatoczy sami od siebie kupujemy, sami poprzez niezbęde zakupy wspieramy krajową gospodarkę. A w konfliktach między państwowych od zawsze walczą gospodarki kto więcej kto szybciej i komu na więcej zostanie plu możliwości mobilizacyjne np Japonia vs USA podczas II Wojny Światowej.

Piotruś uciec do Szwecji czy może Piotr ze wschodu?
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:33

Piotrze siedz sobie w tej Szwecji i zachowaj te swoje błyskotliwe poglądy dla siebie :):):) Ukraina też padła w przeciągu trzech dni w konfrontacji ze wschodem hahah choć ty może nie ze Szwecji a ze wschodu bardziej ???

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:21

Krym. Nie był to nawet 1 dzień, kiedy Ukraina tam padła. Garnizony i ukraińskie wojsko stacjonowane w niczym nie pomogło. Straty w zmagazynowanej amunicji, statkach floty, a nawet w permanentnie utraconych zdolnościach produkcyjnych zbrojeniówki ukraińskiej są "znaczne". Gdyby Rosja miała bazy w okolicach Doniecka i Ługańska... Ha!

Hun
środa, 1 stycznia 2020, 18:51

Jaka Ukraina na Krymie? Większość wojska tam to byli rdzenni Rosjanie. Na samym Krymie do narodowości rosyjskiej przyznawało się 7 na 10 mieszkańców. Równie dobrze możesz napisać o "ukraińskiej" Moskwie!! Mało wiarygodne są twoje komentarze.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 12:48

Dużo jest rdzenności na Krymie, lecz Rosjanie jak i Ukraińcy żadnej rdzenności na Krymie nie posiadali, nie posiadają i nigdy posiadać nie będą. Nie ważne ile miliardów Rosjan mieszka na Krymie. Nie ważne że sami Rosjanie na Krymie. Tak samo jak "Kosovo je Serbsk", Krym nie jest rosyjską ziemią i nigdy nie będzie. Krym to ziemia rdzennej ludności, którą Tatarzy a nie Rosjanie czy Ukraińcy.

Do Piotrusia ze Szwecji
środa, 1 stycznia 2020, 18:48

Krym nie był broniony został poddany bez walki nie zdobyty a poddany Piotrusiu co ty za brednie piszesz

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 12:53

@Mistrzubredni, A co polski rząd za Tuska kupował w zamówieniu państwowym? Nie były to śmigłowce do ewentualnej ewakuacji rządu i prezydenta Polski do Szwajcarii w razie wojny? Może lata mijają, lecz szokujące priorytety zbrojeniowe za rządów PO, nadal żywe w pamięci, kiedy zamiast śmigłowców uderzeniowych Apache kupowano wielozadaniowe Caracale.

Do Piota ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 18:24

Piotruś ty tu jakąś politykę uprawiać próbujesz :):) ? jak narazie tochyba pomówienia na to jest paragraf chyba że masz jakieś dowody po co komu Caracale były - i czemu akurat Apacze ? Nigdy się polityką nie interesowałem i nadal się nie interesuje apolityczny jestem.

Gnm
wtorek, 31 grudnia 2019, 21:01

Ukraina padała kilka lat, nawet jeszcze przed Janukowyczem (choć ten znacznie to przyśpieszył). Jak masz mniej sprawnego wojska jak "pułk kremlowski" to kilka Ił-76 do wylądowania w twojej stolicy, w zupełności wystarczy aby cie zastraszyć, a wtedy takim Krym to mały, poboczny problem. I baz w Ługańsku nie potrzeba.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:04

Policz ile lat Polska pada od 1989 roku... Od lat uzawodowione wojsko, a dopiero teraz po 4 latach rządów PiS, WP reorganizuje swoje brygady do standardów NATO i to na początku wyłącznie w nowo formowanej 4 dywizji (bo w Szpicy NATO?). O Boże! A co do sprawności WP. Mam nadzieję, że to pokrywa jak pancerz Borsuka, aż kilka grubych tajemnic wojskowych, jedna warstwa po drugiej, jak reaktywny pancerz. Wiedzą publiczną jest, że Rosjanie ćwiczą armiami na kilka dywizji, a Polacy?

Do Piotra ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:29

Do Piotra ze Szwecji a gdzie tam pisze żeby T-72 do WOT-u przekazać ? a co do BWP-1 to tam pada jedynie propozycja przekazania taksówek dla WOT-u żeby nie musieli biegać na piechotę posiadali przy tym wsparcie artyleri 72 mm LUB to czego nie doczytałeś czyli sprzedania w jak najlepszych cenach starych BWP-1 tak aby coś na tym zarobić. Strasznie negatywnie nastawiony jesteś więc lepiej nic nie robic oddać kraj bez oporu i uciec odrazu do Szwecji jak ostatni tchórz twoja logikw tym komentarzu tak wygląda.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:15

Te starocie przydadzą się jednak nie WOT, a w magazynach dla rezerwy WP. Rezerwa WP, choć włosy siwe, to jednak szkolona na tym starym sprzęcie. W razie wojny do 4 nowoczesnych dywizji sformować 4 stare posowieckie zmechy staruszków, to jednak jakaś lepsza wartość bojowa do osłony skrzydeł, niż takie nowe 4 dywizje lekkiej piechoty? Nie? WOT to lekka piechota, lecz wojska terytorialnego, a nie operacyjnego, więc poza jakąś baterią 120 mm Raków to nie będą mieć na poziomie tej jednej brygady z Warszawy, i to dlatego, że tam tak wiele obiektów chronionych. ----- Logika likwidacji wojska terytorialnego na rzecz formowania zmech/lekka piechota wojska operacyjnego, to jest logika spanikowanych zdrajców, planujących "bezpieczniejszą" kolaborację z wrogiem pod okupacją. Tak to widzę, bo nie ściąga się bez powodu z terytorium całego kraju 17 brygad wojska terytorialnego, które właśnie z powodów bezpieczeństwa narodowego umieszczono właśnie w takiej formacji wojskowej, rozproszonej tak cienko po całym obszarze Polski. ----- Tylko twoja nacjonalistyczna narodowa logika cierpi na to fałszywie pomówione tchórzostwo Polonii. Moja szlachecka narodowa logika z moim zamieszkaniem w Szwecji jest równie nieskazitelnie patriotyczna, jak za czasów mieszkania w Szwecji Hetmana Czarneckiego. Napisz jakiś nacjonalistyczny wynalazek o Szwajcarii też, to ci odpiszę coś w pięty o generale Tadeuszu Kościuszce.

Do Piotra na emigracji - ABY TĄ EMIGRACJE ZACHAMOWAĆ TRZEBA MIEJSCA PRACY W POLSCE STWARZAĆ
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:03

Piotr ty piszesz o tchórzostwie siedząc sobie w Szwecji sugerując że najlepiej obsadzić siwymi włosami BWP - bohaterem ten kto sam potrafił by broń podnieść w razie godziny W a nie ten siedzący w Szwecji z dala nakłaniający do obsadzania BWP siwymi włosami ----- szlachecka narodowa logika równa się w twoim mniemaniu zamieszkam w Szwecji :):) a patryjotyzm to nie nacjonalizm mylisz pojęcia

Do Piotra ze Szwecji
środa, 1 stycznia 2020, 19:22

Piotr mylisz patryjotyzm z nacjonalizmem. Twoja szlachecka narodowa logika ujawniła się kiedy komentowałeś wpis autora KU CHWALE WIELKIEJ POLSCE wyjątkowo szlacheckie myślenie człowieka ze Szwecji :):)

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:24

Moja szlachecka ideologia, zjednoczyła Polskę i Naród Polski z Rozbicia Dzielnicowego. Potem zjednoczyła Polskę, Ukrainę, Białoruś i Litwę w Rzeczpospolitą, Narodu Sarmatów. Powiedz, gdzie w porównaniu od 1795 roku, wasze chłopskie wysiłki zaprowadziły Polskę? Gdzie ta wielkość? Gdzie ten honor? Gdzie ta chwała? Nie widzę. Szukasz czegoś niebywałego w byciu oderwanym od pługa carskim i bolszewickim granatem? Intermarium Piłsudzki zrealizował wyłącznie jedną umową, paktem o nieagresji z... Grecją. Moja szlachecka ideologia dała Polsce całe wieki dobrobytu, bezpieczeństwa i lokalnej potęgi. Polskę szanowano. Być Polakiem było honorem. Ostatnie 100 lat było wiekiem skundlenia. Nie powiedział sam Piłsudski, jeden z 3 twórców tej nowej Polski, że naród wspaniały, tylko jego ludzie... ehem... Nie dokończę cytatu. Ot nieszlacheccy tacy.

Piotr podpierając się innymi własnego autorytetu nie zbudujesz Piłsudskim czy Kościuszkiem nie będziesz a honor POLAKA każdy ma w sobie ty masz go chyba zaniżony w tej swojej Szwecji
sobota, 4 stycznia 2020, 21:46

Podpierając się innymi autorytetu własnego nie zbudujesz Kościuszki z ciebie nie będzie Piłsudskiego też nie, spójrz na siebie i swoje komentarze. Honor Polaka każdy ma w sobie ty masz go chyba zaniżony w tej Szwecji

Do Piotra z emigracji
piątek, 3 stycznia 2020, 18:26

Twoja szlachecka logika brzmi tak obsadzcie jak to piszesz siwymi włosami BWP dni dadzą radę a ja spdam o Szwecji pooglądam sobie teatrzyk z za morza wyjatkowo szlachetną logikę ukazujesz :):)

Piotruś bohatersko spanikował za wczasu uciekł do Szwecji
środa, 1 stycznia 2020, 18:58

Dziwi mnie jak ludzie nie mieszkający nawet w naszym kraju wypowiadają się na tematy wewnętrzne POLSKI wyjeżdzając z kraju piszą o spanikowanych zdrajcach planujących na dodatek kolaborację z innymi narodami hahahaha to jest bezczelne niech oni wszyscy spojrzą w lustra zanim zaczną się wypowiadać

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:31

Sytuacja wewnętrzna Polski. Wieczny konflikt polsko-polski, gdzie śmiertelny etniczny wróg twój ma ten sam paszport i obywatelstwo co i ty i żadne armie i granice nikogo nie rozdzielają. Nie jest zapisane w jakiejś przepowiedni Nostradamusa, że te wmuszanie w kupę różnych na Polaków krwawo się skończy i nie będzie to bratobójstwem? A, Polonia Semper Fidelis, bo pamięć żywa że nim nacjonaliści z socjalistami zszargali Polskę w gnój, to Polakiem honor było być. :)

Do Piotra ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:50

Widzisz w polakach wroga swego ??? kim ty jesteś ? patryjotyzm to nie nacjonalizm człowieku się obudz. Honor POLAKA każdy ma w sobie ty masz widocznie go zaniżony w swej nowej ojczyżnie źle cię chyba traktują.

Do Piotrusia ze Szwecji
środa, 1 stycznia 2020, 18:46

Lata mijają rezerwy siwych włosów mijają za chwilę nie będzie ich wcale a jedynymi posiadającym styczność z bronią z wojskowością szerkorozumianą będą terytorialśi i takie stare bwp - 1 lepszą robotę by robiły w rękach terytorialsów niż w rękach ludzi z łapanki co to pistolet dotychczas widzieli w tv panie Piotrze. Gdzie tam kto kolwiek pisał o likwidacji wojsk terytorialnych przekształcaniu ich ????? tam była tylko mowa o dozbrojeniu tanim kosztem przy pomocy czegoś co już jest i nietrzeba tego kupować. Logika likwidacji wojsk terytorialnych jest TWOJĄ logiką każdy mierzy własną miarą i ty tak zrobiłeś. Cytat "tak to widzę" :) pora na wizytę u okulisty :):). cyt. "spanikowanych zdrajców itd" każdy mierzy własną miarą ty sam siebie opisywałeś.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:40

Kilka lat temu, kiedy formowała się idea ponownego stworzenia OT w Polsce, to był w obiegu polski podręcznik wojskowy, podobny do tych amerykańskich, lecz znacznie starszy, jeszcze z czasów międzywojennych. Wyjątkowym był w tym, że jasno rozróżniał typy wojsk terytorialnych od typów wojsk operacyjnych. Czytam wypowiedzi takie, jak pana, i się zastanawiam, czemu nowoczesne WP nie szkoli się na nowoczesnych podręcznikach. Na pewno nie jest to wina moich komentarzy na jakimś forum dyskusyjnym. Wiedza zdobyta doświadczeniem innych, przecież zaoszczędza nam samym powtarzania ich błędów? Nie? Jaką więc robotę lepiej by robiły stare bwp1 i T72M, w wykonywaniu zadań do których tworzy się WOT? Proszę nie zapominać, że WOT winno przyjmować także tych, którzy w WP służyć z powodów zdrowotnych dla przykładu nie mogą.

Do Piotra ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 22:03

Zakładając że rezerwy przeszkolonych jak to określiłeś siwych włosów się skończyły z racji mijających lat to taki BWP-1 obsadzony ludzmi znającymi zapach prochu (obrona terytorialna) potrafiących skuteczniej używać posiadany sprzęt bądzie dawał lepsze efekty przecież to jest oczywiste. Porównanie wykonania zadania przez zupełnego laika z choc trochę doświadczonym, kto szybciej i efektowniej wykona zadanie jak sądzisz ? To jest oczywiste jeśli ty tego nie potrafisz zrozumieć dalsza rozmowa niema sensu, zresztą czytając co ty wypisujesz w innych komentarzach o POLSCE I POLAKACH NIKT KTO POLAK Z TOBĄ TU NIE POWINIEN ROZMAWIAĆ.

Piotr ze Szwecji
sobota, 4 stycznia 2020, 01:01

Czy równie oczywiste dla ciebie jest, że w WOT mogą potencjalnie służyć ludzie, którym zakazana służba w WP, choćby z powodów zdrowia? Dałem alternatywę o wykorzystaniu bwp1 przez rezerwy, a ty dalej na siłę wrzucasz sprzęt zmechanizowany na teren zurbanizowany na którym operuje w Polsce WOT? Zmech ma stojący rozkaz zakazujący tam wjazdu, bo to _SAMOBÓJSTWO_. ---------- O Polsce, według mnie, winni rozmawiać prawdziwi Polacy, także z Polonii, którym polskość nie jest obca, a nie byle fałszywi Polacy z Polski. Słyszałeś wyrażenie "Kosovo je serbsk"? Patrz na Zachód Polski, bo tam przykład "ziem odzyskanych". Większość ludności w Polsce to nadal moi słowiańscy rodacy. Uważasz na serio że wygrasz nami? Nie chcesz rozmawiać z większością Narodu Polski, to kto cię zmusza...

Do Piotr
niedziela, 5 stycznia 2020, 18:39

Z wot-u pewnie powstała by kolejna dywizja wojsk operacyjnych w przypadku godziny W a jeśli nawet nie to nawet taki WOT czymś przemieszczać by się musiał albo zarekwirował by samochody osobowe cywili albo został by wyposarzony w stare BWP choć ja nie jestem zwolennikiem przekazywania staroci zdecydowanie wolał bym aby nasza armia była wyposażona w nowy sprżet najlepiej produkowany w kraju a takie stare konstrukcje dobrze by było sprzedawać gdzieś do Afryki zarabiając jeszcze na tym to co dlanas mało wartościowe dla innych jedne na co ich stać propozycja przekazania BWP-1 do OT była jedynie propozycją wykożystania sprzętu przewidzianego do wycofania bezkosztownego dozbrojenia OT które nie działało by napewno jedynie w miastach a była by to formacja przypominajaca partyzantkę miasta lasy i gdzie się da tam gdzie była by potrzeba.

Do Piotra
sobota, 4 stycznia 2020, 21:16

Co miałbym wygrywać wami ? czy może z wami a dokładnie to chyba z tobą o to ci chodzło ? ty piszesz w jednym komentarzy powyrzej o wojnie polsko polskiej teraz o wygrywaniu z nami wami a dokładnie z tobą bo ty wszystko mierzysz własna miarą wszędzie widzisz konflikty i wojny a widzisz wymiana poglądów to nie wojna czy konflikt i wymiana poglądów służy jednemu a mianowicie wyciągnięciu najwłaściwszych wniosków choć nasze stanowiska będą się różnić ze względu na miejsce pobytu ja jestem tu ty jesteś tam. Polacy choć niewiem czy nim jesteś mają różne często pooglądy ale w razie potrzeby potrafią się szybko jednoczyć. Wymiana pooglądów to nie wojna a patryjotyzm to nie nacjonalizam.

Piotru ze emigracji to do ciebie tylko nie przekręć tym razem kota ogonem czytaj ze zrozumieniem
sobota, 4 stycznia 2020, 20:21

Z jakim nami ? z tobą to dotyczy tylko ciebie człowieka który próbuje wyręczać się staruszkami jak to napisałeś siwymi włosami obsadzać nimi BWP i ty piszesz o byle POLAKACH Z POLSKI ty poczytaj swoje komentarze. Pisałeś 3 dni dla wojsk operacyjnych i 9 miesięce dla WOT moje ptanie skoro i tak jesteśmy na straconej pozycji to po co co kolwiek robić ? wojska obrony terytorialnej sądzisz że działały by tylo i wyłącznie w terenie zurbanizowanym ? sądzisz że tak by było ? w jakim konflikcie obecnie bądz niedawno toczącym się były jednostki walczące tylko i wyłącznie w terenie zurbanizowanym podpowiem ci nie było takiej formacji. W przypadku konfliktów sądzisz że obwarowania medyczne były by tak wyostrzone jak za czasu pokoju ? Ci co teraz się nie kwalifikują ze względu na kategorię do wojska w przypadku godziny W najprawdopodobniej w większości by się nadawali zostali by wcielani w szeregi armi bo każdy by się liczył tych niezdolnych była by duzo mniejsza garstka. Nie zdziwił bym sie że OT przeorganizowane zostało by w jeden przeszkolony jako dowódca plutonu reszta totalni laicy. Co by było to by było mam nadzieję że nigy więcej wojna nas nie doświadczy żaden konflikt na terytorium Polski nie będzie toczony. Wiem natomiast jedno że w konfliktach z sojusznikami róznie bywało umiesz liczyć licz na siebie, w konfliktach walczą ze sobą gospodarki państw walczących i możliwości mobilizacyjne. Aby gospodarka była w jak najlepszym kondycji trzeba kupować w rodzimym przemysle dając zarobić pracę i bezpieczeństwo finansowe zwiększając możliwości mobilizacyjne poprzez umożliwianie zarobkowania w kraju. NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM GDZIE TAM PISAŁO ŻE NIE CHCE ROZMAWIAĆ Z WIĘKSZOŚCIĄ NARODU POLSKIEGO ? TAM JASNO I WYRAŹNIE PISZE TYLKO O TOBIE kolejny raz odwracasz kota ogonem robisz to celowo kolejny raz słyszysz tylko to co chcesz słyszeć o Korei też odwróciłeć kota ogonem :)

ppp
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:46

Polski przemysł, jest zdominowany pezez związki zawodowe tj. potencjalnych wyborców. Wojsko kupuje nie to czego potrzebuje, tylko robi to czego chcą związki. W przemyśle zbrojeniowym powinien być zalaz zrzeszania się. Ponadto prezesowie powinni być bezpartyjnymi fachowcami, a nie słupsmi przywożonymi w teczkach.

Covax
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:32

A czego niby wojsko nie potrzebuje ? może Krabów, może Raków ? a może nie potrzebuje NAMPADSóW ? A może nie potrzebuje Radarów Bystra ? A może nie potrzebuje amunicji do Krabów ? A może nie potrzebuje "termo i nokto ? Oczywiście są zakłady które należy zaorać i posypać solą i siarka. Ale większość chce produkować i zarabiać ale prawie cała kasa jest zanoszona w zębach za ocean. Jaki skok jakościowy dał Krab i Rak dla HSW, a te tysiąc Piorunów jaki dało skok jakościowy dla CWR T-M ? A jako skok dał groty ale Łucznika bo Tarnowa nawet nie chce mi się wymieniać bo Ci prawie wyłącznie na eksport i żenią "snajperki" po 60 tyś złotych bez optyki tak że nie mają kim robić, większość PPO jak tylko dostało zamówienie to poszło do przodu unowocześniając park maszynowy i "odnajdując się na wolnym rynku".

Extern
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:53

Dokładnie tak, jak chcemy aby nasza zbrojeniówka miała produkty które będziemy eksportować musimy ją wspierać lokalnymi zamówieniami. Tak robią wszystkie liczące się na świecie państwa. Robienie wszystkich zakupów za granicą to krótkowzroczne podejście na którym tylko stracimy nawet jeśli chwilowo będzie taniej, bo ten sprzęt za parę lat znowu trzeba będzie wymienić i znowu dorobek Polaków wypłynie za granicę i tak w kółko. Wypisz wymaluj podejście państw Afrykańskich.

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:07

Bzdura kompletna należy kupować najlepszy / bardzo dobry sprzęt wojskowy, kraj pochodzenia nie ma żadnego znaczenia

Xxx
wtorek, 31 grudnia 2019, 07:37

Ma znaczenie... Bo poza sprzętem ważne są zdolności serwisowe, dostęp do części zamiennych itd...

Covax
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:37

Bzdura, Bzdureczka...od zawsze zakupy uzbrojenia to Polityka na pierwszym miejscu. Jak Madziarzy kupili Leo i PzH to już Niemcy nie widzą problemów z demokracja i naszych Bratanków. Jak sułtan kupił S400 to posypał się święty gniew z Waszyngtonu. Czy z naszego podwórka, jak miały być wiatraki z Francji to tak milutko było

pppp
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:59

Ma olbrzymie znaczenie skąd jest kupowany sprzęt dla wojska oczym nie raz pokazała historia tureckie Leopardy po wkroczeniu do Syri straciły logistykę w wyniku embarga niemieckiego na sprzęt sprzedawany do tego kraju takich przykładów jest sporo umiesz liczyć licz na siebie jak mówi stare przysłowie nawet najnowoczesniejszy sprzęt bedący niesprawnym bedzie bezużytecznym w walce z mniejnowoczesnym ale sprawnym. Kupowanie w polskim przemyśle to krąg zamknięty przeysł nie bedzie wytwarzał to budzet nie będzie się bogacił a z budzetu państwa utrzymywana jest armia.

asdf
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:48

dlatego kupuje sie sprzet z pakietem logistycznym na okres uzytkowania tak jak mialo byc z Caracalami, poza tym ostatnio jest hype na budowe polskiego czolgu tylko co my tak wlasciwie produkujemy? armate? silnik? to tez bylby skladak z zagranicznych czesci tyle ze drozszy bo z logiem PGZ w takim przypadku nie obawiasz sie sankcji? pewnie silnik bylby z MTU.

Extern
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:51

Do Altaya już nawet wcześniej Niemieckich silników zabrakło, choć niby pochodzą z prywatnej fabryki. Niestety nie można mieć złudzeń co do występowania tych zależności. Dlatego nasz czołg powinien być jak najmniej zależny od Francusko-Niemieckich łańcuchów dostaw. Niestety ale okazało się że to kapryśni politycznie partnerzy. Szkoda ze Anglosasi obecnie nie produkują żadnego czołgu, a tak to jesteśmy niestety skazani na dalekich geograficznie Azjatów.

michalspajder
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:24

F35 zjada wszystko.Himars potrzebny,ale bez offsetu.Odwolane przetargi na 4x4,mosty,parki pontonowe,brak obrony ppanc,PMW plywa na Latajacych Holendrach,brak Orki,Miecznika,smigiel...I inne braki.Ale co sie dziwic,jak WP jest zaniedbywane od 35-40 lat?O tym tez trzeba pamietac,na raz z naszym budzetem sie nie da.Najwiekszy zas blad tego rzadu to nie nicnierobienie,brak dywersyfikacji,wiekszosc made in USA i do tego kupa kasy wyrzucona na ichniejszych najemnikow (2mld),zamiast dodac do kwot na modernizacje.Dlatego jak juz kupimy,to w defiladowych ilosciach.

michalspajder
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:05

I oczywiscie Narew, o niej zapomnialem.

gliwiczanin
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:15

Ciekawe gdzie jest te legendarne 2% PKB na wojsko, a zapomniałbym poszło na drogi, sprzęt dla policji, na lotnicze pogotowie ratunkowe i Bóg wie co jeszcze, a pieniążki z MSWiA i ministerstwa infrastruktury poszły na 500plus, trzynastą emeryturę i brak podatku do 26 roku życia. Taka kreatywna księgowość w wykonaniu rządzących. Zamiast więcej pieniędzy na wojsko mamy ich obecnie mniej.

Extern
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:50

Te 2% PKB nie idzie na utrzymanie bieżącej armii, bo bardzo znacząca część idzie na utrzymanie przerośniętej byłej armii PRLu.

Sternik
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:25

Przecież hełmy i kamizelki - nie wspominając o milionie pocisków pełnopłaszczowych - dla policji to jest właściwa modernizacja. Policja jest od utrzymywania jedynie słusznej władzy a nie wojsko. Za komuny było tak samo.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:30

Zgadzam się z opinią autora Jakuba Palowskiego, że budżet na modernizację należałoby podwyższyć szybciej. Według mojej własnej opinii, jak i opinii amerykańskich sojuszników Polski, podwyższenie winno być do poziomu 4% PKB, a nie 2,5%. Większość opozycji jest jednak przeciwko podnoszeniu budżetu na wydatki wojskowe, więc Polska ma niesamowite szczęście, że ma prawicowy rząd PiS o odmiennym zdaniu. Największą bolączką tej modernizacji nie jest jej obszerny zakres, czy koszt. To długość okresu zaniechań inwestycyjnych. Wielu widzi posowiecki sprzęt, który jest starszy wiekiem od żołnierzy go wykorzystujących, lecz przynajmniej za PRL były tam inwestycje. Miejski system garnizonowy, odziedziczony po okupacji Zaborców, jest bardziej dopasowany do zadań WOT, dla infrastruktury szkoleniowej dla rezerwy, czy czynnej okupacji Polski przez najeźdźcę. Poligony są przestarzałe, za ciasne do ćwiczeń dywizjami i brak przy nich wybudowanej infrastruktury dywizyjnych baz wojskowych czy odpowiednich magazynów (niedługo z jednym wyjątkiem, głównie dzięki Amerykanom chyba), co także przykłada się do problemów mobilizacyjnych WP. ---------- Rząd PiS przez 4 lata już walczy z trendem likwidacji jednostek wojskowych w Polsce. Przez 4 pierwsze lata działo się to głównie poprzez tworzenie WOT. Formacji pomocniczej WP, która uwalnia jednostki bojowe z działań ochronnych na rzecz bojowych i dostarcza informacje zwiadowczą. PiS stworzył w tym roku nowy trend w tworzeniu jednostek wojskowych w Polsce, którego widocznym znakiem jest tworzona czwarta dywizja pancerno-zmechanizowana. Do tej pory, żaden rząd nie posiadał wizji sił zbrojnych, koniecznych do utrzymania w Polsce. Takie wizje zawsze miały dorosłe kraje jak USA czy Rosja. Militarne potęgi nie z przypadku losu. Polska pod rządami PiS nie tylko stała się krajem pierwszego świata, lecz także dorasta powoli, ślamazarnie i z oporami pod względem strategicznego militarnego planowania. Powoli przebija się to do opinii publicznej i międzynarodowej. Choć o panice w Rosji bym jeszcze nie pisał. Rząd PiS ma wielu wrogów wśród Polaków, którzy radzi go zniszczyć razem z całą resztą Polski. Nie będę się rozwodził nad różnicami interesów między prawdziwymi i fałszywymi Polakami i zakończę po prostu na stwierdzeniu, że multikulturalizm został uznany w ostatniej dekadzie za fiasko inżynierii społecznej.

a
czwartek, 2 stycznia 2020, 02:11

Opozycja poparła zwiększenie wydatków na armię. Nie wiesz, o czym piszesz.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:45

Przed wyborami, nie mieli tego w programie. Nie tak, że to był jakiś konkretny program, z tego co czytałem z polskiej prasy. Ustawy w Sejmie z inicjatywy PiS.

dropik
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:52

ty chyba nie ogarniasz , że w razie wojny następuje mobilizacja i rozbudowa jednostek i ze 100tyś robi się 300 ty na początek więc ta pomocniczość wot to i tak na nic się zda bo jest ich smieszne 20 tyś , a i tak pojdą (wcześniej czy później do zwykłych jednostek rezerwy jednak nie są zbyt silne) Ty piszesz o 4 % na wojsko to znaczy że nie wiesz o czym piszesz. Nikt w Europie tyle nie wydaje i nie wyda. To byłoby tylko pompowanie zarobków amerykańskich koncernów i to ich lobbyści postulują taką głupotę. Co to tych 4 lat to przywołajmy tylko Strategiczny Przegląd Obronny który powstawał na tak durnych założeniach , że już dziś się od niego odchodzi. 4 dywizja - jak realnie stać nas na niecałe 3. Oczywiście nie jesteś z żadnej Szwecji :P

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:43

Wojsko terytorialne w razie mobilizacji nigdzie nie idzie, bo po to jest rozproszone cienko po całym kraju, aby w czasie mobilizacji pozostać cienko rozproszonym po całym kraju. To jest cała istota WOT i dlaczego ma odrębne dowództwo. ---------- Europa, ze swoim 1% na wojsko, nie graniczy z Rosją, która ma 1 mln żołnierzy armię i gigantyczne zasoby artylerii. 4% wydatków PKB są konieczne do wystawienia, uposażenia, a następnie utrzymania i ciągłej modernizacji siły wojskowej zdolnej prowadzić 1 konflikt regionalny. Na budżecie to około 200 tys żołnierzy. Polskę stać na to. Zaniechanie byłoby głupotą. ---------- 2.5% pozwala na ponad 4 dywizje i WOT, lecz Polska potrzebuje do obrony na 1 froncie w sumie aż 12 dywizji (te 200 tys zawodowego WP).

dropik
czwartek, 2 stycznia 2020, 14:54

właśnie tego nie rozumiesz. W czasie W nikt się nie będzie przejmować osobnym dowództwem tylko tym jak mieć te 4-5 dywizji w linii bo system rezerw przestaje działać. nikogo nie będzie stać , żeby zostawić nawet tych ledwie przeszkolonych żołnierzy na tyłach. może zostanie ich ale część . ci co będą mieli jakiekolwiek szanse pójdją do normalnych jednostek jako uzupełnienie. nie będzie żadnego 2,5%

Piotr ze Szwecji
sobota, 4 stycznia 2020, 01:18

Łańcuch dowodzenia WOT idzie przez dowództwo WOT, w którym są generałowie po to właśnie, aby bronili struktur WOT, jak i jego specjalizacji wykonywanych zadań, także w czasie wojny. Nieważne, jak zdesperowane będą to godziny dla ich przełożonych z innych rodzajów wojsk. Generał brygady wojsk operacyjnych nie będzie mógł wcielić miejscowej kompanii WOT w swoje szeregi, jak to było podczas Kampanii Wrześniowej, bo po prostu nie znajduje się w ich łańcuchu dowodzenia wojsk terytorialnych. Już jest 2.1% i zwiększa się nadal.

Fox
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:50

To co piszesz to stek bzdur i pobożnych życzeń. Co do zwiększenia wydatków to jestem na NIE. Ani złotówki więcej powyżej 2% PKB. Najpierw niech MON nauczy się wydawać rozsądnie te pieniądze jakie posiada obecnie.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:47

Agencja Uzbrojenia, miała rozwiązać te konflikty, lecz PGZ chce się jako jej integralną część wszyć, stając się jej częścią. Niby bulwersujące, lecz... czemu nie. Byleby to działało, nie?

Wojciech
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:27

"prawicowy rząd PiS" Buhahahahaha. Gościu, nie masz bladego pojęcia czym jest PRAWICA.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:58

Prawicą są monarchiści, potem konserwatyści (konserwatyzm to nie jedna ideologia lecz cały ich zbiór ideologii, które z czasem pojedynczo straciły na trakcji popularności, jak dla przykładu polski sarmatyzm). Pomiędzy nimi leży szeroki wachlarz ideologii centrum. Od prawa począwszy chadecy, nacjonaliści, liberałowie i zieloni (piraci). Ruch Piratów próbował jako mistrz balansu być między nacjonalistami i liberałami, lecz ideologicznie skończyli jako taka przybudówka LGBT-zielonych. Lewicą są socjaliści (LGBT) i anarchiści. To w demokracji. Poza demokracją masz też faszyzm i międzynarodówkę i najlepiej pokazać jak ideologie są w stosunku do siebie właśnie w takim trójkącie ideologicznym demokracji, faszyzmu i międzynarodówki.

Piter
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:48

Masz rację,wizja jest,tylko efekty słabe.Pieniądze w MON się rozpływają i przetargi są przesówane na odłegły czas...a niech martwi się ińs partia za 10 lat...

dropik
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:21

4 lata pora na podsumowanie. nie ma 55 tyś żołnierzy WOT , ale samo WOT który miał być mało kosztowny jednak kosztował już całkiem sporo czyli więcej niż bida modernizacja Leopardów , i powoli zbliża się do kosztu zakupu krabów. Po dodaniu innych wydatków takich jak Vipoloty , drogi (500 mln rocznie), MSW, LPR, stocznie , "wągiel" mamy już jakieś 10-11 mld wydanych na zbędne rzeczy. Razem z kwotami wydane na gołe smigłowce mamy juz 12-14 mld czyli tyle ile brutto miały kosztować wszystkie wypasione Caracale w ilości 50sztuk. Homar - porazka Wisła jeszcze wieksza i to nie f35 zatrzymał wisłę tylko zatrzymanie wisły pozwoliło na przeniesienie sródków na F35. kupienie 2 niegotowych baterii uzależniło nas od USA. ciężko bedzie coś wynegocjować rozsądnego w 2 fazie i wsparcia narwii. W zasadzie pozytywnie idzie tylko program artyleryjski , zainicjowany przez poprzedni MON. Kraby , raki i ich amunicja to wszystko zasługa rządów sprzed 2015. Tu mamy tylko kontynuacje choć z problemami bo MON opóźnia przyjmowanie sprzetu no nie ma go gdzie trzymać ;)

Jaro46
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:27

Sabotaż sił zbrojnych, agentura zydowsko amerykanska spisała się na medal, f-35 bez kodów startowych, proce przeciwlotnicze, butelku z benzyną na czolgi, no i standad kosy z muzeum insurekcji kosciuszkowskiej, biedni ci nasi żołnierze, jak pomaszerują na kaliningrad

Gwiezdne dzieci
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:58

Podobno Putin powiedział, że człowiek nie pochodzi od małpy a Rosjanie są potomkami Bogow ktorzy stworzyli wszechswiat - i to jeszcze nie koniec

imperator onuc
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:55

Hehe niedawno puten groził Danii atakiem jadrowym. A teraz neguje historię.

ryba
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 18:27

zawiedziony rusek napisał hehe kody startowe mu sa potrzebne tylko po co ? żeby skłucic polaków tych normalnych z tymi z przerostem ambicji ?.

Wojciech
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:31

Jaro46 ma 100% racji. Chociaż nie całkiem ogarnia technologię to całkiem dobrze rozumie zależności polityczne, kolego ryba z Jordanu.

Covax
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:41

Zaiste słuszna jest linia Partii, a każdy kto krytykuje słuszna linie sojuszu i przyjaźni z ZSRR pfu znaczy się USA ten szpion i wywrotowiec, zapluty karzeł reakcji pfu Moskwy znaczy się

Extern
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:16

Byłoby fajnie jakbyśmy mieli obecnie jakąś alternatywę poza sojuszem z USA. Znasz, masz jakiś realny pomysł? Kiedyś liczyłem trochę na Chińczyków, ale oni chyba nas już olali.

niejestemznawcaale
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:08

Wiecznie nie ma kasy na to, czy na tamto, wiecznie wszystko jest za drogie i nie mieści się w ramach przetargów, wiecznie jest problem z pieniędzmi w MON na modernizację...a przecież mówią że jest tak super w Polsce, że rozdają kasę na różne 300 -tki, 500 - tki, 13,14 -tki. a pensja min. to za chwilę 4 tyś. Mówią, że nie ma deficytu i ogólnie trwa "sielanka na Janka". O co tu chodzi? bo chyba coś mi się wydaje, że chodzi wyłącznie o doraźne utrzymanie się rządzących na stołkach i kupowanie elektoratu. Tylko nikt nie zastanowi się, że w razie wojny (a taka jest możliwa) zabiedzona armia cudów nie zdziała, a nowy rząd (okupant ) nie będzie zainteresowany socjalnym kupowaniem społeczeństwa, tylko wprost przeciwnie.

BUBA
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:50

Tak i dlaczego wicznie sie gada o postepowanich pomostowych!!!!! LUDZIEEEEEE Przecierz to wyrzucone pieniadze.I ciagle zwala sie na poprzednikow.Gdyby ci nowi byli w porzadku to by tych starych postawili przed sadem. Ciekawe czy mnie znowu wytna

anakonda
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:08

wg powyższego artykułu nie podjecie decyzji o zakupie oferowanego przez niemcy systemy PATRIOT stoi nam do dziś ością w gardle .Tak to mielibyśmy namiastke OPL za marne grosze a tak nie mamy nic .

w
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:47

bo nie chcemy NIC opracowywac w kraju. Sokół wykonywany w WSK Świdnik kosztował po 5 mln USD, w Leonardo ???? HIMARS ??? Juz dawno moglismy Sami opracowac ale nasz przemysł malo daje itd itd. Na zakupy sprzetu za granica nas nie stać panie rydachtorze.

Texas
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:36

Kim chcesz to opracować Realia polskiej nauki Daj spokój Czy prowadzisz firmę H Tech

w
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:09

w wiekszosci to HI-tech sprowadza sie do prób pisania jakis programów dla firm( pod warunkiem ze ma sie chody w rzadzie) albo np u filipinki. Jest sporo starych konstruktorów na marnych emeryturkach i zapewniam cie ze maja oni niezła wiedze i małą skleroze. Pokierowali by tez tych ogłupionych młodych. Ale powtarzam. NIKT nie chce zeby cos było opracowane i wykonane w kraju w tych resztkach przemysłu. Dlaczego nie wykorzystamy konstruktorów ze Swidnika w projektowaniu i wykonywaniu łopat do elektrowni wiatrowych ?? Na pewno bedziemy je kupowali u Duńczyków. A to juz powinno sie dziać.Potrafimy zakładać spółeczki z prezesikami z układów po historii , socjologii lub płatnej uczelni zagranicznej......

Gnom
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:35

Dało się robić i się robiło, tylko rozdawnictwo zakładów na zachód i ich efekt niszczenie zespołów już prawie doprowadzono do końca. Niewiele zostało ale się broni.

Ai
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:46

Głupi są ci którzy myślą że będzie prawdziwa modernizacja. Nie było, nie ma i nie będzie modernizacji czas najwyższy z tym się pogodzić.

Dalej patrzący
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:37

Najpierw PRIORYTET - saturacyjna zwielokrotniona obrona przeciwrakietowa i przeciwlotnicza - na jednej sieciocentrycznej bazie sensorów i efektorów. Potem obrona ppanc - też sieciocentryczna i pozahoryzontalna - oparta o precyzyjne efektory. A Harpia - ostatnia potrzebna rzecz - jeżeli w ogóle - bo moim zdaniem na Harpię na Polskim Teatrze Wojny brak głębi strategicznej dla lotnisk, a załogowe Kruki nieopłacalne w kalkulacji koszt-efekt. Tutaj głównie drony płatowe - jak bojowy Kratos Valkyrie [stealth - i startuje z mobilnych wyrzutni - ląduje na spadochronie] i wiatraki drony w stylu ILX-27. Kontrola nieba nad morzem i kontrola powierzchni morza to rakiety z lądowych mobilnych wyrzutni wyrzutni - a pod wodą 4 linie blokadowe i skalowalne drony podwodne [i nawodne/nadwodne] w rojach - bo Bałtyk na inne środki za ciasny, za wąski i za płytki i zbyt saturacyjny w sensorach i efektorach. Trałowce/niszczyciele min plus Ślązak - także jako patrolowce i środki dozoru - na czas pokoju. Na gąsienicach - tylko Kraby z APR dalekiego zasięgu [Vulcano-Dardo 80+km i Nammo/Boeing 130/150 km] . Plus dużo liczniejsze, szybsze, tańsze Kryle. Całość pod całokrajową A2/AD Tarczą i Mieczem Polski. Tylko wtedy WP - wszystkie domeny - będzie w stanie w ogóle operować. Inaczej przegrywamy przed pierwszym strzałem - bo nowa, już sieciocentryczna rosyjska A2/AD z Kaliningradu i na Białorusi AD2025 - z S-500, Cyrkonami, Iskanderami, Kalibrami, Oniksami - całkowicie zdominuje Polskę od pierwszej sekundy - niszcząc w kwadrans aktywa strategiczne - a do końca dnia [razem z atakami lotnictwa] likwidując w 80-90% aktywa taktyczne WP. Sytuacja jest prosta - albo my zbudujemy silniejsza A2/AD, która oślepi już podczas pokoju rosyjską A2/AD, a w razie konfliktu kinetycznego ją zniszczy [i zroluje resztę aktywów strategicznych i taktycznych Rosji w Kaliningradzie - i na Białorusi] - albo pozostaje nam kapitulacja przed pierwszym strzałem. Ewentualnie mega-klęska - stokroć gorsza od 1939. Oczywiście dla domknięcia strategicznej suwerennej pełnej obrony [i kontroli buforów] potrzebne także pomostowo NATO Nuclear Sharing w pierwszej połowie lat 20-tych - a PRZED wyjściem USA z Europy na Pacyfik [ca 2028-33] - pozyskanie własnych głowic asymetrycznego odstraszania strategicznego.

dim
środa, 1 stycznia 2020, 19:30

Fajne masz plany, ale to nie z tymi [...].

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 01:18

@Dalej patrzący,----- Pierwszy problem z twoim planem jest jak kupowanie baterii przeciw-okrętowych o zasięgu 300 km, kiedy nie mamy żadnej wizji czy naprowadzanie na cel poza najbliższe 20-30 km od brzegu, bo zagięcie powierzchni Ziemi tnie efektywny zasięg lądowych radarów. Albo plany zakupu okrętów podwodnych z rakietami manewrującymi o zasięgu 600 km. Albo plany zakupu artylerii rakietowej o zasięgu 300 km. Kły jeno na pokaz. F-35 to nie tylko samolocik, który lata jak F-16, tylko go gorzej widać na radarze. F-35 to właśnie te oczy z góry z powietrza, które potrzebuje wspomniana przez ciebie obrona przeciwrakietowa, przeciwlotnicza, a nawet przeciwpancerna czy przeciw-okrętowa. To namierzanie celów z powietrza na te setki kilometrów. Żadne wspomniane przez ciebie drony nie mają szybkości lotu, czy zasięgu radaru F-35. Możliwość strzelania z F-35 rakiet anty-radarowych to dodatkowa zdolność, do której potrzeba 32 bojowe maszyny. ----- Drugi problem, Kryle nie Dany i ich taniość bez automatu oznacza duże straty w życiu polskich artylerzystów (a po nich innych żołnierzy, a następnie cywilów) w jakimkolwiek starciu z tak nasyconą artylerią armią, jak ta rosyjska. W innych słowach Polska nie jest krajem afrykańskim i do wojny potrzebuje sprzęt zaprojektowany minimum na nowoczesny europejski teatr wojenny. Kryl bez automatu to broń, jeno na eksport do Afryki. WP według mnie zamiast oglądać się na Kryle, winna zacząć modernizować Dany do wersji Zuzanna.

Barto
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 21:42

Powtarzać możesz do skutku, ale decydenci i tak tego nie zrobią bo mają inne priorytety, zdrajcy

Młam
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:20

Jeżeli chesz to wszystko oprzeć na sieciocentryczności, proszę wytłumacz nam jak mamy działać w środowisku silnego przeciwdziałania przeciwnika. Co oznacza "wymiecenie A2/AD rosyjskiego" przez naszą bańkę? Tak generalnie, to o czym piszesz kosztuje takie krocie, że NIKOGO dzisiaj na to nie stać. Na pewno nie Polski.

Weryfikator
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:01

Kryle są kluczowe. Czy ktoś wie co się dzieje z tym programem? Słyszałem, ze HSW ma go wyposażyć w półautomat do ładowania...

Mireq
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:45

Żartowniś :)

Weryfikator
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:57

Niezły plan. Argumenty słuszne. Tylko niemożliwy niestety. Nie uda nam się pozyskać autonomicznie wszystkich tych środków nie mówiąc już o broni nuklearnej. Ale i tak trzeba o tym wszystkim stale pisać. Bo trzeba myśleć „do przodu” i efektywniecwydawac środki, a nie na czołgi, samoloty i duże okręty bo przegramy od razu. Oprócz tego co napisałeś dodałbym jeszcze system świadomości sytuacyjnej ( konstelacje mikrosatelitarne lub nanosatelitarne SAR, konstelacje dronów dalekiego zasiegu) Trzeba widzieć gdzie uderzać oraz systemy WRE - Liczne, zaawansowane by tego przeciwnika oślepiać. Harpia-drogi program, ale jeśli uda się go „przykryć” tarcza A2/AD to sensory, stealth i możliwość uderzania środkami antyradiolokacyjnymi mogą byc bardzo przydatne.

Ukulele
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:29

Potrzebujemy broni chemicznej i biologicznej. Zagwarantuje to potencjalnemu agresorowi poniesienie koszmarnych konsekwencji ataku na nasz kraj.

Dropik
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:22

słusznie . przeciwnik zaatakuje jej składy i sami się zagazujemy ;)

rurek
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:08

Koszmarne to byłyby dla nas skutki użycia takiej broni. Nasz potencjalny przeciwnik dysponuje jeszcze "mocniejszymi" argumentami i miałby pretekst żeby je przetestować.

Marek1
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:22

Porada noworoczna - weź porządny rozpęd i zderz się łbem ze ścianą. Zgadnij dlaczego w koszmarnie bezwzględnej przecież II wś. NIKT nie użył broni chemicznej ? Szacuje się, że sama III Rzesza miała w magazynach gotowych do użycia ok 3000 ton gazów bojowych różnych typów. A jednak nawet Hitler nigdy nie odważył się na ich użycie ...

Telamon
wtorek, 31 grudnia 2019, 02:25

Bzdury. Bojowo broni chemicznej używali Japończycy przeciwko Chińczykom. Od 1937 do końca II wojny światowej. M.in. Iperytu podczas jednej z bitew o Changde (w 1943).

Ukulele
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 18:54

Bliskie spotkanie ze ścianą to tobie by się przydało. Broń nie musi być użyta. Mówię o sytuacji gdyby ktoś nierozsądnie wymyślił by użyć taktycznie broni nuklearnej. Wtedy taki kontratak byłby dobrą opcją. Atak równa się zagłada.

Olo
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 18:45

Hitler się nie odważył a Churchilla aż łapki świerzbiły. Musiał odwoływać wydany rozkaz, ten to nie miał ograniczeń....

Wwp
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:02

Z ostatniej chwili!! Putin zakwestionował istnienie praw fizyki !!!

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:43

Olo to może kiedy Churchill wydał ten rozkaz?? Bo jak zwykle...

Dumi
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:26

Po nitce do kłębka czyli " jak zwykle za mało kasy" ...Rok 2020 bez decyzji o zakupie F35 spoza środków na armie będzie oznaczać kreatywną księgowość bo mamy do wydania 12 mld zł. Wiadomo, że spora część to spłata rat za sprzęt już zakupiony czyli od homarów po Wisłe. Ile z tego zostanie do wydania na coś konkretnego??? Jeśli nie będzie decyzji o zakupie F35 ze środków poza budżetowych to mamy dramat. Więcej pytań niż odpowiedzi. Szkoda bo niekorzystna umowa klimatyczna, którą Polacy podpisali ciągnie naszą gospodarkę w dół. Niechce mi się na ten temat rozpisywać bo polityka zagraniczna to układy, zależności, deale, więc moje rozważania jako prostego "chopa" ni jak się mają do zawiłego i chorego świata polityki. Słowo "chorego" nie jest przypadkiem.

Dumi
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:37

Dostałem weny;););) Życzę włodarzom naszego kraju by zainwestowali w Polskę: 1. Wydobycie surowców z ziemi, które dadzą naszemu krajowi ROZWÓJ. 2. Postawić na budownictwo z drewna, którego w Polsce mamy bardzo dużo. Tym bardziej, że drewno jest zdrowe. Mamy świetnie prosperujących leśniczych, którzy są wzorem na świecie pod względem pielęgnacji lasów i jestem przekonany, że można to połączyć. 3. Zakazać wwożenia do naszego kraju śmieci z innych państw, mamy problem o którym się mało mówi... 4. Obniżyć podatki w Polsce do biblijnych10 % co da nam rozwój POLSKICH firm, przedsiębiorstw, polskiej myśli technologicznej, napędzi gospodarke. 5. Wypowiedzieć umowę klimatyczną jednocześnie nie rezygnując z działań prośrodowiskowych. 6. Podjąć działania mające na celu zwiększenie przyrostu naturalnego: 1000zł na trzecie i kolejne dziecko, zakazać w Polsce aborcji, zakazać demoralizacji naszej młodzieży w szkołach przez pseudo edukatorów. 7. Postawić na OZE nie rezygnując całkowicie z wydobycia węgla, np. geotermia.8. Sprowadzić do Polski nasze złoto z USA oraz UK. 9. Zakazać wydobycia naszych surowców obcym państwom. 10. Podnieść wysokość mandatów oraz wprowadzić symboliczną opłatę za przejazd przez nasz kraj zagranicznych kierowców (np. 2 zł). 11. W każdym szpitalu, przychodni postawić skarbonke z której dochód będzie przeznaczony na nowoczesny sprzęt lub jego utrzymanie. 12. Postawić na opracowanie własnej broni od podstaw nawet jeśli ma to trwać 10 - 15 lat poprzez zwiększenie o 200-300 % środków na ten cel. 13. Żółwie tempo modernizacji naszej armii skłania mnie do prostej refleksji: to trwa zbyt długo i mamy zbyt wiele do stracenia dlatego w mojej opinii, w naszych realnych warunkach jesteśmy skazani na doktryne Szeremietiewa, która szybciej i pewniej zapewni nam bezpieczeństwo. To są fakty, spójrzcie na naszą modernizacje, przecież to kreatywna księgowość. 14. W żadnym wypadku nie budować elektrownii atomowej w naszym kraju bo to nonsens.15. Wypowiedzieć umowę klimatyczną. 16. Zakazać lekarzom po ukończeniu studiów przez okres 5 lat wyjeżdżać z kraju. 17. Zabezpieczyć nasz majątek narodowy przed sprzedażą w obce ręce. 18. Repolonizować media co jest naturalnym zjawiskiem np. w Niemczech. 19. Stopniowo odkupywać nasz rozprzedany majątek. 20. Oczyścić życie publiczne (sądy, prokuratury, służby, etc.) z ludzi, którzy służyli w okresie komunistycznym. Wsystarczy;)

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 01:29

Wydobycie surowców z ziemi, rolnictwo i turystyka nie dają rozwoju. Gaz łupkowy w Polsce to nie eldorado i wymaga dużych kosztów do wydobycia, więc nikt nie spieszy się go wydobywać poza państwowymi firmami, które czynią te drogie inwestycje ze względów strategicznych, niż zysk/opłacalność. Chcesz gospodarczy rozwój autentyczny, skok cywilizacyjny i rozwój technologiczny, to masz tylko jedną opcję @Dumi, _przemysł_. Polska musi wybudować atomową elektrownię, bo bez produkcji taniego prądu nie masz większego przemysłu w Polsce. To jak naczynia powiązane i bez nich nie ma Polskiego Marzenia (z American Dream).

Dumi
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:28

Polska jest najbogatszym krajem pod względem surowców w ziemi. Mamy wszystkie surowce. Brakuje nam decyzji, większych nakładów finansowych, gdzie niegdzie technologii. To są fakty. Ostatnio była afera bo jeden z Polaków oficjalnie i publicznie "chwalił się" za granicą co jest nieodpowiedzialne. Mamy wszystkie surowce, cudowne lasy, świetnie zarządzane a my chcemy: 1. zamknąć kopalnie, 2. Uzależnić od kolejnego surowca, którym jest uran i narażać nasz kraj na ogromną katastrofę elektrownii atomowej np. poprzez atak terrorystyczny w imię ekologii........................... Nigdy na to nie będzie zgody a PiS nie wie jeszcze co Polacy o tym sądzą. Na Litwie rząd zaopatruje obywateli w tabletki z jodem bo Białoruś na Wiosne otwiera elektrownie, Niemcy mają ogromne problemy ze skłąadowaniem materiałów radioaktywnych, wydobycie uranu jest mniejsze niż zapotrzebowanie, ryzyko ataku terrorystycznego rośnie a my chcemy sobie zafundować takie atomwe atrakcje bo "prąd będzie tańszy". Tu nie ma i nie będzie zgody. Rozumiem, że zachłysnąłeś się dobrobytem Szwecji, ale akurat Szwecja kojarzy się mi się ze słowami, podkreślam mi, to moja interpretacja,: "jak trudno bogatym jest wejść do królestwa niebieskiego". Otrzymaliśmy od Boga dar, którym jest bogactwo naturalne, więc czyńmy z tym dobro, ale w prawdzie, bez presji i wpływu obcych mocarstw bo narażamy się jako kraj na skolonizowanie i rozgrabienie czyli ucisk. Własne pomysły, dobre pomysły to nie grzech, nie ma takiego przymusu kopiować gotowe zachodnie rozwiązania bo owoce pokazują, że skutki mogą być opłakane.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:13

@Dumi, to że Polska jest najbogatszym krajem pod względem surowców w ziemi, nie oznacza, że musi stać się następnym krajem afrykańskim, który żyje z wydobycia surowców. Moglibyśmy otworzyć kopalnie rudy żelaza w Suwałkach, lecz patrz, piece w polskich hutach wygaszają, a węgiel do produkcji stali w Polsce jest w pełni z importu. Polski węgiel ma złą jakość. To jest potencjał, który pilnować Polsce, a nie eksploatować, do momentu w którym będzie można zamknąć na handel z zagranicą wszystkie polskie granice. Wówczas mamy wszystko własne, niewyeksploatowane. Tak jak piszesz. ---------- Nie jestem zwolennikiem energii atomowej, czy budowania elektrowni atomowych. Według mnie uran to jest zasób ograniczony, który trzeba zachować do napędzania okrętów oceanicznych czy statków kosmicznych. Acz dziś Polska nie ma rozwiniętych żadnych technologii nuklearnych i choć jedna elektrownia atomowa jest podstawą tego rozwoju technologicznego w Polsce. Inna sprawa, że to jest też produkcja masowa energii po niskich kosztach, lecz faktycznie potrzeba alternatywne źródła rozwijać włącznie z geotermią dla ocieplania i technikami ograniczającymi zużycie energii. ---------- Moje zachłyśnięcie to faktycznie Japonia i Korea Południowa pomimo, że mieszkam w Szwecji, która ma dobrobyt na tym samym poziomie co i te azjatyckie kraje. To nie tylko inna ekonomia, co i lepsze od szwedzkich możliwości wszelkiego rodzaju. To właśnie z tego punktu widzenia raczej widzę rozwój gazów łupkowych w Polsce i razem z nimi elektrowni gazowych, bo węgiel, nawet złej jakości jak ten polski, to jednak cenny zasób naturalny dla rozwoju przemysłu chemicznego w Polsce. Dziś potrafimy go w Polsce jeno spalać i według mnie to jest smutne.

Dumi
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:42

Dlaczego afrykańskim krajem? Nie widzę problemu by zatrzymać np. proces wygaszania pieców. Tu chodzi o wizje Polski. Obyśmy nigdy nie pozwolili się skolonizować mocarstwom a piszę to dlatego, że kolonizacja następuje zbyt szybko i mam w pamięci jak po 89 roku rozprzedano nasz MAJĄTEK NARODOWY ZA 10% JEGO FAKTYCZNEJ WARTOŚCI!!! Jak to nazwiesz??? Wydobycie surowców ma pomóc w rozwoju Polski NIE REZYGNUJĄC jednocześnie Z INNYCH DZIEDZIN DAJĄCYCH POLSCE ROZWÓJ. Wydobycie powinno być kolejnym bodźcem rozwojowym - nie zamiast... Polska powinna być rozwijana mądrze i jeśli mamy powielać jakieś wzorce z innych krajów to jak najbardziej, ale tylko takie, które dają dobre owoce. Od Korei mam nadzieję, że zakupimy bardzo dobre czołgi, tym bardziej, że Korea nie sępi technologii jak np. amerykanie... W Polsce obok budowy dróg, kolei, portów, lotnisk, transport rzeczny, gdzie jest jeszcze ogromne pole do rozwoju, powinno się postawić większe pieniądze na innowacje, na opracowanie technologii wydobycia surowców, na opracowanie własnej broni, być może nawet takiej jakiej nikt jeszcze nie ma, zwłaszcza własnej mikrosatelity czy dronów średniego zasięgu, które są w naszym zasięgu i możliwościach, Polska powinna postawić na ochronę środowisko poprzez większy odzysk surowców wtórnych. Co do kopalń to powinniśmy również rozwijać pozyskiwanie z węgla ropy lub innych paliw tak by się to nam opłacało, powinniśmy opracowywać jeszcze lepsze "filtry" dla elektrownii węglowych oraz poprawić ich wydajność, tzn. efektywność. W Polsce kilka nadleśnictw (śląskie) realizuje ciekawy program poprzez sadzenie drzew, które czyszczą powietrze o 20% więcej niż inne drzewa, m.in. Herby. W tym chaosie warto wspomnieć o węglu zanieczyszczonym złotem na lubelszczyźnie. Co do atomu nigdy na to nie będzie zgody, moi znajomi też podzielają moją opinie w tej kwestii i mam nadzieje, że Polacy zrobią wszystko by u nas rozwijać mix energetyczny czyli OZE + GAZ + węgiel stopniowo ograniczany. I najważniejsze: Bóg, Honor, Ojczyzna. Nie przypadkiem Bóg jest wymieniany na pierwszym miejscu... Pozdrawiam

Piotr ze Szwecji
sobota, 4 stycznia 2020, 01:44

"Dlaczego afrykańskim krajem?" Ponieważ, taki rozwój gospodarczy mają właśnie kraje Afryki, albo borykająca się z rozwojem gospodarczym Rosja. Nie rozwój wydobycia surowców, lecz rozwój przemysłowy, jest dla Polski wskazany. Każde stworzone w przemyśle miejsce pracy tworzy 8 innych miejsc pracy. Też rad bym wstrzymać wygaszanie pieców hutniczych w Polsce. Sprzedaż majątku narodowego za 10% jego wartości? Ta dzika prywatyzacja była kradzieżą. To winno się jeszcze osądzić. Dlatego, jedyne wydobycie które jest rozsądne to dalszy rozwój wydobycia gazu z łupków, których Polska jest nadal importerem. Jestem za rozwojem wydobycia, lecz tylko tam, gdzie ono zastępuje zagraniczny import. Dlatego jestem za otwarciem kopalni rudy żelaza (magnetytu) w Suwałkach, bo te rudy też importujemy do polskich hut. Powód dlaczego Korea Południowa (czy Izrael) nie ma problemów ze sprzedażą swoich amerykańskich technologii, to członkostwo Polski w NATO. Rozwijanie fizycznej infrastruktury jest częścią rozwoju przemysłowego. Więc nie tylko koleje czy transport rzeczny. Via Baltica i Via Intermarium (konektory gazowe, połączenia elektryczne, kolejowe i autostrady) to najważniejsze projekty w tej chwili dla Polski. Opracowywanie własnej broni, winno być priorytetem, lecz kiedy zminiaturyzowane radary umieszcza się dziś w śmigłowcach, to w Polsce radar nadal musi być wożony przez ciężarówkę Jelcz. Bez rozwiniętego przemysłu nie przeskoczy Polska tej nowoczesnej technologicznej bariery. A przemysł, bez prądu leży. Jedna elektrownia atomowa, nie stanowi zagrożenia dla całej Polski, a to też przemysł, który musi zostać w Polsce rozwinięty. Masowe ilości prądu, które z niej zyskamy będą czystym zyskiem tutaj. Acz tylko jedna. Nie możemy uzależnić produkcji prądu od atomu w Polsce, bo zasoby urany są dużo bardziej skończone niż gazu ziemnego/łupkowego. Elektrownie gazowe są o wiele bardziej przyjazne środowisku i człowiekowi, niż węglowe, czy spalarnie śmieci. Geotermia i lepsza izolacja w budownictwie też mogą Polsce znacznie pomóc w uprzemysłowieniu kraju. "Nigdy z królami nie będziem w aljansach, Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi; Bo u Chrystusa my na ordynansach — Słudzy Maryi!". Pozdrawiam na wzajem.

Dumi
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:21

Wydobycie surowców nie stoi w sprzeczności z przemysłem i też tworzy miejsca pracy... Polecam Ci perełkę, o której będzie coraz głośniej. Posłuchaj sobie prof. Krzysztof Tytko. W 2014 w kopalni Wieczorek z 250 ton węgla uzyskano 100 tyś m3 pełnowartosciowego gazu. Prof. przedstawił technologię premierowi Morawieckiemu i Gowinowi i... nic zupełna cisza i brak odzewu... Posłuchaj, poczytaj a będziesz w szoku.

Dziki
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:46

No stary, normalnie geniusz z Ciebie. To, że trochę fantasta to już inna kwestia. Kiedy startujesz w wyborach prezydenckich? Masz mój głos na 100%. Z takim prezydentem Polska stanie się potęgą id morza do morza w 10 lat i nikt nam nie podskoczy...

Dumi
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:52

Dzięki, ale nie startuje;) Mam nadzieję, że Cię nie zraniłem tymi luźnymi myślami;)

Texas
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:32

Tak drewno jest zdrowe do puki nienasączysz go chemia

Dumi
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:50

Poczytaj sobie o tzw. "księżycowym drewnie".

polo
piątek, 3 stycznia 2020, 11:05

zaciekawiłeś mnie bo jestem architektem. to ma sens ale opisali to kretyńsko - po polsku piszą o ścinaniu drewna mokrego po angielsku suchego, dodatkowo ''1600-year-old temple in Japan'' nie ma czegoś takiego - te swiatynie sa co jakies 30 lat odbudowywane z nowego z drewna z powodu termitów lub innych pasozytów drewna. ale w sumie ciekawe, pozdro

Dumi
piątek, 3 stycznia 2020, 17:36

Co do szczegółów nie wypowiadam się. Ale taka technologia istnieje a rozwijają w Austrii. Mieć własne surowce, lasy i nie wykorzystać tego potencjału... Śmierdzi mi tu coś od 89 roku. Obecna ekipa rządząca wydaje się rozczarowywać w kwestii wykorzystania naszych bogactw naturalnych. Jeśli nic z tym nie zrobią czas zmienić rząd.

Marek
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:02

Umowa klimatyczna, którą my i nie nie tylko my podpisaliśmy jest bardzo korzystna. Najbardziej korzystna jest dla Chińczyków. Choć znaleźli by się także inni beneficjenci tej umowy.

Dumi
czwartek, 2 stycznia 2020, 19:50

Korzystna??? Piszesz tak bo się pogodziłeś z tym faktem. Następnie porównałeś to do innych państw i wyszło Ci, że nie jest najgorzej. Rozumiem, że trzeba nadążać za nowinkami, itp., ale zadaj sobie proste pytanie: kto Ci powie prawdę? Moim zdaniem prawdę powie Ci dziecko bo nie kalkuluje. Tak jak w biblii jest napisane czasami trzeba popatrzeć na sprawę jak dziecko i powiedzieć, że umowa klimatyczna być może w porównaniu z kimś jest korzystna, ale po co się porównywać??? Ogólnie ta umowa niszczy naszą gospodarkę a Ty i ja odczujemy to wkrótce słono w portfelu i obym się mylił w kwestii odczujemy. Jeszcze nic straconego a polityk to człowiek, który ma nam służyć, więc wszystko można jeszcze naprawić.

podatnik
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:16

....To przede wszystkim śmigłowce dla Wojsk Specjalnych (Black Hawk) i Marynarki Wojennej (AW101), jak i system artylerii rakietowej HIMARS... - zabrzmiało jakbyśmy kupili po kilkadziesiąt/ kilkaset sztuk - niestety ilością znikome wręcz homeopatyczne!

ryba
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:05

tak sie zastanawiam ,zakup HIMARS z półki jest nam naprawde niepotrzebny.Raz że jest to kilka sztuk wyrzutni wiec siła ognia nie bedzie miała znaczacego wpływu na działania frontowe ,a dwa że co awaria to gdzie to remontować ,no i trzy wydrenowanie kasy .Jak F 35 są nam niezbędne tak HIMARS z półkito moim zdaniem to strzał w kolano .

Napoleon
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:06

Tak pompujcie dalej Wisłę, która okazała się absurdalnie droga w stosunku do budżetu modernizacyjnego! To co kupiliśmy jest wystarczającym minimum. Pieniędzy jest ledwo o kilka miliardów więcej niż w czasach gdy kupowano tylko Rosomaki, Jelcze i używane Leo. Potrzeba priorytetów robiących różnice, a nie bajek o tarczach Polski!

Jakub
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 14:39

Ty tak serio? Dzisiejsza wojna opiera się o systemy rakietowe i lotnictwo. Przed tym pierwszym nie mamy się jak bronić, przed drugim nie zdążymy.

Napoleon
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:26

Raz! OPL średniego zasięgu ma zmusić przeciwnika do latania nisko. Dwa so systemy VSHORAD są od faktycznej ochrony powietrznej. Trzy! Stan faktyczny lotnictwa FR jest obecnie najbardziej strzeżoną tajemnicą, ale średni wiek i ilość dają sporo do myślenia. Cztery! Dane CIA potwierdzają, że mowa tu o 350 WSB i to co najwyżej. Pięć! Najważniejsze są zdolności do odpowiedzi, bo nie mamy takich środków by przed Iskanderami obronić cały kraj. F35 to akurat najlepszy dla nas wybór, a kolejna II faza Wisły to tylko przewartościiwanie obrony nad atakiem.

Tweets Defence24