Niszczyciel US Navy w Odessie

25 lutego 2019, 12:33
USS Donald Cook Odessa 2
Fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy
Defence24
Defence24

Do Odessy zawinął amerykański niszczyciel rakietowy USS Donald Cook – poinformowały ukraińskie media. Jest to kolejna jednostka NATO, która pojawiła się na Morzu Czarnym po zaostrzeniu się rosyjsko-ukraińskiego konfliktu o żeglugę w Cieśninie Kerczeńskiej.

Amerykański niszczyciel typu Arleigh Burke wpłynął do portu w Odessie w poniedziałek rano i pozostanie w nim do środy. Wcześniej uczestniczył w manewrach z turecką fregatą rakietową TCG Faith – napisała agencja Interfax-Ukraina.

USS Donald Cook wpłynął na Morze Czarne 19 lutego. Rosyjska agencja TASS przekazała wtedy, że do jego obserwacji Rosja wysłała mały okręt rakietowy Oriechowo-Zujewo i okręt zwiadowczy Iwan Churs.

Niszczyciel USS Donald Cook wraz z turecką fregatą TS Fatih podczas odbywających się 22 lutego br. ćwiczeń na Morzu Czarnym, fot. Mass Communication Specialist 2nd Class Ford Williams/US Navy
Niszczyciel USS Donald Cook wraz z turecką fregatą TS Fatih podczas odbywających się 22 lutego br. ćwiczeń na Morzu Czarnym, fot. Mass Communication Specialist 2nd Class Ford Williams/US Navy

Dowództwo amerykańskiej marynarki wojennej oświadczyło, że USS Donald Cook uczestniczy „w operacji na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa i stabilizacji w regionie oraz wzmocnienia gotowości bojowej i potencjału marynarki wojennej wraz z sojusznikami z NATO i partnerami w regionie”. Standardowym uzbrojeniem amerykańskiego niszczyciela jest m.in. 56 pocisków manewrujących Tomahawk.

Pod koniec listopada 2018 roku siły rosyjskie ostrzelały trzy małe okręty ukraińskie, które próbowały przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez łączącą je i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską. Jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano; ostatnio ich areszt przedłużono do 24 kwietnia. Incydent wywołał oburzenie międzynarodowej opinii publicznej. O uwolnienie ukraińskich marynarzy zabiega UE.

Według Kijowa Rosjanie starają się przejąć kontrolę nad Morzem Azowskim i zablokować pracę ukraińskich portów w Mariupolu i Berdiańsku. Zgodnie z umowami dwustronnymi Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw, które mają na nim swobodę żeglugi.

Ukraińscy marynarze przetrzymywani są w aresztach w Moskwie. Rosjanie ostrzelali ich jednostki m.in. z myśliwca i śmigłowca bojowego. Ukraina uznała incydent za akt agresji. Władze Rosji zarzucają marynarzom nielegalne przekroczenie granicy państwowej.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
prawieanonim
środa, 27 lutego 2019, 13:12

andys - no pewnie że Rosjanie się cieszą. W końcu te 200 kilometrów to dla amerykańskiej marynarki dystans nie do przebycia. "Geniusz" rosyjskiej propagandy o blokadzie amerykańskich baz na Krymie widać tutaj jak na dłoni. Zamiast na Krymie maja ich "obok na plaży"

andys
wtorek, 26 lutego 2019, 22:35

Advance As poniedziałek, 25 lutego 2019, 18:16 I słusznie że statki NATO tam są. ! Rosjanie też się cieszą. Zawsze to lepiej dla nich, że Amerykanie są w Odessie, a nie Sewastopolu.

bolo
wtorek, 26 lutego 2019, 01:47

To teraz niech Amerrykanie pokażą, że mają jaja i niech przepłyną Cieśninę Kerczeńską.

Advance As
poniedziałek, 25 lutego 2019, 18:16

I słusznie że statki NATO tam są. !!

irozun
poniedziałek, 25 lutego 2019, 15:37

"Pochwalcie" sie i.le okretów podwodnych jest przy ameryce.

prawieanonim
poniedziałek, 25 lutego 2019, 15:36

Nie możliwe. Przecież zwolennicy alternatywnej rzeczywistości rosyjskiej twierdzą że załoga tego okrętu uciekła ze strachu przed ich 50-letnimi latającymi trumnami.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama