Francuskie patrolowce popłyną do Argentyny

19 lutego 2019, 12:43
l adroit
Patrolowiec L’Adroit, fot. Andrzej Nitka

Francuski koncern Naval Group poinformował o rozpoczęciu realizacji kontraktu na dostawę czterech pełnomorskich okrętów patrolowych dla marynarki wojennej Argentyny. Wśród nich będzie zbudowany na własne ryzyko francuskiego koncernu stoczniowego jako demonstrator technologii okręt L’Adroit, który w latach 2012-2018 służył w Marine Nationale. 

W pierwszej kolejności, jeszcze w tym roku, na południową półkulę trafi patrolowiec L’Adroit pierwszy okręt typoszeregu Gowind, a następnie w latach 2020-2022 trzy nowe jednostki typu OPV 87 oparte na jego projekcie. Kontrakt w tej sprawie opiewający na ponad 300 mln euro został podpisany w listopadzie zeszłego roku w Buenos Aires. Zostanie on sfinansowany z kredytu udzielonego argentyńskiemu rządowi przez trzy banki komercyjne.

L’Adroit jest nowoczesnym patrolowcem, przy projektowaniu którego dużą wagę przykładano do zmniejszenia wykrywalności okrętu. Temu celowi służy zarówno zastosowanie jednobryłowej nadbudówki, odpowiednie nachylenie burt i nadbudówki czy zastosowanie pełnego masztu, w którym zamontowano większość sensorów. Co zrozumiałe, zadbano również o zmniejszenie sygnatury termicznej i akustycznej okrętu poprzez dobór odpowiednich urządzeń napędowych oraz mechanizmów pomocniczych, jak też przez zastosowanie rozwiązań tłumiących hałas oraz minimalizujących ślad termiczny jednostki.

image
Fot. Andrzej Nitka

Kadłub patrolowca zbudowany jest w całości ze stali, jedynie maszt w dolnej części ze względu na zainstalowanie w tej jego części radarów wykonany jest z materiałów kompozytowych. Jednostka posiada niezbyt dużą nadbudówkę położoną na śródokręciu, której wyróżnikiem jest zlokalizowany na jej szczycie mostek z panoramicznym oszkleniem oraz biegnącym wokół niego „tarasem”, który zapewnia doskonałą obserwację we wszystkich kierunkach – również w bezpośrednim pobliżu okrętu. Nad mostkiem znalazło się miejsce instalacji anten środków łączności oraz obserwacji technicznej, z których najważniejsze znajdują się w maszcie, a także wylotów spalin z silników napędowych.

Na dziobie znajduje się pokład roboczy z urządzeniami cumowniczymi i kotwicznymi, a także główne uzbrojenie artyleryjskie oraz wyrzutnie celów pozornych. Pokład dziobowy chroniony jest przed nadburcie, które spełnia podwójna rolę – przede wszystkim chroni przed wysokimi falami, po drugie pomaga w zmniejszeniu sygnatury radiolokacyjnej zasłaniając zainstalowane tam urządzenia. Największą cześć pokładu rufowego zajmuje z kolei lądowisko dla śmigłowca o masie do 10 ton lub dla bezzałogowych wiropłatów. Na samej rufie zlokalizowany jest podwójny dok służący do wodowania dwóch dużych łodzi hybrydowych dla grup specjalnych lub kontrolno-abordażowych. Dok pozwala na szybki załadunek ludzi na pokład łodzi w czasie ruchu jednostki i bezpieczne ich wodowanie dzięki hydraulicznie zamykanym wrotom w pawęży.

Podczas służby w Marine Nationale uzbrojenie L’Adroit składało się z dziobowej, ręcznie kierowanej armaty GIAT/Nexter kalibru 20 mm oraz dwóch karabinów maszynowych kalibru 12,7 mm, umieszczonych na skrzydłach mostka. Ich uzupełnieniem była broń niezabijająca w postaci dwóch zdalnie sterowanych armatek wodnych oraz dwóch generatorów dźwięku dalekiego zasięgu LRAD (Long Range Acoustic Device). Poza lądowiskiem okręt posiada hangar zlokalizowany w osi symetrii jednostki, stanowiący integralną cześć nadbudówki, który może pomieścić maszyny o masie pięciu ton. Patrolowiec przystosowany został do bazowania bezzałogowego śmigłowca Camcopter S-100 austriackiej firmy Schiebel, który może startować i lądować w pełni automatycznie dzięki opracowanemu przez DCNS (obecnie Naval Group) systemowi SADA (Systeme d’Appontage et de Decollage Automatique).

image
Fot. Andrzej Nitka

Podstawowym źródłem informacji na temat sytuacji nawodnej i powietrznej dla patrolowca jest radar Scanter 4100 duńskiej firmy Terma. Stacja zoptymalizowana jest przede wszystkim do śledzenia celów nawodnych, w tym również celów małych i szybko poruszających się, także tych znajdujących się na wodach przybrzeżnych. Poza tym może on służyć do obserwacji sytuacji powietrznej, jak i naprowadzania własnych śmigłowców. Zamontowano go w kompozytowej kopule stanowiącej podstawę masztu. Do prowadzenia nawigacji służą dwa radary RADARPILOT 1100 niemieckiej firmy SAM Electronics. Jeden z nich zamontowany jest na maszcie, a drugi na dachu mostka w przedniej jego części. Urządzenia radiolokacyjne uzupełnione zostały przez optoelektroniczny system obserwacyjny EOMS NG francuskiej firmy Sagem zamontowany na dachu mostka przed masztem oraz głowicę obserwacyjną Talon amerykańskiej spółki FLIR. Na okręcie zainstalowane zostało również urządzenie ostrzegające przed opromieniowaniem przez radar (ESM) Thales Vigile LW, którego czujniki znajdą się w górnej części masztu oraz dwie wyrzutnie celów pozornych firmy Lacroix Defence & Security typu SYLENA LW, które ulokowane zostały na pokładzie dziobowym przed nadbudówką po obu burtach.

Wszystkie informacje zebrane z sensorów, jak i dostarczane z zewnątrz za pomocą urządzeń łączności są zbierane i analizowane przez bojowy system dowodzenia Polaris, którego trzy konsole zostały zainstalowane na mostku patrolowca. System Polaris bazuje na rozwiązaniach systemów z rodziny SETIS, zainstalowanych na pokładach wielu okrętów Marine Nationale. Jest on przeznaczony dla jednostek służących do ochrony żeglugi, dozoru stref wyłączności gospodarczej czy działań bojowych w strefie przybrzeżnej.

Okręt L’Adroit został zbudowany na własne ryzyko francuskiego koncernu stoczniowego jako demonstrator technologii na którym testowano nowe rozwiązania przeznaczone dla okrętów nawodnych średniej wielkości. W tym celu w latach 2012-2018 został on wypożyczony Marine Nationale. Obecnie jednostka trafiła do stoczni, gdzie przejdzie remont połączony z wymianą linii wałów oraz przekładni, a także zostanie dostosowana do potrzeb zamawiającego. W celu zwiększenia autonomiczności zostanie ona wyposażona w wydajniejsze systemy wytwarzania wody pitnej, zaś główne uzbrojenie stanowić będzie zdalnie skierowane stanowisko strzeleckie z armatą kalibru 30 mm.

image
Fot. Andrzej Nitka

Przeznaczone dla Argentyny patrolowce typu OPV 87 będą miały będą miały 1650 t wyporności, kadłuby o wymiarach 87×14 m, zaś ich siłownia ma pozawalać na osiągnięcie prędkości maksymalnej wynoszącej 20 węzłów oraz zasięgu określonego na 7000 mil morskich. Załoga składać ma się z 40 osób, przewidziano również możliwość zaokrętowania 19 osób dodatkowego personelu. Na ich pokładzie znajdzie się zdalnie skierowane stanowisko strzeleckie z armatą kalibru 30 mm, dwie łodzie inspekcyjne o długości 9 metrów oraz lądowisko dla śmigłowca o masie do 10 ton. W stosunku do L’Adroit okręty te otrzymają wzmocnioną konstrukcję kadłuba pozwalającą na bezpieczną żeglugę po wodach południowego Atlantyku. Wszystkie trzy zostaną zbudowane we Francji a za ich konstrukcję odpowiadać będzie spółka Kership założona przez Naval Group i prywatną stocznie Piriou.

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Davien
sobota, 23 lutego 2019, 16:56

Pani Napoleon i po co zmyslać:) Ślazak ma komplet radarów potrzebnych dla korwety, wszystkie konsole w BCI sa wielozadaniowe i wymagaja jedynie wgrania oprogramowania, miejsce pod OPL na dziobie jest, miejsce pod RBS-y też, nie ma jedynie fizycznie uzbrojenia jakie powinna miec nowoczesna korweta. A co do sonaru to miejsce pod instalacje podkadłubowej anteny jest na pewno, raczej mu dna nie przerabiali po zmianie klasyfikacji

Marek
czwartek, 21 lutego 2019, 08:52

@Stary Grzyb Nie nadawałyby się nawet do ochrony granic morskich UE na Morzu Śródziemnym. Co prawda uzbrojenie jest wystarczające. ale zbyt mała wyporność jak na wycieczkowce.

De Retour
czwartek, 21 lutego 2019, 08:30

@ Stary Grzyb. Roczne straty Argentyny spowodowane nielegalnym połowem są szacowane na 800 mln dolarów rocznie. Szybko im się zwrócą.

Napoleon
środa, 20 lutego 2019, 22:49

Davien a cu takiego ma ten nasz Ślązak, że każdy boji się powiedzieć, że nie dospawano mu RBS? A to już zapomniałeś o ile poleciała w dół ceba za ZSW po zmianach na patroliwca? A co najlepsze wszystko tajne ;). Wykluczono moduł ASW, ASuW missiles, AAW missiles. 500 mln to cena doprowadzenia go do korwety plus rakiety i sonary. Ślązak nie będzie już korwetą koniec kropka.

Stary Grzyb
środa, 20 lutego 2019, 20:33

1.650 ton wyporności kuter ochrony rybołówstwa? Z ceną 325 mln zł za sztukę?

Niuniu
środa, 20 lutego 2019, 19:27

Mój błąd Koledzy. Macie rację. Ślązak jest nieporównanie lepszy niż te patrolowce. Więcej niż 4x lepszy. W związku z powyższym odnieśliśmy kolejny sukces. Brawo. Oby takich więcej (Ślązaków a nie błędów).

kd12
środa, 20 lutego 2019, 16:44

Patrząc na uzbrojenie tego patrolowca, należy pozytywnie ocenić zastosowanie na okrętach MW naszego ZU-23-2MR Wróbel II. Nie zapominając naturalnie o perspektywicznym systemie Tryton.

Marek
środa, 20 lutego 2019, 12:15

@AndyP Masz rację. Takie patrolowce chroniłyby szlaki wodne na Bałtyku. Przy pomocy armaty o kalibrze 30mm oraz megafonów pokładowych.

ktos
środa, 20 lutego 2019, 10:58

O jakim uzbrojeniu tutaj mówisz? Porównanie tego do Ślązaka który nawet obecnie posiada znacznie lepsze systemy walki w tym systemy kierowania ogniem ma się ni jak. Ale Niuniu niestety jest takim znawca który przy Kormoranie pewnie pisał że jaki on pofalowany na stali że takie rzeczy tylko u nas, a tu proszę na jednym zdjęciu nawet Sigma ma fałdki.

Davien
środa, 20 lutego 2019, 09:49

Niuniu, te 300mln euro to za 4 lekko uzbrojone patrolowce a nie za niedozbrojona korwetę z kompletem elektroniki i radarów tylko bez uzbrojenia, ot taka mała róznica.

:))
środa, 20 lutego 2019, 00:59

Do zbulwersowanych :-) może warto sprawdzić czy śrubka nie była w nim 4 razy droższa od identycznej bez certyfikatu... W skład ceny statku wchodzi też modernizacja stoczni, szkolenia... Chyba warto posprawdzać umowy :-)

Niuniu
wtorek, 19 lutego 2019, 15:00

300 mln Euro 1290 mln zł. Za cztery pełnosprawne uzbrojone okręty patrolowe o dużej autonomi mogące działać w wodach oceanicznych w tym w zagrożeniu lodowym. Jak to się ma do dotychczas poniesionych przez Nas kosztów budowy naszego "patrolowca" Ślązak? No ale kto bogatemu zabroni?

AndyP
wtorek, 19 lutego 2019, 14:56

I tak za cenę Ślązaka mielibyśmy 4 patrolowce do kontroli i ochrony szlaków wodnych na Bałtyku.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama