Reklama

Stan wojenny na Ukrainie. W Polsce służby nie raportują o zwiększeniu zagrożenia [AKTUALIZACJA]

25 listopada 2018, 20:22
c4884c6fba8225584fdafa5b6d4354f49aee755d
Fot. president.gov.ua

Ukraińskie siły zbrojne poinformowały, że trzy jednostki tamtejszej marynarki wojennej zostały zajęte w niedzielę przez jednostki rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Co najmniej trzech marynarzy zostało rannych, a dwa okręty zostały ostrzelane i uszkodzone. W związku z kryzysem prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wydał dekret wprowadzający na Ukrainie stan wojenny na okres do 25 stycznia 2019 roku. Szef MON Mariusz Błaszczak o spotkaniu z dowódcami i szefami wojskowych służb powiedział, że nie raportują one o zwiększeniu zagrożenia dla Polski w związku z sytuacją w Cieśninie Kerczeńskiej. 

AKTUALIZACJA 26/11, 14:56: Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką na temat kryzysu w Cieśninie Kerczeńskiej.

AKTUALIZACJA 26/11, 14:47: Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wydał dekret wprowadzający na Ukrainie stan wojenny na okres do 25 stycznia. Decyzja prezydenta wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Radę Najwyższą (parlament), zbierający się w poniedziałek po południu na tajnym posiedzeniu. 

AKTUALIZACJA 26/11, 12:46: Służby nie raportują o zwiększeniu zagrożenia dla Polski w związku z sytuacją w Cieśninie Kerczeńskiej, gdzie starły się ze sobą okręty należące do Rosji i Ukrainy – poinformował w poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak po spotkaniu z dowódcami i szefami wojskowych służb.

AKTUALIZACJA 26/11, 11:44: Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że sytuacja w regionie Morza Azowskiego oceniana jest jako poważna. "Polskie służby specjalne monitorują sytuację na Ukrainie, w szczególności sytuację na Morzu Azowskim. Analizowane są doniesienia nt. działań strony rosyjskiej" - powiedział Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych. Polskie służby specjalne są w kontakcie ze swoimi ukraińskimi odpowiednikami - zapewnił.

AKTUALIZACJA 26/11, 11:44: Na wydarzenia na Morzu Azowskim reaguje społeczność międzynarodowa. Apele o deeskalację i krytyka płyną m.in. z Litwy, Turcji, Niemiec i Chin.

AKTUALIZACJA 26/11, 11:10: Trzej ukraińscy marynarze, którzy zostali lekko ranni po naruszeniu przez ich okręty granicy Rosji, są w szpitalu w Kerczu i ich stan jest stabilny - informuje rosyjska agencja TASS. W porcie na okupowanym przez Rosję Krymie mają się także znajdować okręty oraz pozostali ukraińscy marynarze.

AKTUALIZACJA 26/11, 10:23: „Zwracam się do władz Federacji Rosyjskiej z żądaniem natychmiastowego uwolnienia ukraińskich wojskowych, którzy z naruszeniem prawa międzynarodowego zostali brutalnie zatrzymani (przez Rosję - przyp. red.) i których los pozostaje nieznany” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w mediach społecznościowych.

AKTUALIZACJA 26/11, 9:15: Do sytuacji na Morzu Azowskim odniósł się w poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak. "Dziś rano spotkam się z Szefem Sztabu Generalnego WP, dowódcami Sił Zbrojnych RP oraz szefami wojskowych służb, których zobowiązałem do przedstawienia meldunków w związku z zaostrzeniem sytuacji na Morzu Azowskim" - napisał na Twitterze.

Czytaj też: Spotkanie w MON ws. kryzysu na Morzu Azowskim

Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley poinformowała na Twitterze, że w poniedziałek w Nowym Jorku o godz. 11 (godz. 17 czasu polskiego) odbędzie się pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie eskalacji napięć między Rosją a Ukrainą. O zwołanie pilnego posiedzenia RB ONZ w sprawie sytuacji na Morzu Azowskim w niedzielę zwróciła się Rosja - informował wcześniej przedstawiciel rosyjskiej delegacji Dmitrij Polanski, jako uzasadnienie podając "niebezpieczny rozwój sytuacji na Morzu Azowskim".

AKTUALIZACJA 26/11, 09:00: Ukraina uznała niedzielne wydarzenia w Cieśninie Kerczeńskiej za akt agresji ze strony Rosji. W poniedziałek po południu w Kijowie odbędzie się zwołane w trybie nadzwyczajnym posiedzenie parlamentu w sprawie wprowadzenia stanu wojennego. W nocy z niedzieli na poniedziałek decyzję o stanie wojennym poparła obradująca pod kierownictwem prezydenta Petra Poroszenki Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO).

AKTUALIZACJA 20:46: Ukraińska marynarka poinformowała, że należący do niej holownik holownik oraz kutry artyleryjskie "Berdiansk" i "Nikopol" zostały zajęte przez pododdziały Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Co najmniej dwóch marynarzy zostało rannych.

Tuż przed abordażem, po opuszczeniu 12-milowej strefy ekonomicznej uzbrojone jednostki nawodne rosyjskiej FSB (w skład której wchodzi straż graniczna) ostrzelały oba kutry artyleryjskie, które zostały uszkodzone. 

Wcześniej okręt rosyjskiej straży granicznej "Don" staranował ukraiński holownik, który wchodził w skład grupy płynącej z portu w Odessie nad Morzem Czarnym do Mariupola nad Morzem Azowskim. Oprócz holownika w skład grupy wchodziły właśnie "Berdiansk" i "Nikopol". Po staranowaniu holownika Rosjanie zablokowali Cieśninę Kerczeńską, łączącą Morze Azowskie i Morze Czarne. 

W rejonie działań pojawiły się rosyjskie śmigłowce szturmowe Ka-52 i samoloty Su-25. Ukraińska marynarka poinformowała też, że na okręcie "Don" rozlokowano pododdział rosyjskich sił specjalnych, w celu przygotowania do abordażu ukraińskich jednostek. Te podjęły próbę opuszczenia Cieśniny Kerczeńskiej, po czym zostały zaatakowane i ostatecznie zajęte.

Kutry artyleryjskie projektu 58155 typu „Gjurza-M” to jednostki o długości 23 m i wyporności 36,4 t, które mogą realizować zadania bojowe w oddaleniu do 50 Mm od własnych baz. Ich głównym uzbrojeniem są dwa zdalnie sterowane moduły artyleryjskie z armatami kalibru 30 mm (pochodzące z transporterów opancerzonych BTR-70), karabin maszynowy kalibru 7,62 mm, granatniki automatyczne kalibru 30 mm oraz przenośne rakiety przeciwpancerne i przeciwlotnicze.

Rosja od kilku miesięcy zatrzymuje statki płynące do ukraińskich portów na Morzu Azowskim. W praktyce jest to próba zwiększenia izolacji Ukrainy i utrudnienia odbudowy gospodarki Kijowa. Rosja kontroluje także Cieśninę Kerczeńską, która łączy Morze Azowskie z Morzem Czarnym i zbudowała nad nią most prowadzący z Rosji na zaanektowany przez nią Krym.

W październiku Parlament Europejski uchwalił rezolucję o łamaniu przez Rosję prawa międzynarodowego na Morzu Azowskim. Zwrócono w niej m.in. uwagę na nielegalne wydobywanie przez Rosję ropy naftowej i gazu na ukraińskich wodach terytorialnych. Podkreślono także, że Moskwa dąży do przekształcenia Morza Azowskiego w "jezioro wewnętrzne" Federacji Rosyjskiej.

Zaniepokojenie w związku z działaniami Rosji na Morzu Azowskim wyrażał również sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Zwracał uwagę, że utrzymanie swobody przepływania przez wody Morza Azowskiego jest ważne nie tylko dla Ukrainy, ale również dla statków należących do krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego i handlu między krajami NATO i Ukrainą.

Defence24.pl/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 90
Reklama
Arek102
czwartek, 29 listopada 2018, 08:30

Putinowi tąpnęło w notowaniach. Jeszcze nigdy nie miał tak niskich notowań poniżej 50% poparcia więc coś trzeba było zrobić- zamieszać w światowej polityce i podgrzać Ukrainę. Na Ukrainie zaraz wybory to trzeba ludzi na wsch. jeszcze nie zajętej Ukrainy jakoś do "siebie przekonać" np. mówiąc, że nie mają pracy w Mariupolu z powodu skorumpowanej władzy, a nie z powodu blokady morza Azowskiego. Jak skuteczna i kłamliwa jest propaganda rosyjska to każdy wie (oczywiście poza rosyjskimi trolami, którzy ją uprawiają). Dodatkowym plusem będzie przykrycie swoich problemów wew. wyimaginowanym wrogiem zew., który zamierza napaść niewinną matuszkę Rasiję. Wszystko oczywiście po to by móc spokojnie rządzić. Oczywiście ktoś może powiedzieć iż powód jest błahy, zajęte 3 małe statki/okrety. Ale dla Ukrainy w najbliższej perspektywie taki Rosyjski ruch oznacza, kolejne ruchyprowadzące do odcięcia 25% gospodarki poprzez wydawanie zgód na przepływ jednostek handlowych czy cła exportowe (tak jak ma to miejsce w Polskim przypadku z portem w Elblągu na Zalewie Wiślanym czy jak miało to w przeszłości z zakonem Krzyżackim, który właśnie zbudował swoja potęgę na cłach nakładanych na statki płynące do I RP i z I RP czy Kanał Augustowski, który też wybudowano w XIX w by móc handlować ze światem nie oglądając się na Prusaka, to samo było z Gdynią w latach 20 XX w. z Niemcami). Więc gra Rosjan jest bardzo oczywista w temacie M.Azowskiego i jego blokada spowoduje jeszcze większe problemy finansowe jakie Ukraina ma obecnie. Dlatego wygląda to b.źle. Poza tym każdy konflikt może zacząć się od błahostki. I WŚ - zamach. na następce tronu arcyksięcia Ferdynanda i jego żony w Sarajewie będącej wtedy częścią Serbii co spowodowało wypowiedzenie jej wojny przez Austro-Węgry (oczywiście w dużym skrócie). W odpowiedzi wojnę tym drugim wypowiedziała Rosja, Rosji - Prusy, Prusom- Francja, itd. II WŚ też nie zaczęła się 1 września 1939r. tylko tak naprawdę zaczęła się przez wkroczenie do zagłębia Sary w 36 roku okupowanej przez Francję za sprawą Traktatu Wersalskiego po I WŚ. Później Wermacht wszedł do Austrii w 37r. Następnie Hitler „dostał” od WB i Francji, za cenę pokoju czeskie Sudety w 38r. (tzw. Sudeten Land) by w kwietniu 39r. zajął już całe Czechy i podporządkował sobie Słowację za pomocą posłusznego mu słowackiego dyktatora. No i 1.09.1939 r. wszedł do Polski oczywiście przy cichym poparciu i aliansie bolszewickich Rosjan z którymi zawarł potajemnie traktat nazywany Ribentrop-Mołotow. Rosjanie pomogli mu 16 dni później dobić II RP. Dla ZSRR II WŚ zaczęła się dopiero 22 czerwca 1941r. (operacja Barbarossa). Polski incydent wg Rosjan w 39 roku był tylko bratnią "pomocą" Ukraińcom i Białorusinom. Dzisiaj podobnie mogą im „pomóc” stracić wolność wymyślając kolejne kłamstwo oczywiście potępione przez "demokratyczny", przegniły zachód. USA też niestety nie wspomoże militarnie Ukrainy może poza możliwością zakupu dodatkowych wyrzutni p-panc czy jakimiś innymi systemami uzbrojenia. Nie rzucą Rosji na kolana ponieważ Rosja jest potrzebna USA w układance światowej przeciwko ChRLD, której rola będzie rosła i nie chcą by jeszcze bardziej się wzmocniła zajmując rosyjską Syberię i Mongolię. Niestety Putin to wie i robi wszystko by odbudować imperium ZSRR mieszając nie tylko przy polskich granicach ale i w międzynarodowym kotle, czyli np w Syrii (czytaj blisko Izraela), wspierając Teheran czyli Hesbollach (czyli znowu Izrael) i walki w Jemenie na półwyspie Arabskim (czyli Arabia Saudyjska). Oczywiście nikt nie złapał Rosji za rekę i Putin to też wie. Dla nas bardzo niebezpieczne jest Nord S. II, który de facto osłabia państwa naszego regionu przez możliwość szantażu gazowego ze strony Rosji. Dla Ukrainy powoduje duży ubytek w jej finansach (dyktat cenowy gazu i brak opłat transferowych przez terytorium Ukrainy na zach. Europy) oraz możliwość zakręcenia kurka gazowego w dowolnym momencie. Blokada portu w Mariupolu tylko pogłębia problemy gospodarcze i bardziej uzależnia od widzimisie rosyjskich celników. To może spowodować iż ludzie na Ukrainie się zmęczą po jakimś czasie i w końcu znowu zagłosują na partię prorosyjską, która znowu popchnie w strefę wpływów rosyjskich. A jak nie to po wybudowaniu NS II powstanie możliwość interwencji wojskowej na Ukrainie ponieważ nie będzie już przeszkód w postaci niezadowolonych wyborców w Niemczech czy Francji z powodu niedoboru gazu, a przez to niezadowolonej niemieckiej kanclerz Merkel czy prezydenta Macrona, co poskutkowało by prawdziwymi sankcjami dla Rosji, a to zabiło by Putina i to dosłownie. Jego kamraci nawet bardzo bliscy nie chcieli by tracić władzy, a tym bardziej swoich majątków. Więc pozbyli by się kłopotu w osobie Putina. Dlatego tak ważny jest NS II w tej całej "putinowskiej układance" oraz podporządkowanie sobie Ukrainy gospodarczo, a później wojskowo w odbudowy dawnego imperium zła- ZSRR. Jak Ukraina osłabnie, to wojska Rosyjskie wkroczą na jej terytorium. USA nie wyśle swoich wojsk czy nie wkroczą wojska NATO. Niemcy czy Francuzi mając bezpieczne dostawy gazu, nadal będą robić interesy z Rosją oburzając się przy tym że Rosja okupuje Ukrainę (tak jak to ma dzisiaj miejsce w przypadku płw. krymskiego oraz obwodu Donieckiego na wsch. Ukrainy). Życie na zach. Europy toczyć się będzie dalej swoim rytmem. Następni niestety będziemy MY. BAŁCI zostaną zajęci przy okazji zamieszania w Polsce. Tak jak to już bywało wcześniej. Dlatego to co dzieje się na M.Azowskim oraz budowa 2 rosyjskiej rury na dnie Bałtyku są tak ważnymi i wcale nie oderwanymi od siebie spawami. Jedna i druga osłabia Ukrainę, a przy okazji otwiera drogę do ataku wojskowego. Putin po prostu rozstawia figury jak szachista na szachownicy do końcowego, decydującego ataku. Przenosi infrastrukturę gazową, modernizuje bardzo szybko swoją armię, szkoli ją w ogromnych manewrach wojskowych, szantażuje Łukaszenkę (Białoruś) gospodarczo wciągając go w alians wojskowy, chce wymusić zmianę władzy na Ukrainie na pro rosyjską (gospodarczo i wojskowo), miesza w polityce światowej by odciągnąć uwagę od swojego właściwego celu jakim jest Europa. Brakuje mu tylko kilku ruchów by znów Rosja stała się potęgą jaką było ZSRR. A wtedy USA i obecny bolszewicki przegniły zach. już nic nie będą mogli zrobić. No i się zacznie... Ale jest czas, można zatrzymać Putina.Można uwalić NS II., można objąć sankcjami największy Rosyjski Bank, po blokować kilka-kilkanaście bardzo dużych prywatnych rosyjskich kont np. w GB. czy na Cyprze. Nie wpuszczać samego Cara i wszystkich jego najbliższych współpracowników do Europy. Założyć sankcje na niektóre towary jak stal, węgiel czy ropa, a nawet blokować rosyjskie porty handlowe na Morzu Bałtyckim np. w cieśninach Duńskich (tak jak zamierza zrobić na M. Azowskim z Ukraincami). A wtedy Putin będzie miał bardzo duże kłopoty gospodarcze w Rosji i rosnącą opozycję także w swojej partii. Oczywiście trzeba będzie rozmawiać zakulisowo z innym bardziej ugodowym następcą, nawet z partii "Jedna Rosja". Tylko czy Trump, Merkel, T.Mey, Macaron, Junker to uczynią. Merkel ma kłopoty w CDU dzięki imigrantom wpuszczonym do Europy i Niemiec przez siebie. Macron ma ogromny dług publiczny sięgający 100% PKB, musi wprowadzać bolesne reformy, a przez to ma niskie notowania w sondażach co źle wróży najbliższym wyborom do UE. UE ma problem z Brexitem, uchodźcami, przyszłym budżetem, bliskimi wyborami za pół roku oraz problemami w gospodarce Włoskiej. Junker ma kłopot z piciem i niczego nie ogarnia. T. Mey też ma kłopoty w swoim parlamencie z brexitem. D. Trump zdaje się być bardziej zaangażowany na walce gospodarczej z Chinami czy UE, a w polityce na sprawach w Korei Pn. czy Chinami na M. Południowo-Chińskim. Więc mam bardzo duże wątpliwości czy ci ludzie zdają sobie z tego w co gra Putin. Jak w tej grze się szybko nie połapią, to następny góra 2020 dla nas może być bardzo "ciekawy". Byle nie był tak ciekawy jak był rok 39 ubiegłego wieku. Obym się mylił...

Darek S.
środa, 28 listopada 2018, 02:07

Dla Ukrainy brak eskalacji działań na morzu Azowskim to głupota. Chyba, ze Ukraińcy założyli dobrowolne oddanie Krymu Doniecka Ługańska i godzą się na dalsze straty terytorialne w przyszłości. Jeżeli Rosjanie wyczują, ze im idzie łatwo, pójdą dalej, tak jak to było w 2014 roku. Ukraina nie zareagowała na stratę Krymu wojskowo w ogóle i zaraz potem straciła Ługańsk i Donieck. Gdyby nie kibice w Odessie, którzy spalili żywcem 150 Rosjan prawdopodobnie kila innych obwodów też byłoby straconych. A spowodował to jeden błąd. Brak zdecydowanej reakcji wojskowej na wchodzenie Rosjan na Krym. Pisałem o tym wtedy, już pierwszego dnia po rozpoczęciu konfliktu i przewidziałem już wtedy na łamach tego portalu rozwój sytuacji.

Davien
wtorek, 27 listopada 2018, 06:10

Panie PRS wybory na Ukrainie sa w marcu a stan wojenny wrowadzono na 30 dni wiec cos kiepsko to wyliczyli:)) Nie było zadnej ustawki,po prostu Rosja postanowiła zacząć wojnę na Ukrainie na nowo . Jak sobie wyobrażasz opór dwóch niewielkich kutrów kontra dwa znacznie silniejsze patrolowce i korweta??

Marek
wtorek, 27 listopada 2018, 04:09

@Geoffrey Jeśli jest tak pięknie jak piszesz, to dlaczego na terytorium Polski wjeżdżają ukraińskie samochody z czerwono czarnymi nalepkami? Jak powszechnie wiadomo ukraińska flaga ma barwy niebiesko żółte. Czerwono czarna też wiadomo co znaczy.

syoTroll
poniedziałek, 26 listopada 2018, 20:17

Czyżby Ukraińcy nie wiedzieli, że Federacja Rosyjska kontroluje Krym i Cieśninę Kerczeńską ?

Marek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 19:04

na ukrainie się nie skończy, niech się ogarną póki mogą

Davien
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:51

Panie prostujemy, a od kiedy to wody rosyjskei?? Nie były nimi i nie są wiec Rosja znowu złąmała prawo ale to u was w końcu norma:)

Davien
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:49

Panie mgr ten most tez stoi tam w swietle prawa międzynarodowego nielegalnie wiec się juz nie osmieszaj ta kremlowska propaganda

Gulden
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:38

W sumie to,że ruscy blokują ruch ukraińskiej MW,to jeszcze małe miki.Gorsze jest to,że są mocno upierdliwi jeśli chodzi statki handlowe.Żeby wydostać się z tego azowskiego akwenu..przez Kercz trzeba przejść.A tu ich trzepią,przetrzymują.To koszta,olbrzymie koszta dla ukraińskich armatorów,zatory w portach,niedowiezienie na czas frachtu.

Ewiak Ryszard
poniedziałek, 26 listopada 2018, 17:49

Nie ma powodu do paniki. Trzeciej wojny światowej na pewno z tego nie będzie. Jezus ostrzegał: "Kiedy zaś usłyszycie o wojnach i niepokojach, nie wpadajcie w panikę. Ma bowiem to stać się najpierw, ale nie zaraz zakończenie" (Łukasza 21:9). Według słów Jezusa, wojna będąca znakiem zakończenia epoki (globalna wojna jądrowa), zacznie się od konfliktu etnicznego: "Powstanie bowiem naród przeciw narodowi", podobnie jak w 2008 w Gruzji (Mateusza 24:7). Wówczas, występująca w roli "króla północy" - Rosja znów ruszy na pomoc swoim sojusznikom. Jednak tym razem (a będzie to już po powrocie "króla północy") Amerykanie także nie opuszczą sojuszników i niespodziewanie zaatakują (Daniela 11:29,30). Detonatorem może być Gruzja.

trust
poniedziałek, 26 listopada 2018, 17:26

I wyborów nie będzie, sitwa zostaje u władzy i o to właśnie chodziło .... a cała ta otoczka to tylko przykrywka żeby ładnie wyglądało

Boczek
wtorek, 27 listopada 2018, 14:33

Don't trust - w poniedziałek, 26 listopada 2018, o 17:26 chyba było już wiadomo, że wybory odbędą się 31 Marca.

Geoffrey
poniedziałek, 26 listopada 2018, 17:26

@sowa: Ten "skrajny nacjonalizm państwowy", który co niektórzy komentatorzy widzą na Ukrainie - jakoś nie przekroczył 5% progu wyborczego i nie wprowadził reprezentacji do Parlamentu. Gdzie ci nacjonaliści ukraińscy? Jak na razie, tylko w polskim i rosyjskim kinie.

PRS
poniedziałek, 26 listopada 2018, 17:20

Incydent nie miał miejsca na Morzu Azowskim tylko na Morzu Czarnym. Wiele państw - w tym także i Polska nie uznaje aneksji Krymu czyli nadal uważa półwysep za terytorium Ukrainy okupowany obecnie przez FR. Oczywiście Ukraińcy uważają tak samo... W tym kontekście Ukraina (jej okręty) NIE naruszyła art. 19 i 21 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza. Z drugiej strony wygląda to na ustawkę ze strony Poroszenki (wprowadzenie Stanu Wojennego jest mu bardzo na rękę w kontekście wyborów). I to by tłumaczyło zachowanie ukraińskich marynarzy którzy nie chcieli umierać za Prezia.

Ludwik
poniedziałek, 26 listopada 2018, 17:00

Ta Rosyjska prowokacja ma na celu eskalację konfliktu. Rosyjska gospodarka jest w ruinie, rubel historycznie najsłabszy. Aby zatuszować problemy w gospodarce, Putin klasycznie odciąga uwagę swojego społeczeństwa przestawiając retorykę na zagrożenie zewnętrzne, które sam wywołuje. Rosja pod wodzą Putina jest ogromnym zagrożeniem dla pokoju światowego.

Bolox
poniedziałek, 26 listopada 2018, 16:54

Ruscy robią to co zawsze, czyli łamią umowy i prawo międzynarodowe. A Angela pewnie też zrobi to co zawsze. Werbalnie potępi działania Putina, ale chwile potem zapyta go czy nie można by szybciej budować NS2 bo już by się przydał....?

Obywatel RP - Wschód.
poniedziałek, 26 listopada 2018, 16:44

Nie tak dawno na łamach Defenc 24 pisałem, że zacznie się od Ukrainy. Jednym słowem "A nie mówiłem"!!!!. Nikt mnie nie słuchał a nawet czytałem posty z niedowierzaniem na temat moich moich obserwacji geopolitycznych. Przypominam wszystkim jak zaczęły się obie wojny światowe a w zasadzie jedna I Wojna Światowa - od czego? Od niczego!!!! - pewien mały zamach. Machina ruszyła. I nie ważne kto zaczął, może być różnie. Obym się mylił.

Luke
poniedziałek, 26 listopada 2018, 16:32

A nasza Polska sie rozbraja, okrentuw, czolgow, samolotuw nie kupuja tylko przesuwaja wazne zakupy!

Kitaj
poniedziałek, 26 listopada 2018, 16:15

Pamiętacie" "ChRL wystosowała 538. poważne ostrzeżenie"?

Obserwator
poniedziałek, 26 listopada 2018, 16:13

Ukraina naruszyła artykuły 19 i 21 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza (United Nations Convention on the Law of the Sea). Ukraińskie jednostki morskie bezprawne weszły na tymczasowo zamknięte wód terytorialne Federacji Rosyjskiej. Poroszenko próbuje w ten sposób sprowokować Rosję, żeby odwrócić uwagę społeczeństwa od nadchodzących wyborów prezydenckich, w których ma tylko nikłe szanse...

mgr historii
poniedziałek, 26 listopada 2018, 16:12

Wszyscy zapominają o jednym,,moscie o dlugosci przeszlo 19 km" zbudowanym przez Rosję.Rosjanie nie pozwola by pod ich mostem plywaly okrety bez pozwoleń i kontroli.Ukraincy nie chcieli sie dostosowac do owych przepisów,próbowali na siłę to mają efekt.A poza tym nasi decydencie mogli by się o Rosjan nauczyc decyzyjnosci i szybkosci w budowaniu.Bo nas wieczne negocjacje i przetargi.

PRS
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:52

@fan club daviena i innych smakoszy hymbyrgeruuff a Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Czy tylko zarzucać i sugerować jakąś ,,manipulację". Gdzie napisałem, że tylko okręty ukraińskie były uzbrojone? Przykro mi, że nie zrozumiałeś prostego zdania: ,,Prawdopodobnie z okrętu Don ostrzelano holownik".

prostujemy zakrzywione
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:42

@sys69mat prowokacja miała miejsce na Morzu Czarnym nie Azowskim po wpłynięciu tych stateczków na odległość 6 mil morskich w wody terytorialne FR ...

o tak jak w 1938 roku NIE REAGOWANIE na zajęcie czeskich sudetów!
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:38

jedyny BAT na PUTINA to doprowadzić Rosję na skraj bankructwa poprzez wsparcie ALE OGROMNE ARMII Ukraińskiej, Polskiej, krajów Bałtyckich, Finlandii, Szwecji i GRUZJI. Tak by wojska konwencjonalne tych krajów ICH POTĘGA(plus wojsk USA i Wielkiej Brytanii) ZAŁAMAŁY MORALE sztucznie budowane w wojskach konwencjonalnych Rosji... czekanie aż Putin zajmie Ukrainę to tak jak w 1938 roku NIE REAGOWANIE na zajęcie czeskich sudetów!

Stary Grzyb
poniedziałek, 26 listopada 2018, 15:01

No cóż, po tym, jak Rosja zajęła Krym, Zachód, a zwłaszcza Europa Zachodnia, zajął pełne zaniepokojenia stanowisko. Po objęciu prezydentury w USA przez Donalda Trumpa podejście Amerykanów nieco stwardniało (m. in. dostarczenie Ukrainie pocisków "Javelin", zrobienie porządku z "ichtamnietami" z tzw. "Grupy Wagnera" w Syrii, czy nieco bardziej zdecydowane sankcje wobec Rosji), ale do ponownego wdrożenia jedynie słusznej polityki wobec Rosji, czyli Zimnej Wojny w wydaniu reaganowskim, wciąż niestety jest bardzo daleko. O stanowisku Europy Zachodniej szkoda nawet wspominać - schroederyzacja trwa w najlepsze, vide Nord Stream 2. Trudno w tej sytuacji przypuszczać, że rosyjski akt międzynarodowego piractwa wywoła jakieś poważniejsze reperkusje - no chyba, że Donald Trump tak zwyczajnie, po ludzku się wkurzy i uzna za stosowne Wowie przyłożyć.

bropata
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:50

Incydent bez znaczenia militarnego, ale o dużym wydźwięku politycznym na akwenie, który na mocy umowy Ukraina i Rosja uznają za swoje wody wewnętrzne. Poroszenko poświecił trzy mało wartościowe okręty licząc, że utrzyma władzę. Z Zachodu dostał liczne słowa otuchy i wsparcia. Media w Polsce maja kolejną okazję, aby poszczekać na Rosję. Polskie władze z powaga ogłosiły, że potępiają i obserwują, sytuacja jest groźna, ale zagrożenia dla Polski brak. Wojny w obronie Ukrainy na razie nie wypowiedzą.

-CB-
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:48

@SOWA - a jakie to nasze okręty i statki będą pływać po mającym 2 metry głębokości Zalewie Wiślanym?

SOWA
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:26

@tyle Konflikt niewiele zmienił. Tak jak wschod Ukrainy był zawsze prorosyjski tak zachód pozostał rdzeniem nacjonalizmu ukraińskiego. Interwencja Rosji spowodowała jedynie radykalizację obu obozów i na nasze nieszczęście odrodzenie się skrajnego nacjonalizmu państwowego w Kijowie, który faktycznie scala naród ukraiński lecz nie wróży nic dobrego Polsce, Słowacji, Rumuni i Węgrom. W dodatku konflikt ukraińsko-rosyjski w najlepszym wypadku może doprowadzić do bałkanizacji regionu.

Davien
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:09

Panie fakt, ciesnina kerczeńska nie jest wodami Rosji i jak Rosja zaczepi tam okrety NATO to szybko przestanie miec jakakolwiek flote:)

Big Zbig
poniedziałek, 26 listopada 2018, 14:01

Ukraińskie władze wzywają do reakcji zaprzyjaźnione kraje ale na czym niby ta przyjaźń ma polegać? Na nieustannym wyciąganiu ręki po pomoc a w zamian na stawianiu pomników ludobójcom wołyńskim? Zaiste osobliwa to logika. Chyba za bardzo się nie pomylę jeśli stwierdzę, że obecnie większości zwykłych Polaków los Ukrainy jest już zupełnie obojętny a z pewnością wrażliwość na to, co się tam dzieje jest nieporównywalnie mniejsza niż na początku tego konfliktu i jest to w 100% zasługa ukraińskich władz, które nie bacząc na obiekcje sąsiadów forsowały budowanie swojej tożsamości narodowej na pamięci o ludobójcach. Dzięki temu wiadomość o kolejnym konflikcie w tamtym regionie ma dla przeciętnego Polaka taką samą wagę jak np. wpis Donalda Trumpa na twitterze czy lądowanie sondy na Marsie. Trudno było sobie wyobrazić lepszą okazję do zbudowania autentycznych więzi między naszymi narodami kiedy Rosjanie zajmowali Krym i wschód Ukrainy ale nawet i to potrafili banderowcy zaprzepaścić.

Marek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 13:27

@Olo, UK Zdaje się, że "Don" ma dwa morskie gatlingi 30mm. Przy czym dla "towarzystwa" miał też lubianego przez FSB "Grishę", który ma znacznie poważniejsze argumenty od wspomnianych trzydziestek. Dwa ukraińskie kuterki artyleryjskie to żaden przeciwnik dla tych dwóch rosyjskich okrętów.

edek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 13:26

Trza zacząć pakować walizy. Mądrzy Ukraińcy uciekli. Mądrych Polaków też na pewno jest wielu.

Charlie
poniedziałek, 26 listopada 2018, 13:14

znowu się poddali Ukraińcy ? bez jednego strzału oddali swoje okręty ?

Ukrainiec
poniedziałek, 26 listopada 2018, 13:08

Czy Angela wyraziła już zaniepokojenie? Czekamy z niecierpliwością.

Boczek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 18:50

Jeszcze nie - za to my tak.

PRS
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:53

@marek rozmiar nie ma znaczenia. Oni nie przejawiali żadnej woli walki. Być może nawet nie mieli CELOWO amunicji, ale mogli choć próbować uciekać. ,,Zaniepokojenie w związku z działaniami Rosji na Morzu Azowskim wyrażał również sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg." Czy tylko ja się ubawiłem? Wujek Sam wstawia głodne kawałki o sankcjach za NS2. To dla telewizji i takich łatwowierców jak Minister Błaszczak. A Działanie? Żadne. Finlandia nie jest członkiem NATO. To fakt. Fińskie firmy uczestniczą w budowie NS2 oraz na TERYTORIUM Finlandii są składowane elementy do jego budowy. Jest beneficjentem programu-projektu. A Wujek Sam? Wujek jak to Wujek - interes Ameryki jest najważniejszy (i nie możemy mieć o to pretensji) więc sprzedaje broń Finlandii, części zamienne do niej oraz efektory. Biznes jest biznes.

zły
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:45

Spodziewam się, że dzisiaj przed kamerami stanie wiceminister Skurkiewicz i z pełną powagą powie, że poważnie biorą pod uwagę zakup okrętów dla Marynarki Wojennej. Nowy tydzień, nowa obietnica.

Rzyt
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:35

Oj oj oj a przecież zachód i Rosja tyle gwarantowala Ukrainie...dobry sposób na pozyskanie floty...z drugiej strony może to Ukraińcy chcieli się przyłączyć do Rosjan, skoro znowu za darmo im coś oddają... Dzieci i kobiety to umieją rezać...a krzyczeli amerika z nami i senk ju senk ju do kerrego hehe... Anglosasi rządzą

pytajnik
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:29

@Dksksksskj "To teraz Europa powinna zablokować Bałtyk na cieśninach i nie wpuszczać ruskich statków i statków płynących do sowietów." A to Rosjanie wpływają 6 mil morskich w wody terytorialne innego kraju ?

fan club daviena i innych smakoszy hymbyrgeruuff
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:27

@PRS z Twojego opisu wynika jednoznacznie, że jedynymi uzbrojonymi okrętami w tym starciu były okręty ukraińskie, czyli Rosjanie bronili swoich wód terytorialnych okrętami granicznymi a to ukraińskie były agresorami bo były uzbrojone. No i na co Ci ta manipulacja była.

Krzychu
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:21

Po zajęciu Krymu i nieformalnym "przyklepaniu" tego faktu przez świat,a przede wszystkim przez zachodnią Europę z Niemcami na czele, Rosja tylko egzekwuje swoje "prawa". Skoro zgodzono się na wcześniejsze rzeczy, to teraz niestety,trzeba przełknąć kolejną pigułkę. A ,że broni swych bandyckich "praw" w swoim bandyckim stylu...cóż, ktoś ją nauczył tego,swoją uległością.Patrzmy jednak szczególnie, na zachowanie Niemiec...w kontekście ponawianych przez frau Merkel nacisków na zrzeczenie się suwerenności przez państwa narodowe i zbudowanie tzw. "państwa europejskiego" , pod niemieckim (zarządem) przywództwem. Biedna będzie ta Europa i jeszcze biedniejsza będzie nasza Polska, jeśli Niemcy dopną swego.

say69mat
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:19

@Marek1 ... po pierwsze czy znane ci jest pojęcie prowokacji militarnej mającej wymusić działanie noszące znamiona aktu casus belli??? Po drugie, Ukraińcy nie mogli oddać ani jednego strzału, ponieważ w przypadku oddania bodaj jednego strzału. Zostaliby rozstrzelani przez samoloty i śmigłowce FR, znajdujące się w obszarze konfrontacji. A Ukraina zostałaby oskarżona o ... bandytyzm. Po trzecie, analizując przebieg konfrontacji na Morzu Azowskim, należy pamiętać o licznych komentarzach naszych forumowiczów. Jednoznacznie podważających sens posiadania przez Polskę dużych okrętów wojennych. Kolejna kwestia, wydaje się że budowa kanału łączącego Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym została, wskutek rosyjskiej aktywności na Morzu Azowskim, definitywnie - wbrew licznym racjonalnym obiekcjom - przesądzona

tyle
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:12

Putin dokonał rzeczy w zasadzie niepojętej. Z Ukrainy, kraju gdzie większość ludności była przyjaźnie nastawiona do Rosji, na własne życzenie zrobił kraj wrogi. Dalej ciężko pracuje, żeby tę wrogość pogłębić. Jestem ciekawy reakcji UE, szczególnie Niemiec.

Fakt
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:05

@PiotrEI: zgodnie z traktatem rosyjsko-ukraińskim to wody wewnętrzne i prawo morza tam nie obowiązuje. Jak USA będą tam chciały praktykować "swobodę żeglugi" to zostaną zatopione.

AWU
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:53

No to mamy "Midway" na miarę rosyjskich morskich możliwości !!

PiotrEl
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:29

Nie ma Ukraińców - nie ma blokady. Dziwnym trafem sytuacja stała się normalna, zgodna z prawem morza.

Dksksksskj
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:28

To teraz Europa powinna zablokować Bałtyk na cieśninach i nie wpuszczać ruskich statków i statków płynących do sowietów

cosma
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:16

co to jest za wojsko w tej ukrainie skoro oddają sprzęt i bazy bez jednego strzału ?

say69mat
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:09

Czy przedstawiciele Polskiego Narodowego Przemysłu Okrętowego i Rządu RP dojrzeli intelektualnie do zakupu australijskich fregat???

Sailor
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:09

Rosja to jednak bandycki kraj.

Łdz
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:05

Gieroje... od wprowadzenia do utracenia obu ... 3 miesiące. Z siekierami i widłami na bezbronnych prościej...

Hamlet
poniedziałek, 26 listopada 2018, 11:03

rosja to bandycki kraj więc bandyckie metody nie dziwią a Niemcy sponsorują Putina m.in dzięki NS2. Więc Europa pogrozi paluszkiem wyrazi "zaniepokojenie" a Ukraińcy dalej będą ginąć. A tylko wspólne przeciwstawienie się rosji ma sens. Ta sytuacja bardzo przypomina działania Hitlera przed wybuchem II wś, wtedy też zachód w milczeniu wyrażał tylko "zaniepokojenie".

Kto rządzi w regionie?
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:56

Ukraina to nie Kuba, a i drugiego Kennedy' ego nie ma. W przeciwnym razie wiedzieliby gdzie raki zimują... Skończy się znów na wyrazach zaniepokojenia płynących zewsząd.

Davien
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:49

Jak widac Rosja dalej uprawia piractwo.

mahon
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:35

W związku z sytuacją za naszą wschodnią granicą i groźbą (potencjalną) eskalacji konfliktu ze wszystkimi tego następstwami chyba już najwyższy czas aby: - zmienić obowiązujący system zakupu uzbrojenia dla wojska (to nawet już nie jest śmieszne: potencjalny konflikt za naszą granicą a u nas nadal wieloletnie fazy analityczno-koncepcyjne, dialogi techniczne, etc.); - rozsądnie zliberalizować ustawę o broni i amunicji w celu zniesienia absurdalnej restrykcyjności w dostępie do broni palnej dla obywateli (tak tylko zasygnalizuję: w Czechach jest ok. 20 razy więcej broni w przeliczeniu na 1000 mieszkańców a w zamordystycznej Rosji dostęp do kupna broni dla zdrowych psychicznie, pełnoletnich i niekaranych obywateli jest prawie nielimitowany. O milionach sztuk nielegalnej broni na Ukrainie nie komentuję).

Aluk
poniedziałek, 26 listopada 2018, 10:18

Cóż, mundial sie skończył i gości którzy nie zostali zaproszeni Rosja wita nie chlebem i solą, tylko ołowiem. Zamknęli cieśninę i tyle. NATO może sobie gwizdać, no chyba że też chcą skończyć w rosyjskim porcie, albo na dnie.

pavise
poniedziałek, 26 listopada 2018, 09:54

Największym błędem Ukraińców było zaufanie Rosji, Wlk Brytanii oraz USA i oddanie broni atomowej w.zamian za ich gwarancję. Nigdy nie ufa się silniejszym.

Marek1
poniedziałek, 26 listopada 2018, 09:54

Zadziwiające jest, że okręty ukraińskie pomimo posiadanego silnego uzbrojenia NIE oddały w swej obronie ani jednego strzału ...

Ja66
poniedziałek, 26 listopada 2018, 09:47

"Rosja od kilku miesięcy zatrzymuje statki płynące do ukraińskich portów na Morzu Azowskim. W praktyce jest to próba zwiększenia izolacji Ukrainy i utrudnienia odbudowy gospodarki Kijowa." to jest również odpowiedź na często pojawiające się pytanie "po co nam Marynarka Wojenna".

olo
poniedziałek, 26 listopada 2018, 09:36

Rosja osiągnęła swój cel - od rana ropa drożeje.

Janek86
poniedziałek, 26 listopada 2018, 08:52

Rosja już dokonała rozbioru Ukrainy. Pierwszy etap przejęcie Krymu Kolejny etap to przejęcie Donbasu i dwóch województw Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Musi Rosja zajmować kolejne rejony. Wszelkie rezolucje ONZ beda vetowane przez Rosję. Kraje europejskie zachowują się jak zajęcie przez niemcy Austrię i Czechoslowację. Mało tego- tradycyjnie niemcy wspierają Rosję w jej awanturach. Nawet płyną z niemiec wielkie kwoty pieniędzy za naftę i gaz- co jest wodą na. młyn dla rosyjskiego wojska skoncentrowanego na agresji na Ukrainę. Braterstwo broni Niemców i Rosji ma wielowiekowe tradycje. Są to narody zbójeckie. Trzeba by zatem zainstalować baze/y amerykańskie dla obrony Polski bo po przejęciu Ukrainy - Rosja bedzie żądać korytarza z Kaliningradu do Lwowa, coś na wzor korytarza Niemców do Gdańska

Griszka
poniedziałek, 26 listopada 2018, 08:32

Wszyscy tylko wyrazaja niepokuj a i tak nikt nic nie zrobi

Marek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 08:28

Ciekawe czy po przeczytaniu tego artykułu ktoś dalej chce mieć w Polsce patrolowce i malutkie kuterki?

minus
poniedziałek, 26 listopada 2018, 08:06

Czyli mają lepszą flotę od nas ? Fajnie

zyg
poniedziałek, 26 listopada 2018, 07:50

Następne "zwycięstwo" marynarki rosyjskiej która do tej pory może się pochwalić jedynie zatopieniem kutrów rybackich na Dogger Bank i subsekwentnie wzajemnym się ostrzelaniu wł ze słynnym krążownikiem "Aurora", a podczas 2 w.ś. zatapianiem statków z uchodźcami (na M.Czarnym statki płynące pod flagą neutralną plus flagą Czerwonego Krzyża)

Yeti
poniedziałek, 26 listopada 2018, 07:06

To jednoznacznie pokazuje kim naprawdę jest Rosja. Polska powinna nadal powiększać swoje siły militarne przed tego typu zagrożeniom płynącym ze strony Rosji i innych którzy prubują wywołać konflikt zbrojny.

chateaux
poniedziałek, 26 listopada 2018, 06:34

Czyli Rosjanie wydobywają surowce na ukraińskich wodach terytorialnych, ale oskarżają Ukraińców o prowokację.

wojtek
poniedziałek, 26 listopada 2018, 04:29

Amerykanscy neoconi wraz z ukrainskimi oligarchami probuja wywolac wojne. Mieli czas na przeszkolenie i dozbrojenie ukraiskich sil i teraz chca zobaczyc efekty swoich dzialan. W tej sytuacji Polska musi byc niewzykle ostrozna. Z jednej strony dzialania na Morzu Azowskim sa wariacja na temat tego co mogloby sie wydarzyc na Zalewie Wislanym. My jednak, nawet bedac czlonkiem NATO, nie tworzylismy nigdy takich prowokacji wobec Rosji. Nie ma wiec powodu, zeby przesadzac z reakcja. Nie mozna pozwolic neoconom na rozgrywanie ich wlasnej gry, w ktorej my jestesmy tylko pionkiem. Natomiast z cala sila nalezy na forum UE walczyc o to, zeby nie powstal NS2, a takze zeby juz istniejace projekty zostaly wyjete spod rosyjskiej kontroli. To co dzieje sie obecnie na Ukrainie pozwala nam bardzo wyraznie wykazac jakie sa skutki i cena robienia interesu z rosja.

PRS
poniedziałek, 26 listopada 2018, 03:47

Na filmiku nakręconym zresztą z poziomu mostka Donu widać wyraźnie, że holownik porusza się z bardzo małą prędkością, jedna ze Żmij ucieka z przodu i nie jest zainteresowana udzieleniem pomocy wolniejszej jednostce, holownik jest uzbrojony w parę kmów, nikt ich nie obsługuje, nie próbuje też uniknąć kolizji poprzez zmianę kursu. Ogólnie holownik sprawia wrażenie opuszczonego. ,,Strzał" od Dona dostaje w prawą burtę w strefie dziobu, tam gdzie wywieszony jest bieda odbijacz z kilku opon. Żmija bez problemu zatopiła by w niecałą minutę każdy z tych okrętów straży granicznej. ,,Każdy moduł ma na swoim wyposażeniu armatę ZTM1 kalibru 30 mm, karabin maszynowy PKT 7,62 mm oraz dwa opracowane na Ukrainie przeciwpancerne pociski kierowane „Barier” z laserowym systemem naprowadzania. Całość sterowana jest przez system kierowania ognia „Triada”." https://www.defence24.pl/ukraina-stawia-na-kutry-artyleryjskie 2 ppk Barier by wystarczyły (Żmija powinna ich mieć 4 szt. gotowe do odpalenia), 30ki dokończyły by dzieła. Ale to trzeba mieć jaja. Prawdopodobnie z okrętu Don ostrzelano holownik przy pomocy karabinów snajperskich - zmuszono załogę do ucieczki ze sterówki i zaniechania użycia kmów. Być może ten incydent przemówi naszym wodzom do wyobraźni, że także holowniki MW powinny być uzbrojone i to nie w km montowane na podstawach słupkowych a w zdalnie sterowane moduły. Tak samo niszczyciele min, etc. bo można stracić kosztowny okręt bardzo szybko co właśnie zademonstrowała miłująca pokój Rosja.

A.K
poniedziałek, 26 listopada 2018, 03:13

No, zwykła prowokacja. Ukraińcy wpłynęli na wody terytorialne FR, nie odpowiadali i wykonywali dziwne manewry. Każde państwo by interweniowało. Jednak, że to Rosja akurat, to zaraz zrobią nagonkę haha.

mobilis in mobili
poniedziałek, 26 listopada 2018, 02:33

Krym z przyległościami należał się Rosji tak jak Polsce Wileńszczyzna w 1920 i tyle...Oba kraje zasosowały siłowe operacje kryptomilitarne w celu trwałego przejęcia spornych obszarów i oba osiągnęły sukces.Naszemu panowaniu w Wilnie położyła kres dopiero totalna wojna światowa i jak myślę rosyskiemu panowaniu na Krymie położy kres coś równie dramatycznego (nie chciałbym aby to nastąpiło bo oberwalibyśmy rykoszetem jak nic). Z pewnością nie będą to graniczne przepychanki takie jak ta wczoraj... Natomiast dla polityków z obu stron ten teatr jest korzystny;Putin może znowu pokazać swojemu narodowi jaką to mocną i zdecydowaną politykę prowadzi co odgrzeje nieco zleżały kotlet nacjonalistycznego entuzjazmu "KRYM NASZ!!!" Z kolei Poroszenko i s-ka będą mieli świetny pretekst do wprowadzenia stanu wyjątkowego (lub jakiegoś miększego wzmocnienia władzy) co pozwoli zachować wpływy i pieniądze powiązanej z nim oligarchii polityczno-finansowej. Z faktu taranowania a nawet uszkadzania czy aresztowania okrętów przeciwnika nie robiłbym takiego problemu-podczas "wojny dorszowej" islandzki patrolowiec omal nie zatopił brytyjskiego okrętu wojennego ale wojna pomiędzy U.K. a Islandią jakoś nie wybuchła.Podobne incydenty na potencjalnie bardziej zapalnym terenie (Korea Płn. a Korea Pd. na przełomie XX i XIX wieku wyspy Sengmon i Gyodong) rozlazły się po kościach i teraz też tak będzie-oczywiście jak Putin i Poroszenko załatwią swoje interesy na wewnętrznej scenie politycznej. Nie ma sensu histeryzować,kopać schron i robić zapasy w spiżarni.

tagore
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:50

Po aresztowaniu kilku rosyjskich statków i konfiskacie kutra "Nord" można się było spodziewać ,że Moskwa wykorzysta te wydarzenia jako pretekst do działania.

Patriota
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:47

ciekawe teraz atakna ukrainskie statki a kilka dni temu FSB cwiczylo ewakulacje Putina z ktymu , czyzby wszechmocny Wolodia sie czegos bał?? A tak serio to załozylo by NATO na morzu azowskim np w Biedransku baze morka Nato i jakies wielkie manewrt tam zorganizowali , prxeciez krymu nie uznaja wiec ruscy moga sie conajwyzej pluc a podskoczyc nie podskocza bo raczej wojny nie benda ryzykowac z NATO.

patriota
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:25

otworzyc morska baze nato na ukrainie np w biedransku i co ruscy raczej tak niepostapia woec nato czy amerykanow , nadodarek wyslal bym tam w rejon krymu a moze jak sie da to i caa ekipe z lotniskowcemi jego obstawa tzn 2-3 niszczyciel +1-2 krazowniki i okrety zaopatrzenowe i zrobil tam wielkie manewrt zeby ruscy sie az posrali. Cwiczenia obejmowaly by walczanie celow morskich, tropienie i niszczenie okretowpodwodnych i ochrona i zwalczanie przeciwnika w powietrzu lacznie ze zwalczaniem pocisw typu iskander itp., a w podziekowaniu rosjii za to co zrobila wszystkie panstwa powinny zablokowac i wstrzymac odprawe rosyjskich statkow na swiecie moze to cos dalo by wolodi do myslenia.Bo mogly by one sobie tylko jedynie co to do mateczki rosiiji poplynac. takie morskie sankcje w odp.

Kiks
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:18

Jeszcze trochę i będą musieli powiedzieć bye bye NS2 :D

Bez Jaj
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:10

"Ukraińskie siły zbrojne poinformowały". Oni o takich farmazonach juz informowali że tak samo można by sie bylo powołać na to co wybełkotał upity menel.

Luke
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:09

A Polska dalei sie nie zbroi, MW niema, SP maja tylko 40 latajoncych salotuw I mamy 200 czolguw

SOWA
poniedziałek, 26 listopada 2018, 00:09

Nie jestem sympatykiem obecnej Ukrainy ale obecny konflikt na M. Azowskim powinien być dobrą lekcją dla przeciwników przekopu Mierzei Wiślanej.

Wania
niedziela, 25 listopada 2018, 23:49

Rosja wprowadzila 30% akcyzę na mięso to musiała zafundować społeczeństwu igrzyska. W sumie wojny ze słabszymi są u nich normą. Właśnie ogłosili, że wojna w Afganist!anie zakończyła się zwycięstwem Rosji. Za chwilę rosyjskie trole zaczną wypisywać o prowokacji, i że to wina USA.

dim
niedziela, 25 listopada 2018, 23:43

Rosja chce ziem leżących pomiędzy Donieckiem, a Krymem i pewnie także Odessy. I jak widać tylko czeka teraz na okazję do dalszej wojny. Nim Ukraina zdąży się dozbroić. Więc co, gdyby zamiast kutrów, dziś znalazły się tam dwie fregaty ? Przecież taki "Don" musi mieć niezłą klasę lodową. Gdyż przy ujściu rzeki Don, lód o co najmniej metrowej grubości, to zimowa codzienność. A co o fregatach widzileśmy właśnie w Norwegii ?

Elbląg
niedziela, 25 listopada 2018, 23:26

Zalew wiślany też odcięty.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
niedziela, 25 listopada 2018, 23:17

władza Rosji potrzebuje sukcesu.....postępująca stagnacja kraju z następstwem recesji ..powoduje działania które mają zamaskować ten stan rzeczy..Rosjanie wybrali prostą skuteczną i sprawdzoną metodę politykę siłową... jakby nie patrząc mają ułatwione zadanie ... tj przeciwnika "bez kłów" "wewnętrznie rozbitego i skorumpowanego zarządzanego przez oligarchów "uzależnionych i sprzyjających Kremlowi ... sprzyjającą "socjologiczną atmosferę" wschodniej Ukrainy nie mówiąc o terenach które zaanektowali , i wiedzy że nikt ale to nikt Ukrainie nie pomoże ..i wiedzą że "piania kogutów Unii Europejskiej " to tylko "piania kapłonów" ...natomiast USA ..musiałoby mieć zaplecze z silnym sojusznikiem no i "interes" by móc zamanifestować poparcie dla Ukrainy ..a w tym rejonie takowego niema ..co prawda jest Turcja ..ale ona sobie nie pozwoli na prowadzenie awantur z jej terenów ponieważ ma "dil z Rosją" tj na ropę i budowany rurociąg oraz zakup broni ..nie mówiąc o podobnych zapatrywaniach politycznych jeśli chodzi o region ... co zostało... zostanie ogłoszone przez świat "głębokie zaniepokojenie" .i sankcje typu ekonomicznego " które działają jak kadzidełko na umarłego" a dalej dla poprawy samopoczucia Ukraińców oraz "darczyńców" wzrośnie eksport uzbrojenia ...coby incydent w "Cieśninie Kerczeńskiej" nie był bezinteresowny ...następny ruch to "ustawienie sobie Gruzji" oraz Mołdawii ...jeśli chodzi o region Morza Czarnego...a potem może "kupienie" "bezbronnej Bułgarii" bardzo sprzyjającej Rosji za " historię" .

Logika Putina
niedziela, 25 listopada 2018, 23:16

Putin nie chce być osaczony przez Ukrainę. Ukraina musi być osaczona przez niego. Jeśli Zachód liczył na przyschnięcie sprawy aneksji części Ukrainy a tym samym na stopniowe odpuszczanie sankcji, to się przeliczył. Putin nie czuje nawet tak kiepskiego bluesa.

mwa
niedziela, 25 listopada 2018, 23:03

Zaraz, zaraz o ile pamiętam w jednym z artykułów opisaliście przepłynięcie ukraińskich okrętów pod rosyjskim mostem na Krym i podaliście, że na pokładzie był rosyjski pilot a przepłynięcie musiało być uzgodnione z Rosjanami. To jak to jest w końcu, bo tu opis wskazuje że okręty ukraińskie chciały przepłynąć bez rosyjskiego pozwolenia. Miały prawo tak robić?

Rotmistrz
niedziela, 25 listopada 2018, 22:51

Niestety ale to świadczy o fatalbym morale ukraińskich marynarzy. Kuter artyleryjski zdobyty przez komandisów na pontonie....

Gnet
niedziela, 25 listopada 2018, 22:46

Ukraina dała sobie łatwo zabrać Krym bez zadnych walk w chwili próby. Pózniej w pseudorepublikach główny cieżar walk (czyt. wojna domowa plus Rosja) zamiast armii toczyły bataliony ochotnicze, armia reguralna dała się głupio wykończyc w kotłach. Dotej pory brak inicjatywy na froncie, Ruscy robią co chcą ( patrz. Samolot malezyjski) a teraz to! Tak jakby polskie ABW majac pod sobą uzbrojone poddodziały zaatakowały trzy okrety niemieckiej marynarki wojennej, raniąc marynarzy i taranujac wczesniej okret RFN. Wstyd mi za sasiada RP.

beee
niedziela, 25 listopada 2018, 22:22

Eskalują konflikt bo bida coraz większa, a ropa tanieje.

Olo, UK
niedziela, 25 listopada 2018, 22:21

Co jak co, ale stracic dwa nowe kutry artyleryjskie bez zadania strat przeciwnikowi to troche obciach.

tp1
niedziela, 25 listopada 2018, 22:06

no cóż...., szarpali śpiącego niedźwiedzia to ten w końcu podniósł łeb, spojrzał w stronę Morza Azowskiego i lekko machnął łapą, na razie......lekko a swoja drogą szacunek dla tych ukraińskich marynarzy, którzy na tych łupinach przepłynęli taki kawał morza ( wystarczy spojrzeć na mapę) i znaleźli się otoczeni ze wszystkich stron przez Rosjan na ich wodach, politycy wygrażają a marynarze ryzykują - szacunek dla nich

KrzysiekS
niedziela, 25 listopada 2018, 21:55

Rosja jak widać szuka pretekstu do wejścia w głąb Ukrainy jeżeli USA nie pokaże zdecydowanie Rosji że nie maja do tego prawa stanie to się wcześniej czy później.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama