Reklama

Militaryzacja Morza Azowskiego – rosyjskie uderzenie w gospodarkę Ukrainy [ANALIZA]

5 sierpnia 2018, 11:24
20160805_132553
Fot. mil.ru
Defence24
Defence24

Od kilku miesięcy Rosja wzmacnia swoją aktywność wojskową w obszarze Morza Azowskiego. Ma ona na celu stopniowe „odcięcie” Kijowa od tego akwenu i spowodowanie strat dla ukraińskiej gospodarki – pisze w analizie dla Defence24.pl Michał Marek.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy obserwujemy wzmożoną aktywność Federacji Rosyjskiej na obszarze Morza Azowskiego. Jednym z jej przejawów jest coraz częstsze utrudnianie statkom handlowym (wypływającym lub zmierzającym do ukraińskich portów) przepłynięcia przez Cieśninę Kerczeńską. Czas przeprowadzanej przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FR) kontroli na zatrzymywanych statkach przed 2014 rokiem wynosił ok. 2 godzin. Dziś sięga on nawet 88 godzin. Tego rodzaju celowe utrudnienia przekładają się bezpośrednio na wzrost kosztów transportu m. in. towarów wyprodukowanych w zakładach przemysłowych południowo-wschodniej Ukrainy. Zgodnie ze słowami dyrektora mariupolskiego portu morskiego J. Balana straty związane z zatrzymaniem statku na jedną dobę sięgają 15 tys. dolarów. Taka praktyka uderza przede wszystkim w firmy transportowe współpracujące z portami w Berdiańsku i Mariupolu.

Wzrost kosztów transportu oraz „nieprzyjemności” związane z zatrzymaniem i kontrolą statku wpływają natomiast na wzrost ceny tego rodzaju usług. Jak podkreśla głównodowodzący Ukraińskich Sił Morskich I. Woronczenko, w okresie pomiędzy końcem kwietnia i lipcem br. strona rosyjska zatrzymała 116 statków handlowych (nie tylko ukraińskich) zmierzających lub wypływających z ukraińskich portów Morza Azowskiego (wywiad opublikowany 15.07.2018). Zgodnie z wyliczeniami Administracji Morskich Portów Ukrainy liczba ta sięga jednak 148 zatrzymanych przez FSB statków handlowych (dane przedstawione przez zastępcę Ministra Infrastruktury Ukrainy J. Lawreniuka 16.07.2018).

Zgodnie z komunikatami strony ukraińskiej każdego dnia dochodzi do zatrzymań i przeciągających się kontroli statków. Tego rodzaju aktywność Federacji Rosyjskiej przekłada się nie tylko na straty ekonomiczne strony ukraińskiej, ale jest próbą doprowadzenia ukraińskich portów na skraj upadłości. Blokowanie państwu ukraińskiemu możliwości korzystania z gospodarczego potencjału Morza Azowskiego można interpretować jako próbę pełnego odcięcia Ukrainy od wspomnianego akwenu. Agresywne działania strony rosyjskiej mogą zatem oznaczać próbę przetworzenia Morza Azowskiego w wewnętrzny akwen Federacji Rosyjskiej.

Prócz aktywności o charakterze polityczno-ekonomicznym, w ciągu ostatnich trzech miesięcy Kreml zdecydował się na działania zmierzające do wzmocnienia swojej obecności militarnej w regionie. Zgodnie z informacjami strony ukraińskiej w okresie pomiędzy majem a lipcem br. na Morzu Azowskim pojawiło się 18 dodatkowych okrętów wojennych wcześniej pełniących zadania m.in. w akwenie Morza Kaspijskiego.

image

 

W sumie w rosyjskich portach Morza Azowskiego znajdować się ma nie mniej niż 40 okrętów Służby Granicznej oraz Marynarki Wojennej FR. Wśród nich znajdują się kutry artyleryjskie skonstruowane jeszcze za czasów Związku Radzieckiego („Gryf” - projekt 1400 „Гриф”, a także „Trzmiel” – projekt 1204 „Шмель”). Jak informuje ukraiński portal militarny mil.ua, siły rosyjskie na Morzu Azowskim zostały również wzmocnione przez dodatkowe dwa kutry artyleryjskie typu „Trzmiel” oraz jeden kuter artyleryjski typu „Gryf-M” – mają one stacjonować w Kerczu (okupowany Krym). Rosyjskie siły w regionie zostały w ostatnim czasie wsparte ponadto przez nowoczesne okręty rakietowe „Bujan-M” - projekt 21631 „Буян-М”, które uzbrojone są m.in. w rakiety typu „Kalibr”.

Warto podkreślić, że okręty typu „Bujan-M” zostały włączone w skład Floty Czarnomorskiej i wraz z pozostałymi okrętami tego zgrupowania stanowią czynnik mogący wpływać na sytuację na Morzu Azowskim. Za poważne zagrożenie strona ukraińska uważa również rosyjskie okręty desantowe stacjonujące w bezpośredniej bliskości Mariupola i Berdiańska. Zgodnie z przypuszczeniami strony ukraińskiej w rosyjskich portach mieszczących się w Taganrogu, Ejsku oraz Primorsko-Achtarsku przygotowywany jest relatywnie silny zespół desantowy. Ma on składać się z okrętów typu „Serna” (projekt 11770 „Серна”) mogących przetransportować 1 czołg podstawowy lub 2 pojazdy BMP naprzemiennie z 92 członkami desantu oraz okrętów typu Diugoń (projekt 21820 „Дюгонь”) mogących przemieścić dwa czołgi podstawowe lub 4 bmp, naprzemiennie z  90 członkami desantu.

Sytuacja wydaje się być wyjątkowo niekorzystna dla strony ukraińskiej z powodu nieposiadania na tym akwenie struktur Sił Morskich. Obecnie siłom rosyjskim przeciwstawić się mogą jedynie okręty (kutry, łodzie) 23. Oddziału Ochrony Morskiej (Mariupol) Służby Granicznej Ukrainy. W skład 23. Oddziału Ochrony Morskiej wchodzi osiemnaście jednostek, z czego sześć z nich to okręty typu „Gryf” (uzbrojone w karabiny maszynowe), a jeden to okręt typu „Tarantula” (205П „Тарантул”) funkcjonujący pod nazwą „Donbas” (uzbrojony m.in. w systemy AK-230 oraz bomby głębinowe). Pozostałe to uzbrojone w karabiny maszynowe łodzie typu „Kalkan” (projekt 50030 „Калкан”), „Galia” (projekt 640 „Галіа”), UMS-600 oraz jedna łódź cywilna skonfiskowana tureckim kłusownikom - „Oniks” (przejęta przez Ochronę Morską i uzbrojona w dwa karabiny maszynowe).

W obliczu dysproporcji sił oraz nagłego zwiększania potencjału wojskowego Federacji Rosyjskiej na tym obszarze, Kijów zaczął odczuwać poważne zagrożenie z kierunku Morza Azowskiego. Ukraińscy decydenci oraz eksperci otwarcie przyznają, iż obawiają się nie tylko zablokowania możliwości korzystania z gospodarczych walorów Morza Azowskiego (np. jako szlak komunikacyjny), lecz także operacji mogącej mieć na celu zajęcie (desant wojsk) przez wojska rosyjskie Mariupola oraz Berdiańska. Jak twierdzi Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy O. Turczynow, zwiększanie liczby okrętów desantowych w rosyjskich portach Morza Azowskiego pozwoli Kremlowi na przeprowadzenie operacji, w której udział mogą wziąć siły 8., 49., i 59. armii, wchodzących w skład Południowego Okręgu Wojskowego FR.

Obecnie, jak się wydaje, ukraińskie struktury siłowe funkcjonujące na obszarze Morza Azowskiego nie są w stanie skutecznie ochraniać ukraińskiego wybrzeża oraz zabezpieczać statki handlowe zmierzające lub wypływające z ukraińskich portów. Notorycznie zwiększana przewaga sił rosyjskich w połączeniu z niekorzystnym dla państwa ukraińskiego statusem prawnym tego akwenu („wewnętrzne morze Ukrainy i FR” – siły rosyjskie zgodnie z funkcjonującą umową mogą zbliżać się do 12 mil od brzegów Ukrainy) sprawia, że Kreml może skutecznie realizować szereg prowokacji oraz wykorzystywać przewagę na Morzu Azowskim do celów polityczno-militarnych. Strona ukraińska w miarę swoich możliwości odpowiada na agresywne działania FR.

Jednym z przykładów zamanifestowania gotowości do obrony swojego wybrzeża było wyznaczenie trzech stref (pomiędzy m. Szyrokino, a m. Berdiańsk), w których od 1 czerwca do 1 września przeprowadzane są ćwiczenia sił Ochrony Morskiej, wojsk artyleryjskich i rakietowych. Strona ukraińska zdecydowała się również na modernizację okrętu Ochrony Morskiej „Donbas”. Wysoce prawdopodobnym jest, że w najbliższych miesiącach Kijów będzie starał się zneutralizować lub ograniczyć przewagę Rosjan na omawianym obszarze poprzez zwiększenie potencjału oraz modernizację swoich sił powietrznych oraz jednostek rakietowych.

Sytuacja może również ulec zmianie na korzyść strony ukraińskiej jeśli Sztab Generalny oraz dowództwo Sił Morskich zdoła sprawnie i skutecznie wykonać polecenie P. Poroszenki (komunikat z dnia 17.07.2018) – „zatrzymać rosyjskie prowokacje realizowane w momencie przekraczania (red. przez statki) Cieśniny Kerczeńskiej”. Tego rodzaju rozkaz może sprowadzić się do wydzielenia okrętów Ochrony Brzegowej do eskorty statków handlowych, których obecność miałaby zniwelować ryzyko zatrzymania statku przez siły FSB. Jak twierdzi ukraiński ekspert, zastępca dyrektora Centrum Badań nad Armią Konwersją i Rozbrojeniem, Mychajło Samus – „rozumiem, że będą tworzone konwoje, które będą eskortować cywilne statki z punktu A do punktu B, nie dając funkcjonariuszom FSB możliwości przeprowadzenia kontroli. W tej chwili jest to jedyny wariant – inne sposoby nie sprawdzą się w warunkach kiedy prawo międzynarodowe nie działa”.

Trudno obecnie określić, czy plan ten zostanie zrealizowany w najbliższej przyszłości. W dłuższej perspektywie rosyjska przewaga może natomiast zostać zniwelowana poprzez dyslokacje w pasie przybrzeżnym platform wyposażonych w najnowsze ukraińskie rakiety typu Neptun. Można spodziewać się ponadto podjęcia przez Kijów prób dyslokowania w portach Morza Azowskiego pozyskanych w przyszłych latach eks-amerykańskich okrętów typu Island lub kutrów artyleryjskich typu Hiurza-M. Jak na razie jednak działania Rosji stanowią poważne zagrożenie dla ukraińskiej gospodarki, są też dowodem jak Moskwa może stosować swoje siły morskie do prowadzenia – w sprzyjających dla niej warunkach – działań bojowych poniżej progu otwartego konfliktu.

Michał Marek

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Reklama
Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 8 sierpnia 2018, 21:03

Do - tylko Uzupełniam! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Drogi Panie! Doskonale rozumiem Pana niechęć do używania rusycyzmów przez wielu forumowiczów na D24. Ja również - wraz z garstką innych osób - przez kilka lat, prowadziłem nierówne boje oraz wojny podjazdowe z całą armią tych, którym zupełnie nie przeszkadzały na tym portalu określenia typu: ZSRS, Związek Sowiecki, Sowieci, sowieci, Sowiety, sowiecki, antysowiecki, kacapski, kacapy, sowieciarze, ruscy, ruskie itp. Apelowałem i prosiłem, aby nie używać przymiotnika <sowiecki> lecz <radziecki>. Argumentowałem, że przymiotnik <sowiecki>, bardzo często bywa używany jako słowo o zabarwieniu pejoratywnym dla podkreślenia antykomunizmu autora czy mówcy. Ponadto, przymiotnik <sowiecki> jest - zupełnie niepotrzebnie - w opozycji do lansowanego w czasach PRL-u przymiotnika <radziecki>. Ponadto argumentowałem, że rosyjski rzeczownik <soviet>, należy tłumaczyć w języku polskim jako słowo: <rada>. Dodawałem także, że w 1934 roku, w celu wyeliminowania rusycyzmu <soviet>, przyjęto w Polsce jego tłumaczenie na <radę>, a przymiotnik <sowiecki> na <radziecki>. Należy również dodać, że przymiotnik <radziecki> jest staropolskim przymiotnikiem odnoszącym się do radnego, rajcy i rady miasta. Niestety, moje argumenty i prośby nie odniosły spodziewanego skutku. Powiem więcej: one do złudzenia przypominały przysłowiowe <pisanie na Berdyczów>! Pamiętam, z jaką irytacją oraz z jakim zażenowaniem, czytałem na forum (nie tylko tego portalu) kontrargumenty różnej maści internetowych filologów polskich. Problem był w tym, że najczęściej nie mieli oni zielonego pojęcia na temat ortografii oraz zasad pisowni, a także jakichkolwiek reguł gramatycznych istniejących w języku polskim. Po kilku latach takiej wojny podjazdowej, doszedłem do wniosku, że szkoda czasu i nerwów. Inaczej mówiąc: opuściłem pole bitwy i okopałem się daleko za linią frontu poprawności językowej. Ja i garstka innych osób - nie mieliśmy żadnych szans na przeforsowanie swoich argumentów. Przykre ale prawdziwe. No cóż, bywa i tak! Dodam także, że w latach 1987-2007, oglądałem program telewizyjny <Ojczyzna polszczyzna>, który prowadził prof. Jan Miodek. Natomiast od 2009 roku, oglądam program telewizyjny <Słownik polsko@polski>, prowadzony również m.in. przez prof. J. Miodka. Wspomniany przeze mnie J. Miodek, bodajże w ubiegłym roku, przy okazji innego programu telewizyjnego, odniósł się do problemu - jaki stosować przymiotnik: <radziecki> czy <sowiecki>? Odpowiedź prof. Miodka była jednoznaczna i konkretna. Otóż, jego zdaniem, należy używać przymiotnik <radziecki>! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Pomimo mojej przegranej na argumenty, w starciu z internetowymi filologami polskimi, nadal proszę i apeluję do wszystkich tych, którzy są aktywni w tzw. przestrzeni wirtualnej - o wspólny szacunek dla języka polskiego! Język polski jest piękny. To prawdopodobnie najpiękniejszy język na świecie. Dlatego podkreślam: dbajmy wspólnie o zachowanie czystości naszego języka i nie ulegajmy obcym wpływom językowym, które próbują nim zawładnąć! Naprawdę warto! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Panie - tylko Uzupełniam! Pomimo niechętnych komentarzy, proszę trzymać się dzielnie i bronić swoich racji!

tylko Uzupełniam
środa, 8 sierpnia 2018, 15:26

@Marek Nikt nie określa \"przymiotów\" tylko pisze, wskazuje na Państwo. Rozumiem, że nie przeszkadza i nie razi używanie \"rusycyzmów\" w potocznej Polszczyźnie ?!?!?!

normalny
środa, 8 sierpnia 2018, 14:28

Rosjanie ani ich proxy nie musieli zajmować Mariupola ani Berdiańska by doprowadzić te ośrodki portowe de facto do upadku. To są właśnie działania asymetryczne. Że Ukraińcy dają sami preteksty mniej lub bardziej świadomie (np. zatrzymywanie kutrów rybackich z Krymu) to inna para kaloszy. Co do Komisji badającej zestrzelenie MH-17 to umieszczenie w niej jednej ze stron konfliktu czyli Ukrainy daje Rosji idealny pretekst do olania jej postanowień jako kompletnie nieobiektywnych. Już samo to, że formalnie stało się to na terytorium UA, a zestrzelenia być może dokonali obywatele UA (nawet separatyści) powinno skutkować wykluczeniem Ukrainy z takiej komisji. Wtedy Rosja nie miała by aż takiego pretekstu by podważać jej postanowienia.

Marek
środa, 8 sierpnia 2018, 13:37

@tylko Uzupełniam Mało ważne czy przymiotnik \"sowiecki\" jest rusycyzmem. Ważne jest, że ma znaczenie pejoratywne. I dlatego właśnie doskonale nadaje się do określania wątpliwych przymiotów tej socjalistycznej satrapii.

bender
środa, 8 sierpnia 2018, 13:07

@tylko uzupełniam: jak zwykle się mylisz na całym froncie. Primo obaj udzielamy się na tym forum, więc jesteśmy partnerami w dyskusji, ergo \'kolegami\'. Oczywiście nie jesteśmy i nigdy nie będziemy kolegami z podwórka czy z wojska - i bardzo dobrze! Ale tu na forum mam prawo nazwać każdego wpółdyskutanta \'kolegą\'. Po Twojej wypowiedzi jednak rezygnuję z tego. W języku polskim jest piękna możliwość zwracania się bezosobowo do pewnych osób... Niech przestanie powielać rosyjską propagandę, bo nie ma już żadnych wątpliwości kto strzelał i skąd pochodziła rakieta, która strąciła MH17. Rosja stara się maksymalnie ściemnić obraz (nie pierwszy raz: vide Katyń), ale statystyczny mieszkaniec EU nie ma wątpliwości co się stało i kto za tym stoi. Przymiotnik \'sowiecki\' jest rusycyzmem, który z pejoratywnym znaczeniem przyjął się we wszystkich językach europejskich, a przymiotnik \'radziecki\' jest rusycyzmem, który przyjął sie tylko w polskim. Ze względów kognitywnych wolę \'sowiecki\' niż \'radziecki\'. A wyjaśnianie działań (lub ich braku) holenderskiego rządu przez czytelnika Sputnika zakrawa na żart stulecia. Dobrze radzę niech nie wchodzi na ten grunt, bo zaliczy wtopę jak nigdy. @janeczek: Polska za komuny i Polska teraz to jak ogień i woda. Trzeba mieć solidne braki, żeby tego nie widzieć lub nie rozumieć danych statystycznych, które przytaczam. Argumenty o niemieckich firmach sprzątających i braku państwowego przemysłu samochodowego są od czapy. W USA też nie ma państwowych fabryk samochodów i sprzątają niemieckie firmy. Skoro jak twierdzisz znasz Polskę, to może czas żebyś się wybrał do Rosji. Jedź, pozwiedzaj, popatrz. Podróże ponoć kształcą...

Davien
środa, 8 sierpnia 2018, 12:28

Panie tylko uzupełniam: nie było zadnego polecenia zmiany kursu i wysokości to wymysł propagandy kremlowskiej i rosyjskiego trolla ostatnio złapanego w Hiszpani:) Jednoznaczne dowody jak najbardziej sa ale to chyba tylko w Rosji ujawnia się takie rzeczy przed procesem, kilka jednak się wymkneło wiec po kolei: Miejsce odpalenia pocisku z centrum terenów separatystów, jednostka i konkretny numer wyrzutni TELAR z której odpalono pocisk, odłamki z głowicy wydobyte z wraka samolotu a pochodzące z głowicy bojowej uzywanej wyłacznie w rosyjskich pociskach BUK, o komentarzach waszych terrorystów w Donbasie nie mówiac. Ukraina nie jest strona tego śledztwa ale Rosja jak najbardziej i ty się dziwisz że was nie dopuszczono. No dawno tylu wtop nie miałeś:) Do Układu z Monachium nigdy by nie doszło gdyby Stalin nie podjał działań by Hitler i NSDAP objeli władzę , nawet w waszych dokumentach w Moskwie jest potwierdzenie tego faktu.

tylko Uzupełniam
środa, 8 sierpnia 2018, 10:52

@bender Po pierwsze nie jesteśmy kolegami. Stwierdzenie \"cały świat\" jest stwierdzeniem co najmniej ogólnym. Nikt nie unika (tchórzliwie) eskalacji, bo gdyby były jednoznaczne dowody to dawno były by ujawnione, podczas śledztwa co najmniej kontrowersyjnym jest \"interpretacja\" polecenia o zmianę parametrów lotu, czyli kursu i wysokości. Podobną kontrowersję wywołuje dopuszczenie do śledztwa Ukrainy jako strony konfliktu a niedopuszczenie FR. Do czego nabierzecie przekonania to jest Wasza sprawa. A przymiotnik \"sowiecki\" jest rusycyzmem podobnie jak \"kanikuła\" zamiast wakacji \"żurnalista\" zamiast dziennikarz czy wybitny potworek typu \"dziadek mróz\" zamiast Świętego Mikołaja. Dziwnym jest pominiecie milczeniem \"Układu Monachijskiego\" gdzie sprzedano hitlerowi Czechosłowację co było kolejnym krokiem do II W. Ś.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 8 sierpnia 2018, 09:15

Do - Kiks! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Kim Pan jest, Panie Kiks, że pozwala sobie na taki ton wypowiedzi do osoby, której Pan nie zna? Czyżby kolejnym ekspertem w zakresie historii najnowszej oraz historii wojskowości i wojen? Powinien Pan się wstydzić swojego zachowania na forum publicznym! O czym Pan w ogóle napisał? O jakich <doskonałych machinach służących eksterminacji więźniów>, które hitlerowcy rzekomo otrzymali od NKWD? O jakich planach, o jakiej metodologii działań? O jakich papierach, które podobno Rosjanie przekazali Niemcom? A jeżeli nawet tak było, to proszę wymienić te plany i wskazać miejsce, gdzie można je odszukać. O jakich Pan pisze dobrych i złych Rosjanach i co dla Pana jest <super>? Panie Kiks, proszę przyjąć do wiadomości, że w tzw. przestrzeni publicznej należy być odpowiedzialnym za swoje słowa! I ja Pana szczerze do tego namawiam i zachęcam. Szeroko rozumiana przestrzeń publiczna, to nie są imieniny u cioci Pelagii bądź u wujka Stefana, gdzie po kilku głębszych, można opowiadać stare dowcipy, być duszą towarzystwa, uwodzić pannę Krysię i odgrywać rolę wodzireja. Niestety, przestrzeń publiczna, to zupełnie inna kategoria, która wymaga pełnej odpowiedzialności za swoje zachowanie i słowa!

dim
środa, 8 sierpnia 2018, 08:55

@Marek. - a to, że w całości już rosyjskojęzyczne M.Azowskie Rosjanie planują przywrócić swemu państwu, jako wody wewnętrzne. I nie ma takiej opcji, by z tego CELU GŁÓWNEGO zrezygnowali. Gdy M.Bałtyckie jest potencjalnym obszarem ich ekspansji, tylko o ile nadarzyłaby się oczywista okazja militarna. Nie mogą blokować tu ruchu naszych statków, gdyż wtedy sami także zostaliby zablokowani na amen - to nie oni mają w ręce cieśniny. Ale zgoda, że silne jednostki patrolowe są potrzebne. Gdy zamiast nich przybędą fregaty. W starciu z Rosją zupełnie bezwartościowe bojowo. Czyli Pan Prezydent pojechał właśnie załatwiać w Australii faktyczny sabotaż ekonomiczny Marynarki Wojennej R.P.

Marek
środa, 8 sierpnia 2018, 00:56

@Kiks gdyby nie Rosjanie to Hitler w ogóle guzik by miał. Sami pomogli wyszkolić dowódców Panzerwaffe na własnych poligonach. Nie inaczej było z pozbawionym po pierwszej wojnie kłów niemieckim lotnictwem. Nie mówiąc już o tym, że miłujący pokój radzieccy \"internacjonaliści\" dostarczali niemieckiej armii soczku do baków, żeby miała czym niszczyć całą Europę. Jedni i drudzy powinni siedzieć razem na tej samej ławce w Norymberdze. Tym bardziej, że jeśli chodzi o eksterminację ludności cywilnej byli tacy sami.

Davien
środa, 8 sierpnia 2018, 00:36

Tylko uzupełniam: Po pierwsze ciesnina to nie wody rosyjskie, Krym jest terenem Ukrainskim wiec tak, łamia prawo zatrzymujac tam statki. Po drugie ZSRR to funkcjonował w czasach jak rzadzili w Polsce komunisci z PZPR a obecnie juz nie. Do II swiatowej doprowadziły działania Stalina który najpierw pomógł odbudowac siłe niemieckiej armii a nastepnie doprowadził do tego ze NSDAP wygrała wybory a poniewaz szef zwycieskiej partii zostawał kanclerzem.... Wojna była mu potrzebna by rozszerzac bolszewizm na świecie, wiec daruj sobie kremlowska historię bo nawet w waszych dokumentach jest potwierdzone to co napisałem trolliku. Holendrzy ustalili wszystko łącznie z numerem tego TELAR-a Buk-a z którego wystrzelono pocisk więc jak zwykle zbłażniłes się do reszty, ale czego wymagać od kogoś kto jak ty jedynie przepisuje gotowce.

janeczek
wtorek, 7 sierpnia 2018, 20:43

@bender - jestem Polakiem i stwierdzam że nawet cegły już nie produkujemy , o aucie już nie wspominam , o czołgu czy samolocie również ? Nasze zadłużenie rośnie w zatrważającym tempie PO 89r. Okna na licencji produkują chaupniczo jakieś firmy , a śmieci z miast wywożą firmy Niemieckie . Ot rozwój jak ta lala ! Brawo bender brawo MY ???

Kiks
wtorek, 7 sierpnia 2018, 19:22

Panie Wareda, skończ Pan, wstydu oszczędź. A gdyby nie ruscy to Hitler nie miałby tak doskonałych machin słuzących eksterminacji więźniów, bo plany i metodologie tych działań przekazało im NKWD na co są nawet papiery. Przed 41 źli Rosjanie, po 41 dobrzy. Super.

bender
wtorek, 7 sierpnia 2018, 16:12

@tylko uzupełniam: czy Koledze i Rosjanom naprawdę się wydaje, że jak Kolega napiszę 100 razy nieprawdę (a Rosja będzie się dalej wszystkiego wypierać), to prawdy nie da sie poznać lub naglę się ona zmieni? Cały świat wie co się wydarzyło, cały świat zapoznał się z wynikami międzynarodowego śledztwa nt MH17. Fakt, że Rosja zawetowała próby stworzenia międzynarodowego trybunału nic nie zmienia. Również to, że rząd Królestwa Zjednoczonych Niderlandów tchórzliwie unika eskalacji (przynajmniej na razie), nie świadczy o rosyjskiej niewinności. Już znamy nazwiska bezpośrednich sprawców, a pewnego dnia nabierzemy pewności co do roli Putina i jego ministrów w tym morderstwie. Acha, skrót ZSRS to Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich, obecnie dopuszczalna bo powszechnie używana nazwa byłego ZSRR. Moim zdaniem lepsza od ZSRR, bo przymiotnik “sowiecki” jest lepszy niż językowy potworek “radziecki”. @Davien impostor: porównujesz rozwój Polski i Rosji i uważasz, że to Rosja lepiej się rozwinęła??? No to przyjedż do Polski i zobacz na własne oczy. Ale gdybyś nie mógł dostać wizy to spójrz na te dane: Sowieci w 1989 to druga największa ekonomia świata, a Rosja dziś to siódma gospodarka świata w metodologi siły nabywczej oraz daleko poza pierwszą dziesiątka, gdzieś niżej od Włoch w przeliczeniu na oficjalny kurs wymiany. Za to Polska w 1989 to kompletny bankrut i biedak, a dziś szósta największa ekonomia UE, w prestiżowym gronie 25 największych narodowych gospodarek generujących powyżej biliona (po Polsku bilion, po angielsku trillion, w każdym 1000 miliardów czyli 10 do potęgi 12) dolarów rocznie wg metodologii PPP. Już się rozjaśniło?

takijedengośc
wtorek, 7 sierpnia 2018, 14:10

spoko, polska zapłaci.

tylko Uzupełniam
wtorek, 7 sierpnia 2018, 12:59

@Davien 1. Obecne kontrole ze strony Rosji w żaden sposób nie łamią prawa 2. Nie wiem co to ZSRS. W Polsce funkcjonuje skrót ZSRR lub rusycyzm CCCP 3. Do wojny parły i doprowadziły Niemcy za panowania hitlera, słynne \"drach nach osten\" czy inna \"przestrzeń życiowa na wschodzie\" . Tak jak pisał płk. należy rozróżnić okresy przed II wojną światową vide Układ Monachijski powodujący rozbiór Czechosłowacja i słynna scena wysiadającego premiera GB ze \"świstkiem papieru\" mówiącego, że przywiózł pokój, twój sposób zakłamania II wojny światowej na rzecz uprawiania propagandy jest wprost śmieszny. 4. A co do ustaleń Holendrów to nic nie ustalili, część utajnili i tyle w temacie ..

irek
wtorek, 7 sierpnia 2018, 10:36

Jak się uprawia piractwo to się dostaje po łapach.

Marek
wtorek, 7 sierpnia 2018, 09:35

@dim I co z tego? Robią tam co chcą, ponieważ poza śmiesznymi kuterkami Ukraińcy w zasadzie nie maja floty. My także zrobiliśmy co tylko można w tym właśnie kierunku, zapominając o tym, że Rosjanie uważają całą pribałtykę za własne podwórko. @Piotr @CzyzbyTroll Teoretycznie wróg naszego wroga powinien być naszym przyjacielem. Dobrze by jednak było, gdybyście obaj przyjęli do wiadomości, że Ukraińcy to bynajmniej nie anioły i niekoniecznie w pełni stosują się do przytoczonego powiedzonka. Proponuję więc najpierw trochę zapoznać się z tematem i uświadomić sobie, że bezkrytyczne podejście do Ukrainy (jak zresztą i do każdego innego państwa), to nie jest najmądrzejsza rzecz na świecie. No i przypomnieć sobie o tym, że na pierwszym miejscu powinniśmy stawiać naszą polską rację stanu.

Davien
wtorek, 7 sierpnia 2018, 00:17

Tylko uzupełniam: jak ci się udało skłamac tyle razy w jednym poscie ale po kolei: rosyjski kuter Nord łamał prawo wiec został zatrzymany i tyle. Co do wyzwolenia Polski, to nie byłoby ono potrzebne gdyby ZSRS nie doprowadził do wybuchu II wojny światowej swoimi działaniami. Natomiast co do ustaleń Holendrów to sprawa włąsnie laduje w sądzie gdzie to rosja bedzie oskarżona bo ustalili wszystko co trzeba łacznie z miejscem odpalenia pocisku, jego typem i nawet jednostka z której pochodził ten BUK wiec daruj sobie dalsze kłąmstwa:)

gnago
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 22:14

Tępa zagrywka aparatczyków identyczna jak na zalewie wiślanym i cieśniną pilawską. Utrudnienia żeglugi od 1945, Rosjanie maja biurwy bardziej wprawione , u nas zaczęli się kształtować naprawdę dopiero po 1991

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 20:52

Do - wania! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ < Trzeba było nie podpisywać Memorandum Budapeszteńskiego. To pokazuje, jak się wychodzi na związkach z Rosją. Rosja to kraj, którego kolejny naród nienawidzi za mordowanie jego obywateli, w imię ciągot wielkomocarstwowych. (...) >. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Panie wania! Po pierwsze: muszę Pana poinformować, że Pan jest klasycznym przykładem forumowicza, którego radykalne poglądy, zapędzają niejednokrotnie w przysłowiowy - kozi róg! Przypomnę Panu, że Memorandum Budapeszteńskie o Gwarancjach Bezpieczeństwa, podpisane w grudniu 1994 roku w Budapeszcie, jest porozumieniem międzynarodowym, które nie ma statusu traktatu. Na mocy tego porozumienia: USA, Rosja oraz Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz powstrzymywania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej. Natomiast Ukraina zobowiązała się do przekazania strategicznej broni nuklearnej Rosji i przystąpienia do Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej. Ze swej strony, namawiam Pana do zapoznania się z całością tekstu Memorandum Budapeszteńskiego, tym bardziej, że tekst nie jest zbyt długi. Ponadto, twierdzi Pan, że Ukraina nie powinna była podpisywać tekstu powyższego memorandum. To są mrzonki. Prędzej czy później, na drodze dyplomatycznej, Ukraina zostałaby < doprowadzona do stołu rokowań i zmuszona do podpisania Memorandum Budapeszteńskiego >. Innej opcji sobie nie wyobrażam. A tym bardziej obecnej Ukrainy, która posiadałaby w swych arsenałach strategiczną broń nuklearną. Zapewniam Pana, że nie tylko Rosjanie, ale także Amerykanie i Brytyjczycy - nigdy nie wyraziliby zgody na posiadanie przez niepodległą Ukrainę broni jądrowej. Z pewnością zna Pan powiedzenie: cudów nie ma! Dlatego też sugerowanie, że Ukraińcy mogliby nie przystępować do Memorandum Budapeszteńskiego i zachować u siebie strategiczną broń jądrową - jest absurdalne, niedorzeczne oraz z gruntu fałszywe! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Po drugie - a propos rosyjskich ciągot wielkomocarstwowych: oczywiście, że znacznej części mieszkańców Federacji Rosyjskiej marzy się, aby w przyszłości, Rosja ponownie posiadała status mocarstwa, czy nawet supermocarstwa światowego - ze wszystkimi jego atrybutami - politycznymi, dyplomatycznymi, militarnymi, gospodarczymi, finansowymi i wszystkimi innymi! To jest w pełni zrozumiałe! Ale czy tylko obywatele Federacji Rosyjskiej o tym marzą? Czy inne narody już definitywnie dały za wygraną i absolutnie nie myślą o uzyskaniu przez swoje kraje statusu mocarstwowości? Niech Pan przestudiuje (chociażby pobieżnie) historię rozwoju wybranych mocarstw światowych oraz europejskich i samemu odpowie sobie na to pytanie. Szczerze zachęcam. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Po trzecie - a propos wzajemnych relacji polsko-rosyjskich: Panie wania, czy Panu trzeba specjalnie wyjaśniać, że obecnie nikt rozsądny, w żaden sposób nie neguje podstawowych faktów z historii najnowszej, ze szczególnym uwzględnieniem, historii II wojny światowej? Nikt nie neguje, a tym bardziej nie ukrywa, że we wrześniu 1939 roku - najpierw Hitler, a następnie Stalin - dokonali zbrojnej agresji na Polskę, a następnie wspólnie podzielili podbity obszar II RP, który de facto był IV rozbiorem Polski. A następnie, obaj okupanci, sprawowali zbrodnicze rządy i wiele uczynili, aby w przyszłości fizycznie unicestwić naród polski oraz inne narody żyjące w okresie międzywojennym na terenie II RP. Tak samo, jak nikt rozsądny nie neguje faktu, że od 23 sierpnia 1939 roku do 22 czerwca 1941 roku, III Rzesza i ZSRR byli sojusznikami. No przecież dzisiaj nie sposób to zanegować! Ponadto: tak, rzeczywiście - Rosjanie nadal uważają, że Polacy powinni okazywać im wdzięczność za pokonanie Hitlera oraz za wyzwolenie ziem polskich na przełomie 1944/1945 roku. I Rosjanie twardo stoją na swoim stanowisku. Z pewnością, my Polacy, mamy swoje argumenty. Tak czy inaczej, rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy przeżyli wojnę, okupację niemiecką bądź radziecką - ze wszystkimi ich elementami i uwarunkowaniami, niemieckie obozy koncentracyjne, roboty przymusowe na terenie III Rzeszy lub pobyt w stalinowskich obozach GUŁAGU. I na podstawie przeprowadzonych rozmów, stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że dla znacznej części moich rozmówców - lata 1944/1945 - traktowali jak autentyczne wyzwolenie z koszmaru wojny i okupacji! Wielu z tych, którzy przeżyli wojnę i okupację - na Wschodzie bądź na Zachodzie - mieli prawo do takich spostrzeżeń. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I na koniec jedno sprostowanie: musi Pan odróżniać współpracę Stalina z Hitlerem w latach - od sierpnia 1939 roku do czerwca 1941roku - od wojny, którą prowadzili przeciwko sobie - od czerwca 1941 do maja 1945 roku. Inaczej mówiąc, kiedy obaj wojowali przeciwko sobie, to już nie byli sojusznikami.

Davien
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 20:20

Tak każdy pisząc iż to MY POLSKA - wyjdzie zwycięsko ... a nie wiele wskazuje iż wygramy tą rundę z Rosją / Przykład z goła wydaje się ABSURDEM : Kupujemy więcej rosyjskiego gazu i zdecydowanie więcej węgla niż przed rokiem. Aż 68 proc. importu węgla pochodzi z Rosji. Amerykański surowiec to tylko 10 proc., w dalszej kolejności kupujemy z Kolumbii, Australii, Czech, a nawet Mozambiku. Również import gazu pochodzi przede wszystkim ze wschodniego kierunku. Ten wolumen stale zwiększamy – podczas gdy w pierwszej połowie 2017 roku sprowadzaliśmy 5,23 mld3 gazu, tak w pierwszej połowie 2018 już 5,58 mld3. Rosnieft i Grupa Lotos SA osiągnęły porozumienie w sprawie dostaw ropy do Polski do końca 2020 roku w objętości od 6,4 do 12,6 miliona ton. Pytanie nasuwa się samo - gdzie teraz są ministrowie co sprzedawali polskie kopalnie za bezcen ...W PO ! Ciągle stawiamy Ukraine ( kraj złodziei , banderowców i jeszcze wielu patologi ) - jako wzór do wspierania ? Czy to Polska jest winna za ten stan rzeczy - jeśli ktoś da prawidłową diagnozę , bez obciążania tej Rosji i Putina ! Ten kraj po rozpadzie miał więcej problemów jak MY - PO 89r. A gdzie stoimy MY a gdzie ONI - wojsko pokazuje stan na tę chwilę na : 0-1 ..... Gospodarka ....??? : 0-1 Kosmos ( satelity cywilne - wojskowe ) : 0-1 Uprawy rolnicze : 0-1 Innowacyjność narodowa : 0-1 Budowa statków : 0-1 Statków wojennych : 0-1 Budownictwo : 0-1 I tak można szukać porównań uzależnienie od zagranicznych a swojego przemysłu .... Podobno auta wyprodukować nie potrafią - a dziury mają jako kibel ....? Wojsko jeżdzi ciężarówkami ruskimi - cywile również ...? Złota i gazu produkują ile się da sprzedać ....? Panowie czy to co napisałem to Fake news - czy jednak bolesna dla nas prawda .....? A że są silni wojskowo i organizacyjnie zdyscyplinowani - dlatego każdy kraj się z nimi liczy ...? Nawet USA ....!!!!

hmm
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 19:56

Czyli potwierdza się, że po imprezie piłkarskiej planowana była inwazja na wschodnią Ukrainę. Moim zdaniem pojednawcze występy Trumpa w stosunku do Putina na razie zapobiegły temu, bo jak tu zaczynać rozróbę gdy druga strona na oczach całego świata podaje rękę?

tylko Uzupełniam
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 16:40

Kuter Nord - czyż to nie Ukraińcy sami zaczęli aresztując ten Rosyjski kuter ?? @wania Ależ jesteśmy wdzięczni Armii Czerwonej za wyzwolenie Polski, bo gdyby nie ci żołnierze, to Polaków Niemcy przerobili by na mydło czy inne Dzieci Zamojszczyzny, a tych faktów propaganda nie zmieni, a co do ustaleń Holendrów, to jak na razie nic nie ustalili. A co do \"nienawiści\" to w Rosji pracuje kilka milionów Ukraińców i takie są fakty

bender
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 16:36

Czy Koledzy pamiętają może temat ukraińskich kutrów artyleryjskich wyposażonych w wieże z BTRów i BWPów na wody śródlądowe, a poźniej zmodyfikowanych do dzialań morskich? Od początku XXI wieku coś przy tym grzebano. Zbudowano coś dla Uzbekistanu, Ukraina też chyba kupiła takie okręciki. Linki z def24: https://www.defence24.pl/dwa-kutry-artyleryjskie-wzmacniaja-flote-wojenna-ukrainy, https://www.defence24.pl/ukraina-stawia-na-kutry-artyleryjskie

wania
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 14:44

do Niuniu. Trzeba było nie podpisywać memorandum budapeszteńskiego. To pokazuje jak się wychodzi na związkach z Rosją. Rosja to kraj, którego kolejny naród nienawidzi za mordowanie jego obywateli w imię ciągot wielkomocarstwowych. Jak rozwijają się kraje pod wpływem Rosji widać na przykładzie Ukrainy i Polski. Po 89 roku PKB Polski ciągle rośnie natomiast Ukrainy spada. Kolejnym przykładem jest NRD i RFN. A Rosjanie jeszcze uważają, że powinniśmy być im wdzięczni za wyzwolenie. Zapominają, że w odwiedziny do nas przyszli w 1939 roku i z małą przerwą na wojnę z sojusznikiem (Hitlerem) byli tu do późnych lat 80.

wania
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 14:33

Do afasf. Chciałbyś zrównać w wiarygodności ofiarę i bandytę? Co do zestrzelenia holenderskiego samolotu chcesz kwestionować ustalenia holenderskiej komisji (wyjaśniającej, że to Rosjanie zestrzelili cywilny samolot) w oparciu o zrobienie w konia Rosji przez Ukrainę? Nie widzę związku, ale może rozwiniesz co miałeś na myśli?

bropata
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 14:28

W przypadku Polski historia ciągle się powtarza i co gorsze, nadal nic nie uczy. Panowie (analitycy, politycy i inni z tego kręgu nadal) w stolicy kurzą cygara i radzili o braciach zza Buga. Ciągle chcą walczyć za wolność najpierw waszą, a dopiero naszą. Wszak ich promotorem jest hrabia, co wzbudzał przed wrogiem obawę. Wykorzystane tu i nieco zmienione słowa jednej z polskich pieśni patriotycznych są świetną ilustracją do tez zawartych w analizie Michała Marka. Sytuacja jaka wytworzyła się na Ukrainie wbrew pozorom jest korzystna dla narodowego interesu Polski. Zgodnie z zasadą, że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. I tu w działaniu państwa powinien wygrywać pragmatyzm, a nie mniej lub bardziej szlachetne uczucia wobec Rosji czy bezgraniczne oddanie interesom USA. Z tego konfliktu Ukraina wyjdzie słaba, a Rosja osłabiona - a to niewątpliwie przy przemyślanej polityce zagranicznej powinno umocnić pozycję Polski w tej części Europy tym bardziej, ze jest członkiem UE i NATO. Niestety wolna i demokratyczna RP jest w swoich działaniach bardziej internacjonalistyczna niż PRL.

dim
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 13:28

Ciekawostka: Widoczne na mapie miasto Taganrog, nominalnie rosyjskie, jeszcze w początkach XX wieku było stricte greckie, przynajmniej w całej warstwie inteligenckiej i ekonomicznej... banki, kościoły, szkoły. Bankierem i lokalnym wykładowcą literatury klasycznej był tam ojciec popularnego potem w Warszawie prezydenta Sokratesa Starynkiewicza. Inżyniera, generała i społecznika, o którym polskie gazety uparcie pisały \"nasz kochany Pan Prezydent\", co rosyjska cezura równie uparcie przeprawiała to na \"jego ekscelencja jenerał major.... \". Elektryczność, znakomite filtry, wodociągi i kanalizacja, drogi, tramwaje, parki, nawet moja sąsiedzka Hala Mirowska... – pełna jawność wydatków, co do rubla i jednocześnie trzykrotny wzrost przychodów miasta. Dymisję Starynkiewicza postanowiono ponoć za króla Kolumnę Zygmunta i wyrytą tam datę zwycięstwa Polaków nad wojskami rosyjskimi :)

afasf
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 13:15

Ukraińcom już chyba nikt nie wierzy po tym jak wypuścili fake newsa o śmierci kogoś tam. Nawet zestrzelenie holenderskiego samolotu wygląda w nowym świetle inaczej. Obie strony zrównały się w ocenie wiarygodności.

MicMac
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 11:46

DO KRK - poprzez kanał wołżańsko-doński.

dim
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 09:24

@Caton - ale to i tak akwen dość płytki (nikt się na nim nie schowa skutecznie), przy tym z zezwoleniem na ruch statków handlowych wyłącznie wyznaczonymi torami. ************************** @sff - Panu mocno pomyliły się chyba narodowości ? Przecież to nie Ukraińcy, a inna nacja faktycznie posiada, dosłownie posiada, a przy okazji także rabunkowo eksploatuje Ukrainę. Ukraińcy tam jedynie pracują. Fakt, że za grosze. Nie, to nie satyra, to nie antysemityzm, to jedynie obiektywne i oczywiste fakty. Jednak ciekawe, że na Ukrainie można o tym bez cenzury i bezpiecznie mówić, wyśmiewać w setnych ogólnopaństwowych programach satyrycznych (pełno jest ich m.in. w youtube), a w Polsce i to o Ukrainie właśnie - jakoś nie ? ? ?

dim
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 09:07

@Marek - M. Azowskie to ma być ich prywatny, wyłączny, wewnętrzny awanport i plac ćwiczeń wojskowych, technicznie niedostępny, w szczególności dla wszelkich obcych op. A obce statki handlowe poruszać się będą mogły tylko pod ścisłą kontrolą i jedną trasą. Tak jak to było w czasach ZSRR. Wszystkie brzegi należeć mają spowrotem do Rosji (to ich cel główny), granice innych państw, zwłaszcza Ukrainy, odsunięte tak daleko, by żadne rakiety przeciwokrętowe, ani żadna obserwacja lotnicza już nie zagrażały. Zauważ, że dla Rosji jest to oczywistość. Wszystkie miasta wokół tego morza są wyłącznie rosyjskojęzyczne, gdy ukraińskie są tylko niektóre wsie. Jeszcze nawet w okresie ZSRR, gdy nikt, nikogo nie czepiał się za język ukraiński, ukraińskojęzyczne czasopisma sowieckie w Mariupolu, choć obowiązkowo trzeba było je przyjmować, miały niemal same zwroty. Schodziły te rosyjskie.

Niuniu
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 07:48

Trzeba było nie prowokować Rosjan i nie zajmować statku NORD oraz nie aresztować jego załogi. To co robią Rosjanie jest dokuczliwe ale dzieje się w ramach prawa międzynarodowego. Niestety taka sytuacja jest na korzystna dla Ukrainy która wykorzystuję ją do ubiegania się o większą pomoc finansową i militarną od krajów UE i USA. Źli Rosjanie znów gnębią niewinną Ukrainę. Do tego mrzonki o osiągęciu potęcjału militarnego mogącego zrównoważyć rosyjską przewagę na akwenie morza azowskiego - czyste kpiny.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 05:18

Do - Caton! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Panie Caton, czy Pan rzeczywiście uważa, że obecna Ukraina ma możliwości finansowe, aby - chociażby w części - zrealizować Pana propozycje dot. np. pozyskania dużej liczby okrętów i systemów rakietowych? REALIA, DROGI PANIE, REALIA! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I przy okazji: zauważyłem, że Pan po raz kolejny, cytuje sentencję łacińską - CETERUM CENSEO CARTHAGINEM DELENDAM ESSE. Autorem tej sentencji był najprawdopodobniej mówca, polityk, pisarz rzymski, kwestor, cenzor, a także legionista rzymski oraz trybun wojskowy MARCUS PORCIUS CATO (234 r. p.n.e. - 149 r. p.n.e.). Inne wersje tego wezwania Cato, to: DELENDA EST CARTHAGO (pol. Kartaginę trzeba zniszczyć) oraz VIDETUR ET HOC MIHI CARTHAGINEM NON DEBERE ESSE (pol. Jeszcze to mi się wydaje, że Kartagina nie powinna istnieć). Cato wsławił się m.in. nieprzejednaną wrogością do Kartaginy i ciągłymi, publicznymi nawoływaniami do jej zniszczenia. Polegało to głównie na tym, że każde - wygłaszane na dowolny temat wystąpienie w Senacie rzymskim, nawet jeśli nie dotyczyło Kartaginy, kończył powyższym zdaniem. Jakimi słowami w rzeczywistości posłużył się Cato, tego nie wiemy. Chociażby dlatego, że wspomniane słowa zostały przekazane przez PLUTARCHA, a ten zapisał je po grecku. Ale ... Pragnę Pana poinformować, że nieustanne cytowanie powyższej sentencji łacińskiej Cato (przy okazji artykułów na temat np. Rosji, Ukrainy, Chin Ludowych, USA. Francji bądź jakiegokolwiek innego, współczesnego państwa świata) - jest niedorzeczne i absurdalne! Przypominam Panu, że wspomniane wezwanie łacińskie w republice rzymskiej, pochodzi z ostatnich lat wojen punickich. Wspomnę jedynie, że wojny punickie pomiędzy Republiką Rzymską a Kartaginą (tj. państwem powstałym z fenickiej kolonii w Afryce Północnej, obecnie Tunezja) - o wpływy polityczne i gospodarcze, toczyły się z przerwami w okresie od 264 do 146 roku p.n.e. na terytorium Europy, Afryki oraz wysp Morza Śródziemnego. Nastawienie Rzymian na wojnę totalną przeciw Kartaginie, przyczyniło się do całkowitego zniszczenia miasta pod koniec III wojny punickiej. Teren, który zajmowało miasto, został zaorany, a mieszkańcy zostali sprzedani w niewolę. Współcześni historycy zastanawiają się również nad tym, czy okoliczne pola także zostały posypane solą, aby nic na nich nie wyrosło? I rzecz ostatnia: Panie Caton, zamiłowanie do sentencji łacińskich - oczywiście nie jest niczym nagannym, jednak pod warunkiem, że są stosowane we właściwym kontekście i nie nadużywane. Chodzi o to, aby nie popadać w śmieszność, przy omawianiu spraw zupełnie poważnych! Ponadto, jeżeli już silimy się przy pisaniu na posiłkowanie się sentencjami łacińskimi na polskich portalach internetowych, to wskazanym byłoby - moim zdaniem - podawać je w polskiej wersji językowej. Tak więc, rzymskie wezwanie łacińskie z okresu wojen punickich, które Pan tak ochoczo przytacza w swych komentarzach - w polskiej wersji językowej brzmi: A POZA TYM SĄDZĘ, ŻE KARTAGINĘ NALEŻY ZNISZCZYĆ! Autorem tego wezwania i w takiej wersji, był prawdopodobnie - MAREK PORCJUSZ KATON, zwany również: KATO STARSZYM oraz CENZOREM.

Piotr
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 02:52

@simon templat - nie interesuje nas, co usłyszał od Ukraińców ruski okupant - CHWAŁA UKRAINIE ! Jak największa pomoc wojskowa dla Ukrainy ! Bezpieczna i wolna Ukraina, to bezpieczna i wolna Polska.

Wiatrak 2
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 01:44

Odciąć Krym od wody i już. Wysadzić rurociągi które biegną z terenu Ukrainy

CzyzbyTroll
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 01:30

Do Simon Templat - Komentarz dodany 6-ego sierpnia mimo tego, iż w pl jest dopiero 5-y :p Ktoś zza wschodniej granicy się nam napatoczył?

polityka przeciwskuteczna
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 00:46

Ludność tych terenów nie pokocha Rosji za tę quasi blokadę ich portów i obniżanie jej poziomu życia. Ludność ta zasili najtwardszych bojowników.

simon templat
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 00:17

Po tym co zobaczyłem w Przemyślu w ubiegłym roku, po tym co usłyszałem z ust tzw. \"braci\" Ukraińców to mogę jedynie powiedzieć: powodzenia i niech ta sytuacja trwa jak najdłużej.

dim
niedziela, 5 sierpnia 2018, 22:56

Z analizy tej wynika (m.in.) wniosek zupełnie oczywisty, że przeważającej siłami rosyjskiej inwazji morskiej, na wewnętrznym, wspólnym akwenie, najłatwiej, najpewniej, najtaniej zagrozić można dobrymi rakietami z lądu. Rozproszonymi, wysokomobilinymi, zsieciowanymi bateriami, idealnie zamaskowanymi, gdyż wtopionymi w zwyczajny ruch pojazdów i ukrywanymi następnie w wyglądających na cywilne obiektach. Na wiele sposóbów jednocześnie, precyzyjnie dającymi się naprowadzić na zbliżające się do lądu rosyjskie cele morskie. I wtedy nawet rosyjska wielka przewaga w powietrzu nie na wiele zda się kolejno eliminowanym, rosyjskim jednostkom desantowym. Z tym, że tego sprzętu niszczącego u obrońców winno być dużo i jednocześnie atakującego według różnych kryteriów. Gdyż Rosjanie oczywiście, że mieć już będą zamontowane także systemy ochrony aktywnej. - ale o czym ja piszę ? Ruskie mają na razie raptem jedną brygade desantową, na Bałtyku, w sumie. To nie z wody przyjść może trudne do odbicia uderzenie, a niebem i lądem.

Marek
niedziela, 5 sierpnia 2018, 22:21

Morze Azowskie to malutki akwen. Jeszcze mniejszy od Baltyku. Gdyby Rosjanie słuchali naszych \"specjalistów\" od floty, zaoszczędziliby wszystkim kłopotu. Bo przecież \"wiadomo jest\", że na takim bajorku okręty zostaną \"natychmiast zatopione\". A tak już bardziej na poważnie. Ktoś, kto uważa że Marynarka Wojenna jest nam zbędna, powinien wziąś pięciokilogramowy młotek i puknąć się nim w głowę, jeśli do zmiany zdania nie wystarczy ten artykuł, który jasno pokazuje co dzieje się w przypadku pozbawionej okrętów wojennych Ukrainy.

Kutyszcze 1660
niedziela, 5 sierpnia 2018, 21:16

Typowe działanie pewnego kraju bardzo dobrze znane w historii.

Caton
niedziela, 5 sierpnia 2018, 20:22

To dobry przykład tego co ruscy mogą zacząć robić na Bałtyku. Wymyślą zagrożenie nad ich \"rurą\" (NS1) i założą blokadę w poprzek Bałtyku kontrolując wszystko co będzie chciało nad nią przepłynąć. Ukraina powinna zaminować podejścia do jej brzegów, zostawiając tylko wolne szlaki handlowe. Zainwestować w dużą ilość kutrów różnej maści, łodzi patrolowych itp. Zainwestować w systemy rakietowe dla osłony i czekać... Ceterum censeo Carthaginem delendam esse (cyt. Marcus Porcius Cato)

sff
niedziela, 5 sierpnia 2018, 19:30

Gospodarce Ukrainy nic bardziej nie zagrozi od samych Ukraińców. Jak na razie ten kraj pada na tzw. Pysk, mniej niż 2 mld hrywien w kasie.

tp1
niedziela, 5 sierpnia 2018, 19:00

Autor nie napisał nic o przyczynie tej sytuacji. Chodzi o aresztowanie przez Ukraińców załogi rosyjskiego kutra Nord. Rosjanie długo starali się załagodzić sprawę dyplomatycznie, jednak nic z tego nie wyszło. Warto by o tym wspomnieć.

Al Mighty
niedziela, 5 sierpnia 2018, 18:55

Jeszcze chwila i ONZ podaruje Ukrainie \'Wolne Miasto Odessa\'. Dobrze ze Rosja nie posiada pancernikow bo to juz byloby zatoczone pelne kolo.

Darek S.
niedziela, 5 sierpnia 2018, 18:36

Ukraina w obecnych granicach to prawdopodobnie krótkotrwały twór. Wychodzi na to, że gdy Rosjanie wypędzą z Syrii ISIS i zaprowadzą względną stabilizację w regionie, po wyborach na Ukrainie przeprowadzą decydujący cios. No chyba żeby Ukraińcy gremialnie poparli Sakaszwilego i udało im się rozpocząć reformę w kraju.

Marynarz WMF
niedziela, 5 sierpnia 2018, 16:55

czemu ten okręt ma takie burty obite?

mild
niedziela, 5 sierpnia 2018, 16:47

Przecież Morze Azowskie nalezy do Rosji zgodnie z postanowieniami, odnośnie linii brzegowej półwyspu.

krk
niedziela, 5 sierpnia 2018, 14:00

Z ciekawości jak przerzuca się okręty z Morza Kaspijskiego na Morze Czarne?

Majster
niedziela, 5 sierpnia 2018, 13:57

A co powstrzymuje Ukraińców od korzystania z portów w Odessie, Chersoniu czy Czarnomorsku? Mogą spokojnie omijać rosyjskie kontrole śmiejąc się Rosjanom w twarz.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama