Błaszczak: służby nie raportują o większym zagrożeniu dla Polski

26 listopada 2018, 12:46
Mariusz Błaszczak SGWP
Szef MON Mariusz Błaszczak. Fot. Rafał Lesiecki/Defence24.pl/Archiwum

Służby nie raportują o zwiększeniu zagrożenia dla Polski w wyniku sytuacją w Cieśninie Kerczeńskiej, gdzie starły się ze sobą okręty należące do Rosji i Ukrainy – poinformował w poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak po spotkaniu z dowódcami i szefami wojskowych służb.

Szef MON rozmawiał przed południem z szefem Sztabu Generalnego WP, dowódcami rodzajów sił zbrojnych oraz szefami wojskowych służb specjalnych. Złożyli oni meldunki na temat sytuacji na Ukrainie.  W niedzielę rosyjskie okręty ostrzelały i zajęły jednostki należące do ukraińskiej marynarki wojennej w Cieśninie Kerczeńskiej, która łączy Morze Czarne i Morze Azowskie. W starciu zostali ranni ukraińscy marynarze. Według Rosjan są oni w szpitalu na Krymie. Ich stan jest stabilny.

Służby nie raportują zwiększenia poziomu zagrożenia dla Polski w wyniku sytuacji, jaka miała miejsce na Ukrainie.

szef MON Mariusz Błaszczak

Minister podkreślił, że polski rząd "sprzeciwia się wszelkim działaniom, które naruszają porządek międzynarodowy" i łamią prawo międzynarodowe.

Błaszczak poinformował, że zobowiązał dowódców i szefów służb do stałego śledzenia sytuacji oraz informowania o jej rozwoju. – Jest to dla nas ważne ze względu na to, że sąsiadujemy zarówno z Ukrainą, jak i z Rosją, więc sytuacja, jaka ma miejsce na wschodniej Ukrainie wpływa także na sytuację w Polsce. Stąd stałe monitorowanie i stałe informowanie o biegu zdarzeń – oświadczył szef MON.

W niedzielę dwa ukraińskie kutry oraz holownik, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie zajęte przez rosyjskie siły specjalne.

Rosja oskarżyła ukraińskie jednostki o naruszenie granicy i wpłynięcie na rosyjskie wody terytorialne. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) potwierdziła w niedzielę wieczorem, że zatrzymała trzy okręty Ukrainy i że użyto wobec nich broni.

Zajęte jednostki ukraińskie znajdują się w Kerczu, porcie na Krymie. MSZ Ukrainy zażądało od Rosji uwolnienia 23 członków załogi tych okrętów. Ukraina informowała o sześciu marynarzach rannych w wyniku rosyjskiego ostrzału, Rosja – o trzech.

Rosyjska agencja TASS podała, że trzej ukraińscy marynarze, którzy zostali lekko ranni po naruszeniu przez ich okręty granicy Rosji, są w szpitalu w Kerczu i ich stan jest stabilny.

Reklama
Tweets Defence24