Reklama
Reklama

Marynarka odebrała Kormorana

17 listopada 2017, 19:13
Kormoran
Fot. Remontowa Shipbuilding/RSB(hesja)

Inspektorat Uzbrojenia poinformował o przekazaniu niszczyciela min Kormoran II użytkownikowi, czyli 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Tym samym do marynarki trafił pierwszy od lat nowo zbudowany w polskiej stoczni okręt.

Zakończenie prac komisji zdawczo-odbiorczej miało miejsce 17 listopada. Jak podkreśla IU, po zakończonych badaniach kwalifikacyjnych oraz procedurach związanych z przekazywaniem prototypu okrętu został on przekazany użytkownikowi - 8 Flotylli Obrony Wybrzeża - przez wykonawcę, Stocznię Remontowa Shipbuilding. Podniesienie bandery odbędzie się 28 listopada - w Święto Marynarki Wojennej - w Gdyni.

Czytaj więcej: MSPO 2017: Stocznia Remontowa Shipbuilding prezentuje swoje możliwości

Umowa na zaprojektowanie budowę okrętu w ramach realizacji pracy rozwojowej została podpisana we wrześniu 2013 roku przez konsorcjum, w skład którego obok Stoczni Remontowej Shipbuilding, pełniącej rolę lidera, weszły OBR CTM i Stocznia Marynarki Wojennej. 

Uroczyste cięcie pierwszych blach pod jego budowę nastąpiło 25 kwietnia 2014 r., położenie stępki odbyło się równo w rok od podpisania kontraktu, zaś wodowanie i chrzest 4 września 2015 r. Wstępnie kontrakt zakładał przekazanie jednostki odbiorcy do 30 listopada 2016 roku, ostatecznie odbyło się to w drugiej połowie listopada br. 

Czytaj więcej: ORP Kormoran wyszedł w morze [FOTO] 

Umowa zawiera opcję na budowę dwóch kolejnych jednostek seryjnych. Resort obrony wcześniej zapowiadał, że może to mieć miejsce jeszcze w tym roku.

Wyporność okrętu wynosi 850 t, wymiary 58,50 x 10,30 x 2,70 m, zaś prędkość maksymalna 15 w. Napędzany jest on przez 2 silniki wysokoprężne MTU 8V369TE74L przy pomocy dwóch pędników cykloidalnych Voith-Schneider, które odpowiadają również za sterowanie jednostką. Jego załoga liczyć ma 45 marynarzy + 6 miejsc dodatkowych.

Jednostka otrzymała system zarządzania walką SCOT-M opracowany przez OBR CTM. Do wykonywania podstawowych zadań okręt będzie mógł wykorzystywać sonary oraz pojazdy podwodne. Uzbrojenie stanowi 23 mm armata Wróbel II (seryjne okręty powinny być według wcześniejszych planów wyposażone w armaty 35 mm) oraz trzy wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm i trzy wyrzutnie rakiet Grom. Okręt ma być używany do działań na Morzu Bałtyckim, Morzu Północnym, a w przypadku działań sojuszniczych we wskazanym akwenie odpowiedzialności operacyjnej Połączonych Sił Morskich NATO.

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
CB
piątek, 17 listopada 2017, 20:24

Ktoś się może orientuje co się dzieje z Trytonem? Próby na Kaszubie już dawno się zakończyły (przynajmniej wg harmonogramu powinny) i jak zwykle ostatnimi czasy zapadła cisza. A co do samego Kormorana to fajnie, że w końcu jest, ale niepokojące jest to, iż przez dwa lata nie podjęto żadnych dalszych decyzji dotyczących MW. Zamiast zachować jakąś ciągłość, będziemy mieli kilkuletnią "dziurę" i stagnację.

PRS
poniedziałek, 20 listopada 2017, 16:17

Jest certyfikacja ,,uzbrojenia". Był podpisany aneks (sorka ale nie chce mi się szukać, chyba o tym gdzieś pisałem). Pierwotna umowa obejmowała tylko (albo ,,aż") badania (typu). By system (broń) wszedł na wyposażenie SZ RP musi przejść ,,certyfikację". Ale o tym pewnie wiesz. Niewiele rzeczy ,,przenika" do opinii publicznej (np. sprawa Orła, bo ,,pożar" to był teraz a okrętu od dawna nie ma w czynnej służbie) ale moim zdaniem właśnie Tryton był powodem ponadrocznego poślizgu z wcieleniem ORP Kormoran II. Seria okrętów była zaprojektowana właśnie z armatką tej klasy (czyli działo + wieża), w to wchodzą sprawy magnetyczne a dokładnie amagnetyczne i Kormoran II powinien być badany w pełnej i ostatecznej konfiguracji wyposażenia pokładowego (pola fizyczne). Sprawy uzbrojenia (certyfikaty) nie są w gestii RSB. Propagandowo i ,,pijarowo" nie można już było dłużej ,,przeciągać" niewcielenia sprawnego okrętu do służby. Więc zdecydowano się na wariant prowizoryczny z Wróblem (nie byłbym taki pewien czy będzie to wersja II ). A jak wiadomo u nas prowizorki są... wieczne. Wypada nam trzymać kciuki aby zostały zgodnie z umową zamówione kolejne 2 okręty tej serii. Oraz by MW wpłynęła na MON by zamówiono kolejne 3 okręty tego typu ale o trochę lepszych parametrach - np. prędkość max 22 w, z 2 stanowiska art. PLot. z własnym syst. naprowadzania, etc.

NAVY
piątek, 17 listopada 2017, 20:19

...oby nie skończyło się na jednym okręcie !

max
niedziela, 19 listopada 2017, 21:15

Dlaczego od razu nie zamnotwano systemu 35 mm tylko ten prymitywny archaizm Wróbel 2. Przecież ponowne montowanie to strata pieniędzy.

PRS
poniedziałek, 20 listopada 2017, 16:52

Dlatego, że Tryton nie ma certyfikacji.

rydwan
niedziela, 19 listopada 2017, 14:26

A co fachowcy powiedza na zastapienie Orkanów tymi jednostkami oczywiscie odpowiednio wyposazonymi ?mozna by nowowyremontowane okrety sprzedac a na ich miejsce pozyskac wlasnie te jednostki

W3 - pl
poniedziałek, 20 listopada 2017, 00:43

Fachowcy to o bizancjum 3 fregaty w 3! Lol lata a zapomnieli wystrzelenia ostatnio ppk z mi24 Lat temu 5!?! Dawno przeciw celom nawodnym min..

Marek
niedziela, 19 listopada 2017, 22:04

Nie da się. To mniej więcej tak, jakbyś chciał zastąpić gumofilca kaloszem. Kormoran to jak najbardziej przydatny trałowiec. Orkan natomiast, to coś co jak najszybciej powinno pójść na żyletki na rzecz okrętów o poziomie co najmniej wyśrubowanej korwety.

CB
niedziela, 19 listopada 2017, 17:44

Ale to są okręty do zupełnie innych zadań, a więc i budowane wg całkowicie innej filozofii i w innej technologii. Nie da się tego tak po prostu zrobić.

Marek
niedziela, 19 listopada 2017, 17:28

Za drogi kadłub , uderzeniowe nie potrzebują stali a-magnetycznej ; znowu zmiana stali na zwykła np AH-36 / D36 spowoduje zmianę układu usztywnień kadłuba . prędkość 15 w też nie powala dla "Orkanów" . Kadłub zbyt obszerny dla dużej prędkości , a ew. mocniejsze silniki i w związku z tym większe zbiorniki paliwa , spowodują zmianę układu przestrzeni kadłubowej oraz fundamnetowania silników . Nie nic się tu nie nadaje.

Extern
piątek, 17 listopada 2017, 19:49

I jakoś jak jest właściwe finansowanie projektów to się okazuje że i Polskie stocznie potrafią.

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 18 listopada 2017, 12:51

...4 Lata od umowy. Tak z dwa razy mniejszy - i pewnie mniej? skomplikowany od tego "technicznie" zwodowanego. do basenu portowego - 3 lata temu. Na dziobie niszczyciela zafoliowna armata. Nie te z typoszeregu "Orkan"? bo wg jednego "co wie co pisze" dalej na mor-ach Striela2M jest, wg innego tylko Gromy. A gdyby tak w tego bidaGawrona miny zapakowali? Taka wypasiona Czajka, skoro niszczyciel to niszczy. Miny

Marek1
piątek, 17 listopada 2017, 19:42

Jednostka rozmiaru ruskiego Bujana, ale za to z "nieśmiertelną" pukawką 23 mm, 3x12,7 mm i 3x Grom o zasięgu do 4 km. Potęga MW poraża. A gdyby do 2,5 mld PLN wydanych na luksusowe latawce dla pana ministrowych kolegów partyjnych dołożyć jeszcze 2 mld., to w ciągu 3 lat polska MW miałaby TRZY doskonale uzbrojone, najnowsze fregaty rakietowe klasy Ivar Huitfieldt, które zmieniły by sytuację strategiczna na Bałtyku. Ale co ja tam wiem o potrzebach Sił Zbrojnych RP ...

Dropik
sobota, 18 listopada 2017, 22:09

Dokładnie , jeszcze lepiej jakby kupili 3 samoloty typu mrtt . To poprawiłoby możliwości naszych f16 i zapewniło transport VIP oraz żołnierzy do Afganistanu itd. ale najważniejsze jest żeby VIP mieli luksus i Bizancjum

łuki
sobota, 18 listopada 2017, 15:41

Fajnie, bo wtedy by można ponarzekać, że nie mamy nowoczesnych niszczycieli min ;)

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 18 listopada 2017, 12:40

ta Algieria co odbiera niedawno stateczek szkolny od nas do tego samego 2017 odbiera DWIE fregaty (umowy podpisane w 2012). CZyli w 5 LAT. To czas jednego Klicha na stolcu MON. Albo 2+ Maciarewiczy. Za te 2,1 mld euro - czyli grubo ponad 6 MILIARDA zeta petrodolarowcy dostali DWIE fregaty, + amunicja, szkolenia i 6 super rysi (Lynx) heli

Arek Raw
sobota, 18 listopada 2017, 09:54

@Marek1 Masz rację, ale to wiesz ty, ja i może jeszcze wielu innych. Nasz MON nie jest zainteresowany dozbrojeniem MN w wymienione przez ciebie fregaty, pompują kasę w firmę która bez tej kasy zamknęła by bramę na kłódkę i zakończyła działalność. Wiele jest tematów mocno przepłaconych przez naszych złoto ustnych polityków, ale jak to mówią jesteśmy zajęci sympozjami, doradztwami, itp... kasa płynie i niby coś się dzieje.

dim
sobota, 18 listopada 2017, 08:14

Wszakże pod warunkiem ! Ze te fregaty posiadałyby broń samoobrony skuteczną także przeciw rosyjskim pociskom hipersonicznym. Gdyż jeśli nie, szkoda wydanych na nie pieniędzy. Zbyt nowocześnie wyposażony będzie ten, konkretny agresor, zbyt blisko jego brzegi i bazy. Chyba... że bronić miałby te fregaty Kilonii i Kopenhagi, nie Trójmiasta ?

King
sobota, 18 listopada 2017, 01:55

" Ale co ja tam wiem o potrzebach Sił Zbrojnych RP ... " - No cóż. Niewiele.

Wildcard
piątek, 17 listopada 2017, 19:42

no nareszcie! czekam na pozostałe dwa :)

Ron
sobota, 18 listopada 2017, 12:35

Brawo! Czekamy na więcej!

gosc123
sobota, 18 listopada 2017, 00:23

a gdzie niszczyciele rakietowe??

Cześć
sobota, 18 listopada 2017, 10:21

W Królewcu

Ad_summam
piątek, 17 listopada 2017, 23:46

To co? kupujemy jeszcze 2 czy nie?

KAR
piątek, 17 listopada 2017, 23:41

Bardzo słabe uzbrojenie. Warto coś jeszcze zapakować na ten niewielki okręt... Powinno się jeszcze trochę miejsca wygospodarować.

zolka
sobota, 18 listopada 2017, 12:21

do- KAR Jak na niszczyciel min to uzbrojenie zbliżone (jesli będzie KDa35MM) nawet do nowych niszczycieli rosyjskich. Nie zamontują więcej ,bo chodzi o to, aby było jak najmniej - aby "żelastwo" na okręcie wytwarzał jak najmniejsze pole magnetyczne

EUropa
sobota, 18 listopada 2017, 11:44

Hahaha, to jest NISZCZYCIEL MIN a nie niszczyciel RAKIETOWY! Jakies +/- 30mm dzialko wystarcza; do tego karabiny maszynowe i bron reczna marynarzy plus moze cos recznego plot i mamy wszystko.

Byk
piątek, 17 listopada 2017, 23:31

Prywatna stocznia. Warto zapłacić Remontowej żeby wzięli też SMW.

Dolcik
sobota, 18 listopada 2017, 21:09

Fajna tarcza strzelnicza dla rosyjskich np.śmigłowców.

Boczek
wtorek, 21 listopada 2017, 13:31

Bo okręty to operują w pojedynkę. Chciałbyś być pilotem tego śmigłowca, kiedy w pobliżu będzie osłaniał Miecznik lub 212 z IDAS? Szczególnie w tym drugim przypadku nawet nie wsiądziesz do heli, nawet gdyby OP tam nie było, a jedynie potencjalnie mógłby być.

anakonda
niedziela, 19 listopada 2017, 13:56

Smiglo tak blisko nie podleci bo dostanie z groma co wykluczy go z dalszych dzialan.Na przyszlosc prosze o realizm w pisaniu komentarzy bo jakosc ruskiego sprzetu poznawalismy przez ostatnie 50 lat i nie wydaje mi sie aby cos uleglo zmianie

strażak
piątek, 17 listopada 2017, 22:46

Taki okręt i tylko wróble i cieniasy zamiast zainwestować w rakiety o co tu chodzi z tym to jedynie na kawki.

union mariner
sobota, 18 listopada 2017, 13:03

to niszczyciel min i taka jego funkcja.To nie fregata rakietowa.

NATOwnik
sobota, 18 listopada 2017, 11:55

Dokladnie, przeciez jakies 20 Tomahawkow by mogl miec, ze o 32 ESSM i 16 S2 a moze nawet S3 nie wspomne! Jeszcze tak 2x4 lub moze 2x8 RBS-15 czy NSM(jak kto woli) i dwa helikoptery klasy 11t i bedzie cacy! Aj, zapomnialem o TAS i wyrzutniach torped na kazdej burcie. No, teraz to juz chyba... zaraz, zaraz, najwazniejsze zapomnialem - na dziobie oczywiscie OTO Melara 127! Teraz chyba kazdy strazak i inny fantasta bedzie zadowolony? Wystarczy "podlaczyc sie" pod niemiecki MKS180 i bedzie i moze byc i tak, jak napisalem. jest tylko "maly" problem, te okrety kosztuja ponad miliard dolarow za sztuke! Kormoran jest super (do tego po co go zrobiono) i tylko szkoda, ze nie ma serii 4-5 okretow, chociaz mam nadzieje, ze w MON jednak wiecej tych okretow zamowia.

Notorek
poniedziałek, 20 listopada 2017, 01:28

Pierwsza dobra wiadomość o MW od lat.

Mieszkaniec
piątek, 17 listopada 2017, 22:08

Zamawiać kolejne

Polski chłopak
piątek, 17 listopada 2017, 21:34

Brawo!!!!

Jan
niedziela, 19 listopada 2017, 09:38

Ciekawi mnie ta "prędkość maksymalna 15 węzłów". Niektóre źródła podają ją nieco inaczej: "prędkość maksymalna nie mniejsza niż 15 węzłów"... 15 węzłów w szczycie dla współczesnego okrętu wojennego - jakikolwiek by nie był - to jest trochę mało.

Marek T
niedziela, 19 listopada 2017, 22:44

Podczas prób Kormoran osiągnął prędkość maksymalną 15,4 w. Jak na niszczyciel min to sporo. Nie można jego prędkości porównywać z okrętami uderzeniowymi... pozdrawiam.

CB
niedziela, 19 listopada 2017, 15:10

To nie jest okręt uderzeniowy, a operował też będzie raczej tylko w strefach przybrzeżnych Bałtyku czy max morza Północnego, więc jakieś wielkie prędkości nie są mu potrzebne. A generalnie tajemnica tej "powolności" leży w rodzaju zastosowanego napędu, czyli pędnikach cykloidalnych. One nie nadają się do osiągania wielkich prędkości, ale za to zapewniają wysoką manewrowość i niski poziom hałasu, co jest bardzo pożądane dla trałowców i niszczycieli min. A patrząc bardziej ogólnie, to na wszystkich okrętach można zaobserwować raczej spadek maksymalnych prędkości, ze względu na ekonomię, zmianę taktyki użycia i rozwój broni. Podczas gdy np. drugowojenne okręty potrafiły osiągać grubo ponad 40 węzłów, tak dzisiejsze fregaty czy niszczyciele osiągają zazwyczaj w granicach 25-30 węzłów.

Max Mad
niedziela, 19 listopada 2017, 15:02

Nie dla niszczyciela min, one generalnie mają niskie prędkości pracy wiec nie ma potrzeby by na liczniku było więcej węzłów. By tak uśredniając przedział między 14 a 18 węzłów prędkości maksymalnej jest niemal że standardowy. I tak niuchasz płynąc jakieś 5 czy 6 węzłów.

Tankred
sobota, 18 listopada 2017, 09:41

Można? Można tylko że w prywatnej stoczni.

Max Mad
piątek, 17 listopada 2017, 21:10

No właśnie, co z testami Trytona na Kaszubie. Podobno wszystko cacy było a tu cicho się zrobiło i ani słowa o produkcji.

Księgowy
sobota, 18 listopada 2017, 11:33

Bardzo możliwe, że na Kormoranach zostanie zamontowany Wróbel. Z netu: ,,Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze przeprowadzenia dialogu technicznego w ramach przygotowań do pozyskania 23-mm automatycznej armaty morskiej.(...) Dialog techniczny zostanie przeprowadzony w okresie od grudnia br. do stycznia 2018. Zgłoszenia do udziału w przedsięwzięciu można nadsyłać do 30 listopada." - czyli ważniejsi są związkowcy ZM Tarnów niż marynarze i bezpieczeństwo wartego prawie 500 mln PLN okrętu.

Willgraf
piątek, 17 listopada 2017, 21:08

jak na razie bez wieży , TRYTON, a jedynie ze starym Wróblem...zatem to jakiś odbiór warunkowy ?

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 18 listopada 2017, 16:28

jak to? zamawiali w tym kwietniu 2014 stare -23mm a nie wypasione -35mm+sko intergralny? jak dla Czapli? na papierze?? na def.24 pisano kiedy uwalono przodka Trytona...2012? Loara

CB
sobota, 18 listopada 2017, 01:03

Dlaczego warunkowy? To nie stocznia odpowiada za produkcję i dostarczenie trytona, tylko to już leży w gestii MON. W zamówieniu był Wróbel, który "kiedyś" ma zostać podmieniony.

Lord Godar
piątek, 17 listopada 2017, 21:03

No ... wreszcie chociaż jedna jaskółka . Jedna jak w przysłowiu wiosny nie czyni , ale mimo wszystko to spory sukces w porównaniu do innych projektów budowy nowych czy remontu obecnych okrętów naszej MW . Jednak solidny i dobrze zarządzany wykonawca to dużo ...

Max Mad
sobota, 18 listopada 2017, 09:42

Gdyby nie solidna praca Remontowej od etapu projektu po wykonanie to różnie by mogło być. Czapki z głów przed tą stocznią i kopy w zady tych farfoclów z MON którym tak bardzo Remontowa jest drzazgą w pośladach.

JK
piątek, 17 listopada 2017, 20:53

Ile takich jednostek jest jeszcze potrzebnych?

Czu
sobota, 18 listopada 2017, 09:43

Takich bezbronnych wyposażonych w stare 23 mm karabino/armatki. Wogóle!

Max Mad
sobota, 18 listopada 2017, 09:40

Przynajmniej do zastąpienia 1-1 starych niszczycieli. Więc 3 jednostki. Na pewno należało by pomyśleć o tym by zastąpić całkiem liczną i też niemłodą grupę trałowców bazowych, choć mam wątpliwości czy Kormoran nie byłby zbyt duży do tej roli.

dim
sobota, 18 listopada 2017, 08:08

Tyle, ile potrzeba dla utrzymywania stałej drożności szlaków do polskich portów, gdy minowanych przez zielone, czy bursztynowe, czy inne ludziki. Jak niegdyś Morze Czerwone, w czas pokoju i nie wiadomo po co, a w ciągu kilku dni poderwało się na minach ze 20 statków handlowych, w tym Józef Wybicki z PLO. My płynęłiśmy zaraz za nim, spaliśmy w ubraniach i z pasami ratunkowymi "pod głową". A potem jeszcze coś podobnego wydarzyło się w południowej części Zatoki Perskiej. Ni stąd ni z owąd pojawiły się wokół nas miny, a my supertankerem (niepolskim). W obu tych przypadkach, niemal natychmiastowo wyszły w morze trałowce i nawet zwykłe małe patrolowce wielu państw naraz. Obok nas dwa małe patrolowce arabskie rozstrzelały dwie miny... Niszczyciele min są NIEZBĘDNE, jak najbardziej nowoczesne, wydajne w dziele, w odpowiedniej liczbie i właśnie po pierwsze w czasie pokoju, czyli bardzo intensywnego ruchu statków.

fkfoffoiff
sobota, 18 listopada 2017, 07:21

To teraz z powrotem do stoczni i montować NSM

[sic!]
sobota, 18 listopada 2017, 13:10

Na trałowcu? To już prędzej wyrzutnię plot powiedzmy MANPADS (grom, piorun), ale po co? Lepiej mieć osobny okręt osłony

Bob
piątek, 17 listopada 2017, 20:26

Brawo, jak najszybcie zamówic kolejne i opcję na 3 w drugiej serii. Dzieki temu w tej klasie jednostek mielibysmy sensowną wymianę pokoleniową i nowoczesne niszczyciele min. Tylko z armatą zrobić porządek i życzę długiego pływania.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama