Marines po nowemu: mniej żołnierzy, więcej siły ognia i eksperymenty

20 lipca 2021, 07:20
thumbnail_fot_1_0
Marines z 1/2 Marines (czasowo 3d Marine Division) w czasie załadunku do śmigłowca CH-53E Super Stallion podczas ćwiczenia obrony amfibijnej w Camp Schwab, Okinawa (2021). Marines doskonalili swoje umiejętności taktyczne podczas demonstracji zdolności do szybkiego przejmowania i obrony kluczowych obszarów morskich w regionie Indo-Pacyfiku. Fot . Cpl. Alize Sotelo, USMC.
Reklama

Ogłoszony kilka lat temu program przebudowy strukturalnej amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej Force Design 2030 zawieral zapowiedź głębokich zmian organizacyjnych jednostek uderzeniowych, czego symbolem było rozwiązanie batalionów czołgów Marines. Redukcje objęły również oddziały piechoty, które w zamyśle dowództwa stanowić mają rdzeń komponentu lądowego USMC. Likwidacji trzech batalionów piechoty towarzyć ma reorganizacja pozostałych ukierunkowana na zapewnienie większych możliwości rażenia kinetycznego i odddziaływania niekinetycznego, a także większej elastyczności organizacyjnej.

Reorganizacja oddziałów piechoty USMC realizowana jest zgodnie z promowanym hasłem "lżejszej, bardziej mobilnej i wszechstronnej piechoty" (Lighter, More Mobile and Versatile Infantry). W praktyce chodziło o stworzenie jednostki, która posiadając wyraźnie obniżoną sygnaturę na polu walki i będąc bardziej elastyczną i mobilną, posiadała dużo większą siłę ognia i zdolności precyzyjnego rażenia na dużych dystansach. Dla komponentu lądowego oznaczało to utworzenie nowego pułku piechoty, określanego w materiałach doktrynalnych jako przybrzeżny pułk piechoty morskiej (Marine Littoral Regiment, MLR) przeznaczony do prowadzenia działań rozproszonych w zdegradowanym środowisku operacyjnym strefy przybrzeżnej (litoralnej), właściwej dla przyszłych operacji korpusu na obszarze indopacyficznym.

Struktura MLR została dostosowana do wymagań przyszłych działań ekspedycyjnych:

a. przybrzeżny zespół bojowy (Littoral Combat Team, LCT)

b. batalion piechoty morskiej oraz bateria rakiet przeciwokrętowych dalekiego zasięgu bazowania lądowego (Ground Based Anti-Ship Missile, GBASM);

b. przybrzeżny batalion przeciwlotniczy (Littoral Anti-Air Battalion, LAAB);

c. przybrzeżny batalion logistyczny (Littoral Logistics Battalion, LLB);

d. dowódzwo pułku (regimental HQ).

Organizacja MLR w świetle FD2030 ma stworzyć możliwości do autonomicznego wykrywania i rażenia celów powietrznych i morskich (GBASM + LAAB), wpisujące się w koncepcję walki w operacji przybrzeżnych w spornym środowisku (Littoral Operations in a Contested Environment, LOCE) i ekspedycyjnych operacji bazowych (expeditionary advanced base operations, EABO) i rzeczywiste zdolności do działania środowisku wielodomenowym poprzez prowadzenie operacji cyber i informacyjnych (RHQ).

Rdzeniem zespołu LCT stanie się zrestrukturyzowany batalion piechoty, który znacząco różni się od dotychczasowej, klasycznej z swojej formie organizacji pododdziałów tego szczebla w USMC. Batalion nowego typu jest efektem pracy jednego z dwunastu zespołów planistycznych USMC (integrated planning teams, IPT) powołanych do prac koncepcyjnych projektu FD2030. W efekcie działań Infantry Battalion Design 2030 IPT powstało nowatorskie rozwiązanie, które w formie rekomendacji stało się podstawą planu eksperymentów organizacyjnych prowadzonych w celu oceny ogólnej skuteczności i funkcjonalność bojowej proponowanych rozwiązań w tzw. fazie III realizacji programu (Phase III Service-Level Infantry Battalion Experiment Campaign Plan, IBX30).

image
Marines z 3/12 Marines (3d Marine Division) przygotowują się do przeprowadzenia zatankowania systemu HIMARS. Zdolność do zaopatrywania wysuniętych pododdziałów oraz zdolność do wykonywania precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu są integralnym elementem operacji morskich z wysuniętej bazy ekspedycyjnej (EABO). Fot. Lance Cpl. Ujian Gosun, USMC

Kluczową rolę w przeprowadzeniu eksperymentów odgrywa Laboratorium Bojowe Marines (Marine Corps Warfighting Laboratory, MCWL), które od lat zaangażowane jest w proces wdrażania innowacji taktycznych w USMC. Wielopłaszczyznowość IBX30 wymagała również zaangażowania innych podmiotów, między innymi Centrum Analiz Marynarki (Center for Naval Analysis, CNA), który pomaga w gromadzeniu i analizie danych w czasie realizacji eksperymentu i będzie wspierać ostateczną analizę danych oraz raport końcowy1[1].

Główny ciężar spoczywa jednak na pododdziałach Marine Expedition Force (MEF) i dywizjach Marines, które desygnowały po jednym batalionie w celu realizacji eksperymentu:

a. 1/1 Marines z 1st Marine Division;

b. 1/2 Marines z 2dn Marine Division;

c. 1/3 Marines z 3rd Marine Division.

Każdy z wymienionych batalionów piechoty odgrywać będzie w programie odmienną rolę i badać poszczególne obszary zdolności i funkcjonalności:

a. 1/1 Marines stanowiący 1. batalion eksperymentalny (EXB1) strukturalnie pozostanie zbliżony do dotychczasowego batalionowego zespołu desantowego z dodatkowym wsparciem obsady i sprzętu dla ulepszonego systemu dowodzenia (C2), w celu przetestowania poszerzonych możliwości operacji w środowisku informacyjnym;

b. 1/2 Marines stanowiący 2. batalion eksperymentalny (EXB2) zostanie przeznaczony do przeprowadzenia eksperymentu w zakresie poszerzonych możliwości rażenia ogniowego z wykorzystaniem organicznych środków precyzyjnego rażenia piechoty (Organic Precision Fires - Infantru, OPF-I). Dotychczasowa struktura zostanie zreorganizowana do struktury zbliżonej do FD2023 i złożonej z kompanii dowodzenia i zaopatrzenia (H&S company) oraz dwóch wzmocnionych kompanii piechoty (rifle company)[2] Wdrażając doktrynę OPF-I w każdej kompanii piechoty utworzony zostanie pluton wsparcia. Schemat ten zostanie również powielony na szczeblu plutonu, w którym powstanie drużyna wsparcia;

c. 1/3 Marines stanowiący 3. batalion eksperymentalny (EXB3) zostanie rozwinięty do zdefiniowanego w FD2030 TO&E (liczebność 735 Marines) i będzie stanowić rzeczywistą podstawę programu wdrażania nowej struktury batalionowej oraz utworzenia pierwszego w USMC LCT. Dowództwo USMC nie ujawniło szczegółów TO&E pododdziałów EXB1-3. Należy jednak zauważyć, że posiadają one priorytet w zakresie otrzymywania docelowego uzbrojenia i wyposażenia np. BSP. Traktowane są również priorytetowo w zakresie uzupełnień osobowych, ponieważ do tych jednostek trafiać będą w pierwszej kolejności Marines którzy przeszli nowe, rozszerzone szkolenie piechoty (Infantry Marine Course, IMC), dedykowane nowej koncepcji operacyjnej USMC.

Mimo braku precyzyjnych danych dotyczących organizacji i uzbrojenia nowych batalionów piechoty, należy zwrócić uwagę na aspekty, które stanowią podstawę ich koncepcji:

a. architekturę obliczoną na optymalizację zdolności C5ISRT, dającą pododdziałom autonomiczne możliwości wykrywania, rozpoznania i rażenia różnego rodzaju celów (naziemnych, nawodnych i powietrznych) z wykorzystaniem opcji uderzeń kinetycznych (ogień precyzyjny o szerokim spektrum zasięgu) i niekinetycznych (cyber, WRE);

b. organiczne zdolności do wykrywania wielodomenowego (operacje w środowisku informacyjnym, wojna elektroniczna i systemy bezzałogowych statków powietrznych);

c. zdolności wsparcia zakładających duży zakres autonomii działania aż do szczebla drużyny piechoty. Ma to kluczowe znaczenie dla zdolności ekspedycyjnych, w których często zadania tworzenia EAB będą samodzielnie realizować wzmocnione plutony piechoty[3].

image
 Kpr. Jacory Calloway, radiooperator z 1/2 Marines rozwija system komunikacji dalekiego zasięgu, w czasie demonstracji zdolności prowadzenia działań z wysuniętej bazy ekspedycyjnej (EABO) w ramach ćwiczeń Noble Fury w rejonie Okinawy (2020). W czasie demonstracji Marines opanowali i zabezpieczyli lotnisko, aby umożliwić dalsze operacje wspierające marynarkę, w tym misję szybkiego przerzutu systemu HIMARS. Fot. Cpl. Josue Marquez, USMC.

Planowane w EXB1-3 eksperymenty typu Live-Force dadzą możliwość przeszkolenia Marines w batalionach w zakresie nowych technologii i wymaganych taktyk, technik i procedur (TTP), aby opanować wymagane umiejętności i zdolność do wykonywania zadań indywidualnych i zespołowych. Umożliwią również szkolenie i zgrywanie pododdziałów, które co pozwoli na zebranie szeregu danych dotyczących koncepcji FD2030. Należy zauważyć, że we wdrażaniu nowej organizacji pododdziałów obok batalionów eksperymentalnych dużą rolę odgrywają gry wojenne (modelowanie i symulacje), wykorzystywane do odtworzenia przyszłego środowiska operacyjnego, stawiając nowy batalion piechoty FD2030 przeciwko przyszłym przeciwnikom, zarówno w środowisku rzeczywistym, jak i wirtualnym.

W opinii USMC i MCWL, wargaming stanowi efektywne narzędzie do oceny skuteczności bojowej ulepszeń technicznych planowanych Infantry Battalion Design 2030 w porównaniu z szacowanymi możliwościami równorzędnego przeciwnika przyszłości, tak aby oszacować efektywność rażenia i przeżywalność systemów w zdegradowanym przyszłym środowisku operacyjnym na Pacyfiku. Badanie przy użyciu tego typu metod pozwoli zidentyfikować luki w zdolnościach i warunki, w jakich one występują, a także pomoże wypracować rozwiązania, które pozwolą na optymalizację TO&E proponowanego batalionu piechoty.

image
 Marines z 3d Marine Division rozładowują system rakietowy HIMARS z MC-130J Super Hercules z 1. Eskadry Operacji Specjalnych, demonstrując możliwości bazowania ekspedycyjnego w ramach ćwiczeń Noble Fury w rejonie Okinawy (2020). Fot. Cpl. Josue Marquez, USMC.

Ostatecznie ustalenia i wnioski z poszczególnych obszarów prac i eksperymentów zostaną wykorzystane do oceny i oceny zasadności projektu batalionu piechoty FD2030. Działania zostaną podsumowane w czerwcu 2022 r., zaś raport końcowy dla Komendanta Korpusu planowany jest na sierpień 2022 r.

Niezależnie od wyników procesu IPX30 i późniejszego rzeczywistego wdrożenia wypracowanych wniosków, należy wskazać kompleksowe podejście USMC do problemu reorganizacji na potrzeby nowej koncepcji operacyjnego zastosowania Marines, którzy po dekadach COIN wracają do swoich korzeni i morskich operacji desantowych. Mimo formułowanych zastrzeżeń dotyczących zbyt daleko posuniętej specjalizacji dedykowanej teatrowi działań Indo-Pacyfiku, doświadczenia amerykańskie już na tym etapie prac mogą stanowić dobry wzorzec badania efektywności bojowej i organizacyjnej wdrażanej koncepcji działania i organizacji wojsk.


Dr Paweł Makowiec, Zakład Obrony Terytorialnej Akademii Wojsk Lądowych im. generała Tadeusza Kościuszki, Wrocław. Przedstawione w tekście opinie nie stanowią oficjalnego stanowiska AWL i są prywatnymi poglądami autora.


[1] Nota bene łupem FD2030 i nowej koncepcji działań padł jeden z najważniejszych programów badawczych MCWL ostatnich lat poświęcony walce w terenie zurbanizowanym, którego kolejny etap Metropolis III został skasowany. CNA w swoim dorobku posiada również szereg prac analitycznych z zakresu działania małych pododdziałów piechoty i kształcenia kadry dowódczej, obecność tego ośrodka nie może budzić zdziwienia.

[2] Zlikwidowana zostanie kompania wsparcia i jedna kompania piechoty.

[3] Tentative Manual for Expeditionary Advanced Base Operations (TM EABO), Washington 2021, s. 3-11

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Tytus
środa, 21 lipca 2021, 01:39

Hmmm...dlaczego odnoszę wrażenie że wiedzą o czymś czego my się nawet nie domyślamy skoro stworzyli nową formację w miejsce USMC...

Jansen
czwartek, 22 lipca 2021, 09:59

Nie w miejsce USMC, tylko w ramach USMC

wtorek, 20 lipca 2021, 17:21

Mon więcej żołnierzy,mniej siły ognia i archaiczność w podejmowaniu decyzji

MArio
wtorek, 20 lipca 2021, 12:27

Armia Nowego Wzoru. To też nasz kierunek

Extern
wtorek, 20 lipca 2021, 16:19

Chwytliwe hasełko, pytanie tylko czy rzeczywiście dla nas? USMC jest dostosowywany aby w razie czego bić się z Chińczykami na rozsianych po Pacyfiku wysepkach, więc ma dosyć specyficzne potrzeby. A my powinniśmy być w stanie dotrzymać pola na znacznie mniejszym obszarze, o dobrze rozwiniętej infrastrukturze, ciężkiej armii wschodniej lub zachodniej. Więc nasze potrzeby będą na pewno mocno inne niż piechoty morskiej. Choć oczywiście pewne elementy ich podejścia, takie jak np. wysoka świadomość sytuacyjna, czy duża siła ognia, są oczywiście warte wdrożenia.

XYZ
czwartek, 22 lipca 2021, 17:31

Ale Mario chyba nie proponuje, by WP reorganizować na wzór przyszłego USMC. Przyszły USMC to Armia Nowego Wzoru, ale dla USA nasza zaś jak słusznie zauważyłeś nie będzie bić się z Chińczykami na Pacyfiku (Daj Boże). Co nie zmienia faktu, że Armii nowego wzoru skrojonej na potrzeby Polski potrzebujemy.

Wawiak
środa, 21 lipca 2021, 09:37

Świat się zmenia. Armia nowego wzoru jest nie na Chińczyków, tylko na nowoczesne pole walki. Ono do Azji się nie ograniczy, ale tam może być kolejny "poligon". II Wojna Światowa w sensie geopolitycznym de facto zaczęła się w Azji. Jeśli ktoś uważnie obserwował co się działo w Chinach i w Hiszpanii, miał lepsze pojęcie o tym, czego spodziewać się na polu walki. Obecnie trzeba patrzeć na Syrię, Libię, Armenię i Azerbejdżan, Ukraina też powinna być cenną lekcją odnośnie konfliktów hybrydowych.

Piotr ze Szwecji
środa, 21 lipca 2021, 08:43

W Polsce brak piechoty morskiej, choćby do walk w terenie rozlewisk rzecznych, zalewów, wysp i mierzei, czy obrony portów w terenie zurbanizowanym.

zdrugiejstrony
piątek, 23 lipca 2021, 11:23

Wystarczy zwykła piechota na pływających rosomakach i w przyszłości borsukach .

Piotr ze Szwecji
sobota, 24 lipca 2021, 11:30

Nie, nie wystarczy bez zimy stulecia, która zamrozi Bałtyk. Gdzie radary czy potencjał ZOP w tej zwykłej piechocie? Ta zwykła piechota musi też mieć 155 mm artylerię, Patrioty, Narew i wyrzutnie NSM. To cała 1 dywizja Wojsk Lądowych w miejsce ledwie wzmocnionej i samodzielnej 1 brygady piechoty morskiej. Spójrz siły Rosji na przeciwko Polski, które są jak każda piechota morska wzmocnione śmigłowcami uderzeniowymi i latającymi taksówkami. Zmech ich nie ma. Kraje z sukcesem w obronie wybrzeża, zupełnie inaczej podchodzą do tego problemu. Do tego weź pod uwagę, że Rosomak czy Borsuk zostanie spokojnie na rozlewisku wodnym objechany dookoła przez kuter uderzeniowy poruszający się z prędkością 70 km/h. Nasze 155 mm Kraby nie pływają. Uzbrojenie ma zasięg. Uważasz @zdrugiejstrony, że to co sugerujesz kogoś odstraszy przed przejęciem z lądu i morza kontroli nad polskim Bałtykiem? Do tego weź pod uwagę, że rosyjska piechota morska to nie taki zmech jak u nas, więc wsparta swoim przyłączonym Specnazem nie będzie miała problemów prowadzić walk w terenie zurbanizowanym (Trójmiasto?). A gdzie ta przyłączona Formoza do tego naszego zwykłego zmechu? Zmech nie będzie walczył w terenie Trójmiasta. To Trójmiasto będzie polem bitwy tam na wybrzeżu z Rosjanami, a nie Królewiec czy Mierzeja Wiślana. Myślisz, że Rosjanie będą się przejmować życiem Polaków, używając mieszkańców Trójmiasta jako żywą tarczę dla artylerii i lotnictwa NATO? Rosjanie to nie dżentelmeni.

ito
wtorek, 20 lipca 2021, 22:13

Błąd- z pewnością nie dotrzymamy pola poważnemu uderzeniu- czy to ze wschodu, czy z zachodu. Za duża różnica potencjałów. Natomiast należy dążyć do zapewnienia naszemu wojsku możliwości zadania przeciwnikowi takich strat, żeby mu się niedobrze robiło na myśl o kolejnej wygranej. A w związku z tym kopiowanie rozwiązań marines jest oczywiście bez sensu, natomiast przyjrzenie się im i adaptacja, przynajmniej częściowa, do naszych potrzeb ma większy sens niż trzymanie się rozwiązań organizacyjnych rodem sprzed Wielkiej Wojny. No i bezwzględnie- zwiększanie ilości żołnierzy jest znacznie mniej istotne niż zwiększanie ilości i jakości tzw. "środków rażenia".

Edmund
środa, 21 lipca 2021, 11:40

Myślę wielowymiarowo. Dla mnie takim wzorem jest ostatnia reorganizacja Wojsk Izraela. Oddziały lądowe podzielone na niewielkie grupy, bardzo mobilne i jednocześnie mocno uzbrojone z nowatorskimi (opracowywanymi dopiero) zasadami użycia. Dla mnie Żelazna Kopuła i roje dronów oraz wielowarstwowe rozpoznanie, który integruje informacje z wielu domen i wypracowuje dane do wskazywania celów jest kierunkiem, w którym powinniśmy pójść. Oczywiście czołgi Abrams nie powinny walczyć same, ale w odpowiedniej osłonie. Artyleria musi mieć większy zasięg i wzorem Rosji należy pomyśleć o rakietach dalekiego zasięgu.

Kazik :)
sobota, 24 lipca 2021, 05:00

To co napisałeś dokładnie pokazał konflikt w Górskim Karabach. Dronizacja nic nie dała dopiero starcie małych pododdziałów przełamało konflikt. A swoja drogą to n WOT-PL powinno wzorować się na obecnie tworzonym USMC a nie obecnie OC+program socjalny.

Tweets Defence24