Małe rakiety na duże okręty. Hellfire odpalane z LCS [WIDEO]

14 marca 2017, 11:20
fot. US Navy
USS „Detroit” – fot. US Navy
Reklama

Amerykanie przeprowadzili testy modułu rakiet „woda-woda” przeznaczonego dla okrętów do działań przybrzeżnych LCS. System zawiera przede wszystkim wyrzutnię pionowego startu dla rakiet Longbow Hellfire.

Okręty do działań przybrzeżnych LCS (Littoral Combat Ship) z założenia są budowane tylko z bazową wersją wyposażenia i uzbrojenia. Przy czym projekt zakładał, że w razie konieczności będzie można zwiększyć ich możliwości montując na wyznaczonych jednostkach zależnie od potrzeb tzw. pakiety misji MP (mission package), które z kolei są składane z różnego rodzaju modułów zadaniowych.

Czytaj więcej: Moduły bojowe - czyli kosztowna bierność Sił Zbrojnych RP

 

W marcu 2017 r. Amerykanie przetestowali moduł SSMM (Surface to Surface Missile Module) pozwalający na skuteczne zwalczanie celów nawodnych za pomocą rakiet „powierzchnia-powierzchnia” Longbow Hellfire o zasięgu około 5 Mm (działających według zasady: „wystrzel i zapomnij”). Do prób wykorzystano jednokadłubową wersję okrętu LCS – USS „Detroit” (LCS 7).

USS „Detroit” – fot. US Navy

Moduł SSMM to jeden z elementów pakietu misji do zwalczania celów nawodnych SUW MP (surface warfare mission package). Zwiększa on znacznie możliwości bojowe okrętów LCS pozwalając na skuteczne zwalczania niewielkich, szybkich celów nawodnych. Zastosowanie małych i stosunkowo tanich rakiet powoduje, że osiągnięto przy tym dobry stosunek „koszt efekt”.

Pakiet SUW MP został wprowadzony na wyposażenie okrętów LCS już w listopadzie 2014 r. Początkowo w jego skład wchodziły moduły: GUM - z dwiema armatami małego kalibru 30 mm (gun mission module) i MSM (Maritime Security Module) – z jedenastometrową łodzią motorową do prowadzenia operacji abordażowo – inspekcyjnych. Po zakończeniu testów do pakietu SUW MP wejdzie dodatkowo moduł SSMM - zwiększający możliwości okrętów LCS, szczególnie w zwalczaniu zagrożeń asymetrycznych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Ramius
wtorek, 14 marca 2017, 15:03

Amerykanie LCS( wielkość fregaty z uzbrojeniem kutra) budują w cenie koreańskich niszczycieli, więc mówienie pozytywnie o relacji koszt efekt to chyba żart, ale kto bogatemu zabroni.

gts
środa, 15 marca 2017, 19:10

No co to projekt ktorego nie da sie w zaden sposob obronic. O ile jeszcze F-35 przekonuje swoja sieciocentrycznoscia (osiagi manewrowe ma marne bo zeby spelnic wymagania armii te zostaly obnizone) ale przekonuje do siebie wspoldzialaniem z Raptorami o tyle LCS to porazka calkowita a przedewszystkim w odniesieniu koszt efekt. No i teraz to dozbrajanie "kajaka" pokazuje ze LCS to slepa uliczka, ktora nie powinno sie dalej isc, a mimo to trzeba zamawiac te okrety bo nic innego nie ma. Zumwalt natomiast to program ktory mimo problemow z silownia okazal sie byc bardzo dobrym projektem zwlaszcza w zakresie plywalnosci i wlasciwosci Stealth. Obie te wlasciwosci okazaly sie lepsze od oczekiwanych. Problem Zumwalta jest tylko taki ze ich wiecej nie buduja. 3 i kropka, a jednak mozliwosci ma znacznie wieksze od wszystkiego co plywa na wodzie w amerykanskiej flocie a nie jest lotnickowcem... tymczasem projekt porazka jakim jest LCS jest bezsensownie kontynuowany i trzeba go ciagle ratowac prowizorkami.

śmiech na sali
wtorek, 14 marca 2017, 15:03

Żenada takie uzbrojenie na okręcie z taką metką cenową...

ssebo
wtorek, 14 marca 2017, 14:54

OTO Melara 76 mm (taka jaką ma ślązak) ma max zasięg 20 km przy prędkości początkowej 905 m/s oczywiście prędkość ta spada z czasem ale przy zasięgu 8km nie powinna być znacznie mniejsza od AGM 114, Dochodzi do tego amunicja precyzyjna do OTO zwiększająca celność i zasię. Wydaje mi się że rakiety typu AGM przy tak niskim zasięgu nie mają większego sensu zwłaszcza z systemem wystrzel i zapomnij ponieważ cel zostanie dosięgnięty w 8 sec, nie da się zbyt daleko w tym czasie odpłynąć statkiem (przy prędkości 30w bez manewrów jakieś 15-17m) Jak dla mnie przerost formy nad treścią.

PRS
czwartek, 16 marca 2017, 19:38

Wątpię by AGMy miały służyć do niszczenia małych jednostek nawodnych. 30 mm ,,rozpruje" wszystko, a Phx 20 mm jeżeli nie będzi miał ,,martwych stref" załatwi motorówki wyciągające ponad 40 knotów. Koszt=efekt. Moim zdaniem Longbow Hellfire będą służyły do rażenia celów na lądzie wskazanych przez grupy ,,rozpoznawcze". Pionowy start ,,premiuje" je np. do działań w miastach-portach z wysoką zabudową.

Stu
wtorek, 14 marca 2017, 13:32

Przy tej okazji niech wróci temat ograniczenia się u nas do obrony rakietowej wybrzeża. Przy obecnych możliwościach i finansowaniu i tak nie stworzymy konkurencyjnej marynarki wojennej, ale Bałtyk to nie ocean, wydaje się że z brzegu zasięgu nam wystarczy. Jestem ciekawy przeciwnych argumentów.

m
wtorek, 14 marca 2017, 15:21

nie wystarczy, bo co innego zasięg rakiet (200km) a co innego radarów (50km)

Marek
wtorek, 14 marca 2017, 14:54

Oraz ; jednostki do obsługi naszych podejść do portów czyli "kormoran" i bezzałogowe środki wykrywania i niszczenia min -zamiast plastikowych trałowców + jakieś jednostki które na otwartej wodzie zapobiegną "kontrolowaniu ładunku" statków płynących do naszych portów + system do zapobiegania dywersji w portach i redach + "coś" co będzie ganiało na naszych wodach nielegalny połów ryb i naruszanie strefy wyłączności Wszystko ponadto to megalomania .

Marek1
wtorek, 14 marca 2017, 11:48

Hmm ... nazywanie TANIM niszczenie motorówek/łodzi za kilkaset-kilka tys $ efektorami Hellfire-2 za ok 65 tys. $/sztuka jest wg. mnie co najmniej kontrowersyjne ;)

m
wtorek, 14 marca 2017, 15:23

a "zawartość" motorówek też doliczasz? na ile wycenisz drużynę specnazu? :)

Tweets Defence24