Mała dostępność francuskich śmigłowców. Jakie przyczyny?

20 lutego 2016, 11:00
fot. M.Dura/Defence24.plwia

Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez lotnictwo lekkie francuskich wojsk lądowych ALAT (l’Aviation légère de l’armée de Terre) dostępność śmigłowców w 2014 r. wyraźnie spadła i wszyscy się teraz zastanawiają: dlaczego?

Alarmującą statystykę ujawniło ministerstwo obrony na zapytanie jednego z francuskich deputowanych François Cornut-Gentille. Wynika z niej, że dostępność śmigłowców w 2014 r. wyraźnie spadała w porównaniu do lat poprzednich, przy czym ta ocena ta nie dotyczy helikopterów wykorzystywanych w czasie operacji bojowych.

Szczególną uwagę zwrócono na stan techniczny najnowszych śmigłowców bojowych Tiger, których średnia wieku nie przekracza 6 lat. Okazało się, że o ile w 2012 r. ich dostępność oceniano na 30%, to w 2013 r. spadła ona już do 22%, a w 2014 r. – szacowano ją na 17,4%.

Zupełnie inaczej wygląda stan techniczny drugiego typu nowych śmigłowców – transportowych NH-90 TTH. Jak dotąd dostarczono 13 takich maszyn, których dostępność ocenia się na 53% Przez dostępność uważa się możliwość przygotowania helikopterów do wykonania zadania w czasie mniejszym niż 6 godzin.

Problemy z dyspozycyjnością śmigłowców były od razu tłumaczone brakiem pieniędzy na działania MCO (utrzymanie w gotowości operacyjnej - Maintien en condition opérationnelle) i EPM (Planowa konserwacja sprzętu - l’Entretien programmé des matériels). Sprawa jednak jest o wiele bardziej skomplikowana o czym poinformował w jednym z wywiadów dowódca ALAT – generał Olivier de la Motte.

Jako pierwszy powód problemów wskazuje on bardzo intensywne wykorzystywanie w ostatnich latach śmigłowców w operacjach bojowych – i to do tego w trudnych warunkach klimatycznych oraz środowiskowych. Warunki, jakie panują na pustyniach Sahelu lub w górach źle wpływają bowiem na systemy mechaniczne śmigłowców oraz wymagają dłuższych, częstszych i kosztowniejszych przeglądów. Dotyczy to szczególnie śmigłowców Tiger, które np. w czasie operacji libijskiej musiały działać z pokładów okrętów desantowych typu Mistral (a więc w środowisku słonej wody).

Kolejnym elementem wpływającym na dostępność śmigłowców w ALAT są rygorystycznie przestrzegane normy eksploatacyjne, które często blokują możliwość działania. Generał de la Motte podkreślił, że obecnie działa się jedynie zgodnie z zasadą: „zero defektów przed lotem i zero defektów w czasie lotu”. Według niego ostrożność ta jest oczywiście ważna, a zabezpieczeń nigdy nie jest za wiele, ale takich działań prewencyjnych nie podejmowano kilka lat temu. Wymagają one natomiast bardzo dokładnie prowadzonych, długotrwałych przeglądów, sprawdzenia ogromnej liczby parametrów i prewencyjnego wykonywania napraw – a to znacząco podnosi koszty eksploatacji.

Przekłada się to na zwiększone bezpieczeństwo lotów, ale jednocześnie znacznie ogranicza działania operacyjne i wydłuża czynności serwisowe. W wielu przypadkach niedostępność śmigłowców nie wynika więc z uszkodzeń, ale z konieczności przeprowadzenia kolejnych, rozciągniętych w czasie i drogich przeglądów.

By poprawić tą sytuację ALAT już podjęło szereg działań naprawczych. W pierwszej kolejności zaczęto upraszczać dokumentację. Dodatkowo w czasie realizowania procesów eksploatacyjnych zaczęto powszechnie korzystać ze specjalnie opracowanych narzędzi informatycznych. Francuzi nie mają jednak złudzeń i wiedzą, że zmiany nie nastąpią od razu. Mają jednak pewność, że na bazie wniosków z już prowadzonej eksploatacji znajdą rozsądną równowagę pomiędzy wiedzą techniczną i założeniami producentów, a doświadczeniem operacyjnym.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Willgraf
sobota, 20 lutego 2016, 12:22

dostępność mi-8 mi-17 w takim razie to 95-98% gdyż przez 6 godzin można z nim dokonać cudów i tp nie dotyczy nowych maszyn jak u Franzuzów

m
sobota, 20 lutego 2016, 15:12

Wkrótce okaże się, że lepiej kupić dla WL dużą partię MI-17 i udoskonalać je we własnym zakresie lub we współpracy z Ukrainą (np. silniki).

Nie na "F"
sobota, 20 lutego 2016, 12:03

carakale też będą taką "dostępność" miały ??? Jak rozumiem tych Tigerów po takim marketingu to juz na 100 % nie bierzemy. Te francuskie wynalazki sa widac GORSZE od francuskich samochodów - królowych lawet

ito
sobota, 20 lutego 2016, 16:54

Oba wymienione typy to śmigłowce "europejskie", nie produkty francuskie.

Bilbo
sobota, 20 lutego 2016, 12:01

Nie od dziś wiadomo, że w trudnych warunkach Klimatycznych Tigery kompletnie sobie nie radzą. W Australii Gotowość operacyjna Tigerów wynosi nawet poniżej 30 proc. Dlarego Australi poważnie rozważa zakup Viperów, które dla odmiany są stworzone do działania w trudnych warunkach, a średnia gotowość na przykładzie floty Marines to prawie 90 proc. To jest wynik!

EUropa
sobota, 20 lutego 2016, 18:35

Gdzie sie takie ludzie rodza? AUS nie ma zamiaru zadnych Viperow kupowac a dostepnosc na poziomie 90% to opowiadaj dzieciom w przedszkolu a nie na (niby)powaznym forum! Kiepski stan gotowosci NH-90 jak i Tifer to wynik braku czesci zamiennych i braku kasy a przewaznie tego i tego! Dochodza do tego idiotyczne normy rodem z niemieckiego podworka(patrz Francja, ktora odziwo tez je przejela), ze nawet z przepalona zarowka swiatla podswietlajacego deske sedesowa helikopter nie jest zdolny do lotu i amen!

panzerfaust39
niedziela, 21 lutego 2016, 17:55

Chyba nie ma większej tandety od europejskich plastikowych zabawek

hiena
sobota, 20 lutego 2016, 11:57

Co to jest !!!! Mamy 2016r. a pusta dyskusja o "dostępności" jest z przed dwóch lat - żenada....

Grom
sobota, 20 lutego 2016, 17:03

Bo w 2015 roku sytuacja była jeszcze gorsza a danych z tego roku jeszcze nie ujawnia bo to poczatek roku

Ja
sobota, 20 lutego 2016, 11:54

Tak jak z francuskimi samochodami. Częste i czasochłonne naprawy.Ja

wschód
sobota, 20 lutego 2016, 21:33

A mówią że ZACHODNIE zawsze lepsze!

Krzysiek
sobota, 20 lutego 2016, 11:53

I mamy odpowiedź broń boże kupować Tigera.

gęsty_bis
sobota, 20 lutego 2016, 20:49

I z czym do ludzi? Porównajcie te dane z dostępnością choćby samolotów M28 w polskiej armii. Francuzi mogą się uczyć serwisowania maszyn od Polaków...

mg
sobota, 20 lutego 2016, 11:21

Dostępność? Co to za słowo. O zdatność do lotu chodzi? 17 do 30% Masakra.

Kosmit
sobota, 20 lutego 2016, 12:32

Jest wytłumaczone w tekście. Za "dostępny" uznaje się śmigłowiec, który można w przeciągu 6 godzin doprowadzić do stanu umożliwiającego wykonanie misji.

awionik
sobota, 20 lutego 2016, 19:59

Kto zna Airbusa i ATR ten wie...

paranoja
niedziela, 21 lutego 2016, 13:19

W czasie wojny w Zatoce amerykańskie AH-64 też miały sprawność na poziomie 30%. To są efekty przetechnicyzowania sprzętu. Jak np. przepływ w przewodzie zamiast regulować ręcznym zaworkiem to reguluje się zaworem sterowanym przez serwomechanizm podłączony przez interface do komputera i tym steruje z panelu dotykowego to takie są efekty.

mar. petrow
sobota, 20 lutego 2016, 17:11

a kto woli renault od vw lub volvo? jak ktos miał francuskie auto to wie

Papa
sobota, 20 lutego 2016, 16:58

Pewnie inżynierów mają po kursach oficerskich hehe... i u nas tak będzie, jak nową platforma wejdzie. Więcej inżynierów po kursach, z podoficrów i szeregowych róbcie.. zamiast progów i szkolenia, będzie drapanie się po głowach, ale kolejne lata zajmie, żeby WAT kadry przygotował... zresztą szkoda gadać...

ziku
niedziela, 21 lutego 2016, 11:14

"...franca Dzisiaj, 21 Lutego, 8:09 Na misjach dostępność to 70%. A Tigre jest dobrym śmigłowcem. Piechota zawsze się cieszy jak jest blisko...." Tak. Bo z będących na stanie armii 40 maszyn, w misjach bierze udział 10 sprawnych, z czego 7 jest gotowe do realizacji zadań bojowych...Taka to rewelacyjna dostępność.

franca
niedziela, 21 lutego 2016, 14:06

Jak widać 1,5 mld € rocznie na ALAT to mało. Dopiero w 2018/19 będzie wiecej niż 50% stanu nowych śmigłowców. Tigry były już wysyłane 46 razy na misje. Są eksploatowane na max, bo zastępują 3 typy gazelle. Dzisiaj Francja ma 143 uderzeniowo rozpozwnawczych. Ile planuje kupic MON ? 30? Dziekuje.

marek!
sobota, 20 lutego 2016, 14:28

Tylko, ze Francja da sobie rade, nawet wowczas, gdy zapragna zrobic sobie rewolucje w parku smiglowcow...... U nas to malo prawdopodobne........

franca
niedziela, 21 lutego 2016, 09:09

Na misjach dostępność to 70%. A Tigre jest dobrym śmigłowcem. Piechota zawsze się cieszy jak jest blisko.

robhood
niedziela, 21 lutego 2016, 20:58

No to Tiger juz odpada w przedbiegach, jesli ma takie problemy....

Max Mad
poniedziałek, 22 lutego 2016, 13:26

Nie odpada, decyzja o zakupie będzie podjęta przez polityków pod polityczne wymagania... więc jak najbardziej w "biegu" jest. Choćby nie latał i rozpadał się od stuknięcia to jeżeli można coś politycznie ugrać będzie "doskonałym i sprawdzonym" produktem.

Tweets Defence24