Reklama

Macierewicz w Finlandii. Rozmowy o Rosomakach i Obronie Terytorialnej

27 września 2017, 12:56
Macierewicz Finlandia
Fot. mjr Robert Siemaszko/CO MON.
Defence24
Defence24

Minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz udał się z wizytą do Finlandii. W jej trakcie będzie rozmawiał z przedstawicielami firmy Patria, która jest zaangażowana w produkcję KTO Rosomak, powstającego na jej licencji w należącej do PGZ spółce Rosomak SA. Minister chciałby także poznać fińskie doświadczenia, związane z Obroną Terytorialną.

Do najważniejszych punktów programu minister zaliczył przed wyjazdem "doświadczenia fińskie związane z gromadzeniem i gospodarowaniem rezerwami, a zwłaszcza obroną terytorialną".

To jest kraj, który ma chyba najszerzej rozwinięty system obrony terytorialnej, najbardziej zakorzeniony w państwowo-narodowym systemie kształtowana ducha obronnego narodu fińskiego i armii fińskiej.

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej

Jak dodał w Finlandii są też przewidziane rozmowy z przedsiębiorstwem Patria, które jest zaangażowane w produkcję polskiego kołowego transportera opancerzonego Rosomak.

Szef MON zapowiedział że chce rozszerzyć i pogłębić współpracę i być może rozwinąć także na innych obszarach globu. Podkreślił, że po dodatkowym opancerzeniu, jakie otrzymał Rosomak jest to wóz, który może rywalizować z najnowocześniejszymi konstrukcjami.

Produkowany na licencji w Polsce, w spółce Rosomak S.A., należącej do PGZ, Rosomak to wersja modułowego wozu opancerzonego AMV, skonstruowanego przez koncern Patria, należący w większości do fińskiego rządu i zaangażowany w produkcję pojazdów, amunicji, systemów kierowania i dowodzenia, a także montaż, obsługę i modernizacje samolotów i śmigłowców oraz programy szkolenia pilotów.

MON poinformował, że w trakcie rozmowy Antoni Macierewicz spotka się z ministrem obrony Finlandii Jussi Niinistö oraz z szefem obrony Finlandii gen. Jarmo Lindbergiem. 

Ministrowie omówią dwustronne relacje w sferze wojskowej, współpracę przemysłów zbrojeniowych, a także sytuację bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego i doświadczenia z tworzenia obrony terytorialnej w obu krajach oraz podpiszą umowę ramową o współpracy.

Czytaj też: Macierewicz: reforma dowodzenia przygotowana, jedyną kwestią wola polityczna

Polskie Wojska Obrony Terytorialnej, od początku roku funkcjonujące jako odrębny rodzaj sił zbrojnych, przygotowują się do działań w czasie pokoju, kryzysu i wojny, mają wspierać wojska operacyjne, służby ratownicze i lokalne społeczności. Docelowo formacja ma liczyć 53 tys. żołnierzy.

MON/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
zorro
środa, 27 września 2017, 22:26

A ja się pytam co Siemianowice robiły przez te kilkanaście lat składania Rosomaka? Jaki jest sens kupować licencję, jak nie potrafi się jej spożytkować? Gdzie od dawna zapowiadany Rosomak II wybiegający nowatorstwem we wszechświat? I tak w kółko: niepełna licencja, składanie, kupno nowej licencji, itd...

bender
środa, 27 września 2017, 15:22

Hmm, jesli fotka jest aktualna to minister do Finlandii polecial Embraerem nie Gulfstreamem. A co z nowymi zabawkami VIPow? Odebralismy samoloty ale nie mamy pilotow?

ZZ
środa, 27 września 2017, 18:13

Tak, nie mamy pilotów. Muszą najpierw wylatać po 250 godzin na nowym typie maszyn.

Wiesiek
środa, 27 września 2017, 17:16

Loty z VIP mają być od listopada

Olaf
środa, 27 września 2017, 14:39

Mówią że istnieje umowa pomiędzy Polską a Finlandią o zakazie konkurencji pomiędzy Patrią a Rosomakiem. Wie ktoś jakie są dokładne warunki tej umowy?

tankcom
środa, 27 września 2017, 16:49

POdobno przeszkadzali w (ingerowali - to z def.24. nie moje) integracji Raka z "ich projektem". Nie dziwne w temacie Nord Stream...i promowania Amosa/"ich raka"-sprzedawanego Arabii Saudujskiej min. dziwi mnie dlaczego od czasu lekarza najlepszego MON-iaka "nasi" nie brali podwozia 2s1. Tacy bogaci byli?

qwqqwew
czwartek, 28 września 2017, 16:14

Podejście takie jak całego rządu, najpierw coś robimy a później zbieramy informację od innych czy to ma sens....

PolExit
środa, 27 września 2017, 13:55

O ile na dzien dzisiejszy ze wzgledu na ograniczenia technologiczne nie jesteśmy w stanie konstruowac i budowac samolotow i smiglowcow, to jaki wogole byl sens kupowania Rosomoka? Przeciez tak konstrukcje sami bylismy i jestesmy w stanie nie tylko zaprojektowac, ale i produkowac.

CB
środa, 27 września 2017, 18:04

Następny, co żyje w jakimś świecie równoległym... Czy PGZ jeszcze mało razy pokazała do czego tak naprawdę jest zdolna? Pokaż mi jakąkolwiek konstrukcję, która została wymyślona od początku do końca u nas i jest u nas produkowana z wykorzystaniem naszych podzespołów. Od lat jesteśmy zdolni tylko do modernizacji sprzętu postsowieckiego lub budowania "składaków" z gotowych podzespołów. I to się ciągnie praktycznie od początku PRLu, kiedy byliśmy zmuszeni produkować licencyjny sprzęt radziecki.

Gloomy
środa, 27 września 2017, 16:43

Bylismy w stanie zaprojektowac? A co na przyklad nam udalo sie wczesniej wytworzyc? Podwozie do Kraba?

PRS
środa, 27 września 2017, 13:32

,,Podkreślił, że po dodatkowym opancerzeniu, jakie otrzymał Rosomak jest to wóz, który może rywalizować z najnowocześniejszymi konstrukcjami." Bez komentarza...

hawaiian
środa, 27 września 2017, 13:19

Tylko ze po dopancerzeniu nie plywa. Kiedy MON wreszcie zerwie z tym glupim wymogiem plywalnosci?

wezyr
środa, 27 września 2017, 18:31

właśnie zerwali z tym wymogiem, dodatkowo go dopancerzając.Nie zauważyłeś?

Plush*
środa, 27 września 2017, 15:12

Niezależnie od tego czy wymóg pływalności jest OK czy nie to wojsko chce taką wersję. Podobnie jak w przypadku Rosomaka Borsuk również (choć później) będzie produkowany w wersji nie pływającej lecz lepiej opancerzonej.

Luka
środa, 27 września 2017, 14:58

Akurat KTO może i powinien pływać, za to już pływający BWP to jakaś fanaberia.

Marek1
czwartek, 28 września 2017, 01:04

JAKĄ współpracę przem. zbrojeniowych ?!?!?! Finlandia NIC praktycznie nie produkuje, ale za to ma genialny(w porównaniu z RP) system decyzyjno-wykonawczy w zakresie zakupów. Finowie po prostu dokładnie wiedzą CO jest im potrzebne, w jakiej ilości i to właśnie kupują, nie sadząc się jak kretyni na własną, kiedyś tam w czasie odsuniętą produkcję. Polski MON z założenia NIE wie co chciałby pozyskać/kupić, więc ogłasza co i rusz kuriozalne postępowania/analizy dot. wyłonienia doradców w celu stwierdzenia CO jest potrzebne dla WP. Ręce i wszystko co może opaść ...opada ...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama