Reklama

Macierewicz: Tysiące dronów dla OT i wojsk operacyjnych [Defence24.pl TV]

8 listopada 2016, 16:32
Fot. R. Surdacki / Defence24.pl
Fot. R. Surdacki / Defence24.pl
Bomba Larus pod skrzydłem BSL "Łoś" - fot. R. Surdacki / Defence24.pl
Dragonfly | Fot. R. Surdacki / Defence24.pl

MON zamierza kupić tysiące latających bezzałogowców dla Obrony Terytorialnej i wojsk operacyjnych – powiedział minister obrony Antoni Macierewicz podczas specjalnej prezentacji bezzałogowych systemów latających na poligonie WITU w Zielonce. – Zamierzamy kupić tyle systemów bezpilotowych, ile będzie potrzeba do działania naszych formacji. Ta broń jest bronią masową, jej skuteczność zależy od masowości jej użycia. Mówimy tu o tysiącach egzemplarzy. Zarówno dla wojsk operacyjnych jak też Obrony Terytorialnej. 

Prezentacja która miała miejsce w warunkach polowych, na terenie Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce, miała na celu zademonstrowanie możliwości jakie daje połączenie systemów bezzałogowych i nowoczesnych głowic bojowych o niewielkiej masie i dużej skuteczności rażenia. Minister obrony Antoni Macierewicz mógł zobaczyć w akcji m. in. uderzeniowy system bezzałogowy Warmate firmy WB Electronics, oraz system uderzeniowy pionowego startu typu Dragonfly opracowany przez WITU.

Lekkie drony uderzeniowe

Obie maszyny mają zbliżona masę około 5 kg i są przeznaczone do obsługi przez jednego lub dwóch żołnierzy, którzy swobodnie mogą przenosić kilka sztuk wraz z głowicami. Warmate ma formę małego samolotu ze śmigłem pchającym i głowicą w części przedniej. Jest zdolny do 30-minutowego pozostawania w powietrzu w odległości 20 km.

Czytaj więcej: Warmate: Polska amunicja krążąca w akcji. "Podpisano dwa kontrakty eksportowe"

 

Dragonfly jest maszyną pionowego startu, która wraz z głowicą mierzy zaledwie 90 cm długości i waży 5 kg. Swobodnie może być przenoszony przez jedną osobę. Po rozłożeniu wysięgników, na których znajdują się cztery wirniki napędowe maszyna ma rozpiętość 70 cm. Zasilany elektrycznie pionowzlot może pozostać w powietrzu 20 minut i służyć do rażenia celów w odległości 10 km.

Czytaj też: MSPO 2016: Bojowy bezzałogowiec DragonFly wyróżniony przez MON

W obu maszynach stosowana jest ta sama rodzina głowic bojowych zaprojektowanych i wytworzonych przez WITU. Obejmuje ładunki takie jak głowice odłamkowo-burzące GO-1 HE i GO-2HE, termobaryczna GTB-1FAE czy wspomniana wcześniej odłamkowo-kumulacyjna głowica GK-1 HEAT zdolna przebić 150-240 mm pancerza. Umożliwia to zwalczanie zarówno celów lekko opancerzonych, ukrytych w bunkrach czy umocnionych budynkach jak też skuteczną eliminację pojazdów opancerzonych a nawet czołgów, o ile atak nastąpi na najsłabiej chronione powierzchnie górne.

Wykorzystanie dronów w terenie zurbanizowanym pozwoli wojsku przede wszystkim prowadzić działania poza zasięgiem wzroku. Teren zurbanizowany jest skomplikowany. Prowadzenie walki jest dosyć trudne, zaś uderzenie w punkt powoduje, że możliwości wojska wzrastają. Mamy nadzieję, że w przypadku głowic kumulacyjnych nasze konstrukcje zastąpią przeciwpancerne pociski kierowane.

Płk dr inż. Jacek Borkowski, Dyrektor Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia

Podczas pokazu dokonano odpalenia głowicy odłamkowej w celu zaprezentowania jej możliwości rażenia. Płk Borkowski poinformował też, że WITU koncentruje się na opracowywaniu i badaniu nowych konstrukcji. Natomiast produkcja została już oddelegowana gdzie indziej. W przypadku głowic licencja, bez prawa wyłączności, jak podkreślił dyrektor WITU, została sprzedana bydgoskim zakładom Belma, gdzie trwają obecnie prace nad uruchomieniem produkcji seryjnej.

Łoś – nosiciel amunicji precyzyjnej

Największą prezentowaną w Zielonce w locie maszyną był opracowany przez WB Electronics bezzałogowiec taktyczny „Łoś”, który podczas prezentacji uzbrojony był w atrapy dwóch bomb kierowanych LARUS opracowanych przez WITU. Wyposażone w systemy sterowania i głowice spokrewnione z zastosowanymi w maszynach Warmate i Dragonfly, systemy LARUS pozwalają na precyzyjne naprowadzanie optyczne na wykryty cel. Bomba o masie 5 kg wyposażona może być w głowicę odłamkowo-burzącą lub w tandemową głowicę kumulacyjną.

Czytaj też: Taktyczny dron Łoś od WB Group. „Możliwość przenoszenia uzbrojenia”

larus1
Fot. R. Surdacki / Defence24.pl

BSL „Łoś” jest w stanie unieść znacznie więcej niż dwie bomby tego typu. Jego udźwig wynosi 55 kg, ale w tej masie musi znaleźć się nie tylko uzbrojenie ale również systemy obserwacyjne. Bezzałogowiec taktyczny Łoś waży 85 kg, ma 3,1 m długości i skrzydła o rozpiętości 6,4 m. Startuje autonomicznie z mobilnej rampy z katapultą, która może być ciągnięta przez pojazd na którym znajduje się stanowisko operatora i system sterowania. Maszyna posiada dwa silniki spalinowe, co jest rozwiązaniem nietypowym, ale dającym zdolność kontynuowania lotu po awarii jednej jednostki napędowej.

Tysiące bezzałogowców dla polskich sił zbrojnych?

Podsumowując zaprezentowane możliwości szef MON, Antoni Macierewicz, podkreślił, że są to polskie rozwiązania stojące na wysokim poziomie, które niebawem powinny trafić do masowej produkcji. Szerokie zastosowanie bezzałogowców ma umożliwić skuteczną obronę w każdych warunkach.

Liczymy na to że wkrótce wejdą one do seryjnej produkcji. Od tego największego Łosia, który będzie miał zdolności bojowe podwieszanymi pociskami, po te najmniejsze, które będą mogły być używane w przestrzeni miejskiej. Możliwości działania są olbrzymie. Skuteczność, jak wskazuje ten pokaz, także. (..) Ich masowa produkcja pozwoli na obniżenie ceny. Ale to jest kwestia jeszcze roku czasu co najmniej. Na zakończenie przygotowań i wdrożenie do masowej produkcji.

Antoni Macierewicz, szef MON

Minister obrony wypowiedział się w ten sposób o zakupach dla sił zbrojnych znacznej liczby małych bezzałogowców uderzeniowych, a więc służących do zwalczania przeciwnika. Maszyny tego typu nie znajdują się jednak w żadnym z opublikowanych dotąd wykazie programów należących do Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych (zdolności zwalczania celów mają posiadać BSL klasy MALE i taktyczne średniego zasięgu Gryf z możliwością przenoszenia uzbrojenia). Natomiast w lipcu MON ogłosił anulowanie dotychczas prowadzonych postępowań dotyczących  kategorii taktycznej krótkiego zasięgu (program "Orlik") i kategorii mini ("Wizjer"). Mają być one uruchomione ponownie, ale według wcześniejszych deklaracji MON do tych postępowań miały być dopuszczone wyłącznie krajowe podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa. 

Natomiast w bieżącym roku mają zakończyć się studia wykonalności, co doprowadzi do podpisania kontraktów i rozpoczęcia dostaw miniaturowych BSL pionowego startu typu „Mikro” w 2017 roku oraz nieco większych pionowzlotów BSL „Ważka” rok później. Oba typy przeznaczone są przede wszystkim do użycia w terenie zurbanizowanym. Być może w ramach tych programów zostaną wprowadzone możliwości uderzeniowe, choć jest to mało prawdopodobne. Nie jest też wykluczone, że zdolności uderzeniowe będą pozyskiwane w ramach zupełnie innych decyzji i programów, niż zapowiedziane wcześniej, bądź też w ramach zmian w istniejących programach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 122
Reklama
Gość
środa, 9 listopada 2016, 09:52

Pomysł dobry bez dwóch zdań. Podobny od dawna projekt mają USA ,który ma polegać na tym, że BSP atakują jak szarańcza. To jest przyszłość na którą trzeba stawiać.

Zorientowany
środa, 9 listopada 2016, 16:09

1 obecnie eksploatowany przez WP dron kosztuje tyle co 10 samochodów osobowo terenowych. I nie ma możliwości współpracy z systemem dowodzenia eksploatowany w WP. Także masowy zakup nie tylko ze względów finansowych jest nie możliwy, ale także nie daje możliwości przesłania obrazu gdziekolwiek.

maniek
wtorek, 8 listopada 2016, 17:00

Przekazy MON stały się kompletnie nieczytelne... "tysiące dronów", czy oni chociaż wiedzą ile to kosztuje?

trycykl
czwartek, 10 listopada 2016, 00:33

Jeśli chodzi o te na pierwszym zdjęciu od góry - http://wb.com.pl/wb-group-na-mspo-2016/ - to za 3 tysiące sztuk wyjdzie pewnie góra 100 mln zł. Stosunek koszt/zysk genialny.

dyzio
wtorek, 8 listopada 2016, 19:46

A niechby i taki mały dron uderzeniowy kosztował i 10 tysiecy to 1000 sztuk daje 10 milionów zlotych.

zen
czwartek, 10 listopada 2016, 14:00

Czy tylko ja mam wrażenie, że obecny minister MON nie ma żadnej spójnej koncepcji obronnej i adekwatnie do tego koncepcji zakupu sprzętu? Co parę dni rzuca hasło typu kupię to czy tamto oczywiście w ogromnych ilościach. OT pewnie się przyda w razie konfliktu ale jednak prawdziwą przewagę dają regularne, dobrze wyszkolone i uzbrojone wojska. Tak samo ze sprzętem. Też chciałbym mieć dostępne wszelkie możliwe gadżety i zabawki ale wiem, że mnie na wszystko nie będzie stać w związku z tym zaczynam myśleć z czego naprawdę będę korzystał, co warto mieć najwyższej jakości, a co może być średniej bo mniej używane.

Giaur
sobota, 12 listopada 2016, 18:03

No to koncepcję mu przedstawił Pułkownik z Instytutu który od ppor. do płk pracuje (nie służy jak inni żołnierze) w instytucie i załatwia sobie etat Generalski.

poznaniak
środa, 9 listopada 2016, 16:06

Jeśli rzeczywiście dojdzie do takich zakupów jestem za ,powiem,że jest to jak na nasze warunki bardzo dobry pomysł.Nareszcie ktoś pomyślał o tym by nie narażać niepotrzebnie życia żołnierzy,bo tak na zdrowy rozum bezpieczniej jest zniszczyć czołg precyzyjnym uderzeniem drona samobójcy gdy jego obsługa jest daleko niż używając pocisku ppk.Nie wspomnę już o użyciu dronów podczas walk w miastach, które na pewno zmniejszy straty.Panie ministrze proszę też pamiętać o wariantach morskich stacjonujących na okrętach jak i w jednostkach nadbrzeżnych.Nawet nasze orkany stałyby się naprawdę grożne.Myśląc poważnie o dronach trzeba wiedzieć ,że potrzebujemy do nich pojazdy przewożące.Moim zdaniem do tego nie potrzeba super wyposażonych aut ,w zupełności wystarczą lekko zmilitaryzowane wersje cywilnych terenówek na kat.b-z tego co wiem Japończycy takie oferują .Zresztą do programu pegaz takie pojazdy również by zdały egzamin.Generalnie pomysł ministra jest bardzo dobry czekam teraz na czyny,na umowy i zakupy polskiego sprzętu.

Muniek
poniedziałek, 14 listopada 2016, 14:01

Musiałbys miec kawał drona by przeniósł uzbrojenie mogące zniszczyć nowoczesny czołg - wyjdzie na to że lepiej miec czołg vs. czołg :)

Realista
poniedziałek, 28 listopada 2016, 08:15

Drony są produkowane przez WB Elektronics, a WITU pod ich nadzorem WB Elektronics (jest to na stronie internetowej WB) opracowało głowice więc nie ma tu jakiegoś High Tec. Marnotrawienie pieniędzy które mają być duże na długie badania żeby utrzymać "naukowców". A uzbrojenie jest niezbędne polskiej armii na wczoraj patrząc na posunięcia Rosji i spodziewaną pomoc sojuszników na poziomie września 1939 roku.

grubber
czwartek, 24 listopada 2016, 14:08

widać, że sporo ostatnio pozytywnego dzieje się w zielonce, zarówno w zakładach, jak i w instytucie, więc lobby różnych maści poczuło się zagrożone i wypuściło swoich ujadaczy. na pohybel ujadaczom, walczącym z betonem wytrwałości życzę

Przedsiębiorca
wtorek, 29 listopada 2016, 09:28

Haha dobre, mają monopol na testowanie i certyfikowanie dla wojska to wszyscy muszą się z nimi dogadywać.

lol
wtorek, 15 listopada 2016, 12:15

To jest żałosne -"Mamy nadzieję, że w przypadku głowic kumulacyjnych nasze konstrukcje zastąpią przeciwpancerne pociski kierowane". Nadzieja matką głupich jak widać. Ten dyletant chyba nie ma pojęcia że już wymyślane są zabezpieczenia czołgu przed szybkim PPK i dużo większej przebijalności i z głowicą tandemową. A oni chcą atakować na szeroką skalę czołgi tym śmiesznym powolnym latadłem? Głupota czy dywersja?

Żołnierz
niedziela, 27 listopada 2016, 14:05

Jedno i drugie niestety.

P22
wtorek, 8 listopada 2016, 21:06

Za tydzień Macierewicz powie, że nigdy nie mówił, że "MON zamierza kupić tysiące latających bezzałogowców".

max
wtorek, 15 listopada 2016, 12:08

Proponuje 300 tys dronów.

Dowcipny
środa, 23 listopada 2016, 10:05

A jak pięknie bedą wyglądały na defiladzie jak pokryją niebo ;-)

janez
wtorek, 8 listopada 2016, 20:54

Te tysiąc kupimy przed czy po zakupie Blackhawków? Czy znowu ktoś coś przekręci w wypowiedzi ministra?

Doc
sobota, 3 grudnia 2016, 09:06

Z ostatnich informacji wynika, że będzie tylko 30 dronów.

tak tylko...
środa, 9 listopada 2016, 08:23

Ależ trollnia rosyjska ujada. Znaczy się pomysł z masowym użyciem dronów dobry...

były_trep
środa, 9 listopada 2016, 23:40

Człowieku nie chodzi o masowe użycie dronów tylko o masowy słowotok MON, który codziennie mówi coś innego, a koledzy z NATO coraz częściej patrzą kiedy zajmie się nim psychiatra... Przecież ten sam minister zaledwie 2 miesiące temu skasował zaawansowane już mocno programy zakupu tychże dronów. Nie posądzaj przyjacielu o bycie "ruskim" trollem tych co prawdziwego realizatora rosyjskich planów rozbrojenia polskiej armii tutaj krytykują...

Podbipięta
środa, 9 listopada 2016, 12:29

Święta prawda.Bo poglądy polityczne w naszym kraju są ważniejsze niż zdroworozsądkowa ocena.Przykre to.

Kazik
wtorek, 8 listopada 2016, 20:49

A może nie powiedział "Tysiące dronów dla OT i wojsk operacyjnych" tylko "Tysiące na drony dla OT i wojsk operacyjnych"?

romek
środa, 9 listopada 2016, 06:57

Krasucha w pobliżu i sądzę że te samolociki wystrzeliwane z gumki od majtek nie miały by nic do powiedzenia - swoją drogą ciekawe czy badają te "samolociki" w środowisku zakłóceń WRE

tak tylko...
środa, 9 listopada 2016, 08:20

Proszę się nie pocieszać, na pewno zrobimy wam niezły bajzel tymi "zabawkami" na zapleczu jak tu wkroczycie...

Kamik
wtorek, 8 listopada 2016, 20:42

Panie Macierewicz nie mamy podstawowego uzbrojenia dla naszych jednostek liniowych, nie mówiąc już o OT. Gdzie kamizelki, hełmy, plecaki, mundury, pasy, pistolety, karabiny wyborowe? To jest przecież podstawa. Czym zastąpimy stare Komary i RPG? Granatnik AT4 w liczbie ponad 100 tysięcy sztuk to przecież ogromna siła uderzeniowa a Komary stanowią zagrożenie dla naszych żołnierzy, a nie jednostek wroga. Do tego potrzebujemy przynajmniej dwukrotnie większej liczby wyrzutni i pocisków Spike. Nie mamy granatników wielokrotnego użytku typu Panzerfaust3 lub Carl Gustaw. Przy nasyceniu jednostek ewentualnego wroga czyli Rosji takich zestawów też potrzebujemy parę tysięcy. Piorun/Grom zdecydowanie za mało zestawów, potrzebujemy też coś na wzór RBS-70, może i cięższy i mniej mobilny ale skuteczniejszy. Można byłoby go osadzić jak Gromy na Podwoziu Tura lub na wzór zestawu opl "Kusza" czyli quada (a najlepiej na jednym i drugim).

ks
wtorek, 8 listopada 2016, 20:39

A może tak należy zejść na ziemie i zacząć realnie patrzeć , dostrzegać, planować , realizować potrzeby zawodowej i profesjonalnej armii czyli WP

pyton
środa, 9 listopada 2016, 12:15

Czyli co? Merc dla każdego "profesjonalisty" pracującego od 8 do 16 ?

Obi łan
środa, 9 listopada 2016, 22:08

Podoba mi się taka wizja: gęste tyraliery obrony terytorialnej, a nad nimi unoszą się tysiące dronów bojowych ...

greg
czwartek, 10 listopada 2016, 22:51

Bardziej przydałby się pojazd gąsienicowy-robot uzbrojony w wkm12,7mm lub działko oraz 2xspike[taki lądowy dron!]PIAP dałby rade coś takiego zrobić[produkują roboty saperskie!!] coś w stylu Estońskiego "MILLREM"użytego tydzień temu na ćwiczeniach NATO!! Jak Estonia potrafi!!to my nie możemy!!????

losu_kowal
piątek, 11 listopada 2016, 13:08

I co byś z nim zrobił? Czekał na wybuch 1 wojny światowej? Chłopie, gąsienice i wkmy to już prawie historia, tak jak łuki i dzidy.

Marcin
wtorek, 8 listopada 2016, 20:34

Pan Macierewicz chyba nie wie już sam co ma robić ta całą obrona terytorialna .Albo szuka tej właściwej funkcji wiec rzuca wszystkie możliwości w nadziei że któraś się przyczepi

Skandy
środa, 9 listopada 2016, 01:16

Swoją drogą to upadek ministra, jeszcze nie dawno mówił coś o bombach atomowych dla Polski. Taki dron kamikadze to też taniocha nie jest - ciekawe jaka jest jego wartość w porównaniu do Spikeów. Ale samoloty dla Vipów będą

anakonda
środa, 9 listopada 2016, 09:09

bo musza byc bo juz raz katastrofe mielismy i do konca nie mozemy z niej wyjsc !!!! Niekupienie samolotow dla rzadu nie zalatwi zadnej sprawy bo to podobnie jak nakupic najnowoczesniejszej broni i nie dac ludziom wyplaty przez kilka miesiecy wtedy ta bron bedzie bezuzyteczna,Zeby uzyc broni trzeba miec co bronic i kogo

Joasia z Maciowakrza
środa, 9 listopada 2016, 14:39

Widziałem film na którym inteligentne drony potrafią współpracować ze sobą Zamiast helikoptera, parę dronów niesie jednego wojaka OTK Masowe zastosowanie gwarantuje masowe przenoszenie niedzielnych komandosów - więc po co helikoptery

Kalder
środa, 9 listopada 2016, 01:04

Jaka jest skutecznośc takiego uzbrojenia w konflikcie symetrycznym? Bo w sumie wymyślono to po to by jakiejś afgańskiej lepianki nie rozwalać Javelinem albo bombą laserową z F16 z kosztem rzędu 100kdolarów

Kilo
środa, 9 listopada 2016, 11:59

Jakim symetrycznym? Dla którego sąsiada jesteśmy symetrycznym partnerem? Dla Słowacji?

ja
czwartek, 10 listopada 2016, 12:19

I to jest przyszłość pola walki, a nie jakieś helikoptery za 15 miliardów.

bobik
czwartek, 10 listopada 2016, 17:01

To co opowiada minister to są zwykłe androny. Taki sprzet sie szybko starzeje, no chyba że jest bardzo drogi.Z kolei tani jest łatwy do zakłócenia i uziemienia. Siła niszczaca takich dronów jak warmate jest niewielka a prawdopodobniestwo trafienia w ruchomy cel zerowe - wątpie, żeby na niskim pułapie (ostanie paredziesiąt metrów ) mozna bylo tym sterowac - nie widać celu

Arado
środa, 9 listopada 2016, 00:36

Eskadry dronow na niebie jak to zobacze to poczuje sie od razu bezpiecznie...

glukoza
czwartek, 10 listopada 2016, 22:26

Syma 8c? Eachine 4g mini? Kolejny udany stand up ministra obrony. Tysiące dronów! Tysiące naiwniaków w to uwierzy.

wtorek, 8 listopada 2016, 20:05

To dobrze, ze Polska nie stanowi "łakomego kąska" dla nikogo, bo jeżeli by przyszło nam się bronić za pomocą "tysięcy dronów" sterowanych przez harcerzy, to marnie to widzę. Swoją drogą, to w co te drony mają być uzbrojone? Bo jak w jakieś "tandemowe głowice", to niejedna chałupa ucierpi w czasie ćwiczeń tego weekendowego wojska...

Piotr
wtorek, 8 listopada 2016, 20:00

Pan minister jest mało stabilny w swoich decyzjach.

Kamil
środa, 9 listopada 2016, 20:37

To tylko kolejne puste słowa i obietnice. Na początku tego roku lub pod koniec 2015 mówił pan w publicznej TV o broni atomowej która miałaby rzekomo być przechowywana na naszym terytorium. Wypowiedź sugerowała nawet, że moglibyśmy jej użyć. Panie Macierewicz przypominam, że w grudniu ubiegłego roku zadeklarowaliście, że w tym roku zostanie rozstrzygnięty przetarg i wybrany producent na przeciwpancerny granatnik jednorazowy. A pragnę podkreślić, że mamy do zastąpienia ok. 100 tysięcy Komarów +RPG-7. Przy obecnie nie wykorzystanych środkach finansowych w kwocie ponad 5mld złotych zakup w stosunku 1:1 granatników AT4 z różnymi typami amunicji to tak jakby pstryknąć palcem. Przypominam też, że miała być podpisana umowa na Kraby. Mamy już listopad, więc czas ucieka...

olo
wtorek, 8 listopada 2016, 23:44

czy będą też oddziały "żywych torrped"? bo jakby co chętnie bym się zapisał...

polonia
środa, 9 listopada 2016, 20:07

I to mają być te śmigłowce,kpina z wojska i polaków.

ja
wtorek, 8 listopada 2016, 19:44

setki ich widzę, nie tysiące, mylę się to setki tysięcy

racjus
wtorek, 8 listopada 2016, 23:27

Też twierdze, że zakup BSL to jeden z priorytetów modernizacji SZ. Tylko, że kluczowy program Orlik został uwalony bo jak można nazwać wykluczenie WB, drugi z najważniejszych programów Gryf też uwalony. To skąd mają wziąć się te chmary BSL. Bo chyba nie z przestarzałych i państwowych zakładów PGZ. Wystarczyło dokończyć przetarg na Gryfa i Orlika, kupić Warmate ale wtedy trzeba było wydać pieniądze. A słowa przecież nic nie kosztują.

Guest
wtorek, 8 listopada 2016, 19:36

Już widzę tne chaos w dowodzeniu takimi dornami ,rakiety rosyjski same by ze śmiechu wybuchły widząc tee całe rzesze latających bezładnie dornów którymi by sterowało mięso z obrony terytorialnej. Przypomina mi to papierowa armię za którymi kryje się populizm, żeby głupota mogła latać to by wzniosła się i wybuchła wysoko nad Brzozami .

nie ruskim trollom
środa, 9 listopada 2016, 12:27

wszystkie armie stawiają na drony...widzę, że was to boli towarzyszu...to znaczy, że to dobry krok

robertpk
wtorek, 8 listopada 2016, 19:27

tysiące dronów, setki czołgów i śmigłowców, okręty podwodne z pociskami manewrującymi, pociski przeciwlotnicze średniego zasięgu polskiej produkcji.... to kiedyś,.... w nieokreślonej świetlanej przyszłości imperialnej Polski ....a na razie: samoloty dla VIPów

rtf
wtorek, 8 listopada 2016, 19:22

No i po co jeszcze cytujecie człowieka, który się już kompletnie skompromitował ? Jednego dnia mówi A, potem mówi B, a trzeciego zaprzecza, że mówił A czy B. Może lepiej poczekajmy, aż coś zrobi, bo to, że mówi, to właśnie oznacza tylko tyle, że coś tam powiedział, ale czy to ma jakieś podstawy w faktach to jest już inna, niestety, bajka.

Yt
wtorek, 8 listopada 2016, 22:30

Bo ten człowiek jest szefem resortu i z jego zadaniem liczą się czy to się podoba czy też nie w przeciwieństwie do trola rtf.

Tungsten
wtorek, 8 listopada 2016, 19:22

Ktoś tu nie wie co mówi. Dron zdolny do działań ofensywnych (bojowy, przenoszący np. rakiety hellfire albo bomby JDAM) to koszt co najmniej 16 mln. USD, a z uzbrojeniem i naziemną stacją Command and Control 23 mln. USD. Jeśli , jak sugeruje tytuł artykułu, MON chce kupić tysiące takich dronów to rozumiem, ze stać nas na wydatek kilkudziesięciu miliardów dolarów. + koszty obsługi, serwisu i szkolenia operatorów. Plus własne (boi chyba nie dzierżawione) satelity do stałej komunikacji z maszynami. Zalecam aspirynę, zimne okłady, a ostatecznie konsultacje z lekarzem wiadomej specjalizacji

Heavy
wtorek, 8 listopada 2016, 20:50

Nie porównuj MQ-9 Reaper do Warmate'a...

dk.
wtorek, 8 listopada 2016, 19:13

Wcale nie idzie to szybko. Projekty i systemy były już "bardzo zaawansowane", według defence24, w roku 2014, kończymy 2016... można było znacznie szybciej ! Oby nie okazało się także, że "trzeba było znacznie szybciej" !

Hector
wtorek, 8 listopada 2016, 19:10

Kurcze przecież FlyEye których kilka jest w wojsku kosztują ponad 100 tysiaków za sztukę. A ten bredzi o tysiącach to sobie wyobraźcie jakie to by były koszta, to jest drogi sprzęt przecież i choć ceny wahają się to nie nie jest jakaś promocja z Biedronki, to gruba mamona idzie. Równie dobrze może ogłaszać z tym swoim obłędem w oczach że 10 lotniskowców wybudujemy na jutro, takie samo stadium wykonalności. 10 takich FlyEye to jest ponad MILION ZŁOTYCH przecież! Gdyby cały budżet tylko na drony przeznaczyć obronny to te tysiące przez kilka lat byśmy musieli zbierać.

Muniek
poniedziałek, 14 listopada 2016, 14:14

FLYEYE jest chyba z 4 razy droższy niż mówisz... poza tym, platforma to ok 15-20% kosztów systemu....

zby79
środa, 9 listopada 2016, 00:28

FlyEye ma zasięg 300km. Ile takich potrzebujesz? Największa liczba będzie mikro bsl.

WASP
wtorek, 8 listopada 2016, 19:04

Czyli dronów też nie kupimy.

Gość
wtorek, 8 listopada 2016, 19:01

Bardzo dobry pomysł i w obronie może odegrać poważną rolę. USA mają podobny projekt i cały czas go rozwijają.

Qwas
wtorek, 13 grudnia 2016, 10:02

Podpisano ostatnio jakieś umowy w WITU na rozwój dronów: http://www.defence24.pl/506036,optoelektronika-i-drony-dla-ot-trzy-umowy-podpisane-defence24-tv , ciekawe jak to zostanie zrealizowane?

KrzysiekS
wtorek, 8 listopada 2016, 22:44

Może zacznijmy od podstaw czyli na własnej ziemi mogę wyciąć drzewo bez zezwolenia bo to moje, jeżeli jestem nie notowanym obywatelem mogę kupić broń (choć osobiście nie widzę takiej potrzeby na razie) jak złodziej wejdzie mi do domu to mogę mu przylać a nawet rozwalić łeb bo po co właził (mój dom jest moją twierdzą) itp itd. A potem śnijmy o wielkiej armii.

Dinx
środa, 9 listopada 2016, 17:58

Nie ma mowy, Krzysiek. Władza nigdy nie pozwoli uzbroić narodu - bezbronnymi łatwiej się zarządza.

fort
środa, 9 listopada 2016, 15:47

co do drzewa się zgadzam że jest to typowa lewacko unijna bzdura, ale jeśli chodzi o broń to miejmy nadzieje że nikt na to się nie zgodzi. Jeszcze tego brakuje żeby nie można było wyjść z domu bo każdy kto ma taką zachciankę będzie biegał z pistoletem i jak go zdenerwuje korek, będzie miał zły humor albo się napije to komuś odstrzeli głowę... broń to nie nóż, że trzeba do kogoś podbiec, dogonić go i jeszcze zadać odpowiednio cios żeby zrobić mu krzywdę. Nie mówiąc o tym że napastnik z nożem może mieć jedno podejście bo ktoś może go obezwładnić albo uciec a mając pistolet może wyładować serie stojąc w miejscu...a to że za 10 min ochlonie i będzie mu przykro nie wiele zmieni... dlatego żadnego powszechnego dostępu do broni... Nasycenie bronią społeczeństwa można zwiększyć ale ewentualnie chociażby przez OT, koła myśliwskie czy jakieś organizacje strzeleckie które będą poddawane kontroli, osoby do nich należące będą przechodzić regularne, obowiązkowe strzelania oraz testy psychologiczne u państwowych wyspecjalizowanych lekarzy itp

plato
środa, 9 listopada 2016, 02:22

Człowieku, oni uważają, że jesteś za głupi żeby dać Ci decydować czy możesz wyciąć drzewo, które posadziłeś a co dopiero żeby pozwolić Ci posiadac broń, Społeczeństwo jest traktowane jako dawcy kapitału z podatków i nic więcej, Wiekszość polityków nie byłaby w stanie znaleźć pracy na etacie lub prowadzić własnej działalności gospodarczej bez znajomości lub umocowanej rodziny. Jedyna co umieją robic to obiecują i kłamią aby wygrać wybory, a że wybory są prawie cały czas ( parlamentarne, prezydenckie, samorządowe , europejskie ) więc mamy niekończącą się kampanię. Nic teraz, wszysko jutro, w przyszłości, po skończonym dialugu, po konsulatcjach społecznych, po redefinicji planów, po nowelizacji ustaw, po wyroku trybunału, po referendum itd.

:)
wtorek, 8 listopada 2016, 18:58

Hasło dnia: dron w każdym domu, zniszczysz wroga nie wstając od komputera :). Koniec z grami komputerowymi i wirtualnym światem, najlepsza zabawa, to likwidowanie przeciwnika w realu. -zniszczenie rosyjskiej ciężarówki z zaopatrzeniem 5 pkt. -zniszczenie transportera 10 pkt. -zniszczenie rosyjskiego czołgu 50 pkt....

kim1
czwartek, 10 listopada 2016, 10:32

Później pkt przeliczane na wypłatę (żołd) i do rankingu najlepszych graczy. W nagrodę dodatkowo strzał z AC 130 Hercules oraz sterowanie dronem klasy MALE.

efe
środa, 9 listopada 2016, 11:45

Wiesz, że nawet by to miało sens. Grałbym. xD

magman superman
sobota, 12 listopada 2016, 12:12

myślę że tysiące to mało miliony dronów po dwa dla każdego obywatela naszego kraju

LDB
wtorek, 8 listopada 2016, 22:37

"według wcześniejszych deklaracji MON do tych postępowań miały być dopuszczone wyłącznie krajowe podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa." Dla ciekawości, może ktoś może uzupełnić listę, w jakich krajach produkujących nowoczesne uzbrojenie sektor państwowy odgrywa dominującą rolę w przemyśle obronnym? Rosja, Chiny, ..............................

Extern
środa, 9 listopada 2016, 14:50

Francja, Izrael, Co nie zmienia oczywiście faktu że wykluczenie WBG i innych spółek prywatnych jest nieroztropne i wręcz szkodliwe dla naszej obronności.

Bogusław
środa, 9 listopada 2016, 12:17

O ile zostanie wykorzystana polska myśl techniczna, przyklasnę, o ile Antoś gra pod dyrygentów z USA. To będzie sromotna kara, tylko ktoś nierozsądny( delikatnie bo nie wydrukują) nie tworzy Polskiego bez udziału zagranicy zaplecza technicznego, można być nierozsądny a nie głupi. Na wypadek konfliktu zero zapasu. O ile ktoś interesuje się historią to powinien pamiętać że dostawy z Francji w wojnie z Sowietami zostały zablokowane.

Gość
wtorek, 8 listopada 2016, 18:46

Przyszłość wojska to m.in. coraz doskonalsze drony. Widać, że na świecie powstaje cała branża tych mogących dokonać militarnej rewolucji urządzeń.

dokk
wtorek, 8 listopada 2016, 18:45

Niech zgadnę. Dwa jeszcze w tym roku. Cztery w następnym. A potem rozpiszemy przetarg z kolegą D'Amato.

Yt
wtorek, 8 listopada 2016, 22:25

Można? można! http://www.defence24.pl/358047,warmate-polska-amunicja-krazaca-w-akcji-podpisano-dwa-kontrakty-eksportowe

Janek Kos
środa, 9 listopada 2016, 12:12

Panie i Panowie. Balony! Balony to podstawa. Na ciepłe powietrze, z papieru, po krótkim szkoleniu (ok 2-3 godzin) każdy patriota z WOT sam sklei, ogrzeje i wypuści w powietrze. Tysiące balonów wypuszczonych przez tysiące moralnie właściwych członków WOT daje miliony przeszkód na polskim niebie, co uziemi wrogie środki napadu powietrznego, każdy widział zapewne co potrafi zrobić polski szary, zwykły wróbel z turbiną silnika odrzutowego, a taki balon może być zaopatrzony w zbiorniczek z wodą święconą plus jakaś relikwia i broń doskonała nam się szykuje. Miliony balonów stworzą polską papierową tarczę przeciwlotniczą imienia jakiegoś bohatera np. Janka Muzykanta albo Łyska z pokładu Idy ( chociaż Ida może być źle kojarzona przez naszych forumowych prawdziwych patriotów). Brawo, róbmy tak dalej, twórzmy armię zdolną oprzeć się pancernym brzozom rosyjskim, kłębowiskom sztucznej mgły helowej i innym superbroniom rosyjskim!

Marek
środa, 9 listopada 2016, 20:58

Co tam balony. T-34/76 z obciętą przy pomocy piłki lufą, ze swoim dowódcą i jego wiernym psem, wygrałby sam jeden całą DWS, gdyby mu przez pecha po wyjeździe z niemieckiego poligonu wieży nie urwało.

maniek
środa, 9 listopada 2016, 12:11

Pieniądze na systemy typu warmate można by wziąć z pieniędzy przeznaczonych na zakup granatników ppanc - gdyż będą służyć do zwalczania podobnych celów... nie mówię, żeby kupować je zamiast granatników, ale może zrobić tak że zredukować liczbę przewidywanych granatników o połowę, a zaoszczędzone pieniądze dać na warmate...

Dropik
środa, 9 listopada 2016, 23:52

problem w tym , że na granatniki nie ma pieniedzy :D

jacekkk
wtorek, 8 listopada 2016, 22:25

Nienadanzam za tym wszystkim . To wszystko przestaje byc juz powazne.

No Doubt
wtorek, 8 listopada 2016, 18:35

Prawdziwa rewolucja byłaby gdyby Łoś mógł używać np. APKWS - rakieta waży co prawda 15 kg, ale nie wiem jak z wyrzutnią i optyką - ale to raczej dla przetargu GRYF.

Pit-er
wtorek, 8 listopada 2016, 18:24

Nooo w końcu Ktoś pomyślał :) Brawo - to jest to o czym tutaj wiele razy dyskutowano . Brawo !

asdf
wtorek, 8 listopada 2016, 19:56

I dla tego dwa miesiące temu uwalił wszystkie postępowania na drony.

criss
wtorek, 8 listopada 2016, 21:59

co to znaczy tysiące? dwa tysiące? dwadzieścia dwa tysiące? dwieście dwadzieścia dwa tysiące? a za tydzień jakim to świeżym pomysłem pan minister nas zadziwi? przecież bez stałości niczego nie osiągniemy! w żadnej dziedzinie... pan minister goni króliczka, ale tym króliczkiem nie jest gotowa do obrony państwa armia.

Manufacturer
czwartek, 10 listopada 2016, 08:50

Nie "MON" kupi tysiące dronów, ale Pan Antoni Macierewicz je kupi. W 2 minucie 58 sekundzie nagrania Pan Minister mówi wyraźnie, cytuję: "zamierzam kupić". Dlaczego się czepiam, ano dla tego, że Pan Minister za nic ma ustawę o zamówieniach publicznych. Ciekawe, co wykaże przyszły audyt (po odejściu Pana Macierewicza ze stanowiska), do czego wojsku są potrzebne tysiące latających kamerek? Czy dron jest bronią, czy może urządzeniem obserwacyjnym?

BATMAC
czwartek, 10 listopada 2016, 12:06

Ale w czym problem? Nawet jak audyt coś wykaże, w najgorszym wypadku odszkodowania zapłaci budżet MON czyli pan zapłaci, pani zapłaci. Nie bedzie to pierwszy raz jak za macierewicza zapłaci rachunki panstwo.

tagore
wtorek, 8 listopada 2016, 21:56

W zasadzie podważa to sens rozbudowy i utrzymywania dużych sił w Królewcu przez Moskwę. Takiego zagrania tam raczej się nie spodziewano.

Sailor
wtorek, 8 listopada 2016, 23:34

Zgadza się. Rosjanie mogą spokojnie zredukować tam swoje siły o połowę, a i tak zrobią swoje.

Observer
czwartek, 10 listopada 2016, 08:44

Drony to nowoczesna broń? Od kiedy to "latająca lornetka" ma zdolności bojowe? Po co wojsku tysiące urządzeń służących tylko i wyłącznie do obserwacji? O.K. prototyp "Łoś" jest uzbrojony - ale w co? W ładunki wielkości granatu. Doprawdy, ogromna siła rażenia - już mnie powaliło z nóg.

Muniek
poniedziałek, 14 listopada 2016, 13:57

ŁOŚ nie jest w NIC uzbrojony - to atrapy. A integracja uzbrojenia z autopilotem i główicą O/E to zadanie na kilka lat pracy non-stop za grube $$$ - to temat dla firm co maja miliardy obrotu a nie miliony, i to USD.

ja
czwartek, 10 listopada 2016, 12:18

Przecież jest informacja, że każdy dron ma głowicę. To taka lornetka-kamikadze, co obserwuje i wybucha. Super sprawa, szczególnie w mieście.

BBB
wtorek, 8 listopada 2016, 18:04

Czyżby powtórka z Caracala? Anulujemy przetarg, a za rok "pilna potrzeba operacyjna" i Łosie z półki? Orietuje się ktoś, czy ten sprzęt spełnie wymagania?

jur73
środa, 9 listopada 2016, 17:33

Ileż to od 2003 r. / rok rozstrzygnięcia największych przetargów po 1990 r / padało deklaracji decydentów MON o rozpoczęciu nowatorskich projektów modernizacji technicznej SZ RP . I co , ano nic z zapowiedzi nie wyszło . Tak więc niech minister zapowiada , a my szarakaki poczekajmy na efekty .

wik
wtorek, 8 listopada 2016, 17:56

Minister obrony o swojej deklaracji dotyczącej zakupu 21 maszyn Black Hawk.z Mielca.....Ta informacja nigdy nie była aktualna, dlatego, że na tej samej zasadzie można by powiedzieć, że ogłosiłem zakup w Świdniku od firmy Leonard. Tak samo można by powiedzieć, że ogłosiłem zakup od Airbusa. .....Tak więc,pitu pitu,trallala ..pogadał sobie.....

Czujny
czwartek, 10 listopada 2016, 08:32

Razi mnie to, że w artykule pada stwierdzenie, cytuję: "MON zamierza kupić tysiące latających bezzałogowców dla Obrony Terytorialnej i wojsk operacyjnych". Oglądałem w TV wywiad z Panem Macierewiczem, a on wyraźnie powiedział, cytuję: "Zamierzam kupić tysiące latających bezzałogowców dla Obrony Terytorialnej i wojsk operacyjnych". Bardzo proszę oddzielać słowa ministra od zamiarów ministerstwa.

grzesiek
wtorek, 8 listopada 2016, 17:51

jeśli mają tu na myśli też takie bezzałogowce klasy mikro i Warmate to pewnie będzie taka liczba

artek
czwartek, 10 listopada 2016, 08:11

Właśnie tak ! Brawo !-. śmigłowce i czołgi to relikt przeszłości.Dziś teatr wojny -to wygodny fotel ,ekaran monitora i dron najeżony precyzyjną amunicją.

Fritz Zdunek
czwartek, 10 listopada 2016, 12:08

Formacje chronione przez systemy walki radioelektronicznej, zdolne do zagłuszenia "elektronicznej smyczy" tych dronów, uczynią pospolite ruszenie Macierewicza niezdolnym do podjęcia jakichkolwiek działań. A Rosja nieprzerwanie rozwija takie systemy.

JAD_BAN
środa, 9 listopada 2016, 11:04

Wojna ze strony Rosji jest niedaleko a i Niemcy napadali już na Polskę czyniąc niepowetowane szkody,przy czym żadne państwo Polsce nie przychodziło z pomocą ...Należy się zabezpieczyć !

Jeremy
wtorek, 8 listopada 2016, 17:42

Tłuc jak najwięcej Warmate, tak żeby zaorać nimi ziemie potencjalnego przeciwnika. Dodatkowo produkować Stingi do Łosi i jak najlepsze głowice do tych zabawek. Każdy zastanowi się dwa razy, zanim zechce zaatakować RP

asdf
wtorek, 8 listopada 2016, 19:57

A nie lepiej orać przeciwnika 155 mm i 122 mm.

Emeryt
wtorek, 8 listopada 2016, 19:21

A kto niby miałby RP zaatakować kiedy RP jest w NATO w ramionach USA? RP 50 stan USA.Rosjanie śmieją się z nas i tych zabawek.Jedna bombka i Macierewicz leci i70s do Węgier.

Piotr
wtorek, 8 listopada 2016, 17:22

Znając rosjan szybko zakłucą te drony albo przejmą nad nimi kontrole. To poważna słabość w armiach Nato

Olender
wtorek, 8 listopada 2016, 21:37

Ten program, może być naprawdę tym który się uda temu rządowi... przy pewnej masowości dronów programu Ważka i Wizjer, trudno będzie przeciwnikowi zaskoczyć... a sam nie będzie wiedział czy w danej chwili nie jest obserwowany... Na pewno przemysł Polski jest wstanie zaoferować różne rodzaje... WB Electronics, WZL2 w ramach PGZ czy też współpracujący z nimi Softblue z wielo sensorową głowicą która może być pewną rewolucją na polu walki, nie tylko jako obserwator ale też jako podświetlający cele dla artylerii czy też innych dronów będących nośnikami uzbrojenia

dyzio
wtorek, 8 listopada 2016, 17:21

Roje dronów. Autonomiczne zarządzane przez drony-matki. Zwykła naczepa TIRa -odpowiednio skonstruowana, z wysuwanymi szufladami może przenieść nawet do 300 dronów. Najtrudniejsze oprogramowanie i zarządzanie "matkami" w czasie rzeczywistym, selekcja i rozdział celów ale wizja nalotu kilku takich rojów Dragonów np. 1000 szt. na zgrupowanie przeciwnika - kusząca.

KrzysiekS
wtorek, 8 listopada 2016, 17:21

Czy tylko ja odnoszę wrażenie że strasznie dużo planują ale niezbyt dużo robią.

Rudy
wtorek, 8 listopada 2016, 19:51

Na razie nawet nie planują, tylko mówią, że planują.

Max Mad
wtorek, 8 listopada 2016, 19:11

A to kolega pierwszy raz ma styczność z MON?

gg
wtorek, 8 listopada 2016, 17:18

codziennie nowy pomysl. Jutro dowiemy sie ze kupno bsl nigdy nie bylo aktualne. czy jest jakas spojna koncepcja rozwoju WP? czy w kazdym zakladzie zbrojeniowym, targach itp powstaje nowa?

X
piątek, 11 listopada 2016, 00:20

A ja proponuję obywatelskie nieposłuszeństwo - rodzaj "czarnego marszu" w imieniu polskiej armii oraz mądrych dowódców i przeciw niewydawaniu na nią pieniędzy. Chyba już widzicie, że ci (obecnie rządzący) co wycierają sobie gębę Polską, patriotyzmem, Bogiem... prowadzą nas do zguby

Michał
wtorek, 8 listopada 2016, 17:15

Czy na pewno 150 -240 mm to wystarczy, żeby przebić górny pancerz bezzałogowej wieży T-14?

Maek1
wtorek, 8 listopada 2016, 19:55

A gdzie masz te atakujące T-14 ?? Póki co jest ze 20 egzemplarzy testowych, a do wprowadzenia setek Armat do linii, to jeszcze wiele lat upłynie ...

spokojnie
wtorek, 8 listopada 2016, 18:55

Kwas flurowodorowy w formie żelu z pewnością sobie poradzi nawet z 400 mm.

zdziwiony
wtorek, 8 listopada 2016, 17:14

"[...] Być może w ramach tych programów zostaną wprowadzone możliwości uderzeniowe, choć jest to mało prawdopodobne." Jestem laikiem ale jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałem artykułu w polskiej prasie, że nasze wojska mogą mieć charakter ofensywny.

=t=
wtorek, 8 listopada 2016, 17:03

Mam tylko nadzieję, że ktoś będzie pamiętał o wojskowej, szyfrowanej łączności ze skippingiem, bo z cywilnymi dronami, jak pokazał Donbas i nieustanne uwalanie camcopterów misji OBWE, łatwo sobie poradzić. I wreszcie ktoś zauważył, że tu liczy się masowe stosowanie małych, tanich dronów na poziomie taktycznym - poczynając od drużyny. Mały 4-wirnikowiec z kamerą HD w markecie kosztuje 2,5-3 tysiące złociszy, nawet licząc cenę razy dwa za łączność i wymienne lub dwukanałowe głowice z takiego WB, kupno nawet 2-3 tysięcy takich zabawet to są wciąż groszowe kwoty w skali budżetu, a całkowicie nowy świat możliwości dla wojska.

smutny_zgrywus
wtorek, 8 listopada 2016, 18:47

tylko te groszowe drony, za równe groszy zostaną zagłuszone, tutaj nie płatowiec (wiropłat) stanowi o cenie a odporność jego elektroniki na zagłuszanie, a to są już zupełnie inne kwoty, drony są super w Syrii, bo ISIS nie stosuje walki elektronicznej, w Donbasie już trochę to gorzej wygląda, a w starciu z WRE FR szansę będzie miał wysokospecjalistyczny sprzęt obsługiwany przez wyspecjalizowanych fachowców a nie zabawki z Liedla w rękach weekendowego wojska, obym się mylił

czarny
wtorek, 8 listopada 2016, 17:02

Wydawało mi się że operator drona, korzystający z danych analitycznych i rozpoznania radarowo satelitarnego to specjalista najwyższej klasy w wojsku, a nie zaangażowany patriotycznie, ale trochę niedzielny żołnierz. Ale mogłem się mylić (rząd USA zatem też). No chyba że chodzi o kamikadze, ale to wówczas nie do końca będzie dron. Rozumiem małe drony rozpoznawcze (jednorazowe?), ale nawet do tego nie wystarczy krótkie przeszkolenie w ramach OT (w końcu na "zlotach" nie tylko dronów będą się uczyć.

Bolo8
wtorek, 8 listopada 2016, 20:30

mylisz drony operacyjne z małymi używanymi na poziomie drużyny.

grom
wtorek, 8 listopada 2016, 18:45

Obawiam się że Antek pomieszał drony z amunicją krążącą...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama