Reklama
Reklama

Macierewicz: Rakietowy Homar „najprawdopodobniej” razem z USA. Kluczowa decyzja PGZ [AKTUALIZACJA]

5 lipca 2017, 12:42
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Najwcześniejsze, ale jedyne dostępne wizualizacje WR-300 Homar eksponowały zarówno preferowany przez MON 3-osiowy nośnik „typu Kryl” (tu – z zabudowanym systemem amerykańskim), jak i hipotetyczny nośnik 4-osiowy (na wizualizacji – z izraelskim systemem rakietowym). Grafika: HSW SA
Wyrzutnia systemu HIMARS. Fot. Lockheed Martin
Fot. Amanda Kim Stairrett/US Army.

Szef MON Antoni Macierewicz poinformował w TVP Info, że kontrakt na zakup systemu artylerii Homar zostanie zawarty „najprawdopodobniej z firmą Lockheed Martin”. Oznacza to, że budowany przez konsorcjum z liderem PGZ system rakietowy ma zostać zbudowany w oparciu o rozwiązania wyrzutni HIMARS. 

Minister Antoni Macierewicz poinformował przez władze Polskiej Grupy Zbrojeniowej o decyzji związanej z realizacją programu artylerii rakietowej Homar. Zaznaczył, że kontrakt zostanie „najprawdopodobniej” zawarty z firmą Lockheed Martin. Informacje przekazane przez szefa MON potwierdziła też w komunikacie Polska Grupa Zbrojeniowa.

Kończymy negocjacje dotyczące tego obszaru, który szeroko się nazywa tarczą antyrakietową, ale wczoraj Polska Grupa Zbrojeniowa podjęła decyzję, że (…) broń rakietową Homary, ona zostanie nabyta, ona będzie negocjowana i kontrakt zostanie zawarty najprawdopodobniej z firmą Lockheed Martin (…).

Antoni Macierewicz, Minister Obrony Narodowej

W praktyce oznacza to, że polski system artylerii rakietowej miałby zostać oparty o rozwiązania systemu rakiet ziemia-ziemia HIMARS. Homar to program mający na celu zbudowanie przez polski przemysł, we współpracy z partnerem zagranicznym, systemu ziemia-ziemia wykorzystującego kilka typów rakiet, a zapewniającego możliwość rażenia celów oddalonych o około 300 km.

To jest najnowocześniejsza broń, to jest broń która daje możliwość wystrzeliwania rakiet na ponad 300 km. Ona pozwoli stworzyć rzeczywistą zaporę ogniową tak, żeby żaden wróg nie mógł do Polski wkroczyć.

Antoni Macierewicz, Minister Obrony Narodowej

Konsorcjum, którego liderem jest PGZ, zarekomendowało do dalszych rozmów w ramach realizacji programu Homar ofertę Lockheed Martin. Polska Grupa Zbrojeniowa podkreśla, że otwiera to drogę do złożenia przez konsorcjum z PGZ S.A. na czele oferty do Inspektoratu Uzbrojenia MON oraz uruchomienia przez Ministerstwo Obrony Narodowej procedury na szczeblu międzyrządowym w zakresie pozyskania zgód administracji Stanów Zjednoczonych na udział koncernu Lockheed Martin w realizacji programu „Homar”.

System HIMARS jest uzbrojony w pociski GMLRS o zasięgu około 80 km i ATACMS o zasięgu 300 km, podobne rakiety są też używane na wyrzutniach MLRS na podwoziach gąsienicowych. Armia amerykańska planuje jednak dalszy rozwój rodziny systemów rakietowych rodziny MLRS. Zgodnie z projektem budżetu na rok fiskalny 2018 zarówno gąsienicowe M270 MLRS, jak i kołowe M142 HIMARS, będące bazą dla Homara, mają być używane co najmniej 2050 roku, będą więc rozwijane.

WR-300 Homar grafika
Najwcześniejsze, ale jedyne dostępne wizualizacje WR-300 Homar eksponowały zarówno preferowany przez MON 3-osiowy nośnik „typu Kryl” (tu – z zabudowanym systemem amerykańskim), jak i hipotetyczny nośnik 4-osiowy (na wizualizacji – z izraelskim systemem rakietowym). Grafika: HSW SA

Pociski GMLRS mają zostać zmodernizowane poprzez zwiększenie zasięgu. W przyszłej dekadzie na wyposażenie artylerii rakietowej trafi pocisk rozwijany w ramach znajdującego się obecnie na wstępnym etapie programu Long Range Precision Fires (LRPF). Wstępnie przewiduje się, że w jednym kontenerze startowym będą mogły zostać umieszczone dwa LRPF (obecnie mieści on jeden ATACMS lub sześć GMLRS). 

Czytaj więcej: Przeciwrakietowy Homar? Lockheed Martin: Systemy uderzeniowe elementem obrony 

Ponadto, system HIMARS/MLRS ma być integrowany z modułem zarządzania obroną powietrzną IBCS, tak aby móc zwalczać nieprzyjacielskie systemy artylerii rakietowej i wyrzutnie pocisków na bazie rozpoznanego obszaru sytuacji powietrznej z systemu IBCS. Amerykanie zamierzają też zwiększyć liczebność swoich jednostek artylerii rakietowej w oparciu o systemy rodziny MLRS, a część z nowo formowanych batalionów artylerii rakietowej ma trafić do Europy. Rozmieszczenie samego sprzętu (wyrzutni MLRS/HIMARS) z istniejących zasobów w ramach Army Prepositioned Stock (systemu strategicznych magazynów przeznaczonych dla ewentualnych sił wzmocnienia) już się rozpoczęło. 

Czytaj więcej: Amerykańska artyleria powstrzyma Rosję? US Army ujawnia szczegóły wzmocnienia wschodniej flanki [ANALIZA] 

W programie Homar w postępowaniu uwzględniono trzy oferty. Oprócz propozycji amerykańskiej, są to izraelska (firma IMI Systems z wyrzutnią Lynx i rodziną pocisków rakietowych) oraz turecka (z udziałem koncernu Roketsan). Jak podaje PGZ, w toku negocjacji Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. za najkorzystniejszą ofertę w zakresie spełnienia wymagań Sił Zbrojnych RP oraz transferu technologii uznała ofertę złożoną przez amerykański koncern obronny Lockheed Martin i 4 lipca 2017 r. formalnie wybrała ten podmiot jako partnera dedykowanego do realizacji programu dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych o kryptonimie „Homar” w zakresie efektora oraz rakiet.

HIMARS
Fot. Lockheed Martin

Ta decyzja otwiera drogę do dalszych negocjacji z koncernem Lockheed Martin, a także do sformułowania finalnej propozycji konsorcjum dla Inspektoratu Uzbrojenia w celu wynegocjowania, a zarazem ustalenia wszystkich postanowień umowy. O tej decyzji został poinformowany MON. Resort na tej podstawie będzie mógł rozpocząć procedurę międzyrządową w celu uzyskania stosownych zgód Stanów Zjednoczonych na udział w programie. 

Czytaj więcej: Amerykanie odbudowują artylerię rakietową i OPL. Dla Europy?  

Liderem konsorcjum, które ma realizować program Homar jest PGZ, istotną rolę w budowie samych wyrzutni odegra też Huta Stalowa Wola. Również inne spółki polskiego przemysłu obronnego biorą udział w programie, w tym Mesko, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia w Grudziądzu i WB Electronics. W systemie kierowania ogniem Homara mają zostać użyte między innymi rozwiązania z zestawu kierowania ogniem Topaz firmy WB Electronics, używanego już na innych środkach artyleryjskich Sił Zbrojnych RP.

Pojazdy mają zostać osadzone na samochodach ciężarowych Jelcz. Wstępne założenia przewidywały zakup łącznie 56 wyrzutni dla trzech dywizjonów (oraz dwóch wyrzutni szkolnych). Nie jest jednak wykluczone, że w perspektywie liczba systemów Homar zostanie zwiększona, gdyż zgodnie ze wskazaniami Strategicznego Przeglądu Obronnego Homar jest jednym z priorytetów.

Wskazanie partnera zagranicznego jest bardzo ważnym krokiem na drodze do rozpoczęcia realizacji programu Homar, warunkowanego przez podpisanie umowy dostaw. Ewentualne sygnowanie kontraktu jeszcze w tym roku byłoby dużym sukcesem MON w programie modernizacji i spełnieniem zapowiedzi szefa resortu Antoniego Macierewicza z początku roku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 174
Maciek
środa, 5 lipca 2017, 15:29

Czyli zapłacimy 100% więcej. Po co robić przetargi i w trakcie ogłaszać ustawionego zwycięzce?

Courre de Moll
środa, 5 lipca 2017, 18:27

Myślę, że Donald Trump chciał to usłyszeć zanim będzie przemawiał na placu Krasińskich.

marcin
środa, 5 lipca 2017, 15:28

pytanie krótkie: kiedy? Czy tak jak patrioty - termin dobry bo odległy.

As
środa, 5 lipca 2017, 15:27

W ten sposób już za kilka lat jeśli potencjalny agresor zgodzi się poczekać będziemy mieli go czym odstraszać. Szkoda, że na tę chwilę nie możemy równać się nawet z Białorusią i ich Polonezami.

KrzysiekS
środa, 5 lipca 2017, 17:17

KrzysiekS->AS Raczej nie Rosja zwieksza zasięg swojego podstawowego efektora do 100km przy 80km HIMARS

Alberty
środa, 5 lipca 2017, 16:44

Sorry synu ale te Polonezy to dzieło Chińczyków do spółki z Białorusią(na licencji i przy dostosowaniu większości parametrów przez Chiny).

Wojciech
środa, 5 lipca 2017, 16:21

Podziękuj poprzednim rządom.

CB
środa, 5 lipca 2017, 15:22

Hmmm Ja tu czegoś nie rozumiem: tzn że teraz już PGZ decyduje co i kiedy MON ma kupić i z kim ma rozmawiać?

X
środa, 5 lipca 2017, 17:34

Czego tu nie rozumiesz?. Decyzja będzie polityczna, a PGZ ją tylko jakby zalegalizuje propagandowo. Że niby to przemysł wybrał pragmatycznie.

mc
środa, 5 lipca 2017, 15:43

Dla wojska oba systemy spełniały założenia, ale ważna była "polonizacja" - i tu amerykanie okazali się lepsi. A tak naprawdę - czy w razie konfliktu lepiej mieć broń którą sojusznik może wysłać ze swoich magazynów, czy raczej broń którą sprzedający mógłby zaoferować naszym przeciwnikom (a zwłaszcza jego jego najważniejsze elementy). Izrael będzie miał problem bo "wymiana danych" z Rosjanami na zawsze pogrzebała ich wiarygodność.

Wir lamka
niedziela, 9 lipca 2017, 03:09

A nie możemy obok HOMARA uruchomić program np. KREWETKA i kupić choćby jeden dywizjon LORA? Oddzielnie? Niech się ta taktyczna+ artyleria z himarsem rozwija ale nie łączmy jej z rakietą, która finalnie może osiągnąć zasięg około 700 km. I w dodatku mają do swego zestawu mały bonus - ale z lądu go nie odpalimy

egon
środa, 5 lipca 2017, 15:13

czyli znow amerykanskie, tj. najdrozsze i bez ofsetu.

Wojciech
środa, 5 lipca 2017, 16:24

Jak to bez? Przecież do F16 dostaliśmy myjnie i technologię...malowania :-) Tu też coś skapnie. Może dadzą nam technologię szycia plandek?

LL
środa, 5 lipca 2017, 16:18

Za to masz wyrzutnie i amunicję w Army Prepositioned Stock na terenie Polski dostępną od zaraz w razie w. Amunicję możesz też ściągnąć w ciągu kilku dni od innych użytkowników. W razie wojny raczej Izrael nie poratowałby nas amunicją. A jak wybuchnie wojna to intensywne walki będą trwały kilka tygodni max. W takim czasie fabryka amunicji nie dostarczy istotnych ilości, żeby zmieniało to cokolwiek na froncie. To jest najważniejsza sprawa. Nie musimy mieć tysięcy rakiet, żeby z nich korzystać w czasie wojny (kórej mam nadzieję nigdy nie będzie)

MWlkP
środa, 5 lipca 2017, 15:11

Dziś przylatuje prez. Trump, sami sobie odpowiedźcie dlaczego Amerykanie są preferowani.

Maniek
czwartek, 6 lipca 2017, 09:58

Od kiedy to prowadzi się negocjacje podając takie informacje ? A co do oferty Izraelskiej. Może jestem w błędzie, ale jakoś nie jestem zwolennikiem tej opcji. Sprzęt może i dobry, ale nie mam do nich zaufania. Czy napewno nie przehandlują nas Ruskim jak swego czasu Gruzję ?

Extern
czwartek, 6 lipca 2017, 11:58

Gruzini z Izraela kupowali czarne skrzynki my od Żydów chcieliśmy kupić technologię nad którą byśmy sami panowali i dalej rozwijali. Szczególnie Lory żal, technologia tej rakiety to już właściwie broń strategiczna. Umiejętnie rozwijając tą rakietę byśmy mogli przeskoczyć na poziom wyżej. A tak to niestety niby ok, ale jednak zostajemy w zakresie artylerii taktycznej i prawdziwej broni odstraszającej mieć nie będziemy mieli, a była na to szansa.

Lol
czwartek, 6 lipca 2017, 11:23

No popatrz, a Gruzini nie mają takich dylematów, i nadal z Izraelem chetnie współpracują...

oko
środa, 5 lipca 2017, 19:59

Tak czytam te komentarze i w większości brzmią one jak płacz dziecka co to zobaczyło w gazetce ładnego resoraka i uważa, że jest to najlepszy resorak na świecie. Ilu z Was zna szczegóły negocjacji, parametry techniczne, opinię żołnierzy, warunki transferu technologii, możliwości użycia, itp. I z jakiego źródła korzysta? Ilu z komentujących ma dostęp do dokumentów i rzeczywistych warunków oferowanych przez producentów tego sprzętu?

malkontent
czwartek, 6 lipca 2017, 00:13

Po prostu znamy historię wybitnie korzystnych kontraktów Polski z USA. Rozumiem że tobie nie przeszkadza jak ktoś równocześnie marnuje twoje pieniądze i naraża bezpieczeństwo. I robi podejrzane interesy.

kim1
środa, 5 lipca 2017, 23:50

Parametry techniczne Himars są ogólnie dostępne , wystarczy wpisać w przeglądarce. Możliwości użycia? Gdzie tego nożna używać ? Przecież wiadomo, że w Polsce a nie dla Burkina Faso. Opinia żołnierzy może być znana dopiero po zapoznaniu ze sprzętem. Co do transferu technologii to kwestia dobrych negocjacji.

WP
środa, 5 lipca 2017, 14:50

a może napiszecie że Izrael daje o wiele lepsze rakiety np lora 400 km a my jak zwykle szmelc kupimy

polak mały
środa, 5 lipca 2017, 17:04

Jak na początku wojny wystrzelamy swoje rakiety, to nowe z Izraela nie przylecą, a z USA możemy mieć nieprzerwane dostawy. Dla mnie to wystarczający powód, żeby brać amerykańskie. Armia izraelska też Polski bronić nie będzie, a amerykańska już tak. To drugi powód.

Wojciech
środa, 5 lipca 2017, 16:29

Po pierwsze Izrael nie pomaga nam w obronie naszego bytu państwowego, a śmiałbym stwierdzić że wręcz przeciwnie. Po drugie są mało wiarygodni. Gruzinów oszukali więc kto zapewni, że dokumentacja tej Lory też nie wyląduje u ruskich?

asd
środa, 5 lipca 2017, 16:04

warto też zadać pytanie, czy ich wojska (Izreala) by u nas stacjonowały? nie oszukujmy się...

Podbipięta
środa, 5 lipca 2017, 14:46

Ponoć większy transfer technologii mielibyśmy z Izraela.Z Amerykanami będzie to pewnie słabiej wyglądało ,choć z politycznego punktu widzenia będzie to rozsądniejsze...niestety. I tak trza grać.Redzikowo ,US Army w Polsce.Trump w Polsce a nie jak Obama w Niemczech.Buy American i tyle ...NA TEN TEMAT a nie ,,w temacie"

dropik
czwartek, 6 lipca 2017, 14:26

no i gdzie te dodatkowe oddziały US Army? nic nie powiedział tez o gwarancjach bezpieczenstwa :P kupujta nasze rakiety i gaz . Drogo! :D

Bolo
środa, 5 lipca 2017, 16:24

Nic dodać, nic ująć. Pełna zgoda. Jest to wybór polityczny, ale jedyny możliwy w obecnej sytuacji.

Tomek72
środa, 5 lipca 2017, 15:49

Moim zdaniem trzeba rozmawiać i z jednymi i z drugimi ... I z jednymi i z drugimi ... negocjacje nie będą łatwe. Oczywiście ZALEŻY mi na SOJUSZU z USA i jak NAJLEPSZEJ WSPÓŁPRACY. Ale nie jest wykluczone, że współpraca z Izraelem może nam się bardziej opłacać (także globalnie, długoterminowo). Odnoszę wrażenie, że Izrael mniej się przejmuje różnymi problemami natury prawnej i demokratycznej o poprawności politycznej nie wspominając

wr4
środa, 5 lipca 2017, 19:51

Mam pytanie czy będzie możliwość używania w tych zestawach rakiet o zasięgu 499 km z tego co pamiętam był wcześniej taki artykuł na tej stronie , ponieważ te 300km to trochę marnie najgrzeczniej mówiąc.

dako
czwartek, 6 lipca 2017, 09:29

swietna wiadomosc. mam tylko nadzieje ze bedzie tych wyrzutni duzo.

Wojak
środa, 5 lipca 2017, 19:50

Tylko nie Kryl bo obniżymy morale żołnierzy.

KrzysiekS
środa, 5 lipca 2017, 14:36

Zeby dodać smaczku Raytheon przy współpracy z Izraelskim IMI Systems czyli tym od LYNXA dostał zamówienie na opracowanie rakiet dla HIMARS. Tak jak pisałem w przyszłości kupimy z USA rakiety izraelskie po wyższej cenie.

Generał Bronii
piątek, 7 lipca 2017, 00:16

Wiele osób napisało, że lepiej było wybrać ofertę Izraelską. Chcecie mi powiedzieć, że Izrael ma lepsze wyrzutnie rakiet od US Army?? Nie bić, jestem laikiem - interesuje się tym od dwóch dni.

MadMax
piątek, 7 lipca 2017, 12:40

Izrael ma najlepsze technologie rakietowe w tej chwili. To amerykanie robiąc swoje pociski, wykorzystują technologie izraelskie. Lata przewagi amerykańskiej w tym obszarze się skończyły. Nie pierwszy przypadek zresztą, gdy USA raczkowała z bezzałogowcami, Izrael stosował je operacyjnie.

gorky
środa, 5 lipca 2017, 14:26

Wszelkie przetargi są jak zwykle na pokaz dla ciemnego ludu.Czy ktoś miał wątpliwości ze nie wygrają amerykanie? . Będzie jak zwykle czyli słono przepłacone i i gorsze parametry ale za to Wuj Sam sie nie bedzie czepiał

marceli
środa, 5 lipca 2017, 17:01

nieprawda kupimy nowsze w niższej cenie

AA
środa, 5 lipca 2017, 14:22

Dobra decyzja, nie możemy oczekiwać, że US nas będą bronić, a my sobie pieniądze będziemy wydawać w Izraelu, Turcji, Korei czy może na Ukrainie Poza tym za naszą zachodnią granicą będzie sporo amunicji do tego systemu (składy US Army) łatwiej dowieść stamtąd niż z Pustyni Negew

Alex
środa, 5 lipca 2017, 21:40

Tak ujmując, to ja nie wiem co my robiliśmy w Iraku i w Afganistanie, a teraz w Syrii (Kuwejcie)... Może wystarczy nie jeździć, a tą kasę przeznaczać na to wydawanie? A tak dwa razy niby za to samo płacimy, raz na misje, dwa na zagraniczne zakupy w US.

Marek1
środa, 5 lipca 2017, 20:43

AA - no to może lepiej(i taniej) będzie jak wynajmiemy sobie ze 3-4 dywizje US Army. Odpadną kosmiczne koszty zakupów w USA, można będzie całkiem zlikwidować WP/WOT(miliardy zaoszczędzonych PLN). Czyż nie fajny pomysł ?? Wszak USA, aż się palą do walki za Polskę 8 tys. km od własnego kraju.

Tomek72
środa, 5 lipca 2017, 15:52

Tak niestesty masz SPORO RACJI ... Dlatego trzeba wziaść wszystkie za i przeciw patrząc NIE TYLKO W KONTEKŚCIE TEGO ZAKUPU

Inżynier komentator
środa, 5 lipca 2017, 14:22

Kto ogłasza decyzję przed zakończeniem negocjacji, chyba że chce coś jeszcze utargować z drugiej strony. Nie znamy szczegółów (czy nie wiązała się z przejeciem polskich zakładów) ale oferta izraelska znacznie ciekawsza, oferowali dużo wiecęj. Wierno-poddańcze decyzje, zostaniemy za to poklepani po plecach, i praktycznie zero przekazu technologii. Całe nasza polska mądrość i decyzje.

kryty
środa, 5 lipca 2017, 16:05

Skoro decyzja zapadła to znaczy, że jest już po zakończeniu negocjacji. Chyba logiczne, tak? Ile byś chciał, żeby jeszcze te negocjacje trwały? Rok, dwa?

tom
środa, 5 lipca 2017, 14:20

przecież były już ambasador Mull stwierdził swego czasu jasno - jeżeli chcecie gwarancji bezpieczeństwa i obecności amerykańskiej w Polsce to musicie sobie to kupić

Afgan
środa, 5 lipca 2017, 14:13

Oferta amerykańska jest POD KAŻDYM WGLĘDEM GORSZA od oferty izraelskiej. Widać przesądziły uwarunkowania polityczne, a nie parametry techniczne i stopień "polonizacji". Warto dodać, że system Lynx jest w przeciwieństwie do HIMARS kompatybilny z używanymi już w WP pociskami 122mm.

ppp
środa, 5 lipca 2017, 14:10

Niestety. Szkoda, że oferta z Izraela (kompleksowa) przepadła.

Madderdin
środa, 5 lipca 2017, 19:23

mam nadzieję że minister powiedział z okazji przyjazdu prezydenta Trumpa tak jak z czołgami z Hiszpanii. Jak się z kimś spotyka to lubi coś ogłosić ale z tego nigdy nic nie wynika.

Ramon
środa, 5 lipca 2017, 14:04

Macierewicz dużo mówi, niewiele jednak z tych słów wynika. Zobaczymy jak będzie tym razem.

X
środa, 5 lipca 2017, 17:36

Chyba jednak tu będzie odwrotnie, niestety...

dimitris
środa, 5 lipca 2017, 19:21

Taaa... i zamiast dosięgać przemysłu i ważnych węzłów agresora, odwet kierowany będzie na Białoruś. Czyli najlepszy możliwy sposób, aby dodatkowo, mocno wiązać emocjonalnie i militarnie Białoruś z Moskwą, nie Europą. A w rękach Moskwy klucz do tej sytuacji. Natomiast, jeżeli coś mówi akurat ten pan minister obrony... to jeszcze zupełnie niczego nie musi znaczyć. Pan minister zechciał nas już przyzwyczaić do częstego siania dezinformacji.

echo
środa, 5 lipca 2017, 14:03

Czy to się komuś podoba czy nie, bardzo dobre relacje z amerykańską armią i amerykańskim przemysłem zbrojeniowym to polska racja stanu.

lorka
środa, 5 lipca 2017, 17:22

Po co w takim razie jakieś przetargi

zuzak
niedziela, 9 lipca 2017, 00:37

Co mamy kupić? wytłumaczę jesli ktoś ma watpliwosci: odswieżony amerykański kotlet reklamowany jako,, najnowoczęsniejszy system,, za który zapłacimy ok.4miliardów dolarów z kodami startowymi rakiet ATACSM w rękach Amerykanów.To tak jakby kupić 30 letni (pardon- najnowocześniejszy) samochód ,zapłacic góre pieniędzy a gdy bedzie trzeba go użyć to należy ....zapukać do drzwi salonu w którym tenże samochód się kupiło,by dostać wreszcie kluczyki .No to zadam pytanie .A co będzie jak drzwi do salonu pozostaną zamkniete nawet wtedy gdy my będziemy w nie łomotać,bo sprzedawcy akurat tak się będzie opłacało ?

gieniu112
środa, 5 lipca 2017, 19:08

Jeżeli tak ważna jest dla nas interoperacyjność z amerykanami i ewentualne wsparcie ich wojsk w trakcie w to możemy odpuśćmy sobie polska armie i wynajmijmy od amerykanów ze trzy dywizje jako najemników. Na pewno wyjdzie taniej niż te wiecznie przepłacane amerykańskie zabawki. Byliśmy w Afganistanie i Iraku kupiliśmy F-16 i jeszcze za mało. Jak się tak bardzo boimy Rosji że zamiast na służbę zdrowia żłobki czy edukacje pompujemy mld do prywatnych kieszeni amerykańskich biznesmenów to może lepiej rzeczywiście poddać sie w trakcie inwazji

Mordimer
środa, 5 lipca 2017, 22:09

100 % Poparcia. Prezydent Chirac miał 100% racji. Poszliśmy do Iraku i nic z tego nie mamy. A Europa ma z tej tej amerykańskiej polityki tylko miliony uchodźców na głowie. Będziemy mieli nowa wersję przysłowia Polak przed szkoda głupi a po szkodzie jeszcze głupszy. Znowu pojdziemy wbrew Europie bo nas amerykanski prezydent pochwali. Z UE dostaliśmy 300 mld w ciągu 10 lat. Od USA nie dostaliśmy niczego ale za to wszystko od nich kupujemy. Powinni nam zawiesić te fundusze unijne to może ktoś by zmądrzal. z Izraelem łączy nas ponad 700 lat wspólnego Państwa.

Dorotka
środa, 5 lipca 2017, 19:50

Może poradzisz to samo państwom w podobnej sytuacji ? Korea Południowa, Japonia, Tajwan, Indie, Izrael ?

Wafel
środa, 5 lipca 2017, 13:55

Jestem 100% pewien, że od Izraela dostalibyśmy o wiele lepsze warunki, większy transfer technologii a i sam system na papierze wydaje się lepszy. No ale polityka uprawiana na kolanach, żeby się przypodobać USA zobowiązuje....

lo
środa, 5 lipca 2017, 17:35

A słyszałeś coś o tym, że Izrael wybuduje u Nas skład z amunicją i będziemy mieć zapas rakiet pod ręką? NATo czyli w zasadzie USA buduje coś takiego w Powidzu, koszt ponad 200mln USD. Pewnie My coś dołożymy i wyjdzie około 1 miliard złotych. Jest szansa by tam znalazły się rakiety do Ich i Naszych zestawów. Jak USA zakłada, że ten system będzie rozwijać do 2050 to też ważna informacja bo ja nie wiem jaki będzie kształt Izraela w 2050 przy założeniu, że Palestyńczycy rodzą się na potęgę i pokolenie liczą sobie co 15-20 lat a nie jak my co 25 zakładając kiedy mamy dzieci.

[sic!]
czwartek, 6 lipca 2017, 02:27

Zdaje się, że wymagania MON-u nie uwzględniają pozyskania amunicji kasetowej (z racji konwencji podpisanych przez RP?), kosztownego (inteligentna am kas) ale skutecznego sposobu powstrzymywania zagonów pancernych przeciwnika. IU ewentualnie przez kolejne 25 lat będzie miało nad czym przeprowadzać dialogi techniczne.

Kurzciel
czwartek, 6 lipca 2017, 10:09

Polska nie jest stroną Deklaracji z Wellington, tak samo jak USA, więc brak amunicji kasetowej ma inny powód.

[sic!]
czwartek, 6 lipca 2017, 02:23

"[...] w toku negocjacji Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. za najkorzystniejszą ofertę w zakresie spełnienia wymagań Sił Zbrojnych RP oraz transferu technologii uznała ofertę złożoną przez amerykański koncern obronny Lockheed Martin" Hehe, ciekawe, bo Izrael z Lynxem jak ma się pieniądze jest gotów przekazać wszystko, a z tego co wiem Amerykanie już niekoniecznie. Lynx strzela bez problemu 122mm Fenixami (jeden nośnik i niedokończoną modernizację BM21 do WR40 Langusta mielibyśmy za sobą), IMI i IA połączyły siły w ofercie dla MON co do efektorów (rakiet), bo te amerykańskie nowością nie grzeszą. Jedyne co do mnie przemawia za ofertą Lockheed Martina to polityka i ilość potencjalnych gotowych rakiet w arsenale USA. Bo wpięcie do IBCS-a (oby element Wisły) bardzo mi się podoba, ale to nie jest chyba jakieś szczególne osiągnięcie jako, że IBCS z założenia powstaje jako system o otwartej architekturze.

Alex
czwartek, 6 lipca 2017, 18:26

Ciekawe jakim sposobem PGZ dokonała wyboru? Na czuja? Bo jeśli droga przetargową, niech pokażą oferty.

AA
czwartek, 6 lipca 2017, 09:48

Czy na naszym terytorium bazę ma Izrael? Czy dziś przybywa Prezydenta Izraela? Czy bazę materiałową w naszym kraju chce zbudować Izrael? Czy Izrael ma amunicję do oferowanych systemów zgromadzoną za nasza zachodnią granicą?

mc
czwartek, 6 lipca 2017, 02:17

Czytam komentarze i mam wrażenie że większość piszących jest niezadowolona z tego że Polska będzie miała broń rakietową średniego zasięgu. System HOMAR ma blokować Okręg Kaliningradzki, a więc ten rejon z którego może przyjść największe zagrożenie. A w komentarzach złość i hejt... I jeszcze powtarzające się pytanie - "Dlaczego nie wybraliśmy oferty izraelskiej ???" Myślę że bardzo dobrze że kupujemy te rakiety, i jeszcze lepiej że kupujemy je od Amerykanów (z bardzo wielu przyczyn). Jako że system Himars jest sprawdzony i dostaniemy je bardzo szybko - to jest to najlepsza informacja.

przyjaciel pana dAmato
czwartek, 6 lipca 2017, 09:15

większość piszących jest niezadowolona z tego ze zamiast nowoczesnego izraelskiego systemu wybierzemy przestarzały

Willgraf
środa, 5 lipca 2017, 13:48

Niewyobrażalna skala współpracy z Lockheedem .... żeby bie nazwać inaczej

szuwarek
środa, 5 lipca 2017, 13:45

Szkoda oferty Izraelskiej, prawdopodobnie mielibyśmy z nie więcej technologicznie. Powoli należy się przyzwyczajać że każdy przetarg w którym będzie startowała firma z USA zakończy się jej zwycięstwem. Zawsze będzie się tłumaczyć interoperacyjnością i sojusze, a temat offsetu, zysku technologii itp. odsuwać na dalszy plan.

Kam
środa, 5 lipca 2017, 13:41

niech Bóg chroni Polskę i Amerykę, nadchodzi dobry, dobry dzień dla Polski!. Psy szczekają,a karawana jedzie dalej :)

łuna
środa, 5 lipca 2017, 21:07

dzięki za ten post, też tak myślę

zbibi
środa, 5 lipca 2017, 18:53

Ciekawe jaki offset Maciarewicz wynegocjuje, pewnie tak samo atrakcyjny jak za samoloty dla Vip-ów...

DArek
środa, 5 lipca 2017, 21:43

A jakie offsety Klich czy Siemoniak wynegocjowali opowiedz mi o tym. Za dwa samoloty?! Nie ośmieszaj się!

Bolo
środa, 5 lipca 2017, 19:35

Chłopie a jaki ty chcesz offset za kilka samolotów ?

PL01
środa, 5 lipca 2017, 13:39

A nie mówiłem,wszystko będzie z USA,to nic że Izrael nam proponował lepszy system i więcej chciał zaoferować.W Polsce nie liczy się jakość tylko to aby posmarować dla wujka z Ameryki.O jakimkolwiek transferze technologi oczywiście możemy pomarzyć.

Lord
środa, 5 lipca 2017, 13:38

Homar jest istotnym programem i daje duże możliwości operacyjne. Mam nadziej, że nie będzie to tak realizowane jak te 16 śmigłowców. Wyrzutnie rakietowe jednakże będą bezpieczne jeśli będziemy mieli Wisłę i Narew, a te programy na razie albo są wstrzymane ( nie z winny MON), albo w ogóle nie realizowane przez MON - Narew.

Gość
środa, 5 lipca 2017, 18:48

W tym Krylu ta kabina powinna zostać zmieniona, chociażby w stylu Langusty.

Marek
środa, 5 lipca 2017, 13:35

Najprawdopodobniej ? czy on nas się pyta bo sam nie wie

Lm
środa, 5 lipca 2017, 18:38

A co ma powiedzieć jak przetarg jeszcze nie skończony. Jakieś pozory muszą być.

Morgul
środa, 5 lipca 2017, 13:33

no cóż ... Izrael wyrażał gotowość szerokiego transferu technologii, same możliwości LINXa też były trochę lepsze no ale oprócz ceny, możliwości i offsetu ważna też jest polityka ... może chociaż langustę zmodernizujemy z Izraelem ;) liczę na szybkie dostawy sprzętu i dostęp do modernizowanych sprzętów w przyszłości ... ponoć zasięg ma wynosić nawet 500km dla ciężkich rakiet :)

say69mat
środa, 5 lipca 2017, 13:14

@def24.pl: Macierewicz: Rakietowy Homar „najprawdopodobniej” razem z USA. Kluczowa decyzja PGZ say69mat: Po pierwsze, co tu w zasadzie ma do powiedzenia ... PGZ??? Po drugie, wybór systemu ma o tyle uzasadnienie, że usprawnia logistykę. Po trzecie, izraelska LORA 400 zasięg 300-400km/głowica 500-600kg, wydaje się zdecydowanie bardziej obiecującym projektem i rozwiązaniem. Co ważne, możliwym do integracji na pokładach okrętów MW.

gts
środa, 5 lipca 2017, 17:15

Prosze bardzo: In March 2016, Lockheed Martin, Boeing, and Raytheon announced they would offer a missile to meet the U.S. Army's Long Range Precision Fires (LRPF) requirement to replace the ATACMS. The missile will use advanced propulsion to fly faster and further, out to 500 kilometres (310 mi) (limited by the Intermediate-Range Nuclear Forces Treaty),[17] while also being thinner and sleeker, increasing loadout to two per pod, doubling the number able to be carried by M270 MLRS and M142 HIMARS launchers. One contractor is to be downselected in 2018-19 to begin production in 2021-22. Dlaczego wiec pomija sie te sprawy milczeniem i mowi ze oferta amerykanska jest pod kazdym wzgledem gorsza. Tylko za chwile, jaka moze byc np w 2021? Ja nikomu tu nie kibicuje, ale prosze podawac pelne informacje a nie niedomowienia. Himars jak wiele systemow uzbrojenia jest poddawany obecnie programowi modernizacji i moze si3 okazac ze za 2-3 lata nie jest wcale gorszy od oferty izraelskiej.

Davien
środa, 5 lipca 2017, 15:38

Say, LORA przy podanych przez ciebie parametrach łamie traktat MTCR więc na pewno bysmy jej nie mieli. W rzeczywistosci głowica ma mase 270kg. A co do integracji to jak widzę chodzi ci o przyspawanie ciężarówki z wyrzutnia do pokładu?

Kick
środa, 5 lipca 2017, 13:00

Ciekawe czy o wyborze zadecydowały interopracyjność, IBCS i dalsze rozwijanie systemu. Co do offsetu, to czy nasi uzyskają coś z technologii rakietowych.

Morel
środa, 5 lipca 2017, 17:26

A czy offset uzyskuje Arabia Saudyjska i inne bogate kraje na które to stać ? Może Korea Południowa albo Japonia ? Nie są zainteresowane ? Nie, to się nie opłaca. Prawdziwą technologię uzyskuje się samemu, krok po kroku tak jak robi to Turcja, Korea Południowa, Japonia, Pakistan (własne rakiety z właściwościami stealth), Indie, Chiny. Potrzeba konsekwencji i finansowania na długie lata.

Olokx
środa, 5 lipca 2017, 14:32

Porażka Izraelska oferta była lepsza dawała nam transfer technologi rakietowych a amerkanie ewentualnie bedzieemy mogli malować te rakiety

Afgan
środa, 5 lipca 2017, 14:15

Tylko polityka. Patriota bierzemy od Raytheona, więc LM też musi dostać "kawałek tortu".

Roman
środa, 5 lipca 2017, 14:13

Proponowałbym przestać używać wymówki "offset". Polska nie ma infrastruktury do rozwijania technologii rakiet dalekiego zasięgu. Chodzi tutaj głównie o duże poligony, gdzie można wystrzeliwać rakiety na odległość 300+ kilometrów oraz satelity i radary dalekiego zasięgu do monitorowania parametrów pocisków w celu rozwijania i modyfikacji technologii rakiet. Jeśli dodamy do kosztów licencję na wszystkie podzespoły i technologię, to całość kosztów osiągnie cenę 30 krotnie przekraczającą cenę samych zestawów. Podobnie jak było z helikopterami Caracal, gdzie strona polska zażyczyła sobie uwzględnienia kosztów części zamiennych na okres 30 lat w cenie kontraktu. Cena osiągnęła poziom taki, jakbyśmy nie zamawiali pierwotnie 50 śmigłowców, a 150.

edek
środa, 5 lipca 2017, 14:09

z offsetu to bedzie uzyskanie technologii produkcji śrubek oraz pełnoskalowa możliwość skręcenia paru blaszek oraz osadzenie na "ultranowoczesnym" podwoziu Jelcz

Filipos
środa, 5 lipca 2017, 14:04

Szczerze mówiąc to bardziej jakoś do mnie przemawia oferta izraelska. Zasięg większy, LORA, rakiety kierowane dla 122mm itd. Znowu robimy "łaskę" czy jednak są jakieś przewagi, o których jeszcze nie wiadomo?

KrzysiekS
środa, 5 lipca 2017, 13:52

Kick "czy nasi uzyskają coś z technologii rakietowych." malowanie rakiet.

Willgraf
środa, 5 lipca 2017, 13:50

Offset ....chyba przejęcie PGZ przez lockheeda, albo malowanie statecznikow rakiet

janek
środa, 5 lipca 2017, 18:42

ja Was tylko proszę, nie montujcie tego na tym "krylowym" jelczu...

X
środa, 5 lipca 2017, 20:51

Trzeba zacząć pisać, że to podwozie wybrali POprzednicy :))), wtedy na pewno będzie zmienione

Podatnik
środa, 5 lipca 2017, 18:21

To po co on robi przetargi, skoro wcześniej i tak wszystko jest ustawione. Przecież to jakaś kpina jest!

dekert29
czwartek, 6 lipca 2017, 00:53

Znów źle wydajemy pieniądze podatników... Amerykanie sprzedadzą nam DROGO przestarzały sprzęt, przy okazji nie przekażą Polsce żadnych wartościowych technologii, takich jak np.: produkcja nowoczesnych silników rakietowych na paliwo stałe (co można by wykorzystać w wielu nowych produktach takich jak, np pociski przeciwlotnicze, opercyjno-taktyczne, strategiczne, a nawet pracach nad polskim programem kosmicznym !!) Ciekawe, czy montaż rakiet w ogóle zostanie przekazany do MESKA? A może Amerykanie "dadzą offset" swojej własnej montowni w Mielcu (przypominam że za F-16 do offsetu zaliczono inwestycje OPLA w Polsce (!!!), które i tak by tu trafiły)... Może nawet montażu nie będzie w Polsce?? Swoją drogą zachodzę w głowę, dlaczego Polska nie rozwija własnych technologii rakietowych- a taka Turcja, czy nawet maleńka, biedna Serbia może ! SKANDAL. Izraelczycy gotowi byli oddać w zasadzie pełną technologię interesujących nasz przemysł elementów i produkcję w ręce polskie. Skończy się na tym, że nawet prymitywne, przestarzałe, niekierowane rakiety do zestawów HIMARS będziemy musieli sprowadzać za ciężkie pieniądze z USA zamiast produkować je na miejscu- a polskie zakłady będą bankrutować... W razie kryzysu międzynarodowego, Niemcy i Czesi, tak jak w 1920 r. "w imię deeskalacji napięcia" odetną nas od dostaw amunicji... DRAMAT. Największą porażką są pociski ATACMS, które, są po prostu gorsze od oferowanych przez konkurencję takich jak np: LORA. Skończy się tak samo jak ze złodziejskim offsetem na f-16 - gdzie przemysłowo nie uzyskaliśmy nic(nauczyli nas lakierować- hi,hi), a za te same pieniądze mogliśmy WYPRODUKOWAĆ w Polsce 100 Grippenów i do tego mieć 2-3 samoloty wczesnego ostrzegania SAAB Erieye zintegrowane w jeden efektywny system obrony powietrznej (Mielec nadal byłby polski- dziś nie mamy własnego przemysłu lotniczego...). Sojusz z Ameryką ma swoją CENĘ. Obym się mylił- mam nadzieję, że od czasów zakupu F-16 czegoś się nauczyliśmy...

robi13
czwartek, 6 lipca 2017, 12:28

święta racja. Offset na f-16 niczego nas nie nauczył

nikt ważny
czwartek, 6 lipca 2017, 11:38

Nowoczesne silniki rakietowe? A co to takiego? Silniki nie zmieniły się konstrukcyjnie a dość dawna. Cała ich nowoczesność to rozmiary, materiałoznawstwo i poprawa efektywności. Po prostu nikt u nas nie rozpoczął nigdy takiego programu w wielkiej skali i to z wielu powodów, kilku nawet bardzo prozaicznych i na które nie mamy wpływu. W skali mikro jak najbardziej wiele instytutów i placówek zajmuje się silnikami rakietowymi. Tyle że to nie jest skala na potrzeby obronności. Podam najbardziej oczywisty argument który utrudnia prowadzenie dużego programu: wielkość poligonu rakietowego. Największym naszym poligonem jest bowiem Bałtyk a i on ma swoje bardzo duże ograniczenia. Położenie Polski, rozkład zaludnienia i infrastruktury, klimat to są elementarne czynniki które stanowią o ograniczeniach krajowego programu. Byłoby fajnie mieć Polską wyspę gdzieś na spokojnym oceanie o korzystnych koordynatach ale takowej nie ma.

anakonda
czwartek, 6 lipca 2017, 08:07

mogliśmy zrobić wiele ale zawsze bedziemy mieli albo niemców albo ruskich za plecami

evo
czwartek, 6 lipca 2017, 01:58

Jeżeli Polską będą rządzić ludzie, którzy w sejmie są od ponad 20 lat to nic się nie zmieni.

KrzysiekS
środa, 5 lipca 2017, 18:17

Poraża mnie naiwne myślenie na tym portalu na USA możemy liczyć tylko do czasu gdy będzie to w interesie USA w wielkiej polityce nie liczą się sentymenty tylko interesy mocarstw. Przykład Jałty wielokrotnie już przytaczany w czasie II wojny światowej też byliśmy sojusznikiem USA.

Kozi
środa, 5 lipca 2017, 22:06

Co chwile przywołuje ktoś rok 39 sojusz Polski z Anglia i Francja a dziś nie wyciągając wnisków z histori znów chcemy uzależnić nasze bezpieczeństwo od sojuszników (USA) Prawda jest taka że nawet oni nie zangażują sie wojnse z Rosja bez udziału całego Nato chyba że zależy nam na takiej pomocy jak otrzymała Ukraina. Nie mówiąc już o zagrożeniach z innych kierunków.

jurgen
środa, 5 lipca 2017, 21:09

współcześnie, gdyby Rosjanie wjechali do Polski i za tydzień byliby w Berlinie, to raczej w interesie USA byłoby zareagować

Wendrowycz
środa, 5 lipca 2017, 18:14

Jeżeli taki sam sprzęt będzie zmagazynowany w Powodzu .W razie W Powidz jest bliżej nie Izrael

fff
środa, 5 lipca 2017, 20:52

Dokładnie, dlatego powinniśmy brać jeszcze Abramsy tylko z dieslem a nie polerować ten sowiecki złom.

Fred
środa, 5 lipca 2017, 18:07

produkcja rakiet musi być w Polsce, plus możliwość modyfikacji w przyszłości

BalcerP
środa, 5 lipca 2017, 17:57

Mamy WR Langusta - 40 km niekierowanie i być może ok 50 kierowane ale nie GPS+INS. Rosja ma kierowane Tornada o zasięgu ponad 100 km do tego Iskandery, Smiersze 80 km, ToczkiU ponad 100km i całe spektrum pocisków samosterujących. Izrael oferuje kierowane: Accular 40 km, Extra - 120 km, Predator ok 300 km, LORA ponad 400 km. HIMARS to kierowane 80 lub 300 km. Optymalna odległość ostrzału Obwodu to ok 120 km zatem kupując GMLRS szybko wypstrykamy się z najdroższych rakiet po to aby niszczyć stanowiska najtańszych Smierszy i Tornad. Oferta USA niestety ale nie jest dla nas optymalna i nie chodzi tylko o offset ale głowice, zasięg i ilość efektorów na wyrzutni.

Rwd
środa, 5 lipca 2017, 17:35

Realnie możemy liczyć WYŁĄCZNIE na Amerykanów. Zakupy amerykańskiego uzbrojenia to dodatkowa gwarancja bezpieczeństwa, ale też zapewnienie interoperacyjności z Armią Amerykańską. Ci którzy chcieli większy offset - tak już jest świat zbudowany, bezpieczeństwo kosztuje, bo życie ludzkie jest bezcenne. Chcesz offsetu ? Sam opracuj sobie technologie i wydaj na to pieniądze przez kolejne 10 lat. Co powiesz, gdy potencjalny kupiec twojej własnej technologii rakietowej będzie wymagał offsetu, a w nim przekazania technologii w cenie zakupu 8 zestawów i 40 rakiet ? Bądźmy poważni.

ala
czwartek, 6 lipca 2017, 09:42

dokaldnie

malkontent
czwartek, 6 lipca 2017, 00:16

Realnie to możemy liczyć na siebie. Akurat ukochani przez wielu amerykanie to mają długą tradycję wystawiania do wiatru sojuszników. I ciekawostka. Zawsze takich co wiszą u ich klamki a nie tych co prowadzą samodzielną politykę.

Mordimer
środa, 5 lipca 2017, 19:19

Powinniśmy kupować sprzęt przede wszystkim w Izraelu bo to najbliższy Polsce kraj na świecie.

Pablo
środa, 5 lipca 2017, 19:04

Bądźmy powazni- amerykanie nie mają absolutnie żadnych interesów w Europie srodkowo-wschodniej, w przeciwieństwie do np. Niemców, których gospodarka jest nierozerwalnie związana z naszą. Liczyć za to możemy wyłącznie na siebie. A do tego potrzebny jest rozwój i dysponowania technologią. I można ją mozolnie budować od zera ponosząc ogromne koszty, a można jej rozwój oprzeć o pozyskiwanie know-how od zagranicznych partnerów w ramach licencji czy offsetu. Dla Amerykanów jesteśmy mrówką. Dla Izraela jesteśmy rynkiem, a także backdoorem dla izraelskiego uzbrojenia w NATO, co również ma swoją wartość.

Grigorij
środa, 5 lipca 2017, 18:45

Amerykanie swojego czasu tez bardzo mocno wspierali Saddama

????
środa, 5 lipca 2017, 17:50

Izraelczycy oferowali nam dużo lepszy system a my ciągle robimy ŁASKĘ USA.Dla wojska powinno się brać to co najlepsze a my w tej chwili bierzemy byle co aby się przypodobać Ameryce.Tak liczysz na USA??? Ukraina też miała gwarancje nienaruszalności granic między innymi od Ameryki a co teraz tam się dzieje

BUBA
środa, 5 lipca 2017, 23:56

Wystarczy że pan Antoni Macierewicz kupi: F-16 Block-52 Patrioty PAC-3(Nie ma obecnie innych) Black Hawki HIMARS I Rosjanie będą mieli zagwarantowana dominację nad Polską przez klejne 20 lat, bo najnowocześniejsze europejskie technologie nie trafią do Polski: Gripen E/F MBDA Aster-30 lub MEADS Lynx IMI Systems I po zawodach...zostanie jeszcze podpisany po cichu wielomiliardowy kontrakt stulecia na obsługę techniczną amerykańskiego sprzętu i offset na technologię budowy stateczników i korpusu SkyCeptora. Nic więcej i lepiej i bardziej Polacy nie mogą pomóc Rosji. Wystarczy że pogłębią przepaść technologiczną i zmarnują posiadane pieniądze...

Rejtan
sobota, 8 lipca 2017, 23:07

Kupując Gripen musisz mieć zgodę USA na : silniki GE, radar AESA , część elektroniki, osobno kupujesz rakiety Meteor, Iris itp. Bojowo Gripen E jest słabszy od F16-52+ o około 10% ( radar, uzbrojenie, srodki walki WRE) i tańszy w utrzymaniu o tyle samo. dalszy rozwój Gripena zalezy od USA ( silnik, radar ) więc pewnie nigdy nie przeskoczy F16 ( szczególnie w wersji V ) .

Vvv
czwartek, 6 lipca 2017, 20:41

Gripen lepszy niz F-16 block 70? :D sam gripen e jest nadal gorszy niz F-16block 52+ a jak juz mowimy o nowoczesnych myśliwcach to tylko rafel lub najnowsze EF

KrzysiekS
czwartek, 6 lipca 2017, 12:59

Czytałem wiekszośc komentarzy i jak stwierdził mc "System HOMAR ma blokować Okręg Kaliningradzki" Problem jest tylko jeden i naapisał to BalcerP "Optymalna odległość ostrzału Obwodu to ok 120 km zatem kupując GMLRS szybko wypstrykamy się z najdroższych rakiet po to aby niszczyć stanowiska najtańszych Smierszy i Tornad." Dlatego oferta Izraelska była tak interesująca podstawowy efektor Extra - 120 km USA 80 km

Marek L.
środa, 2 sierpnia 2017, 23:00

Efektor IMI EXTRA = 160 km, a NIE 120 km .......

JW
czwartek, 6 lipca 2017, 18:51

GMLRS ma zostać zmodernizowany przy współpracy z PGZ i posiadać zasięg 150 km.

Pepe
środa, 5 lipca 2017, 23:45

Powody tej decyzji są zrozumiałe. Ale marzy mi się kolejny program, powiedzmy Ikra, w którym pozyskamy rakiety Extra i kierowane 122mm od Izraelczyków. No spać nie mogę. Czy w MON ktoś mnie słyszy ? :)

sojer
środa, 5 lipca 2017, 23:24

Potrzebowali coś na wizytę Trumpa. Proponuję podpisać jutro kontrakt na Wisłę, to się Donald ucieszy.

Bolo
środa, 5 lipca 2017, 23:16

Wiele osób na tym forum raczy krytykować nasz sojusz z USA. To ja się ładnie zapytam: co w zamian? Sojusz z Rosją? To już było i wiadomo jak wyglądało. Z Niemcami? Tak, jasne. Już w UE pokazali jak dla nich liczy się dobro "wspólne" i jak pojmują solidarność europejską. To może samodzielnie jak Korea Północna? To ja jednak poproszę amerykańską broń, i stabilizację taką jak ma Japonia i Korea Południowa.

Marek1
czwartek, 6 lipca 2017, 12:26

Bolo - NIE bredź człowieku. NIKT nie kwestionuje sojuszu z USA. Za to większość potępia(i słusznie) FRAJERSTWO z jakim MON podchodzi do zakupów kosmicznie drogiego, starzejącego się szybko sprzętu z USA. W zamian za totalny drenaż polskiego budżetu(WISŁA,HOMAR to łącznie 11-13 mld $) dostajemy kiepski sprzęt, marny offset i BRAK możliwości polonizacji produkcji rakiet. No i nieodzowne poklepanie po ramieniu. Zaiste - interes życia ;((

Extern
czwartek, 6 lipca 2017, 12:15

Japonia i Korea Południowa dostały od USA klauzule najwyższego uprzywilejowania w handlu i mogą upychać w USA swoje towary bez ceł (Chiny również). A niestety my bez barier do USA nie możemy nawet jabłek sprzedawać. Może najlepszy sojusznik mógłby dostać u nich choć takie przywileje gospodarcze jakie dają swoim konkurentom.

balo
czwartek, 6 lipca 2017, 09:32

nic dodac nic ujac

CB
czwartek, 6 lipca 2017, 02:05

Ciągle krzyczymy do Niemców, że mają się nie wtrącać w nasze sprawy, że jesteśmy samodzielni itp. itd. ale jak to my mamy interes, to żądasz od nich dbania o dobro wspólne i europejskiej solidarności. Dziwisz się im, że mają coraz mniejszą ochotę z nami rozmawiać?

Realizacja
czwartek, 6 lipca 2017, 12:43

Jak było głosowanie nad wotum nieufności dla Macierewicza to gość wyskoczył z info o 100-F16. Jak Trump przyjeżdża do Polski to nagle kupujemy Patrioty. Ten człowiek ciągle lawiruje i kręci.

box
czwartek, 6 lipca 2017, 13:52

Kto normalny zgłasza wotum nieufności wobec ministra obrony na,dzień przed kluczowymi rozmowami dotyczącymi obronności kraju. Tak było w 2016 przed szczytem nato i tak było w podawanym przez ciebie przykladzie. Może na to sobie odpowiedz bo jak narazie Macierewicz zrobił więcej dla armii w 1,5 roku niż poprzednicy przez 8 lat

Sailor
środa, 5 lipca 2017, 17:12

Negocjacje jeszcze nie zakończone, a pan minister radośnie wskazuje zwycięzcę. Po w takim razie były negocjacje? Dla pospólstwa? Mam wrażenie, że żyję w jakimś bantustanie.

Biała Strefa
środa, 5 lipca 2017, 17:49

Jak to nie zakończone? Jest napisane wyraźnie: "Jak podaje PGZ, w toku negocjacji Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. za najkorzystniejszą ofertę w zakresie spełnienia wymagań Sił Zbrojnych RP oraz transferu technologii uznała ofertę złożoną przez amerykański koncern obronny Lockheed Martin i 4 lipca 2017 r. formalnie wybrała ten podmiot jako partnera dedykowanego do realizacji programu dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych o kryptonimie „Homar” w zakresie efektora oraz rakiet." Proszę czytać coś więcej niż tylko nagłówki, oszczędzi sobie Pan nerwów.

st. chor
środa, 5 lipca 2017, 23:11

W tvp info Rachoń podał informację o odpisaniu umowy na dostawę zestawów patriot do Polski.

box
środa, 5 lipca 2017, 22:45

Osobiście uważam ze lepsza wydaje się byc wzięcie homarow od Izraela no chyba ze usa przekażę nam jakaś konkretna technologie. Natomiast jeśli mamy brać od usa Wisłe, homary, helikoptery , kruki i w przyszłości f35 to wynegocjujmy jakieś bonusy np ze 400 abramsow czy ze 3 eskadry f16 c/d które potem byśmy i tak zmodernizowali w usa wiec nie byli by stratni

Max Mad
czwartek, 6 lipca 2017, 12:24

W momencie kiedy Macierewicz objął stanowisko sprawa była przesądzona że to Lockheed Martin dostanie ten deal. Taka jest smutna prawda, interes korporacji ważniejszy od dobra kraju.

wqq
środa, 5 lipca 2017, 16:58

Przetarg (na konkretne pieniądze) może wygrać każda firma pod warunkiem że jest ONA amerykańska. Chciał bym poznać argumenty MON przemawiające za wyborem HIMARS i to te techniczne bo czym kierował się minister to chyba wszyscy wiedzą .Wiem wiem interoperacyjność i takie tam z amerykanami. Jak już mamy być tacy sami to może i uposażenie dla żołnierzy takie jak w USA ?.

OregON2
środa, 5 lipca 2017, 16:49

Czyli najpierw czekamy na ICBS i Wisłę ? kiedy pierwsze dostawy za 4 lata ?

MP
środa, 5 lipca 2017, 18:36

co to ma wspólnego, jak będzie już ICBS to się po prostu posiadane Homary do niego podepnie i już, chodzi tylko o to, żeby Homar miał dodatkowe źrodło danych do strzelań, do tego czasu Topaz mu wystarczy

Adam
środa, 5 lipca 2017, 18:23

"Pierwsze dwa do końca roku" jakoś tak to było. LoL

WP
środa, 5 lipca 2017, 16:45

Teraz to już mam 100% pewności,dla naszych ministrów nie liczy się jakość uzbrojenia tylko to żeby zrobić "ŁASKĘ" amerykanom.Izraelski system jest lepszy i więcej byśmy dostali ale co tam,niech wszyscy zapomną że będzie jakikolwiek transfer technologi

b
czwartek, 6 lipca 2017, 03:33

My juz kupilismy pelna licencje na ppk spike od Izraela, i do tej pory wszyscy sie z nas smieja. Po tylu latach myslicie, ze jestesmy sami w stanie zrobic w Polsce choc jednego spika od A do Z? Kazdy podkreslam KAZDY kontrakt licencyjny zwiazany z obronnoscia z Izraela ma taki punkt " wylaczajac elementy, ktorych przeniesienies jest nieuzasadnione z punktu widzenia technologicznego " . LM chcial przekaza tech produkcji Skyseptora do Polski, zgadnijcie kto zawetowal ta oferte.

Cenzor
środa, 5 lipca 2017, 22:24

Amerykanie mają jeden cel: wielomilionowe kontrakty na uzbrojenie. To nasz sojusznik ale nie za darmo. Ich sprzęt jest drogi, nowoczesny i bez offsetu. Tak samo robiła z nami Francja przed 1939r. Widać że politycy nie potrafią wyciągać wniosków z historii. Trump to biznesman który sprzeda naszym wszystko... nawet 20 letnie F-16.

przyjaciel pana dAmato
środa, 5 lipca 2017, 22:11

nie powiem jest zaskoczenie, znowu dostaniemy super offset w postaci lakierni wyrzutni

Akanios
środa, 5 lipca 2017, 16:34

Dużo tego Lockheeda Martina : Black Hawk_i, teraz HOMAR, może F-16, a co z MEADS ? Kierunek amerykański ma sens tylko pod warunkiem, że będzie wspierany przez Trumpa i uda się podpisać korzystne umowy....

Zawisza_Zielony
środa, 5 lipca 2017, 21:53

Dlaczego wiekszość osób na tym forum uwaza ze sojusznikom trzeba płacic kontraktami za obrone. My juz za to zapłaciliśmy krwią naszych chłopców w Iraku i Afganistanie. Teraz czas pomyśleć wreszcie o sobie

Zawisza_Zielony
środa, 5 lipca 2017, 21:51

Zadziwiajaca zbiezność wizyta prezydenta USA i ten komunikat MON, a moze nosze MON to tylko przybudóweczka pentagonu

Max Mad
czwartek, 6 lipca 2017, 12:25

Oj tam taki prezent, "łaska" zrobiona. Homar dany, Patriot podpisany, zaraz Blackhawki się pojawią. A wszystko ze wstążeczką i na kolankach.

Willgraf
środa, 5 lipca 2017, 21:50

dla podniecających się w PRL Armia miała na wyposażeniu R-17 Scud-B – balistyczna rakieta operacyjno-taktyczna, klasy ziemia-ziemia, napędzana paliwem ciekłym, produkcji ZSRR, służąca do przenoszenia głowic z ładunkiem konwencjonalnym lub jądrowym. Przeznaczona do niszczenia zgrupowań wojsk, punktów dowodzenia, ważnych obiektów wojskowych i gospodarczych. ...MASA głowicy około 1 tony i zasięg 300 km ...TO JAKIM TU SKOKU TECHNOLOGICZNYM MOWA ..masa głowicy dwukrotnie mniejsza , a zasięg ten sam, a co więcej koszt rakiety i ilość wyrzutni.....nawet nie dorównujemy 10% potencjałowi militarnemu POLSKI Z lat 60-70, a nawet nie przekraczamy tamtych możliwości zasięgu i masy głowicy !!!

Davien
czwartek, 6 lipca 2017, 10:41

Celnośc Scuda była liczona nie w m ale w km wiec powodzenia w uzywaniu antycznych rakiet . Moze jeszcze kup V-2:))

jurgen
środa, 5 lipca 2017, 16:26

większość osób na tym forum przypuszcza, że oferta izraelska była / jest lepsza od strony przemysłowej i transferu technologii. Ale też większość osób na tym forum zdaje sobie sprawę, że dla obronności jako takiej lepsza jest współpraca z USA (choć pewnie przemysłowo nie tak korzystna jak z Izraelem). Ale na pytanie, kto jakby co przyśle więcej żołnierzy i sprzętu - odpowiedź jest prosta. Izrael od wielkiego dzwonu 100 żołnierzy, USA to samo, ale liczone w tysiącach. Zresztą można sądzić, że ten kontrakt będzie lekko podparty przemieszczeniem do PL już teraz kilkudziesięciu HIMARSów i MLRSów, niby dla amerykanów i z nadwyżek do szkolenia polskich załóg, ale one już tu po prostu zostaną . Natomiast jeśli MON zachowa się jak trzeba, to powinien dalej rozmawiać z Izraelem i kupić stamtąd z offsetem choćby część ich rozwiązań w ramach innego postępowania, choćby na rakiety do Langust czy w jakimkolwiek programie - niech się on nawet nazywa muszelka :)

lalka
czwartek, 6 lipca 2017, 09:47

w samo sedno

T.
czwartek, 6 lipca 2017, 00:07

Mądrze powiedziane

tomuciwitt
środa, 5 lipca 2017, 19:14

Dokładnie. Czy oferta izraelska była lepsza - może. Czy korzyści dla przemysłu w ofercie Izraela były lepsze może. Ale czy himars to zła broń czy tylko trochę gorsza ? Pozyskanie silnego sojusznika zawsze kosztuje. Ważne żeby przekładało się to na polityczne a potem wojskowe decyzje o pomocy. Póki co realizacja zwiększania obecności w naszej części Europy jest na plus. Jeśli obecność Amerykanów i ich wsparcie będzie kosztować trochę gorszym offsetem to myślę że jest to do zaakceptowania. Inna sprawa ż Wisłą bo to będą nieporównywalne większe wydatki i to trzeba rozwiązać mądrze. Niech Antoni mniej kombinuje w tej kwestii i mniej obiecuje to może odzyskany część kasy. A może zrezygnować z offsetu a zaoszczędzone pieniądze zainwestować w to w co chcemy?

MP
środa, 5 lipca 2017, 18:33

oraz w razie czego nie zabraknie amunicji

Karol
środa, 5 lipca 2017, 18:10

Trafione w 100%!!!

Willigen
środa, 5 lipca 2017, 17:38

Nic dodać nic ująć ;)

Orm Bywały
środa, 5 lipca 2017, 16:20

Nie bądzcie złośliwi,,dużo na tym zyskamy,np jelcz dostanie technologię opon dętkowych,oraz stacyjkę i starter rakiet elektroniczny ( bezkluczykowy) ale nie poto żeby go zdalnie wlączać,tylko wył...

Wojciech
środa, 5 lipca 2017, 16:20

"Jednocześnie MON będzie mógł procedurę międzyrządową w celu uzyskania stosownych zgód Stanów Zjednoczonych na udział w programie." Co będzie mógł?

gabon77
środa, 5 lipca 2017, 16:13

uwierzę jak zobaczę, na razie Maciarewicz nie robi nic tylko gada, gada, gada, gada

Adam
środa, 5 lipca 2017, 18:29

Nie no, przecież samoloty dla Vipów kupił. :-)

łuki
środa, 5 lipca 2017, 17:44

Podpisał kontrakty na Rak i Krab, tworzy OT - dobrze wyposażonych 50 tyś żołnierzy, rozwija się współpraca militarna z USA i ich obecność tutaj. Kto zrobił więcej przez 1,5 roku. Aha no i unieważnił Caracale co też jest zasługą.

sorbi
środa, 5 lipca 2017, 21:23

O ile wątpię, aby Amerykanie zaoferowali nam lepszy offset niż Izraelczycy, o tyle byłem pewien, że wybierzemy system L.M. - producenta m.ni F-16, F-35 ,kiedy Amerykanie ogłosili , że pracują nad pociskiem o dozwolonym traktatami zasięgu max. 500km -jesli dobrze pamiętam, to ma być już gotowy za kilka lat. Lockheed Martin jest też włacicielem PZL MIelec i produkuje F-16, czy F-35 ,a więc możliiwe, że MON próbuje też coś ugrać w innej kwestii - na zasadzie "coś za coś".

[sic!]
niedziela, 9 lipca 2017, 18:04

Przy czym w wymaganiach MON-u na Homara było (zapewne) zapisane, że system ma być operacyjnie użytkowany. Stąd moje największe pretensje, po co udawać że IU ślęczy nad parametrami technicznymi ofert, a Min gospodarki nad finansowo-offsetowymi, skoro wszyscy wiedzą, że to jedna wielka lipa. Lepiej żeby Duda na gębę zakupił to podczas rozmowy z Trumpem i może wynegocjował dobrą cenę, zamiast próbować oszukiwać samego siebie.

kryty
środa, 5 lipca 2017, 16:08

HIMARS'y USArmy stacjonują w Europie. Nie wiem czy będą też w Polsce, czy najbliższe w Niemczech. Deal jest prosty... kupujemy 50szt od Amerykanów a w razie W mamy ich wsparcie, czyli drugie tyle.

mlah
środa, 5 lipca 2017, 21:13

zapominacie o tym, że za amerykańskie wojska w Polsce musimy po prostu zapłacić. Za ruskie też płaciliśmy, ale dużo więcej. Ci co tego nie rozumieją są naiwni i opowiadają głupoty.

Były optimista
środa, 5 lipca 2017, 21:13

Izraelska oferta be, a miało być to co najlepsze dla PA a jest jak zwykle ... "apolitycznie" Juz widzę jak LM pali sie do offsetu i przekazania nowoczesnych technologii w tym naprowadzania i kierowania ...

Kozi
środa, 5 lipca 2017, 15:58

Polska racja stanu jest kupować tam gdzie jest najkorzystniej a nie w Usa bo bydz może nam pomoga, pomogą albo nie pomogą, będzie wojna w Europie albo nie, a raczej na pewno nie będzie... Budujmy swoja suwerenenosc oparta na własnym potencjale bo to jedyna gwarancja niepodległości. Jak będziemy śilni sojusznicy sami się znajda a i Putin się dwa razy zastanowi. Jeżeli musimy kupować za granicą to róbmy to z głową. Wystarczy zauważyć że kupując wszystko w USA sami podnosimy koszty, Oni wiedzą że nie muszą się starać bo i tak weźmiemy od nich. Tak wygląda wstawanie z kolan ??

mc
środa, 5 lipca 2017, 15:53

Kupmy rakiety z Izraela !!! Albo lepiej NIE Mały cytat: Portal Wikileaks ujawnił, że Moskwa i Tel Awiw dokonały wymiany kodów źródłowych do ważnego uzbrojenia. Rosja przekazała Izraelowi oprogramowanie do rakiet, które wcześniej sprzedała Iranowi - obecnie "wrogowi numer jeden" żydowskiego państwa. Z kolei Izrael przekazał kody źródłowe do dronów Heron produkowanych przez firmę IAI. Bezzałogowce te wcześniej Izrael sprzedał Gruzji, która jak wiadomo nie jest na "liście przyjaciół" Federacji Rosyjskiej.

Davien
czwartek, 6 lipca 2017, 14:24

Biorac pod uwage że Gruzja nie uzywała Heronów to niby co by Rosji dały te kody? No chyba że planowali cos zrobic z Hinduskimi i brazylijskimi UAW-ami:)) Izrael przekazał Rosji kody do ich wersji licencyjnej Searchera II i tyle . Gruzini uzywali Hermesów 450 takich samych jak uzywał Izrael i USA i oczywiście przekazali rosji kody???? To równie wielka bajka jak Su-24 z chibiny-M:))

malkontent
czwartek, 6 lipca 2017, 00:21

Produkujmy własne rakiety. Mogą być na licencji.

zdziowiony
środa, 5 lipca 2017, 17:34

I mimo to nadal Gruzja z nimi współpracuje.

fff
środa, 5 lipca 2017, 20:48

Realistyczny zakup chociaż himras obecnie nie dorównuje rosyjskim Tornado-S, pomimo to powinni jeszcze opracować Langustę 2 na bazie Lynx i zastąpić tym BM21 a LORY kupić dla kilku samodzielnych dywizjonów coś ala polski Iskander artylerii nigdy za dużo.

anton
środa, 5 lipca 2017, 15:42

dobra decyzja dobry wybor.i co najwazniejsze jest to uzbrojenie ktore da nam mozliwosc samoobrony.bron ta jest niezbedna z tego wzgledu ze na chwile obecna bialorus ,a takze ukraina dysponuja od nas wiekszym potencjalem uzbrojenia w tej dziedzinie.pytanie kiedy to poozyskamy,a obawiam sie ze to bedzie za 5lat.ale mam nadzieje ze kupimy to relatywnie szybko

Obywatel RP
środa, 5 lipca 2017, 15:41

Wedle dostępnych informacji, oferowany przez Izrael pocisk LORA miał dużo większe możliwości niż to co oferował LM. Pytanie więc, czy decydująca była interoperacyjność z Amerykanami, to że to Amerykanie przez najbliższe 30 lat będą płacili za rozwój tej technologii, czy może jak już bywało w przeszłości, zrobiliśmy Amerykanom łaskę.

Zawisza_Zielony
środa, 5 lipca 2017, 20:40

To bardzo zła wiadomość dla naszego kraju i przemysłu. Zostaniemi z zabawkami z USA z wątpliwą możliwościami rozwoju technologii.

JaF
czwartek, 6 lipca 2017, 11:41

Jakim gwarantem rozwoju technologicznego miały by być np. Izrael? Bo tego nie rozumiem. Nikt nam nic za darmo nie da, a już na pewno nie Izrael.

ada
czwartek, 6 lipca 2017, 09:36

no zwazywszy ze juz pracuja nad rakietami 500km do himarsa. faktycznie bez mozliwosci rozwoju....

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama