Macierewicz: Pierwsze śmigłowce dla Sił Zbrojnych RP będą w marcu [Defence24 TV]

9 lutego 2017, 21:00
Fot. A.Hładij/Defence24.pl

"Powiedziano mi, że najpóźniej będzie to marzec tego roku, co oznacza kolejny miesiąc opóźnienia" - poinformował szef MON Antoni Macierewicz odnośnie programu zakupu nowych śmigłowców dla Sił Zbrojnych RP. Jak wyjaśnił minister, główną przyczyną takiego stanu rzeczy są problemy z klauzulami dokumentacji.

Szef MON Antoni Macierewicz uczestniczył w konferencji prasowej dotyczącej zakupu sprzętu dla wojsk Obrony Terytorialnej, która odbyła się w siedzibie PCO S.A. w Warszawie. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy minister ujawnił spodziewaną datę dostarczenia pierwszych nowo pozyskiwanych śmigłowców dla polskiej armii. Mają się one pojawić w marcu br. 

Jak wyjaśnił Antoni Macierewicz "dokumentacja klauzulowana zastrzeżone jest traktowana w Stanach Zjednoczonych jako poufna. To powoduje, że zupełnie inne warunki przetwarzania tych informacji muszą być spełnione" i dodał: "Z każdym dokumentem trzeba wędrować przez Atlantyk. To bardzo opóźniło ten proces".

W dniu 18 stycznia br. Antoni Macierewicz informował, że zakup śmigłowców w ramach pilnej potrzeby operacyjnej ma objąć osiem maszyn dla Wojsk Specjalnych i osiem dla Marynarki Wojennej (łącznie 16). Dwa pierwsze miały być dostarczone na przełomie stycznia i lutego, a pozostałe jeszcze w tym roku. Minister podkreślił, że resort był wtedy na etapie analizy ofert, które napłynęły od trzech przedsiębiorców, czyli PZL Mielec, PZL Świdnik oraz Airbus Helicopters.

Jeszcze w 2016 roku minister Macierewicz deklarował, że pierwsze dwa śmigłowce Black Hawk przeznaczone dla Wojsk Specjalnych mają zostać dostarczone w ubiegłym roku. Biorąc pod uwagę informację o obiegu dokumentów ze Stanami Zjednoczonymi, jest prawdopodobne, że szef MON odnosił się właśnie do maszyn Black Hawk dla sił specjalnych.

Minister Macierewicz mówił również o prezentowanym przez PCO sprzęcie dla WOT. Jak zaznaczył, resort nie zamierza kupować na świecie, tylko w Radomiu, Tarnowie i innych polskich zakładach. "Ale polskie zakłady muszą te produkty dostarczać w odpowiedniej ilości i o odpowiedniej jakości i jeszcze w odpowiednim czasie, za odpowiednią cenę" - podkreślił. 

– Wojska Obrony Terytorialnej nie są tworzone kosztem budżetu na modernizację sił zbrojnych - zapewnił minister obrony. – Żadna złotówka z budżetu na modernizację armii nie została przesunięta na Wojska Obrony Terytorialnej, WOT powstają dzięki powiększeniu budżetu, a nie dzięki przeniesieniu jakiejś części budżet - dodał szef MON.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Ok
piątek, 10 lutego 2017, 00:29

6-8 AW101 ZOP, 8 BLECK HAWK specops, myśle ze tak będzie wolał bym osobiście 3 SAR ,5 ZOP, AW101. 8 spec bleck hawk

kronan
piątek, 10 lutego 2017, 13:02

Jeden AW 101 SAR to cena 3 Caracali tożsamej wersji.Zatem 3 AW 101 SAR to 9 Caracali w wersji SAR.Są lepsze AW 101 ale nie 3 razy lepsze.Podobnie z ceną śmigłowców ZOP.Zatem za 8 AW 101 można mieć 19 Caracali odpowiedniej 9 w wersji SAR i 10(lub więcej bo nie jestem pewien ) wersji ZOP.W tesj samej cenie DLA OBU ŚMIGŁOWCÓW.Jeśli ten biznes się dopełni będzie to mega wtopa wizerunkowa i finansowa tej ekipy.Dla niedowiarków co do kosztów.Norewgia zawarła na AW 101 i cena jednego AW 101 SAR to 3 Caracale wersji SAR.A Norwegowie brali ich więcej więc mogli liczyć na upusty. Co do Bieda Hawków się nie wypowiem ale wychodzie że są lepsze bo można ich mieć więcej niż Caracali wersji dla spec oddziałów a AW 101 niby są lepsze bo wystarczą nam ledwo 3 SAR zamiast 9 Caracali wersji SAR w TEJ SAMEJ CENIE.Gdzie,w jakim punkcie obecne "pomysły" MON wyróżniają choć cieniem logiki?Ktoś mnie oświeci?:-)

Afgan
piątek, 10 lutego 2017, 09:56

AW-101 nie będzie. Są za drogie. Dla specjalsów Black Hawk to jest pewniak. Dla MW obstawiam 8 Caracali (4 ZOP i 4 SAR), z 2 powodów, po pierwsze ten śmigłowiec najbardziej się do tej roli nadaje (duży udźwig, zasięg i czas lotu), po drugie trzeba czymś Airbusa "obłaskawić" żeby nie robili nam za dużej afery o unieważniony kontrakt śmigłowcowy. Także na 99,9 procent będzie to 8 Black Hawk i 8 Caracali.

Powiedzianomi
piątek, 10 lutego 2017, 12:49

Skoro z dokumentami się wędruje przez Atlantyk to nic z tego nie będzie. Chyba, że jest się Bogiem...

Jfk
piątek, 10 lutego 2017, 00:02

I to się nazywa przejrzystość...

Wendrowycz
piątek, 10 lutego 2017, 12:16

Zapominajcie o najważniejszej wypowiedzi macierewicza wojny z Rosją nie jesteśmy w stanie wygrać.ale możemy zrobić wszystko by ta wojna jej się nie opłaca to jest jego główny celi on go w pełni realizuje.

pragmatyk
piątek, 10 lutego 2017, 21:56

Powiedz ile trzeba przepłacić aby natychmiast dostać świeże z produkcji śmigłowce ,przecież one nie rosną na krzakach lub wyprodukowano je z myślą o Macierewiczu .W normalnym kontrakcie i uzgadnianiu serwisu ,czy produkcji w Polsce trwa to z dwa lata.Tak wyglądają umowy handlowe na swiecie. Może być tak ,że za kilkanaście śmigłowców zapłacimy tyle ile w normalnej procedurze byłoby z 5 sztuk więcej.

kronan
piątek, 10 lutego 2017, 16:55

W pełni pan powiada?50000 karabinków Beryl.2000 UKM z Tarnowa i ani jednego granatnika pepanc szczebla drużyny.W chwili obecnej obecnej w piechocie na jeden pluton mamy jedne,słownie JEDEN,ppk Spike.To nie jest nawet 25 % nasycenia bronią pepanc w piechocie.Zakup lekkich granatników uwalony do roku 2022.Przez tego pana dokładnie.Gratuluję dobrego samopoczucia :-(

Boczek
piątek, 10 lutego 2017, 14:19

Jak do tej pory, AM nie rozpoczął żadnego postępowania na cokolwiek, a zerwał 2 i powoli traci dystans w rozwoju programu ORKA. To co non realizuje...? ...a jak dobrze pójdzie to heli skończą się karą z Unii.

gosc
piątek, 10 lutego 2017, 17:29

Skoro warunkiem zakupu heli jest serwis w Łódź, to rzeczywiście może być problem z transferem poufnej dokumentacji technicznej dla WZLu.

Madzia
czwartek, 9 lutego 2017, 23:28

jeśli latają z poufnymi dokumentami za ocean to czy to oznacza że grany jest FMS?

Davien
piątek, 10 lutego 2017, 14:51

A niby jak mają kupić śmigłowce dla sił specjalnych jak nie przez FMS. S-70i do tej roli sie absolutnie nie nadaje, za dużo trzeba by w nim zmieniać.

Qba
piątek, 10 lutego 2017, 09:26

Raczej to oznacza negocjowanie offsetu za śmigłowce z Mielca.

jaksa
piątek, 10 lutego 2017, 11:45

1. Helikoptery miały być w 2015 roku jest 2017 - czyli nie miesiąc a drugi rok opóźnień. 2. Jak pieniądze MON przepuścił na WOT to trudno żeby były na helikoptery...

Marcin
piątek, 10 lutego 2017, 11:16

Taaak... normalnie sukces... i niech ktoś mi jeszcze powie że przetarg na Caracale był zły....

Podhale
czwartek, 9 lutego 2017, 22:52

A jakie to ma znaczenie, czy będą w styczniu, czy w marcu, czy w czerwcu. Ważne, aby dobrze to załatwić, i na tym należy się skupić. Terminami kierują się wyłącznie te osoby, które mszczą się za przerwany zakup Caraluchów... :)

czarny bez
piątek, 10 lutego 2017, 09:12

A kto się zajmuje krytyką offsetu? Przy Caracalu była to technologia prochu do pocisków artyleryjskich, produkcja (montaż?) silników do śmigłowców. A co jest teraz?

Witek
piątek, 10 lutego 2017, 08:36

Rzecz w tym że w Mielcu nie produkuje się UH-60 tylko S-70i. A tylko ten pierwszy typ posiada wersję dla wojsk specjalnych. Słowem w Polsce z produkcji śmigłowców zostanie jakieś 10-15% całości wykonanych przy nich prac i "0" ofsetu... Przypomnę że EC-725 dawał Polsce 50-60% prac przy śmigłowcach że o ingerencji w konstrukcję nie wspomnę,

adi pl
piątek, 10 lutego 2017, 10:55

OCZYWISCIE Śmigłowe SAR-- bardzo potrzebne ale śmigłowce UDZRZENIOWE też są bardzo ważne

Podbipięta
piątek, 10 lutego 2017, 12:17

Kruki są nie potrzebne.Nie stać nas dziś na takie ekstrawagancje.

GI
piątek, 10 lutego 2017, 10:50

Na marginesie, tego przesuwania w czasie zakupu mam pytanie. Czy PZL Mielec ma możliwość samodzielnie zawrzeć umowę na sprzedaż dokończonych egzemplarzy S-70i, czy umowę zawierają tylko władze Lockheed Martin? W jakim innym celu byłyby te wędrówki za ocean. Bo o negocjacjach na temat offsetu jakoś nie wierzę. A na procedurę zakupu UH-60 w ramach FMS nie ma czasu.

Marek1
czwartek, 9 lutego 2017, 22:11

1. Daję 80% prawdopodobieństwa, ze termin marcowy to kolejne kłamstwo lub jak kto woli obietnicą bez pokrycia. W razie realizacji zapowiedzi patrz pkt. 2. 2. Ciekawe ile polski podatnik PRZEPŁACI, za taki idiotyczny tryb zakupów. Pan minister zapewne nie wie, ze każdy sprzedawca marzy o kliencie, który MUSI szybko kupić towar. Mozna jedynie zapytać CO wie pan minister ...

pamietajacy
piątek, 10 lutego 2017, 09:57

Łatwo przewidzieć co powie minister np. w kwietniu na ten temat. " O co chodzi? Przecież Amerykańskie śmigłowce są w Europie i w Polsce." Nawet nie chce się tematu rozwijać, bo political fiction to literatura piękna przy twórczości polityczków.

Stelle
piątek, 10 lutego 2017, 10:12

do polowy lutego ma byc informacją w sprawie f-16, zegar tyka....

box
piątek, 10 lutego 2017, 13:51

A jak nie tyknie do połowy lutego tylko pod koniec to się obrazisz? Bo jeszcze miesiąc temu nikomu się nawet nie śniło ze jakieś nowe samoloty mogą trafić do polskiej armii w najbliższych 10lqtach, a teraz wszyscy oburzeni odliczaja dni bo minął miesiąc od pierwszej informacji ze może coś się będzie działo w tym o obszarze

ktoś_taki
czwartek, 9 lutego 2017, 21:49

Powiedziano mi, a zaznaczam, iż źródło tych informacji jest całkowicie wiarygodne!

Mietek
piątek, 10 lutego 2017, 11:25

Niebywale wiarygodne.

WWW
piątek, 10 lutego 2017, 10:04

Nie da się wyprodukowač heli w 30 dni, żeby były w marcu musiałyby być zamòwione półtorj roku temu, czyba że jakieś niesprzedane cywilne stoją w Mielcu - te do nauki wsiadania.

fan BH
piątek, 10 lutego 2017, 16:20

Indie i Indonezja obraziła się na AW za korupcje, to kilka sztuk jest.

SL
piątek, 10 lutego 2017, 10:02

Zastanawiam się czy zakup np 6-8 szt MH-60R jako "uniwersalnego " śmigłowca morskiego zaspokoi nasze potrzeby na SAR bo inne potrzeby to wiadomo że tak

WWW
piątek, 10 lutego 2017, 11:09

Ani SAR, ani innych, my potrzebujemy średniego heli klasy MI8, MI17, MI14 ( to w zasadzie jedna konstrukcja ), a nie dużo mniejszych BH, w sytuacji awaryjnej Caracal brał 30 pasażerów, BH około połowę tego - ratownictwo morskie, ma większą kabinę i zabiera więcej desantu niż BH, jest wyposażony w torpedy MU-3, w przeciwieństwie do SH.

marek!
piątek, 10 lutego 2017, 10:26

misje SAR wymagaja -moim zdaniem- czegos wiekszego i to duzo wiekszego, poza tym Sikawk jest the best........

Słowianin
piątek, 10 lutego 2017, 09:46

Hurra - toż to aż szesnaście helikopterów! A Rosja ma ile - 1500 czy 2000?

ktos
piątek, 10 lutego 2017, 15:37

To jeszcze porownaj sobie powierzchnie Polski i Rosji oraz długość granic do obrony. Nie sądzisz chyba że Rosja w razie wojny na jednym odcinku frontu postawi 100% swoich sił?

Mi6
piątek, 10 lutego 2017, 09:41

Jeśli "naszym" zakładom tak bardzo zależało na sprzedaży tych śmigłowców to same powinny juz dawno lobbować za załatwieniem zgód a śmigłowce powinny juz czekac w hangarach na podpisy. Jednym z powodów odrzucenia ofert naszych firm w przetargu z Caracalami były terminy dostaw wlasnie i potwierdza sie, ze zakup śmigłowców u nas pewnie wyglądałby tak samo jak teraz. Jeśli takie sa problemy z kilkoma sztukami to ciekawe jak wyglądałaby realizacja zamówienia na kilkadziesiąt. Co do czekania to te śmigłowce sa potrzebne wojsku na wczoraj wiec nie możemy sobie pozwolić na wieczne czekanie jak tu ktos pisał. Poza tym trzeba byc naprawdę "miszczem" świata zeby z powodu sprzedaży kilku maszyn rozwalać zakończony przetarg, narażać sie na afery medialne i dyplomatyczne z Francuzami tylko po to bo zeby związkowcy i robotnicy z Mielca i Swidnika byli zadowoleni ze opchneli pare maszyn. Mentalność handlarza bazarowego.

WojtekMat
piątek, 10 lutego 2017, 09:26

"Powiedziano mi" To są chyba jakieś jaja. Konktrakty/zakupy o takiej wartości powinny mieć dokładnie określone terminy. To nie stragan z pietruszką.

Courre de Moll
piątek, 10 lutego 2017, 13:23

Pomyśl, jak bardzo nieswojo zaczął się czuć pan minister w starciu wyobrażeń z rzecywistością, skoro zamiast zwykłej retoryki i pewności siebie posługuje się takimi sformułowaniami jak "powiedziano mi". To wstęp do zwalania na innych, niesprzyjające okoliczności itd. Będzie tego więcej: Wisła, Homar...

Zbulwersowany pidatnik
piątek, 10 lutego 2017, 15:03

A ja powtórzę enty raz. Zapotrzebowanie Polski na śmigłowce to ok. 270 sztuk śmigłowców wielozadaniowych/specjalistycznych oraz przynajmniej 32 uderzeniowe (a to wersja minimalna ze względu na duże koszty, bo powinniśmy mieć 64-96), ok. 20 ciężkich których w obecnej chwili nie posiadamy w ogóle. Sama armia to więc 330-400 śmigłowców według REALNEGO zapotrzebowania, A NIE TEGO NA ILE NAS STAĆ. Dochodzą jeszcze śmigłowce dla Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, GOPRu, TOPRu. Pomijając fakt że LPR ma zbyt małą ilość śmigłowców ratowniczych, a Policja czy Straż pożarna nie ma w ogóle śmigłowców dyspozycyjnych w ilości jednego na województwo (skandal!) to potrzeba nam poza armią jeszcze przynajmniej 80 maszyn. Łączna suma to 400-500 śmigłowców które na dłuższą metę (prędzej czy później) zakupić będzie musiał nasz kraj. Czy w obliczu zaistniałej sytuacji nie opłacałoby się odkupić zakładów z Mielca lub Świdnika oraz licencji np. na BH w podstawowej wersji jak zrobili to Turcy oraz mniejszej maszyny (np. Puszczyk/Sokół)? Gdyby zainwestować w zakłady i licencję na 2-3 typy maszyn to w dłuższej perspektywie zaoszczędzimy duże pieniądze i zyskamy niezależność produkcyjno-modernizacyjną. Być może zaczniemy coś eksportować.

box
piątek, 10 lutego 2017, 16:30

Dokładnie. Odkupić Świdnik i zaprojektować lub pozyskac licencje na trzy typy śmigłowców: mały w rodzaju sokoła dla służb/na rynek prywatny; średni typu blackhawk jako wielozadaniowy dla wojska i duży do zastąpienia mi-17. Do tego jeśli trzeba kupić licencje na silniki od Ukrainy. Nawet jakby koszt odkupienia swidnika/postawienia nowej fabryki od zera, licencje czy ściągnięcie specjalistów kosztowało nas parę mld to i tak nam się to zwróci z nawiązką tymbardziej ze przy dobrej konstrukcji moglibyśmy wejść na okoliczne rynki... A tak wydamy z 60-80mld minimum i dalej będziemy petentem. Po za tym jeśli byśmy jasno zapowiedzieli ze mamy takie plany może udało by się Świdnik przejąć taniej bo obecność Włochów w Polsce traciła by w tedy sens i mogli by chcieć szukać dobrego rozwiązania na wyjscie. Z teraz tylko kupić te 16 śmigłowców dla służb i MW plus może kruki

tomkun
piątek, 10 lutego 2017, 09:14

Będą dwa. "Dwa" to już są śmigłowce.

pragmatyk
piątek, 10 lutego 2017, 21:59

W Toruniu rozwalono dwie limuzyny.

muzungu
czwartek, 9 lutego 2017, 21:13

Miały być do końca roku. Później bodajże do lutego. Teraz do marca. Czy firma Sikorsky już o tym wie? Bo ostatnio była zapowiedź zakupu Black-Hawków, a przedstawiciele Sikorsky'ego twierdzili, że nikt z nimi nie rozmawiał.

majcin
piątek, 10 lutego 2017, 08:39

Macierewicz chyba myśli, że helikoptery kupuje się na runku jak kartofle. Jeśli mają być dostarczone za miesiąc, to nawet przy zakupie gotowego sprzętu z placu wypadałoby wiedzieć co to będą za helikoptery. Lepiej tez bym się czuł, gdyby za ten zakup odpowiedzialna była konkretna osoba, a nie pan "powiedzianomi"

dropik
piątek, 10 lutego 2017, 08:19

tajne przez poufne sie stosuje wtedy kiedy trzeba coś ukryć. W demokratycznym panstwie, ktore wychodzi z systemu autorytarnego im wiecej jawnosci tym lepiej

pszemeq
piątek, 10 lutego 2017, 14:16

A może warto zapytać jak idą rozmowy w sprawie budowy polsko-ukraińskich śmigłowców ? Albo czy wyjaśniono już kwestię sabotażu jaką była awaria sieci Orange w trakcie szczytu NATO albo celowego wyłączenia nadajników naziemnych telewizji podczas wystąpięnia premier Szydło, albo ...., albo Myślę że minister konfabuluje i w tej sprawie

BieS
wtorek, 14 lutego 2017, 00:57

Najlepsze jest ostatnie zdanie: "– Wojska Obrony Terytorialnej nie są tworzone kosztem budżetu na modernizację sił zbrojnych - zapewnił minister obrony. – Żadna złotówka z budżetu na modernizację armii nie została przesunięta na Wojska Obrony Terytorialnej, WOT powstają dzięki powiększeniu budżetu, a nie dzięki przeniesieniu jakiejś części budżet - dodał szef MON.". Piaskownica jest moja i tyle!

Boczek
piątek, 10 lutego 2017, 14:15

Abstrahując od tego, że ja temu Panu generalnie nie wierzę - i słusznie, a dlaczego, widać tu: "Jak wyjaśnił Antoni Macierewicz "dokumentacja klauzulowana zastrzeżone jest traktowana w Stanach Zjednoczonych jako poufna." - ale... Polska; Ściśle tajne - Tajne - Poufne - Zastrzeżone (do czego AM jest z automatu jako minister dopuszczony). USA, GB; Top Secret - Secret - Confidential - Restricted Co prawda, każdy jest odpowiedzialny sam za zaklasyfikowanie dokumentacji, ale nikt nie jest idiotą i nie klasyfikuje niepotrzebnie za wysoko, ponieważ praca z dokumentacją będzie wyjątkowo trudna. Ponadto continental/poufne nie jest niczym nadzwyczajnym i za zgodą security oficer i przełożonego może być nawet zabierana do domu.* Ale może się zdarzyć, że kros napisał NATO; Top Secret - Secret - Confidential - Restricted. I w Polsce rozpoczyna się generalnie problem, ale szczególnie dla pana AM, ponieważ on takiego dopuszczenia nie otrzymał.# To *+ to # jest bardzo pikantne. Ponadto pytam się, czy było jakiekolwiek postępowanie na te heli?

ociec derektor
piątek, 10 lutego 2017, 01:28

To jest tzw. fakt nieaktualny

Łukasz
piątek, 10 lutego 2017, 01:21

Opóźnienie kilku miesięczne bo z dokumentami trzeba "wędrować" przez Atlantyk? To jak oni je przewożą? XIX wiecznym liniowcem? ;)

endriu
piątek, 10 lutego 2017, 13:02

na 100% obstawiam hawki wycofane z awganu lub iraku a latają za ocean po to by je spłacić w ratach .

Tweets Defence24