Reklama
Reklama
Reklama

Macierewicz: Najbardziej potrzebne śmigłowce uderzeniowe

12 czerwca 2017, 11:56
Macierewicz
fot. Maciej Nędzyński(CO MON)

"Nasz problem jest związany ze śmigłowcami uderzeniowymi. Te śmigłowce są armii najbardziej potrzebne, bo najbardziej potrzebne jest zwiększenie siły ognia, jeżeli mamy doprowadzić do tego, żeby armia polska była zdolna sprostać przeciwnikowi" - poinformował szef MON Antoni Macierewicz. Stwierdził też, że pierwszy z nowo pozyskanych samolotów dla VIP trafi do Polski w czerwcu.

Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz poinformował w TVP Info, że "najbardziej potrzebne" Polsce są obecnie śmigłowce uderzeniowe. Zaznaczył, że maszyny tej klasy są szczególnie istotne w kontekście zdolności do obrony kraju przed potencjalnym przeciwnikiem. Zwrócił uwagę w tym kontekście na zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej.

Nasz problem jest związany ze śmigłowcami uderzeniowymi. Te śmigłowce są armii najbardziej potrzebne, bo najbardziej potrzebne jest zwiększenie siły ognia, jeżeli mamy doprowadzić do tego, żeby armia polska była zdolna sprostać przeciwnikowi, który naprawdę jest groźny, bo Federacja Rosyjska jest naprawdę przeciwnikiem groźnym

szef MON Antoni Macierewicz

Czytaj więcej: Ambitne plany MON. Koncepcja Obronna przełomem ilościowym i jakościowym? [ANALIZA]

Zgodnie z treścią Koncepcji Obronnej RP przewiduje się znaczne zwiększenie liczby śmigłowców uderzeniowych planowanych do pozyskania. Pierwotnie w ramach Planu Modernizacji Technicznej przewidywano zakup do 32 nowych maszyn uderzeniowych Kruk, w miejsce śmigłowców Mi-24, które od lat pozbawione są możliwości użycia przeciwpancernych pocisków kierowanych. Zwiększenie liczby śmigłowców szturmowych ma umożliwić między innymi wzmocnienie potencjału obrony przeciwpancernej. Eksperci są zgodni, że 32 śmigłowce nie są w pełni wystarczające dla adekwatnego wsparcia wojsk operacyjnych, nawet przy obecnej strukturze (trzech dywizji ogólnowojskowych oraz samodzielnych brygad Wojsk Aeromobilnych).

Czytaj więcej: Rezygnacja z Caracali szansą dla Kruka

W postępowaniu na śmigłowce Kruk według dostępnych informacji brano pod uwagę śmigłowce Bell AH-1Z Viper, Boeing AH-64E Apache Guardian, Airbus Helicopters Tiger i TAI T129 ATAK. W grudniu ub. r. MON poinformował: "Jednocześnie w celu realizacji tego programu, mając na uwadze wspólną politykę bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej, prowadzone są rozmowy na szczeblu rządowym ze stroną włoską. Istotne jest też, że potencjalna wspólna platforma śmigłowca uderzeniowego może stanowić przykład dobrej i zbudowanej na wzajemnym zaufaniu współpracy przemysłowej. Wspomniany kierunek działań będzie okazją do sprawnego i efektywnego budowania przestrzeni bezpieczeństwa Unii Europejskiej i NATO.

Czytaj więcej: MON: 16 śmigłowców Kruk i 200 bezzałogowców do 2022 roku

 

To zależy o których śmigłowcach pan mówi. Jeżeli o caracalach, to zobaczymy (...) Z końcem czerwca będziemy wiedzieli, jakie są terminy i które z tych startujących przedsiębiorstw będą miały szanse na zrealizowanie dążeń i potrzeb armii. Ale tutaj jak rozumiem mówimy o tzw. transportowych, czyli wielozadaniowych śmigłowcach

szef MON Antoni Macierewicz

Minister Macierewicz odniósł się też do trwającego postępowania na śmigłowce dla Wojsk Specjalnych i Marynarki Wojennej. Przyznał, że w tej procedurze biorą udział między innymi maszyny H225M Caracal. PZL Mielec wraz z Sikorsky Aircraft Corporation oferuje Wojskom Specjalnym maszyny typu Black Hawk. PZL-Świdnik potwierdził natomiast iż oferta dla obu rodzajów Sił Zbrojnych obejmuje maszyny typu AW101 Merlin (dla Wojsk Specjalnych - w konfiguracji zbliżonej do włoskiej wersji C-SAR HH-101A Caesar.).

Jeszcze w czerwcu przyleci pierwszy z samolotów średnich, potem przylecą duże samoloty i mam nadzieję, że wreszcie zakończy się ten dramatycznie długi okres, kiedy państwo polskie rozkładało bezradnie ręce - jako jedyne państwo europejskie - mówiąc, że najważniejsze osoby w państwie nie mają odpowiednio chronionego i odpowiednio bezpiecznego transportu międzynarodowego. Powtarzam: jesteśmy jedynym państwem, które nie chroni swoich przywódców. Skończyło się dramatem smoleńskim

szef MON Antoni Macierewicz

Szef MON zapowiedział też, że do Polski w czerwcu przybędzie pierwszy z zakupionych samolotów dla VIP. Łącznie, na podstawie umów podpisanych w listopadzie ubiegłego roku oraz w marcu 2017 pozyskanych zostanie pięć samolotów, w tym dwa nowe Gulfstream G550, dwa nowe Boeingi 737 i jeden używany. Wcześniej sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki zapowiadał, że pierwszy Gulfstream przywitany zostanie 21 czerwca.

Jak zaznaczył Antoni Macierewicz, ostatnim rządem, który nie tylko mówił o potrzebie zakupu samolotów dla VIP-ow, ale "nawet przygotował przetarg, był rząd pana Jarosława Kaczyńskiego" i zrobił to minister obrony Aleksander Szczygło, który taki przetarg przygotował. "Został on unieważniony przez jego następcę - ministra (obrony, Bogdana) Klicha. I od tego czasu zapadła cisza, bowiem preferowano wynajmowanie embraerów od LOT-u, czyli krótko mówiąc samolotów, które nie są przystosowane do tego, żeby zagwarantować bezpieczeństwo" - powiedział szef MON.

Czytaj więcej: Umowa ws. samolotów dla VIP podpisana. Pierwszy Boeing 737 w 2017 roku

JP/PAP 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 110
Reklama
ewa
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 15:41

Kupimy 8 a może 16 ale to priorytet zatem nawet 30, kto wie może i 80, pewnie jednak ze 40....ale bez rakiet albo z rakietami ale jakimi? hmmm, trudno powiedzieć.....może jednak nie teraz, albo za dwa lata, może w 2020 zaraz po nowych F16 których kupimy 100 a nawet 150 chociaż może lepiej F35 w liczbie 26? ale na pewno zaraz po nowych czołgach...albo po Krylu...a na pewno już po Orce w liczbie 3 oketów lub 4 no może 6 lub 5 ....ale najpierw to granatniki może nawet i Wisła bo Narew to już nie ale kto wie? negocjacjie trwają jesteśmy twardzi ale najpierw OT i moździerze 60mm tak NAJPIERW OT ale zaraz potem KruK I Orka i Wisła i Narew i Okety i czołgi....ojojojojoj aż się w głowie kręci od tych Caracali....

macko z bogdanca
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 18:02

pięknie napisane @ewa jak długo można majaczyć, robić politykę na wojsku? oby nie za długo.

jan
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 17:25

@ewa: świetne podsumowanie "polityki" Macierewicza (przez małe "p"). Lepiej tego się nie da ująć! :-)

rezoon
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:22

100/100 lepiej tego co myślę wyrazić się nie da ;-)

Tomo
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 15:23

Najbardziej potrzebne jest zwiększenie siły ognia dlatego kupiliśmy samoloty dla VIP-ów. Logika ministra.

acs
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 17:26

Błyszczysz!

erbas
wtorek, 13 czerwca 2017, 18:11

No ile ten Guardian kosztuje? Myślę że zamówienie będzie za max 1 mld $.

nanibos
środa, 14 czerwca 2017, 03:28

Pan MInister Macierewicz doslownie czyta mi w myslach :) Smiglowce uderzeniowe sa nam potrzebne jak kiedys husaria. I musimy ich miec ok 300 moim zdaniem.

Realista33
środa, 14 czerwca 2017, 23:19

pełna zgoda !!! APACHE + TYPE 10 + F35

vvv
środa, 14 czerwca 2017, 03:14

ja wszystkim milosnikom obecnie lobbowanych biedo wersji black hawka s-70i ktory jest pod kazdym wzgledem gorszy od uh-60m (nawet jezeli maja te "same" silniki to i tak s-70i ma zubozona wersje silnikow o znacznie gorszych osiagach) ile kosztowal zakup 150 s-70i (1mld usd) oraz 45 specjalistycznych uh-60m kosztowal 1,5mld usd. Mielec chcial nam wcisnac biedo hawki w cenie drozszej niz uh-60m i drozszej niz caracale. tutaj proszę wklejam ceny na pierwotne 70smigiel: S-70i-18mld. zł Caracal 17mld zł AW-149 15,5 mld.zł

dropik
środa, 14 czerwca 2017, 16:36

cięzko zrozumieć o co chodzi z tymi 150 za 1mld. ale ostatnio Arabia S. zamówiła 44 specjalistyczne uh60 za blisko 4mld $ (netto) i z tego już widać że Caracale (3mld $) były zwyczajnie tanie biorąc pod uwagę samą ilość a z dodatkami to juz wogóle był tani wypas

Kos
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 15:10

Tajny plan AM. 1.Kupujemy 16 x aw101 dla ZOP/Sar oraz specjalsów z Włoch lub Yeovil. 2. Odkupujemy Świdnik od Leonardo wraz z prawami do sokoła. 3.Kupujemy licencję na mangustę z prawami do modernizacji i eksportu oraz np. Know-how do produkcji łopat kompozytowych dla sokołów i mi. 4.Repolonizowany Świdnik produkuje nasze mangusty tanio i w dużych ilościach dla nas oraz sąsiadów i remotoryzuje głuszce/sokoły/anakondy/mi. 5.W przyszłości bawimy się w opracowanie naszego średniego śmigłowca wielozadaniowego najprawdopodobniej we współpracy z Włochami i/lub Ukrainą. 6.W uznaniu zasług dla polskiego przemysłu i obronności kraju AM zostaje dożywotnio marszałkiem polnym.

dropik
wtorek, 13 czerwca 2017, 10:50

nadlatuje głuszec ze spike'ami . he he he !

Anty c-cal przed 500 +
wtorek, 13 czerwca 2017, 15:54

H 225M to lepsze? Z exocet?!? Pierwszy zintegruje za rok Airbus strona zaprasza

Realista33
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:51

czyżby 64 sztuki nowiutkich Apache ?? całkowicie zredukowalibyśmy przewagę ilościową wojsko pancernych potencjalnych przeciwników (1. Niemcy. 2. 3. Ukraina) Trzymam kciuki za Pana ministra !!!

Hejka
wtorek, 13 czerwca 2017, 18:20

Bez wsparcia myśliwców same śmigłowce na polu walki niewiele znaczą. Przewaga w powietrzu czyli im wyżej tym więcej widzisz nie jest do uzyskania śmigłowcami. Ten kto zdobędzie panowanie w powietrzu ten może prowadzić uderzenie wojsk pancernych wspartych ale tylko wspartych śmigłowcami, które są łatwe do strącenia.

Alien
wtorek, 13 czerwca 2017, 10:45

Niemcy są naszym przeciwnikiem? Myślałem że to nasz sojusznik z NATO...

dropik
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:48

trzymaj trzymaj. Tylko to ci pozostało.

gandia
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:19

bez OPL ? Really?

Eryk
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:43

I pozostał jeden poważny gracz AH 64 Guardian E . Turcja do czasu "rewolty" też miała duże szanse , ale jest niestabilna politycznie i jako partner niepewna ( umizgi do Rosji).

omg
wtorek, 13 czerwca 2017, 17:32

uffff całe szczęście, że samolot dla vipow będzie już w czerwcu.

Lewandos
wtorek, 13 czerwca 2017, 18:53

Pamiętaj, że w razie W to te samoloty mają zagwarantować ciągłość polityczną Państwa... Innymi słowy mają dać możliwość kierowania Państwem, bez narażenia się na intetnowanie w Rumunii :)

ppp
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:34

Czy ktoś się orientuje jaka w końcu w rachubę wchodzi liczba śmigłowców uderzeniowych?

Ponda Baba
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 18:44

Tak: 0

ks
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:29

16 śmigłowców z programu "KRUK" do 2022? "prawdziwy rozmach i wzmocnienie siły uderzeniowej" ,

Lord
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:29

Bardzo mnie uciszyła informacja o tym, że zostaną zakupione samoloty VIP, mam nadzieje że tymi samolotami nie będą przewożone jednocześnie kilka ważnych osób, jak miało to miejsce w przyszłości. Dobrą informacja jest też to, że zostanie realizowany program KRUK 32+ pozostaje pytanie kiedy to nastąpi, mam nadziej że nie długo i jeszcze za kadencji tego sejmu. Najbardziej ucieszyła mnie wiadomość o realizacji pozyskiwania śmigłowców dla MW i WS - szkoda, że to trwa już tak długo i nie wiadomo kiedy to postepowanie się zakończy. Mam nadzieje, że te śmigłowce będą jeszcze w tym roku lub następnym, bo po nowych wyborach jak przyjdzie nowa ekipa znowu może być unieważniony przetarg na te śmigłowce. Dobre jest też to, że nasze kierownictwo dostrzega siłę i potencjał FR i zrobi wszystko, żeby wzmacniać wojsko, a nie ją osłabiać. W tym kontekście przeprowadzanie przetargów powinno być sprawne i nie może być przeciągane, bo mamy silnego oponenta, który wykorzysta każdą naszą słabość.

my - oni
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 20:24

Czy min. M ..........z mówi o ilości 200- 300 śmiglaków z kałasznikowem czy konkretnymi polskimi rakietami typu ... no nie wiadomo czyje - za ile - i w jakiej ilości są nam potrzebne . Ile lat chcemy wojować z Rosją - rok a może 5 lat a może jeszcze dłużej ??? Ile wystawimy wojska przeciw naszemu wrogowi ( WARSZAWA , tak twierdzi ? a konkretnie jacyś doradcy z usa ) _ tego nie wiemy ale dla spokoju mamy około 12 milionów chłopa a co tam stawiam na postawienie pod broń około 3 miliony zdrowych mężczyzn - przy okazji jest równo uprawnienie to i kobitki też można wystawić jako wojsko uzupełniające . Młode zdrowe do walki około 2 miliony a cóż - co będziemy się szczypać , jak iść to iść na całoś - jak z teleturnieju wszak to tylko forum a my dewagujemy co by było i kogo za morde chwycić ? Amerykanie a i owszem skoro chcą być bliżej Rosjan umożliwić im tereny przyległe do rosyjskiego ( Kaliningrad ) zasiedlić a ludność od pokoleń wysiedlić - już nie jedno świat widział jak się wysiedla obywateli ? A ci niech się za łby trzymają - a każdemu Polakowi co chce wojować z Rosjanami u boku amerykanów umożliwić tę walkę > Ustalić zasady jaka broń będą używać ( bez atomówki ) i o której te starcie się rozpocznie ? Proste jak na mój rozum - chyba ze ktoś ma inne zdanie - zapraszam do kulturalnej dyskusji .

Alien
wtorek, 13 czerwca 2017, 10:26

No nie wiem, żyjemy w kraju, w którym czynne zawodowo jest 16 mln ludzi. Na 38 mln ogólnej populacji. Sądzę że w przypadku wojny będzie obowiązywała podobna mentalność: garstka będzie walczyć a pozostali czekać będą na efekty tej walki...

wunderwaffe
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:27

Polsce najbardziej potrzebna jest broń, która spowolni impet pierwszego uderzenia i umożliwi zachowanie niepodległości do czasu aż państwa NATO zdecydują się przyjść nam z pomocą, zorganizują siły i przetransportują je do Polski. Samoloty i śmigłowce nie są nam tak bardzo potrzebne, ponieważ lotnictwo będzie pierwszą pomocą jaka otrzymamy od sojuszników. Ważniejsza jest dobra infrastruktura, aby przyjąć wojska sprzymierzone i broń antyrakietowa, zdolna obronić ludność, infrastrukturę i zgrupowania wojsk NATO. Nieustannie będę też powtarzał, że bezpieczeństwo zapewni nam tylko "pozyskanie" broni jądrowej, skutecznych środków jej "dystrybucji" oraz restrykcyjna, ale jednoznaczna doktryna użycia tej broni. Bez 50-100 głowic jądrowych zawsze będziemy żyli w strachu, że powtórzy się koszmar IIWŚ, która przegraliśmy trzykrotnie.)

911
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 18:33

Broń jądrowa lekarstwem na strach . Dobre sobie . Bez komentarza !

KrzysiekS
sobota, 17 czerwca 2017, 13:15

Nawet mogę to zrozumieć że jest jakaś cena pokoju (i musimy coś powtarzam coś ale nie wszystko kupić z z USA) ale róbmy to z głową nie skaczmy po programach "od sasa do lasa" tylko przemyślmy co najlepiej kupić i od kogo (najlepiej dla nas nie dla sprzedającego).

Okkkkk
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:17

Najbardziej jest wszystko potrzebne

Olaf
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:11

Zgadzam się w 100% zakup minimum to 60 śmigieł uderzeniowych.

Dropik
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:09

Cóż. Coś trzeba wymyślić po tym jak okazało się , że te 12-16 miało kosztować jakieś 7 mld zl

Marcel
wtorek, 13 czerwca 2017, 08:41

Czy przypadkiem już 15 lat temu na manewrach w Polsce Amerykanie nie doszli do wniosku, że przy takim nasyceniu obroną przeciwlotniczą jaką mają rosyjskie brygady zmechanizowane użycie śmigłowców uderzeniowych to samobójstwo? Bardziej przydałyby się jednak transportowe.

MadMax
środa, 14 czerwca 2017, 02:13

Zależy na jakiej wysokości się działa... (NOE) ;) I jaki ma się zasięg rakiet. Dlatego potrzebne są też i NLOSy na Kruku do zwalczania OPL z ok 20+ km, co przekroczy zasięg Tunguski czy Pancyra.

Polanski
wtorek, 13 czerwca 2017, 22:12

Włączenie choćby jednego radaru opl brygady zmechanizowanej to będzie samobójstwo. Nad polem bitwy cały czas będą przebywały samoloty NATO gotowe zlikwidować taką obronę. To priorytet. A chyba co do przewagi NATO w powietrzu nikt nie ma wątpliwości.

Qba
wtorek, 13 czerwca 2017, 11:28

Transportowe Mi-17 są względnie nowe i dobre

Zbulwersowany podatnik
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 14:02

Wspominałem o tym parę razy i wspomnę ponownie: Przy zakupie nowego typu śmigłowców popełniamy ten sam błąd który popełniliśmy przy zakupie F-16 czyli kupujemy liczbę śmigłowców która jest niezbędna ale nie będzie miała jakiegokolwiek znaczenia na polu bitwy. Zamiast przynajmniej 64 maszyn (czy nawet jak można było czytać nieraz opinie o prawie 100 maszynach) łapiemy 30 parę po to "byle były", bo przecież "jakoś to będzie". Nam zakup mniejszej ilości F-16 (minimalna ilość szacowana była na 144) już odbija się głęboką czkawką. Nie wiadomo czy modernizować obecne maszyny, czy zakupić używane i zmodernizować wszystkie do jednej wersji czy brnąć w nowa konstrukcję typu F-35. Teraz naszym zmartwieniem byłoby wygospodarowanie kasy na nowe F-35 w celu zastąpienia migów i powolne ale skrupulatne modernizowanie F-16. Analogiczna sytuacja występuje przy Leopardach. Wiem wiem kasa ... Ale teraz zabulimy jeszcze więcej i to samo będzie kiedyś ze szturmowymi śmigłowcami, wspomnicie moje słowa! Zapraszam do dyskusji.

patriota
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:30

Czy cały czas się łudzisz, że cokolwiek co powie A.M. jest prawdą? Jak była wola kupna sobie wygodnych samolotów klasy VIP to załatwili to w 3 miesiące i cena nie miała znaczenia. Wszystkie klepnięte przetargi rozpoczęły się za poprzedniej ekipy rządzącej. Czy jest jakikolwiek program zapoczątkowany przez obecny rząd? Tylko mydlenie oczu, ukręcony łeb programów okrętów ochrony wybrzeża, systemu zarządzania walką BMS, śmigłowców wielozadaniowych i kilku innych, mgliste mydlenie oczu przedziwnymi obietnicami bez pokrycia. Raz śmigłowce dla wojsk specjalnych do końca roku, za chwilę przetarg, którego tak naprawdę nie ma na 16 sztuk, za chwilę się okazuje, że jednak na 12, a teraz, że temat nieaktualny bo te śmigłowce to nie priorytet. Zamiast tego pomysł na używane f-16, po chwili już nieaktualny, teraz wyskoczyły z kapelusza niszczyciele czołgów oraz śmigłowce szturmowe, za miesiąc już o tym zapomnimy bo będzie coś nowego. A w tle cały czas największa szopka czyli program OPL Wisła, gdzie od roku dyskutują czy kupić od Amerykanów coś co sami Amerykanie nie wiedzą kiedy będą produkować. Naprawdę nikt tego nie widzi w jak absurdalnej i co najistotniejsze niebezpiecznej sytuacji dla bezpieczeństwa narodowego się znaleźliśmy?

darek
wtorek, 13 czerwca 2017, 08:00

odkrył Amerykę potrafi tylko gadać z tego i tak nic dobrego nie wynika

Kam
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:58

Tak z 60 szt AH-1Z Viper na przeproszenie za caracale i można powiedzieć ,że zamawiane jest więcej niż poprzednia ekipa i że szturmowe a nie do wszystkiego i pieniądze się wyda i budżet jeszcze zwiększy a nie zwróci. Antek do roboty zamawiać, bo czasu nie ma!!! .

Matt
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:51

Śmigłowce są OK jeżeli ma się przewagę w powietrzu, inaczej staną się łatwym celem!

JASIO co wie
wtorek, 13 czerwca 2017, 16:11

Przyszłość to drony uderzeniowe i wsparcia wojsk ..przyszłość to systemy kierowania i dowodzenia w wersjach mobilnych..... i te składowe winny być realizowane a śmigłowce samoloty ..powinny być tylko niejako systemami transportowymi które będą w/w systemy dowozić do obszaru działań operacyjnych ale na tyle bezpeicznie by nie być w zasięgu działań środków niszczenia npla..

Anty C-cal przed 500+
wtorek, 13 czerwca 2017, 20:52

..."Prelegenci wyrazili swoje wątpliwości co do zasadności warunków przetargu w związku ze zmieniającą się liczbą zamawianych śmigłowców z 16 na 70, a później na 50 sztuk"...Jasiu wiesz kto tak twierdzi?? DEfence24 zaprasza

dred
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:51

Jeśli tak bardzo są potrzebne śmigłowce uderzeniowe to czemu zamiast nich kupuje limuzyny czy samoloty dla vip ?

Geru
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:10

Jak to dlaczego?? Ano dlatego, że Embraer nie gwarantuje bezpieczeństwa jak wspomniał Macierewicz...wszyscy zwykli śmiertelnicy mogą nim latać, ale no przecież nie nasze "VIP-y " Dla mnie ten cały polityczny spektakl, to wielka żenada, a najbardziej cierpi na tym nasza armia.

Strateg
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:47

Polsce najbardziej potrzebna jest obrona przeciwlotnicza, a smiglowce uderzeniowe to fenaberie, albo sabotaz.

BBB
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 20:38

OPL + WRE, środki rozpoznania (nie tylko obrazowego). Jednym słowem potrzeba nam tego, co pozwoli wykorzystać potencjał jaki mamy/uzyskujemy dzięki modernizacji artylerii.

1
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:22

strategu wielki to odpowiedz mi na pytanie po co miec ogromną obrone przeciwlotniczą jak wojska obce wejda jak w masło nawet nie musza uzywac samolotow wystarczy 5 dywizji pancernych i nie ma czego bronić po prawej stronie wisły musi być odpowiedni balans

jo81
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:41

potrzebny to jest linx!

Gustlik
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:38

"...Te śmigłowce są armii najbardziej potrzebne"... i dlatego kupujemy sobie taksówki VIP

it
sobota, 17 czerwca 2017, 11:45

Nie mamy PPKów dla posiadanych śmigłowców- maszyn z zapasem resursu i sporym potencjałem modernizacyjnym, a w związku z tym musimy pilnie kupić nowe śmigłowce. Logika Antoniego.

say69mat
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:33

@def24.pl: "Jednocześnie w celu realizacji tego programu, mając na uwadze wspólną politykę bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej, prowadzone są rozmowy na szczeblu rządowym ze stroną włoską. Istotne jest też, że potencjalna wspólna platforma śmigłowca uderzeniowego może stanowić przykład dobrej i zbudowanej na wzajemnym zaufaniu współpracy przemysłowej. Wspomniany kierunek działań będzie okazją do sprawnego i efektywnego budowania przestrzeni bezpieczeństwa Unii Europejskiej i NATO." say69mat: Chciałbym zwrócić uwagę, że Wielka Brytania po doświadczeniach z montażem śmigłowców szturmowych AH64D w filii AW, w Yeovill. Zdecydowała się na zakup nowych AH64E i modernizację posiadanych AH64D do standardu Guardian, bezpośrednio u producenta, czyli w zakładach Boeinga. Tak więc, biorąc pod uwagę potencjał techniczny zakładów w Yeowille. Zalecałbym szczególną ostrożność z polonizacją procesu montażu zakupionych maszyn. Bo może nam się udać wyprodukować śmigłowce w standardzie ... PZL 'Furmanka'.

Podbipięta
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 21:05

Nikt tu nie mówi o polonizacji.Wchodzimy ponoć w 48 szt. Apaczi więc o czem Pan bajasz?

Hajnel
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:31

Z tego co mówił Macierewicz wcześniej, armia polska może mieć tylko jednego przeciwnika więc... Niech sobie pan Macierewicz włączy linka z ćwiczeń zestawu Tor-M2 (a tam widać jak ten zestaw niszczy pociski rakietowe, więc helikopter to pewnie dla tego zestawu jest łatwy do zestrzelenia niczym balon) i jeżeli szef MON ma trochę wyobraźni, niech wydedukuje jak długo w powietrzu utrzymają się te śmigłowce (nie ważne jakiej produkcji) w powietrzu. Oczywiście to nie znaczy że śmigłowców w ogóle się nie powinno posiadać, ale no skoro jedynym wrogiem jest Rosja, innych nie ma i nie będzie, no to lepiej by było od razu inwestować w rakiety balistyczne a i też nie byle jakie, nie tam śmigłowce...

Junger
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 17:20

Horyzont radiolokacyjny, ukształtowanie terenu, przeszkody terenowe w postaci lasów i zabudowań oraz niski profil lotu śmigłowca znacznie osłabia skuteczność obrony przeciwlotniczej. Na zachodzie włożono wiele energii by skutecznie razić formacje pancerne nacierające pod osłoną Os, Torów, Tungusek czy Pancirów. Spike-er umożliwia atak zza przeszkody terenowej; Nlos spoza zasięgu efektorów (wersja MKV - 30 km zasięgu); Hellfire Longbow kierowany radarem Longbow wystającym ponad przeszkodę, podczas gdy reszta śmigłowca jest schowana; Brimstone II wyposażone w radar milimetrowy ma zasięg 25 km. Ponadto śmigłowce szturmowe wyposażone są w czujniki informujące o opromieniowaniu wiązką radaru.

44fh
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:31

Śmigłowce PZL W-3PL Głuszec to stara i przestarzała konstrukcja , nic nie warta . Aby Mon tego nie kupił dla Wojska Polskiego to wtedy byłby wstyd i pośmiewisko .

MadMax
środa, 14 czerwca 2017, 02:23

Naprawdę? No chyba z 25 lat młodsza od UH-1, który obecnie występuje w wersji UH-1Y w Piechocie Morskiej USA. Jako wielozadaniowy jest ok. Ale jako wielozadaniowy ma także ograniczenia, jak to w tej klasie bywa.

Kruk
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:27

no dobra, ale czy taki śmigłowiec da radę z rosyjskimi kolumnami pancernymi osłanianymi przez silną obronę plot?

Sebulba
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 18:49

Nie da rady.

Wojtek
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:22

Jestem za Bell AH-1Z Viper docelowo 5 województw po 20 śmigłowców.To najlepszy śmigłowiec uderzeniowy poza Apachem za jednocześnie w miarę rozsądną cenę. łatwa obsługa i tanie części w porównaniu z innymi. I tu mógłby pomóc prezydent Trump. Resztę śmigłowców do innych celów możemy kupić używane.

Podbipięta
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:15

Zawsze byłem przeciwny zakupom drogich śmigłowców uderzeniowych w ilości 20-30 szt. bo to tylko fanaberie.Kupowanie kroplókowych ilości sprzętu tylko dlatego by wymienić stary czyli po to by je mieć mija się z celem.Nie mozemy mieć wszystkiego.Jeśli jednak maja to byc KONKRETNE ilości to wtedy taki zakup ma sens.Musimy miec kierunki priorytetowe pod kątem zagrozenia ze wschodu i w nie inwestować

Polak
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:13

Reasumując do wyboru mamy: Bell AH-1Z Viper lub Boeing AH-64E Apache Guardian. Apache jest bardzo drogi więc skończy się na viperze .....pomijając wszystkie polityczne kwestie myślę że to dobry wybór

Jassm-158
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:06

Panie Macierewicz jeżeli Pan kupi te śmigłowce a umowa będzie podpisana w tym roku oraz samoloty4+ lub piątej generacji będę na Pana głosował i PiS!! Dla mnie dobro Polski i Wojska ważniejsze niż przynależność polityczna.

Komentator
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 23:44

A jak nie ? Przeciez juz helikoptery mialy byc w grudniu .

Szymon
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:08

Ciekawe, co jutro będzie najpilniejsze?

X
wtorek, 13 czerwca 2017, 02:33

to co jest dla WOT

Wojciech
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:07

Dokładnie trzeba priorytetowo zakupić Apache albo Vipery innej opcji nie ma !

Kamomi
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:04

Czyli chcą z Włochami budować następcę Mangusty tak jak z Niemco-Francuzami nowy czołg. Pomysł sam w sobie może i niegłupi,ale pod warunkiem,że ma się już jakiś sprzęt który będzie tym nowym za X lat zastępowany.

Husar
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:04

Ciekawe czy zakup nowych Kruków oznacza że Mi24 idą w odstawkę, czy może będą zmodernizowane i dozbrojone?

Sebulba
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 18:47

Nie idą w odstawkę ale też nie będą zmodernizowane ani dozbrojone.

Rafał Jakło
wtorek, 13 czerwca 2017, 15:08

Skoro takie są potrzeby wojska, to warto na to postawić. Dodatkowo można jeszcze pomyśleć nad doposażeniem ratownictwa morskiego.

Jasio
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 13:02

I pierdzielenie bez końca,baju baju a efektów żadnych,ten minister tylko mówi co wojsku potrzeba a zakupów zero.Jego oczkiem głowie jest WOT a o modernizacji regularnej armii już chyba zapomniał.Jak samoloty do wożenia własnego tyłka kupił błyskawicznie że w tym miesiącu będzie pierwszy a uzbrojenie dla wojska kiedyś tam będzie......

Morgul
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 12:47

szkoda ... już zamówione Caracale odeszły w niepamięć a na lotniskach nadal przeszło 50 - Mi2 do Kruka nawet nie wiadomo kiedy podejdziemy ale samoloty VIP bez przetargu już zamówione ... korozja po całości .....

GI
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 12:18

Jest przekaz medialny ale mało treści. Jak zwykle brak konkretów. Kiedy przetarg ws. Kruka zostanie ogłoszony?. Ile śmigłowców uderzeniowych MON zamierza kupić?.

analityk
środa, 14 czerwca 2017, 14:50

Najważniejszy jest szum medialny. Dzisiaj pomówimy o śmigłowcach szturmowych, za miesiąc o dronach, a za 2 miesiące o czołgach. I coś się dzieje, coś się w mediach mieli. A faktycznie ? Pojedyńcze zakupy, masowa dekapitalizacja posiadanego sprzętu, kasacje i coraz słabsze wojsko. W MON wiedzą co robią - przecież każdy lepiej zorientowany idiota wie że faktycznie nie ma zagrożenia ze strony Rosji. Do czasu ...... zmiany tamtejszej władzy

zby79
piątek, 16 czerwca 2017, 13:22

Na jakiej podstawie mówisz o pojedynczych zakupach? Przecie zakupiono 96 Krabów, 120 Raków, 1000 Spików, 200 gromów, 400 Piorunów. Ja rozumiem, że każdy by chciał, żeby kupili 1000 Krabów, 1000 Leopardów i 300 F-35 ale mamy takie a nie inne ograniczenia budżetowe.

dropik
środa, 14 czerwca 2017, 16:49

bardzo trafne spostrzeżenia, a do tego budowanie bazy wyborców na bazie WOT i pracowników zbrojeniówki.

Marek
wtorek, 13 czerwca 2017, 22:41

Brac śmigłowce Bell AH-1Z Viper, do tego smiglowce PZL W-3PL Głuszec uzbrojony w pociski Spike-ER o zasięgu 8 km i rakietami Spike NLOS o zasiegu 25 km. Taniej i wydajniej!! Zadnych caracali czy innego francuskiego badziewia.

vvv
środa, 14 czerwca 2017, 03:05

viper to stary trup o braku mozliwosci dalszej modernizacji. w-3pl gluszec ledwo co sam sie wzosi a nie mowiac juz o jakis ppk :D to jest gruntownie przebudowany mi-2, a komupter pozwala na obsluge tylko jednego typu uzbrojenia na raz oraz w-3 nie jest i nigdy nie byl zintegrowany z zadnym ppk a danie mu spike papierowemu i ledwo co latajacemu smiglu to by byla juz totalna glupota. Polska nie jest wlascicielem w-3 ale sa nim wlosi.

Zbigniew
wtorek, 13 czerwca 2017, 14:12

Na czym jak na czym ale komentatorzy na "polityce" się nie znają. "Politykę" robi się w reżimie budżetowym i wyborczym. W uproszczeniu: małe rzeczy i ew. kilka dużych jak trzeba zamknąć budżet roczny. Duże rzeczy w kampanii wyborczej i tuż przed wyborami. Dokładnie tak to działa. Poprzednia ekipa przeszarżowała o tyle że prócz gadki szmatki żadnych dużych rzeczy nie było, bo nawet "otwarcie" gazoportu niestety otwarciem nie było. Z dużym prawdopodobieństwem można wskazać co pod koniec roku budżetowego się pojawi w SZ RP, co przed wyborami "samorządowymi" (bo mimo że samorząd nic do tego nie ma to jednak szyld partyjny robi swoje) a co przed kolejnymi wyborami. W tym samym reżimie "politycznym" zostawia się jakąś dużą rzecz jako obietnicę wyborczą którą jako spełnienie obietnicy uruchamia się po wyborach. Tak wygląda "polityka" w świecie "partyjnym". Stąd jeśli komuś zależy na obronności i SZ RP to powinien na rok przed wyborami podnosić kwestie i nie odpuszczać do wyborów. Pamięć "polityczna" ludzi jest krótka co widać na przykładzie np. śmigłowców. Temat praktycznie umarł i jest ekscytacja kolejnymi popisami wodolejstwa. Obecna ekipa póki co świetnie to rozplanowała chociaż gdyby nie polityka szło by szybciej. Nic tylko wybory zrobić co roku, tyle że trzeba by zakazać uwalania programów już toczących się.

stary
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 18:18

Tak Najpilniejszy jest Lynx

Obywatel RP
wtorek, 13 czerwca 2017, 00:13

Czyżby rząd planował rozegrać temat po mistrzowsku? Kupi włoskie śmigłowce i każe je zbudować w Świdniku, a dodatkowo w rozliczeniu weźmie technologię Azotku Galu. Na 2-3 lata wstrzyma program Wisły, który i tak będzie opóźniony 2-3 lata i postawi na wcześniejsze zbudowanie Narwi w oparciu o GaN. W wyniku zmiany priorytetów za 2-3 lata, gdy rząd wróci do rozmów o Wiśle z Amerykanami, nasz przemysł będzie wstanie szerzej partycypować w jego produkcji i co równie ważne, będziemy realnie wstanie walczyć o ciekawszy offset. W końcu rozwiązania prostsze będziemy mieli już zaimplementowane.

Alien
wtorek, 13 czerwca 2017, 09:42

Spokojnie, śmigłowce wielozadaniowe już "kupił", jak wiadomo, teraz będzie "kupował" uderzeniowe. Tylko jedna rzecz mnie intryguje, na co poszło 13,5 mld zł przeznaczone na Caracale? Bo Macierewicz chwali się że zrealizował budżet MON w 100 % a niczego nie kupił...

KrzysiekS
wtorek, 13 czerwca 2017, 09:00

KrzysiekS->Obywatel RP Nie widzę tu żadnego "Mistrzostwa" Po prostu trzeba kupić od Leonardo technologię przemysłową GaN bo o to nam chodzi (jeżeli nie dogadamy się z Raytheon Company), odkupić udziały w Świdniku (chociaż mam tu wątpliwości na ile to jest opłacalne). WISŁA i NAREW powinny być połączone i w oparci o wspólne opracowanie CC2 powinien powstać Taktyczny System Obrony Powietrznej. Takie skakanie po programach świadczy albo o braku decyzji albo o niemożliwości uzgodnienia szczegółów konkretnych umów.

dk.
wtorek, 13 czerwca 2017, 01:48

By nabyć technologię Azotku Galu nie potrzeba wydawać miliardów na śmigłowce, następnie także bardzo drogie w utrzymaniu, a łatwe dla tego konkretnego przeciwnika do zniszczenia. Wreszcie - śmigłowce to tylko nośnik, do nich potrzeba jeszcze tak czy owak pocisków pozahoryzontalnych. Czyli kupimy najłatwiejszy do wykrycia/zniszczenia nośnik i odrobinę pocisków doń, zamiast tysięcy pocisków ? Poza tym najpierw skuteczna, silna obrona p/lot, potem smigłowce i inne tego typu zabawki. Nie odwrotnie, gdyż będzie to zupełnie bez sensu. Zresztą, załóż się, ze potem na te tysiące pocisków ani na porządną obronę p/lot nie będzie już forsy. Et ! Szkoda dłużej słów...

dk.
wtorek, 13 czerwca 2017, 00:12

Zupełnie jakby chodziło o to, by wydać jak najwięcej forsy na baaaardzo drogi sprzęt, ale taki, który w polskich realiach obronnych strącony może zostać równie szybko i dokładnie, jak te na Ukrainie. Czy jest to oczywisty sabotaż obronności ? czy tylko moja niekompetencja ?

Ryszard K.
wtorek, 13 czerwca 2017, 21:37

Miejmy nadzieje, że analizy zakupu maszyn odbywa się na podstawie potrzeb wojska, a nie jak poprzednio zakupu hurtowego.

dropik
środa, 14 czerwca 2017, 16:44

teraz wg tego co tam się ministrowi umyśli czyli w zależności od tego którą nogą wstanie :P Od początku roku mielismy sie festiwal obietnic: najpierw smigłowców (3 terminy), 100 nowych f16 , nowych czołgów, podpisania homara, i wyboru okrętów podwodnych (Konwacki zapewniał miesiąc temu że decyzja zapadnie w ciągu tygodni) Zrealizowali tylko jeden : kupili sobie aeroplany. Rzeczywiście to najwazniejsza potrzeba WP. - zakup który powinien iść z osobnych funduszy a nie z budzetu mon

tomma
wtorek, 13 czerwca 2017, 13:24

Ekipa Macierewicza zorientowała się że kilkanaście śmigłowców ZOP, CSAR będzie kosztować połowę ceny kontraktu na Caracale a wielkiej kompensacji offsetowej nie będzie to teraz kombinują z kolejną wrzutką medialną do dyskusji dla gawiedzi.

Mar_Wegi
wtorek, 13 czerwca 2017, 13:12

Wychodzi na to, że w końcu przejrzano nasze możliwości i wytypowano braki, które najszybciej trzeba uzupełnić. Nie zauważyłem, by poprzednia ekipa dokonywała podobnych kalkulacji.

Lord
wtorek, 13 czerwca 2017, 12:28

Mam wrażenie, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ba nawet bardzo dobrym kierunku. Wizja śmigłowców szturmowych szarżujących na zmechanizowane rosyjskie dywizje pancerne w ilości 32+ sztuk będzie piękne i malownicze i pokaże nasze bohaterstwo w obliczy przeważających sił. Dodatkowo OT atakujące w miastach i w zasadzkach rosyjskich żołnierzy, walcząc ze specnazem - piękne. No i jeszcze nasza szarża Leo pod Warszawą wsparta podrasowanymi T-72 i PT-91, to wszystko będzie piękne i trzymać będzie dech w piersiach. Poza tym mam dwójkę dorastających dzieci i co im mam powiedzieć na defiladach i pokazach naszego Wojska, że to jest wszystko w porządku i że damy radę. Ojciec nie powinien kłamać swoim dzieciom. Odnoszę wrażenie, że obecne kierownictwo nie widzi zapaści wojska i jego obniżającą się wartość bojową, nawet utworzenie OT nie rozwiąże sprawy, bo to lekka piechota, która nie zatrzyma zmechanizowane rosyjskie dywizje. Wiadomo przecież, że Rosjanie mogą stracić więcej sprzętu i żołnierzy niż my, aby osiągnąć swoje cele i nie są przy tym głupi i nie uzbrojeni, nawet jeśli mają gorszy sprzęt to maja go więcej niż my. Nie mamy czasu, a tu marazm i nic nie wiadomo. Komentarz @ewa najlepiej to przedstawia. Reasumując to wszystko - jest dobrze, będzie lepiej no i damy radę.

krzysiek84
czwartek, 15 czerwca 2017, 12:41

Pragnę zauważyć, że 80 tys żołnierzy liniowych to mało, a 20 tys zabezpieczenia to już katastrofa. OT nie jest do walnych bitew ze specnazem (który też nie jest formacją herosów), ale osłony ważnych elementów na terenie powiatów. Wystarczy 10 osób z AK na każdą elektrownię, stację uzdatniania, kilka ważniejszych urzędów i magazynów i koniec wojny, mimo, że 100 tys żołnierzy stoi i czeka na papu (patrz Krym)

box
środa, 14 czerwca 2017, 02:11

Wolisz sam walczyć ze specnazem po dwudniowym szkoleniu?

RADEK
wtorek, 13 czerwca 2017, 15:14

a dlaczego mon milczy w sprawie australi gdzie wiadomosćci o wpłaceniu kasy za okręty

Czarek
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:44

Smigłowce Bell AH-1Z Viper (zadnych caracali - francuskie badziewie), wzmocnienie poprzez śmigłowca PZL W-3PL Głuszec uzbrojone w pociski Spike-ER o zasięgu 8 km i rakiet Spike NLOS o zasiegu 25 km

roland
środa, 14 czerwca 2017, 16:31

prymitywne W3 nie nadają się do niczego a już na pewno nie na pole walki.

Qba
wtorek, 13 czerwca 2017, 11:32

Viper i Głuszec nie spełniają wymagań na Kruka

Qba
wtorek, 13 czerwca 2017, 11:31

Oba nie spełniają wymagań MON.

patriota
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:31

Viper i Caracal to dwa różne typy śmigłowców. Jeden uderzeniowy, drugi wielozadaniowy/transportowy. Obydwa bardzo solidne w swojej klasie a ich zaletami jest stosunek jakość/cena. Minister Macierewicz od roku wije się jak piskosz próbując znaleźć coś w podobnej cenie ale mu się nie udaje stąd odwlekanie zakupu śmigłowców. Sądzę wręcz, że już nigdy nie trafi się taka oferta jak te 13mld, która przypomnę oprócz smigłowców specjalistycznych tzn do Zwalczania Okrętów Podwodnych, SCAR, czy dla Specjalsów oferowała również 30letni serwis maszyn, koszty szkoleń, symulatorów itd. Jak teraz kupimy kilka AW-101, kilka BH do tego jeszcze coś ze Świdnika czyli AW-149 to koszt jednostkowy wyjdzie horrendalny. Podobnie jest z samolotami. Przecież wybór jest oczywisty. Mamy infrastrukturę, symulatory, system szkolenia, centrum serwisowe, uzbrojenie, części do F-16. Natychmiast powinniśmy zastanawiać się nad pozyskaniem właśnie tego samolotu w najnowszej wersji, która ma fantastyczny radar, nowoczesne uzbrojenie i to jest naprawdę główny wyznacznik przydatności samolotu. Przy obecnym postępie technologicznym walki bezpośrednie to zamierzchła przeszłość. Nowoczesna awionika i radar z rakietami dalekiego zasięgu powodują, że walka toczy się w odległości kilkudziesięciu kilometrów od przeciwnika. Głuszec. Moim zdaniem świetny śmigłowiec wpisujący się w taktykę kawalerii powietrznej, czyli ściśle współpracujący i zapewniający wsparcie desantowi który sam przewozi. Śmigłowiec tego typu musi być tani i mocno uzbrojony gdyż znajduje się na pierwszej linii walk. Rakiety NLOS o tak dużym zasięgu są całkowicie nieefektywne w tym typie śmigłowca, bo kto albo co tą rakietę ma naprowadzić na cel? Dużo bardziej pożądane byłyby rakiety AGM-88 HARM pozwalające wyłączyć obronę przeciwlotniczą przeciwnika w strefie prowadzonej operacji tym samym znacząco zwiększając przeżywalność śmigłowca. Niestety obecnie mamy trend zakupu sprzętu paradnego tzn bardzo drogiego i w bardzo małych ilościach, który ładnie wygląda podczas parad wojskowych.

miki
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 19:00

amierikanskie najlepsze

LV
sobota, 17 czerwca 2017, 15:52

Oczywistym jest, że w przypadku działań na szeroką skalę na razie nie wygralibyśmy sami z armią rosyjską. W tym przypadku chodzi o trzy rzeczy: 1. Konflikt na pełną skalę: - Spowolnienie postępu wojsk rosyjskich. Mamy z Rosją długą granicę. Trzeba tu wliczyć granicę z Białorusią, a także z Litwą, która armii rosyjskiej będzie się opierała może kilka godzin. - Amerykanie muszą widzieć sprawność i nowoczesność naszej armii. Oni zapewnią zwycięstwo, ale nie będę walczyć w obronie nawet najbardziej walecznej armii uzbrojonej w kije. Śmigłowce mają znaczną przewagę mobilności nad jednostkami lądowymi. Oczywiście muszą być mądrze użyte, mieć zapewnioną osłonę lotniczą (temu ma służyć potencjalny zakup F-35, szkoda że nie stać nas na setkę F-22). 2. Bardziej prawdopodobne: ograniczony konflikt lokalny ("zielone ludziki" - wojna hybrydowa). Obawiam się, że w takiej sytuacji będziemy musieli radzić sobie sami, a wtedy trzeba będzie szybko reagować na granicy z Prusami Książęcymi i Białorusią. Obrona terytorialna będzie miała wówczas kapitalne znaczenie. Na wschodzie Ukrainy "zielone ludziki" zostały w niektórych regionach wystrzelani przez lokalną ludność. To prowadzi do kolejnej sprawy: większa dostępność do broni palnej. Może nie tak ja w USA. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby prawo posiadania broni, na wzór prawa jazdy, czyli kurs, egzamin teoretyczny i praktyczny, badania psychologiczne. Ale każdy, kto przejdzie to pomyślnie, powinien mieć prawo posiadania P-90, Beryla, czy nawet IMI B-300, a dla historyków RPG Komar.

Jan
wtorek, 13 czerwca 2017, 12:10

Na przełomie 2009 i 2010 przygotowane było w BARU postępowanie na zakup samolotów VIP w analogicznej konfiguracji jak aktualnie. Dokumentacja została uzgodniona z zainteresowanymi stronami - poza Kancelarią Premiera, która zdecydowała o rezygnacji z postępowania.

8-króli
środa, 14 czerwca 2017, 20:28

analityk - trafnie określona sytuacja , ciekawe komu jest ta wojenka potrzebna ? Już się domyślam - zbrojeniówce z USA ? Kasa panowie kasa , biznes siadł za oceanem . Na wojence nie idzie zakupów zrobić ale na strachu tak .

nonparel
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:30

Powiedz to pasażerom Embraerów. Fajnie latać niebezpiecznie. Ponoć samoloty nawet bez skrzydła latają

King
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:26

Kolejny bezsensowny pomysł MON. Śmigłowce bojowe to akurat w naszych warunkach najmniej przydatna broń. Rakiety ppanc, zwłaszcza LR wystrzeliwane z krzaków w ilości 30 tys, a niie 30 helikopterów!

Podbipięta
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 21:17

Jak będzie tego sporo to powalczą. a mity o Tunguskach równe są mitom o Apaczach.I jakoś wszyscy kupują te ppanc śmiglaki.Moskale kupili już ok. 200 szt. Mi-28 i K-52 a starszych Mi-28 i Mi-35 nie liczę.

Gość
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 16:09

Zgadzam się z Ministrem Obrony Narodowej. Śmigłowce uderzeniowe są najpilniejsze na obecnym etapie modernizacji.

cooky
poniedziałek, 12 czerwca 2017, 18:27

nie są, lepiej zintegrować Mi24 ze Spike a kase wydac na cos pilniejszego (obrona plot), śmigłowce możemy kupić później

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama