M72 – jeden strzał wystarczy

10 września 2020, 10:15
4616154
Fot. Żołnierz US Marines 3 batalionu 3 Pułku przygotowuje się do wystrzelenia M72. Fot. Jesus Sepulveda Torres

Od czasu wprowadzenia w trakcie II Wojny Światowej, przenośne granatniki z pociskami napędzanymi rakietowo są ważnym narzędziem dla sił lekkich. Nawet po tym, jak stały się dostępne cięższe i obsługiwane przez żołnierzy przeciwpancerne pociski kierowane, relatywnie lekka masa, niski koszt i łatwość użycia niekierowanych rakiet zapewniły ich ciągłą popularność.

Artykuł przygotowany przez Nammo

We współpracy z PGZ, Nammo oferuje dziś Wojskom Lądowym i Wojskom Obrony Terytorialnej najpopularniejszy dziś na rynku system granatników jednorazowego użytku z pociskami napędzanymi rakietowo – M72. Oferując pełną polonizację oraz niezrównaną jakość, bezpieczeństwo i niezawodność oparte o ponad pół wieku doświadczeń operacyjnych, wierzymy że M72 dostarczy znaczny wzrost siły bojowej dla wojsk Polski.

Rozwijając oryginał

Gdy granatniki z pociskami napędzanymi rakietowo pojawiły się po raz pierwszy, podzielono je na dwa główne kierunki rozwoju. Jeden z nich opierał się na założeniach system Panzerfaust, powstałego w nazistowskich Niemczech. W tym systemie głowica kumulacyjna była montowana na czubku wąskiej rury, i odpalana w kierunku celu z pomocą ładunku miotającego. Drugi kierunek rozwoju opierał się na amerykańskim systemie Bazooka, w którym głowica była w pełni zamknięta w wyrzutni, a szybko spalająca rakieta przenosiłaby ją do celu. Związek Radziecki zdecydował się na kontynuację rozwoju pierwszego kierunku w celu stworzenia RPG-2 i następnie dobrze znanego RPG-7, podczas gdy Stany Zjednoczone podjęły się kontynuacji rozwoju Bazooki. Zaowocowało to stworzeniem M72, który następnie stał się najpopularniejszym jednorazowym systemem-wyrzutnią rakiet, jaki kiedykolwiek powstał.

Projekty oparte na M72 mają kilka istotnych zalet w stosunku do systemów w stylu sowieckim. Najważniejsza z nich to większa celność, dzięki wystrzeliwaniu pocisku z wyrzutni. Ponadto, dzięki temu, że system jest zamknięty w jednorazowej i rozkładanej lufie-wyrzutni, staje się on mniejszy i lżejszy niż dodatkowy granat dla cięższych systemów wielokrotnego użytku. Wyrzutnia zapewnia też rozszerzoną ochronę i bezpieczeństwo dla użytkownika, z uwagi na fakt że głowica do czasu wystrzelenia jest chroniona wewnątrz wyrzutni.

Nieodłączne zalety konstrukcji bazujących na M72 zostały szybko uznane przez innych, prowadząc do opracowania licznych kopii i pochodnych w innych państwach, jeszcze w latach 70. i 80. Część z nich wciąż pozostaje na rynku. Żaden z nich nie osiągnął jednak kiedykolwiek poziomu popularności, jakim cieszy się M72, nie był też w sposób ciągły usprawniany i rozwijany w ten sam sposób.

image
M72 EC Mk 1 rozłożony i gotowy do otwarcia ognia. Fot. Nammo

Przewaga, która ma znaczenie

Z uwagi na ciągły rozwój, dziś M72 istnieje w licznych wariantach, oferując różne korzyści dla użytkownika. Dla polskich użytkowników zdecydowaliśmy się zaproponować wersję M72 EC Mk 1, przy czym EC oznacza tutaj skrót od Enhanced Capability (ang. Rozszerzone Możliwości). Ten wariant ma możliwość penetracji ponad 450 mm ERA, przebicie 500 mm zademonstrowano podczas strzelań próbnych w Nowej Dębie. Wariant EC ma takie zdolności, a jednocześnie nadal zapewnia korzyści wynikające z niskiej masy i rozmiarów tak jak w wypadku innych wariantów M72. Jednocześnie wdrożono w nim wiele nowoczesnych cech, sprawdzonych podczas operacji z udziałem sił sojuszniczych. Te cechy to między innymi preinstalowana szyna Picatinny, zmodernizowany mechanizm spustowy, zapalnik z podwójnym zabezpieczeniem i samolikwidatorem działającym po uderzeniu w ziemię, dzięki któremu system nie pozostawia niebezpiecznych niewybuchów na polu walki. Został on wszechstronnie przetestowany w trudnych warunkach, zgodnie z najwyższymi standardami. To znów oznacza, że może on być transportowany przez personel i lekkie pojazdy w każdych warunkach, nie powodując żadnego zagrożenia dla sił własnych.

image
M72 EC Mk1 wystrzeliwany z pomieszczenia zamkniętego przez przedstawiciela Nammo na poligonie WITU w Zielonce. Fot. Nammo

Co istotne, szczególnie dla Wojsk Obrony Terytorialnej, których zadaniem jest obrona polskich społeczności lokalnych, M72 zademonstrował zdolność bezpiecznego wykorzystania wewnątrz budynków, przeciwko celom położonym na zewnątrz. Ta zdolność została zaprezentowana zarówno podczas operacji bojowych, jak i w trakcie prezentacji na poligonie WITU w Zielonce.

Doświadczenie Nammo z M72 sięga 1966 roku, ale rozwinęliśmy też inne ważne rodzaje amunicji dla Wojsk Lądowych, takie jak amunicja 30 mm dla Rosomaka. Wśród innych kwestii, produkujemy również silniki rakietowe dla pocisków AMRAAM używanych na myśliwcach F-16 Sił Powietrznych.

Historia bliskich partnerstw

Mamy też długą historię bliskiej współpracy z polskim przemysłem, co wzmacnia naszą pewność, że będziemy w stanie dostarczyć pełną polonizację M72, włącznie z możliwościami dla polskiego przemysłu, aby ten konkurował o rolę w naszym łańcuchu dostaw. Mówiąc ogólnie, Nammo ma znaczne doświadczenie w międzynarodowych programach rozwojowych i współpracy przemysłowej. W wypadku M72, wprowadziliśmy już z powodzeniem podobne zarówno w Kanadzie, jak i Finlandii. To doświadczenie jest szczególnie ważne w świetle ostatnich wydarzeń i ciągłego podkreślania przez polskiego Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka znaczenia zapewniania kontraktów dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.

image
Nammo jest głównym producentem amunicji 30x173 mm, używanej przez transportery Rosomak polskich Wojsk Lądowych. Fot. Frank Holm/Nammo.

Wcześniejsze sukcesy M72 oraz doświadczenie i dziedzictwo Nammo jako producenta i partnera oznaczają kolejne korzyści. PGZ i Polska zyskałyby możliwość stania się częścią największej globalnej grupy użytkowników broni tej klasy, w której obecnych jest także wielu sojuszników Polski. Zyskałyby również rozwoju jeszcze bliższego partnerstwa z firmą, która gwarantuje wsparcie i ciągły rozwój system jeszcze przez wiele lat. Korzyści tego rodzaju nie są oferowane przez żaden z systemów konkurujących z M72, a wiele z nich jest dostarczanych przez mniejsze firmy i jedynie do małej liczby użytkowników.

Rozwiązanie o najlepszej wartości dla Polski

Podsumowując, wierzymy że M72 zapewni Polsce najlepszą równowagę między osiągami, niezawodnością, bezpieczeństwem i potencjałem przemysłowym. O ile można mówić o innych systemach, że mają przewagi w pewnych izolowanych obszarach, żaden z nich nie może zapewnić tej samej wiarygodności i potencjału co M72. Zapewni on bardzo potrzebne zdolności polskim Wojskom Lądowym i ponownie pozwoli na wyniesienie polskiego przemysłu zbrojeniowego na nowy poziom technologii i jakości.

Artykuł przygotowany przez Nammo

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 129
Reklama
POLSKIE
sobota, 19 września 2020, 15:04

Zdaje się ,że MAMY SWOJE ...

Fisreder
czwartek, 17 września 2020, 14:58

Firmie Nammo dziękujemy i żegnamy.

taka prawda
środa, 16 września 2020, 17:10

Podczas wrześniowych ćwiczeń w Obwodzie Astrachańskim T-90A otrzymał trafienie w bok wieży z ppk Konkurs wystrzelonego z BMP-2. Załoga cała, nie było przebicia pancerza, wóz do remontu. Wbrew bzdetom, które można przeczytać na grupie FB „znafców” wszystkiego, nie była to głowica ćwiczebna bo takowych do Konkursa nie ma, tylko bojowa. Zdjęcia uszkodzonego czołgu są w sieci.

Tani
piątek, 25 września 2020, 07:13

Un dostal od T-90 i bojowy pocisk to nie byl ,tak sa zdjecia w sieci. Sadzac po wielkosci sladu na wiezy to nie byl kumulacyjny.

asdf
wtorek, 22 września 2020, 16:54

czego to ma dowodzic? wspanialosci T90 czy slabizny ppk Konkurs?

Co za typ
poniedziałek, 21 września 2020, 00:54

Taka bzdura, nikt nigdzie na świecie nie strzela głowica bojowa na ćwiczeniach w czołg z załoga...

moja prawda jest mojsza
środa, 16 września 2020, 22:16

O czym to świadczy ? Że ppk Konkurs jest do niczego ?

moja prawda jeszcze bardziej mojsza
czwartek, 17 września 2020, 12:01

za to świetnie sobie radził z tureckimi Leo w Syrii ...

MAZU
wtorek, 15 września 2020, 10:10

Podczas II WŚ hitlerowskie Niemcy wyprodukowały blisko 7.000.000 (siedem milionów) sztuk Panzerfausta. W 1944 i 1945 roku odpowiadały one za ponad 50% zniszczonych czołgów. Panzerfaust ważył ok. 5 kg i był dość prymitywną konstrukcją, ale obsługiwali go nawet cywili, w tym kobiety i nastolatki. WNIOSEK: Potrzebujemy konstrukcji TANIEJ i MASOWEJ oraz przeszkolenia kilku milionów Polaków w jej obsłudze. Oczywiście nie chodzi mi o wysyłanie cywilów na ruskie czołgi, ale o uniknięcie wojny, ponieważ "car" zaatakuje jeśli uzna, podobnie jak kiedyś hitler i stalin, że jesteśmy łatwym łupem. Wysokie nasycenie Polski prostą ale skuteczną bronią oraz przygotowanie społeczeństwa do walki (ABC) zmienia wszystko. M

Tani
piątek, 25 września 2020, 07:19

Nie zniszczonych tylko czasowo wyeliminowanych. Wiekszosc po remoncie wracala do walki. Dla sowietow tylko spalony byl stracony chociaz to nie byla regula. Bo nasz teciak pod Zabinkiem zostal spalony. A ze jednostke wycofano na odpoczynek i byly braki inwentarzowe mechanicy naprawili go i dojechal do Berlina. Jak pisal Magnuski rekordzista byl zlozony z 5 tankow. Ruscy bronili sie przed nim lozkami. Amerykanie workami z piaskiem. Obydwa byly skuteczne

Vix
poniedziałek, 14 września 2020, 02:17

Co ma pancerfaust do systemów rakietowych? To co łączy te systemy to głowica kumulacyjna. A podstawowa różnica że PF miał pocisk nadkalibrowy a bazooka czy panzerschreck pocisk w kalibrze wyrzutni.

Antur
niedziela, 13 września 2020, 07:48

Główna zaleta,to waga. cztery,sześć na drużynę, to konkretna siła ognia. Tylko,że ta broń wymaga masowego użycia.

KAZIK uzupełnił
sobota, 12 września 2020, 21:46

SPOKOJNIE ..ma być reaktywacja Komara do wersji Komar 2 ..charakteryzować się będzie że zamontowany efektor z ładunkiem napędowym jest w regulowanej tubie która będzie służyć jako podpórka /kolba do wystrzeliwania pocisku i tak pocisk Komara w zamkniętej tubie będzie stanowić jedną całość co prawda będzie mniejszy od pierwotnego Komara ale za to zasięg rażenia wzrośnie prawie o 70 metrów będzie mniejszy efektor większy system miotania zasięg wzrośnie +/- do 200 metrów do celów ruchomych i 250 metrów celów stałych waga granatnika wynosić ma 2 kg natomiast długość tuby z pociskiem i systemem spustowym i celowania 75 cm co istotne spust i celownik wkomponowany będzie w tubę i po wysunięciu tuby do długosci ok 1 metra będą sie wysuwać

poniedziałek, 14 września 2020, 06:10

Nie istnieje możliwość "reaktywacji" Komara bo spośród 100 000 szt, najnowszych 20 tys wystawiono na skrzedaz, a 80 tys zutylizowano. "Reaktywowac" można.... wspomnienie.

asdf
wtorek, 22 września 2020, 16:55

moze chodzilo mu o wyprodukowanie nowych Komarow?

konsul
piątek, 18 września 2020, 12:29

i to właśnie jest dziwne, lepiej mieć 80 tys. komarów i żołnierz strzela i nie martwi się, że mu braknie tylko nawala we wrażą piechotę, samochód pancerny, zaopatrzeniowy, IPO ... w urządzenia celownicze itd. lepiej mieć słabego komora na stanie niż SPIKE w planach

Troll z Polszy
piątek, 11 września 2020, 23:51

A najśmieszniejsze jest to że Mesko od ogłoszenia dialogu do granatnik do MSPO wystrugało i prototyp. Ile to minęło pół roku ? Dlatego dwaj przegrani się odezwali

Ernst Junger
sobota, 12 września 2020, 20:12

Albo raczej podpucha, aby wynegocjować lepsze warunki licencji... Swoją drogą zastanawiające, że Instalaza i Saab nie postarali się o artykuły sponsorowane.

Troll z Polszy
poniedziałek, 14 września 2020, 13:23

M72 nie ma szans na Grota ;-)

poniedziałek, 14 września 2020, 06:10

Nie mają związków z USA?

Imperial Palace
piątek, 11 września 2020, 15:43

Jeden strzał wystarczy... bo jako broń jednostrzałowa więcej nie możesz strzelić.

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
piątek, 11 września 2020, 11:21

Obawiam się, że jednorazówki są bronią niszową, o niewielu zastosowaniach. Porównajmy: M72 ma wagę 2,5 lub 3,6 kg i "Effective firing range 200 m" wg ang. WikiPedii. Carl Gustaf M4 waży 6,6 kg, a "Effective firing range" zależy od rodzaju załadowanej amunicji i celu ruchomego lub nieruchomego: od 350 m do 2000 m pociskami o wadze 3 do 4 kg. Cele na polu walki są różne i Carl Gustaf M4 niszczy każdy ich rodzaj, a M72 jest tu ograniczony do 200 m , a na dodatek przebija max. 500 mm, zaś M4 stosując np. tandem-warhead HEAT przebija ponad 500 mm na ponad 500 m.

Rejtan
poniedziałek, 21 września 2020, 22:42

CG to broń zespołowa, wymaga 2-os obsługi i rozpoznania/miejsca rozwiniecia. M72 to lekka, jednoosobowa artyleria bliskiego wsparcia, szybkiej reakcji. także koszty ( M72 to ok. 50% CG) i czas szkolenia. Tak jakbyś porównywał Leo2 i Borsuka.

poniedziałek, 14 września 2020, 06:15

Niszą ma być nawet 150 tysięcy sztuk? Żart? Po drugie wagę CG podajesz dla najnowszego, najdroższego na świecie wariantu, bez szansy na produkcję w RP? Po trzecie dane M72 świadomie zaniżasz? Po trzecie nasz l e k k i granatnik nie ma, za zadanie zwalczać MBT więc przebicie pancerza jest drugorzędne. Najpierw więc zapoznaj się z wymaganiami, a p o t e m manipuluj.

Max
sobota, 12 września 2020, 09:50

3kg w przypadku lekkiej piechoty robi ogromną różnicę. Dodatkowo cena a co za tym idzie powszechność użycia wyprowadza na prowadzenie M72.

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
niedziela, 13 września 2020, 22:23

Nie ma żadnej "lekkiej piechoty", są Rosomaki i Pumy i ich załogi, które potrzebują strzał na jak największą odległość od wroga, aby ten nie mógł nas atakować. Albo dostosowanie głowicy do zadania. Pańskie założenie, że broń może być nieskuteczna, byle była tania, to samobójstwo.

Rejtan
poniedziałek, 21 września 2020, 22:45

Widziałeś wnętrze Rosomaka? Tam zmieści się max 1 CG + 1 zapas. Za to wejdzie 4 szt M72. Do tego strzelanie z CG w pozycji 0 ( leżąc plackiem ) jest niemożliwe, a dla M72 to standard.

Tsok
poniedziałek, 14 września 2020, 20:12

Popieram w pełni

Marek
poniedziałek, 14 września 2020, 12:39

Powiedz to prawie wszystkim nowoczesnym armiom świata, które posiadają lekkie granatniki.

Kazik :)
piątek, 11 września 2020, 17:28

Zestaw AT-4 + CG MK4 jest najlepszym jak dotąd rozwiązaniem dla piechoty zmech. i lekkich WOT-menów oraz cywilnych ocelotów walczących w terenie zabudowanym. Nawet hegemon - USA-army go stosuje i sprawdził w Iraku i Afganie. Nikt niczego lepszego nie wymyślił!!!!! Reszta to ściema kolesi!!!!!

Fanklub Daviena
niedziela, 13 września 2020, 18:48

AT-4 nie ma nic czego nie ma lub nie mógłby mieć wielokrotnie taniej RPG-7. AT-4 jest za to wielokrotnie droższy.

Rhotax
środa, 16 września 2020, 05:53

No może poza zasięgiem - tu AT-4 prowadzi i większą ilością możliwych głowic tu RPG prowadzi . Ja bym wybrał RPG z tandemowymi głowicami.

Davien
środa, 16 września 2020, 16:53

Taak i miałbys stara głowicę o zasięgu 100m i nie działająca na nowoczesne ERA:)) Bo tym jest PG-7VR.

Kazik :)
czwartek, 17 września 2020, 09:31

Potwierdzam Panie Davien autopsja 150 m to max lotu kierowalnego podstawowej głowicy z RPG-7 a powyżej to już lewitacja i pobożne życzenia strzelca. Natomiast AT-4 skuteczny i kierowalny zasięg to 200 m - również widziałem działanie tej broni na poligonie.

Rejtan
poniedziałek, 21 września 2020, 22:51

W latach 80-tych WP badało RPG7 w wersji ulepszonej, wyposażonej w nową rurę wyrzutni i zmod. pocisk. Z tego co pamiętam tam było ponad 200 m zasięgu celnego ognia, ale głowica była mniejsza i lżejsza. Niemniej przy zamówieniu <20 tys szt głowic można mysleć o wprowadzeniu wersji z korektą lotu ( analog amunicji dla Raka i Kraba ), przy takich ilosciach cena będzie już niska.

SAS
piątek, 11 września 2020, 09:29

Granatnik musi być jeden, a pociski do wyboru, jak cukierki - termobaryczna, odłamkowe, zapalające, przeciwpancerne i jakie tylko mogą być. Największe możliwości dają ewolucje RPG i nie potrzeba drogich jednorazówek, których i tak zawsze będzie za mało. I jeszcze dodam, że armie poznaje się po jej najmniejszej jednostce czyli drużynie, czy jest wyładowana sprzętem, optyką, łącznością czy ma tylko kamasze, karabin i butelki z benzyną. Od razu wtedy widać czy armią zarządzają dziady czy przyzwoici ludzie.

QRF
poniedziałek, 14 września 2020, 15:50

Lekki granatnik ma być kieszonkową artylerią, a ty mylisz programy.

Herb
poniedziałek, 14 września 2020, 06:20

Wypowiedź laika, który pomieszal programy. Pełna bzdury za bzdurą. Granatnik NIE musi być jeden. A ten w szczególności za to MA być lekki. Jednorazówki tyłu RPG75 czy M72 są TANIE!! Poza tym my mamy też drugi program- granatnika ciężkiego, do zwalczania MBT. Jak nie wiesz - nie pisz.

SAS
środa, 16 września 2020, 10:38

Armia potrzebuje uniwersalnego granatnika od przedwczoraj na zaraz, nie programów. Mnie nie obchodzą programy, tylko masowy granatnik na zaraz.

Rejtan
poniedziałek, 21 września 2020, 22:52

Ciężkiego i drogiego CG nie kupimy masowo, Albo dużo i tanio ,albo drogo i mało.

codybancks
piątek, 11 września 2020, 17:11

A karabin na sznurku heh... Te granatniki jednorazowe to do WOT , który operuje najczęściej w miastach i mniejszych miasteczkach ! I to może być wyposażenie tej formacji !! Tak proponuję !

gru-seals-grom
piątek, 11 września 2020, 13:32

swieta racja

Marek
piątek, 11 września 2020, 12:00

RPG to broń zespołowa. Tu chodzi o granatnik obsługiwany przez jednego żołnierza. Wiadomo, że najlepiej, żeby było tanio. Bułgarska oferta na Bullspike prócz innych korzyści to między innymi rura wielorazowego użytku. Fakt, że powinna być powtórnie nabijana u producenta. Jest jednak stosunkowo tania. Więc podczas "W" po użyciu można ją wyrzucić.

SAS
sobota, 12 września 2020, 10:23

Po pierwsze trzeba z rezerwą odnosić do bańki komercyjnej, jaka jest roztaczana medialnie i udzieliła się tutaj dawno w komentarzach, że wszystko ma być najlepsze, najbardziej zachodnie, co finalnie znaczy drogie. Otóż nie. Ma być MASOWE. Zachód nie miał u siebie totalnej wojny, z małymi wyjątkami nie rozumie wojny, zawsze schowa się za polska głębią strategiczna i układami. Jak na razie casus 2000 karabinów UR krąży nad polska armia, która nota bene nie jest armia zawodową, tylko REZERWOWA, to jest absolutny fundament do projektowania armii i uzbrojenia . Właściwie mityczne Spike'i to są kropka w kropkę karabiny UR, gdyby jutro była taka potrzeba, odnalazłoby się może 10 procent, a za 50 lat w książkach od historii dzieci czytałyby, jak wróg miał wielokrotna przewagę w czołgach, dronach, a polski żołnierz rezerwista miał g. Armie trzeba projektować od podstaw, jak się nie ma armii zawodowej, tylko rezerwową. Wojna to jest najmniej 500 tys. żołnierzy, a nie 100 tys zawodowców, z czego 80% urzędników, kierowców i mechaników.

Marek
niedziela, 13 września 2020, 12:04

Dlatego właśnie bułgarska oferta jest OK. Masz przyzwoite parametry, tanio, szybko i tym samym dużo. Na dodatek wszystko produkujesz w kraju i masz prawo do tego, żeby przy tym kombinować. No i tak, jak sobie życzysz jest wiele typów głowic do niego. Jak dla mnie tylko RPG-75 może być dla nich realną konkurencją.

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 15:08

Marek akurat najlepsze oferty to chyba NAMMO i Bułgarzy, choc ci drudzy oferują licencyjny granatnik rosyjski.

piątek, 11 września 2020, 10:35

Nie musi. To tylko twoja opinia.

Urko
piątek, 11 września 2020, 04:37

Czyli niemiecki PzF 3 to konstrukcja przestarzała i niecelna oparta o sowiecką myśl techniczną ?

Davien
piątek, 11 września 2020, 13:25

To raczej RPG-7 jest oparty o niemeicka myśl techniczną z IIwś:)

ppp
piątek, 11 września 2020, 17:25

RPG-7 zasadniczo różni się od Pancerfausta i RPG -2 budową pocisku a szczególnie sposobem jego wystrzeliwania i jego stabilizacją . Raczej to była to koncepcja i projekt sowiecki gdyż od samego początku i używania przez Armię Sowiecką Pancerfaustów budził on u Rosjan szereg zastrzeżeń a akurat to chyba oni byli największym użytkownikiem tej bronii podczas wojny i po jej zakończeniu . Dzięki szybkiem postępom ofensywy zdobyli ogromne zapasy magazynowe tej bronii i masowo używali tych granatników i to głównie nie przeciw niemieckiej broni pancernej a w walkach ulicznych podczas zdobywania miast głównie przeciw umocnieniom i schronom . Według niektórych publikacji Pancerfausty wyrządziły więcej strat w ludziach i w sprzęcie ich producentowi niż wojskom sowieckim . Sowieci planowali nawet podjąć produkcję tego sprzętu jednak przez posiadane ogromne zapasy tej broni i ich wadom postanowili wypuścić swój klon wielokrotnego użycia w postaci RPG-2 , który jednak powielał wady protoplasty . RPG-7 to tylko zachował rurę i koncepcję głowicy nadkalibrowej z wcześniejszych wzorców i to raczej RPG-7 ze swoim pociskiem jest wzorcem do budowy tego rodzaju granatników . Carl Gustav to rozwinięcie granatnika szwedzkiego z czasów IIWŚ Pvg m/42 . Trzecią drogą w budowie granatnika jest linia koncepcyjnie sięgającą do Bazooki i zbudowanego w oparciu o zdobyte na froncie wschodnim egzemplarze tej broni Panzerschrecki . Oparte o tą koncepcją również i Rosjanie budowali i budują granatniki takie jak RPG-18 , RPG-22 czy RPG-29 czy miotacze ognia RPO Trzmiel gdyż od samego początku powstania tej broni używali tego rodzaju granatników .

Davien
sobota, 12 września 2020, 13:15

Panei ppp, RPG-7 jest akurat wzorowany na niemieckim Pancerfauscie i koncepcja była rozwijana od RPG-1 z 1944-48, poprzez RPG-2 do RPG-7. RPG-18 to praktycznie kopia M72, a RPG-22 to powiększony RPG-18 RPG-29 to granatnik wielorazowy jak CG czy niemieckie Panzerschrecki. Aha np Panzerfaust 3 nie bazuje na RPG-7 a też ma głowice nadkalibrowa:)

ppp
sobota, 12 września 2020, 19:22

Panzerfaust i RPG-7 całkowicie się różnią możliwościami i konstrukcją pocisku a szczególnie napędu i stabilizacji . RPG-2 to był granatnik tożsamy rozwiązaniami z Pancerfaustem podobnie jak powstały i wprowadzony w tym samym czasie co RPG-7 zachodnioniemiecki PzF-44 produkcji Heckler & Koch . PzF-44 i RPG-7 z wyglądu były podobne mają nadkalibrowe pociski i wyrzutnie w postaci rury lecz odejście od koncepcji budowy i zastosowanego sposobu miotania pocisków z st Panzerfausta dała RPG-7 znaczącą przewagę nad innymi granatnikami tamtego okresu . W oparciu o zdobyte egzemplarze wyrzutni i pocisków RPG-7 Niemcy zmienili budowę pocisków do PzF-44 na kombinowany układ miotania bezodrzutowo-rakietowy podobny jak w RPG-7 . Późniejszy Panzerfaust 3 powiela dalej rozwiązania RPG-7 a nie z Panzerfausta . Wszystkie wymienione granatniki miotają granaty nadkalibrowe , które jednak były już znane też wcześniej jednak używane głównie do innych celów niż te stosowane w Panzerfauscie . Głowica kumulacyjna była już używana wcześniej przez Niemców i wprowadzona wcześniej do ręcznych granatów ppanc. w tym przez Sowietów w granacie RPG-43 . Same granatniki były już używany wcześniej przed Panzerfaustem w postaci amerykańskich Bazook i również przez oddziały radzieckie na froncie wschodnim . Panzerfaust to połączenie znanych wcześniej rozwiązań Wszystkie te rozwiązania były w ZSRR dobrze znane , ich zalety i zasadnicze ograniczenia a szczególnie granatników z pociskami nadkalibrowymi RPG-7 natomiast zmienił podejście do dotychczasowych rozwiązań co dało skokowy przyrost możliwości tego rodzaju uzbrojenia w latach 60-tych i jego rozwiązania stały się wzorcem dla innych konstrukcji . To tak samo jak głupie dyskusje na temat StG44 i AK-47 a przecież można też powiedzieć , że StG44 to kopia i rozwinięcie koncepcji karabinku automatu Fiodorowa z 1916 na japoński nabój Arisaka ( słabszy i mniejszy od typowych naboi karabinowych tamtego okresu ) .

Davien
niedziela, 13 września 2020, 19:14

Panie ppp RPG-7 jest rozwojówka granatnika RPG-2 i RG-1 bazujących na Panzerfauscie i częsciowo na rozwiązaniach z bazooki Co do PzF44 i RPG-7 to jakie niby przewagi ma RPG??? Skuteczność mniejsza, zasięg taki sam i nie korzysta z rozwiazan RPG-7 podobnie jak Panzerfaust 3 wiec prosze sobie darowac.A juz to co wypisuje pan o STG-44... Ale ci wyjasnie: nie ma karabinku Fiedorowa, jest KARABIN automatyczny Fiedorowa na nabój KARABINOWY Arisaka 6,5mm a nie pośredni Wiec proszę daruj pan sobie kłamstwa.

Rejtan
poniedziałek, 21 września 2020, 23:03

Nie Davien, nie jest. To znaczy: powstał jako następca RPG2, ale miał konstrukcyjnie wyeliminować wady tamtego. Te małe zmiany to w istocie zmian jak użycie silnika odrzutowego w samolotach : niby MiG-3 i MiG15 to myśliwce i ten drugi to następca tego pierwszego, ale jednak nie jest rozwinięciem.

Urko
piątek, 11 września 2020, 16:42

Właśnie o to mi chodziło. Dlaczego ten sam pomysł jest tak skutecznie dalej rozwijany przez Niemców, skoro sama zasada jest niby zła? A może nie jest i trzeba koniecznie nazwać to rozwiązanie "sowieckim", by się taka wydawała, prawda?

Davien
sobota, 12 września 2020, 13:20

Urko, Niemcy rozwijaja zarówno PzF 3IT jak i RGW-110 czyli dwie linie granatników. Zasada zła nie jest i nigdy tak nie twierdziłem, to po prostu inny nieco typ broni przeznaczony na szczebel druzyny a nie pojedyńczego żołnierza.

Ha ha
piątek, 11 września 2020, 10:36

A waży 3,2kg? Jest lekki? Po co mieszkasz do lekkich granatników taką "krowę" ? Chcesz błysnąć? Nie wyszło!

Urko
piątek, 11 września 2020, 16:59

PzF-3 waży 2,3kg bez celownika i pocisku. A pociski do niego są różne i niektóre bardzo lekkie. Szczególnie "podkalibrowe" ... (tak wiem, to są UBE-T ;) )

Davien
sobota, 12 września 2020, 13:24

Do PzF 3IT granaty waża pow 10kg każdy ale ich skuteczność jest znacznei wyższa niz takiego M72 czy dowolnego granatu do dowolnej wersji RPG-7. Aha, te 2,3kg to masa wyrzutni razem z celownikiem.

Urko
sobota, 12 września 2020, 20:36

Może z celownikiem... Ale jeśli się robi prawie 10 rodzajów "pocisków" chyba nie wszystkie są takie same. Może czasami trzeba strzelić nie do czołgu tylko do jakiegoś lekkiego bwp. Wtedy szkoda strzelać pociskiem z metrową przebijalnością i głupio szukać kto zabrał mniejszy granatnik. Szczególnie w małych oddziałach. Czy nie lepiej mieć mniej rodzajów granatników i różną amunicję na różne okazje? :)

Monkey
piątek, 11 września 2020, 01:11

Po przeczytaniu tego artykułu mogę napisać tylko jedno: blablabla. Dowódca V Korpusu ma polskie korzenie, tak samo jak pierwszy ambasador USA w Polsce to był Nicholas Rey. Dajcie sobie na wsztrzymanie, głupi Amerykanie, bo coraz mniej takie sztuczki nas ruszają.

Fanklub Daviena
czwartek, 10 września 2020, 19:49

Ale propaganda: "Projekty oparte na M72 mają kilka istotnych zalet w stosunku do systemów w stylu sowieckim. Najważniejsza z nich to większa celność, dzięki wystrzeliwaniu pocisku z wyrzutni." - mają takie "istotne zalety", że sowieckie systemy stały się kilkadziesiąt razy bardziej popularne. Głowica nadkalibrowa jak w RPG pozwala na więcej typów amunicji i amunicję znacznie skuteczniejszą, bo nielimitowaną kalibrem wyrzutni. Wielorazowa wyrzutnia pozwala na znacznie bardziej wypasiony celownik (nikt Polin nie zmusza do pozostawania w technologiach sprzed 70 lat) i wtedy lepsza celność jednorazówki jest bzdurą. Wyrzutnia + 3 granaty jest już lżejsza niż 3 wyrzutnie jednorazowe, a jakby wyrzutnię rpg-7 wykonać w technologiach współczesnych a nie sprzed 70 lat to różnica byłaby jeszcze większa. Wypchajcie się z tym kosztownym chłamem M72 - to że coś jest amerykańskie, nie znaczy, że jest lepsze.

Marek
piątek, 11 września 2020, 12:03

Nie pleć. Teraz Rosjanie sami robią jednorazowe granatniki, które są schowane w rurze. Niemcy, którzy też mają ciężki granatnik nadklibrowy doszli do wniosku, że lepiej jest, jak ładunek schowany jest w rurze.

Daruj sobie
piątek, 11 września 2020, 08:47

Nie znasz ani ceny ani warunków współpracy , a krytykujesz? A twoja wyrzutnia +3 pociski j e s t dużo cięższa i droższa niż 3 jednorazówki. Typowo sowieckie podejście. Typowa sowiecka propaganda. A tak poza tym, ośmieszasz się bo mieszasz programy. Bo wielorazowa wyrzutnia ma być w drugim programie na ciężki granatnik. Piszesz jak zawsze - bzdety!!

Davien
piątek, 11 września 2020, 08:34

I dlatego pewnie Rosjanie zerżneli M72 tworząc własne granatniki tego typu:)I dlatego pewnie nowe rosyjskei granatniki bazują na koncepcji M72 a nie RPG-7:)

Urko
piątek, 11 września 2020, 04:43

Chyba nie zrozumiałeś tytułu "...jeden strzał wystarczy" - To jednorazowy granatnik, dla jednorazowego żołnierza. ;)

Marek1
piątek, 11 września 2020, 00:28

Napisz nam w takim razie DLACZEGO w twej ulubionej armii rosyjskiej tak masowo używa się do dziś klonu M-72 LAW tj. RPG-18 "Mucha" ??

Troll i to wredny
piątek, 11 września 2020, 11:44

Plus RPG-22 i RPG-26. Osiemnastka, to bodaj lata 60/70. Natrzepali tych osiemnastek grubo ponad milion dla różnych partyzantów... Dwudziestka dwójka ma większy kaliber i większą zdolność penetracji, a dwudziestka szóstka to pociski termobaryczne. Produkują to cudo w kilku wariantach o ile mnie pamięć nie zawodzi (ale doczytajcie sobie u wujka Google). Wszystko bazuje konstrukcyjnie na amerykańskich jednorazówkach, jako pierwowzorze. Pytanie brzmi, czy konstrukcje oparte o pierwowzór amerykański nie są tańsze (będąc równie efektywne i niezawodne) i czy nie da się ich kupić przez pośrednika Fundamentalne są koszty. Jeśli 200 000 szt dostaniemy od USA za powiedzmy X, a od konkurencji za 1/4 X, to zastanówmy się ile innego dobra da się kupić za różnicę w cenie.

Marek
niedziela, 13 września 2020, 12:11

Da się. Od Bułgarów choćby.

Davien
niedziela, 13 września 2020, 19:21

Bułgarzy maja licencyjna wersje RPG-22 czyli powiększonej wersji M72.

Basia Blondyneczka
czwartek, 10 września 2020, 23:48

Fanklub, to jest bron norweskiej produkcji z zakladow Nammo Raufoss AS. Tak naprawde niewiele ma wspolnego z amerykanskim pierwowzorem z 1963 roku, poza ogolna koncepcja. I tak, rzeczywiscie wystarczy jeden strzal. Zapewniam.

ren
czwartek, 10 września 2020, 18:16

ja bym postawił na nanotechnologie zjedzą czołg zanim zdąży oddać strzał,o o to chodzi,eliminacja.

Ślązak
czwartek, 10 września 2020, 16:25

Bułgraria Szwecja najlepszy jest niemiecki ale nad jego zakupem bym się zastanowił...

Troll z Polszy
czwartek, 10 września 2020, 16:03

Jedna makieta granatnika od Mesko i już wysyp artykułów sponsorowanych ;-)

ktoś :)
czwartek, 10 września 2020, 18:08

No dobrze, miałeś rację :) Pokazali mniejszą wersję desygnatora celów, napędzanego diodowo, zamiast kloca LPC-1 :)

Troll z Polszy
piątek, 11 września 2020, 01:04

Z laserów ciekawi mnie CLU Pirata ;-) a z innych rzeczy to jesienne spotkania z szogunem ;-)

kmdr
czwartek, 10 września 2020, 15:20

No reklama dźwignią handlu.Artykuł nawet dobrze napisany.Odniesienie do historii .Wspomniany tak mimochodem używany obecnie u Nas sprzęt. Ciągły rozwój projektu pitu pitu famfaramfam. Jedno pytanie. "M72 – jeden strzał wystarczy" Strzał do czego? BWP starszych generacji proszę bardzo, czołgów typu T-72 można spróbować. Ale to zakup na lata ,a na IV generacje będzie za wąski kaliber. Granatnik jednorazowy.Może to sentyment ale moim zdaniem lepsze by było opracowanie nowych pocisków do RPG7. M72 to dla jednostek specjalnych, żeby nie nosili wyrzutni wielorazowej,a dla regularnej armii jednak wyrzutnia wielorazowa.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 00:24

Błedem jest tradycyjne juz zafiksowanie się na wyłącznie przeciwpancernej roli granatnika, gdy tymczasem typ M-72 to ma być/jest wszechstronna, "kieszonkowa" artyleria dla pododdziałów piechoty. Zneutralizować pojazdy klasy BWP/KTO, wybić dziurę w ścianie, uciszyć gniazdo km/snajpera, ect. ect. NIKT rozsądny nie będzie strzelał z M-72 do MBT osłoniętego ciężkim pancerzem reaktywnym(ERA), a zwłaszcza z przedniej półsfery. Z góry, z boku/tyłu jak najbardziej można zwłaszcza w war. walki miejskiej. Dlatego tak ważna jest możliwość odpalania granatnika z pomieszczeń. RPG-7 to już muzealny zabytek z wypracowanymi do cna resursami mechanizmu startowego, z amunicja b. podatną na war. atmosferyczne(wiatr) i brakiem produkcji w Polsce asortymentu efektorów.

kmdr
piątek, 11 września 2020, 16:24

Użycie zwrotu "kieszonkowa artyleria" samo w sobie sugeruje powtarzalność .Na wyposażeniu Naszej armii był granatnik Komar ,który mógł być odpalany z wnętrza budynków.Problem polegał na tym że nie umiano bądź prędzej nie chciano opracować do niego zapalników samozniszczeniowych. Do wywalania przysłowiowych drzwi od "stodoły" wystarczy granatnik pod lufowy 40 mm . RPG7 to może i antyk ale cholernie skuteczny,może już nie na MBT, ale zwrot kieszonkowa artyleria pasuje do tej broni jak ulał. Jak już na upartego coś jednorazowego to NLAW i można z budynków i sterowany i na MBT. Jak kupić to raz a dobrze bo to zakup na lata.No już w ostateczności jak jakaś "Sybilla" ze SZG powie że musi być taki i już bo tragedia wielka się stanie, to niech Nasza firma coś urzeźbi. Do tego to chyba kompetencje mamy i nie róbmy wstydu we wsi żeby coś takiego kupować za granicą .Chodź po Komarze... ehhh smród został.

leo
piątek, 11 września 2020, 19:48

do Komara był opracowany zapalnik samolikwidujący tylko armia nie chciała

kalder
czwartek, 10 września 2020, 15:10

Ten sprzęt jest rodem z lat 60tych XXwieku. To co kupimy i będziemy to mam nadzieję produkować, będzie służyć powiedzmy ze 30lat - do 2050

QRF
poniedziałek, 14 września 2020, 15:57

AK to lata 50te a dalej Beryli używamy. Przecież oferują zmodernizowany wariant a nie ten sam z którym pojechali do Wietnamu.

Marek1
czwartek, 10 września 2020, 13:59

Niech już w końcu "geniusze" z IU/MON wybiorą choćby ten M72, bo brak jakichkolwiek 1-razowych granatników jeszcze mocniej osłabia i tak już słabe zdolności ogniowe polskiej drużyny/plutonu piechoty. Zablokowano dostawy polskiego granatnika rewolwerowego RGP-40, by kombinować przy zakupie Milkora, latami nie można się zdecydować od kogo i czy w ogóle kupić 1 i wielorazowe granatniki na poziomie drużyna/pluton, żenująco wręcz mała liczba przenośnych CLU dla Spike-LR i zablokowanie na wiele lat pozyskania pojazdowych/śmigłowcowych średnich/ciężkich ppk. Lista grzechów, głupot i zaniechań kolejnych ekip dyletantów w MON jest tak długa, że wyliczać szkoda czasu. NIECH więc w końcu COŚ zdecydują i zaczną realizować zamiast trwać kolejne lata w stanie decyzyjnej impotencji tłumaczonej tradycyjnie fazami postępowań analityczno-koncepcyjnymi itp. bzdetami.

Davien
czwartek, 10 września 2020, 19:45

Marek, a co wspólnego ma RGP-40 z granatnikami ppanc???. CLU do Spike'a nie jest produkowane w Polsce

Trzeźwy
piątek, 11 września 2020, 09:09

Ma tyle wspólnego, że Marek w ten sposób udowodnił, że MON zaciekle opóźnia i utrudnia dozbrojenie WP. RGP-40 to konkretny przykład. A sam granatnik ppanc MON "wybiera" (ha ha ha) już od 2005 roku! Do tego ktoś w MON, za zgodą ówczesnego ministra "ON", wycofał b e z n a s t ę p c y Komara RPG76, rzekomo z powodu braku samolikwidatora. Tymczasem WITU przecież błyskawicznie opracował do Komarów nowy zapalnik, już z samolikwidatorem. Ale t o oczywiście nie przeszkodziło MON pozbawić WP aż 100 000 szt tych bardzo poręcznych, leciutkich, sprawdzonych w Afganistanie i Iraku, oraz wciąż sprawnych technicznie granatnikow. Nic nie dając w zamian?? Niech mnie ktoś przekona, że można t o ocenić inaczej niż sabotaż.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 00:03

Tak 1-razówki, jak i RGP-40 należą do syst. uzbrojenia ZNACZĄCO zwiększającego siłę ognia drużyny/plutonu. Są na YT fajne filmiki pokazujące np. zdolności ogniowe plutonu szwedzkiego zmechu gdzie ładnie jest pokazane jak bardzo groźna dla przeciwnika jest kombinacja ognia stromotorowego z przenośnych granatników rewolwerowych/automatycznych, 1-razowych NLAW oraz bezodrzutowego CG Mk.4 z pełnym asortymentem amunicji.

kmdr
sobota, 12 września 2020, 16:30

Carolus Gustavus Rex.Prosty i skuteczny tak samo jak NLAW na krótki dystans i do walk w mieście.To jest broń dla WOT, a nie Javeliny.

Kpiny?
poniedziałek, 14 września 2020, 06:29

Bardzo drogie, ciężkie (w porównaniu do M72 czy RPG75), wielorazowe, w praktyce działo bezodzrzutowe, ma spełniać wymagania dla tanich, masowych, lekkich jednorazówek?

Fanklub Daviena
niedziela, 13 września 2020, 18:56

"i do walk w mieście." - TOSy i bomby paliwowo-powietrzne: tak wygląda rosyjska wojna w mieście po doświadczeniach z uzbrojonymi w granatniki Czeczenami, więc zapomnij o M72 i innym szmelcu o 200m zasięgu. :)

QRF
poniedziałek, 14 września 2020, 16:08

To dlaczego Rosyjskie bataliony są tak nasycone jednorazowymi granatnikami?

kmdr
poniedziałek, 14 września 2020, 00:24

Możesz się zawsze zaopatrzyć w pudełko kredek.

Perun Shogun
czwartek, 10 września 2020, 13:50

No właśnie chciałbym, żeby użytkownicy takiego sprzętu a nie laicy jak ja ocenili tą reklamówkę. Czy my czegoś podobnego już nie produkujemy? A jeżeli nie to dlaczego? Czy jednak "Panzerfaust" jest skuteczniejszy i lepszy? Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi wojskowych nie "badaczy Onetu"

Marek1
piątek, 11 września 2020, 00:09

Niemiecki Pancerfaust-3 to zupełnie inny typ granatnika niż 1-razowy M-72. Inny konstrukcyjnie, inny względem przeznaczenia, inny parametrowo. Pzf-3 jest konstrukcyjnie zbliżony do archaicznego już RPG-7, czyli wielorazowej broni nadkalibrowej.

Perun Shogun
piątek, 11 września 2020, 18:02

Może poszerzę to moje pytanie. Jak działają oba systemy to mniej więcej wiem. Mnóstwo danych technicznych jest w wikipedii można samemu porównać wszystko, można obejrzeć filmiki itp... Moje pytanie brzmi - czy użytkownicy takiej lekkiej broni ppanc (kawaleria powietrzna, jednostki desantowe, piechota - PRAWDZIWI ŻOŁNIERZE) widzą różnicę i korzyści. Co ma znaczenie? Masa? Przebijalność, łatwość obsługi czy celność i niezawodność. A może spokojna głowa, że się samo nie włączy i nie odpali. To było moje pytanie. Pozdrawiam.

QRF
poniedziałek, 14 września 2020, 16:15

Zamiast sekcji granatnika ppanc. masz 6-7 granatników jednorazowych w drużynie. Można zwalczać kilka celów jednocześnie a podzielenie drużyny na sekcje nie będzie miało większego wpływu na możliwości ppanc.

fflyer
czwartek, 10 września 2020, 13:33

Tak dla informacji polska zbrojeniówka posiada pełne możliwości do opracowania i produkcji własnych granatników jednorazowych z głowicami kumulacyjnymi i tandemowymi (np. opracowywane dla ppk Moskit ) i nie musi korzystać z kosztownych propozycji obcych koncernów, potrzebne jest tylko mądra i stanowcza decyzja pozyskania, właściwe finansowanie prac i wieloletni kontrakt.

lol
piątek, 11 września 2020, 21:01

Niestety tu nie chodzi o to, co polska zbrojeniowka moze zprojektowac i wyprodukowac, tylko o to ze, w przeciwnienstwie do firm hamerykanskich i zachodnioeuropejskich, nie daja lapowek pod stolem:/(bo niby jak firma panstwowa moze dac). Tak wiec mozecie drodzy patrioci olac wszelkie brednie opowiadane przez polskich politykierow, MON czy IU. Oni nie chca nic opracowywac tylko zwyczajnie chca podefraudowac kase polskiego podatnika i dostac w zamian kasiorke na konto w raju podatkowym od Lockheed czy innego Rheytona... Serio przestancie sie ludzic:(.

Marek
niedziela, 13 września 2020, 12:49

Biorąc pod uwagę to, że Amerykanie, którzy mają aż nad to kompetencji, żeby opracować dla siebie własny granatnik woleli kupić już opracowany od Szwedów, byłbym nieco ostrożniejszy w wypowiedziach.

Fanklub Daviena
niedziela, 13 września 2020, 18:58

Raczej Szwedzi odmawiali zakupu amerykańskiego uzbrojenia bez wzajemności, bo nie są tak skorumpowani jak Polin, więc byłbym nieco ostrożniejszy w wypowiedziach.

H2O
poniedziałek, 14 września 2020, 06:30

Żadnej twojej wypowiedzi nawet "ostrożnie" nie da się wziąć poważnie.

czytelnik D24
wtorek, 15 września 2020, 09:36

Ostatnio pisał że Wietnam testował SkyCeptora - pocisk który jeszcze nie powstał. Kreml-bot odlatuje na maksa.

Gort
czwartek, 10 września 2020, 20:29

No to niech badają coś innego. Prosty masowo używany sprzęt nie wymaga topnienia w nim fortuny. Polska nie musi dostarczać wszystkiego. Lepiej te pieniądze wydać na dopracowanie amunucji dla Raka i na Langusty. Granatniki są potrzebne na wczoraj. Szkoda czasu i pieniędzy na kolejne anlizy.

Drobna uwaga
czwartek, 10 września 2020, 17:10

Nie pisz nic o kosztach jeśli ich nie znasz. Wszystkie jak dotąd produkty z...PGZ są średnio 2 do 3 razy droższe niż te z importu.

ren
czwartek, 10 września 2020, 18:21

ale to działa w drugą stronę,podliczając np 10 tys pocisków ppanc x 100 tyś szt to sam widzisz ile kraj w interes bezproblemowo zainwestował!czyli ma coś o czym agresor nie dysponuje,nieograniczoną obroną:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 10 września 2020, 16:53

Tylko po co skoro na rynku jest wiele produktów i bardzo duża konkurencja, licencja na tak proste uzbrojenie nie będzie droga a znacznie skróci czas wprowadzenia takiej broni do WP. Oczywiście potencjalny przeciwnik był by zachwycony gdyby Polska wyważała otwarte drzwi i robiła granatnik od nowa bo ten proces potrwał by z 10 lat i był by 4x droższy a wprowadzenie nie było by pewne po którejś zmianie władzy.

Felo
piątek, 11 września 2020, 09:34

Jak dla mnie lekki i tani, sprawdzony przez Grom jest RPG75 w jego różnych odmianach. Works ma licencje i zakłady w Niewiadowie. To wg mnie argumenty absolutnie nie do zbicia. Natomiast reszta świata moze powalczyć o ten drugi granatnik, ten ciężki , już do prawdziwego zwalczania stricte MBT. Choć tu też mam faworyta, czyli GS777, żeby było śmieszniej, oferuje go też... Works11 zatem produkcja obu tych granatników byłaby w Polsce. A najnowszy GS777 jest ok. dwa razy lżejszy niż konkurencja, można w nim użyć każdej dowolnej amunicji wyprodukowanej na świecie do "klonów" RPG7. A typow dostępnej w s z ę d z i e amunicji są dziesiątki.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 11 września 2020, 19:02

RPG75 jest bardzo dobry bo przede wszystkim lekki, jeszcze Bułgarska oferta jest bardzo ciekawa, generalnie wyboru powinni dokonać ludzie którzy tego będą używać oczywiście po przetestowaniu na poligonie.

Marek
niedziela, 13 września 2020, 12:52

Też tak to widzę. Tylko, że typowałbym Bułgara.

nikt
czwartek, 10 września 2020, 13:22

Wciskają nam złom z lat 70-tych. Amerykanie już lata temu uznali, że jego ładunek jest zbyt mizerny na współczesnym polu walki i sami zastąpili go M136 / AT-4. Na nic nam ten szrot.

Etam
piątek, 11 września 2020, 10:04

Ten rzekomy "złom" dorównuje parametrami wszystkim swoim odpowiednikom czy wagowym, czy cenowym. W niczym nie są gorsze od podobnych konstrukcji. Zatem wypisujesz bezpodstawne tezy. PS. Znakomity "nick"!

Davien
czwartek, 10 września 2020, 19:48

A to ciekawe, bo USA ciągle uzywa M72 w najnowszych wersjach:)

Polak
czwartek, 10 września 2020, 13:19

Jeden strzał w ruski złom i zostaje jeszcze większa kupa złomu.

et4t
czwartek, 10 września 2020, 13:19

warto kupić oczywiście kilkadziesiąt tysięcy do paździenika, ale dobrze by było kupic też sprzęt do nauki i tańsze do zadań zwykłych. Dzis wg. Hogi to jakieś 150-200zł za sztukę a tego nie mamy. Tanie powinny byc w magazynach w policji, jakis wodociągach, może nawet w zajezdniach. Ważne by to było coś co pozwoli przeciwstawić się masowym najazdom. Nie możemy przygotowywać się tylko na walkę stechnicyzowaną. Jesli nie bedzie używany atom na dużą skale to siła ludzka ma znaczenie. Zaczną się ogromne armie i trzeba będzie je powstrzymywac własnie takim tanim sprzetem a nie drogimi. Zatem kupic i jedno i drugie

no nie
czwartek, 10 września 2020, 16:54

150-200zł za sztukę? Jakiś nie wierzę w tak niską cenę. Co do rozmieszczania takich granatników w różnych miejscach, to jest problem. Z jednej strony nagłe zbombardowanie magazynów powoduje duże straty w wyposażeniu czy uzbrojeniu, z drugiej nie można trzymać sprzętu ppanc po chałupach. Zbyt duże ryzyko dostania się niebezpiecznej broni w niepowołane ręce. Chciałbyś czytać w czasie pokoju artykuły w gazetach, że znowu ktoś ostrzelał autobus z granatników? Nie żyjemy w Afganistanie czy innej Somalii.

opoi
piątek, 11 września 2020, 13:55

Ale mógłby też napaść na policjanta i ostrzelać z tetetki autobus. Nie ma co mędrkować ale kupić po prostu bo nie wiem czy zdążymy wyprodukowac cokolwiek jak nam białorus za kilka miesięcy się obróci i pod baranowiczami bedziesz miał 1 armie sowiecką. Naprodukowaliśmy instytucji, dzis broń może miec skarbówka, i wiele innych służb, to niech na coś się przydadzą. Niech przechowają trochę lekkiego sprzetu. Takiego prostego jak granaty, pistolety, karabiny , rpg, miny przeciwśmigłowcowe, może jakieś drony. Ostatnio jak armia czerwona weszła na nasz teren to w pierwszej kolejności załatwiała mundurowych. Poczytaj: leśnicy, policjanci itd. Ja bym nawet nauczycielom dał broń bo też ich wywozili. Dlaczego dziś mieli by postepować inaczej?

marian
czwartek, 10 września 2020, 20:09

A po co ktoś w Polsce chciałby zniszczyć autobus?

Extern
piątek, 11 września 2020, 18:38

No jak to, to nie słyszałeś wypowiedzi niezależnych ekspertów z telewizji u nas nadających że każdego Polaka przed ostrzelaniem autobusu z granatnika powstrzymuje tylko brak dostępu do granatników?

kibic
piątek, 11 września 2020, 14:28

Z głupoty i z zaburzeń osobowości. Czasem padają informacje, że ktoś ostrzelał autobus z wiatrówki albo zadźgał przypadkowego człowieka. Jak będzie mógł łatwo ukraść granatnik, to zaczną się tragedie z granatnikami. Lepiej nie dawać okazji do dostępu cywilom do takich zabawek.

Liczby nie kłamią
poniedziałek, 14 września 2020, 06:36

Już "lepiej" nie pisz więcej. Nie wychodzi ci. Wyraźnie sugerujesz zakaz posiadania noża w Polsce. Obłęd. W takim USA od uderzenia pięścią lub choćby młotkiem - ginie więcej osób niż od broni typu karabin czy "pompka". Chcesz zakazać posiadania... pięści lub młotka? Dziesiątki tysięcy Amerykanów umierają od... przedawkowania lekarstw? Jakieś sugestie?

marian
niedziela, 13 września 2020, 23:32

Zatem nie lepiej kupić cysternę benzyny, jeżeli już ktoś ma takie zaburzenia? Po co ryzykować z kradzieżą granatnika.

Jabadabadu
piątek, 11 września 2020, 20:06

Ogarnij się, noży kuchennych też zabronisz? A za procę będziesz dawał po 25 lat?

PRACADLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
czwartek, 10 września 2020, 13:12

Myżlę że z bułgarami lepszy interes bysmy zrobili wybierajac ich RPG-22 lub jego ulepszona wersję --- PRODUKCJA W KRAJU PO PEŁNYM TRANSFERZE TECHNOLOGI I PRAW DO SYSTEMU A W RAMACH OFSETU :) AMUNICJA PRZECIWPANCERNA DO JUZ POSIADANYCH PRZEZ POLSKĘ RPG-7 ---------------- EWENTUALNIE LICENCJA NA HISZPAŃSKI C-90 A W GRATISIE OD HISZPANÓW ALCOTAN-100 :):) NA GRUBSZY PANCERZ

ursus
piątek, 11 września 2020, 02:27

Po pierwsze należy jasno określić podział na masowe lekkie granatniki oraz na cięższe przeciwpancerne, a nie wrzucać wszystkiego do jednego worka. Co do samego wyboru to i tak u nas najczęściej decyduje cena, dlatego w przypadku wersji masowej pytanie wydaje sprowadzać się do tego, czy ktoś przebije Czechów z RTG-75? Ma Pan rację, że oferta bułgarska może być bardzo ciekawa, tylko nie bardzo wiadomo jak u nich z lobbingiem w porównaniu do reszty stawki? Do tego dobrze by było przetestować nimi ASOP przyzwoitego, najlepiej rosyjskiego, bo to dość udane konstrukcje, czołgu (być może znajdą się jakieś zdobyczne egzemplarze gdzieś na Ukrainie które można będzie odkupić).

andys
czwartek, 10 września 2020, 21:34

To mnie zainteresowało. To chyba logiczne, że w kazdym z krajów poradzieckich i z Europy centralnej moze powstać coś ciekawego z techniki wojskowej. Nie wiem, czy rzeczywiscie ten bułgarski jest dobry, ale warto sprawdzić.

Smuteczek
piątek, 11 września 2020, 10:08

"Bułgar" jest jednym z najtańszych. A Bułgarzy oferują wypas typów amunicji, w tym nawet tandemowe czy TB do np. starych RPG7. I ponoć bardzo, bardzo chcieli wejść z nami w kooperację. Ale... przyjechała niemiecka delegacja z RGW, i.....

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 15:12

I RGW okazał sie zwyczajnie znacznie lepszy i skuteczniejszy??

Davien
piątek, 11 września 2020, 08:36

Akurat bułgarski granatnik to licencja rosyjska a rosyjski pierwowzór to powiekszona nieco kopia własnie M72.

Marek MM
czwartek, 10 września 2020, 13:04

Brakuje nam takich granatnikow. Prosze zamawiac, oby w duzych ilosciach.

opoi
piątek, 11 września 2020, 13:57

i zaraz ;-) dokładnie tak. Nikt nie myśli, że kamizelka kuloodporna czy hełm jakoś dużo da na czołgi czy rakiety, ale jednak to tez jest sprzęt potrzebny. A my jesteśmy pod scianą ;-(

Tweets Defence24