Łukaszenka straszy Białorusinów NATO i usprawiedliwia represje [KOMENTARZ]

29 stycznia 2021, 09:57
840_472_matched__oz57jl_898dbb1b92dc949d384cd7a18fa5401c
Fot. president.gov.by

Białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że w czasie kryzysu po wyborach parlamentarnych na terytorium Białorusi chciano wprowadzić wojska NATO. Tego rodzaju wypowiedzi mają służyć zastraszeniu własnej ludności i utrzymaniu spójności resortów siłowych, a zapewne także są wyrazem wsparcia dla Moskwy, która wspiera Mińsk.

„U nas postanowili w sierpniu przeprowadzić blitzkrieg, błyskawicznie obalić władzę lub co najmniej pokazać, że władza upadła, i wprowadzić tu natowskie wojska” – powiedział Łukaszenka. Jak oznajmił, białoruskie służby specjalne wykryły próby „wysadzania domów i ulic”, a także ustaliły, skąd dostarczano „amunicję i ładunki wybuchowe”. „Całkowicie ujawniono szlaki i zatrzymano ludzi, którzy ich przeprowadzali przez granicę” – oświadczył.

Odnosząc się do działań władz wobec protestujących, oznajmił, że ich celem była przede wszystkim ochrona ojczyzny.

„Nie należy mi wyrzucać, że broniłem swojego kraju. To mój konstytucyjny obowiązek. Będę bronić (go) niezależnie od tego, jak dużo będzie to mnie kosztować. Jeśli trzeba – na czołgu, na bojowym wozie piechoty, z automatem w rękach” – powiedział.

Dodał, że nie należy sobie robić iluzji odnośnie amnestii dla więźniów politycznych na Białorusi. „Jak sąd zdecydował, tak będzie. Tyle jeśli chodzi o amnestię polityczną czy inną” – powiedział. Według niego polityczna amnestia będzie, jeśli „ktoś mi pokaże choćby jeden polityczny artykuł w naszym kodeksie karnym albo że oni zostali zatrzymani czy aresztowani z przyczyn politycznych”.

Na Białorusi od wyborów prezydenckich 9 sierpnia ub.r. trwają akcje protestacyjne, których uczestnicy domagają się odejścia Łukaszenki i rozpisania nowych, uczciwych wyborów.

KOMENTARZ:

Wypowiedź Łukaszenki można odczytywać w kilku wymiarach. Zacznijmy od tego, że NATO nie podjęło żadnych kroków wojskowych w odpowiedzi na sytuację na Białorusi - i to pomimo, że Mińsk zdecydował się, obok wyprowadzenia na ulice wojsk wewnętrznych, ale też w niektórych wypadkach Sił Specjalnych Operacji należących do sił zbrojnych - także na mobilizację i demonstracyjne ćwiczenia konwencjonalnych wojsk (zmechanizowanych, pancernych, artylerii, w tym rakietowej). Białoruski prezydent przekazuje więc informacje, które są całkowicie nieprawdziwe. 

Po drugie, mówienie o "inwazji" ma na celu zastraszenie własnego społeczeństwa poprzez wywołanie obaw przed wojną. Po trzecie wreszcie, jest to wyraźny sygnał do protestujących jak i do służb siłowych, że protesty są traktowane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, które trzeba zwalczać wszelkimi metodami. Skoro mowa o "obronie ojczyzny", to oznacza, że białoruski prezydent dopuszcza również użycie środków wojskowych (np. broni palnej) przeciwko protestującym, gdyby zakres protestów zagrażał ciągłości sprawowania przez niego władzy (choć sierpniowe wybory zostały ewidentnie sfałszowane, co w oczywisty sposób kwestionuje jego legitymizację).

Po trzecie wreszcie, tego rodzaju wypowiedzi mogą być także sygnałem na zewnątrz. Przede wszystkim wobec Rosji, świadczącym że białoruski prezydent będzie wobec Moskwy lojalny i nie dopuści do oddania władzy w wyniku protestów. Bo tak naprawdę to tego, a nie rzekomej inwazji ze strony NATO obawiają się tak władze w Mińsku, jak i na Kremlu.

JP/PAP

Reklama
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Xd
sobota, 30 stycznia 2021, 06:47

Jakby nie patrzył to łukaszenko wie co mówi w przeciwieństwie do pokolenia z ma ogólną wiedzę o sposobach działania tzw. globalnej korporacji

Hektor
piątek, 29 stycznia 2021, 19:14

Zastraszanie własnego społeczeństwa? Przecież od ponad roku mamy to w Polsce codziennie. Fakt, że jeszcze nie ma u nas godziny policyjnej tak jak w kilku innych państwach UE, ale jak się słucha wywiadów z "rządowymi ekspertami" to widać, że aż ich ręce świerzbią żeby i nas wprowadzić zamordyzm taki jak u liderów "praworządności" jak Niemcy i Francja. Tak więc odczepcie się od prezydenta Łukaszenki, bo tam pałują demonstrantów tak jak i u nas, ale przynajmniej przedsiębiorstwa i szkoły działają. ps. W Holandii władze użyły sił policyjnych do rozpędzania pokojowych demonstracji osób, które chcą po prostu normalnie żyć.

BUBA
sobota, 30 stycznia 2021, 16:26

Tak w Polsce tez strzelano do ludzi bo chcieli tylko chleba i po prostu normalnie żyć. I do tej pory nie ma winnych. Co sie dziwic ze MON .....

Pitek1
piątek, 29 stycznia 2021, 18:58

W interesie Polski są protesty na Białorusi i zachowanie tego stanu tak długo jak się da. Rosja traci pieniądze a my mamy spokój. Przyłączenie Białorusi do UE jest mało prawdopodobne. Po Ukrainie, UE rozumie, że to mu nie USA będziemy płacić za to wszystko, a na to po prostu nie ma pieniędzy. Poza tym gospodarka Białorusi jest bardzo uzależniona od Rosji, więc na ten kraj wydalibyśmy więcej pieniędzy niż na Grecję. Właśnie dlatego Białoruś w UE to zły pomysł i jest wbrew interesom Polski, bo stracimy w ten sposób dopłaty.

parapsychol81
piątek, 29 stycznia 2021, 15:17

Dawajcie Białorusini do EU i NATO

Max
piątek, 29 stycznia 2021, 14:55

Wcześniej, czy później Białoruś odpłynie towarzyszom, przyłączając się do wolnych narodów. A Batka? Cóż, konfabuluje, jak każdy wschodni watażka. Kiedyś się potknie na schodach, albo wypadnie nieszczęśliwie z okna zgodnie z kultywowaną od dawna tradycją. Po co o nim w ogóle pisać?

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 29 stycznia 2021, 21:06

Batka? Hmm. Jest jaki jest. Ale my nie umiemy tego wykorzystać. Patrz na Amerykanów. Z Kubańczykami jest im nie po drodze. Ale cały czas mają na Kubie "ośrodek wczasowy". Na terenie dzisiejszej Białorusi swego czasu był nasz. Warto kontynuować właściwe tradycje.

Monkey
piątek, 29 stycznia 2021, 18:58

@Max: Bo jest semi udzielnym władcą państwa, które graniczy z Polską? I przez którego terytorium mogą przejść wojska rosyjskie w razie W, a w razie P conajmniej się tam zainstalować? Chyba warto pisać o tym, co tam się dzieje.

Hermiona
piątek, 29 stycznia 2021, 12:11

Jakbym słuchała naszej opozycji przegranej w dwóch wyborach. Też tak płaczą. I też za wszelką cenę...

MAZU
piątek, 29 stycznia 2021, 11:15

Dyktator zapomniał, że "na czołgu, na bojowym wozie piechoty, z automatem w rękach" będzie łatwym celem dla snajpera. Chyba, że chodziło o defiladę. M

Tweets Defence24