Łukaszenka: jestem gotów podzielić się kompetencjami, ale nie pod naciskiem ulicy

17 sierpnia 2020, 11:52
840_472_matched__phoe4s_000343946207051238ad542da7b707834c4edd
Fot. president.gov.by
Reklama

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zadeklarował w poniedziałek, że jest gotów podzielić się kompetencjami szefa państwa, "jednak nie pod presją i nie poprzez ulicę". Przypomniał, że trwa praca nad wariantami zmian w konstytucji.

Na spotkaniu z robotnikami w Mińskiej Fabryce Ciągników Kołowych (MZKT) Łukaszenka odrzucił możliwość przeprowadzenia nowych wyborów prezydenckich. "Nigdy nie doczekacie się ode mnie, abym zrobił coś pod presją. Nie będzie ich (wyborów — PAP)" - powiedział Łukaszenka, cytowany przez agencję Interfax-Zapad.

Zaznaczył przy tym, że obecnie w kraju trwa praca nad wariantami zmian w konstytucji, przewidującymi nowy podział pełnomocnictw. Zapewnił, że jest gotów podzielić się kompetencjami prezydenta i dodał: "Ale nie pod presją i nie poprzez ulicę". "Nie można pozostawiać tej konstytucji, nie wiadomo komu, bo inaczej będzie nieszczęście" - mówił Łukaszenka.

W MZKT trwa strajk. Białoruski prezydent przyleciał do zakładów śmigłowcem, towarzyszył mu najmłodszy syn. Szef państwa rozmawiał z robotnikami w halach produkcyjnych, następnie wyszedł na zewnątrz. Robotnicy na placu powitali Łukaszenkę krzykami: "Odejdź!".

"Mówicie o niesprawiedliwych wyborach i chcecie przeprowadzić sprawiedliwe?" - pytał Łukaszenka, a na okrzyki: "Tak!" odpowiedział: "Przeprowadziliśmy wybory. Dopóki mnie nie zabijecie, nie będzie innych wyborów".

Przekonywał, że jeśli w kraju odbędą się nowe wybory, to mińska fabryka, a także inne duże białoruskie zakłady przemysłowe przestaną istnieć. Liczbę uczestników strajków oszacował na 150-200 osób i argumentował, że nie jest to liczba decydująca. Przypominał, że to on - "zły prezydent" - kazał utrzymywać zatrudnienie, "aby ludzi nie wyrzucano na ulicę". Dodał następnie: "Kto chce pracować, niech pracuje, a kto nie chce — cóż, nie zmusimy ich".

Tymczasem niedaleko MZKT zebrali się robotnicy innych fabryk, by wysłuchać jednej z działaczek opozycji — Maryi Kalesnikawej. Strajki trwają też w innych zakładach na Białorusi, w tym w jednym z największych — państwowym koncernie potasowym Biełaruśkalij.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Darek S.
środa, 19 sierpnia 2020, 02:39

Ludzie Putina przejmą władzę w Mińsku. Tylko on ma wystarczającą ilość sił i środków w tym kraju aby tego dokonać. Białorusini są bezbronni jak Polacy po 1989 roku jak przeszliśmy pod zarządy Niemiec i USA, a ostatnio nawet Izraela. Jedyną osobą która gwarantowała niezależność tego Państwa od Rosji lub Niemiec był Łukaszenka. Jak odejdzie nowy przywódca będzie człowiekiem Putina. Stawiam swoją głowę na szali.

say69mat
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:15

@Łukaszenka: jestem gotów podzielić się kompetencjami, ale nie pod naciskiem ulicy ... ;))) Hmmm podział na bardzo prostej zasadzie, ulica ... odpowiedzialność. Łukaszenka ... władza. jednak istnieje jakaś zasadnicza różnica pomiędzy zarządzaniem kołchozem a rządzeniem. Mam ... nadzieję ;)))

Autor widmo
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:34

" Hej ludzie, na Białoruś jedzie Trojka. Putin, Wagner, Pierestrojka ! "

babamac
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 18:48

Jeżeli to mądrze rozegrają to widzę scenariusz na to że Białoruś wstąpi do EU szybciej niż Ukraina

ktr
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:32

Niestety zielone ludziki już czekają przy granicy i wejdą jak tylko ludziom zechce się prawdziwej demokracji i wolności. Mieć granicę z Rosją to największe przekleństwo jakie może spotkać kraj.

Czesio
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 21:32

Spokojna czaszka, Wołodia nigdy do tego nie dopuści, wejdzie na Białoruś z bratnią pomocą, wygna Łukaszenkę i obsadzi na jego miejscu swojego zaufanego szpiona.

Olo
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:37

Czyli też nigdy? Nikt ich w UE nie chce.

rozczochrany
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:26

Czyli na Białorusi szykuje się wariant "okrągłego stołu".

yaro
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:19

cytat - "Podobno największy krzykacz z MZKT został aresztowany zaraz po wyjeździe Baćki. OMON z długą bronią po kilkunastu godzinach braku nadawania programów na żywo przez białoruską tv obsadził budynki radia i tv. Cały przemysł ciężki, wydobywczy i specjalny Białorusi stoi, straty dobowe są liczone w dziesiątkach mln USD. Ps. U KamAZ-a, Remdizel-a i BAZ-a pierwsze zatrucia nadmiernym spożyciem szapanskoje ---- Dowcip z runetu."

Max
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:02

Daj sobie już spokój. Czytaj te swoje dowcipy z runetu, byle w samotności. Zawsze możesz jeszcze sobie przepiąć dla pocieszenia ordery z piżamy na garnitur i puścić Ałłę Pugaczową z patefonu.

Marek1
wtorek, 18 sierpnia 2020, 00:01

:))) dobre ;)

michalspajder
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:05

To nic dobrego Polsce nie wrozy...

Extern
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:31

A to się zobaczy, kto wie, może właśnie Białorusini za nas rozwiązują nasz największy geopolityczny problem. Białoruś i tak spadała w ramiona Rosji. Bez żadnej zmiany tendencji i tak stała by się w końcu Rosją. A tak to jest szansa że Białoruś zmieni kierunek i dołączy do Europy.

Aaa+
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:49

No I teraz będzie kolorowo proszę państwa. Jeśli Putin tam wejdzie mamy jak by to powiedzieć. Spuszczą nas w toalecie. Będzie to oznaczać rosyjski kontyngent tuż pod naszą granicą. Więc co na to NATO , eu , USA?

Kot Prezesa
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:40

Kaczor bierz przykład

73
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:28

W domu wszyscy zdrowi ?

Oleg
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 18:38

Jest duza szansa ze wielu tutejszych kondotierow popedzi nad Dniepr i zamilkna a zawsze. Chyba ze sa zwyklymi tchorzami do podpalania mniej rozgarnietych rodakow do daniny krwi za obce interesy. Nawet jak wybuchnie niedlugo konkretna wojna i tak jak przepowiada Nostradamus wroci do nas Lwow, Grodno i Brzesc to nie obejdzie sie bez daniny krwi oraz splaty z tytulu 447.Nadchodxi dodatkowo bieda i kolejne fale nachodzcow. I do tego z bronia przyjda do Europy milionami!!!

bender
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:08

Nostradamus pisał na temat JUST (czyli senate bill 447)? Fiu, fiu... Wiesz czemu kremlowscy tak strasznie piszczą o tym dokumencie na naszych forach? Oprócz zwykłego siania nienawiści i podziałów boją się roszczeń żydowskich w Rosji. W Polsce sprawa rekompensat została w zasadzie uregulowana w przeszłości, a w Sowietach nie.

Oleg
wtorek, 18 sierpnia 2020, 06:58

@bender. Akurat 447 dolozylem od siebie ale Twoje opinie o zalatwieniu sprawy sa zyczeniowym marzeniem. Szykuj kiese lepiej i przygotuj sie na podatek katastralny.

Bond
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:52

447, piszesz, a jak Serbia już spłaciła odszkodowania dla Izraela, wymuszone dzięki sojuszniczej Rosji?

Józef
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:32

Ha, ha, bez nacisku ulicy to on by co najwyżej syna na następcę namaścił.

dim
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:10

I zauważcie Państwo... Łukaszenka gra na czas, jednocześnie te białoruskie, czyli niepewne wobec jego władzy jednostki wojskowe wysyłając na zachodnią granicę państwa. Czyli z dala od Mińska. By nie powtórzył się scenariusz np. z Warszawy, 1956, gdy to lokalne wojsko odmawia wpuszczenia Rosjan.

dim
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:07

W moim odczuciu, Łukaszenka niewiele ma tu do powiedzenia - całkowicie zależny jest od łaski Rosjan. Z kolei w miarę, jak ruch demokratyczny nabiera rozmachu, Rosja przygotowuje się do interwencji. Ale dla Polski byłby to korzystny rozwój wydarzeń. Przecież i tak to wiemy, że Białoruś wchłonięta ma być przez Moskwę, prawda ? Czyli lepiej by stało się to gwałtownie, ku oburzeniu świata, a wtedy żadnych szans na rychłe zniesienie sankcji przeciw rosyjskiej gospodarce... niz miałoby to przebiec stopniowo, pokojowo. Gdyż wtedy sankcje przeciw Rosji - wkrótce już - zostałyby faktycznie zniesione. I Rosja wróciłaby do bardzo szybkiego rozwoju, zwłaszcza, że w kryzysie nauczyła się i oszczędzać. A to by Polsce dobrze nie wróżyło...

rob ercik
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 14:53

Skoro działacze opozycji organizują wiec niedaleko baćki, to chyba nie jest tak tragicznie z demokracją

pcman
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 14:38

Wydaje się, że powoli bo powoli, ale dociera do niego, że to koniec. Pytanie co zrobi z tą wiedzą. Spasuje czy będzie walczył do końca w sposób nieprzewidywalny.

SOWA
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 14:29

Nie rozumiem takich ludzi 26 lat rządził i myśli, że będzie prezydentem do śmierci? Jeśli Łukaszenkę obali tłum i ten kraj wyrwie się z orbity rosyjskiej to Putina będzie czekać ten sam los. Tym bardziej, że dyktatorzy popełniają te same błędy. Geniusz z Rumunii zwołał wiec poparcia i to samo zrobił Łukaszenka. Efekt w obu wypadkach był mierny. Co prawda Łukaszenka jeszcze nie stracił głowy ale zszedł z mównicy dość wystraszony. W tym wypadku Łukaszenka popełnia jeszcze jeden błąd myśląc, że czas gra na jego korzyść. Jeśli jest prawdą, że skala protestów i niezadowolenia rośnie to obecny władca może nie zdążyć na samolot do Rosji. Natomiast skorzystanie z bratniej pomocy Kremla oznacza koniec Łukaszenki i koniec Białorusi.

Ellocopolaco
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 14:26

No to będzie Ursus bis. Gruszki na wierzbie są zawsze smaczne. No ale Batka tym razem jednak przegiął pałę

mc.
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 14:21

Tak z "drugiej strony" - dla Moskwy wygląda to fatalnie. Łukaszenko zbyt długo władzy nie utrzyma, osadzenie "nowego władcy" przy pomocy Specnazu, wywoła wściekłość Białorusinów i spotęgowanie sankcji wobec Rosji. Czekanie też nic nie daje, bo Białorusini są wściekli i chyba szybko im nie przejdzie. Co gorsza Białorusini nie budują barykad, nie maja broni a trwają przy swoim postanowieniu. Wysłanie przeciwko nim wojska (nawet białoruskiego) też już nie wchodzi w grę. Nikt też nie wieży w jakąkolwiek inspirację z Polski, Litwy czy USA. Jeśli wejdą"zielone ludziki" Putin może się spodziewać sankcji typu zakaz kupowania od Rosji ropy i gazu. Przerąbane... dla Moskwy.

Olo
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:37

Sporo państw europejskich wiele razy pokazało, że ma specjalną część ciała, w której przechowuje wspólne stanowisko UE wobec Rosji. Rosja zajmie Białoruś, Łukaszenko trafi na śmietnik historii, jego miejsce zajmie inna marionetka Kremla, a protesty z czasem wygasną.

bender
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:08

To poproszę przykłady łamania wspólnej polityki sankcji wobec Rosji. NS2 się nie liczy, to inna brudna sprawa, która na szczęście nie dojdzie do skutku.

SOWA
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:52

100/100 raczej trudno uwierzyć w inny scenariusz aczkolwiek życie potrafi zaskakiwać.

bender
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:45

To poproszę przykłady łamania wspólnej polityki sankcji wobec Rosji. NS2 się nie liczy, to inna brudna sprawa, która na szczęście nie dojdzie do skutku.

Bond
wtorek, 18 sierpnia 2020, 19:58

Konkretnych istotnych kwestii łamania sankcji nie ma, tylko jest właśnie NS2 i on liczy się bardziej niż wiele innych. Chociażby głośne, a mało znaczące Mistrale. Natomiast jest ciśnienie na odejście od sankcji np. z strony Macrona.

Marek1
wtorek, 18 sierpnia 2020, 00:12

Kolego, przykładów specjalnych stos. łączących kr. zachodu z Moskwą jest całe mnóstwo. A choćby turbiny Siemensa "cudownie" trafiające na objęty sankcjami Krym ? Albo wielkie Centrum Szkolenia Wojsk Panc/Zmech w Kazaniu do ost. chwili budowane przez niemieckie konsorcjum już w czasie sankcji. takich "kwiatków" jest duzo więcej ... pecunia non olet.

Tweets Defence24