Lotnictwo na zachodzie Rosji rośnie w siłę. Wnioski z Zapad-2017 [ANALIZA]

14 października 2017, 11:25
Fot. mil.ru
Fot. mil.ru
Fot. mil.ru
Fot. mil.ru
Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

W manewrach Zapad-2017 uczestniczyło wiele zmodernizowanych maszyn, które powoli wchodzą na wyposażenie lotnictwa Federacji Rosyjskiej, w tym jednostek rozlokowanych w Zachodnim Okręgu Wojskowym. Niewątpliwie udział w licznych ćwiczeniach na terenie kraju oraz w operacjach bojowych w Syrii znacząco podniósł potencjał rosyjskiego lotnictwa, tym bardziej, że do jednostek systematycznie docierają nowe statki powietrzne, jak np. Su-34 i Su-35 albo maszyny po głębokiej modernizacji, takie jak MiG-31BM - dla Defence24.pl pisze Marcin Gawęda.

W trakcie ćwiczeń Zapad-2017 na białoruskim i rosyjskim niebie pojawiły się samoloty typu Su-35S, MiG-31BM, MiG-29SMT, Su-30SM, Su-24M, Su-34, Su-25SM oraz śmigłowce Mi-28N, Mi-35M, Mi-8AMTSz, Ka-52. Należy przy tym pamiętać, że kolejne wersje płatowców to nierzadko całkowicie nowy arsenał uzbrojenia i nowe możliwości uderzeniowe.

Czytaj też: Rosja wdraża myśliwce wielozadaniowe

Na ćwiczeniach Zapad-2017 korzystano przede wszystkim z amunicji nieprecyzyjnej – klasycznych bomb, czy rakiet niekierowanych – jednakże cały czas zwiększa się arsenał broni kierowanej przeznaczony dla nowych maszyn. Przykładowo, Su-35S w czasie niedawnego salonu MAKS-2017 uczestniczyły w dynamicznej prezentacji makiet uniwersalnych, modułowych (stąd M) rakiet powietrze-ziemia Ch-38M. Aby więc śledzić wzrost potencjału WKS należy monitorować skokowo wzrastający nalot rosyjskich załóg i przybywanie do jednostek samolotów nowych, zdolnych wykonywać precyzyjne uderzenia na cele naziemne, a także ćwiczone na poligonach epizody.

Czytaj też: Myśliwce Su-35S na zachodzie Rosji

Warto zauważyć, że w Zapad-2017 uczestniczyły statki powietrzne o największym potencjale w WKS – są to maszyny albo zmodernizowane, albo niedawno przyjęte do produkcji, z wyjątkiem Su-24M Floty Bałtyckiej, ale ich obecność można zrozumieć jako komponent „miejscowy” (z obwodu kaliningradzkiego).

Ćwiczono rozmaite zadania taktyczne, w dzień i w nocy, w tym np.:

- desant taktyczny i jego wsparcie

- pozorowanie naruszenia przestrzeni powietrznej i systemu OPL

- wsparcie sił naziemnych i ataki na cele naziemne

- osłonę własnych wypraw bombowych i transportowych etc.

Dużo uwagi poświęcono pozorowaniu naruszenia przestrzeni powietrznej i systemu OPL przez samoloty i śmigłowce. Użyto ponad 20 różnych statków powietrznych (Su-34, Su-35S, Tu-134, An-26, Mi-8, Ka-52), które „imitowały” przeciwnika. Intruzi wchodzili w przestrzeń OPL za dnia i w nocy, z różnych kierunków, na różnych pułapach (od 50 m nad ziemią do 10 tys. m), częściowo z wyłączonymi transponderami i z użyciem systemów WRE (zakłóceń).

Fot. mil.ru

Samym w sobie ważnym elementem było oczywiście przebazowanie środków powietrznych – samolotów i śmigłowców – na inne niż macierzyste lotniska, co wiązało się także z zapewnieniem stałego zabezpieczenia logistycznego, itp.

O zwiększaniu potencjału w ZOW nie świadczą jedynie naloty z użyciem klasycznych bomb czy niekierowanych rakiet, jak zwykle zakończone sukcesem (nawet jeśli rakieta wystrzelona z Ka-52 trafia w rejon zajmowany przez obserwatorów), ale to czego nie widać – systemy dowodzenia, naprowadzania, korygowania i oceny skutków, a więc wszystko to, co wpływa na skuteczność np. ataków lotnictwa na cele naziemne. A w tej kwestii użycie systemu KRUS Strielec, już stosowanego w Syrii i masowo wdrażanego w oddziałach specjalnych i rozpoznawczych, jest niezwykle ważnym elementem.

Czytaj też: Zapad 2017 - Śmigłowiec Ka-52 ostrzelał widzów? Resort obrony Rosji: "Prowokacja"

Sam przyrost potencjału bojowego ZOW można prześledzić szczegółowo na dwóch przykładach – przezbrajaniu dwóch związków taktycznych WKS na wielozadaniowe Su-30SM.

Fot. mil.ru

Pierwszy przykład dotyczy 14. Gwardyjskiego Myśliwskiego Pułku Lotniczego 105. Mieszanej Dywizji Lotniczej 6. Armii WWS i PWO z bazy w Chalino w obwodzie kurskim, do której systematycznie przybywają wielozadaniowe Su-30SM. Z końcem sierpnia 2017 przybyły dwa kolejne Su-30SM (n/b 75 i 76 czerwone) zwiększając tym samym liczbę tych maszyn w pułku do sześciu. Proces przezbrajania jednostki jest dość intensywny, bowiem dwa pierwsze Su-30SM 14 IAP (ros. IAP - pułk myśliwski) otrzymał w czerwcu (n/b 71 i 72 czerwone), a dwa kolejne w lipcu (n/b 73 i 74 czerwone). Przezbrajanie pułku z MiG-29SMT (tzw. algierskie, tzn. nie przyjęte ongiś przez Algier) będzie zapewne szybko zakończone.

Dwie partie samolotów Su-30SM - łącznie pięć Su-30SM (dwa w maju, trzy w sierpniu, n/b 71-75 niebieskie) – przybyły także do 72. Bazy Lotniczej Floty Bałtyckiej w Czerniachowsku w obwodzie kaliningradzkim. Warto ten symboliczny wzrost potencjału WKS w obwodzie kaliningradzkim odnotować, bowiem do niedawna obszar ten był dość zaniedbany pod tym względem.

Czytaj też: Rosja - Su-35S oficjalnie na uzbrojeniu

Su-30SM mają potencjał do walki powietrznej, ale także do ataków na cele naziemne, co czynią w Syrii - są maszynami wielozadaniowymi nie tylko z nazwy. Zarówno Su-30SM, jak i Su-35S są płatowcami zdolnymi do atakowania nie tylko celów powietrznych, ale także naziemnych bronią precyzyjną. Można powiedzieć, że napływ do jednostek liniowych samolotów wielozadaniowych, dysponujących nowoczesnym i dużym arsenałem przeznaczonym do walki powietrze-powietrze i powietrze-ziemia, które szkolone są do ataków na cele naziemne, zwiększa znacząco możliwości uderzeniowe rosyjskiego lotnictwa taktycznego. Wyposażanie jednostek lotniczych w samoloty wielozadaniowe i przywiązywanie dużej uwagi także do ataków na cele naziemne, można uznać w ostatnim czasie za kanon stosowany w WKS. Skierowane niedawno do Syrii MiG-29SMT już zanotowały ataki na cele naziemne.

Fot. mil.ru

Czytaj też: Rosjanie ćwiczą precyzyjne naprowadzanie lotnictwa. "Doświadczenia z Syrii"

Niejako symbolem zwiększania potencjału uderzeniowego lotnictwa ZOW - a WKS w całości - może być także przezbrajanie jednostek z Su-24M na Su-34. W kontekście ZOW należy tu wspomnieć o 47. Samodzielnym Mieszanym Pułku 105. Mieszanej Dywizji Lotniczej 6. Armii WWS i PWO z lotniska Bałtimor w obwodzie woroneskim. Pułk ukończył już przezbrojenie i dysponuje 36 bombowcami frontowymi Su-34 w trzech eskadrach. Można dodać, że w jednostkach liniowych i specjalnych WKS służy już ok. 102 Su-34 (stan na maj 2017), w dwóch w pełni przezbrojonych pułkach (Bałtimor/Woroneż i Morozowsk) oraz w trzecim obecnie przezbrajanym (Churba), wliczając w to centrum specjalne w Lipiecku. Tym samym Su-34 stał się pierwszym poradzieckim samolotem, którego produkcja seryjna na potrzeby własnego lotnictwa przekroczyła 100 sztuk.

Oczywiście należy pamiętać, że w każdej chwili na lotniska ZOW mogą zostać przebazowane samoloty z innych okręgów, jak np. Su-35S. Jak wiadomo formalnie ZOW dysponuje tylko jedną eskadrą Su-35S z 159 IAP w Karelii (Besowiec) ze składu wspomnianej 105. Mieszanej Dywizji Lotniczej. Tylko w 2016 na uzbrojenie SZ FR weszło 59 samolotów bojowych nowych wersji i typów (12 MiG-29SMT, 2 Su-30M2, 17 Su-30SM, 16 Su-34 i 12 Su-35S) oraz 10 szkolno-bojowych (Jak-130).

Su-34, jak i inne maszyny, np. Su-30SM, standardowo używają systemów WRE rodziny Chibiny. Podobna uwaga dotyczy śmigłowców – najnowsze mają rozbudowane systemy samoobrony.

Fot. mil.ru

Proces przezbrajania związków taktycznych (eskadr) dotyczy nie tylko jednostek WKS, ale także jednostek Armiejskiej Awiacji, czyli odpowiednika naszego lotnictwa WL, gdzie do służby wchodzą najnowsze Mi-28N i Ka-52, ale także zmodernizowane Mi-35M i Mi-8AMTSz. Fakt, że w ćwiczeniach Zapad-2017 ze strony rosyjskiej nie użyto żadnego Mi-24 może być nieco symboliczny. Na Zapad-2017 w czasie desantu taktycznego na poligonie w Łudze, z udziałem Mi-8AMTSz (i spadochronowego z Ił-76), osłonę i wsparcie dla desantu śmigłowcowego zapewniały przede wszystkim Mi-28N i Ka-52.

Marcin Gawęda

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
obalaczmitów
sobota, 14 października 2017, 17:31

Rosyjskie lotnictwo dramatycznie odstaje od lotnictwa krajów NATO. O ile rosyjskie samoloty całkiem dobrze trzymają się powietrza, o tyle wyposażenie elektroniczne oraz silniki wołają o pomstę do nieba. Symbolem upadku rosyjskiego lotnictwa jest fakt że lotnictwo pokładowe Admirała Kuzniecowa, z uwagi na ograniczone możliwości bojowe samolotów startujących zeze skoczni, zostało przebazowane do rosyjskiej bazy w Syrii i z niej prowadziło działania.

BUBA
niedziela, 15 października 2017, 01:35

Przebazowano, bo nie działał system lin hamujących, jak chcesz wyhamować samolot z uzbrojeniem na pokładzie bez tego systemu? Okręt był niesprawny. A co potrafi Su-30SM kontra F-16, to widzieliśmy nad Syrią...jakoś nikt do Su-30SM nad Turcją nie strzelał czego żałuje większość świata lotniczego...

Al.S
niedziela, 15 października 2017, 00:29

Tak źle nie jest. Lotnictwo morskie to akurat inna bajka, bowiem lata na starym sprzęcie, tyle że nieco połatanym. Putin chciał pokazać siłę i do pokazu z Kalibrami dołożyć pokaz lotniskowca, ale tym razem mu nie poszło i się biedak totalnie zbłaźnił. Cały świat miał niezły polew z dwóch wozów strażackich na pokładzie "krążownika lotniczego", czarnego dymu z kominów, niczym z krążownika Potiomkin sprzed wieku, do czego wkrótce doszły dwa mokre lądowania. Ale lotnictwo WKS to inna bajka i oni latają na "trochę" lepszym sprzęcie. Naśmiewać się z nich to tak, jak w '39r śmiano się z czołgów Hitlera z tektury. Co z tego, że mieliśmy lepsze, kiedy za mało i wzięli nas ilością sprzętu, taktyką, nie męczącymi się żołnierzami na amfetaminowym koksie (Pervitin) i panowaniem w powietrzu. Róbmy swoje, ale nie doceniać przeciwnika to błąd, który miewa tragiczne następstwa.

PolExit
niedziela, 15 października 2017, 12:10

A NATO wprowadza F35, czym Rosja odpowiada modernizacja maszyn sowieckich. Lotnictwo będzie tym co w razie W zostanie skierowane do Polski (o ile nie jedynym) przez NATO. Zatem tutaj o Rosyjska przewagę nie ma sie co martwić. Problemem jest to ze My od lat mamy tylko 48 nowoczesnych maszyn.

Yarosf
niedziela, 15 października 2017, 11:19

Rosja posiada najmniej samolotów na świecie przeliczajac na km2. (Poza środkową Afryką )

inż.
niedziela, 15 października 2017, 17:15

A śmigłowców?

Ramon
niedziela, 15 października 2017, 10:29

Jedyne w czym Rosjanie naprawdę przewyższają Zachód to propaganda.

nikt ważny
wtorek, 17 października 2017, 13:48

I dostęp to kilku kluczowych technologicznie pierwiastków które to ochoczo firmy z USA kupują w Rosji.

ewa
sobota, 14 października 2017, 14:26

U nas za to lotnictwo to przeżytek, zwłaszcza śmigłowce. Marynarka wojenna i okręty ze zdolnością plot do obrony strefy to tez przeżytek, w ogóle okręty nie maja racji bytu to kiepski wynalazek. Czołgi u nas to tez przeżytek przecież jak to mówi MON czołgi nie walcza z czołgami. W POLSCE NA WSZYSTKIE ZAGROŻENIA MAMY OT uzbrojoną w 1000 GROTÓW!!!! a dodatkowo mamy tysiąc wirtualnych cyberwojowników.....wirtualnych a co za tym idzie wyjątkowo tanich....

gts
niedziela, 15 października 2017, 09:26

Miedzy najlepszymi krajami NATO, a Rosja jest taka sama przepasc technologiczna jak miedzy nami a Rosja... takze luzik. Mozemy spac spokojnie. Sarkazm, jakby ktos nie zrozumial. Nie chce mi sie wypowiadac na temat tego jako to jest w Rosji, jak patrze na to co jest na naszym podworku. Niewatpliwie wstalismy z kolan i tak bedziemy wstawac jeszcze 100 lat jesli ktos nie zrobi nam prewencyjnego oklepu. Daj boze zebysmy my rocznie przyjmowali do sluzby ile oni miesiecznie.

AM
sobota, 14 października 2017, 14:14

Ruscy rocznie przyjmują do jednostek tyle samolotów co my przez 10-15 lat. Jaka jest nasza odpowiedź?

tak tylko pytam...
sobota, 14 października 2017, 19:37

Dlaczego mamy odpowiadać? Czy Rosjanie chcą nas zaatakować, że musimy się zbroić? Proszę o odpowiedź.

ansuz
niedziela, 15 października 2017, 08:54

DO ROSYJSKICH TROLLI I NASZYCH RODZIMYCH MALKONTENTÓW ;) Udźwig uzbrojenia: F-16=7700 kg Su-34=8000kg Su-30=8000 Rozbieg: F-16=250m Su-34=1200m Su-30=550m Prędkość max: F-16=2300km/h Su-34=1900km/h Su-30=2125km/h Pułap: F-16=15240m Su-34=15000m Su-30=17500m Zasięg: F-16=4220km Su-34=4000km Su-30=3000km (źródło: Wikipedia) Jak więc widzicie nasze "przestarzałe" F-16 z powodzeniem konkurują z "nowoczesnymi" myśliwcami i bombowcami Rosji a nie zapominajcie, że F-16 zawierają ZACHODNIĄ awionikę, która przewyższa rosyjską awionikę o dwie generacje! Dokładając do tego wyszkolenie pilotów, ich odwagę i zadziorność Polaków otrzymujemy druzgoczącą przewagę jakościową (szkoda, że posiadamy tylko 48 sztuk F-16)

Fun funów z USA
niedziela, 15 października 2017, 19:25

Cóż "Wikipedia" to raczej nie źródło dla w miarę "fachowych" dyskusji. A te dane które podajesz i porównujesz: raz-porównywanie F-16 z Su-34 to chyba jakiś żart , dwa porównywanie "ciężkiego" Su-30 do "lekkiego" F-16 to też "kuriozum" a po trzecie: w/w "dane" mają się do "rzeczywistości" tak jak "chciał to" producent (oczywiście odpowiednio "okiełznany" przez właściwy dla strony "rząd")

obalaczmitow
niedziela, 15 października 2017, 19:24

Wszystkie te dane możesz od razu wrzucić do kosza. Jaki zasięg? co to za zasięg - na jakiej wysokości z jaką prędkością. Samolot lecący na 10 tys m i na 1 tys m z tą samą prędkością przeleci na dużej wyskości 4x tyle, tak samo z jaką prędkością? lecąc 2 Ma ile przeleci mniej a ile lecąc 0,9 Ma - nie ma czegoś takiego - w czasie wojny, w czasie przelotów w czasie pokoju można sobie porównywać zasięgi. Wystarczy start bojowy na dopalaczu - i zasięg spada znacznie, tak samo jaki zasięg z uzbrojeniem a pusty. Do tego po wykonanej misji trzeba wrócić na lotnisko. Do tego jak obciążysz tego e-Fa paliwem do pełna i bronią to jego manewrowość jest mniejsza od boeinga 737. A te mity o gorszej awionice - a co to oznacza - w końcu napiszcie raz konkretnie CO OZNACZA GORSZA AWIONIKA? co mniejszy ekran. Bo jak na razie sprzężenie wektorowania ciągiem ze sterami udało się tylko rosjanom. A obce samoloty i czołgi niszczą rakiety i bomby a nie awionika. Więc nikt nie będzie w F16 strzelał pociskiem na maksymalnych odleglościach. A im bliżej tym cel musi być podświetlony przez radar nosiciela - więc im bardziej manewrowy samolot tym łatwiej wyprowadzić go ze stożka podświetlenia radaru. I wtedy można strzelać do kaczek. Ja wszystkim znafcom polecam popatrzeć na obrazek porównujący wymiary Su-35 i F16 - i jak popatrzycie to może zrozumiecie jaką kolosalną przewagę posiada Su-35. Więc przestańcie pisać bajki - Su-30SM i Su-35 odjechały już dawno F16 we wszystkich modyfikacjach - jedynie EF czy Rafael może stawać do jakiejś walki. a tych jest jak na lekarstwo. A wikipedia to dobre źródło dla fantastóff a i bajarzy. No i czekam na to konkretnie w czym AWIONIKA F16 jest lepsza od tej w Su-30SM - bo jest odwrotnie. Który to F16 potrafi naprowadzić rakietę na podczerwień? który F16 potrafi samodzielnie wylądować, który ma pannic button - czyli automatyczną orientację w przestrzeni, który potrafi samodzielnie lecieć na małej wysokości na podstawie mapy terenu stworzonej przez radar? - podpowiem - żaden ze znajdujących się w Europie. Wiec pomimo bajań i bajdurzeń - to właśnie jest awionika - no ale może macie jakąś lepszą definicję awioniki - więc chętnie się dowiem.

inż.
niedziela, 15 października 2017, 17:21

Su 34 nie jest odpowiednikiem F-16. Masa całkowita Su 34 wynosi 30 ton a F-16 18 ton. Su-34 oprócz bomb i rakiet zabiera paliwo na 15 godzin lotu. I dlatego Su-34 ma w kabinie pilotów mały sedes dla załogi.

szajswaffe
niedziela, 15 października 2017, 16:24

Tia... wikipedia ci powie który samolot lepszy :) Zwłaszcza na podstawie pułapów, rozbiegów, zasięgów - śmiechu warte. Zresztą co żeś się uparł na te suchoje, porównaj te dane z Mig-29 a ci wyjdzie, że w niektórych aspektach Mig-29 jest lepszy od F-16 :) A co do wyszkolenia i zadziorności, to ja tam nie wiem, nie wydaje mi się żeby Rosjanie mieli gorszych pilotów, bo samoloty mają na pewno lepsze od F-16.

polak mały
niedziela, 15 października 2017, 16:08

Kolego, przytoczone przez ciebie osiągi nie mają większego praktycznego znaczenia, no może poza zasięgiem. Liczy się tak naprawdę awionika i uzbrojenie. A tu F16 bl52 miażdżą każdy rosyjski samolot. Co prawda Su35 ma zdecydowanie lepszy radar (przynajmniej teoretycznie), ale co z tego, skoro nie ma możliwości użycia uzbrojenia o odpowiednim zasięgu. W dog fight ma jeszcze mniejsze szanse. Tylko, że Rosja ma tych samolotów znacznie więcej niż my. Musimy więc polegać na NATO. I to nas boli, bo doświadczenia z sojuszami mamy głównie negatywne.

Falcon
niedziela, 15 października 2017, 15:18

Raczysz żartować. Niestety, przewagę jakościową utracilismy... Być może różnica nie jest jakaś dramatyczna, problem polega na tym ze ich jest więcej zarówno po modernizacji jak i przed (my "tez" mamy swoje zabytki..29, 22)

Wajda
niedziela, 15 października 2017, 14:16

Dla F-16 podałeś zasięg z dodatkowymi zbiornikami... nie ładnie.. a awionika jest porównywalna, choć w przypadku Su-35 na korzyść Rosjan

kriss
sobota, 14 października 2017, 13:19

A w naszym lotnictwie zastój :( 48 F-16 to trochę mało :(

Dr
sobota, 14 października 2017, 13:13

Do tego za kilka lat SU-57 i Rosjanie będą mieli siły powietrzne wyposażone w najlepsze statki powietrzne na świecie. O ile już ich nie mają.

Sasza
niedziela, 15 października 2017, 20:04

SU 57 najlepsze na świecie - chyba tylko według Rosjan i ciebie.

rED
sobota, 14 października 2017, 18:18

Ta... F-22 i F-35....

Trzeźwy
sobota, 14 października 2017, 18:09

I do tego maja Łady, ziemniaki, a wkrótce może nawę najlepsze na świecie pureee ziemniaczane. Bo Zachód będzie czekal? DARPA nic nie wymyśli? Aaaa, byłbym zapomniał - maja tez najlepiej na świecie dymiący"lotniskowiec" i do tego za kilka lat może nie będą na nim pękać ze starości liny hamujące?

Davien
sobota, 14 października 2017, 17:25

Biorąc pod uwagę że Su-35 ustepuja EF-2000 i Rafale, a także nowym F-15 , a Su-57 nawet nie zbliża się do poziomu F-22/35 to niezłe bajki opowiadasz.

bobo
sobota, 14 października 2017, 13:05

Szykują się do agresji przeciw zachodnim sąsiadom. Czekają tylko na zaangażowanie się Ameryki na Dalekim Wschodzie aby uderzyć na wschodnią flankę NATO szybko i skutecznie. W rezultacie szybkiego rozbicia głównie Polski rozpoczną negocjacje z Berlinem i Paryżem w celu przywrócenia pokoju w Europie. Tzn. pełnej demilitaryzacji Europy Centralnej i prawa do kontrolowania ruchu morskiego na Bałtyku czyli utrudniania transportu surowców energetycznych do polskich portów.

D
sobota, 14 października 2017, 21:36

Temu służy również eskalacja napięcia w Korei Płn.

brucki
sobota, 14 października 2017, 20:30

co Ty gadasz ? są mocarstwem i robią to co robili ostatnie 60 lat zbroja się ile mogą bo bez silnej armii nie mieliby statusu mocarstwa i tylko tyle ... nie zaatakowali za Breżniewa to teraz tym bardziej tego nie zrobią tak jak i chiny i USA . wzajem,nie się odstraszają i taki tego wszystkiego jest cel - gotowość na W a nie samo pełno skalowe WW3 . będą i są wojny zastępcze i tyle w temacie.

Kiks
sobota, 14 października 2017, 20:12

Nie będzie żadnych negocjacji. Zresztą takie posunięcie CCCp spowodowałoby wywrócenie światowego porządku, kompromitację ostateczną ONZ i prawdopdobnie CCCp zrobiłoby sobie wroga również w Chinach, o Indiach, Australii i Kanadzie nie wspominając, bo to akurat jest pewne.. To oznaczałoby nawet jeżeli nie wojnę konwencjonalną to na pewno handlową, której ruscy by nie przetrwali, bo to gospodarczy karzeł. Z głodu może by nie wyzdychali, ale "dziengi" by szybko skończyły się i zamrożenie ruskich aktywów na Zachodzie. Mogliby swoje pieniądze wydawać już tylko w Chinach, a to też nie jest pewne.

ac/dc
sobota, 14 października 2017, 19:48

Wojna Rosja- NATO ha ha ha ha, w USA 1600 strategicznych głowic termojądrowych, w Rosji podobnie ponad 1600 strategicznych głowic termojądrowych i Ty sugerujesz, że ktoś będzie na tyle głupi?? Arsenały głowic termojądrowych zapewniają najtrwalszy pokój na świecie w całej historii ludzkości. Gwarancja wzajemnego zniszczenia działa tysiące razy skuteczniej niż traktaty, umowy i inne papierki warte tyle co papier na którym są spisane. Żadnej wojny Rosja- NATO nie będzie a kasę zamiast na zbrojenia lepiej wydać na rozwój. Wtedy za kilka, kilkanaście lat powstaną w Polsce firmy klasy Samsung, LG itd. Jeżeli nie będzie szybkiego rozwoju, to młodzi ludzie opuszczą Polskę i wojsko polskie będzie bronić polskich emerytów i rencistów których nikt w Niemczech nie chce. Badania na Politechnikach pokazują, że 60-70% studentów Politechnik zamierza opuścić Polskę i to jest prawdziwe niebezpieczeństwo sto razy groźniejsze niż Rosja, Chiny ,Iran i Korea Północna razem wzięte.

eseista
sobota, 14 października 2017, 19:24

Si vis pacem para bellum. Mówi ci to coś?

syl
sobota, 14 października 2017, 15:08

Dużo masz rację...a na koniec my i kraje bałtyckie zostaniemy sprzedane...ale tu dużo ludzi się tylko nabija

gregor
niedziela, 15 października 2017, 22:47

Wszystko modernizowane złomy i kilka nowych sztuk a nie ma danych ile poszło na PRZEMIAŁ. Przypomnę za ZSRR mieli < 30 sztuk atomowych OP dziś kilka sztuk z czego 3-4 na chodzie i tak samo jest z każdym sprzętem. USA a tym bardziej NATO w samolotach ma 7-8 krotną przewagę w tym USA posiadają już < 200 sztuk V GENERACJI a Rosja 0. To wszystko przy > 2 % PKB vs 5% Rosja. Rosja ma mniejsze PKB niż Włochy a ktoś chce ich z USA czy EU równać. Do tych za kilka lat Chiny mogą się równać a nie biedna Rosja. W Rosji do woja brakuje Rosjan i dlatego biorą Czeczenów,Inguszów i inne narody które umierać za Rosję nie będą a przy pierwszej nadarzającej się okazji wybiją się na niepodległość.Prawda jest taka póki nie znajdzie się przywódca w Rosji który wybierze WOLNY RYNEK póki Rosjanie będą wymierać a kasy nie będzie starczać dla wszystkich ma michę ryżu.Dla Rosji zagrożeniem nie jest NATO bo te jej nie zaatakuje tylko Chiny które rosną o kolejne dziesiątki milionów głów i gdzieś muszą mieszkać i coś jeść a Syberia nie zaludniona.

yaro
poniedziałek, 16 października 2017, 12:23

Armia Stanów Zjednoczonych jest drugą (po Chinach) armią świata pod względem liczby żołnierzy pozostających w aktywnej służbie wojskowej. W ubiegłym roku było ich nieco ponad 1 mln 360 tys., podczas gdy dowództwo armii rosyjskiej miało do dyspozycji ok. 1 mln 200 tys. żołnierzy. Przewaga USA, choć niewielka, jest jednak w tym aspekcie nieco złudna. W razie konfliktu Stany Zjednoczone mogą zmobilizować ok. 850 tys. rezerwistów, podczas gdy Rosja aż ponad 2 mln. W połączeniu z liczebnością organizacji paramilitarnych, całkowita liczebność sił zbrojnych Rosji mogłaby więc wynieść aż ponad 3 mln 700 tys. osób, podczas gdy USA mogą bezpośrednio zaangażować w działania zbrojne nieco ponad 2 mln 200 tys. żołnierzy. Wojska pancerne i artyleria W przypadku operacji lądowych ogromną rolę odgrywają wojska pancerne oraz artyleria. Na wyposażeniu armii Federacji Rosyjskiej pozostaje ok. 15 400 czołgów, 31 300 transporterów opancerzonych, 6000 dział samobieżnych, ponad 4600 sztuk artylerii niesamobieżnej, a także niemal 3800 wyrzutni rakiet. Stany Zjednoczone mogłyby przeciwstawić Rosji niecałe 9000 czołgów, 41 000 pojazdów opancerzonych, 2000 dział samobieżnych, 1300 armat i haubic oraz nieco ponad 1300 systemów rakietowych. ------------ W Reszcie przewaga jest po USA, ale zatrudniać Czeczenów Rosjanie nie muszą.

rogerg
poniedziałek, 16 października 2017, 12:15

OP dziś kilka sztuk z czego 3-4 na chodzie --- mówisz o tych nowoczesnych które amerykańskie OP biją na głowę ?

Szpieg
sobota, 14 października 2017, 11:41

Su-35S, MiG-31BM, MiG-29SMT, Su-30SM, Su-24M, Su-34, Su-25SM W głowie mi się kręci :D

sojer
niedziela, 15 października 2017, 09:01

Ta, 100 Su-34, 70 Su-35, 120 MiG-31BM, 30 MiG-29SMT, 50 Su-30SM, 100 Su-24M, 100 Su-25SM. To nadal mniej niż lotnictwo marynarki USA ma Super Hornetów...

Polanski
sobota, 14 października 2017, 14:53

I powiedzieć, że wszystko to załatwia jeden F-35. Łza się w oku kręci. Ze śmiechu.

As
sobota, 14 października 2017, 22:53

Nie oceniajmy lotnictwa NATO na równi z własnym lotnictwem w komentarzach , bo prawdopodobieństwo podjęcia działań przez państwa NATO w sytuacji agresji Rosji na kraje naszego regionu jest niewielkie, zaś kierunek zachodni ekspansji Rosji może przynieść największe korzyści, a obrona jego jest bardzo słaba. Tak z perspektywy Rosji to nie ma na co czekać trzeba działać.

polak mały
niedziela, 15 października 2017, 16:11

Napisałeś piramidalną bzdurę. Jeśli możemy liczyć na jakiekolwiek wsparcie sojusznicze, to lotnictwo będzie w pierwszej kolejności, opl i dane wywiadowcze w drugiej, dostawy sprzętu i nacisk gospodarczo-polityczny w trzeciej, a dopiero potem wsparcie na lądzie. Dlatego nasz potencjał lądowy musimy znacząco wzmocnić. Lotnictwo możemy odpuścić, bo bez względu na to, ile byśmy zainwestowali, Rosja i tak będzie mocniejsza.

Naiwny
niedziela, 15 października 2017, 19:35

Koledzy trochę rozsądku. Artykuł o modernizacji rosyjskiego lotnictwa i to bez komponentów strategicznych a dyskusja o zaletach i wadach naszych "jatrzebi". Litości. Rosja nie będzie walczyć z Polską - wojna jeśli nie daj boże nastąpi będzie USA -Rosja. A MY i reszta Europy zginie w atomowym ogniu. Tak mówi doktryna wojenna zarówno Rosji jak i USA.. I czy Nasze 20-letnie F16 są lepsze czy gorsze od salolotów Rosji nie ma żadnego znaczenia. Ale oczywiście przyznanie się do tego oznacza jednocześnie przyznanie, że Nasze gigantyczne wysiłki finansowe na rzecz obronności są bez sensu. Popatrzcie sami: w 2016r Rosja wydala 5x tyle na armie co My. Im przybyło kilkadziesiąt samolotów a nam? 5x mniej? Nie Nam nic nie przybyło choć wydaliśmy kupe kasy - i to na kredyt czyli dochodzą odsetki od długu. Ale jesteśmy zwarci i gotowi:) Super.

obalaczmitow
poniedziałek, 16 października 2017, 22:57

A najlepsze teksty pojawiają się dotyczące RCS-ow - bo okazuje się że zaprojektowany 30 lat temu Gripen bez zmiany płatowca nagle zminiejsza rcs > 10 razy - magiczne hokus pokus i ma wynosić 0,1 m2 - wow - naprawdę szacun - bez całego bajania o kątach, specjalnie zaprojektowanym płatowcu itp - naprawdę wasze baje są coraz ciekawsze , były szepczące radary, zakręty orczykowe, latanie do tyłu, zawisanie w powietrzu, zakręty orczykowe, zasięgi rakiet pow-pow 100 km do manewrujących celów, wektorowanie ciągu przeszkadzające w walce manewrowej, a teraz jest magiczne zmniejszenie RCS-u. - naprawdę robi się coraz ciekawiej

Al.S
sobota, 14 października 2017, 20:13

Do tej pory nasze F-16 dawały nam zdecydowaną przewagę jakościową nad rosyjskim lotnictwem i nawet dość skroma ilość posiadanych maszyn stanowiła adekwatną odpowiedź na powietrzne zagrożenia z tamtej strony, Niestety, odbywające się w ostatnich latach masowe wprowadzanie do WKS ulepszonych konstrukcji, spowodowało że ta równowaga została naruszona. Choć rosyjskie maszyny wciąż nie posiadają nad naszymi Jastrzębiami istotnej przewagi technologicznej, to dziś stały się co najmniej równorzędnym przeciwnikiem, który w dodatku dysponuje dużą przewagą ilościową. Pamiętajmy, że F-16 Block 52 został opracowany równe 20 lat temu, a w elektronice taki czas to cała epoka. W dodatku jego płatowiec nie był nigdy projektowany z uwzględnieniem niskiej wykrywalności, więc SPO w okolicach 1m2, którą osiągnięto za pomocą pokryć RAM, to wszystko co da się z niego wycisnąć. W chwili obecnej najlepszą receptą na Flankery jest trio - niska wykrywalność, radar AESA i pocisk dalekiego zasięgu, najlepiej o napędzie strumieniowym, gwarantującym daleką No Escape Zone. A zatem, oprócz F-35, europejska trójka generacji 4,5: Eurofighter, Gripen i Rafale. Hindusi, którzy sami latają na zaawansowanym Flankerze, a jako największego potencjalnego przeciwnika mają Chiny, które również używają pochodnych Su-27, doszli do właśnie takiego wniosku, który skutkował zamówieniem na samoloty Rafale. Ten samolot, choć pod wieloma względami jest najlepszy z trójki, jest jednocześnie najdroższy, a jego integracja z pociskiem Meteor nie jest najlepsza, z uwagi na jednostronny link komunikacji z uzbrojeniem. EF jest niemal równie drogi, dopiero niedawno został zintegrowany z radarem AESA, a koszty jego użytkowania na poziomie 30 tys euro za godzinę lotu są gigantyczne. Pozostaje Gripen, który w dziedzinie wielozadaniowości nieco ustępuje pozostałym dwóm maszynom, głównie z uwagi na mniejszą masę przenoszonego uzbrojenia, to jednak jako samolot przeznaczony do obrony powietrznej własnego terytorium, wydaje się być z nich najlepiej predystynowany Najnowszy silnik GE414 wyrównał niedostatki osiągów Gripena poprzednich wersji i obecnie pod względem szybkości wznoszenia, pułapu i Vmax plasuje się on dokładnie pomiędzy Rafale i EF. Wzrosła też MTOW. Radar AESA został zamontowany na płycie wychylnej, co powiększa zasięg obserwacji, a zwłaszcza ułatwia obserwowanie celów na tle ziemi - w połączeniu z supercruise rzecz przydatna do zwalczania pocisków manewrujących. Mniejszy zasięg w przypadku obrony naszego, niezbyt rozległego terytorium, jest bez znaczenia. Za to znaczenie ma tutaj krótki czas obsługi naziemnej, wynoszący zaledwie 10 minut, oraz krótki dobieg i rozbieg, nie przekraczający 600 metrów, co umożliwia bezproblemowe operowanie z DOL. Również SPO jest w przypadku Gripena najmniejsze z europejskiej trójki. W warunkach przewagi powietrznej Rosjan, połączonej z możliwością niszczenia naszych baz za pomocą Iskanderów i Kalibrów, to może być jedyna maszyna, jaka będzie w stanie operować i zadawać ciosy. Samo posiadanie tych samolotów i zademonstrowanie elastyczności ich bazowania - np. przez ćwiczenia operacji na adoptowanych ad hoc DOL-ach - będzie czynnikiem skutecznie hamującym zapędy do rozwiązań siłowych. IMHO jedyną opcją dla zachowania przez nasze lotnictwo czynnika odstraszania, przed wprowadzeniem maszyn 5 generacji, jest szybkie wprowadzenie maszyn gen 4,5, a następnie modernizacja posiadanych F-16 do standardu V.

Davien
poniedziałek, 16 października 2017, 22:13

Gripen E poza radarem ustepuje nawet naszym F-16, a do mozliwości EF-200 czy tym bardziej Rafale nawet się nie zbliza. RCS gripena E to ok 0,5m2 co jest pewnym plusem w porównaniu z naszymi F-16 ale do takiego Rafale to mu sporo brakuje. Co do DOL-i: wszystkie nasze sa znane Rosjanom, mamy kilkadziesiat lotnisk zdolnych do obsługi maszyn klasy F-16 wiec po co mamy wchodzic w gorszy samolot, który realnie nic nam nie daje, zwłaszcza że z powodu braku MIL/STD -1760 uzywanie uzbrojenia amerykańskiego jest ograniczone. Wiecej realizmu.

Wajda
niedziela, 15 października 2017, 13:53

Uuu... kolega wielki fan Gripena.. Nic dziwnego, że Szwedzi muszą się starać, wszak na ich jedyne dziecko chętnych wielu nie ma, a sama Europa za chwilę latać będzie w większości na F-35, dlatego trzeba sprzedać stary produkt w ładnym opakowaniu dorabiając do tego marketingową legendę.. Zasięg nowego radaru to jaki jest, bo coś nie za bardzo się chwalą...? A w zakresie pracy LPI to ile km, skoro tak Meteora chcą prowadzić po całym BVR? To RCS 1m2 to bez usterzenia przedniego i w konfiguracji bez uzbrojenia? Dla jakich częstotliwości fal i pod jakim kątem?

jan22
niedziela, 15 października 2017, 13:54

Kolejny artykuł o formalnej moderce w Rosyjskim wojsku , a konkretnie - dziś lotnictwo . Kilka rodzajów wydaje się sporo - a jeszcze kilka sztuk z tych sporo - tworzy kilkanaście ? Czy to dużo czy mało ? Jak na nasze osamotnione wystarczające , czy na wspólnotę zwaną NATO - tu będę optował że za mało , choć lotnictwo na lądzie samo nie wygrywa ! Gdyby jednak spojrzeć na proces dochodzenia do systematycznej modernizacji sprzętu po CCCP a obecnie Rosji , to jak od kilku lat z trwogą można dostrzec iż reszta państw z Europy - nie robią takiego postępu w nakładzie na uzbrojenie jak państwo jedne Rosja ? NATO 28 państw - z siedzibą w Brukseli a de fakto to USA i kilka państw które mogłyby stanąć na przeciw wojsku Rosji , swym zasięgiem i chęcią w bójkę w dając się z Rosją po kilku uderzeniach atomem ( a tu Rosja oficjalnie twierdzi iż prewencyjnie uderzy ) skapitulują i w tedy same pozostaną wojska USA ? Czy taki scenariusz jest rozpatrywany w Moskwie na Kremlu - wydaje się że tak ? Układ WARSZAWSKI - miał kilka wariantów na wypadek wojny na terenie Europy , a znając strategów Rosyjskich obecnie również je posiadają w porównaniu do naszych Polskich - czego jest chodżby kompletna likwidacja jednostek jak i uzbrojenia po Radzieckiego na naszym terenie ? PUTIN - bo to on wycisnął piętno obecnego uzbrojenia jak i modyfikacji wojska Rosyjskiego , gdzie dosłownie każdy na świecie zaczyna się z powrotem liczyć z jego obecnością na arenie międzynarodowej ! Syria - pokazała iż jest Kreml przygotowany do prowadzenia wojny w inny sposób od obowiązujących do tej pory . Technologicznie dogania amerykańskie rozwiązania - a w niektórych je przewyższa ? Już samo wożenie astronautów USA ( kosmonałtów ) na ISS przez rosyjskie rakiety - czyli największa porażka dokonań amerykanów po 45r. Tego i ja nie potrafię przeboleć - rywalizacja była zdrową konkurencją dla rozwoju astronautyki ? Konkluzja jest jasna - my stoimy w miejscu a Kreml gna do przodu a kogo po drodze mija - to już każdy musi sobie odpowiedzieć ?

Troll i to wredny
niedziela, 15 października 2017, 13:09

Jako laik i całkowity ignorant zapytam naiwnie ,czy w naszych realiach, np. z powodów politycznych, możliwy jest taki scenariusz - niezidentyfikowana maszyna wchodzi w polską przestrzeń powietrzną. My podrywamy parę dyżurną, która nad terytorium Polski (daleko od celu, który leci przechwycić) zostaje zestrzelona przez systemy opl z Białorusi, lub Kaliningradu ?! Taka demonstracja siły ... opisana w ros.mediach np. jako ...awaria systemu.

ZZ
niedziela, 15 października 2017, 20:42

Nie, nie jest możliwy.

Tweets Defence24