Lot U-2 Dragon Lady wywołał oburzenie Chin

28 sierpnia 2020, 13:46
190315-F-LT717-0187A (1)
Fot. Senior Airman Gracie Lee, USAF
Reklama

Samoloty szpiegowskie, rakiety i okręty wojenne... czyli w relacjach amerykańsko-chińskich w tym roku ewidentnie dominuje ewidentny ton konfrontacyjny. Pekin uważa, że amerykańskie działania na Morzu Południowochińskim stwarzają zagrożenie możliwymi incydentami. Zaś Waszyngton uznaje, że wszystko jest wykonywane zgodnie z prawem międzynarodowym, a co więcej jego siły zbrojne będą stały na straży wolności żeglugi i lotów w spornym rejonie.

Władze chińskie uważają, że amerykański samolot szpiegowski U-2 Dragon Lady wleciał w strefę zakazów lotów, ustanowioną w rejonie ćwiczeń Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Co więcej, miano zaznaczyć, że taki lot szpiegowski mógł zakończyć się groźnym incydentem, gdyż w tym czasie odbywały się strzelania. Według Pekinu, takie zachowanie Amerykanów miało naruszyć bezpieczeństwo powietrzne w tym rejonie i było przykładem, ich zdaniem, czystej prowokacji. Do zdarzenia miało dojść we wtorek, kiedy strona chińska prowadziła jedno z kilku ćwiczeń, zapowiedzianych w ostatnich dniach (również w odpowiedzi na sytuację w relacjach amerykańsko-tajwańskich).

W konwencjonalnej odpowiedzi na lot U-2 Chiny miały przeprowadzić dzień później swoiste symboliczne strzelania z użyciem pocisków rakietowych znajdujących się w arsenale Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Chodziło bowiem o wystrzelenie DF-26B z rejonu północnozachodniego, prowincja Qinghai oraz DF-21D (tzw. niszczyciel lotniskowców) z prowincji Zhejiang. Pociski spadły zaś pomiędzy Hajnanem i Wyspami Paracelskimi. O wszystkim szeroko napisał South China Morning Post. Generalnie, co już zostało pominięte cały czas toczy się konflikt informacyjny, gdzie lot U-2, strzelania rakietowe, itd. stanowią ważne punkty odniesienia dla obu stron.

Przy czym, strona chińska pokusiła się również o bardziej niekonwencjonalną formę odpowiedzi wobec lotu U-2. Albowiem Wojskowe Muzeum Chińskiej Rewolucji Ludowej miało oficjalnie zaprosić pilotów wspomnianych maszyn szpiegowskich do odwiedzenia wystawy, gdzie eksponatami są resztki zestrzelonego U-2. Maszyna strącona przez Chińczyków jeszcze w okresie zimnej wojny ma oczywiście oznaczenia tajwańskie, gdyż wówczas strona amerykańska niejako działała na kierunku chińskim per procura. Należała do całej grupy samolotów szpiegowskich (załogowych i pierwszych maszyn bezzałogowych), które toczyły swoistą niewypowiedzianą wojnę z chińską obroną przeciwlotniczą. Jednak ówczesne zmagania, gdzie U-2 grały istotną rolę zostały de facto przysłonięte głośniejszym wątkiem misji U-2 nad ZSRS.

Zupełnie innego zdania w zakresie wspomnianej na początku misji U-2 są Stany Zjednoczone. US Pacific Air Force miał potwierdzić stacji CNN misję U-2, ale zaznaczono, że w jej trakcie nie złamane zostały żadne zasady prawa międzynarodowego. Jak wskazano, wszystko odbywało się w przestrzeni powietrznej, gdzie amerykańska maszyna mogła znajdować się. Co więcej, Stany Zjednoczone mają nie zaprzestać prowadzenia podobnych misji ISR w przyszłości. Szczególnie, że jak skomentował jeden z ekspertów ds. wywiadu – poproszony o zabranie głosu przez stację CNN, amerykańskie maszyny ISR nie muszą zbliżać się do obserwowanych rejonów manewrów, żeby wykonywać swoje misje. Chodzi oczywiście o stereotypowe postrzeganie, że maszyny szpiegowskie muszą dosłownie przelecieć nad obserwowanym okrętem lub zgrupowaniem.

Waszyngton w żadnym razie nie przejął się również późniejszym testem rakietowym, gdyż w rejonie Wysp Paracelskich miał pojawić się niszczyciel rakietowy USS Mustin. Zaś amerykańska flota zapewniła, że jego misja ma związek z zapewnieniem wolności i swobody żeglugi na krytycznych trasach morskich w tym rejonie świata. Jednak, dla Pekinu działania tej jednostki nawodnej są kolejną prowokacją, na obszarze do którego kontroli roszczą sobie prawa.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Global Hawk
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 09:47

Niech Chińczycy dalej produkują tanie lornetki. U-2 nadal użyteczny w czasach satelitów i UAV. Kwestia optyki.

Andrzej
niedziela, 30 sierpnia 2020, 14:39

Chiny powinny zestrzelić U2.

z Tajwanu już nie latają
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 10:56

Kolejnego? Już dość ich nastrzelali.

andrzeju jak ci na imię?
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 09:16

Ale nie zestrzeliły.

Kosiarz onuc
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 08:24

Andriej , czym . Procą ?

Piotr
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 08:12

To by im wyparował Sznaghaj :P

peel
piątek, 28 sierpnia 2020, 21:42

kiedyś, może niedługo, zatęsknimy za amerykańskim zaangażowaniem w sprawy świata, niestety.

andys
sobota, 29 sierpnia 2020, 13:22

W zwiazku z czym (jakim wydarzeniem) ma sie pojawic u nas ta tesknota?

poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 09:17

Hmmmm. Może w związku z ryzykiem rozprzestrzeniania się chińskiego zamordyzmu?

Marek
sobota, 29 sierpnia 2020, 21:16

W związku z tym, że zwrot "Ludowo-Wyzwoleńcza" w Rosji, Chinach czy gdziekolwiek indziej zawsze oznacza kłopoty.

michalspajder
niedziela, 30 sierpnia 2020, 17:04

Popieram 100/100.

12345
sobota, 29 sierpnia 2020, 12:43

Jeżeli w USA nie opanują II wojny domowo-rasowej, to stracą niestety pozycję światowego hegemona. A wtedy Polska może mieć problem z Rosją. Stare przysłowie matematyków mówi: "Umiesz liczyć ? - To licz na siebie !

Cat
piątek, 28 sierpnia 2020, 19:53

Jeśli Amerykanie szybko nie zrobią porządku w domu to nie przewiduje dla nich świetlanej przyszłości.

sobota, 29 sierpnia 2020, 09:06

Zrobienie porządku w domu to temat na dwa dni, nie dłużej. Zamieszki nieprzypadkowo mają miejsce w roku wyborczym. Po wyborach albo ucichną same, kiedy dojdzie do władzy Biden, bo wtedy Demokraci nie będą walczyć przeciwko sobie. Jeśli wygra Trump, również ucichną, tyle że uciszone przez oddziały NG.

chateaux
sobota, 29 sierpnia 2020, 22:57

Oddziały National Guard - bo chyba o nie Ci chodzi gdy piszesz "NG" - nie podlegają prezydentowi i władzom federalnym, lecz sa wojskami stanowymi, podlegającymi poszczególnym gubernatorom. A co do reszty, to chcesz powiedziec że to Demokraci kazali policjantom udusić Floyda? Taka swoista prowokacja gliwicka?

*Niezależny obserwator*
niedziela, 30 sierpnia 2020, 14:11

Tam co dwa tygodnie dochodzi do takiego zdarzenia. Wszystko zależy jak media pod kontrolą elit finansowych nagłośnią wydarzenie i z jakiej perspektywy je ukażą. Można pooglądać filmy z kamerek policjantów w stanach. Widziałem filmy w których policjantowi puszczają nerwy i dochodzi do tragedii i takie filmy gdzie ześwirowany gangster zabija policjanta jak ten chce go wylegitymować. To wszystko przypomina western.

słoneczny nurek
sobota, 29 sierpnia 2020, 21:18

Biden i spółka nie powinni przeginać ze wspomaganiem.

zaniepokojony
piątek, 28 sierpnia 2020, 15:56

amerykanie i wolność. to im się coś pomyliło. co mają tam do szukania? gdyby tak, a to możliwe, Chiny postawiłyby bazy na Kubie ti cze czybki zaczęły by wrzask na cały świat. jeszcze kilka lat i amerka będzie pytała Chiny i zgodę na kichnięcie prezydenta. I tak powinno być. A amerykanie niech idą do siebie i tam robią bardach.

ciekawy
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 09:19

Za pomocą jakiego salta intelektualnego doszedłeś do wniosku, że Kubańczycy chcięli by chińskie bazy u siebie?

SLY
sobota, 29 sierpnia 2020, 12:31

Oj szczypią was onuce o tą przyjaźń Polsko - Amerykańską , Putin się aż boi pierdzieć .

JedzdoRosjitamjestdobrze
sobota, 29 sierpnia 2020, 05:11

Jeśli spojrzeć w przeszłość to Amerykanie zawsze nieśli wolność nawet jeśli mieli w tym swój ekonomiczny interes. Trzeba być opóźnionym umysłowo aby popierać Rosję czy Chiny.

Piotr
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 08:16

Nie tylko opóźniony umysłowo, popierają te zbrodnicze reżimy tylko bandyci ...

Zenek
sobota, 29 sierpnia 2020, 01:17

super analiza. Świat z supremacją nieprzewidywalnych Chin imponuje "zaniepokojonemu". Ja podziękuję, wolę supremację może i aroganckiej, ale przewidywalnej "ameryki".

Smuteczek
sobota, 29 sierpnia 2020, 00:48

Może właśnie chodziło o medialne przykrycie problemów jakie mają u siebie?

Wesoły Romek
sobota, 29 sierpnia 2020, 14:06

Problemy to mają tylko demokraci, bo zamieszki głównie w stanach zarządzanych przez demokratow. Najwiecej wszystkich tragicznych wydarzeń i przestępstw od zawsze, gdzie "panują" obecnie demokraci. Podobnie nawet tzw Covid, najsilniej "dopadł" te "udemokratyzowane" stany. Zatem, tam gdzie demokraci, tam same problemy. A tam gdzie rządzą republikanie - wszystkiego z a w s z e dużo mniej. Ciekawe, nie?

chateaux
sobota, 29 sierpnia 2020, 23:00

Naprawdę? W demokratycznym Nowym Jorku mamy 300 przypadków nowych zachorowań dziennie, a w republikańskich Florydzie, Newadzie, Teksasie i Arizonie - 1500 dziennie w kazdym.

słoneczny nurek
sobota, 29 sierpnia 2020, 21:20

Tam wspomaga się bez żadnych ograniczeń demoralizując wspomaganych.

Polak
piątek, 28 sierpnia 2020, 23:35

Dima napisał stek wypocin i dwa ruble wpadły .

Lechosław
niedziela, 30 sierpnia 2020, 10:07

A tobie ile szekli wpadło?

Dna
sobota, 29 sierpnia 2020, 12:18

Od dawna ta praca jest oplacana w srebrnikach.

Tweets Defence24