Lockheed Martin zbuduje kanadyjskie fregaty za 60 miliardów dolarów

20 października 2018, 08:35
DSC_1647
Najprawdopodobniej to koncern Lockheed Martin będzie dostawcą następców dla kanadyjskich fregat typu Halifax – fot. M.Dura

Konsorcjum, którego liderem jest amerykański koncern Lockheed Martin, zostało wybrane jako preferowany dostawca nowej generacji fregat dla kanadyjskiej marynarki wojennej. Jest to początek końca procesu, który ma wyłonić dostawcę okrętów mających kosztować Kanadyjczyków około 60 miliardów dolarów.

O wyborze koncernu Lockheed Martin poinformował oficjalnie rząd kanadyjski 19 października 2018 r. Informacja ta jest wskazywana jako bardzo ważny krok na drodzy do podpisania kontraktu na dostawę następców dla starzejącej się floty fregat sił morskich Kanady. Ma to być największe zamówienie, jakie kiedykolwiek zostało złożone przez kanadyjski rząd.

„Projekt Canadian Surface Combatant jest największym, najbardziej złożonym zamówieniem, jakie kiedykolwiek podjął rząd Kanady. Okręty te będą stanowiły trzon naszej Królewskiej Kanadyjskiej Marynarki Wojennej i będą głównym, nawodnym komponentem siły morskiej Kanady w nadchodzących dziesięcioleciach”.

Biuro prasowe rządu kanadyjskiego

 Służby zamówień publicznych i przedstawiciele kanadyjskich sił zbrojnych poinformowały, że w tej chwili rozpoczną się negocjacje z wybranym konsorcjum, które mają potwierdzić, że może on dostarczyć wszystko to, co zostało zaproponowane w złożonej przez niego ofercie. Jak na razie rząd Kanady nie przewiduje, by podpisanie umowy nastąpiło do kwietnia 2019 r. Dodatkowo zachowano sobie prawo do rozpoczęcia negocjacji z kolejnym oferentem, jeżeli rozmowy koncernem Lockheed Martin nie zakończą się sukcesem.

W postępowaniu brały bowiem udział jeszcze dwa inne podmioty:

  • hiszpańska stocznia Navantoia, która z firmami Saab i CEA Technologies proponowała okręt zbudowany na bazie fregaty F-105;
  • koncern Alion Science and Technology, który proponował jednostkę zbudowaną na bazie holenderskiej fregaty De Zeven Provinciën.

Wszystko to oznacza, że budowa pierwszej fregaty może się nie rozpocząć wcześniej niż po 2023 roku. Wiadomo jedynie, że głównym wykonawcą zamówienia ma być stocznia Irving Shipbuilding w Halifaxie (w Nowej Szkocji), która współpracowała z kanadyjskim rządem w procesie wyboru dostawcy projektu nowych okrętów.

Jak widać po tych planach już odnotowuje się kilkuletnie opóźnienie w całym programie. Zgodnie bowiem z informacją, jaką przekazano w formalnym momencie jego rozpoczęcia w 2016 r. (gdy rozesłano zapytanie ofertowe RFP - Request for Proposal) wybór dostawcy projektu miał się zakończyć w połowie 2017 r., a pierwsze okręty miały się pojawić w połowie lat 2020.

Może więc być problem z synchronizacją obecnie realizowanego w Kanadzie programu pełnomorskiego i arktycznego okrętu patrolowego AOPS (Arctic and Offshore Patrol Ship) typu Harry DeWolf o wartości 3,5 miliarda dolarów kanadyjskich, zakładającego budowę w stoczni Irving Shipbuilding w Halifaxie sześciu dużych patrolowców o wyporności ponad 6600 ton (bazujących na norweskich okrętach patrolowych typu Svalbard).

Przed dwoma laty planowano, że budowa nowych fregat rozpocznie się w sposób płynny po zakończeniu programu AOPS (co ma nastąpić w 2022 roku). Jest to o tyle ważne, że w programie AOPS i CSC ma być zatrudnionych aż 2400 pracowników w samych tylko zakładach stoczniowych w Halifaxie. Teraz część z tych osób może na jakiś czas nie mieć pracy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
oskarm
środa, 31 października 2018, 20:22

@Gts Głupotki piszesz. Brytyjska wersja Type 26 jest przeznaczona głównie do zwalczania okrętów podwodnych i dodatkowo do prowadzenia działań poniżej progu wojny (a nie odwrotnie). W wersjach Kanadyjskiej a jeszcze bardziej Australijskiej jest to uniwersalna fregata z silną obroną przeciwlotniczą i zdolnościami zwalczania okrętów podwodnych oraz rozbudowanymi możliwościami działań poniżej progu wojny.

Davien
poniedziałek, 22 października 2018, 10:49

Hym, minimum ma byc 15 nowych fregat.

professional soldier
niedziela, 21 października 2018, 23:24

@WW3 Cóż... Część Kanady jest francuskojęzyczna. Nie wiem, czy jakiekolwiek rozmowy z obrażającymi wszystkich wokół politykierami opcji rządzącej byłyby możliwe.

Marynarz
niedziela, 21 października 2018, 20:39

Mają rozmach...

hym108
niedziela, 21 października 2018, 00:34

6o miliardow? To ile fregat?

Gts
sobota, 20 października 2018, 15:34

Jednak autor moglby dodac ze to nie LM zbuduje te okrety a bedzie to BAE z Type 26. Ok w tekscie jest ze LM jest liderem, ale wypadaloby podac chociaz kto i co buduje. Zwyciezca moglbuc tylko jeden bo pozostsle okrety to typowe okrety zaprojektowane do dzialan bojoeych a Type 26 to okret, ktory ma sie nadac tez do misji humanitarnych. Wielu podkresla ze przez to jest dosc ulomny zwlaszcza w zakresie rozpoznania i systemu walki. Moze i nanjnowszy projekt ale obkiczony na patrole, wojny z piratami i wylawianie imigrantow z wody bo na takie czasy byl szykowany. Dzis kiedy do wojennej retoryki weaca Rosja oraz pojawiaja sie nowe zagrozenia jak Chiny to znow nastepuje zwrot w kierunku pelnowartosciowych okretow bojowych. Kanadyjczycy chca zastapic jednym okretem 3 typy wiec wszystko jest jasne.

WW3
sobota, 20 października 2018, 14:17

Mam nadzieje że ta informacja już dotarła do naszego MON,za kilka lat w Kanadzie będzie można kupić kilka wraków dla naszej Marynarki Wojennej.Lepiej zacząć rozmowy wcześniej i zaklepać wraki nim to zrobi jakiś kraj 3-ciego świata :)

Tweets Defence24