Litwa przyspiesza zakup kolejnego niszczyciela min

11 maja 2020, 15:53
1080px-M53Klaipeda-2
LNS Sklavis M53, fot. Patrik Nylin - praca własna, licencja CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org

Do 2023 r. planowane jest wzmocnienie kolejną pływającą jednostką litewskiej marynarki wojennej. Na celowniku władz w Wilnie znalazł się kolejny brytyjski niszczyciel min typu Hunt.

Litwa miała przyspieszyć prace nad zakupem kolejnego używanego brytyjskiego okrętu HMS Quorn (wycofany ze służby w brytyjskie flocie w 2017 r.), którego pozyskanie mogłoby kosztować budżet tego państwa około 62,4 mln euro. W koszcie tym znajduje się też modernizacja jednostki. Porozumienie z brytyjskim ministerstwem obrony miało zostać podpisane jeszcze 9 maja, a obecnie Brytyjczycy poszukują wykonawcy prac modernizacyjnych. Okręt ma być zakupiony przez stronę litewską za rok i trafić do służby w tamtejszej marynarce wojennej w 2023 r.

Chodzi o niszczyciel min typu Hunt, który mógłby być wykorzystywany również do operacji poszukiwawczo-ratowniczych czy też patrolowych. Litewskie siły zbrojne zamierzają też pozyskać także niezbędne do jego użytkowania części zamienne, jak i usługi w zakresie przeszkolenia personelu pływającego.

Sam okręt nie byłby żadną nowością dla litewskiej floty, gdyż ma służyć obok już użytkowanych litewskich LNS Sklavis M53 (dawny HMS Cottesmore) oraz LN Kuršis M54 (dawny HMS Dulverton), które również są ex-brytyjskimi okrętami typu Hunt. Stanowią one litewską eskadrę do zwalczania min wraz z jedną jednostką typu Vidar, LNS Jotvingis N42  (dawny norweski HNoMS Vidar) i jedną typu Lindau Sūduvis M52 (dawny M1071 Koblenz ).

Hunt`y wchodziły do służby w Royal Navy w latach 80. XX w. (chociaż konstrukcja została opracowana jeszcze pod koniec lat 70. XX w.) i w sumie zwodowanych zostało 13 jednostek. Za ich budowę odpowiadały w sumie dwie brytyjskie stocznie, tj. Vosper Thornycroft oraz Yarrow Shipbuilders. Ich użytkownikami są obecnie marynarki wojenne Wielkiej Brytanii, Grecji oraz właśnie Litwy.

Jednostki tego typu, służące już w litewskich siłach zbrojnych, mierzą 60 metrów i charakteryzują się wypornością 750 ton. Są napędzane silnikiem diesela Napier Deltic pozwalającymi im osiągać prędkość do 17 węzłów. Załogę stanowi ok. 45 marynarzy (w tym 6 oficerów). Oprócz systemu do niszczenia min SeaFox, a także sonaru Typ 2193, ich uzbrojenie stanowią: działko Boforsa kalibru 40 mm, 2 systemy wielolufowych karabinów maszynowych Mk 44 (minigun) oraz 3 karabiny maszynowe.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
X
wtorek, 12 maja 2020, 10:18

Ok, to i ja napiszę: Kormoran

mick8791
wtorek, 12 maja 2020, 11:18

No i co z nim skoro już napisałeś?

AMF
poniedziałek, 11 maja 2020, 21:59

Bardzo ciekawy silnik - w kształcie trójkąta. Stosowany też w brytyjskich lokomotywach.

Mariusz
poniedziałek, 11 maja 2020, 21:28

Stary i lepiej uzbrojony od naszego Kormorana...

bender
wtorek, 12 maja 2020, 14:39

Byłem na obu i jedynym uzbrojeniem lepszym na typie Hunt są elektryczne miniguny na burtach. Poza tym Kormoran II jest o nowszy, lepiej wyposażony i lepiej zautomatyzowany. Z docelowym Trytonem w miejsce Wróbla stanie się całkiem groźnym okręcikiem.

BUBA
wtorek, 12 maja 2020, 21:42

Trytona niygdy nie dostanie ...

eVa
wtorek, 12 maja 2020, 01:41

To porównaj sobie wyposażenie przeciwminowe...czyli jedyne konieczne na takim okręcie.

Pim
wtorek, 12 maja 2020, 10:21

Akurat, to jest wyposażenie i dodanie robota, sonaru pracującego na lepszych parametrach nie jest poważnym problemem. A konstrukcja kadłuba? Kwestia dyskusyjna. Finowie zdecydowali się na tworzywa sztuczne, Niemcy na stal anamagnetyczną.

mick8791
wtorek, 12 maja 2020, 11:23

Jeszcze mniejszym problemem jest dodatnie minigun'a, bo to nie wymaga modyfikacji okrętowego systemu walki więc daruj sobie takie argumenty.

Tomasz33
wtorek, 12 maja 2020, 00:58

Niszczyciel min, mówi ci to coś? Porównaj wyposażenie które do tego służy, a tego Kormoran nie musi się wstydzić. Kormoran jest też wykonany w nowszej technologii, i ma przeciwlotnicze Gromy.

Marek
wtorek, 12 maja 2020, 13:46

Poza tym docelowo będzie miał 35 mm zamiast Wróbla.

BUBA
wtorek, 12 maja 2020, 21:43

Docelowo to tylko na papierze

gość
poniedziałek, 11 maja 2020, 19:07

Ale jak to naszych polskich "Kormoranów" nie chcą kupić, przecież miały być hitem eksportowym, jedyne w swoim rodzaju jednostki neutralizujące miny, po które zresztą tak ja po "Pilice" już się ustawiał w kolejce niemal cały świat.

wtorek, 12 maja 2020, 21:45

Pomarzyc to dobra rzecz

Jan
poniedziałek, 11 maja 2020, 22:43

Polska nie ma do sprzedaży używanego Kormorana.

Pan Babinicz
poniedziałek, 11 maja 2020, 21:51

bo kormoran kosztowałby ich "Pi razy oko" 100 baniek E-papieru i musieli by poczekać ze trzy latka no i stoczniowcy Litewscy zaczęli by beczeć że im pracy nie dają - a tak. jak czytam zapewne część moderki zrobią u siebie pod okiem brytoli - tyle amigo w temacie.. .. a taką F-35tkę wśród niszczycieli min (czyt: kormorana) fundną sobie na koniec jako "flagowy armady" :)

BUBA
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:58

A naszych Kormoranow nikt niechce

do sponsora
wtorek, 12 maja 2020, 09:53

Za 62 mln euro chcesz Litwinom Kormorana sprzedać? A to te brakujące kilkadziesiąt mln euro to fundniesz im z własnej kieszeni pewnie.

Rex
wtorek, 12 maja 2020, 01:41

A kto sprzedaje Kormorana przeznaczonego do złomowania?

Tomasz33
wtorek, 12 maja 2020, 01:00

Bo Polska dopiero buduje drugiego. I nie ma na sprzedaż używanych. Gdyby Litwa chciał kupić Kormorana to zapchała by swój budżet obronny. Nie porównuj nowego Kormorana do tej "używki".

biały
wtorek, 12 maja 2020, 14:37

buduje drugiego coś nie słyszałem

Xorer
wtorek, 12 maja 2020, 16:02

Kolejne dwa nawet. Może problemy ze słuchem?

BUBA
wtorek, 12 maja 2020, 21:48

Nawet dwa a gdzie ???

Tomasz33
środa, 13 maja 2020, 12:41

Drugi jest w budowie, po nim będzie trzeci. Program Kormoran jest nie zagrożony.

TWBolo
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:24

I bardzo dobrze. Nim silniejsze NATO nad Bałtykiem, tym lepiej dla nas.

rob ercik
wtorek, 12 maja 2020, 10:58

Ostatnio zagrożeniem dla państw NATO był wirus, wojska NATO zniknęły, tyle w temacie tego sojuszu.

ultraubawiony
wtorek, 12 maja 2020, 11:22

Wojska NATO są w Polsce w większej ilości obecnie niż były przed epidemią. Popatrz lepiej co się dzieje z wojskami w twoim kraju na wschodzie. Tam to mają problem, nawet car to już dostrzega.

Tweets Defence24