Litwa: "nie" dla cięć budżetu obronnego

5 maja 2020, 15:44
pobrane
Sgt Spc Ieva Budzeikaitė/SZ Litwy
Defence24
Defence24

Litwa, nie zważając na kryzys spowodowany pandemią koronawirusa, będzie nadal przeznaczać na obronność 2 proc. PKB – zapewnił prezydent kraju Gitanas Nauseda podczas wtorkowej rozmowy z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

„Skutki pandemii będą odczuwalne zarówno w życiu społecznym jak też gospodarczym kraju, nie zmienią jednak zasadniczego podejścia Litwy do zobowiązań międzynarodowych” - podkreślił Nauseda.

Poinformował Stoltenberga, że Litwa nadal będzie przeznaczać 2 proc. PKB na obronność oraz „będzie wykonywać swe zobowiązania, takie jak udział w operacjach w Iraku i Afganistanie”.

Prezydent Nauseda podziękował raz jeszcze za udział NATO w misjach ochrony nieba państw bałtyckich Baltic Air Policing oraz wskazał, że „Litwa obserwuje nasilające się wysiłki Rosji w celu destabilizacji sytuacji i wykorzystywanie (przez Moskwę - PAP) pandemii do rozpowszechniania dezinformacji”.

Podczas rozmowy z sekretarzem generalnym NATO, Nauseda oświadczył, że „najlepszym sposobem reagowania na agresywne działania Rosji jest konsekwentne wzmacnianie obronności, wzmacnianie obrony powietrznej państw bałtyckich, możliwość szybkiego wojskowego wzmocnienia NATO w przypadku kryzysu oraz opracowywanie niezbędnych planów obrony.”

Litwa przeznacza na obronę co najmniej 2 proc. PKB od 2018 roku. Wzrost nakładów na obronę to następstwo rosyjskiej inwazji na Ukrainę, jeszcze w 2013 roku Wilno przeznaczało na wojsko mniej niż 1 proc. PKB.

Zwiększenie budżetu pozwoliło przeprowadzić szereg programów modernizacyjnych: począwszy od zakupu polskich pocisków przeciwlotniczych Grom, poprzez transportery Boxer wraz z wieżami z armatami 30 mm z ppk Spike, haubice PzH 2000, aż do zestawów przeciwlotniczych NASAMS. Wilno zwiększyło też liczebność armii, podniesiono stopień jej gotowości, przywrócono również pobór.

JP/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
patiota
wtorek, 12 maja 2020, 19:35

Nasi żołnierze powoli zaczynają zazdrościć malutkiej Litwie (2,8 mln ludności, silna tendencja spadkowa), z PKB 11,5 razy mniejszym od polskiego, sprzętu i wyposażenia wojskowego. W wojskach lądowych Litwy wkrótce opancerzone samochody JLTV z zsmu Konsberg (u nas będą Nissany Navary), transportery M113, pojazdy dowodzenia M577, bwp C90, KTO Boxer z wieżami Samson (u nas wersje bazowe KTO Rosomak i stałe problemy z docelowym uzbrojeniem, ppk przewożone wewnątrz transportera), armatohaubice Pzh 2000. wyrzutnie przeciwlotnicze RBS70, NASAMS z AIM-120C-7 (u nas Pilice z ZSU-23-2 23mm i Poprady z "Piorunami"), ppk Javelin. Śmigłowce litewskich sił powietrznych to amerykańskie UH-60M (prawdziwe śmigłowce, a nie zmilitaryzowane wersje cywilne), as365 Dauphin. W marynarce wojennej okręty patrolowe typu StanFlex (dońskie), niszczyciele min typu Hunt (brytyjskie)-u nas ledwo pływający ORP "Slązak" i kilkanaście holowników, motorówek hydrograficznych, trałowców, oraz niszczycieli min. Szkoda.... Polska bieda-armia.

środa, 13 maja 2020, 19:55

Taaaaa. To nieźle się tam bawisz .. 1 .Nissan ma zastąpić Honkery.. OBA TE WOZY NIE SĄ OPANCERZONE ... Dla litwy nie są potrzebne nie opancerzone, gdyż nie mają aż tak rozbudowanej siły 2. KTO Rosomak jest przez prawie wszystkich na świecie uznawany za najlepszy transporter opancerzony/opancerzony wóz bojowy na świecie. Oczywiście nie jest to mówione w prost jednak wiadomo że jest on budowany na bazie Finlandzkich. Nie ma problemów, z uzbrojeniem nie wiem skąd te pomysły wy tam w Rosjii macie, problem to macie wy z ARMAT-14 co silnik na paradzie wypadł :) . 3. Armatohaubice .. ooo nieźle ale czekaj zapomniałem KRABY / RAKI mamy jedne z najlepszych wojsk artyleryjskich w europie ... A już nawet dalej nie chce mi się wymieniać tych twoich głupot. Tylko proszę podaj liczby tych wspaniałości ?? 3 helikoptery fajnie my mamy f-16 i za kilka lat f-35 .,, litwini ani jednego myśliwca nie mają. OOO marynarka wojenna .. NA STANIE 3 STATKI PŁYWAJĄCE nieźle nieźle . Nie ujmuję litwinom. Jest to dumny naród gotowy bronić swojego państwa do śmierci. Jednak trzeba pamiętać i nawet litwini to sobie uświadomili. Że ich wolność w tym momencie gwarantuje Polska, dlatego zaczęli się do nas zbliżać, gdyż niepodległa Polska to niepodległe kraje bałtyckie.

...
czwartek, 21 maja 2020, 15:14

Z wieloma Krabami I T 35 bym się tak nie śpieszył. Problem jest w tym że Litwa pomimo wielokrotnie mniejszej gospodarki potrafi zainwestować w dobry sprzęt I skutecznie wprowadzić to do służby. U nas większość takich projektów ginie po Max roku id prezentacji I już się nie pojawiają. Oczywiście Kraby I Raki są naprawdę porządnymi maszynami, ale nie zakładamy od razu że Polska artyleria najlepsza.

Tiger
sobota, 9 maja 2020, 09:24

Mala Armia jeju widze ze na temat wojskowości zero pojęcia ludzie maja a się wypowiadają jak by mieli bog wie jakie pojęcie.

asdf
wtorek, 12 maja 2020, 08:49

wprew pozorom my tez mamy mala armie, za duzo wodzow za malo indian

m
środa, 13 maja 2020, 10:52

Powiedział to generał Koziej, który w życiu nie dowodził żadnym związkiem taktycznym, a wymyślił cudaczną strukturę dowodzenia tj. nie wiedział jaka jest dysproporcja pomiędzy wojskiem Polski i Rosji, jakie są odległości do granicy. Polska nie zbuduje żadnej liczącej się siły zbrojnej bo tutejsi będą skakać sobie do gardeł i walczyć o intratne posady nawet gdyby jutro miała wybuchnać ogólnoświatowa wojna nuklearna .... W PRL armia miała bezprecedensowy poziom rozowju struktur, środków rażenia przy znacznej liczbności, jednak nawet wówczas było przerostem formy nad treścią. W III RP okazało się, że "Król jest nagi" i stopniowo redukowano wojsko bez żadnej refleksji nie oglądając się na wszelkie konsekwencje takiego stanu rzeczy. Dziś posiadamy zupełnie zbędną brygadę spadochroniarzy choć paradoksalnie góruje ona poziomem gotowości bojowej i wyszkoelnai nad pozostałymi związkami taktycznymi - tymczasem środki rażenia obrony przeciwlotniczej powinny stanowić lokalne oddziały Muzeum Wojska Polskiego w W-wie i to pomimo, iż generalnie one są najbardziej potrzebne, żeby myśleć o wykorzystaniu pozostałych środków rażenia tak lądowych jak i powietrznych. Co bowiem dałoby nam nawet "nuclear NATO sharing" z bombami grawitacyjnymi Mk.61 jeżeli w pierwszym rzędzie ich bazy zostałyby zrównane z ziemią ?

Emeeyt
niedziela, 6 września 2020, 16:49

Co do wyszkolenia brygady spadochronowej. Tak w czasie pokoju mogą sobie poskakać, ale co do walki to nie mają zadnego pojęcia. Howk

Orthodox
czwartek, 7 maja 2020, 23:27

Chciałbym podobnych deklaracji ze strony naszych władz, a najlepiej obietnicę utrzymania wzrostu nakładów. Tylko bez fikołków w stylu remontów dróg, czy zakupów węgla.

rozbawiony
środa, 6 maja 2020, 09:16

Litwini przedstawiają sobą niewielki potencjał a przede wszystkim nie posiadają lotnictwa / myśliwce /. Może by tak przetransferować im naszego ministra to kupi im F-35 i inny amerykański sprzęt .

Desantowiec
środa, 6 maja 2020, 19:30

Kolega myśli że nasze migi by im się przydały?

m
środa, 13 maja 2020, 10:56

Dotąd się im przydawały w "Air Policing". Kolega myśli, że wlatujące w ich rpzestzreń powietrzną rosyjskie SU profilaktycznie będą zestrzeliwać NASAMS ? Czy zostaną skutecznie zakłócone przez ich OPL ? Jeżeli Łotwa-Litwa-Estonia "nie chcą / nie mogą / nie widzą sensu" kupienia maszyn bojowych choćby tylko do "Air Policing" niech dogadają się z Polską. Mogą dołożyć do zakupu jednej eskadry F-16 dla Polski, a ta eskadra będzie w takim celu stale bazowana np. w Szawle. To tyle jeśli chodiz o "gdybanie".

dim
środa, 6 maja 2020, 08:52

Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii, dla Redakcji, za ten tytuł.

michalspajder
wtorek, 5 maja 2020, 19:08

Jesli chodzi o Wojska Ladowe,litewskie sa nowoczesniejsze niz nasze.Czolgow tylko nie maja.

y
wtorek, 5 maja 2020, 19:44

Tak, tak. Potencjał mają jak cała nasza JEDNA brygada.

X
wtorek, 5 maja 2020, 21:13

michal... pisał o nowoczesności, a nie o (papierowej zresztą) ilości.

michalspajder
wtorek, 5 maja 2020, 22:03

Dziekuje za zrozumienie. Ale@y wyjasnienie: wieze na KTO zintegrowane z ppk (u nas Hitfist nie bedzie w ogole), PzH 2000 bedace w uzyciu znacznie dluzej od Krabow, a wiec conajmniej o podobnym stopniu nowoczesnosci, do tego testowane (wieza) nawet na okretach,NASAMS w uzyciu, gdy nasza Narew chyba ledwo w planach... A co do potencjalujednej brygady, to akurat maja trzy takowe, w tym jedna lekka.

Tomek pl
wtorek, 5 maja 2020, 20:34

Która brygada ta z 20% czy 30% ukompletowania. My mamy pełno sztabów A mało szeregowych i co najlepsze tworzy się 4 dywizje i ludzi z pozostałych 3 zabiera do 18 jaja. 45 tys w wojskach lądowych i 4 dywizje A w Niemczech 65tys i 2, jak to jest bo chyba nie będzie 2 lat do przygotawania na wojnę i wcielania rezerwy

HanSolo
piątek, 8 maja 2020, 23:15

Przeciez na wiesc o przeniesieniu z Zielonej Gory i Wrocławia na wschodnie zadupia 7tys zolnierzy i 2tys oficerow odeszlo na wczesniejsze emerytury. Nie dziwie im sie. Teraz PiS swoich "politycznych" wojskowych wysyla po urzedach pracy zeby wsrod bezrobotnych mazur i podlasia szerzyli pieśni o wspanialych zarobkach szeregowca WP. Oraz zeby zaciag do "wojskowego 500+" prowadzic i wyborcow znowu kupowac z podatkow.

m
środa, 13 maja 2020, 11:00

Tylko Polska jest tak zasobna, żeby pozwalać odchodzić na emeryturę resortową ludziom w sile wieku. Buduje "system antyterrorsytyczny" z jednostek nadajacych się do łapania rzezimieszków w kraju, gdzie terroryzm jest widoczny tylko w CNN, kupuje BiedaHawki dla Policji zamiast dla 7 EDS w WP lub SeaHawk dla ratownictwa morskiego. Za to kupuje drogie w zakupie i utrzymaniu AW101 do .... zwalaczania okrętów podwodnych i ratwnictwa jednocześnie ........ Ktoś krytykował Zakupy bombowców "Łoś" w II RP - czy nie ma tutaj widocznej analogii ?

HanSolo
piątek, 8 maja 2020, 23:09

Przeciez 7tys zolnierzy i 2tys oficerow z poludnia i zachodu kraju, odeszlo na przedwczesna emeryture na wiesc ze maja przeniesc sie na wschodnie zadupia i dopiero mury tam stawiac w bazach.

Realista
poniedziałek, 11 maja 2020, 17:35

Może należy skończyć przywilejami emerytalnymi tej " służby " ? W razie W wszyscy uciekną na emeryturę lub L4 ?

piątek, 19 czerwca 2020, 21:15

Do pana REALISTY i pana M: wielu z tych którzy już są na emeryturze jako pierwsi broń z magazynu pobiorą. Pozdrawiam

m
środa, 13 maja 2020, 11:07

25% stanu osobowego Straży Granicznej to kobiety. Czy gdyby wynikł konflikt grraniczny z FR tj. na Ukrainie to one nie zaczną uciekać na macierzyńskie ? W US Army w przededniu "wojny w zatoce" tak się stało ... Przywileje emerytalne "służb" w Polsce to parodia - ludzie kompetentni w sile wieku odchodzą na emerytury żeby zaraz potem iść .... do pracy. Równolegle tworzy się czysto amatorskie struktury tj. "112" zamiast reformować służby ratownicze (np. wspólne stanowiska kierowania działaniami dla Policji / PSP / PRM), reformować politykę kadrową (np. nie możesz już działać w terenie zostań dowódcą / logistykiem / instruktorem / przejdź do administracji cywilnej np. do zarządzania kryzysowego / obrony cywilnej). Niegdyś wieszcze pisali "Polska nierządem stoi" - to się zasadniczo nie zmieniło, Polska przypomina "jeźdźca bez głowy". Chcesz być lepszy ? Wzoruj się na lepszych np. Anglikach, bo oni nie zmarnują nawet okruszka.

marian
środa, 6 maja 2020, 00:42

Bo my mamy "armię zawodową rozwijaną na czas W". Czyli taka świnka morska. Ani to świnia, ani morska. A tak poważnie to dlatego właśnie tyle u nas sztabów, a mało szeregowych, i teoretycznie to dosyć fajny system dla kraju, który ma zamiar się bronić. Ale oczywiście nie w naszym wykonaniu, bo ani sprzętu na takie rozwinięcie praktycznie nie ma, ani ludzi przeszkolonych, którzy w miarę szybko mogą pojawić się w koszarach i wyjechać tym sprzętem.

m
środa, 13 maja 2020, 11:17

W polskich warunkach, biorąc pod uwagę współczesne środki techniczne i bliskość granicy z ewidentnym wrogiem rozwinięcie mobilizacyjne może okazać się niemożliwe lub już niepotrzebne. WP powinno mieć jak najwyższy stopień gotowości kluczowych z punktu widzenia możliwego scenariusza wojennego sił i środków zwłaszcza naziemnych składników OPL. Bez nich, sprawnych, silnych i nowoczesnych nic nie pomogą nawet i F-35 jak zwykle kupione w homeopatycznych ilościach i z przyczyn politycznych rozmieszczone blisko granicy, a zatem podatne na zniszczenie zanim cokolwiek zrobimy. WP zetknęło się z wojną w Afganistanie i Iraku - "leśne dziadki" z wyższej kadry dowódczej otrząsneły się z letargu i okazało się, że "król jest nagi". Historia MND CS w Iraku, "osiągnięć" generała Tyszkiewicza i promowanego w emdiach wojskowych Bieńka w tamtym kraju jest oszałamiająca ;-) MSW i MON traktowały JW2305 niczym nie chciane dziecko, a tymczasen okazało się, że on jedyny jest cokolwiek wart i wokół niego zbudowano praktycznie całe DWS a powietrzno-desantową piechotę z Lublińca wreszcie uzawodowiono i przestała po staremu rozbijać dachówki z dyńki ....

Marek
wtorek, 5 maja 2020, 21:30

Nie ważne. W każdym wypadku Litwa dysponuje małym potencjałem. Znacznie mniejszym od Polski. Istotne jest ich podejście do rzeczy. Żadnych cięć z obronności. U nas też nie powinno ich być. Mamy ten sam problem, co oni.

Grredo
czwartek, 7 maja 2020, 07:31

U nas też nie będzie cięć, tylko zakupy węgla, ławeczek, budowa dróg , zasypianie mierzeji, kupowanie samolotów dla polityków, premie dla inspektoratów za kolejne dialogi i zamknięcia programów. żadne cięcia....

Adam S.
środa, 6 maja 2020, 08:07

To chyba oczywiste, że Litwa dysponuje mniejszym potencjałem militarnym, niż Polska. Litwa ma 2,8 miliona mieszkańców, Polska - 38 milionów. Polska powinna mieć 14 razy silniejszą armię niż Litwa. Ma? Chyba nie.

michalspajder
wtorek, 5 maja 2020, 22:05

Ale tez i maja mniejsze terytorium do obrony i bezposrednia granice tylko z Okregiem Kaliningradzkim (chodzi mi o granice z FR oczywiscie). Teoretycznie moga sie spodziewac agresji przez terytorium Bialorusi, ale to nie jest takie pewne.

marian
środa, 6 maja 2020, 09:12

Idąc tym tokiem myślenia, to my jesteśmy już całkowicie bezpieczni, bo od rosji dzielą nas mazury, wysoczyzna elbląska, i nawet część żuław. Teren idealny do obrony.

michalspajder
środa, 6 maja 2020, 09:40

Przed inwazja ladowa owszem,te tereny sa pewnym atutem.

marian
środa, 6 maja 2020, 09:59

Oczywiście że są, dlatego ja bym się nie spodziewał ataku z tego kierunku. Jednocześnie mamy przy tej granicy bardzo dużo jednostek. Właściwie w zasięgu artylerii lub pieszego wypadu grupy dywersyjnej (Braniewo, Bartoszyce, Elbląg, Lidzbark, Gołdap, Giżycko). Oczywiście rzucam tylko temat bez żadnych zarzutów itp. Bo tu niektórzy komentatorzy czasem się obruszają jakby ktoś "słowem" chciał na nasz kraj napadać.

Zastanawiający się
wtorek, 5 maja 2020, 21:01

Dobrze prawisz kolego.

Tweets Defence24