Litwa i Niemcy zacieśniają współpracę wojskową

2 lipca 2020, 08:29
pobrane (2)
Ministerstwo Obrony Litwy, fot. kam.lt

W tym tygodniu została podpisana specjalna umowa między rządem Litwy a władzami Niemiec dotycząca tymczasowych pobytów członków sił zbrojnych obu państw na swoich terytoriach. Dokładnie, samo porozumienie oficjalnie zostało podpisane 30 czerwca bieżącego roku w Ministerstwie Obrony Narodowej Litwy. Wskazano przy tym, że dokument podpisał wiceminister obrony narodowej Litwy Vytautas Umbrasas i ambasador Niemiec na Litwie HE Matthias P. Sonn. Jest to wydarzenie szczególnie istotne z perspektywy litewskiej, gdyż dotychczas Litwa dysponowała podobnym porozumieniem tylko ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki.

Litwa i Niemcy osiągnęły porozumienie w zakresie określenia warunków czasowego pobytu wojsk sił zbrojnych Niemiec i Litwy, rozmieszczonych w celu szkolenia oraz prowadzenia ćwiczeń. Jak podał litewski resort obrony to Niemcy były inicjatorem podpisania umowy. Wskazano przy tym również, że dokument posłuży jako podstawa do ustalenia dodatkowych lub nowych zasad dotyczących niektórych aspektów współpracy wojskowej obu państw. Na przykład może to obejmować kwestię ustalania poziomu liczebności rozmieszczonych żołnierzy i okresu ich pobytu w państwie przyjmującym, a także odnosząc się do dodatkowych wymagań w zakresie przedstawiania zaświadczeń o stanie zdrowia wojskowych (szczególnie istotne w kontekście obecnej sytuacji pandemicznej).

Co więcej, umowa odnosi się do kwestii nieobjętych generalnymi zasadami NATO o statusie sił (NATO SOFA). Takich, jak chociażby ochrona środowiska (wskazuje się chociażby na problem poszanowania równowagi ekologicznej w rejonie funkcjonowania wojska, priorytetowe traktowanie podróży koleją, etc.), telekomunikacja (ograniczenia w zakresie wykorzystania częstotliwości radiowych) itp. Litewsko-niemiecka umowa określa również warunki pomocy humanitarnej oraz zasad działań podejmowanych w ramach operacji poszukiwawczo-ratowniczych. Litwa podkreśla, że obecność żołnierzy niemieckich jest istotnym elementem kolektywnego systemu obronny NATO. 

Przy okazji podpisania wspomnianej umowy, litewski resort obrony zauważył, że strona niemiecka znacząco przyczynia się obecnie do rozwoju zdolności obronnych Litwy. Wskazując, że Niemcy są od dawna partnerem w modernizacji litewskich sił zbrojnych. Litwa zakupiła od Niemiec bojowe wozy piechoty piechoty Vilkas (oparte na kołowym wozie Boxer ale z izraelską wieżą z armatą 30 mm i rakietami Spike), samobieżne haubice PzH 2000, a także transportery opancerzone M577 (wersja M113 pozyskana - podobnie jak haubice - z nadwyżek Bundeswehry) itp. Co więcej, Niemcy są również państwem ramowym grupy batalionowej NATO (wzmocniona wysunięta obecność) rozmieszczonej w celu odstraszania i obrony w Rukli na początku 2017 r.

To właśnie żołnierze Bundeswehry stanowią największą liczbę żołnierzy zagranicznych na Litwie. Litwini wskazują także, że Zmechanizowana Brygada Piechoty Litewskich Sił Zbrojnych została związana współpracą z niemiecką dywizją w 2018 r. Tym samym zwiększa się w ostatnich latach możliwości i częstość szkolenia żołnierzy obu krajów. Niemcy są również aktywnym uczestnikiem Misji Lotniczej NATO w krajach bałtyckich i delegują oficerów do jednostki ds. integracji sił NATO w Wilnie.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Andrzej
piątek, 3 lipca 2020, 11:18

Co by nie mówić mają bogatą i ciekawą wspólna historie współpracy.

Obrigado
czwartek, 2 lipca 2020, 22:26

Kto czytał Jasienicę wie, że Jogajłło nie chciał dobijać Krzyżaków. Czasy się zmieniają geo polityka nie:)

Marek
piątek, 3 lipca 2020, 12:53

Skoro już mowa o zamierzchłych czasach to należy pamiętać o jednym. Otóż wtedy w Europie było coś takiego jak monarchia stanowa. W Polsce zaczęła się od Łokietka, więc była świeżutka. Panujący w odróżnieniu od monarchii patrymonialnej nie był już jedynym właścicielem państwa. Musiał się nią dzielić ze stanami w postaci rycerstwa i duchowieństwa. Za Jagiellonów całkiem słusznie dążono do zrzucenia zwierzchnictwa papiestwa i cesarstwa, ale pojęcia narodowości jako takiej zwyczajnie nie było. Były natomiast nadal stosunki feudalne i zależność lenna. Jagiełło więc nie do końca mógł sobie robić to, co chciał. Tym bardziej, że wiedziało o tym, iż jest pierwszym władcą z dynastii w której panowanie jego potomków zamiast być dziedzicznym będzie zależało od wyboru.

Zbyszko z bogdanca
czwartek, 2 lipca 2020, 17:56

Niemieckie panzerfaust3 juz jadą Na dobry początek

Tadziu
czwartek, 2 lipca 2020, 17:52

TROLLE pisu nie protestują? Ribentrop molotow?

Tropek Chlopek
piątek, 3 lipca 2020, 00:00

TROLLE PiS u czekają na,TVP

Obrigado
czwartek, 2 lipca 2020, 22:23

Napisz bez jadu coś sensownego albo nie pisz wcale trollu PO!!!

Wariat
czwartek, 2 lipca 2020, 23:59

PREZES o tym wie? Bo ostatni wywalił na pysk dyrektora 3ki

Marek1
czwartek, 2 lipca 2020, 13:58

Co ciekawe takowej umowy z Polską Litwa nigdy nie posiadała i nie chce posiadać. Daje do myślenia komukolwiek w naszym MSZ ?? Osobiście mocno wątpię ...

Litwinów
czwartek, 2 lipca 2020, 17:54

Błaszczak o tym WIE Bo Litwa nie KOCHA pisu

Marek
piątek, 3 lipca 2020, 11:35

Ale myśliwce, które tam wysyła PiS kocha już jak najbardziej? Nie kochali nas przez PiSem i nie będą kochać po nim. Liwa to mały kraj liczący raptem 2,794 miliona ludzi. Pamięta się tam, że w Wielkim Księstwie Litewskim ich szlachta się spolonizowała. Dotyczyło to także tamtejszych mieszczan. Co prawda nikt tego nie narzucał, ale dla obecnych Litwinów jest to bez znaczenia. Robią to, co robią, bo chcą utrzymać swoją tożsamość narodową.

Darek
piątek, 3 lipca 2020, 08:11

Dziwne, bo PO, PSL, SLD, AWS też nie kochała o ,,świętej” UW nie wspomnę a to początek nawet niemieckiej partii PO był, zatem doucz sie...

obserwator
czwartek, 2 lipca 2020, 13:23

Jeśli Niemcy zacieśniają współpracę wojskową z Litwą to w Warszawie już się powinna zapalić mała czerwona diodka LED ... Polska nie może nie mieć interesów na Litwie zarówno jeśli chodzi o mniejszość polską ale przede wszystkim ze względu na tzw międzymorze i samą odwieczną podatność Litwinów (Żmudzinów) na wpływy z Berlina. To Polska jest kluczowa dla bezpieczeństwa Litwy a nie Niemcy (i my i Litwini musimy mieć tę świadomość geopolityczną).

jaś
czwartek, 2 lipca 2020, 12:44

Współpracę nawiązali już dawno, w Ponarach.

o tym też wiesz i pamiętasz?
czwartek, 2 lipca 2020, 12:28

A co nastąpi reaktywacja Lietuvos vietinė rinktinė (Litewski Korpus Lokalny) – kolaborancka litewska formacja zbrojna działająca podczas II wojny światowej na terytorium okupowanej Litwy.

cdn
czwartek, 2 lipca 2020, 11:33

No to teraz Litwa może się czuć bezpieczna :-)

Roshedo
czwartek, 2 lipca 2020, 11:29

Pytanie do rządzących: dlaczego Polska nie zacieśnia współpracy z Litwą np. poprzez szkolenia i sprzedaż broni?Co mają takiego Niemcy czego nie mammy my ? Poza tym jakby nie patrzeć to nasza północno-wschodnia flanka... Względy historyczne też by za tym przemawiały...

y
czwartek, 2 lipca 2020, 15:03

Odpowiedź jest prosta. Litwini mają kompleksy na tle Polski i od czasów uzyskania niepodległości po I Wojnie Światowej nie palą się do współpracy z nami. Niektórzy to chętnie wymazali by wspólną historię. Są też tacy, którzy piszą ją na nowo. A dotychczasowe próby głębszej współpracy z naszej strony z reguły w większości ignorują. Zresztą wystarczy poczytać o historii, co robili Litwini w czasie wojny polsko - bolszewickiej 1920 r i w 1939 roku. Oraz jak obecnie traktują polską mniejszość. Jedna z takich prób szerszej współpracy była za czasów ministra Onyszkiewicza. Za darmo dostarczyliśmy im sporo sprzętu wojskowego, w tym radary OPL , wspólny batalion polsko - litewski, ale to - nie z naszej winy - się w znacznej części skończyło. Byłem kiedyś na Litwie, zjechałem ją wzdłuż i w szerz. Miałem kilku znajomych Litwinów - razem studiowaliśmy. I moje prywatne doświadczenia - to mały, zakompleksiony naród. A wielu bardziej nacjonalistycznie nastawionych nie lubi bardziej Polski niż Rosji. Niestety...

comet
czwartek, 2 lipca 2020, 14:44

"Co mają takiego Niemcy czego nie mammy my ?" RLY? Nie żartuj! Co mają? Pieniądze, technologie, wpływy. "Poza tym jakby nie patrzeć to nasza północno-wschodnia flanka... " Która ze strategicznego punktu widzenia może nas pogrążyć. W przypadku działań wojennych wysyłanie polskiego wojska na tzw. przesmyk Suwalski i dalej na północny wschód to tylko pewne straty i osłabienie zdolności na głównym kierunku smoleńskim "Względy historyczne też by za tym przemawiały..." Jasne. Szczególnie bunt Żeligowskiego

ttrdfdfdsfdsf
czwartek, 2 lipca 2020, 13:21

Pieniądze (jeśli chodzi o pytanie co mają Niemcy, a my nie mamy)

Wiem co piszę
czwartek, 2 lipca 2020, 13:16

Niemcy mają gotowy wyrób z całym zapleczem logistycznym. Niemieckie wyroby są trwałe, niezawodne, ergonomiczne i co najmniej o jeden krok lepsze od naszych. Niemieckie wyroby dla wojska to światowa czołówka.

Daniel
czwartek, 2 lipca 2020, 12:47

Obecna Litwa to tak naprawdę Żmudź. Historyczna Litwa jest w tym momencie w większości na terenie Białorusi - poza Wileńszczyzną. Pomimo uczestnictwa w tych samych strukturach międzynarodowych, nie ma między nami wielkiej miłości, delikatnie mówiąc. I wcale nie z winy władz polskich. Poczytaj sobie na jakich "bohaterach" opiera się historia współczesnej Litwy - podobny problem mamy z Ukrainą - ponownie nie z winy polskich władz.

Obserwator
czwartek, 2 lipca 2020, 15:46

Jasne, nic nie jest z naszej winy. Cały świat uwziął się na tę naszą biedną Polskę, jesteśmy Chrystusem narodów i nikt nie chce tego przyjąć do wiadomości. A może by tak uderzyć się we własną pierś i zastanowić co robimy źle, że te Państwa nie chcą z nami współpracować? Owszem, Ukraina jeszcze współpracowała z nami do 2015 r., byliśmy jej adwokatem na Zachodzie, ale potem "wstaliśmy z kolan". Jedynie Trump nas lubi, bo płacimy mu kasę i wchodzimy w d..., ale niedługo Trumpa nie będzie? I komu będziemy się opłacać?

Adam S.
czwartek, 2 lipca 2020, 14:58

I co z tego, ze to Żmudź? Król Polski Władysław Jagiełło był właśnie Żmudzinem. To błąd, że między nami i Litwą ( i analogicznie Ukrainą) nie ma "miłości", bo oni są naszym murem chroniącym nas przed Rosją, a my jesteśmy ich bramą łączącą ich z Europą. Moim zdaniem największy problem leży w mentalności Polaków, którzy próbują patrzeć na stosunki z Litwą i Ukrainą przez pryzmat II Rzeczypospolitej - którą nie jesteśmy. Nie mamy sporów z Litwą i Ukrainą, nie zajmujemy litewskiej ani ukraińskiej ziemi, i NIE CHCEMY jej zajmować, o czym nie wszyscy w Polsce zdają się pamiętać. Czas w Litwie i Ukrainie zobaczyć równoprawnych partnerów z własną historią i kulturą, a nie "byłe ziemie Rzeczypospolitej".

Marek
piątek, 3 lipca 2020, 12:10

II Rzecz Pospolita powiadasz? Otóż nie jest tak jak myślisz. Litwini mają to do siebie, że paskudnie traktują mniejszość Polską. Doskonale przy tym wiedzą, że nie ma takiej możliwości, żebyśmy im weszli na chatę, bo zwyczajnie nie mamy po co. Tyle tylko, że razem z mniejszościami jest ich tam niecałe trzy miliony. To raptem populacja dwóch dużych miast. Robią co robią, bo chcą utrzymać tożsamość kulturową. W sumie trudno się im dziwić. Z Ukrainą nieco inna sprawa. Otóż co robią w swoim kraju to ich sprawa. Ale pozwolę sobie posłużyć się przykładem, co potrafią zrobić niektórzy przedstawiciele tej mniejszości od urodzenia mieszkającej w Polsce. Otóż jest tu takie miasto, gdzie kolegów jest sporo. Mają swoje uroczystości kulturalne i religijne. Nikomu to nie przeszkadzało do czasu. Robili swoje i każdy to akceptował. Pewnego jednak pięknego dnia zrobili sobie paradę, którą otwierało dwóch weteranów ubranych w mundury UPA. Jeden niósł ukraińską flagę, która wcześniej nikomu nie przeszkadzała i dziś też nie przeszkadza. Drugi jegomość niósł czerwono czarną UPOwską przy radosnej akceptacji tego faktu pośród pozostałych uczestników. Ludziska w mieście wiedzieli czym to się je. Mniej liczni doświadczyli sami. Liczniejsi wiedzą o tym od dziadków i rodziców. Skutek był taki, że zakipiało. Bo to zupełnie tak, jakby w Warszawie na czele jakiejś niemieckiej uroczystości pojawiło się dwóch weteranów w mundurach Waffen SS. Dlatego na twoim miejscu nie przesadzałbym z biciem się w piersi, bo nie bardzo jest po co.

o tym też wiesz i pamiętasz?
czwartek, 2 lipca 2020, 14:25

.. na Ukrainę nigdy nie "weszliśmy" . Zachodnią część (Małopolska Wsch/Galicja Wsch) Kazimierz Wlk odziedziczył po Księciu Halickim Bolesławie Jerzym II w 1340r a po krótkim panowaniu węgierskim została formalnie przyłączona do Korony przez Jadwigę w 1387r. Region ten NIGDY nie był częścią Moskwy/Rosji aż do 1945r (okupowany przez Rosjan 1914-15 i 1939-1941). Wschodnia Ukraina od 1320r zależna od Litwy a od 1369r część Wlk Ks Litewskiego, przyłączona do Korony w efekcie Unii Lubelskiej 1569 jako część prowincji małopolskiej do 1793r. Prawdopodobnie źródłem różnicy pomiędzy Ukraińcami i Rosjanami jest fakt iż Rusini od XIV w byli w europejskiej sferze kulturowo-politycznej natomiast Moskwa po uzyskaniu niepodległości w 1490r utrzymała system rządów odziedziczony po Mongołach, w wielu aspektach do dziś. Na marginesie określenie "Rosja/Rosjanin" nie istniało do XIXw, zostało wynalezione w celu zaakcentowania jakoby "odwiecznych praw" Moskwy do wszystkich ziem ruskich. Napoleon prowadził wojnę nie z "Rosją" lecz z Moskwą (Moscovie), w powstaniu listopadowym "Chłopicki na przedzie na Moskala nas wiedzie", alianci walczyli z Moskwą/Moskalami (Muscovy/Muscovites) podczas wojny krymskiej 1853 r i jeszcze podczas I w.ś. Legioniści "tłukli Moskali".

Krakowiak Kościuszki
piątek, 3 lipca 2020, 11:52

Również: ".. ostre kosy nasze, wystarczą na krótkie moskiewskie pałasze ... Kiliński był szewcem, podburzył Warszawę, wyprawił Moskalom weselisko krwawe. " !

vvv
czwartek, 2 lipca 2020, 12:39

Niemcy mają realną i silną armię, marynarkę, lotnictwo, nowoczesne mbt, ifv itp itd

Marek1
czwartek, 2 lipca 2020, 13:59

Póki co, to Bundeswehra/Luftwaffe/Kriegsmarine są w b. kiepskim stanie. Zwłaszcza technicznym, więc NIE konfabuluj ...

vvv
piątek, 3 lipca 2020, 10:17

baaaardzo a ich ostatnie zakupy to pewnie nie maja sie ni jak do lidera miedzymorza. te dziesiatki EF do moderki, te nowe fregaty, te nowe mbt, te kolejne boxery, te kolejne pumy, te kolejne tysiace rakiet ppk i do MARS, nie wspomne o nowych samolotach zamiast tornad :) ahhhh...slabe te niemcy :D za to my z 16toma sprawnymi f-16 i 5 mig-29 jestesmy potęgą, slazak z 35mm prykawka i t-72mod ramię w ramię z bwp-1

carl fath
czwartek, 2 lipca 2020, 19:32

To my w jakim stanie jesteśmy ?

maksio maxio
czwartek, 2 lipca 2020, 19:21

@Marek1.Chciałbym,żeby polska armia była w tak "żałosnym" stanie jak niemiecka. Pozdrowienia.

Aha
czwartek, 2 lipca 2020, 17:39

Taa, w słabym stanie.. to WPraczej jest i przez najbliższe kilkadziesiąt lat się to nie zmieni.

Tweets Defence24