Litwa chce znacząco zwiększyć liczebność sił zbrojnych

11 listopada 2019, 11:30
żołnierz litewski
Fot. kam.lt

Zgodnie z zaakceptowanym przez rząd litewski projektem ustawy litewskie siły zbrojne mają zostać powiększone do 2024 roku o niemal 25 proc. Wśród planów znalazły się: dodatkowy batalion i większe nasycenie wojska żołnierzami zawodowymi.

Zgodnie z projektem ustawy maksymalna przewidywana liczba zmobilizowanych żołnierzy litewskich sił zbrojnych ma wzrosnąć do 2024 z 21300 osób do 26900, a zatem o 5600 etatów. Co warte podkreślania, wzrost liczebności dotyczyć ma przede wszystkim żołnierzy zawodowych, która wzrośnie z 11400 do 15600, a zatem o 4200.

Propozycja ta idzie w parze z chęcią zwiększenia, do 70 proc., liczby profesjonalnych żołnierzy w jednostkach w czasie pokoju (pozostali to poborowi wcielani ponownie od czasu przywrócenia poboru w 2015 r. w reakcji na agresje na Ukrainę). Dotyczyć ma to także wyższych oficerów w tym generałów. Sformowany ma zostać także dodatkowy batalion logistyczny, który wejdzie w skład jednej z dwóch nowszych brygad litewskich wojsk lądowych – Zemaitija (Żmudź). Dotychczas dysponuje on trzema batalionami – jednym artylerii i trzema piechoty.

Projekt wpisuje się w litewską koncepcję obrony zgodną z tzw. koncepcją obrony totalnej, w ramach której do obrony ma być przygotowane całe społeczeństwo.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
bbc
wtorek, 12 listopada 2019, 13:28

Podniesienie stanu liczebnego naszej armii możliwe będzie tylko po wprowadzeniu w Polsce powszechnej służby wojskowej. Niektórym się to źle kojarzy, ale tak naprawdę to można by ją zorganizować w dzisiejszych czasach na tyle różnych sposobów, że bez większego problemu można by wyeliminować patologie, jakie istniały w niej kiedyś. Po pierwsze pobór miałby służyć tylko uzupełnieniu wojska zawodowego, zatem wystarczy by była to tylko najwyżej 1/3 armii. Służba mogłaby trwać tylko rok, w tym 1 mies. szkolenia unitarnego, 2 mies. szkolenia podstawowego, 3 miesiące kierunkowego (specyfika poszczególnych rodzajów broni, czy służb), a pozostałe 6 miesięcy to szkolenie specjalistyczne dla określonego stanowiska bojowego. A potem już tylko cykle ćwiczeń.

R11L
wtorek, 12 listopada 2019, 11:01

Docelowe 200tys Żołnierzy to śmieszna liczba! Potrzeba minimum 10% uzbrojonego społeczeństwa (to jest naprawdę dopiero absolutne minimum!!!) żeby wesprzeć te docelowe 200tyś Żołnierzy! W 1920 roku Polska wystawiła prawie milionową Armię przeciwko Bolszewikom przy mniejszej liczebności Państwa Polskiego, to dzisiaj to powinno być 3,5 mln ludzi uzbrojonych na obecną liczebność Państwa Polskiego! To od nas zależy jak sobie Panie i Panowie pościelimy! Bo przy naszym braku zaangażowania w obronność zostanie nam jeno mesjanizm, że właśnie zamiast walczyć w razie napaści na Polskę, będziem płakać że Amerykanie wbili wam nóż w plecy i prosić ich o broń. Lobbujmy na rzecz powszechnego wolnego dostępu do broni w Polsce! Pozdro Oczywiście wiadomym jest sprawa że nie takiego jak w Ameryce, ale jest wiele pięknych wzorów, jak i sami jesteśmy pięknym narodem który stworzyłby sam oryginalny pomysł aby uzbroić ludzi odpowiedzialnych!!!

jljkljhljkh;
wtorek, 12 listopada 2019, 10:13

Na razie realny (politycznie) jest pobór przymusowy ok 5-20% rocznika, czyli losowa od co dwudziestego do co piątego, z możliwością wykupienia jesli ktoś niechce. Do tego ochotnicy. Nawet taka ilość rezerwy to by było już do przodu.

dim
poniedziałek, 11 listopada 2019, 21:34

Czyli zachowując te proporcje liczby żołnierzy, do liczby ludności, Wojsko Polskie winno liczyć 366 tysięcy żołnierzy, z czego większość zawodowych.

www
wtorek, 12 listopada 2019, 09:02

W Polsce brakuje obecnie żołnierzy z poboru. Znaczący udział armii w pełni zawodowej to dobra koncepcja. Jednak mały udział wojsk z poboru zapewniałby rezerwy na wypadek wojny. Przykładowo 50 tysięczna armia poborowa, w której służba trwałaby rok czasu wypuszczałaby co rok 50 tysięcy nowych przeszkolonych żołnierzy. Zakładając że taki żołnierz stanowiłby rezerwę przez 15 lat po skończeniu szkolenia wysokość rezerw wynosiłaby 750 tysięcy.

AciDeu
wtorek, 12 listopada 2019, 14:20

A po kiego grzyba trzymać poborowego przez 12 miesięcy? Jeśli chcesz tylko rezerwy mobilizacyjne stworzyć to i 6 miesięcy intensywnego szkolenia powinno wystarczyć.

bender
wtorek, 12 listopada 2019, 12:43

Tak, brakuje żołnierzy z poboru do wycinania konfetti.

Ja Grot
wtorek, 12 listopada 2019, 11:11

Jestem ciekawy kiedy ten pobór odwieszą, ja bym znów wprowadził pobór do wojska.

ryszard56
poniedziałek, 11 listopada 2019, 17:59

Brawo Litwa

Marek1
poniedziałek, 11 listopada 2019, 12:44

Polska BEZ wprowadzenia ponownie obowiązkowej sł. wojskowej NIE MA szans na odbudowanie zasobów rezerwowych dla SZRP. Przywrócenie co najmniej 6-miesięcznej zas. sł. wojskowej(kat. A/B/C) pozwoli zatrzymać katastrofalne starzenie się grupy przeszkolonych rezerwistów - obecnie ponad 70% rezerwy ma 40+ lat. Obowiazkowa 6-cio m-czna sł. wojskowa powinna składać się z 1-miesiąca tzw. unitarki zakończonej przysięgą i 5 m-cy intensywnego szkolenia ogniowego i poligonowego w zakresie podst. broni piechoty na szczeblu drużyna/pluton.

Az
wtorek, 12 listopada 2019, 01:22

Wszystko fajnie, tylko niech powrót służby zasadniczej nie będzie powrotem do starego wojska. Patologii i demoralizacji.

1000jezior
wtorek, 12 listopada 2019, 12:39

Tak jest. Przede wszystkim żołd powinien być odpowiedni. Za moich czasów było to 180 zł/m-c, więc ci co nawet chcieli iść w kamasze, unikali tego z powodu śmiesznie niskiego żołdu. Każdy ma jakieś zobowiązania i cele, których za 180 zł nie zrealizuje.

As
poniedziałek, 11 listopada 2019, 23:35

Popieram , przy dobrej organizacji , częściowym e-szkoleniu można to zrobić szybciej , teraz jak cywil widzi żołnierza z bronią to jest ciężko wystraszony .

BORSUK
poniedziałek, 11 listopada 2019, 23:35

W pełni się zgadzam z kolegą. Ja mam już 40+ i jakoś ciężko mi siebie wyobrazić ponownie w mundurze z moimi schorzeniami...

Michał
wtorek, 12 listopada 2019, 09:29

40+ i juz schorzenia? Musimy bardziej o siebie dbać jak chcemy bronić kraju.

Mechanik
wtorek, 12 listopada 2019, 09:18

Ja też mam 40+ i nie widział bym problemu z wyjazdem na poligon

jljkljkl
wtorek, 12 listopada 2019, 10:08

Widocznie mechanicy są twardsi niż borsuki:)

fiXXXer
poniedziałek, 11 listopada 2019, 23:28

Dokładnie.W maju byłem na ćwiczeniach rezerwy.Krótko ostrzyżeni/ogoleni na zero czterdziestolatkowie w kolejce po sprzęt.Idzie sobie kapitan,uhahany komentuje "Noooo,Panowie,fryz wzór konspekt,prawie Korpus Marines".Ktoś krzyknął "Ta,z odzysku" (Śmiech).Komentarze były podobne - żarty o laluniach w rurkach i zerowym przygotowaniem.... To jest dalej jak przerażające.Jest WOT,zgoda - ale tu trzeba CAŁOŚĆ obrabiać,ewentualnie obywatelstwo i świadczenia odbierać.Taki Izrael szkoli wszystkich obywateli bez wyjątku.Obywatel to prawa,ale i obowiązki.

Jak żyć za 9k
wtorek, 12 listopada 2019, 22:15

ja jako obywatel już mam głównie obowiązki. Na żaden socjal się nie łapię a w razie gdy potrzeba to na grubo mnie kosztujące państwowe: wymiar sprawiedliwości, organy ścigania, służbę zdrowia, policję, spółki SP - jakoś nie mogę liczyć. W Izraelu elity dbają, by obywatel czuł że jest we wspólnocie. Ny to inna kultura. Wschodnia. Obywatel - frajer. Władza - ci równiejsi.

Adix tankman
poniedziałek, 11 listopada 2019, 23:06

To prawda ale mon nie czyni nic dalej w stodunku do żołnierzy rezerwy. Sam ukonczylem przygotowawcza i bylem 2 tyg na ćwiczeniach w tym roku i to dopiero gdy sam się zgłosiłem.Tak to NSR można powiedzieć jest tylko na papierze,a jeśli już to raz na kilka lat.Teraz są WOT i raczej to na tej formacji raczej będzie opierała się rezerwa

poniedziałek, 11 listopada 2019, 20:35

Nawet 2 miesiące by wystarczyły. Unitarka, przysięga i masz rezerwiste.

Duduś
poniedziałek, 11 listopada 2019, 20:03

Odpada! Nie te czasy! Teraz sprzęt jest coraz bardziej skomplikowany, droższy i ciągłe szkolenie nowych będzie zbyt długo trwało, będzie kosztowne. Wojsko musi pozostać zawodowe, do tego WOT w sporej ilości chłopa, a pozostali... już w czasie pokoju powinni zostać poinformowani co będą robić w razie godziny "W" przy czym.. powinien zostać określony stopień godziny "W" tak, by nie zdezorganizować życia społeczeństwa w przypadku jakiegoś konfliktu lokalnego.

BUBA
poniedziałek, 11 listopada 2019, 19:40

co to ma wspolnego z litwa

iras
poniedziałek, 11 listopada 2019, 16:31

Jako że większość wojska to szeroko pojęta logistyka, ja bym unitarkę nieco przedłużył, co zrobiłoby żołnierzy rezerwy nieco bardziej uniwersalnymi. A dopiero potem wysłał na szkolenia specjalistyczne, jak wcześniej wspomniałem nie zawsze to będą "szkolenia ogniowe" Niemniej jakaś forma służby zasadniczej powinna istnieć. Nawet jeżeli to będzie służba ochotnicza, ale nie na takich zasadach jak dziś, że młody człowiek musi się prosić o powołanie, stawiać na rozmowy kwalifikacyjne, dodatkowe, czasami kilkudniowe badania psychologiczne, które i tak niewiele wnoszą, a tylko marnują czas i pieniądze kandydata. Najlepszą weryfikacją i tak będą pierwsze dni w jednostce. Po prostu po komisji "poborowej" jeżeli nie wyrazisz sprzeciwu, to idziesz w kamasze i już. No i ważne żeby to było porządnie płatne, a nie jak kiedyś 0 normalnej pensji.

pk79
poniedziałek, 11 listopada 2019, 16:07

Racja racja racja

Tweets Defence24