Reklama

Litewskie Dauphiny w służbie. Wsparcie SAR dla Baltic Air Policing

15 stycznia 2016, 17:00
Dauphin Litwa
Fot. Airbus Helicopters

Litewskie śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze Airbus Helicopters AS365 Dauphin rozpoczęły dyżur SAR. Dyżur 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu pełnią trzy maszyny z których ostatnia została dostarczona w grudniu 2015 roku. 

Litwa zamówiła trzy nowoczesne maszyny ratownicze Airbus Helicopters AS365 N3+ Dauphin w 2013 roku, aby zastąpiły niezbyt dostosowane do realizacji tych zadań posowieckie Mi-8. Pierwsza z nowych maszyn została dostarczona w czerwcu 2015 roku, a kolejne we wrześniu i grudniu. W tym czasie litewscy piloci przeszli pełny program szkoleniowy, obejmujący zarówno loty śmigłowcami, jak też z użyciem symulatorów.

Załogi trzech śmigłowców Dauphin rozpoczęły oficjalnie całodobowe dyżury SAR 11 stycznia 2016 roku, operując z bazy lotniczej Szawle, tej samej w której stacjonują samoloty NATO działające w ramach misji Baltic Air Policing. Nowe helikoptery mają wykonywać typowe misje ratownictwa lotniczego, przede wszystkim na Morzu Bałtyckim, oraz brać udział w akcjach przeciwpożarowych, transportować pacjentów i organy do transplantacji, czy wspierać krajowe i lokalne instytucje w sytuacjach kryzysowych.

Wartość podpisanego w październiku 2013 roku kontraktu wynosi 52 mln euro i obejmuje ona nie tylko zakup i wdrożenie maszyn, ale też trzyletnią gwarancję. Pracownicy techniczni Airbus Helicopters są na miejscu, aby zapewnić bezproblemowe wejście śmigłowców do służby i uzgodniony na poziomie 80% współczynnik gotowości.

Eurocopter AS 365 Dauphin to dwusilnikowa maszyna produkcji francuskiej, bazująca na starszej konstrukcji jednosilnikowej. Zasięg niemal 830 km i prędkość 306 km/h, wraz z dobrą statecznością i udźwigiem, wpłynęły na dużą popularność maszyn tego typu wśród służb ratowniczych wielu krajów. Litewskie maszyny są wyposażone w termowizyjną głowicę obserwacyjną (FLIR), radar, reflektor poszukiwawczy, głośniki, wciągarka i nosze. Awionika full glass cockpit i 4-osiowy automatyczny pilot z trybami działania SAR zmniejszają obciążenie załogi, zwłaszcza w porównaniu z dotychczas stosowanymi śmigłowcami Mi-8 produkcji rosyjskiej.

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Henio
piątek, 15 stycznia 2016, 19:26

A Polska ma Anakondę i będzie miała jeszcze co najmniej 4 lata...

rob er cik
sobota, 16 stycznia 2016, 08:36

drogi henio, pzl w-3 to bardzo dobra rodzina smiglowcow, wystarczylo je modernizowac, pomijajac ze byl polski smiglowiec w polskiej FABRYCE, a dzisiaj jest tam MONTOWNIA

Tomasz Stelmach
sobota, 16 stycznia 2016, 01:20

Nie wiem w czym widzisz problem. Anakondy to bardzo dobre śmigłowce SAR.

matka
piątek, 15 stycznia 2016, 22:50

chyba co najmniej 40 lat patrząc na to jakie jest tempo wybierania następców polskich latających eksponatów muzealnych

poiuoppll
niedziela, 17 stycznia 2016, 10:42

RP to specyficzny kraj. Leosie,Leclerci, Pumy,Boxery, Eurocoptery wcale idealne nie są, a jednak kupują bo są ich....NATO miało wielkie idee standaryzacji etc a typów czołgów do 1990 przyjęli conajmniej kilka...bo ważniejsze interesy narodowe a nie sojusznicze. A sprzęt, cóż, droższy, zachodni czy wschodni nie oznacza że zawsze lepszy, tymbardziej że lepszy zawsze od naszego. Wolę swój niż obcy, nawet gorszy

TomaszBak
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 16:16

Czyli sąsiedzi zastąpili Mi-8 w zadaniach SAR. Pozostałe dwa wyremontowane transportowe Mi-8T dobrze zastąpić wersją wielozadaniową czyli śmigłowcem Eurocopter AS565 Panther. 3-4 maszyny spokojnie wystarczą dla potrzeb litewskich sił specjalnych.

Sledzik
niedziela, 17 stycznia 2016, 16:54

3 maszyny i qspolczynnik gotowosci 80%. Pytanie laika: czy nie powinno byc to 33, 66 i 100 % liczac cale maszyny ? Czy tez robijaja sie te pricenty na sprawnosc oprzyrzadowania ? Jesli mozna krotko i tresciwie :-)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama