Reklama

Leopard 2A7 w Kielcach [FOTO]

3 września 2015, 19:57
Fot. J. Raubo/Defence24.pl
Fot. J. Raubo/Defence24.pl
Fot. J. Raubo/Defence24.pl
Fot. A. Hładij/Defence24.pl
Fot. A. Hładij/Defence24.pl
Defence24
Defence24

Krauss-Maffei Wegmann (KMW) prezentuje swój sztandarowy produkt – czołg Leopard 2A7 (w wersji dla armii niemieckiej). Czołgi Leopard 2 są od ponad 36 lat z powodzeniem eksploatowane (w tym w warunkach bojowych) przez kilkanaście krajów i wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem szczególnie państw azjatyckich czy Ameryki Południowej. Potencjał modernizacyjny maszyny wciąż nie został do końca wyczerpany, co można zobaczyć na zaprezentowanym pojeździe.

Bundeswehra odebrała pierwszą partię 20 wozów pod koniec ubiegłego roku i docelowo zamierza do tego standardu zmodernizować wszystkie posiadane Leopardy 2 różnych wersji.

Leoparda 2A7 od wersji A6M odróżnia m.in. zastosowanie termowizorów III generacji Attica (pracujących w zakresie 3÷5 lub 8÷12 µm) polepszających świadomość sytuacyjną załogi oraz modernizacja systemu kierowania ogniem polegająca na dostosowaniu go do strzelania odłamkowo-burzącą amunicją programowalną typu DM12 firmy Rheinmetall.

Leopard Hładij
Fot. A. Hładij/Defence24.pl

Kierowca ma do dyspozycji nowoczesny dzienno-nocny przyrząd obserwacyjny SPECTUS (ang. SPECtral Technology for Unlimited Sight) składający się z kamery termowizyjnej i wzmacniacza światła szczątkowego, z których obraz cyfrowo jest nakładany na siebie. Przyrząd zapewnia również obserwację na boki pojazdu.

W czołgu zamontowano BMS (ang. Battefield Management System) posiadający możliwość współpracy z systemem nawigacji satelitarnej GPS.

Leopard 2A7
Fot. J. Raubo/Defence24.pl

Poprawiono również bilans energetyczny czołgu poprzez zamontowanie pomocniczego agregatu prądotwórczego APU (ang. Auxiliary Power Unit) o mocy 17 kW zapewniającego zasilanie wszystkich mechanizmów i układów przy wyłączonym silniku głównym. Stanowi to również element zwiększający stopień przeżywalności czołgu na współczesnym polu walki poprzez ograniczenie zobrazowania termalnego.

System klimatyzacji CU (ang. Cooling Units) o mocy 8 kW dla wieży i przedziału załogi zapewnia chłodzenie również blokom elektroniki czy systemom dowodzenia i przekazywania danych.

Fot. J. Raubo/Defence24.pl

Modyfikacja poziomu zapewnianej ochrony balistycznej przeciw zagrożeniom konwencjonalnym jak i tym związanym z działaniami asymetrycznymi polega na zastosowaniu modułowych paneli dopancerzenia, w tym panelu podkadłubowego zwiększającego ochronę przeciwminową i IED.

W związku z wzrostem masy czołgu do 64 ton dokonano wzmocnienia elementów konstrukcyjnych podwozia.

Oprócz czołgu KMW prezentuje model dwuczłonowego aluminiowego mostu towarzyszącego Legwan, który jest użytkowany przez wiele krajów na różnych podwoziach wywodzących się z czołgów obecnej lub starszej generacji.  

Marek Dąbrowski

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Grigoryj Szakaszwili
piątek, 23 lutego 2018, 19:34

Jestem byłym pancerniakiem - od trzech lat na emeryturze .... Ten artykuł napisał człowiek, który nie wie o czym pisze. \"NAJLEPSZY NA ŚWIECIE\" ..... - to tylko mowa trawa ....ma bardzo wiele wad, jak i czołgi amerykańskie, czy rosyjskie. Na pewno nie jest najlepszy, ale mieści się w pierwszej piątce.

medivoadmin
czwartek, 3 września 2015, 20:10

70 lat po wojnie i niemcy znowu dysponuja nalepszym czolgiem na swiecie. Brawo. Polska powinna sie od nich uczyc jak sie robi prawdziwe czolgi...

Pirelli
piątek, 4 września 2015, 00:36

Niestety ale Polski przemysł jest niewydolny i przestarzały Produkcja statku Gawron 14 lat !!!! Podwozie do Kraba 15 lat !!!! Więc gdzie tu mowa o czołgu. Produkować to my sobie możemy pontony

jang.
czwartek, 3 września 2015, 23:46

w czasie wojny /II/ TEŻ dysponowali najlepszymi czołgami średnimi/Pantera/ i ciężkimi/Tygrys/ Opowieści o wspaniałym T-34/KW/JS to propagandowa papka

Franz
czwartek, 3 września 2015, 23:17

coz to za bzdura! na jakiej podstwie twierdzenie ze ten czolg jest najlepszy na swiecie ? I to sformulowanie: "w warunkach bojowych!" To chyba jakis zart !. Prosze o fakty i porownania w koncu jest to pismo fachowe a wiec nie jakies pogadanki sniadaniowe. Prosze opisac krotko walke ty

poznaniak
piątek, 4 września 2015, 11:17

dokładnie nie kupujmy niemieckich czołgów,bo w czasie w nie wiadomo czy dostaniemy do nich amunicje i części zamienne.moim marzeniem jest montowany w kraju czołg coś jak czarna pantera koreańska albo turecki antalay z krajową produkcją części zamiennych i amunicji do niego.nie może być tak jak teraz ,że mamy czołgi ale nie mamy części zapasowych ani bardzo dobrej amunicji do nich.potencjalną wojnę przyjdzie toczyć nam z przeciwnikiem wręcz lubującym się w broni pancernej

gazek
piątek, 4 września 2015, 14:17

Amunicję to już sami produkujemy w Mesku. Pytanie tylko jakiej jakości, bo są to prototypy. Części można/należy zakupić zawczasu, bo jak by doszło do jakiegoś konfliktu, to zakłady niemieckie po prostu mogą być zniszczone przez agresora, albo może być kolejka zamówień. Zła wola polityczna Niemiec jest naprawdę mało prawdopodobna. Na tej zasadzie można równie dobrze założyć, że USA nie będą nam chciały sprzedać uzbrojenia do F-16.

gil
piątek, 4 września 2015, 12:41

Skąd takie poglądy ? Za dużo czytasz książek historycznych o Krzyżakach, zaborach i III Rzeszy, zamiast nieco bardzie skupić się na współczesnej sytuacji. Dobrego polskiego czołgu (czyli pozwalającego przeciwstawić sie wielokrotnie silniejszym siłom pancernym FR) nie będzie nigdy, bo po pierwsze brak jest sensownych pomysłów, po drugie brak współczesnych technologii dorównujących nawet tym z FR, po trzecie - brak odpowiednich zakładów które byłyby w stanie coś takiego od podstaw wykonać (vide - Bumar). Liczenie na to, że za 40-50 lat nasz "wspaniały" przemysł zbrojeniowy będzie w stanie zbudować czołg podstawowy nawet dorównujący rosyjskiemu T14 jest mrzonką. Jeżeli więc taki czołg ma się pojawić w WP w jakiejś sensownej perspektywie czasowej - powiedzmy do 10 lat, to nie ma innej opcji niż zrobienie tego z większym lub mniejszym zaangażowaniem technologii zagranicznych. W kontekście potencjalnej wojny to czy taki sprzęt będzie produkowany w Polsce czy nie nie ma w zasadzie większego znaczenia, bo to nie I czy II wojna światowa gdzie były miesiące na produkcję i uzupełniania braków. Potencjalny konflikt z FR może się skończy w ciągu 2 tygodni zajęciem Warszawy i 3/4 Polski, więc jakieś liczenie na uzupełnianie braków sprzętowych (pomijając kwestię posiadania odpowiedniej ilości zapasowych załóg do takich czołgów, co już obecnie jest problemem) jest nieporozumieniem.

Gottard
piątek, 4 września 2015, 10:51

Najlepszy obecnie czołg na świecie, udał się niemiaszkom

advisor
piątek, 4 września 2015, 13:27

Chyba w marzeniach KMW Leo jest najlepszy. W porównaniu z koreańskim K2 i japońskim Type-10 wygląda blado.

gazek
sobota, 5 września 2015, 16:39

Nie powinniśmy iść na konfrontacje czołgową z Rosją, bo nie będziemy mogli jej wygrać, ze względu na zasoby Rosji w tej kategorii. Czyli należy unikać walki czołg vs czołg. A to prowadzi do dwóch kluczowych pytań: 1) Jaka byłaby rola dla naszych czołgów? 2) Jak zwalczać nacierające jednostki pancerne/zmechanizowane? Ad1) Widzę w zasadzie jedną rolę dla naszych czołgów. Po udanym ostrzale artyleryjskim zgrupowań przeciwnika, pojawiają się nasze czołgi na ostrzelanym terenie i rozprawiają się z niedobitkami przeciwnika. Ad2) Artyleria wobec zgrupowań przeciwnika, Spike wobec rozproszonych czołgów. Trzy wnioski: 1) Nie potrzebujemy dużej liczby czołgów 2) Potrzebujemy w pierwszej kolejności: Artylerii, Spików i dobrego rozpoznania, które obsłuży zarówno artylerię, jak i oddziały ze Spikami 3) Wiadomo zatem, w jakim kierunku należy modernizować nasz po-sowiecki sprzęt (T72, BWP1) - rozpoznanie, Spike, artyleria, lub OPL Ale oddziały pancerne przeciwnika będą nas atakowały, o ile będą miały osłonę OPL. Dlatego kluczowa będzie likwidacja ich OPL. A do tego potrzebne będzie F-35. No i wiadomo, nasza OPL na pierwszym miejscu, bo w przeciwnym razie, nic po naszym lotnictwie, a dodatkowo zaczną wspierać swoje lądowe jednostki z powietrza.

kraqss
piątek, 4 września 2015, 01:48

ciekawe jak długo nasi "przyjaciele" niemcy będą blokowali próby modernizacji naszych leopardów? kiedy ktoś wreszcie powie 'dość' i wat rozłoży jednego takiego na czynniki pierwsze. bo jeśli ktoś uważa że czołgi te w obecnej postaci to dobry dil z niemcami to ja mu współczuje.

vvv
piątek, 4 września 2015, 20:08

rozlozy i co? nie mamy technologi budowy pancerzy specjalnych ani podwozia pod nasz mbt. k9 to nie k2, niemcy nie blokuja tylko nasza pgz i mon sa wielce zdziwieni ze za cos trzeba zaplacic :) a niemcy blokuja aby labedy podjely sie tej pracy bo nie dadza na to gwarancji

Bla
piątek, 4 września 2015, 15:59

Niemcy niczego nie blokują! Kto ci takich bredni naopowiadał?! Sami się blokujemy, ot co. Nie ma pieniędzy, nie ma modernizacji. Czołgi nam dali za darmo, a ty jeszcze oczekujesz, żeby modernizację zrobili po kosztach? Nie ośmieszaj się.

gazek
piątek, 4 września 2015, 14:12

Ale przecież 2A4 dostaliśmy za darmo. Używamy ich z 10 lat i nagle obudziliśmy się, że przecież nie umówiliśmy się z Niemcami, że mają nas oczywiście jeszcze nauczyć serwisu i modernizacji za free i przekazać za free dokumentację techniczną. Ależ ci Niemcy są okropni!

Rzesza?
czwartek, 3 września 2015, 23:56

Nie kupujmy nic od Niemiec w razie czego nie wyślą nam sprzętu, części aby " nie drażnić Rosji" z resztą pewnie nas sprzedadzą w zamian za Szczecin i Wrocław.

vvv
piątek, 4 września 2015, 10:29

niemcy narazie sprzeali nam za bezcen 247 leopard 2a4/5 + dziesiatki pojazdow pomocniczych setlki DM-33 oraz 10letni darmowy serwis leonów. Oddali nam swoje mig-29tki, wiec jasne ze Niemcy nam nic nigdy nie dadzą :)

LEO+MERKAWA
czwartek, 3 września 2015, 23:43

przyszły czołg powinien być uzbrojony w systemy rakietowe ładowalne podobnie jak w armacie (samonaprowadzające się pociski -rakiety o różnorodnym asortymencie ppanc ,odłamkowe zapalające, plot w potrafiący walczyć jednocześnie kilkoma celami naziemnymi i powietrznymi powinien posiadać przedział desantowy dla żołnierzy lub robotów (np rozpoznania czy minowania) , zestawy plot , granatniki rewolwerowe( do pokrycia przedpola ) , autonomiczne karabiny ,silnik wielopaliwowy , silnik hybrydowy elektryczny do cichego dojazdu, zestaw dronów określający współrzędne dla celu oraz rozpoznania sytuacyjnego przedpola i pola walki , system umożliwiający przeprawę prze wodę za pomocą nakładek (zbiorniki-pływaki kontenerowe zwiększające wyporność ) . ..płyty termiczne i hologramowe (nasi już takie opracowali) dostosowujące się do charakterystyki terenowej , przyszły czołg powinien potrafić w chwili osaczenia przez npla działać samodzielnie i obronić się przed działaniem srodków npla a to z powietrza a to z lądu ..az do przyjścia wsparcia .dlatego jest potrzebny przedział desantowy dla specjalsów którzy np. wspierali by działanie "mamuta"

WojtekMat
piątek, 4 września 2015, 12:57

Czy ty wiesz ile taka rakieta kosztuje, i ile takich rakiet czołg może zabrać ? Jak myślisz - dlaczego wszystkie czołgi mają armaty, a rakiety ppanc sa instalowane tylko na pojazdach opancerzonych, na których nie da się zainstalować odpowiednio silnej armaty ? To o czym piszesz technicznie jest już od dawna możliwe, a jednak poza paroma ekserymentami nikt się na to nie zdecydował. Koszt pocisku armatniego jest co najmniej kilkadziesiąt razy mniejszy od kosztu rakiety. I zajmuje dużo mniej miejsca. Rakiety są deikatne, i łatwo je uszkodzić. Są też duże co przekłada się na parokrotnie mniejszą jednostkę ognia jako można zabrac, nie mówiąc już o tym że aby można je było ładować do lufy wieża musiała by być wielkości kadłuba.

Teodor
piątek, 4 września 2015, 11:26

Pewnie masz racje, ale bez rewolucji materialowej chwilowo nie jest to wykonalne. Czolgi takie z kilkoma wiezyczkami budowano w latach 30tych. Uwazam jednak, iz naped hybrydowy jak najbardziej za realny, poniewaz chyba jest juz stosowany w czolgach w celu cichego dojazdu (umiejscowienie silnikow elektrycznych moze byc bezposrednio na kole napedowym - oszczednosc miejsca). Problemem moze byc zasilanie elektryczne... Z czasem stal zbrojeniowa bedzie szczątkowa w czolgu, a nanowegiel powinien zastapic pancerz wlasciwy. Takim typowym kompozytem jest chyba amerykanski transporter, jednak producent stosuje bodajze elastyczny kevlar. (cos podobnego ma byc najprawdopodobniej w PL01 - powloka aramidowa).

vvv
piątek, 4 września 2015, 10:47

nie wiem czy wiesz ale mekrava IV nie ma desantu a ten luk desantowy jest do ladowania amunicji i jest wielka pietta achillesowala merkavy. tak samo silnik z przodu jest bardzo zlym rozwiazaniem i wynikal z braku znajomosci opracowania pancerzy specjalnych przez izralem przy opracowywaniu merkavy 1-2-3. dopiero 3ka otrzymala lepszy pancerz ale to przy kolejnych modernizacjach. plyty hologramowe? :D maskowanie ktore jest na leo2a7 jest maskowaniem termicznym geniuszu. system rakietowo-pociskowy? tylko ruskie maja takie miksy i to sie nie sprawdza. obecna amunicja podkalibrowa jest znacznie bardziej skuteczna oraz ASO nie dziala na pociski podkalibrowe a na rakiety tak. 2a7 ma programowalna amunicję burzacą, silnik diesla i generator elektryczny a nie hybrydowy bo mylisz pojecia. nie ma takich hybrd ktore pociagna 65ton bo nie ma takich baterii i po to jest silnik elektryczny do poruszania sie bez odpalania silnika glownego a halas silnika jest tutaj malo istoty poniewaz czolgi musza zachowac odleglosc a nie skradac sie bo i tak termowizja je wylapie. granatnik czy wkm zdalnie sterowany to nic nowego i wszystko zalezy od $$$ zamawiajacego. czolgi nie plywaja ale brodza po dnie i juz t-64 ma ta zdolnosc, inna opcja przeprawy jest most bo 65ton to 2,5 raza za duzo by mogl plywac. czolgi nigdy nie maja prawa dzialac samodzilenie i czolg bez oslony piechoty jest tylko puszka smierci. boki i front sa praktycznie nie chronione i doktryna urzycia czolgow zaklada by nie dopuscic wroga w boczna lub tylna sfere czolgu bo glupi at-4 o penetracji 300mm robi z niego sieczke po strzale w bok podwozia lub wiezy.

oko
piątek, 4 września 2015, 13:54

kupic licencje na 2A4 ,zrobic mu modernizacje i klepac go u nas tak jak to zrobili szwedzi czy hiszpanie,proste chyba nie

vvv
piątek, 4 września 2015, 22:12

nikt sam tego nie zrobil. wszystko bylo zrobnione w niemczech

Bla
piątek, 4 września 2015, 15:57

Nie potrafimy wyprodukować podwozia do Kraba, a ty mówisz o jakimś "klepaniu" Leopardów. Dobre sobie.

marek!
czwartek, 3 września 2015, 22:44

sorry za idiotyczne porownanie, ale czy ten leos na zdjeciu nie jest oblozony ziolami i panierka ? a na powaznie, uwazam, ze o ile statki powietrzne powinny byc amerykanskie, to z kolei wszystko na gasiennicach - jak najbardziej niemieckie.....tak dlugo, az w koncu bedziemy NA PRAWDE, zdolni do wykonania czegos samodzielnie, czego szczerze zycze naszym prawnukom...!

czarnyopal
piątek, 4 września 2015, 12:57

Widziałem, dotykałem, to nie jest siatka, wygląda to jak tkanina, jest przyklejone, chciałem podpytać {znam niemiecki} ale nie chcieli zbyt dużo powiedzieć poza tym że zostało sprawdzone i spełnia założenia.

fakt
czwartek, 3 września 2015, 22:29

Leo A7 jest niewypałem. Ma zbyt dużą masę. Ta konstrukcja wyczerpała już możliwość modernizacji.

vvv
piątek, 4 września 2015, 10:54

niewypalem jest twoja wiedza. 64tony - tyle wazy leon. m1a2 sep2 wazy 68ton. dobre przeniesienie napedu, dobre podwozie i potezny 1500konny silnik sprawia ze leony2 i m1a2 sa szybsze niz t-90a. 2a7 to max co da sie na tej konstrukcji zrobic i dlatego niemcy i francuzi zaczynaja pracowac nad nastepca ale on sie pojawi w 2030roku a do tej pory 2a7 beda wciaz glownym MBT. jezeli te usprawniania 2a7 na 2a6m nic dla ciebie nie znacza to znaczy ze jestes ignorantem i osoba bez elementarnej wiedzy o czolgach

Bure
czwartek, 3 września 2015, 22:25

Fajna ta siatka

Kris
piątek, 4 września 2015, 13:43

Zgadzam się. Trzeba wykorzystać, że niektóre państwa fantazjują, że ich zagrożenie nie dotyczy i wyprzedają armię. Niemcy zrobiły nam świetny biznes, nawet pomimo tego, że teraz robią problemy choćby z modernizacją już nie swoich czołgów. Polsce przydałoby się jeszcze ok. 200 sztuk Leonów, ale teraz możliwości zakupowe nieco się wyczerpały, bo Holandia pozbyła się swoich A6-tek, Niemcy się opamiętały, a reszta jakoś nie pali się do wyprzedaży. Szkoda, że Grecja czuje turecki oddech na grzbiecie, gdyby nie to zapewne wobec swoich problemów wystawiliby swoje zmodernizowane Leony.

Kris
czwartek, 3 września 2015, 22:20

Świetny czołg. Cieszmy się jednak chociaż z naszych A4 i A5, bo mamy w końcu czołgi odpowiadające współczesnemu polu walki, ponad dekadę temu mieliśmy jedynie modernizować przestarzałe T-72. Szkoda, że MON nie kupił setki A6-tek z Holandii. Można by wtedy wycofać już całkowicie T-72.

Mg
czwartek, 3 września 2015, 22:40

Mogliby kupić (np. ze Szwajcarii) jeszcze ze 120 Leo2A4 i je zmodernizować. Mielibyśmy blisko 400 nowoczesnych czołgów i potem wymienilibyśmy tylko T-72 i PT-91 na nowe. Mielibyśmy z 800 supernowoczesnych czołgów.

Ari
czwartek, 3 września 2015, 22:03

Ile kosztuje takie cacko??Czy nasze Leosie A4 i A5 można zmodernizować do A7 i jaki jest koszt?Z góry dziękuje za info od znawców.Pozdro

Bartłomiej
czwartek, 3 września 2015, 22:31

wszystkie niemieckie wozy A6 i A7 to zmodernizowana A4 więz można modernizować nasze

Kamil
czwartek, 3 września 2015, 21:14

Nie potrzeba nam 2A7 ze względu na to, że relacja koszt-efekt jest mizerna. Ten czołg nie zniszczy skuteczniej rosyjskiego czołgu niż wersja 2A6, właśnie ta byłaby dla nas wystarczającą i oczywiście powinniśmy zastąpić wszystkie PT91 i T72 takimi czołgami, a obecne Leopardy zmodernizować do w/w wersji.

vvv
piątek, 4 września 2015, 10:56

armata jest ta sama ale swiadomosc i celnosc jest znacznie wyzsza a to zaraz po pancerzu i sile ognia jest najwazniejsze. nawet najlepszy czolg bedzie bezwartosciowy jezeli nie bedzie w stanie wykryc i namierzyc celu. na UA t-64bm sa lepsze od t-72b i t-72b3 ale w nocy przegrywaja z b3 bo nie maja termowizji czyli ich czolgi sa slepe w nocy

grey wolf
sobota, 5 września 2015, 19:48

Pływa...? ;)

maniek
czwartek, 3 września 2015, 20:39

chociaż 100 takich leo powinniśmy mieć ,dużo by to zmieniło na arenie międzynarodowej jak i w podejściu sąsiadów do nas

kraqss
sobota, 5 września 2015, 00:38

artykuł wyżej: Gazowe porozumienie Niemiec i Rosji uderza w Europę Środkową Gaz i atom, oraz wcześniejszy: Niemiecko-rosyjskie porozumienie kosztem Polski? jasno pokazują o co tak naprawdę chodzi i gdzie mają nas nasi "sojusznicy" zza odry. od dawna z resztą

kraqss
sobota, 5 września 2015, 00:29

Tak, dokładanie tak właśnie uważam. podarowanie nam sprzętu zalegającego w magazynach, potem sprzedanie nam kolejnej partii za niewielkie pieniądze, a następnie blokowanie jego modernizacji poprzez zaporowe ceny jest działaniem świadomym naszych niemieckich „przyjaciół”. Po co? Ano po to żeby nam nie przyszła do głowy próba pozyskania sprzętu naprawdę wysokiej klasy od innego producenta, albo nie daj boże spróbowali wytworzyć coś własnego!(choć to akurat jest mało prawdopodobne). Jest to wręcz majstersztyk mający na celu obniżenie naszego potencjału obronnego, ponieważ niemcom zależy żeby polska była jak najsłabsza! Uważam że temat czołgów bardzo dobrze ukazuje ten mechanizm i jest to jeden z wielu aspektów sabotowania naszej obronności i gospodarki jako całości. Ciekaw jestem czy za pare lat nie okaże się że to właśnie niemieckie naciski, lub też mamienie obietnicami miało wpływ na zarzucenie obiecującej kooperacji z Indiami w temacie Anders/ arjun. Parę artykułów wyżej jest opis prezentacji okrętów podwodnych dla naszej marynarki. Pomimo zawartego w wymaganiach uzbrojenia w rakiety manewrujące, jakoś nie wieżę że Niemcy dostosują do tego swoje okręty. Prędzej zmienią się wymagania Założycie się?

vvv
sobota, 5 września 2015, 14:22

Kto blokuje? Śmiech na sali. To pgz blokuje bo nagle sie obudziła ze musi za cos zapłacić a Niemcy nie dopuszcza aby labedy sie podjęły prac modernizacji bo soe do tego nie nadają bo ich zakład jest zacofany technologicznie. Labedy aby to zmienić miały 2lata ale nic z tym nie zrobiły

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama