Reklama

Lekkie brygady rosyjskie do zadań specjalnych

30 stycznia 2017, 14:54
BTR-82A
BTR-82A / Fot. mil.ru

Rosyjskie Ministerstwo Obrony planuje sformowanie lekkich brygady piechoty, które mają być wyposażone w lekki sprzęt i przemieszczać się za pomocą pojazdów terenowych.

Jest to głównie wynik doświadczeń zdobytych z prowadzonych operacji na terenie Syrii, podczas których zauważono dużą przydatność szybkich jednostek mogących w bardzo krótkim czasie przemieszczać się na duże odległości. Takich możliwości nie mają obecnie istniejące jednostki zmotoryzowane, a już na pewno pancerne czy zmechanizowane.

Nowe jednostki mają wydzielać ze swego składu bataliony zadaniowe (kompanie specjalne czy plutony) poruszające się na terenowych samochodach UAZ Patriot (siedmiu ludzi w każdym). Żołnierze posiadać będą wyposażenie i broń osobistą (najnowszych wzorów), a sam pojazd dostosowany będzie do przenoszenia niezbędnego zapasu żywności, uzbrojenia, amunicji i innego wymaganego do realizacji stawianych zadań wyposażania.  

Poszczególne wozy planuje się uzbroić w zdalnie sterowane moduły uzbrojenia z 12,7 mm wkm Kord czy 30 mm granatnikiem automatycznym AGS-30. Montowane będą na nich też zestawy wyrzutni ppk Kornet (AT-14) lub Konkurs (AT-5). Pojazdy będą przystosowane do holowania przyczep przeznaczonych do przewozu wyposażenia czy specjalistycznego sprzętu oraz holowania 82 mm moździerzy. Dodatkowo każda brygada będzie miała na stanie jeden batalion wyposażony w kołowe transportery opancerzone lub inne oraz systemy artyleryjsko-rakietowe jako element wsparcia.

Uruchomienie procesu formowania nowych oddziałów nastąpi w pierwszej kolejności w Centralnym i Południowym Okręgu Wojskowym. Oczywiście brygadami będą one tylko z nazwy, bo w stosunku do innych brygad ogólnowojskowych posiadać będą mniej żołnierzy, sprzętu, uzbrojenia oraz nie tak rozbudowany system dowodzenia i zabezpieczenia działań.

Jednak rosyjscy wojskowi zastrzegają, że takie jednostki będą używane wyłącznie w specjalnych warunkach. Chodzi tu o tereny pustynne, rozległe obszary stepowe czy leśne, trudnodostępne miejsca jak tereny bagniste, górskie itp.

Zwykła brygada zmotoryzowana jest w stanie (w sprzyjających warunkach) pokonać w ciągu 24 godzin do 100 km, wobec nowych oddziałów wymaga się kilkukrotnego wzrostu tej odległości. Przy czym nowe brygady będą też wymagały mniejszego potencjału zabezpieczenia ich działań, a przez to będą tańsze w utrzymaniu.

Już w 2009 roku podejmowano próby utworzenia podobnych jednostek, ale wówczas zrezygnowano z takiego pomysłu głównie argumentując to brakiem odpowiedniego sprzętu na wyposażeniu armii.

Koncepcja nowych jednostek trochę dziwi i jednoznacznie nasuwa porównanie z US Army i ich średnimi brygadami, które obecnie się pilnie dozbraja. Czyżby Rosjanie wpadli w pułapkę specyfiki charakteru obecnych wojen bliskowschodnich? Możliwe jest też, że nie posiadając na stanie wojsk aeromobilnych (WDW jest odrębnym rodzajem wojsk) wojska lądowe szukają w ten sposób pewnego ich własnego odpowiednika (w skład US Army wchodzą lekkie brygady piechoty, czyli przede wszystkim wojska aeromobilne). Nasuwa się też porównanie z polskim WOT, ale to raczej zupełnie inna koncepcja użycia i uzbrojenia niż nasze brygady.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
b
wtorek, 31 stycznia 2017, 02:26

W moim odczuciu to budowa jednego z elementow sil potrzebnych do zajecia Ukrainy. FR odtwarza do tej operacji 1GAP w miejscach gdzie zostanie dokonane glebokie przelamanie frontu tzn ok15-20 km zostana skierowane wachlarzowo takie brygady lekkiej piechoty. Beda to sily wystarczajace do szybkiej okupacji ktore uniemozliwia organizacje skutecznej obrony, w przypadku napotkania umocnionej piechoty wzmocnionej artyleria beda takie punkty omijac odcinajac je od zaopatrzenia. To moze byc garaca wiosna /lato na Ukraine.

raider
wtorek, 31 stycznia 2017, 13:40

Przy paniwaniu w powietrzu takie oddzialy sie sprawdza w walce z turbanami. Zajecie jakiegos przyczolka, obstawienie strategicznej drogi, obiektu. Duze zbiorniki paliwa, WKM, ppk, mozdzierz zywnosc. Jesli czegos braknie, to sie zrzuci na palecie z Iliuszyna 76. Przemieszczanie glownie w nocy na noktowizji. Obowiazkowe mini Bsp do nadzoru okolicy i drogi przed pojazdem.

Teodor
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 16:05

Cały ten sprzęt jet tyle warty ile ich logistyka na obcym bądź własnym terenie! Nie zależy to również od tego czy będzie to sprzęt gąsiennicowy MBT, średni, lekki, czy kołowy bądź lotniczy w postaci śmigłowców i samolotów. Wszystko co jeździ potrzebuje paliwa i części zamiennych, wszystko co chodzi teoretycznie żywności i płynów spożywczych. Teoretycznie najbardziej mobilny będzie niewielki oddział na samochodach cywilnych, które łatwo zastąpi innymi sprawnymi. Jest jedna zaleta masowego użycia takich oddziałów: - rakiety przestaną być skuteczne, podobnie jak miało to miejsce na Krymie. Szczególnie broń jądrowa wg zasady: bliski kontakt z nieprzyjacielem daje większe szanse przeżycia z uwagi na brak możliwości użycia lotnictwa i artylerii!

szwej
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 15:41

Porównanie z OT :) Mi nasuwa się porównanie z PKW Afganistan gdzie bataliony manewrowe też poruszały się mix-sem Romaków, MRAPów i Humvve. A w kraju mix 6 i 25 brygady z Rosomakami Jak już na czas W dojdziemy do oczywistej oczywistość że nie mamy transportu powietrznego dla dwóch brygad to jednej zostaną Stary266 i Honkery. Tak jak zresztą na misji Szamodzielna Grupa Powietrzna to był ułamek zangażowania 25 BKPow razem z 6 wystawiały za to wystawiały ,lądowe" bataliony manewrowe Do obu zresztą w kraju skierowano po kilka Rosomaków do szkolenia xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx To chyba normalne że armia tak jak rosyjska musi posiadać, szerokie spektrum możliwości. Punk ciężkości może być połozy na klasyczną walkę-tak jak i ameryknie nie rzeygnowali z cięzkich brygad- ale Kaukaz, Syberia Środkowy Wschód Azji pełen jest zagrożeń W ,,dużej wojnie" takie brygady odpowiednio zbilansują tworzone dywizje,korpusy i armie-szczególnie na Ukrainie gdzie w SZU i GN jest pełno formacji lekkich i policyjnych czy zdemobilizowanych weteranów ,,ATO" zając to jedno - tu Rosja ma możliwości utrzymać drugie Trudno do końca krytykować amerykanów za to że wpadli w pułapkę bliskowschodniej specyfiki walk Z koro politycy ich tam wysyłali to co mieli przez 10-15 lat olewać np zwalczanie IED czekając na wojnę z CHRL i FR ? Jak już to należy mieć ,,pretensje" o bezkrytyczną wiare w Humvee po walkach w Somalii Tylko potęga amerykańskie przemysłu motoryzacyjnego pzowiliła szybko wprowadzić dziesiątki tys MRAPów

Przemo
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 15:41

Takie lotne brygady , to potencjalny przeciwnik naszej OT.

krzysiek84
wtorek, 31 stycznia 2017, 10:25

To jest właśnie koncepcja... Nie stać nas na zostawianie garnizonów z doborowych jednostek w miastach kilkadziesiąt kilometrów za naszą linią frontu. OT sprawdzi się idealnie przeciwko wrażliwym na ostrzał i lekko uzbrojonym WDW.

lo
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 15:29

Za to jest to koncepcja dla Nas na 4 "mała" dywizję w terenie leśnym i pełnym jezior na kierunku północno-wschodnim. Co ważne to posiadamy spore zdolności produkcyjnych uzbrojenia w tym zakresie na terenie kraju. Zaś jeśli WOT się ukształtuje i sprawdzi to na tym kierunku można ich szczególnie dozbroić i zmotoryzować do wsparcia "4 dywizji".

p
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 15:17

nasza 21 brygada też powinna zostać przezbrojona nie na rosomaki a na pegazy Podobnie niektóre bataliony 16 dywizji zamiast bwp

Podbipięta
wtorek, 31 stycznia 2017, 12:58

4 ty baon ma mieć Pegazy.

Realista33
poniedziałek, 30 stycznia 2017, 15:36

Rozumiem ze do zadań pustynnych ??

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama