Reklama

Lekka haubica 105 mm prezentowana w Polsce [Defence24 TV]

9 kwietnia 2019, 10:49
Defence24
Defence24

Spółka Works 11 oferuje Siłom Zbrojnym RP lekką haubicę kalibru 105 mm LG1 Mk 3. W rozmowie z Defence24.pl Marek Fordon podkreśla, że system ten charakteryzuje się bardzo dużą mobilnością, także w trudnych warunkach terenowych, ale i prostotą obsługi.

Haubica może być holowana przez ogólnie dostępne pojazdy z napędem 4x4 typu Toyota Hilux czy HMMWV. Może też być transportowana samolotem C-130, jeden Hercules może przenosić 4 haubice. Sprzęt tego typu może być przenoszony również na zawiesiu śmigłowca. 

Marek Fordon, Works 11 

Works 11 zamierza w 2019 roku przeprowadzić pokazy statyczne i dynamiczne haubicy na terenie Polski. Zostanie ona zaprezentowana między innymi na MSPO.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 73
ad
piątek, 3 maja 2019, 18:34

na Ślązaku zamontować...to zwiększy siłę ognia tego okrętu kilkunastokrotnie...

jerzy
piątek, 26 kwietnia 2019, 01:03

Tylko sprzęt samobieżny. To już nie ma przyszłości

rzekł JÓZEK mądrze
czwartek, 25 kwietnia 2019, 17:53

jedną z wielu opcji wykorzystania 105 mm haubicy widzę tak... na transporterze CKPTO Hipopotam zamontować prezentowaną 105 mm haubicę ..i będziemy mieli ruchomy ,pływający ,opancerzony system artyleryjski ... na dodatek będzie dobrze współgrał z kołowymi systemami bojowymi a że pływa będzie mógł samodzielnie wykonywać przeprawy i gdzie dynamika działań jest bardzo ważna ..tym bardziej że AMZ Kutno ma w swej ofercie opcję Hipopotama z haubicą ....

Lord Godar
poniedziałek, 13 maja 2019, 00:28

A nie lepiej było by opracować wersję moździerza RAK 120 mm z dłuższą i o większej wytrzymałości lufą , by ewentualnie dodatkowo przy dłuższej ammo uzyskać dalszy zasięg ? Było by to bardziej racjonalne niż następny kaliber i cały cyrk z tym związany...

Niby zostaje w kraju, ale beneficjentow
środa, 24 kwietnia 2019, 21:35

155mm l55 lub wiecej , archera albo holowana, ale np z wl napedem moze byc autoloader, ale jakis komputerek do kpl bezpilotowiec i lacze danych, arczer samodzielnie wykona zadanie ogniowe...

amator23
środa, 17 kwietnia 2019, 12:39

A może by polski przemysł zbudował podobne małe działo (może być kal. 122 ale z taką krótką lufą), ale na naczepie którą można doczepić lub odczepić od ciężarówki (ciągnika s.), z wysuwanymi teleskopowo w dół stopkami do wzmocnienia stabilizacji.

ucho hamana
sobota, 13 kwietnia 2019, 23:41

Fajny sprzęt, tylko 90 lat za późno.

jurgen
czwartek, 11 kwietnia 2019, 15:04

koniecznie kupić, bo inaczej Works nie dostanie prowizji

Trzeźwy
czwartek, 11 kwietnia 2019, 11:36

Nie ekscytujcie się chłopaki. To jest tylko propozycja pośrednika. Szanse ma moim zdaniem zerowe z kilku powodów. Na razie ze strony Armii jest ZERO zainteresowania. Nie ten kaliber, gdyby to było 122mm mielibyśmy może amo od Goździków? Ale 105mm??? Poza tym szkolenie na nowym sprzęcie też trwa. Ale przede wszystkim jakąś koncepcję ich wykorzystania ktoś musiałby wymyślić. Coś właśnie jak dlugoplanowe działania ekspedycyjne.No i nasz "ukochany" dialog techniczny, a to poootrwaaa!!!!! Zatem zapomnijmy o tych haubiczkach. Nie mają szansy.

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 23:03

Trzezwy, a po kiego nam antyczna 122mm i równie stara amunicja do niej??

GuCIO
piątek, 26 kwietnia 2019, 02:37

bo jest jej full bo istnieje linia produkcyjna jest dużo zapasów i 2/3 armii z tego strzela p Davien i ma mocniejszy kop niż wiwatówka 105

vvv
środa, 10 kwietnia 2019, 16:29

glupi 2s1 ma wieksza wartosc bojowa niz holowana 105mm

Uop
wtorek, 23 kwietnia 2019, 19:49

Tak. Masz rację szczególnie to widać podczas transportu śmigłowcem czy herculesem.

Gort
środa, 24 kwietnia 2019, 09:19

A gdzie chcesz latać z podwieszeniem? Nad Podlasiem czy nad Mazurami? Mamy wystarczające ilości sprzętu ekspedycyjnego. Teraz pora zakupów na cele obronne. Statyczne haubice o krótkim zasięgu zostaną szybko zniszczone ogniem kontrbateryjnym. Najnowsze artykuły D24 wskazują opisują Ukraińskie radary artyleryjskie, tak więc po co ten zakup? To już lepiej dodatkową kompanię Raków z odpowiednią amunicją.

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 23:03

No tak jakąś 1/6 wartości tej 105-ki:)

Lord Godar
środa, 10 kwietnia 2019, 13:22

Czytajcie ze zrozumieniem i kojarzcie fakty ... WOT to chwytne hasło , które jak co niektórzy oferenci sądzą może pomóc opchnąć nam nowy sprzęt ... To raz , a dwa to słowo klucz tego artykułu to cytuję : "Może też być transportowana samolotem C-130, jeden Hercules może przenosić 4 haubice." .................................. A co ostatnio zakomunikowano ? Wracamy na misje ... Więc ktoś prawdopodobnie pomyślał , że opchnie to nam pod kątem misji wojskowych , bo sobie to Herkulesem przetransportujemy gdzie potrzeba. Po prostu wyczuli temat i się chcą w to wkręcić . Ja nie twierdzę , że takie wsparcie by się nie przydało , ale kolejny nie do końca przemyślany zakup w ramach pilnej potrzeby , to nie jest racjonalne rozwiązanie.

m p
czwartek, 11 kwietnia 2019, 17:38

A ile to myśleć jeżeli faktycznie coś potrzeba? To że coś jest kupowane w ramach pilnej potrzeby, nie świadczy że jest nieprzemyślane. Pełna procedura trwa czasem dłużej niż okres zużycia moralnego niektórych sprzętów.

Lord Godar
poniedziałek, 13 maja 2019, 00:17

W naszym przypadku akurat wiele zakupów w razie tzw pilnej potrzeby , to po prostu obejście wymogu zakupu w przetargu i tyle ...

w
środa, 10 kwietnia 2019, 13:02

taka haubice ( a przynajmniej część elementów) wykonywała dla brytyjczyków w latach 2000 "stara"- sprzed prywatyzacji - Huta Stalowa Wola. Czyzby teraz doszedł dodatkowy posrednik ???

MPL
środa, 10 kwietnia 2019, 23:25

2015 to też lata dwutysięczne. Nie stara, a już nowa i sprywatyzowana HSW. W rzeczy samej niektóre komponenty. Aha, w kontekście innej wypowiedzi, nie dla WOT ale dla jednostek aeromobilnych i piechoty górskiej. Raka na Rosomaku nie zawiesisz pod śmigłowiec.

skiud
środa, 10 kwietnia 2019, 12:16

To jest sprzęt dobry na misję. Trzeba było kilkanaście lat temu kupić baterię czegoś takiego, a nie projektować Kryla żeby wlazł do Herculesa, lub ciągać Dany do Afganistanu Antonowem.

Rzyt
środa, 10 kwietnia 2019, 11:57

Idealne dla nas...15 km od głównego koryta ustawić ze 60 takich i strzelać aż się lufy zaczną topic

w
środa, 10 kwietnia 2019, 13:04

bredzisz. Teraz nalezy oddac 3 strzały i sp..jak najdalej zanim nadlecą pociski kierowane radarem określajacym pozycje dział na podstawie toru pociskow. To moze na misje w Czadzie ( wspomóc zabojadów w ich walce o spokój w ich koloniach)

Okręcik
środa, 10 kwietnia 2019, 11:32

Pomijając pytanie czy taki sprzęt nam potrzebny, to kiedyś bez problemu taki robiliśmy sami, czyżby teraz nawet zwykłego, nowoczesnego działa nie potrafimy wymyślić i wyprodukować?

Marek
środa, 10 kwietnia 2019, 14:01

Sam sobie odpowiedziałeś pytanie. Skoro taki sprzęt nie był nam potrzebny, to po co u licha mieliśmy go robić?

Polak
środa, 10 kwietnia 2019, 09:25

Haubica dla WOTu jak najbardziej. WOJSKO POLSKIE jednak potrzebuje AHS KRYL w miejsce starzejacych się DAN i ewentualnie kolejnych KRABOW.

Extern
środa, 10 kwietnia 2019, 14:51

Nawet nie dla nich. Aby zlikwidować okrążoną grupę dywersyjną wystarczą im w zupełności moździerze. A próba prowadzenia ognia z tego do armii regularnej to słaby pomysł w sytuacji zagrożenia odpowiedzią od przeciwnika.

Gliwiczanin
wtorek, 9 kwietnia 2019, 18:13

Zamiast tego amerykańskiego gniotu lepiej dokupić nowe Kraby lub Kryla albo nawet Raka. Można by też dokupić WR-40 Languste albo te pieniądze przeznaczyć na nowe rakiety do nich. Znając życie pewnie mamy minimalne zapasy amunicji do tego sprzętu.

werte
środa, 10 kwietnia 2019, 07:03

To nie jest amerykański gniot. Amerykański jest jedynie popularny w NATO kaliber. LG1 Mk3 to wyrób NEXTERA dla amunicji US M1 (której jest mnóstwo w pakcie) i swojej firmowej o zwiększonym zasięgu. NEXTER (obecnie) a wcześniej GIAT Industries or Groupement des Industries de l'Armée de Terre to francuska firma rządowa. Ale że żaby miały zawsze z nią problemy bo przynosiła latami straty zatem łatwo dali się namówić Niemcom na kooperatywę. Od trzech lat NEXTER wchodzi w skład holdingu z Krauss-Maffei Wegmann bardziej znanym jako KANT, który ma za zadanie długoterminowe opracowac MCGS - nowe platformy europejskiego podstawowego czołgu bojowego, armaty lepszej od L/55 i systemu artylerii samobieżnej 155 mm, a na krótszą zmodyfikować Leopardy. Zatem to produkt jak najbardziej europejski. Ale że robią też odpowiednik Kryla czyli CEZARA -155 mm na podwoziu 6x6 i 8x8 nasuwa się pytanie o lobbing w większych kalibrach.

Marek
środa, 10 kwietnia 2019, 14:08

No dobrze, ale skoro do Dżibuti ani Czadu się nie wybieramy, to po co nam potrzebny taki cud techniki? Gdyby demonstrowano działo na jakimś lekkim podwoziu, jeszcze bym zrozumiał.

werte
środa, 10 kwietnia 2019, 16:13

Po pierwsze - Nie ten adres. Czy ja lobbuję za tym cudem techniki? Po drugie - Nie wiadomo czy się nie wybieramy i dokąd. O takich wycieczkach polska opinia publiczna dowiaduje się gdy decyzja już zapadła. Ostatnio ponoć mamy wysłać 200 żołnierzy na Wzgórza Golan. Ciekawe że od niedawna decyzją naszego największego sojusznika należą do naszego strategicznego sojusznika. Czyżby WP i Polska miała wziąć odpowiedzialność za nowy bałagan który tam zamówiono do trwającego starego? Od roku nie wiadomo czy nie weźmiemy udziału we francuskiej interwencji w Mali. PKW EU SOPHIA może się rozkręcić do misji lądowej. Nadal jesteśmy w Iraku i Afganistanie i sytuacja może się zmienić skokowo. W Republice Środkowoafrykańskiej znowu przedłużono obecność. I zawsze USA może zgłosić się do swego najlepszego sojusznika nad Wisłą i poprosić go o wysłanie wojska na koniec świata albo dalej. Zatem nigdy nie wiadomo co nam los - pardon - sojusz szykuje.

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 23:07

Panie werte, akurat decyzja USA nie ma żadnego znaczenia, ONZ nie uznaje Wzgórz Golan za teren izraela, tak samo jak Polska, a jedziemy tam w ramach misji ONZ.

Marek
czwartek, 11 kwietnia 2019, 01:05

A gdzie ja tobie człowieku zarzucam lobbing? Twierdzę jeno, że to coś jest nam potrzebne mniej więcej jak piąte koło u wozu. A przypadku ewentualnych interwencji znacznie bardziej sensowny od tego działa jest 155 mm Kryl, który i tutaj się przyda. Co do Wzgórz Golan zaś... Skoro zdaniem zainteresowanych wyssaliśmy z mlekiem matki, to nie powinien tam pojechać ani jeden Polski Żołnierz.

jurgen
czwartek, 11 kwietnia 2019, 15:10

nie na wzgórza Golan tylko do Libanu, choć to blisko. Jednak czy tu, czy tu, to dalej bez sensu

Marek
piątek, 12 kwietnia 2019, 09:34

Jak zwał, tak zwał. Wychodzi na jedno ;)

Harry 2
wtorek, 9 kwietnia 2019, 17:24

Z haubic/armat ciągnionych wojsko już dawno zrezygnowało i słusznie. Takie haubice nadają się do walki w Afryce między plemionami. Każdy sprzęt wojskowy do strzelania kalibru powyżej 60mm powinien być umieszczany na pojazdach. Szybkie podejście, szybkie przygotowanie do strzału i... chodu!

Eryc
wtorek, 9 kwietnia 2019, 16:28

Totalnie ZBĘDNE u nas. Zdecydowanie zasięg za mały, w to miejsce lepiej już holowany moździerz 120 mm ( łatwiejszy transport i obsługa). A haubica to Kryl 155mm, lecz na podwoziu Jelcz P882D.43 z automatem ładowania.

Davien
wtorek, 9 kwietnia 2019, 18:38

bIorac pod uwage że M-120 w porównaniu do LG-1 ma tylko mniejsza masę a cała reszta jej ustepuje...

Eryc
środa, 10 kwietnia 2019, 10:38

Szczególnie jeżeli chodzi by załapać się na kontr ogień- tyle czasy trwa spakowanie tej haubicy że masz 100 % pewność dostania się pod ostrzał. Z tym badziewiem wysyłasz żołnierzy na pewną śmierć. U Ruskich odpowiedź trwa 1,5 minuty ( 90 sekund ).W tym czasie nawet nie zdążysz podpiąć jej pod pojazd , a co dopiero odjechać! To jest bzdura na resorach, wywalenie kasy w błoto. To jest dla wojsk ekspedycyjnych gdzie przeciwnik nie może odpowiedzieć kontrą, Ruscy na Ukrainie pokazali że są wręcz w tym świetni. Ucz się na błędach innych (Ukraina) nie na swoich !

Eryc
wtorek, 9 kwietnia 2019, 16:21

Totalnie ZBĘDNE u nas. Zdecydowanie zasięg za mały, w to miejsce lepiej już holowany moździerz 120 mm ( łatwiejszy transport i obsługa). A haubica to Kryl 155mm, lecz na podwoziu Jelcz P882D.43 z automatem ładowania.

ryba
środa, 10 kwietnia 2019, 09:26

bez automatu ładowania bo wtedy i za droga i podatna na awarie a to ma być klasyczny wół roboczy .Szwedzi zrobili swoje z automatem i nawet nikt tego palcem tknąć nie chce.

Eryc
środa, 10 kwietnia 2019, 13:30

Ale podwozie koniecznie zmienić na Jelcz P882D. Czworo drzwi i napęd na wszystko koła.

Ja66
wtorek, 9 kwietnia 2019, 15:54

105 mm to jedno ale pozostaje pytanie co z Krylem bo już ze dwa lata cisza?

Kolo
wtorek, 9 kwietnia 2019, 15:48

Przy tym zasięgu, jak nie masz przewagi w powietrzu i walczysz z równym jak my przeciwnikiem, to już jesteś martwy po 1,5 minuty od strzału.

m p
wtorek, 9 kwietnia 2019, 21:02

Po 1,5 minuty od strzału to możesz być już kilometr od miejsca strzelania, no może 500 metrów.

Dark
wtorek, 9 kwietnia 2019, 15:22

Bez sensu kolejny kaliber w WP. Chyba ze pelne wycofanie 122, 152 etc

GUMIŚ
wtorek, 9 kwietnia 2019, 15:21

Zakup holowanej haubicy 105 mm nie ma żadnego sensu! Po oddaniu kilkunastu strzałów obsługa haubicy nie zdąży się przemieścić a stanowisko ogniowe 105 mm dostanie się pod ogień kontrbateryjny. Armia USA obecnie testuje możliwość montażu haubicy 105 mm na HMMWV , tworząc w ten sposób lekki i mobilny zestaw artyleryjski, którego zakup dopiero ma sens.

m p
wtorek, 9 kwietnia 2019, 21:09

Ale taki zestaw pomniejsza tylko ilość obsługi, bo ile sekund potrzeba na zahaczenie do samochodu? Niewiele więcej niż podniesienie podpór w zestawie na samochodzie. Owszem w wyniku kontrataku mniejsza liczba strat w przypadku mniej licznej obsługi.

BRZDĄC
wtorek, 9 kwietnia 2019, 14:54

pozyskując tego typu system bojowy i podczepiając go do jednostek bojowych typu BWP-1 ...zwiększamy jakościowo, bojowo wartość bojową wozu .. bez ingerencji w skorupę pojazdu i zyskamy słynny koszt /efekt ..co prawda zdjąłbym z BWPa działko Grom 73mm i zamontowałbym na nim wielolufowy WLKM 12,7 mm jakby nie było produkt z Tarnowa ..i co istotne waga zdjętej wieży działka Grom 73 mm jest porównywalna do wagi systemu 12,7 mm więc tzw " problem czeski " by nie zaistniał więc stateczność i umiejętność pływania BWP byłaby zachowana a 12,7 mm WLKM służyłby świetnie do czyszczenia bliskiego przedpola ,niskiej opl i co ważne można go zdjąć z wozu gdyby zaistniała tego typu sytuacja no i to co najważniejsze ciągnione haubice 105 mm którym można ostrzeliwać cele na kilkanaście kilometrów ... i w ten sposób problem dowartościowania bojowo BWP-ów załatwiony byłby co najmniej do 2035 roku .. taka konfiguracja byłaby jako suma wszystkiego czyli ciągników artyleryjskich ,lekkich wozów wsparcia, ...czy obrony infrastruktury ..co prawda mamy Goździki ale one potrzebują wsparcia natomiast konfiguracja BWP-1 i 105 mm stanowi system który może przewozić zespół żołnierzy uzbrojonych w specjalistyczną indywidualną broń ( np opl, ppanc , snajperów) plus wozidło na amunicję do 105 mm haubicy i jej obsługę i taki system może działać już samodzielnie ..mówię tutaj o BWP-ach a nie ciągnikach kołowych bo mamy ich prawie 1000 sztuk więc poprawiając efektywność BWP-a można byłoby dorzucić mu haubice 105 mm ..kwestia kosztu /efektu ale to co kuluary brzęczą Stalowa Wola już w tych haubicach siedzi

z
wtorek, 9 kwietnia 2019, 13:40

works korzysta z koniunktury usa w PL ale darujmy sobie zakupy zabawek z dziwnym niekompatybilnym kalibrem

Zawisza_Zielony
wtorek, 9 kwietnia 2019, 13:37

Fajny sprzet do dżungi ale nie na europejski teatr działań wojennch.

447
środa, 10 kwietnia 2019, 02:18

Może do wspólnego z Izraelem ataku na Iran?

rozczochrany
wtorek, 9 kwietnia 2019, 13:23

Jednostki wsparcia w brygadach WOT powinny być wyposażone w takie haubice. Najlepiej na podwoziu samochodu terenowego, by można było szybko zając i zmienić pozycje przed ostrzałem kontr bateryjnym. Ogień powinien być korygowany przez drony rozpoznawcze i wysuniętych obserwatorów. Zaś w każdej drużynie powinny być granatniki przeciwpancerne a w każdym plutonie wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych.

kjhlkjhhgkhk
wtorek, 9 kwietnia 2019, 18:30

Ja bym to widział inaczej. WOT powinien dostać siły wsparcia w postaci Krabów, Kryli i nawet artylerii rakietowej wyposażonej w amunicję precyzyjną, ze wzgledu na zasięg i celność takiej broni. Przy tej koncepcji, każda haubica była by samodzielną jednostką (być może także miałaby swój wóz dowodzenia). Jednostki te rozstawione by były w ramach województwa, tak ustawione że mogłyby udzielić wsparcia w każdym, lub prawie każdym rejonie danego województwa np.: w ciągu 1-2 godzin. Dotyczy to oczywiście terenu stosunkowo płaskiego, nie dotyczy gór. Siła ognia powinna pozwalać na równorzędną walkę WOT z wrogim batalionem (np.: powietrzno desantowym). W przypadku brygady mogłoby być ściągane wsparcie z innych województw, lub armi operacjnej. Zadanie WOT, naprowadzać ogień artyleryjski.

dim
wtorek, 9 kwietnia 2019, 16:08

Odrzut 105 mm na lekkim aucie terenowym ? Czy masz na myśli lekki czołg ? Zresztą nie trzeba, gdyż jak widac to na filmie, każda haubica dysponuje także śmigłowcem.

Marek
czwartek, 11 kwietnia 2019, 14:54

Przecież nie strzelasz z samochodu, który stoi ot tak sobie, no i nie z cywilnej terenówki. Taki 'Hawkeye" na przykład przed otwarciem ognia wysuwa solidne podpory hydrauliczne.

biały
wtorek, 9 kwietnia 2019, 18:48

jakoś amerykanie testują na lekkim podwoziu samochodu terenowego tą haubicę

Marek
czwartek, 11 kwietnia 2019, 14:49

Kombinują z podobną. Ale nie na podwoziu lekkiego samochodu terenowego, tylko na pojeździe, który projektowano jako ciągnik artyleryjski.

Davien
środa, 10 kwietnia 2019, 01:49

Biały USA nie uzywa tej haubicy więc po kiego maja ją testować.

Wojtek39
wtorek, 9 kwietnia 2019, 15:39

A na szczeblu drużyny powinny być śmigłowce szturmowe, myśliwce i przynajmniej ze 2 wyrzutnie międzykontynentalnych rakiet balistycznych ;p Ta haubica jest zupełnie nieprzydatna w naszym wojsku. Holowana, o małym zasięgu. Nasza piechota górska jest praktycznie zmechem. Jednostki spadochronowe i aeromobilne obejdą się bez tego bo nie mamy nawet ciężkich smigłowców w odpowiedniej liczbie aby zapewnić odpowiednie zabezpieczenie od strony logistycznej a innnych lekkich ekspedycyjnych sił nie widzę. Dla WOT jest to tak potrzebne jak lotniskowce czy bombowce strategiczne. Ani to pasuje do roli spełnianej przez WOT ani WOT ma odpowiednie zaplecze aby z tego korzystać.

Davien
wtorek, 9 kwietnia 2019, 18:45

No co do smigłowców, to ta haubic waży 1,5 tony wiec nawet Sokół by ją uniósł. Choc istotnie dla WOT to tak samo potzrebne jak lotniskowce:)

22
wtorek, 9 kwietnia 2019, 15:35

Rosyjska artyleria zeszła z czasem reagowania na ogień przeciwnika do około 2 minut. Zautomatyzowano tam drastycznie proces namierzania celu , dowodzenia i wykonania kontr uderzenia. Więc nasi dzielni artylerzyści korzystający z tego sprzętu zostaną "rozczochrani" zanim zdążą zmienić stanowisko. Te działa natomiast wspaniale by się nadały na wojowanie z jakimiś partyzantami pozbawionymi broni ciężkiej. Są na pewno tańsze niż nasze Kraby, czy Raki.

Remi
wtorek, 9 kwietnia 2019, 15:05

Jesteś idealistą, a w Polsce raczej trzeba być realistą. Co do samej tej haubicy to ma niesłuszny kaliber i byłaby zakupiona w niewielkiej w sumie ilości. Zatem niekirzystny stosunek koszt-efekt. Nie wiem też czy aż taka artyleria jest WOT niezbędna. Przy czym "niezbędne" oceniam pod kątem zadań taktycznych WOT? Ostrzał na dystans, czego, kogo? Wszystko zależy od przeznaczenia i docelowego ksztaltu WOT. Niemiecki WOT byl też kiedyś jak lekka piechota zmotoryzowana na KTO. A skończyli w latach 80-ych jako jednostki I-o ilniowe zmechanizowane z organicznymi formacjami czołgów i ciężkiej artylerii. Ja bym zamiast tych haubic widział izraelskie moździerze Spear i jak najwięcej ppk i Gromów, plus drony oczywiście. WszyStko na jakichś kołowych pojazdach typu MRAP czy podobnych , choćby z AMZ Kutno czy Conceptu albo Husarach od Cegielskiego.

Olender
wtorek, 9 kwietnia 2019, 14:25

WOT to jest pomyłka i co najwyżej winna być wyposażona w broń lekką...

m p
wtorek, 9 kwietnia 2019, 21:11

Inni piszą, że jest pomyłką właśnie dlatego, że ma tylko broń lekką. Komu tu przyznać rację?

hermanaryk
wtorek, 9 kwietnia 2019, 20:02

Sam jesteś pomyłka, która powinna być wyposażona w zestaw do autodestrukcji :)

hgjhgjhgjhkg
wtorek, 9 kwietnia 2019, 18:11

Niezgadzam się, WOT nie jest pomyłką, ale powinna zostać wzmocniona o siły wsparcia. Strategia WOT w której WOTowcy naprowadzają ogień artylerii na wroga i na odwrót wroga na ogień artylerii, ma sens.

Zarkis
wtorek, 9 kwietnia 2019, 14:22

Taki sprzęt powinny dostać jednostki powietrzno-desantowej i kawaleria powietrzna, w WOT zainstalować po baterii na batalion tak samo ciężkie PPK i zestawy przeciwlotnicze Kuszą lub Poprad z pociskami Piorun a gdy będą dostępne również PK-6.

Lord Godar
wtorek, 9 kwietnia 2019, 14:03

Na podwoziu kołowym tak , holowane - nie . Czy WOT potrzebuje takiego sprzętu ? Takie lekkie mobilne działo powinno jako wsparcie wejść na uzbrojenie jednostek aeromobilnych i desantowych. WOT wystarczą moździerze jeśli chodzi o uzbrojenie artyleryjskie .

wtorek, 9 kwietnia 2019, 21:17

Ale może czasem przyda się rozwalić filar mostu ogniem bezpośrednim, jeżeli WOT nie zdążył go wysadzić, a most już obsadzony specnazem przeciwnika

Lord Godar
środa, 10 kwietnia 2019, 13:13

Ogniem bezpośrednim piszesz ... O ile Specnaz da podejść i ustawić się tak aby strzelać na wprost w filar mostu ... To zadanie może wypełnić artyleria na wezwanie , czyli np Krab i Kryl .

czwartek, 11 kwietnia 2019, 21:10

Może, jeżeli jest w pobliżu, WOT z założenia ma być na miejscu, ma znać drogę podejścia niezauważonym, i może/powinien (dziś nie) dysponować sprzętem o zasięgu zbliżonym do aeromobilnych wojsk przeciwnika

Lord Godar
poniedziałek, 13 maja 2019, 00:15

To byś musiał mieć już zawczasu ustawione działo w krzakach na pozycji do strzelania , czy przygotowane podejście i stanowisko. Ogień bezpośredni o którym piszesz to ogień na wprost , do filarów strzelasz z boku mostu ( trzymamy się tego co piszesz) , a to wymaga właśnie odpowiedniego stanowiska , a jak np chcesz bezpiecznie i w sposób niezauważony ustawić działo na otwartym terenie , albo w niedogodnym terenie ( zakole rzeki , teren podmokły czy mocno zalesiony) ustawić stanowisko do strzału na wprost ? Bo to często może wymagać stanowiska na odległości poniżej 300- 500 m czy nawet 100 metrów ? Przeciwniki może , a raczej będzie dysponował dronami , wysuniętymi punktami osłony , ppk i może skutecznie taki manewr uniemożliwić . Racjonalnym działaniem było by zastosowanie moździerzy 98-120 mm ( w strukturach WOT) , czy artylerii 155 m ( Krab , Kryl) "na wezwanie" przy wykorzystaniu amunicji kierowanej przy pomocy laserowego podświetlacza celu . Ewentualnie precyzyjnego pocisku rakietowego . Takich dział kalibru 155 mm ( czy ostatecznie Dan 152 mm) powinniśmy mieć taką ilość , aby móc stworzyć swoistą artyleryjską siatkę wsparcia pokrywającą w 100% pas wzdłuż linii frontu na głębokości przynajmniej 100-120 km za pomocą wydzielonych plutonów czy baterii ogniowych. I to w połączeniu z integralną artylerią WOT ( moździerze 98-120 mm) wystarczy dla zorganizowania odpowiedniego wsparcia artyleryjskiego dla działań przeciwdywersyjnych i specjalnych na naszym zapleczu.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama