Reklama
Reklama

Wieloletnie opóźnienie Pegaza. Przetarg jednak ruszy?

15 stycznia 2019, 15:02
Husar
Pojazd Husar, oferowany przez HCP. Fot. M. Rachwalska/Defence24.pl.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że przygotowuje się do uruchomienia postępowania na dostawy pojazdów wielozadaniowych dla Wojsk Specjalnych pod kryptonimem Pegaz. Na razie nie określono jeszcze harmonogramu dostaw. Program notuje jednak wieloletnie opóźnienie, gdyż jeszcze trzy lata temu planowano dostawę pierwszych pojazdów w 2017 roku.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Wydział Prasowy MON poinformował, że program Pegaz „znajduje się na etapie prac wszczynających postępowania na zamówienia dostawy pojazdów”. Zaznaczył, że na razie nie można mówić o wyborze oferty czy określać harmonogramu dostaw.

Uprzejmie informujemy, że program „Pegaz” znajduje się na etapie prac wszczynających postępowania na zamówienia dostawy pojazdów oraz że przeprowadzono ocenę występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa dla zadania pozyskania wielozadaniowych pojazdów wojsk specjalnych. Na tym etapie procedowania programu nie identyfikuje się potencjalnych wykonawców, dlatego o wyborze oferty, dacie jej podpisania i terminach pierwszych dostaw będzie można mówić później, o czym będziemy na bieżąco informować.

Wydział Prasowy CO MON

Resort dodał jednak, że przeprowadzono ocenę występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa. Możliwe więc, że w postępowaniu zostaną wyłączone standardowe przepisy Prawa Zamówień Publicznych, i będzie wymagane stworzenie określonych zdolności – produkcji, wsparcia eksploatacji – na terenie kraju.

Według MON na razie jest za wcześnie, aby mówić o konkretnych terminach podpisania umów czy rozpoczęcia dostaw. Resort nie wymienił też konkretnych ofert, branych pod uwagę w tym programie.

Pojazd Eagle V. Fot. GDLS.
Pojazd Eagle V. Fot. GDLS.

Postępowanie na Wielozadaniowe Pojazdy Wojsk Specjalnych Pegaz ma doprowadzić do wprowadzenia do Wojska Polskiego opancerzonych pojazdów taktycznych 4x4. Wcześniej planowano, że jako pierwsze otrzymają je Wojska Specjalne i Żandarmeria Wojskowa, a następnie Wojska Lądowe. Pojazdy Pegaz powinny trafić na wyposażenie pododdziałów rozpoznawczych, a także służyć jako podstawa dla zastosowań specjalistycznych.

Pojazd Hawkei, podczas prezentacji na targach MSPO. Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Pojazd Hawkei, podczas prezentacji na targach MSPO. Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Choć MON nie ujawnił, jakie oferty są rozpatrywane w programie Pegaz, to od co najmniej kilku lat z myślą o nim promowanych jest na polskim rynku kilka pojazdów.

Należą do nich między innymi:

Pojazd AMPV podczas MSPO. Fot. J.Raubo
Pojazd AMPV podczas MSPO. Fot. J.Raubo

Zagraniczni oferenci proponowali przeniesienie do Polski produkcji pojazdów. Wśród podmiotów, które miały uczestniczyć w programie wymieniano między innymi zakłady Rosomak SA należące do PGZ.

image
Pojazd Tur V, na drugim planie pojazd Bóbr-3. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.

Wprowadzenie pojazdów wielozadaniowych jest oczekiwane zarówno przez żołnierzy jednostek specjalnych, jak i inne formacje. Nie należy zapominać o roli, jaką mogą – po podjęciu stosownych decyzji - pełnić w pododdziałach wsparcia, także w Wojskach Lądowych. Przykładowo, do dziś w niektórych jednostkach WL obsługi wyrzutni ppk Spike-LR przewożone są pojazdami typu Tarpan Honker. Na Ukrainie opracowano z kolei system dronów rozpoznawczo-uderzeniowych, wykorzystujący polskie BSP Warmate i FlyEye (oba typy są używane w Wojsku Polskim), wraz z lokalnym opancerzonym pojazdem wielozadaniowym Kozak.

Program Pegaz jest mocno opóźniony w stosunku do pierwotnych planów. Przykładowo, w marcu 2016 ówczesna rzeczniczka IU ppłk Małgorzata Ossolińska poinformowała, że rozpoczęcie dostaw przewiduje się w 2017 roku, a dziś wciąż nie wiadomo, kiedy pojazdy trafią do służby. Z kolei na początku 2018 roku IU poinformował Defence24.pl, że rozpatruje się unifikację wozów dowodzenia w programie Homar i Pegaz, z uwagi na to że wymagania w obu projektach są zbieżne. Wtedy jednak Homar był realizowany w trybie zakupu z dostosowaniem od polskiego konsorcjum z liderem PGZ, współpracującego z partnerem zagranicznym, podczas gdy po decyzji resortu obrony z lipca 2018 roku pierwszy dywizjon ma być pozyskany bezpośrednio od strony amerykańskiej, w trybie FMS.

Szybkie rozpoczęcie realizacji programu Pegaz powinno więc być jednym z priorytetów resortu obrony, gdyż posiadanie tej klasy pojazdów w większej liczbie, wraz z wersjami specjalistycznymi to w zasadzie niezbędny element procesu modernizacji sił zbrojnych. Projekt może też stanowić szansę dla przemysłu obronnego, zważywszy na liczbę pojazdów. W 2016 roku planowano zakup 280 Pegazów dla WS i ŻW (w tym 105 do 2022 roku), oraz „kilkuset sztuk” dla Wojsk Lądowych. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Okręcik
czwartek, 17 stycznia 2019, 21:38

A PiS w ogóle w końcu coś kupi? I chyba śmigłowce ważniejsze!

adamus
czwartek, 17 stycznia 2019, 18:37

Pojazd Tur V.. gdyby mu tak te boczne szyby ukształtować.. i przednią maskę.. to byśmy pewnie lepiej o nim pisali, niestety Pan @Stefan ma pełną rację, dziwi mnie ogromnie czemu w Kutnie tego nie nie rozumieją, to chyba nie jest takie trudne podrasować błotniki, ukształtować boczne szyby (masa mniej więcej na tym samym poziomie) i przednią maskę, żeby to coś zwracało uwagę na expo np. Kutno to interes rodzinny, kapitał wg. KRS-u 100 tyś zł (sic!). .. a ten Bóbr ich to rzeczywiście 30 lat poniewczasie. Niech wynajmą kogoś od wzornictwa przemysłowego wreszcie i sprzedadzą 21% PGZ to może będzie o czym pisać. ( 8 bryk dla policji to trochę mało).

Pol
czwartek, 17 stycznia 2019, 15:07

Dobrym rozwiazaniem byłby zakup licencji na klepanie land rover defender I po problemie a nie jakies tam wynalazki.Lub nastepna seria honkera elminujaca wszystkie usterki tyle lat po wprowadzeniu i zero rozwoju wstyt i tyle.

Sceptyk
czwartek, 17 stycznia 2019, 13:02

Kiedy wreszcie ktoś zacznie rozwiązywać problem podwozi bazowych w skali sił zbrojnych zamiast zaspokajać ambicyjki drobnych tzw gestorów. Brak decyzji i działań w tym zakresie leży u podstaw klęski wielu programów, w tym bardzo ważnych. Gdzie traktowanie podwozi jako modułów do szerokiego zastosowania. Gdzie w tym sens ekonomiczny i logistyczny?

ocb
czwartek, 17 stycznia 2019, 12:38

Husar nigdy nie spełni podstawowych wymagań programu, to 15t tonowa bryła na podwoziu ciężarówki T815. Można pisać, ale koledzy poznaniacy i tak swoje :) I te bajki o polonizacji w Cegielskim. Fabryka Tatry 100km od granicy Polski i będą przenosić produkcję nad Wisłę by budować kompetencje w Poznaniu. Już to widzę. Odnośnie Hawkeia lepiej kupić dostarczone i ciągle ulepszane pojazdy (za kasę kogoś innego) niż prototypy czy demonstratory. Tajemnicą poliszynela jest, że każda nowa platforma ma usterki przy wprowadzaniu. Gdyby u nas była jawność to Jelcze pewnie nigdy by nie jeździły w armii :). Jak MON chce tworzyć nowe kompetencje to polonizować Hawkeia, jeśli nie to brać z półki to Eagle V i sprawa załatwiona. Proste wybory, ale u nas nowe koncepcje od 3 lat. A specjalsi jeżdżą HMMVW, lądowi honkerami. I tak się życie toczy :)

dim
czwartek, 17 stycznia 2019, 12:32

@wera - O K R Ę T Y __ P O D W O D N E. Od tej samej firmy i też "produkcja zlecona do naszych stoczni", jak ciągle rozważa to Polska. I 60 milionów euro łapownictwa, czyli ok. 5% wartości tej części kontraktu - co potwierdza sąd. - Skoro nie mówi Ci nic skrót "o.p.214."

Ernst Junger
czwartek, 17 stycznia 2019, 10:56

Podobno mój dotychczasowy faworyt Hawkei nie spisał się na testach w Australii. Liczba awarii przekroczyła dopuszczalną ilość. Pytanie co dalej i jak poradziłby sobie na naszych poligonach. Stawianie na Tura z Kutna to zbyt duże ryzyko.

Frez
czwartek, 17 stycznia 2019, 09:53

Tatra jest wielka jak stodoła. Albo inaczej, jak Bóbr z Kutna. Wydaje się, że tego typu pojazdy powinny być bardziej kompaktowe

Grzyb
czwartek, 17 stycznia 2019, 09:25

@Poznaniak - spolonizowany K2 to zdaje się marzenie milionów Polaków. Nawet nie biorąc pod uwagę zalet tego czołgu zwracam uwagę na bezproblemowe podejście Koreanczyków. No chyba łatwiej już nie będzie!

KrzysiekS
środa, 16 stycznia 2019, 22:09

Osobiście najbardziej podoba mi się Australijski Hawkei ale czytałem że ma jakieś problemy techniczne rozum podpowiada jednak HUSARA z wielu powodów o części pisałem.

Gts
środa, 16 stycznia 2019, 21:27

Ja tam bylem fanem dzialania Cegielskiego i Tatry, potem moze Eagle i Hawkei. Pewnie i tak nic nie kupia, bo takie wstawki pojawia sie zawsze przy okazji wyborow. Wyborow w tym roku mamy po uszy, wiec odgrzewany po wielokroc kotlet bedzie nam czesto serwowany.

wera
środa, 16 stycznia 2019, 21:24

@DIM.....no i jak ma się te twój wpis do tego artykułu?......to co się dzieje w Grecji to tak naprawdę wszytkim wisi....może powinieneś przenieść się na jakiś grecki portal?

KrzysiekS
środa, 16 stycznia 2019, 21:05

Pisałem to już ale chyba mają słabe osoby zarządzające w tym Poznaniu: Poznańska spółka H.Cegielski powinien oddać dla PGZ (czytaj BUMAR) współpracę z Hyundai ROTEM przy programie WILK w zamian dostać MYSTANGA ewentualnie drobne elementy WILKA. Polska by miała niezły 4x4 w różnych wariantach dla różnych programów PGZ ścisłą współpracę Hyundai ROTEM przy K3 i produkcję K2. T-72 z czasem można by sprzedać.

KrzysiekS
środa, 16 stycznia 2019, 19:16

KrzysiekS->ocb Jak niektórzy pisali w necie promowany po cichu jest raczej Tur z Kutna. Pytanie na ile to prawda?

dim
środa, 16 stycznia 2019, 19:12

NEWS ! - Grecki sąd zamknął postępowanie dowodowe w sprawie łapownictwa i wywołania wielkich strat skarbu państwa, wskutek korupcji w kwestii zakupu op wz. 214. Spośród 27 oskarżonych, 20 uznano za winnych korupcji lub rażącego niedopełnienia obowiązków. W kwestii części umowy, wartej 1,3 mld Euro, stwierdzono przepływ nielegalnych pieniędzy w wysokości co najmniej 60 milionów Euro. Czekamy na ogłoszenie wysokości kar. Minister Obrony Narodowej, za którego władzy się to działo, dawno już dostał wyrok 19 lat, ale to było tylko za "pranie brudnych pieniędzy, niewiadomego pochodzenia" - czyli wydawanie znacznie więcej, niż legalnie zarobił. A ich przyjęcia nie można było wtedy udowodnić. Za to z tego samego paragrafu dało się wtedy skazać także żonę pana ministra. Czyli teraz mogą mu jeszcze kar dołożyć. Natomiast pamiętam, że w trakcie obecnego postępowania, sąd nie tylko oczyścił przedsiębiorcę Panosa Germanosa (m.in. ówcześnie założyciela sieci sklepów, do 2007 roku także w Polsce), ale jeszcze pochwalił go za etyczną postawę - wytrwałą obronę interesu społecznego.

poznaniak
środa, 16 stycznia 2019, 15:21

Moim typem w tym przetargu jest Tatra ze względu na możliwość montażu i produkcji znacznej części elementow w kraju,bardzo dobre zabezpieczenie załogi ,możliwość montażu armaty małokalibrowej co jest ważne w walce z wojskami desantowymi,bardzo dobrą opinią marki Tatra ,wręcz legendarnymi właściwościami terenowy oraz możliwościami dalszej współpracy z Czechami-chodzi tu o produkcję naprawdę terenowych ciężarówek dla wojska i modernizację Dany.W razie W osobiście bardziej wierzyłbym w pomoc czeską niż amerykańską ,a sprawny logistyk dotrze do Czech w kilka godzin po części.Warto pamiętać również o tym ,ż mamy możliwość produkcji w Cegielskim czołgów K2 w polskiej wersji a naprawdę głupiotom byłoby zmarnować tę szansę.Jeśli jednak nie przeszłby Tatra widziałbym ewentualnie samochody Hawkei.

robot
środa, 16 stycznia 2019, 14:57

Wspólpraca z Czechami daje nam wbrew pozorom bardzo duże możliwości np. wspomnę tu także o modernizacji naszych Dan.

robot
środa, 16 stycznia 2019, 11:44

Swego czasu powstał we współpracy z Czechosłowacją bardzo udany pojazd skot więc było by dobrze,żeby wejść we współpracę z naszym najbliższym sąsiadem i postawić na pojazd Tatra. Po ostatnich wydarzeniach gdy Stany zostawiają na lodzie swoich sojuszników-patrz Kurdowie,lub swoim sojusznikom robia na ich terenie dziwne i nikomu nie potrzebne konferencje,czas njwyższy na to by zająć się naszą armia i wyposażyć ją w dobry sprzęt i w końcu przestać zachowywać się jak pachołek.Warto w to wejść również dlatego,że Cegielski może stać się prawdziwym polskim producentem czołgów do tego należących do najlepszych na świecie-koreański k2 jest w rankingach numerem 1.

ocb
środa, 16 stycznia 2019, 11:31

Wszystko fajnie, tylko dlaczego promowana jest tatra skoro to dwa razy cięższa platforma od innych wymienionych? Nie spełnia to przecież podstawowych wymagań. Po staremu jak rozumiem, wojsko sobie, przemysł sobie.

KrzysiekS
środa, 16 stycznia 2019, 09:09

Najciekawsze jest to że ten pojazd ma być bazą do innych programów (np. Wisła, Homar, Narew) a wybiorą go później nie wiem czy się śmiać czy płakać.

Grzyb
środa, 16 stycznia 2019, 09:04

@sodier1 z tego co pamiętam to specjalni wypowiadali się, że woleliby AW101 bo ma platformę z tyłu pod belką ogonową z której można skakać. Albo wjechać na pokład łazikiem.

baca, co ma kaca
środa, 16 stycznia 2019, 02:07

eee tam, honker dobry jest. niepozorny, nie wyglada na pojazd wojskowy, idealny dla rozpoznania i dywersji. przeciez nikt nie bedzie wypatrywal pojazdu rolniczego, czy marnowal na to cacko amunicji. podobnie sprawdza sie na defiladach, podkresla polska tradycje chlopska. duma, radosc, tradycja. no i made in Poland jest, nie USA, czy tfuu UE... ...no bo jak powaznie potraktowac ten temat?

wojak
wtorek, 15 stycznia 2019, 22:27

Ciągła gra pozorów,wszystko po to aby nas rozbroić. A wtedy ci co tu przyjdą jako sojusznicy, będą bezkarnie poruszać się i podejmować swoje decyzje. Trzeba to zapamiętać, kto to zrobił.

Stefan
wtorek, 15 stycznia 2019, 22:05

Jak oglądam propozycje AMZ Kutno, to zawsze mam duży dylemat. Z jednej strony jestem zwolennikiem kupowana polskich produktów , z drugiej strony jak patrzę na dokonania Kutna to mam duże wątpliwości. Ja wiem, że sprzęt wojskowy powinien przede wszystkim działać. Mieć odpowiednią odporność, spełniać normy. Ale ten sprzęt też powinien się również sprzedawać również na eksport. A jak patrzę na design TURA V lub BOBRA to mam wrażenie, ze starsi panowie klepali młotkiem w garażu. Wystarczy popatrzeć na konkurencje BOBRA na świecie, choćby tak proste rzeczy jak białoruskie modyfikacje BRDM-a. To mam wrażenie, że BÓBR jest poprzednikiem BRDM-a a nie jego następcą. Można podążać różnymi ścieżkami, przy tak dużych budżetach jakie są w tych projektach to można sięgnąć po ludzi po projektowaniu przemysłowym. Lub pójść drogą z motoryzacji cywilnej. Przykład KIA, która podkupiła projektanta z dużego niemieckiego koncernu i od lat buduje systematycznie swoją pozycje w Europie. Czasem lepiej nie wyważać drzwi, które są otwarte.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 15 stycznia 2019, 21:49

W przypadku, gdyby wybór padł na Husar 4x4 (wozy dowodzenia, rozpoznania i wielozadaniowe), to nie wypadałoby głębiej zacieśnić powiązania naukowo-przemysłowo-wojskowe z Czechami? Polska ma traktat obronny z Wielką Brytanią od początku 2018. Na miejscu byłoby go mieć też z Czechami (a w dalszej perspektywie także z resztą Wyszehradu). Także, może jakaś większa synchronizacja (K9-Krab?) w kupowanym sprzęcie wojskowym w naszych krajach, bo Kryl wypadł bez automatu, a Dana go ma i może mieć lufę na 155mm (HSW ma licencję na 155mm lufy)? Sorry, lecz zawieszenie terenowe Jelcza nie jest aż tak sportowo wyczynowym jak Tatry. HCP i HSW po stronie polskiej by mogły uczestniczyć w takich transferach technologii z Czechami. Powiązanie strategiczne Czech z Polską na pewno zwiększy bezpieczeństwo Polski, bo atak na Polskę by oznaczał automatycznie atak na Czechy i co nie jest takie straszne dla Polski (patrz historyczny front na Zachód... lolz?) vice versa. Gdyby NATO byłoby jedynym środkiem na bezpieczeństwo w Europie, to by Anglia nie miała paktów obronnych z Francją i Polską, a EU by nie formowało armii europejskiej niezależnej od NATO. Przewóz rzeczny czeskich towarów Odrą mógłby przenieść część niemieckich zysków tranzytowych do Polski, choć może wymagałoby to nowego infrastrukturalnego przekopu/tunelu wodnego. Tym razem nie przez mierzeję, co przez jakąś górę/wyżynę.

agri
wtorek, 15 stycznia 2019, 21:23

cały ten MON i IU,torby sieczki nie wart,może trzeba by przewietrzyć te instytucje?.

zenek ze zlotopolic
wtorek, 15 stycznia 2019, 20:50

farsy ciag dalszy. ide o zaklad, ze w 2019 nie podpisza umowy!

cosma
wtorek, 15 stycznia 2019, 20:45

a po co żw takie pojazdy?

fdg
wtorek, 15 stycznia 2019, 20:20

Mamy idealną zimę do testów porównawczych. Cztery tygodnie testów zimowych i cztery w wiosennym błocie powinny dostarczyć kompletnej informacji. W dwa miesiące, to można na nich ze 30 tys.km zrobić.

Zły człek
wtorek, 15 stycznia 2019, 20:12

Zapyziała Ukraina szybciej wprowadza nowy sprzęt w swojej armii i bije nas na głowe pod tym względem.A u nas dyskusje to jest WSTYD!!!!

fan_club_Daviena
wtorek, 15 stycznia 2019, 20:11

Rosja ma fajne Tygrysy, może kupny od nich będzie taniej i nowocześniej.

Ygrek
wtorek, 15 stycznia 2019, 19:34

U nas nie chodzi aby dogonić króliczka czy nazbierać i wybudować. Chodzi o to aby cały czas zbierać i się bawić.

Zenek
wtorek, 15 stycznia 2019, 19:30

bez szans, zbyt skomplikowane.

syntax error
wtorek, 15 stycznia 2019, 19:29

Wojska Specjalne i Żandarmeria mają pojazdów tyle, że wystarczyło by dla kilku brygad, więc może jeszcze chwilę wytrzymają, bo Wojska Lądowe potrzebują Pegaza nie "na wczoraj", a na "10 lat temu" jako pojazdów obserwatorów artylerii i naprowadzania lotnictwa, niszczycieli czołgów, pojazdów rozpoznawczych (obok Rosomaków jako następców BRDM), dla snajperów, dowódców/funkcyjnych, nośników rożnego sprzętu, jak radio, pojazdów lekkiej piechoty (z całą gamą wersji i uzbrojenia) i sam nie wiem, co jeszcze. Samych obserwatorów artylerii potrzeba grubo ponad setkę.

sodier1
wtorek, 15 stycznia 2019, 19:08

A może by tak zamówić np. 6 helikopterów typu Black-Hawk dla wojsk specjalnych np. dla Gromu? Przeprowadźmy tą procedurę szybko np. w ciągu roku, bo czas leci, a przeciwnik też się zbroi w coraz nowszy sprzęt. Niech już producent ustawi je w kolejce, bo pewnie ma inne zamówienia z innych krajów.

Infernoav
wtorek, 15 stycznia 2019, 18:59

Kłopotem nie jest brak funduszy, a niemoc urzędnicza. Wybór dobrego pojazdu terenowego nie powinien w normalnym systemie zabrać więcej niż 2 lata wraz z testami. To samo ppk. Co za kłopot zaprosić oferentów, zapytać o cenę jednostkowa przy określonym zamówieniu, potem urządzić próbne strzelania na naszych warunkach. Po nich wybiera się najlepszy ppk pod względem jakości cena.

Mr B
wtorek, 15 stycznia 2019, 18:45

Wystarczył pierwsze dwa zdania artykułu i dalej już nie trzeba czytać....

Pol
wtorek, 15 stycznia 2019, 18:34

Najpierw powinny byc testowane przez mon min.rok potem mozna podjąć decyzje pod wzgledem usterek spalania itd. Bobry to całkiem inna bajka to raczej procentowo do ilosci zakupionych sam.

Miszcz
wtorek, 15 stycznia 2019, 18:34

I znowu stary scenariusz się powtarza x analizy, koncepcje, później uruchomienie przetargu, i nagłe zamknięcie. Za pół roku znowu to samo, żeby wiara nie mówiła że nic nie robimy x czy naprawdę tak ciężko jest kupić kilkaset lekkich wielozadaniowych pojazdów? To nie myśliwce że trzeba taki zakup naprawdę dogłębnie przeanalizować. Zacznijcie coś robić bo to już nie jest śmieszne, a straszne.

Radek
wtorek, 15 stycznia 2019, 18:20

Oglaszą przetarg na 1000 szt. (20 szt. w latach 2023-2027, 980 w ramach opcji w latach 2028-2045). Po naszym MON można się wszystkiego spodziewać. To już nawet śmieszne nie jest a przerażające.

Jack Idema
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:58

Przecież na wyposażeniu WS (JWK i JWA) są już pojazdy Oskosh M-ATV. Jaki jest sens wprowadzenia tam kolejnej podobnej konstrukcji ?

Harry 2
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:45

Oczywiście na każdym pojeździe widzę zamontowany ZSMU 7,6 lub12,7mm i pancerz maksymalnie chroniący żołnierzy. Dość "partyzantki" w postaci nieopancerzonych Honkerów i karabinów z byle jaką osłoną, jak w Hammerach. Życie żołnierzy jest najcenniejsze i czas by decydenci to wreszcie zrozumieli.

czy JÓZEK źle mówi ..
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:41

wprowadzić TURA,BOBRA ,HIPOPOTAMA,...każdych w ilości po 500 sztuk i skonfigurować pod opl,ppanc,saperów , rozpoznanie wozy dowodzenia , specjalistyczne ,dla misjonarzy ....pod warunkiem że procedury dialogów i finalizowania transakcji zostaną zmieszczone w przedziale czasowym nie dłuższym niż 25 lat ......

Cysterna
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:12

Idę do salonu samochodów i mówię, kupię ten model ale z całą fabryką. Nie znam się na prowadzeniu fabryki, więc zatrudnijcie kogo trzeba, załatwcie formalności - tylko aby cena nie różniła się od ceny samochodu z cennika. Jak nie to anuluję umowę. Tak mniej więcej postępuje MON z IU.

xyz
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:09

"Na razie nie określono jeszcze harmonogramu dostaw. Program notuje jednak wieloletnie opóźnienie, gdyż jeszcze trzy lata temu planowano dostawę pierwszych pojazdów w 2017 roku." i "Według MON na razie jest za wcześnie, aby mówić o konkretnych terminach podpisania umów czy rozpoczęcia dostaw." Zwolnić wszystkich z MON-u w trybie natychmiastowym.

GUMIŚ
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:09

Wydaje się , że optymalnym rozwiązaniem w programie zarówno Pegaza jak i Kleszcza , byłaby TATRA PATRIOT czyli HUSAR.. Samochód ten zabiera 6 żołnierzy , ma 3 poziom odporności balistycznej i możliwość uzbrojenia w różnorodne systemy broni. HCP wyraziło chęć jego produkcji w Polsce a do Czech po części zamienne tez nie jest specjalnie daleko.

Łukasz
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:07

Powtórka z zabawy w ,,dialogi techniczne", potem anulowanie i od początku.

Janeczek
wtorek, 15 stycznia 2019, 17:00

Wygląda na to, że nasze MON na czele z szanownym panem ministrem jest w stanie jednocześnie realizować 1 no może dwa projekty. Jeśli po drodze przydarzy się jeszcze jakaś ANAKONDA to natychmiast uwaga MON kierowana jest na to najważniejsze aktualnie wydarzenie. No cóż Sauron też miał oko, które prawie wszystko widziało, a jak się to skończyło...

NSZ
wtorek, 15 stycznia 2019, 16:17

A jaki program modernizacyjny idzie zgodnie z planem?? za dojnej zmiany cała modernizacja stanęła.Wszystkie priorytetowe programy mają lata opóźnień,jedyne co udało im się kupić z najważniejszych rzeczy przez ponad 3 lata to raptem 2 baterie Patriota.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama