Reklama

Specustawy remedium na finansowanie dużych programów MON [ANALIZA]

20 lipca 2018, 13:42
Mi-24 polski
Fot. st. chor. szt. Piotr Lis.

Ministerstwo Obrony Narodowej odsuwa w czasie kolejne duże programy modernizacyjne. Zakup skomplikowanych systemów uzbrojenia wiąże się bowiem ze znacznymi kosztami idącymi w miliardy złotych. To sprawia, że MON jest zmuszony dokonywać trudnych wyborów mimo potencjalnie dużego budżetu i rosnących wydatków na zbrojenia. Szansą na sfinansowanie potrzeb sprzętowych resortu mogą być programy wieloletnie finansowane spoza budżetu MON ustanawiane w drodze tzw. specustaw.

Budżet MON szybko rośnie, ale potrzeby armii jeszcze szybciej

Dzięki nowelizacji ustawy z dnia 25 maja 2001 r. o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej uchwalonej 15 września 2017 r. wydatki na obronność będą stopniowo zwiększane. W latach 2018 i 2019 będą wynosiły 2 proc. PKB i z każdym kolejnym rokiem będą wyższe. W 2030 r. i w latach następnych Rzeczpospolita przeznaczy na finansowanie potrzeb obronnych już 2,5 proc. PKB. Sejm zmienił też metodologię. Wartość PKB w stosunku do wydatków obronnych ustala się obecnie w oparciu o wartość określoną w założeniach projektu budżetu państwa na dany rok i dotyczy tego samego roku, na który są planowane wydatki, a nie jak wcześniej, poprzedniego roku. Przekłada się to na dodatkowy wzrost środków w kasie resortu obrony narodowej. W 2018 r. MON otrzyma 41,1 mld zł (w 2017 r. 37,2 mld zł), z czego wydatki majątkowe pochłoną 10,8 mld zł. Zgodnie z ustawą muszą wynosić bowiem co najmniej 20 proc. budżetu obronnego. Ponadto ustawa przewiduje w latach 2014-2023 dodatkowe fundusze na sfinansowanie wyposażenia Sił Zbrojnych w środki obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej w ramach systemu obrony powietrznej.

Na pierwszy rzut oka wzrost wydatków na obronność powinien zapewnić kierownictwu MON oraz Inspektoratowi Uzbrojenia większy komfort w prowadzeniu sprawnej modernizacji technicznej Sił Zbrojnych. Mimo że Polska wstąpiła do NATO w 1999 r. i zobowiązała się do unowocześnienia armii z uwagi na interoperacyjność działania z innymi armiami NATO, żołnierze w większości nadal eksploatują leciwy sprzęt wojskowy pamiętający czasy Układu Warszawskiego. Skala potrzeb jest jednak tak duża, że stawia pod znakiem zapytania możliwość realnej poprawy zdolności operacyjnych polskiej armii w horyzoncie czasowym sięgającym najbliższej dekady z uwagi na brak wystarczających funduszy.

Program Wisła obejmujący zakup przeciwlotniczych i przeciwrakietowych zestawów rakietowych średniego zasięgu Patriot pochłonie zapewne ponad 30 mld zł. Sama I faza tego programu kosztuje polskich podatników 4,75 mld dol., czyli około 20 mld zł. Trudno powiedzieć, ile będzie kosztować negocjowana obecnie II faza. Zestawy rakietowe krótkiego zasięgu Narew z pewnością pochłoną ponad 10 mld zł, ale program notuje już ponad 4 lata opóźnienia i nie wiadomo kiedy dojdzie do podpisania kontraktu z wybranym wykonawcą. Inny kosztowny program odsuwany w czasie to pozyskanie trzech okrętów podwodnych nowego typu Orka, który może szacunkowo uszczuplić budżet MON o 10 mld zł. Kolejny duży program modernizacyjny w planach MON polega na zakupie dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar zdolnych razić przeciwnika na dystansie 300 km. Zawarcie kontraktu jest planowane jeszcze w 2018 r., mimo że miało to nastąpić w 2017 r. Homar może również szacunkowo kosztować około 10 mld zł.

To tylko wybrane programy, bo w planach jest m.in. program Kruk zakładający pozyskanie śmigłowców uderzeniowych za kilka miliardów złotych oraz program Harpia, w ramach którego MON chce pozyskać nowe samoloty wielozadaniowe. Mają zastąpić przestarzałe samoloty myśliwsko-bombowe Su-22 oraz starzejące się maszyny MiG-29. Armia ma też liczne potrzeby w zakresie bezzałogowych systemów latających, bojowych wozów piechoty, czołgów czy śmigłowców wielozadaniowych, nie wspominając o konieczności zakupu następców leciwych radzieckich gąsienicowych amfibii PTS-M. Te wiekowe pojazdy znane szerzej z ratowania powodzian nadal są w służbie, mimo że zaprojektowano je w ZSRR jeszcze w latach 60. i można je oglądać również w muzeach. MON nadal kupuje do nich m.in. gumowe nakładki na gąsienice. Liczne potrzeby wojska powodują, że kierownictwo MON będzie zapewne musiało znaleźć dodatkowe środki na modernizację techniczną.

Programy wieloletnie mogą być remedium na brak środków na zakup nowego uzbrojenia

Przepisy ustawy o finansach publicznych przewidują instytucję tzw. programów wieloletnich. Są ustanawiane przez Radę Ministrów w celu realizacji rządowych strategii, w tym w zakresie obronności i bezpieczeństwa państwa. Gdy rząd ustanawia taki program, jest zobligowany do wskazania jego wykonawcy. Program wieloletni zwykle jest ustanawiany w formie specjalnej ustawy, potocznie zwanej „specustawą”. Zapewnia mu stabilne finansowanie w ramach limitów wydatków wskazanych w ustawie budżetowej na dany rok. Innym możliwym rozwiązaniem jest przyjęcie przez Radę Ministrów specjalnej uchwały.

Przykładem takiego programu była ustawa z dnia 22 czerwca 2001 r. o ustanowieniu programu wieloletniego "Wyposażenie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w samoloty wielozadaniowe" i zapewnieniu warunków jego realizacji, która wygasła 31 grudnia 2008 r. Ustawa określała cel programu oraz elementy, które się na niego składały. Miała zapewnić środki na zakup określonej liczby samolotów, zestawów logistycznych, lotniczych środków bojowych, szkolenie personelu, przygotowanie infrastruktury lotniskowej i system ubezpieczenia lotów oraz sfinansowanie wydatków związanych z wyborem maszyn. W latach 2002-2010 wydatki budżetu państwa na realizację programu nie mogły przekraczać rocznie 0,05 proc. PKB (w 2018 r. taki wskaźnik przekładałby się na kwotę 1,0275 mld zł). Na sfinansowanie realizacji poszczególnych etapów programu rząd mógł udzielać wykonawcy zaliczek, stosownie do wysokości wydatków zaplanowanych na dany rok. Ustawa regulowała też coroczny maksymalny przyrost długu publicznego, który został ustalony w dolarach na 3,8 mld dol. Ponadto nakładała na szefa MON obowiązki w postaci określenia szczegółowego planu zadaniowo-finansowego oraz składania Radzie Ministrów corocznego sprawozdania z realizacji programu.

Przykładem programu wieloletniego tylko przyjętego w formie uchwały Rady Ministrów był program pn.: „Zabezpieczenie transportu powietrznego najważniejszych osób w państwie (VIP)”. Finansowanie tego przedsięwzięcia miało być realizowane przez coroczne zwiększenie limitu wydatków obronnych ponad minimalny poziom określony ustawie z 25 maja 2001 r. o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do wysokości 1,7 mld zł w latach 2016-2021. W praktyce MON wydał na zakup pięciu samolotów blisko 3,1 mld zł, w tym 527,1 mln zł z budżetu obronnego, co wytknęła w czerwcu 2018 r Najwyższa Izba Kontroli w sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa w 2017 r. Program obejmuje opis ogólnych przyczyn jego wprowadzenia, diagnozę sytuacji transportowania najważniejszych osób w państwie, cele i założenia, ujęcie w katalogu budżetu zadaniowego oraz system realizacji.

Z punktu widzenia formalnoprawnego ustawa ma wyższą rangę niż uchwała Rady Ministrów. Jest jednym ze źródeł prawa powszechnie obowiązującego, podczas gdy uchwała Rady Ministrów ma jedynie charakter wewnętrzny i obowiązuje tylko jednostki organizacyjnie podległe Radzie Ministrów. Potencjalnie trafniejszym rozwiązaniem legislacyjnym w stosunku do finansowania potrzeb Sił Zbrojnych w formie planów wieloletnich jest zatem ustawa. Jest przyjmowana przez parlament i podpisywana przez Prezydenta RP. To pozwala na przeprowadzenie szerokiej debaty na jej temat przez wszystkie siły polityczne, które znalazły się w Sejmie i Senacie. Niewątpliwie główne programy modernizacyjne powinny być przedmiotem szerokiego konsensusu, ponieważ ich realizacja wymaga wielu lat i nie powinna być zagrożona przy okazji zmiany rządu, który miałby inne priorytety. Ustanowienie programu modernizacyjnego przy pomocy specustawy stanowi też pozytywny sygnał wobec wykonawcy, którym może być formalnie rząd innego państwa. Nadaje bowiem większej rangi takiemu przedsięwzięciu.

MON musi znaleźć dodatkowe środki na wybrane programy modernizacyjne

Przy obecnych rozwiązaniach prawnych resort obrony narodowej nie jest w stanie sfinansować wszystkich istotnych programów modernizacyjnych. Będzie zatem zmuszony szukać dodatkowych środków w wysokości zależnej od sytuacji budżetowej. Przyjęcie jednej lub kilku specustaw ustanawiających konkretne programy wieloletnie może stanowić jeden ze sposobów na ich znalezienie oraz zwiększyć kontrolę parlamentu nad poczynaniami MON i ich terminowością. Takie rozwiązanie jest rozważane przez MON, o czym wspominał minister Mariusz Błaszczak w wywiadzie dla Defence24.pl. Towarzyszy temu projekt zmiany ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP datowany na 6 lipca 2018 r., który zakłada wydłużenie okresu obowiązywania szczegółowych kierunków rozwoju Sił Zbrojnych RP z 10 do 15 lat. Ma zostać przyjęty jeszcze w tym roku. To pozwoli skorelować planowanie obronne z prowadzeniem programów uzbrojenia.

W 2018 r. rząd zaplanował deficyt na poziomie 41,5 mld zł, co oznacza, że będzie musiał pożyczyć na rynku kwotę nieco przewyższającą cały budżet MON. W tym kontekście warto pamiętać np. o rosnących zobowiązaniach Skarbu Państwa wobec emerytów i rencistów. W kwietniu 2018 r. GUS opublikował wyliczenia, zgodnie z którymi łączna wartość nabytych uprawnień emerytalno-rentowych wyniosła w Polsce na początku 2015 r. niemal 4,6 bln zł (255 proc. w relacji do PKB), a na koniec 2015 roku – blisko 4,9 bln zł (276 proc. w relacji do PKB). Według danych GUS większość uprawnień emerytalno-rentowych stanowią uprawnienia z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych (ZUS). Wyniosły one na koniec 2015 r. nieco ponad 4 bln zł (255,5 proc. PKB), tj. blisko 82 proc. wartości wszystkich uprawnień. Podane dane zostały opracowane przed obniżeniem wieku emerytalnego przez obecny rząd, co powoduje, że podane wartości zobowiązań Skarbu Państwa będą jeszcze rosły w nadchodzących latach. Może to znacząco pogorszyć bieżącą sytuację budżetu państwa, zwiększyć potrzeby pożyczkowe Polski i przełożyć się na obniżenie szans na uchwalenie specustaw obejmujących programy wieloletnie w dziedzinie obronności z uwagi na brak wystarczających środków. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 27
K.
piątek, 27 lipca 2018, 12:06

PolExit@ Nie zakupiono w 2013 roku razem z czołgami M113 , otrzymaliśmy ok.200 szt. sprzętu towarzyszącego ale nie były to M113 . Kolejne kłamstwo . Jeżeli ktoś jest ignorantem to ty , ile można pisać to samo . Umowa na pierwszą sztukę zawierała opcję na kolejne dwie jeżeli pierwsza spełni oczekiwania odbiorcy , w sumie trzy sztuki . Jak mam to prościej napisać ? Pisałem cos o F-16 ? No i co z tym Caracalem ? Masz jak wół , że to inne maszyny , cywilna Super Puma różni się nie tylko innymi przekładniami ( to ten element odpowiadał za awarię) ale użyciem między innymi kompozytów . Co z tymi czołgami ? Dlaczego nie planują zakupu nowych Leo 2A7 lub Abramsa ….., lub cokolwiek innego ? Używek też nie potrafią poszukać ? Szczyt ich możliwości to pomalowanie T-72 .

PolExit
czwartek, 26 lipca 2018, 18:37

To nie wiesz K ze wraz z Leo otrzymaliśmy całe wyposażenie razem z M113? :). No to wyjaśnia twoja ignorancję i brednie o 3-ech kormoranach jakie mamy dzięki poprzedniej ekipie, i zaliczanie rat F16 do waszych \"sukcesów\". O przekładniach widać masz taka sama wiedzę. Zatem zapraszam na stronę airbusa i zapoznanie się z informacjami nt. Caracala i jego cywilnej wersji :)

K.
środa, 25 lipca 2018, 13:34

PolExit@ Bez obrazy ale nie masz podstawowej wiedzy . EC225 i H225M Caracal to inne maszyny , mają inne przekładnie . M113 kolego to amerykański transporter opancerzony . Zaciekawiłeś mnie , co on może mieć wspólnego z Leo1 ? Przenieśli 2A5 który był złomem przed zakupem i AM go nie chciał , teraz jest super-hiper bo władza wzmocniła wschodnią flankę osłabiając najlepszą jednostkę pancerna jaką mieliśmy . Obecnie rządzący też nie wspominają o nowych czołgach ale chcieli kupić zajechane 2A4 w Hiszpanii , ta zrezygnowała ze sprzedaży ale oni ciągle badają runek używek . Nie muszą szukać , ma je niemiecki przemysł ale teraz trzeba by zapłacić realne pieniądze . To nie przejdzie , to przyznanie się do tego , że poprzednie były kupione na preferencyjnych warunkach . Teraz odmalują T-72 i będziesz miał nówki nie śmigane .

PolExit
środa, 25 lipca 2018, 00:53

K super puma czyli cywilna wersja czego? Caracala. A co jest poza M113? Pojazdy na podwoziu leo1 - Wow! A co maja przenieść na wschód skoro nie kupiliście żadnego nowego czołgu?

KrzysiekS
poniedziałek, 23 lipca 2018, 23:11

Specustawa ma tylko sens jeżeli zdobywamy nowe możliwości technologiczne, możemy je wykorzystywać przemysłowo, modernizować i sprzedawać produkty bez ograniczeń inaczej to tylko drenowanie budżetu państwa polskiego.

Siedzik
poniedziałek, 23 lipca 2018, 17:34

@ Infernoav, tak a propos wypisywania bzdur, to kody źródłowe nie są do tego, by ktoś tam mógł z drugiego końca świata wyłączyć takie czy inne uzbrojenie. Za dużo czytasz sf :-) Praktycznie nie sprzedaje się systemów uzbrojenia razem z kodami, bo szczegóły ich oprogramowania to tajemnica bardziej chroniona niż techniczne szczegóły konstrukcji, a cena jaką trzeba za nie zapłacić grubo przewyższa offset. Najważniejsza kwestia jest jednak taka, że nie kupuje się ich bez powodu: Izrael robi to, ponieważ ma całą gamę własnego uzbrojenia, systemów wykrywania i przeciwdziałania, czyli elementów które normalnie nie są w stanie współpracować z zagraniczną techniką. I teraz pytanie: po co nam kody za wiele miliardów do F-16, jeśli Polska nie produkuje żadnego uzbrojenia, które można by do niego podpiąć? No chyba że podasz przykłady polskich Sidewinderów, JASSMów czy HARMów. Również odnośnie K2 nie masz racji, ponieważ nie wiązałoby się to z żadnym istotnym transferem technilogii - najzwyczajniej w świecie mimo 20 lat prac nad tym czołgiem nadal wszystkie istotne elementy (jak np. napęd czy systemy kierowania ogniem) są importowane z USA, Niemiec czy wspomnianego Izraela. Mniej sf, więcej D24!

Infernoav
niedziela, 22 lipca 2018, 23:58

Co to za bzdury wypisują ludzie to tragedia. Bredziecie o porównaniu do Izraela, który ma dofinansowanie z USA w sprzęcie na 3-5mld $ rocznie. Więc zrozumcie, że im taka Wiśle dają w prezencie raz na 4 lata. Docierają?!?! Oczywiście nasze wszystkie rządy po kolei zawalają sprawę wojska od 20 lat. PT-91 był dobrym czołgiem kiedy powstał, trzeba było zmodernizować lub wymienić na nowe, wszystkie T-72 lecz już dawno temu. Teraz mamy prosty wybór, zakup Leopardów w wersji 2A7 albo współpraca z Korea Południowa. Abramsy są za drogie i zbyt ciężkie na nasze warunki, a do tego wersja eksportowa ma dużo gorszy pancerz. Co do Wisły to mam jeden zarzut i to nie są koszty, których porównywanie z Rumunia to jak porównanie nowego Audi A5 w wersji podstawowej z wersją z pełnym dodatkowym wyposazeniem., Jest bezsensu. Zarzutem jest brak kodów źródłowych, czytamy nie mamy pełnej kontroli nad sprzętem!!! To samo z F-16, nie mamy do dzisiaj kodów źródłowych, brak kontroli nad sprzętem. Planowany Himars również nie obejmie kodów do pocisków. Ja pierdziele, przecież to oznacza, że bez zgody USA nie będziemy mogli użyć wyposażenia!!! Poza tym zerowe transfery technologii, zerowy rozwój przemysłu. Ludzie narzekają na podwozia z Korei do Kraba jednak to było najmądrzejsze co zrobiono do tej pory!!! Zakupiliśmy nie tylko podwozia lecz jednocześnie technologie wraz z jej wdrożeniem w Polsce!!! Tak się właśnie robi jeśli chce się mieć własny przemysł zbrojeniowy, tak robią Turcy!!! Ja byłbym za zakupem licencji na nowe K2 z modyfikacja pancerza i po dodaniu aktywnych systemów obrony, nawet jeśli cena byłaby jak Leoparda 2A7 to transfer technologii i wdrożenie produkcji u nas pozwoliłoby nam za 20-30 lat posiadanie własnego czołgu kolejnej generacji, może nawet przy podziale kosztów między nas i Koreę Południowa. Myślcie ludzie!!! Kupowanie złomu z Niemiec i USA nie ma sensu, lepiej zakupić nawet nieco drożej nowe rozwiązania z Korei i wybrać opcję pełnego transferu technologii!!!

K.
niedziela, 22 lipca 2018, 17:17

n@ti , PolExit @ Umowa na pierwszego Kormorana przewidywała zakup (gwarantowała) jeżeli pierwszy okręt spełni oczekiwania odbiorcy , dlatego kolega pisał o trzech sztukach , odebrano jedną jednostkę . PolExit@ Jeżeli Leopardy zakupione przez poprzedników są przestarzałe to dlaczego AM przeniósł te czołgi pod Warszawę jako wzmocnienie bo to najlepsze maszyny jakie mamy ? Jeżeli są takie słabe to dlaczego chciano kupić w Hiszpanii zajechane i jeszcze starsze egzemplarze ? Nie mamy 100 M113 , mamy 35 szt. które dostaliśmy w 2002 roku razem z pierwszymi Leo 2 . Caracal nie miał awarii przekładni tylko Super Puma , Caracal ma inną przekładnie . Jeden wpis i tyle ….. nieścisłości .

sase
niedziela, 22 lipca 2018, 12:43

kupowac, kupowac i jeszcze raz kupowac !

n@ti
niedziela, 22 lipca 2018, 08:13

@Scrutinizer- głupstwa wypisujesz a w dodatku masz braki ekonomiczne. Wystarczy się odwołać do twojej encyklopedii ,,Wiki,, Kormorany ci się mnożą jak sukcesy w poszukiwaniu udziałowców w prywatyzacji stoczni. Kormoran jest jeden i nie mnóż tego czego nie ma. A to że spłacono raty za f16 laski nie robiono, przypomnijmy że spłacenie w 2014 było poważnie zagrozone.

mikun
niedziela, 22 lipca 2018, 06:38

Rumuni nie mieli pieniędzy to kupili 7 jednostek ogniowych PBD8 za mniej niż 3,8 mld dolarów. Polska miała więcej pieniędzy, kupiła 4 jednostki ogniowe o funkcjonalności PBD8 w pierwszym etapie za ponad 4,5 mld dolarów. Strata na czysto ok 900 mln dolarów. Prawie 150 milionów zł będą nas kosztować 2 powystawowe Blackhawki, Homar też podobno prawie 2x droższy niż zakładano. Lockheed Martin i Raytheon czekają na specustawę z zapartym tchem.

PolExit
niedziela, 22 lipca 2018, 00:52

Jakie 3 kormorany? Chyba wirtualne, tak jak i kryle. Przestarzałe Leo których nie dość ze się nie produkuje to jeszcze szuka następcy. NDR bez radaru skuteczny do horyzontu, jakie Raki - gdzie amunicja do nich. Jaka jest wartość bojowa bryz i Masterow - kamikadze? Spłacenie F 16 wolne żarty - może jeszcze Rudy 102 tez został spłacony za waszych czasów i to sukces? Podwozie Kraba którego nie potrafiliście zbudować to sukces? 100 przestarzałych pojazdów typu M113 niekompatybilnych jak MG w LEO dewastujące logistykę to sukces? Caracale od których odpadają wirniki za 13 miliardów sukces? 300 rosomaków bez uzbrojenia sukces? I co będą robić - taranować? A gdzie integracja ze spike?

Bardzo Jasnowłosa
sobota, 21 lipca 2018, 23:38

Toudi /sobota, 21 lipca 2018, 14:53/ : absolutna racja, kompleksowe podejście do tematu. Takiego ujęcia problemu naszej obronności przeważnie brak w myśleniu, niestety wszystko wygląda tak, jakby te braki w myśleniu dotyczyły kolejnych grup nami rządzących, niezależnie od etykietki. Forumowiczów bardzo proszę, by w swych wypowiedziach o naszej biedzie uwzględniali, że od kilku lat płacimy na nasza obronę 9-11 miliardów dolarów rocznie. Te pieniądze w ogromnej większości są systemowo marnowane. Jeśli nasza siła obronna w ogóle rośnie /?/, to z pewnością przerażająco nieadekwatnie do siły nabywczej TAKIEJ KWOTY. Izrael wydaje na obronę 12-15 mld dolarów rocznie a jakim sprzętem wojskowym dysponuje? fragmentarycznie porównanie: oni - 1400 szt. Merkava, my świeżutkie plany modernizacji kilkuset sztuk T/rumny/-72. W każdym punkcie porównania polskich i izraelskich sił obrony widzimy taką lub większą przepaść. Tylko budżety nie są tak bardzo różne... Co się dzieje? Ktoś nas okrada?

Scrutinizer
sobota, 21 lipca 2018, 21:23

PolExit, piątek, 20 lipca 2018, 18:22 ### To po co była zmiana? ### Aktualna ekipa wsławiła się jedynie zrywaniem zaklepanych programów i ani jednym własnym. Poprzednia ekipa to: spłacenie F-16,to 300 Rosomaków, to Bryzy, to Mastery, to H225M - zerwany przez AM. Brak zastępstwa!, to 100 Leo2 (w ostatniej chwili póki jeszcze były dostępne) i 100 pojazdów towarzyszących, to modernizacja tychże (jaki cud?! - nie zerwane przez AM), to 3 Kormorany II (rozwój i budowa), to 2 NDR - rozpoczęcie realizacji projektu, to JASSM, to Kraby (przecięty węzeł gordyjski podwozia. Jaki cud?! - nie zerwane przez AM, ale dzięki groźbie strajku.) i nowa linia i lufownia (i kryle) i nowa linia produkcyjna, to Raki, to MSBS i nowa fabryka, to Piorun, Poprad, Pilica, Soła, to radar P18PL- realizacja prac rozwojowych, to system radiolokacji pasywnej - realizacja prac rozwojowych (podobno dobiega końca), to BSP Orlik - unieważnione przez AM, to BSP Wizjer - unieważnione przez AM, to BWP Borsuk - umowa na PR 24.10.2014 (czyli jednak nie uwalano wszystkiego), to gotowy do realizacji Miecznik - zerwane przez Macierewicza (umowa miała być podpisana do końca 2016), to gotowa do przystąpienia do współpracy z TKMS i Kongsberg ORKA - projekt o wyjątkowej szansie skoku technologicznego (CTM), gdzie taka okazja, abyśmy współtworzyli i współbudowali najnowocześniejsze i najbardziej zaawansowane technologicznie OP świata) nie powtórzy się przez następnych 20-30 lat albo już nigdy (i jeszcze 20 innych pozycji. ### I jak by kupili co innego to byś marudził, że nie kupiono/rozwijano powyższego.

PolExit
sobota, 21 lipca 2018, 19:24

Trzeba być ułomnym i ograniczonym by PolExit utożsamiać z Rosja. To twoja UE Polish Blues robi interesy z Rosja, buduje NS2 i przebiera nóżkami by znieść sankcje, bo za dużo jest zachodu z ich obchodzeniem. Zatem komu jest bliżej do Rus Enter - UE czy PolExitowi?

Toudi
sobota, 21 lipca 2018, 14:53

W całej tej opowieści chyba najbardziej istotna wydaje się ostatnia część ukazująca stan finansów państwa. Same zobowiązania emerytalno-rentowe to 276 % PKB. Proszę pamiętać, że są to dane skrajnie zaniżone. W ciągu ostatnich trzech dekad miliony Polaków pracowały na umowach cywilno-prawnych, które nie były uzusowione, a ludzie ci wypracowywali po dwa i więcej etatów w miesiącu... Już niebawem da o sobie znać wyniszczenie organizmu i wiek. Oni upomną się o świadczenia i ...będzie mega problem. Pamiętajmy również o publicystyce i propagandzie uprawianej przez dowolną władzę. Zlikwidowanie grupy przestępczej handlującej lekami (straty skarbu państwa ok. 10 mln zł) to sukces, ale nie remedium na zapaść źle zarządzanej służby zdrowia. Rozbicie ,,mafii\" VATowskiej (ok.6 mld zł) to sukces, ale w I kw 2018 r. dług publiczny wzrósł o 27 mld zł... Teraz trochę apolitycznej logiki - jakie zagrożenia ma (realnie) neutralizować, a jakie odpierać ta armia !? Jakimi (konkretnie) siłami i w jakim (przewidywanym) czasie ???Sam sobie udziel odpowiedzi na te pytania, a będziesz mógł wyznaczyć realne zadania wojsku. Gdy już wiesz co ta armia realnie może, a czego nie może zaczynamy rozmowę merytoryczną. Teraz apolityczna matematyka - limity (minimum wymagane do krótkotrwałej obrony w starciu konwencjonalnym), czyli traktat CFE. Samoloty bojowe 460 szt. Masz 48. Policz ile ci brakuje, oraz ile kosztuje zakup i eksploatacja (bojowa) pozostałych...Śmigłowce szturmowe (masz zero,Mi-24 nie posiadają głównego uzbrojenia p-panc.). Policz ile to będzie kosztowało. 1610 szt. jednostek artylerii o kalibrze powyżej 100 mm. Policz zapotrzebowanie wojenne na amunicję, uwzględniając (amatorsko) Wikipedię (zużycie amunicji w bitwach I Wojny światowej). Nawet gdybyś kupił chińskie A300 (2*4 pociski kal.300 mm o zasięgu 290 km), lub AR3 (2*4 pociski 370 mm o zasięgu od 130 km do 220 km) i była by to amunicja precyzyjna, lub kasetowa. To na całą wojnę kup tyle ile w I światowej zużywano w 5 dni (kilka mln szt.)...a dowiesz się ile to kosztuje. Dodaj czołgi (1730), a nie wyroby czołgopodobne + zapas wojenny nowoczesnej amunicji. TO (2150) w tym BWP (1700) ...sam koszt złomowania techniki wojskowej z lat 60 ... Do tego pomyśl realnie o obronie p-lot (infrastruktura krytyczna + przynajmniej 50 największych miast + wojska operacyjne+ rezerwa)... Wojny nie prowadzi się po to, aby prowadzić wojnę, dla samego jej prowadzenia - czyli zakładasz że chcesz wygrać. Czym ??? Jak chcesz kontrolować zdobyte terytorium wroga ??? Czym ??? Jak i czym chcesz przeprowadzić kontratak, jak i czym chcesz przeprowadzić uderzenie strategiczne na głębokie tyły wroga niszcząc odwody i infrastrukturę ??? Teraz z grubsza wiecie gdzie jesteście...

Polish blues
sobota, 21 lipca 2018, 12:15

@PolExit: PolExit=RusEnter - naprawdę wiesz, czego chcesz? Prześledź historię polsko-rosyjskiej miłości, żeby się przekonać, że PolExit = PolZdrada

rozczochrany
sobota, 21 lipca 2018, 01:41

Nawet granatników przeciwpancernych i przeciwpancernych pocisków kierowanych dla zawodowej armii i WOT nie potrafią kupić. A broni tej klasy brakuje.

kol
sobota, 21 lipca 2018, 00:05

Jesteśmy biedni a kupujemy najdroższy system przeciwlotniczy na świecie.. Nawet nic nie robimy aby pozyskać technologię w kwestii budowy Wisły, która pchnełaby na pewno nasz przemysł rakietowy o przodu. Przecież nie ma obowiązku kupowania systemu, który nie istnieje, lecz można spokojnie byłoby wynegocjować dobre warunki offsetu czy to z Niemcami czy to z Francuzami. LM znalazł frajera to niech płaci kupę kasy...

Polish blues
piątek, 20 lipca 2018, 22:19

To ciekawe, że ustawy reformujące system sądowniczy państwa czy zmieniające ustawę o IPN da się \"załatwić\" w ciągu jednego dnia, a sprawy co najmniej równie istotne a de facto znacznie istotniejsze jakoś nie mogą liczyć na takie tempo.

Polish blues
piątek, 20 lipca 2018, 22:15

Czy ktoś zadał sobie trud i policzył ile mniej więcej potrzeba kasy na realizację zadań podanych w ww. artykule? Brak szacunkowych danych dot. programu Kruk i Harpia. Chętnie dowiedziałbym się, z jakimi faktycznie wydatkami należy się liczyć - bez Kruka i Harpii wychodzi 60 mld - toż to tylko 3 lata bez 500+ u już sprawa załatwiona.

Harry 2
piątek, 20 lipca 2018, 21:32

Że co proszę? A przecież niedawno czytałem o chęci tworzenia nowej dywizji, a tu brak kasy na wszystko!

Rex
piątek, 20 lipca 2018, 20:31

@As to jest prosta sprawa. Stałe finansowanie jest związane np. z wymaganiami sojuszniczymi i jego odpowiedni poziom utrzymujemy. Natomiast nie jest ono wystarczające aby zapewnić odpowiedni poziom modernizacji. Wtedy w grę wchodzą specustawy pozwalające wyasygnować dodatkowe kwoty ... z tym, że specustawy są jedynie \"dobrą wolą\". Te pieniądze można przeznaczyć na cokolwiek. Czyli wymagania podstawowe się spełnia a jak jest jakaś wolna kwota do podziału to można ją extra wrzucić na jakić cel

PolExit
piątek, 20 lipca 2018, 18:22

Gdyby poprzednia ekipa nie zmarnowała poprzednich 8 lat i kupiła cokolwiek!, choćby jeden program nieważne czy OPL, czy OP, czy Homara o ile byłoby teraz łatwiej. Tak się mści oddawanie pieniędzy do budżetu, symulowanie zakupów i kumulowanie programów.

Brutus
piątek, 20 lipca 2018, 17:49

Panie Redaktorze, remedium na finansowanie dużych programów jest zastrzyk gotówki, a nie specustawa, która odsuwa w czasie podjęcie decyzji. Jak czytam o kolejnych \"pomysłach\" tzw. dobrej zmiany to mam wrażenie, że cofnęliśmy się w czasie do czasów słusznie minionych. Komunistycznych.

As
piątek, 20 lipca 2018, 17:27

Nie rozumiem tego pozornego ruchu. Jeśli jesteśmy biedni, a mamy duże aspiracje to co za różnica z której przegrody portfela wyjmiemy kasę? Jak nie ma to nie będzie. Na niezależność trzeba niestety wydać pieć razy tyle co na gaz i ropę Rosyjską. Dlatego Niemcy chcąc się rozwijać mają diametralnie różne spojrzenie na ekonomię.

$46
piątek, 20 lipca 2018, 16:32

Jeśli pozwoli to na zakupy a nie wieloletnie symulowanie decyzji to jestem za. Programy zbrojeniowe to nie kupno ławeczek dodatkowych instrumentów dla pułku reprezentacyjnego czy nowych limuzyn G T od kiamotors. Jeśli już chcą ładować kasę Amerykanom to niech przynajmniej sprzetu przybywa.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama