Reklama

Prezes PGZ: pierwszy etap Wisły to czas budowy kompetencji

23 marca 2018, 22:02
840_472_matched__oz57a6_cd8e0b45ab1ea42937fbfa5f0aab204b
Jakub Skiba, Fot. MSWIA

Realizacja pierwszego etapu postępowania Wisła w Grupie PGZ to czas budowy kompetencji, dzięki którym jesteśmy w stanie zredukować koszt utrzymania produktu oraz rozwijać nasze zaplecze techniczno-technologiczna - napisał w przesłanym Defence24.pl oświadczeniu prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Jakub Skiba komentując znaczenie podpisanej w piątek umowy dla koncernu. 

W oświadczeniu przesłanym redakcji Defence24.pl prezes PGZ odniósł się do znaczenia umowy offsetowej w programie Wisła dla rozwoju kompetencji Grupy PGZ. Zwrócił także uwagę na potencjalne ich wykorzystanie w drugim etapie proagramu, a także do budowy systemu obrony powietrznej Narew. 

Podpisana dziś umowa offsetowa rozpoczyna przejście do etapu realizacji największego programu w historii Sił Zbrojnych RP. Skuteczna absorbcja i wdrożenie tych zobowiązań to wielka szansa na rozwinięcie kompetencji całej Grupy, gdyż zależy nam na pozyskaniu jak najszerszych możliwości produkcyjnych, remontowych oraz modernizacyjnych w ramach programu WISŁA. Realizacja pierwszego etapu postępowania WISŁA w Grupie PGZ to czas budowy kompetencji, dzięki którym jesteśmy w stanie zredukować koszt utrzymania produktu oraz rozwijać nasze zaplecze techniczno-technologiczne. Wiele zależeć będzie od skuteczności naszych działań, co jest związane z realizacją naszego drugiego wielkiego programu zbrojeniowego w dziedzinie rakietowej, NAREW. Tylko wówczas korzyści offsetowe przyniosą najlepszy efekt i będą stanowić dopełnienie drugiego etapu programu WISŁA planowanego do realizacji w latach 20. obecnego stulecia.

Jakub Skiba, prezes PGZ

Jak poinformowało MON, podpisana dzisiaj umowa offsetowa z Raytheon Company ma wartość 224 121 788 zł i zawiera 31 zobowiązań offsetowych na okres 10 lat. Według resortu pozwoli na pozyskanie zdolności w zakresie:

  • dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł IBCS,
  • produkcji i serwisowania wyrzutni i pojazdów transportowo-załadowczych,
  • utworzenie certyfikowanego Centrum Administracji i Zarządzania Produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami Systemu „Wisła” i innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej.
  • umowa zakłada również pozyskanie zdolności produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster.

Analogiczna umowa z Lockheed Martin Global Inc. jest warta 724 764 000 zł i zawiera 15 zobowiązań offsetowych w tym samym okresie obowiązywania – 10 lat.

MON poinformowało, że pozyskane w ramach umowy zdolności pozwolą na produkcję i serwisowanie elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE, produkcję wybranych elementów pocisków PAC-3 MSE, budowę laboratorium dla badań pocisków rakietowych, a także zdolności związanych z utrzymaniem samolotów F-16.

Podpisanie umowy offsetowej było warunkiem koniecznym do finalizacji kontaraktu na pierwszą fazę programu Wisła. Umowa ma zostać podpisana 28 marca. Ostatecznie – jak wskazują ustalenia Defence24.pl – wartość netto kontraktu będzie w przedziale między 4,5 mld a 5 mld dolarów, czyli między 15,4 mld a 17,1 mld złotych.

W połowie listopada 2017 roku Polska otrzymała zgodę Departamentu Stanu na zakup czterech zestawów Patriot zintegrowanych z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS i dostosowanych do działania w zintegrowanej architekturze obrony powietrznej IAMD. W skład tego pakietu wchodzi m.in. 16 wyrzutni, 208 bojowych rakiet PAC-3 MSE i 11 przeznaczonych do testów, jak i elementy dowodzenia i łączności IBCS, w tym czternaście stacji Engagement Operations Center w różnych wariantach, pakiety adaptacyjne dla wyrzutni i radarów czy elementy sieci łączności IFCN.

Współpraca Rafał Lesiecki

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
say69mat
poniedziałek, 26 marca 2018, 15:45

Uff ... ulżyło, że wraz z amerykańską inwestycją ewidentny okres braku kompetencji mamy już za sobą. Pozostaje wszak pewna zagadka, mianowicie w jakiż to sposób amerykańska inwestycja jest w stanie zmodernizować system zarządzania przemysłem, promującym ewidentny brak kompetencji jako modus operandi biznesu???

say69mat
poniedziałek, 26 marca 2018, 12:47

Potwierdza się czarny scenariusz. To znaczy, w rzeczywistości naszego przemysłu zbrojeniowego, istnieją zasadnicze problemy z wchłonięciem i realizacją w trakcie procesu produkcji. Elementarnego know-how pozyskanego w ramach transferu technologii - nawet - w tym ograniczonym zakresie od amerykanów. Pojawia się zatem istotna kwestia, na jakiej zasadzie funkcjonuje nasz przemysł zbrojeniowy, którego stan bieżący określa enigmatyczny zwrot o konieczność budowania ... kompetencji.

tyle
niedziela, 25 marca 2018, 13:23

Pytanie do krytykantów. Czy wiecie ile osób w Polsce ma jako takie pojęcie o systemie Patriot? Już w trakcie samych negocjacji Polska miała olbrzymi problem z brakiem wystarczającej liczby fachowców. Wczoraj był wywiad z Kownackim. Mówił ,że na negocjacje wyjeżdżał do USA kilkunastoosobowy zespół . Na początku Polacy myśleli , czy to nie za dużo. Szybko zmienili zdanie ,bo na miejscu czekał amerykański zespół, złożony z 50 a nawet 70 osób. Wracając do początkowego pytania, takich osób jest w Polsce kilka , no może kilkanaście. Budowanie naszych kompetencji w tej dziedzinie to jest olbrzymia praca do wykonania . W jakim czasie można w Polsce zorganizować zespół , który miałby kompetencje serwisowania i obsługi bolidu z F1? Rok, dwa lata, może więcej. O ile bardziej jest skomplikowany system Patriot? Nie mam pojęcia , ale podejrzewam ,że wielokrotnie.

Harry 2
poniedziałek, 26 marca 2018, 00:20

Nie dziwi mnie ilość osób w zespołach. Dziwi mnie, że Polska, dość spory kraj z armią inżynierów, techników, ludzi zdolnych i ambitnych nie potrafi własnymi siłami, rękami, pomysłami stworzyć systemu obrony przeciwlotniczej tylko ogląda się na takich co to im podadzą wszystko na tacy za grube miliardy. W tym jest problem.

Lechu
niedziela, 25 marca 2018, 12:35

Gdzie tu myslec o polskim satelicie,broni laserowej ,itp itd. 7rok debatują fachowcy z MON o obronie przeciwrakietowej ,przeciwlotniczej ...to kiedy beda te PATRIOTY w Polsce ?????

Sucholski.
niedziela, 25 marca 2018, 09:34

Co to znaczy Offset? Granatnika nie jesteśmy w stanie zrobić, kupić kilku terenówek z półki. Kto w ramach grupy PGZ mógłby być beneficjentem jakiegokolwik offsetu albo technologii? To tyleko znaczy że: Zakłąd X w ramach umowy Y dostanie sztuczne dofinansowanie na Z lat żeby mieli za co pobierać pensje i o 14:00 iść do domu. Polska nie porodukuje nawet samochodu osobowego, używamy armat plot z lat 40-stych i stalowych hełmów.

rococco
sobota, 24 marca 2018, 23:26

Jak to jest że offset gwarantują pośrednicy a nie producenci ? Bushmastera produkuje nie Raytheon a Northroop Gruman który przejął ATK. Ten sam NG jest podwykonawcą IBCS a umowa jest z Raytheonem.

MSBS
poniedziałek, 26 marca 2018, 15:11

Umowa jest z rządem USA. Ale szczegóły ustala się nie z politykiem ale z producentem ;)

ewa
sobota, 24 marca 2018, 21:11

20 lat wam wystarczy na zbudowanie kompetencji? mało? to może 50? ile chcecie na to kasy? zdołacie przejeść 10mld? ok...

Willgraf
sobota, 24 marca 2018, 19:49

tak jak PGZ buduje jako to mówi prezes tzw. kompetencje ...zamiast zdolności, bo kompetencje są dla biurokratów, można budować i nic nie zbudować przez kolejne 25 lat !

anakonda
sobota, 24 marca 2018, 16:53

tyle to kosztuje bo nie posiadamy żadnych zdolnoci opracowania i wdrażania jakichkolwiek rozwiązań bojowych iwszystko musimy sobie kupic ( zdolnosc do produkcji i remontów wież buszmastera chyba oznacza koniec projektu ZSSW naszej wieży dla wozów bojowych)

Ironia
niedziela, 25 marca 2018, 00:07

Czy dobrze zrozumiałem, że armata 30 mm Busmaster II pomyliła ci się z wieżą ZSSW-30 ? Kuriozum...

Przemo
sobota, 24 marca 2018, 21:48

Armat Bushmaster, nie wież.

Lol anakonda
sobota, 24 marca 2018, 21:15

Heh anakonda nie chodzi o wieże bushmaster a działo. Takie działo jest właśnie stosowane w projekcie polskiej wieży beZzalogowej

Gojan
sobota, 24 marca 2018, 13:09

Rozumiem, że od Lockheed Martina kupimy w ramach 15 zobowiązań offsetowych, za 724 764 000 zł (z mnożnikiem?), zdolności w dziedzinie technologii rakietowych, w zakresie: 1) produkcję i serwisowanie elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE, 2) produkcję wybranych elementów pocisków PAC-3 MSE, 3) budowę laboratorium dla badań pocisków rakietowych, 4) spoza technologii rakietowych: zdolności związane z utrzymaniem samolotów F-16. Rozumiem też, że od Raytheon Co. kupimy w ramach 31 zobowiązań offsetowych, za 224 121 788 zł, zdolności w zakresie: 1) dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł IBCS (to chyba od Northrop Grumman?), 2) produkcji i serwisowania wyrzutni i pojazdów transportowo-załadowczych, 3) utworzenie certyfikowanego Centrum Administracji i Zarządzania Produkcją, dostosowaniem, serwisowaniem oraz naprawami Systemu „Wisła” i innych programów obrony przeciwlotniczej i obrony powietrznej, 4) spoza \"Wisły\": zdolności produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster. Wszystko to jest zgodne z zapowiedziami i brzmi rozsądnie, biorąc pod uwagę nasz prawie zerowy poziom zdolności w dziedzinie produkcji rakiet średniego zasięgu (prawie – bo jednak robimy radary i serwisujemy poradzieckie systemy OPL). Nie lekceważyłbym też nabycia zdolności do serwisowania nowych rakiet, bo o zakupie sprzętu szybko się zapomni, a przez lata trzeba będzie podtrzymywać jego gotowość. Osobną sprawą jest rozwój Wisły w przyszłości - będziemy pewnie pozyskiwać z USA kolejne pakiety modernizacyjne systemu, w pierwszym rzędzie może w ramach 2-giej fazy programu Wisła? Możemy też próbować samodzielnego udoskonalania WIsły w przyszłości. Niekoniecznie musi z nich coś wyjść, ale ileż doktoratów i karier naukowych z tego może wyrosnąć :)

Willgraf
sobota, 24 marca 2018, 19:53

nie wiem czemu ale wszystko to mi wygląda jedynie na centrum logistyczne ..wysyłania i otrzymywania części które będą tylko i wyłączenie z USA...a tzw. offset to struktura obsługi kolejnych zobowiązań jakie będziemy mieli użytkując tą amerykańską beczkę bez dna ...same dwuznaczne określenia w tej informacji o offsecie

Z
sobota, 24 marca 2018, 11:09

No to chyba oczywiste ! Polska jest (choc raz) liderem - dyskusje wkraczaja w kolejne fazy (teraz to faza kompetycyjna) i mamy 2-3 lata spokoj.

ciotka Aniela
sobota, 24 marca 2018, 10:00

Z wypowiedzi prezesa nic nie wynika , taka nowomowa , będziecie budować kompetencje , jakie ? Do malowania i przykręcenia 3 śrubek to naprawdę są potrzebne wysokie kompetencje ?

mgr historii andrzej pakuła
sobota, 24 marca 2018, 09:42

Jesli chodzi o kompetencje to kierownictwo pgz z nadania politycznego ma raczej kiepskie.Woli decydentów nie mogą się sprzeciwić bo inaczej potracili by dobrze płatne stanowiska.W zwiazku z tym efektywnosc w pgz jest mała.

Marek1
sobota, 24 marca 2018, 01:16

Krótko i bez urzędniczego bełkotu p. Prezesa - I etap umowy z Raytheon i LM to ok 5 mld $ wydanych z polskiego budżetu, II etap - NIKT nie wie ile. Offset całkowity od Raytheona - 64 mln $(przez 10 lat), a od LM ok 206 mln $(10 lat). Łącznia wartość offsetu jaki został wynegocjowany przy zakupie sprzętu za ca 9 mld $, to ok 270 mln $, czyli offset to 2,5% wartości kontraktu. Zaiste pełen \"sukces\" ...

polskie złoto
sobota, 24 marca 2018, 14:36

\"inwestują\" politycznie, myśląc że namy czas. Nie oni pierwsi w naszej historii

Gojan
sobota, 24 marca 2018, 14:04

Ad vocem: 1) Obecny offset trzeba liczyć od 1 fazy zakupu Wisły, tzn. od 4,5-5 mld $. Przy 2 fazie należy oczekiwać kolejnego offsetu. 2) Za offset płacimy 949 mln zł, to jest tyle, ile udało się nam wynegocjować, ile USA mogło przekazać w ramach ograniczeń traktatowych i krajowych, ile jest w stanie zaabsorbować polski przemysł i na ile stać polskiego podatnika. A ile by pragnął wydać na offset z publicznej kasy Szanowny Pan?

rexc
niedziela, 25 marca 2018, 15:32

o jakich ograniczeniach traktatowych Pan pisze ? nie ma żadnych wszystko jak z wizami o ile amerykanie zmienią próg odmów o tyle będą albo nie. a to czy odmówią wg Amerykanów zależy od Polaków :) tak samo z ograniczeniami. to od departamentu zależy czy wyda zgodę, kongres przyklepuje albo i nie. Inna sprawa że polska taktyka polegała na oczekiwaniu transferu np. silnika PAC3 MSE co było nierealne. Realny był transfer GaN ale Amerykanie zażądali 5 mld dolarów ekstra za coś co kosztuje na rynku maks 0.5-1 mld.

asx
niedziela, 25 marca 2018, 15:20

nadmuchano balon oczekiwań (GaN, transfer technologii PAC-3 [2gie to fantastyka AM]) a pieniądze były tylko Amerykanie się \"usztywnili\" jak w sprawie HOMARa gdzie wycofali się z końcowych ustaleń w ostatniej chwili. Tak nie prowadzi się negocjacji deklarując transfer technologii i zakup przed LOR ale nie jest to wina obecnego ministra.

magazynier
sobota, 24 marca 2018, 00:11

To jakieś nieporozumienie. Za grube miliardy.

Zajac
sobota, 24 marca 2018, 11:11

Zadne nieporozumienie ! Oni sie swietnie rozumieja.

Maksim
sobota, 24 marca 2018, 00:08

Wdrożenie zobowiązań offsetowych Amerykanów to okres o 6 lat dłuższy niż czas oczekiwania na 1 etap Wisły. A zatem wg prezesa PGZ Narew dopiero za 10 lat pod warunkiem prawidłowej absorpcji efektów offsetu ?

dim
sobota, 24 marca 2018, 12:48

Grecy układali się niedawno o modernizację F-16 z block52+ do Vipera. Coś im nie poszło. Początkowa cena była 1,1 mld USD za bodaj 123 sztuki. Ale Grecy upierali się, że po pierwsze raty na 10 lat, po drugie nie ma mowy bez offsetu... Amerykanie od razu uprzedzali, że to tylko podraża i opóźnia. Cena rosła, rosła, rosła... w końcu okazało się, ze 1,1 mld USD to ma być tylko zaliczka na części, a cena poleciała na 1,6 mld Euro, potem jeszcze wyżej. W końcu z transakcji - jak na razie - w ogóle nic nie wyszło. Teraz morał: Grecy przystępując do tych negocjacji, z początku, z ceną 1,1 mld powtwierdzonych do kamer w Białym domu... - i tak dysponowali już, w kwestii F-16, znacznie wyższymi \"kompetencjami\" technicznymi, obsługowo-remontowymi swych zakładów lotniczych, niż Polska obecnie. Ale czy polski MON będzie chciał uczyć się na błędach, przy tym cudzych ? Z góry wiemy, że nie. To nie byłoby we zwyczaju MON.

Maksim
sobota, 24 marca 2018, 22:10

Oprogramowanie F16 to \"shackowali\" nawet Turcy. Problem w tym że Polacy potrafią napisać własny system operacyjny ale polscy politycy w momencie zakupu F16 woleli amerykański i bez uprawnień Grecy otrzymali od USA możliwość instalacji sterowników. Formalnie różnica w poziomie dostępu większa na korzyść Greków ale w kompetencjach inżynierskich o niebo większa w drugą stronę. Grecja nie ma nawet najprostszych kompetencji rakietowych, awionicznych, dot. systemów naprowadzania. Dostali od amerykanów komputer ktoś pokazał jak i gdzie kliknąć nie musząc nawet rozumieć jak działa system. Turcy co innego. Mają ambicje przemysłowe i je rozwijają. Piszę to z życzliwością dla Grecji, można kupować broń z półki a później płacić miliardy za najprostszy serwis. Co z serwisowaniem w Grecji rakiet ATACMS ? co z AH64 ? Grecy beztrosko kupowali i płacili targując się o cenę i nie otrzymując żadnej zdolności do serwisowania sprzętu. Proszę podać choć 1 model greckiej rakiety przeciwpancernej, systemu manpads, systemu rakiet przeciwlotniczych, radiolokacji ? Może napisze Pan o greckich kompetencjach w ramach systemu S300, jaki poziom dostępu mają Grecy ? A Turcy konsekwentnie budują potencjał przemysłowy życzyłbym Grekom aby mieli podobny.

De Retour
niedziela, 25 marca 2018, 16:36

/ Grecja nie ma nawet najprostszych kompetencji rakietowych, awionicznych, dot. systemów naprowadzania. / Grecja uczestniczyła w programie budowy demonstratora europejskiego UCAV, w technologii stealth - program nEUROn. Polska uczestniczyła w podobnym programie? Nie ? To może czas na zaprzestanie bajek o polskich programistach, zdolnościach do, itd. 

Rodos7
poniedziałek, 26 marca 2018, 09:52

Polska myśl techniczna czyli PZL P24 a nie grecka obroniła greckie niebo w czasie włoskiej inwazji w 1940 roku. Resztę pozostawię bez komentarza :)

say69mat
poniedziałek, 26 marca 2018, 16:00

Polska polityka obronna pozwoliła aby polskie najlepsze samoloty broniły nieba Grecji, Turcji, Jugosławii, Rumunii, Bułgarii. Podczas, gdy naszym pilotom pozostawało ściskać guziki w zaciśniętych pięściach.

rolad7
poniedziałek, 26 marca 2018, 01:34

finansowanie programu żeby kupić produkt taniej a kompetencje to dwie różnie rzeczy

De Retour
poniedziałek, 26 marca 2018, 07:47

Hellenic Aerospace Industry (HAI) uczestniczył w projektowaniu nEUROna. Tak jak i w projektach IRIS-T (BGT), STINGER (EADS-DASA/LFK), ESSM (RIM-162 Evolved Sea Sparrow Missile), EUROTRAINER (EADS Mako/HEAT), GPS GALILEOS, SPACE PROGRAM \"ARTES\" 

dim
sobota, 24 marca 2018, 20:35

A nie dopisałem... że przy okazji owych \"negocjacji o offset\", ilość F-16 do modernizacji zmieniła się także. Z ponad 120 sztuk, za 1,1 mld USD, amerykańska oferta \"prześlizgnęła się\" na jedynie kilkadziesiąt sztuk upgrade, za to za 1,6 mld Euro... - im bardziej pokazujecie Amerykanom, że to Wam zależy na transakcji, tym gorzej dla Was... Nie wiem, czy to jest dobry pomysł z nieustalaniem od razu także zakresu i cen owej drugiej fazy ? (? ? ? ?)

rexc
niedziela, 25 marca 2018, 15:45

Grecy się targują a to dobrze kupują różny sprzęt by nie podlegać dyktatowi producenta jeszcze lepiej ! ale sprzęt jest z półki a brak zdolności serwisowych kosztuje. Najdrobniejsza naprawa to koszty które po z sumowaniu z wartością kontraktu dają sumę o wiele większą. Te >7% PKB Grecji na obronność o których Pan pisał to nie wydatki na zakup sprzętu. Różny sprzęt to trudniejsza logistyka. Nie wiem jak w Grecji ale w Polsce zakup nawet gorszego sprzętu ale z USA jest traktowany jak \"racja stanu\". Tak było za rządów poprzedniej koalicji i poprzedniego ministra MON. Negocjacje wg HOMARa pokazały że Amerykanie potrafią w ostatniej chwili wycofać się z ustaleń. Poprzedni minister zadeklarował zakup amerykańskiego sprzętu przed LOR popełniając niestety jeden z podstawowych błędów negocjacyjnych. W przypadku transferu technologii to w ramach pułapu cenowego 10 mld były moduły GaN. USA zażądało 5 mld za coś co jest warte od 5 do 10x mniej. Wszystko dlatego że Polska wyciągnęła wnioski z offsetu F16 czyli zażądała realnego transferu technologii a nie jak w przypadku F16. USA dało zaporową cenę. Zatem obecne polskie czy greckie negocjacje niewiele się różniły poza tym że Grecy jak Rumuni nie mają ambicji i kompetencji technologicznych w radiolokacji i technologiach rakietowych stąd dostają niższą cenę tyle że za brak offsetu. W przypadku kontraktu na Spike było zupełnie inaczej. Izrael chciał dać więcej technologii niż ówczesna \"PGZ\" chciała wziąć. To co jednak wzięto zostało wykorzystane w 100%. Polska elaboruje głowice materiałem wybuchowym oraz dostała formułę paliwa technologię produkcji którego zmodyfikowała wykorzystując w innych projektach.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama