Długo oczekiwana Strategia Bezpieczeństwa Narodowego podpisana [OPINIA]

15 maja 2020, 11:55
1024x400-05-1024x400
Rys. Fibis

Po niemal 6 latach, pełnych dramatycznych i gruntownych przeobrażeń w sytuacji bezpieczeństwa Polski i jej strategicznego otoczenia, doczekaliśmy się wreszcie nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego (SNB2020). To bardzo ważny dokument i jego podpisanie przez Prezydenta RP należy uznać za znaczące wydarzenie - pisze płk Grzegorz Małecki, prezes Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii, były szef Agencji Wywiadu.

Będzie on stanowił fundament działań państwa w sferze bezpieczeństwa i obronności w ciągu najbliższych lat. Należy mieć nadzieję, że stanie się impulsem i bazą do gruntownej modernizacji systemu bezpieczeństwa narodowego na miarę współczesnych wyzwań i potrzeb państwa polskiego. Apele o takie zmiany oraz rekomendacje konkretnych przedsięwzięć kierujemy od początku istnienia Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii. Z satysfakcją przyjmujemy, że szereg z proponowanych przez nas rozwiązań znalazło uznanie twórców Strategii i zostało uwzględnionych w jej postanowieniach. W tym kontekście cieszy nas położenie w dokumencie szczególnego nacisku na konieczność budowy zintegrowanego systemu zarządzania bezpieczeństwem narodowym oraz ponadresortowego mechanizmu koordynacji zarządzania tym systemem podporządkowanego Radzie Ministrów. Postulat ten znajdował się w ciągu ostatnich lat na pierwszym miejscu naszej listy priorytetowych zadań modernizacyjnych do wykonania w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego.

Czytaj też: Płk G. Małecki o kryzysie PL-ISR: „musimy zbudować system strategicznego zarządzania bezpieczeństwem” [WYWIAD]

Bardzo dobrze, że rządzący po wielu latach dostrzegli tą ogromną lukę w naszym systemie bezpieczeństwa i zdecydowali o podjęciu działań mających ją naprawić. Oczywiście Strategia jest fundamentalnym, ale jednak dopiero pierwszym krokiem na drodze do budowy nowoczesnego modelu zarządzania tym kluczowym sektorem działania państwa. Znacznie ważniejsze będą kolejne kroki, służące nadaniu konkretnych kształtów ideom zawartym w Strategii. Jako Instytut Bezpieczeństwa i Strategii deklarujemy gotowość do wsparcia działań państwa poprzez dzielenie się naszą unikatową wiedzą i doświadczeniem oraz bazującymi na nich ekspertyzami i rekomendacjami.

Będziemy na bieżąco monitorować postępy prac wdrażających postanowienia Strategii, poddając je rzetelnym ocenom i fachowym komentarzom. Pierwszym krokiem będzie jednak poddanie wnikliwej analizie całości Strategii w serii komentarzy, jakie planujemy zamieszczać a najbliższych tygodniach. Każdy z nich dokona oceny poszczególnych jej elementów i aspektów z różnych punktów widzenia naszych ekspertów. Liczymy na to, iż okażą się one przydatne przy podejmowaniu działań wdrożeniowych. W tym kontekście, ze szczególną niecierpliwością oczekujemy na projekt ustawy o zarządzaniu bezpieczeństwem narodowym, która będzie stanowiła faktyczny fundament nowoczesnego systemu. Deklarujemy naszą daleko idącą wolę wsparcia prac przy jej tworzeniu. Uchwalenie ustawy, po raz pierwszy od 1989 roku, będzie prawdziwym przełomem w budowie nowoczesnego i bezpiecznego państwa polskiego, którego znaczenie trudne jest do przecenienia. Wsparcie realizacji tego celu jest misją naszej Fundacji, dlatego ze szczególnym zaangażowaniem będzie sekundować działaniom zmierzającym w kierunkach wyznaczonych w podpisanej właśnie Strategii.

płk Grzegorz Małecki, prezes Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii, były szef Agencji Wywiadu

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
GPAS1
niedziela, 17 maja 2020, 17:25

Sąsiedzi mają nas gdzieś. Dlatego musimy budować własną siłę militarną. Potrzeba więcej agresji w polityce międzynarodowej w stosunku do Ukrainy, Czech, Słowacji i Litwy.

Klara
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:33

Sąsiedzi mają nas gdzieś, bo nasi rządzący mają gdzieś sojuszników, partnerów i wszystkich, którzy potrzebują solidarności. W polityce międzynarodowej okazujemy wyłącznie agresję lub służalczość.

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 05:39

Potrzeba współpracy z nimi, a nie agresji.

robson
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:37

bezwzględnie zgadzam się z chateaux, tak, potrzebna jest współpraca z sąsiadami, a nie agresja. Siła militarna .... jaka? ile? i jak ją wykorzystywać?. Jesteśmy jednym z wielu krajów średniej wielkości (w Europie), .... w przeszłości nikomu siła militarna (agresja w polityce) nie wyszła na dobre....

sża
niedziela, 17 maja 2020, 21:09

Agresji???

KrzysiekS
niedziela, 17 maja 2020, 12:39

Polska z uwagi na położenie musi byc silnym państwem w sensie militarnym i przemysłowym a daleko nam do tego. Dlatego opieramy się o różne sojusze pamiętajmy jednak że każdy sojusz to jak łańcuch który również nam ogranicza ruchy. Do Piotr ze Szwecji akurat te 2 państwa (Szwecja, Finlandia) razem z Polską zamykają Rosji jeden kierunek jakim jest Bałtyk nie powinno to przeszkadzac jednak rozmowom Polski z Czechami, Słowakami ale może jeszcze bardziej z Ukrainą i Rumunią. Na pewno Polska poza głównym sojuszem z USA powinna byc postrzegana jako państwo bez którego w regionie nie ma co rozmawiac z innymi. Przykładem jest Ukraina co mogą Niemcy czy Francja jeżeli Polska powie nie i przekona do tego jeszcze Słowację, Węgry i Rumunię.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 maja 2020, 02:03

@Krzysiek "Na pewno Polska poza głównym sojuszem z USA powinna byc postrzegana jako państwo bez którego w regionie nie ma co rozmawiac z innymi." ---------- Dokładnie zgadza się z punktu widzenia dyplomatycznego! Pisałem jednak z puntu widzenia obrony Polski, aby Czechy i Słowacja nie walczyły samotnie, czy ich wojska się nie dezintegrowały, bez możliwości wycofania się do Polski. Tak, aby płynne linie frontu nie pękły, bo przez polskie "Ardeny" ktoś szpicę pancerną wysłał manewrem okrążającym przez neutralne państwo. Czechy i Słowacja nie mogą być neutralne z Polską, niezależnie od dyplomatycznej pozycji Polski, czy niesnasek między naszymi krajami. Dla mnie ważniejsza jest obrona terytorium Polski ponad bałtycką blokadą 1 z 3 wyjść Rosjan na szerokie wody. Co to osiągnie zresztą? Ponadto Sojusz z Finlandią i Szwecją wydaje się bezsensownym narażaniem Polski na nuklearną wojnę po stronie krajów, które nie są w NATO, ani chronione jakimkolwiek atomowym parasolem. To jest karygodna wręcz nieodpowiedzialność, bo NATO jest sojuszem obronnym i nie będzie bronił Polski w wojnie ofensywnej w którą Polska wdała się sama bez zgody NATO sojuszników.

sża
niedziela, 17 maja 2020, 14:51

Po pierwsze to Szwecja i Finlandia nic Rosji nie zamkną, bo nie są zainteresowane wojną. Po drugie Czechy, Słowacja i Węgry obrały kurs na Europę, a my na USA i tak nasze drogi się rozeszły. Po trzecie Ukraina nie jest zainteresowana zbliżeniem z Polską, bo stawia na Niemcy, podobnie zresztą Litwa. Podsumowanie: nasza polityka oparta o "mocarstwowość" połączoną z mesjanizmem, praktycznie pozbawiła nas możliwości zawarcia sojuszu z sąsiadami, którzy są od nas bardziej pragmatyczni. Pozostaje nam jedynie kupować sobie sojusz z USA i liczyć na to, że nasz transatlantycki sojusznik nie zmieni zdania i sojuszy...

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 05:41

Na te same Niemcy które podkopują jej podstawy bezpieczeństwa energetycznego? Czy te które wkręciły ją w bezwartościowe porozumienia mińskie?

sża
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:15

Tak, na te same Niemcy, bo w polityce stawia się na sojusze z silnymi, a nie na sojusze ze słabymi. I nie chodzi tu o siłę militarną, ale o siłę gospodarki potencjalnego sojusznika.

chateaux
środa, 20 maja 2020, 19:54

O sojuszach mozna mowic tylko wtedy gdy ma sie wspolny interes. Jak jeden sojusznik dzial przeciw intetresom drugiego, to o jakich sojuszu mowisz?

sża
czwartek, 21 maja 2020, 16:47

Kijów prowadzi bardzo pragmatyczną politykę - wie, że tylko z najsilniejszymi [Niemcy, Francja] może coś ugrać dla siebie. A z Polską nic nie ugra, bo nie dość, że jesteśmy dużo słabsi, to jeszcze do tego jesteśmy izolowani w Europie.

Wawiak
poniedziałek, 18 maja 2020, 04:27

W Europie nikt poza Rosją nie jest zainteresowany wojną. Nikt.

sża
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:15

Panie Kolego, Rosja jest zainteresowana wymianą handlową z UE [za surowce nowe technologie i inwestycje], a nie wojną. Tym bardziej, że Rosji nie jest stać ekonomicznie na prowadzenie dużej wojny. Natomiast w interesie USA jest do takiej wymiany handlowej nie dopuścić i to bardziej z tego powodu, aby się UE zbytnio nie wzmocniła, a mniej z powodu samej Rosji [Trump uznał UE za głównego, ekonomicznego wroga USA]. Polska w tym układzie robi za amerykański klin między UE [jak ktoś woli Niemcami], a Rosją. A przy tym dla Zachodu jesteśmy tylko buforem, który gdyby faktycznie kiedyś do wojny doszło, to się idealnie nadaje na teren wymiany ciosów. I tyle w tym temacie.

Logistyk
niedziela, 17 maja 2020, 17:30

Spokojnie. Nasz transatlantycki sojusznik nie zmieni zdania, bo Polska to dla niego intratny rynek zbytu produkowanego sprzętu dla wojska. Ma jeszcze jedną rolę w Polsce. Musi dopilnować realizacji ustawy 447 dla swojego najwierniejszego sojusznika na Bliskim Wschodzie w którego co roku pompuje bezzwrotnie miliardy dolarów.

sża
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:17

S.447 mamy w sojuszniczym pakiecie i od tego nie uciekniemy. Tyle tylko, że o tym się głośno nie mówi, ale jakieś kuluarowe rozmowy na ten temat na pewno mają miejsce.

Imperial Palace
piątek, 15 maja 2020, 21:09

Rządzący nie "dostrzegli" luki a ich po prostu nie obchodziła. Teraz jest czas wyborczy i nagle z tego, ni z owego podpisane przy fleszach. Trochę to dołujące że strategię bezpieczeństwa kraju dyktuje się pod kalendarz wyborczy.

ja
piątek, 15 maja 2020, 15:28

polceam AdArma na YT nt tego raportu.

Major Major
piątek, 15 maja 2020, 21:18

Ja w ogóle polecam Ad Arma. Jacek Hoga ma niewyczerpane pokłady cierpliwości dla tak trudnego tematu - obronności w wydaniu polskim, a w zasadzie w wykonaniu polskich polityków.

Paranoid
piątek, 15 maja 2020, 15:06

Swoją drogą to przynajmniej link można było podać. Z ciekawości przejrzałem i wygląda to na zbiór pobożnych życzeń, stąd nie wiem czy jest się czym podniecać. Dokument jest króciutki, chętnie bym poczytał ekspertyzy/analizy za nim stojące, bo wiele tych frazesów potrafiłby napisać średnio orientujący się w polityce człowiek. Z jednej strony jakieś konkreciki typu nowy terminal LNG a z drugiej ogólniki. Brak definicji, pojęć, co autor rozumie pod pojęciem np. obrona powszechna? Miszmasz.

Piotr ze Szwecji
piątek, 15 maja 2020, 14:29

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego dokonuje jednak pewnego błędu szukając sojuszy obronnych z Finlandią i Szwecją w miejsce takich sojuszy obronnych z Czechami, Słowacją i Węgrami. Dziś pakt obronny Polska ma tylko z UK. Powód też jest prosty, w razie wojny przez granicę do Polski nie przetoczą się kołami dywizje Szwecji czy Finlandii (patrz ta bariera geograficzna Morze Bałtyckie). Według mnie to jest strategiczny błąd w tej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 00:35

Kiedy w końcu zrozumiesz, że tzw. V4 jest tworem realnie MARTWYM i kraje wyszehradu NIE chcą juz mieć z W-wą wiele do czynienia. Nawet polskiej broni NIE chcą kupować. Berlin również NIE chce widzieć Polski inaczej jak własnego bufora w pełni zdominowanego ekonomicznie i politycznie. Ukraina już ma Polskę gdzieś, bo oparła sie politycznie na RFN, a finansowo na petrodolarach i USA. CO więc Polsce pozostaje ? Jaki kierunek ?

Piotr ze Szwecji
piątek, 22 maja 2020, 11:44

Dla Polski nie ma opcji martwego Wyszehradu. Martwy Wyszehrad to martwa Polska. Żaden sojusz przez morze ze Szwecją, Finlandią i UK tego nie zmieni. Polska winna wymienić dyplomatów i wszystkich pracowników placówek dyplomatycznych w całym Wyszehradzie na takich bardziej energicznych i bardziej zainteresowanych działaniem na rzecz sojuszu Wyszehradzkiego. Polska winna także stworzyć specjalną delegację do działania w tych krajach. Choćby do działania informacyjnego dla ich społeczeństw, co Polska ma do zaoferowania, kim są Polacy i co najważniejsze dlaczego sojusz z Polską jest im równie potrzebny jak nam Polakom z nimi. Nie ważne co ich politycy mają za chcice, czy jaki cudzoziemski lobbing i dyplomacja skacze tam dzikie harce. Jak opcje rządzące w tych krajach nie są zainteresowane sojuszem z Polską, to może któraś z opozycyjnych się zainteresuje pod presją swojego własnego społeczeństwa do sojuszu z Polską. Tam nie ma takiej opcji, jak dyplomatyczna niemoc Polski czy martwy Wyszehrad. Prędzej to decydenci zrozumieją w Polsce, tymże bezpieczniejsza Polska na świecie. Żadni Amerykanie cudu tutaj nie zrobią w miejsce braku działań lokalnych Polski. Chyba sami Amerykanie jasno sprawę przedstawiają. Słowa na głuche uszy? Tak usilnie w Polsce chcą drugiej Jałty?

Sidematic
sobota, 16 maja 2020, 03:33

Czechy i Słowacja nie są zainteresowane żadnymi sojuszami z Polską, tak samo jak Ukraina i Litwa. Węgry maja gdzieś sojusze bo leżą w takim miejscu, że ciężko im cokolwiek zrobić a nawet jeśli to niczego to nie zmienia (Kotlina Panońska).

Czechosłowak
sobota, 16 maja 2020, 19:48

Czesi, Słowacy i Węgrzy już przestali liczyć na głębszą współpracę z Mocarstwem Polska. Wystarczy mieć trochę informacji nt. Kolejnych porażek inicjatyw tych państw w stosunku do współpracy w ramach grupy V4. Większość z tych inicjatyw storpedowała lub zlekceważyła Polska.

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 05:45

I dlatego Czechy po latach ignorowania Grupy Wyszehradzkiej (bo one to z Niemcami, a nie z krajami regionu), zaczęły ją sabotować?

Paranoid
niedziela, 17 maja 2020, 19:28

Nawet nie o to chodzi, po prostu nigdy takiej przyjaźni i współpracy nie było. Na siłę stworzono jakiś twór typu 3-morze by wykazać, że PL się liczy. Tylko jak atakowano PL firmy w Czechach to PIS siedział cichuteńko ... bo przecież Babis to sojusznik na froncie imigracyjnym ...

Tweets Defence24