Reklama
Reklama

"Black night" - nowe wcielenie brytyjskiego czołgu Challenger

5 października 2018, 12:53
RS84200_file-3-lpr
Challenger 2 "Black night" / Fot. BAE Systems

Konsorcjum kierowane przez BAE Systems zaprezentowało swoją wizję modernizacji czołgu Challenger 2. Przyjęła ona postać prototypu "Black night" ("Ciemna noc"), który po raz pierwszy pokazano na pokazach Defence Vehicle Dynamics (DVD). Jest jednym z dwóch uczestników programu modernizacji Challengerów.

Prototyp jest odpowiedzią na oczekiwania Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii, które zakładają wydłużenie okresu eksploatacji tych czołgów do co najmniej 2035 roku. Challenger 2 jest obecnie jedynym podstawowym czołgiem (MBT - Main Battle Tank) użytkowanym przez Siły Lądowe Wielkiej Brytanii (British Army). Konstrukcja ta pozostaje w użyciu od 1998 roku, była używana w Iraku. Czołgi były modernizowane w ramach programów CLIP, CSP, CLEP. 

W toku tych prac m.in. dostosowano pancerz do odpierania ataków najnowszych kierowanych pocisków ppanc., czy poprawiano możliwości systemów kierowania ogniem i łączności, Challengery mogą też otrzymać np. kamuflaż wielospektralny. Czołg został też przed dekadą zintegrowany z armatą gładkolufową 120 mm koncernu Rheinmetall, ale ta modernizacja nie została włączona do produkcji seryjnej.

Challengery w ostatnich latach kilkukrotnie rozmieszczano w Polsce w ramach ćwiczeń prowadzonych w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Obecnie są rozlokowane w Estonii i służą w ramach tamtejszej grupy batalionowej NATO. Kilka lat temu Brytyjczycy przeprowadzili w wojskach pancernych redukcje, docelowo w służbie ma - według większości źródeł - pozostać 227 czołgów, ich liczbę ograniczono o ok. 40 proc. Te pojazdy mają przejść program LEP, aby zachować zdolności bojowe.

Challenger 2
Challenger 2 "Black night" / Fot BAE Systems

Najnowsza modernizacja dotyczy przede wszystkim systemów elektronicznych. Nazwa prototypu nie jest przypadkowa - poprawiono możliwości walki w nocy (czołg wyposażony został w dwa niezależne systemy termowizyjne - osobny dla działonowego, osobny dla dowódcy), co pozwala na możliwość działania w trybie hunter-killer niezależnie od warunków atmosferycznych.

Zmodernizowano też system kierowania ogniem. Inną propozycją jest sprzężenie systemu ostrzegającego o opromienieniu laserem z systemem automatycznego sterowania wieżą - dzięki czemu natychmiast po zidentyfikowaniu zagrożenia, wieża może zostać automatycznie skierowana w stronę źródła promieniowania. Daje to możliwość reakcji poprzez odpalenie granatów dymnych lub nawet próbę porażenia źródła promieniowania dzięki uzbrojeniu czołgu.

BAE Systems zaproponowało też wydatne wzmocnienie pancerza oraz integrację systemów wykrywania i autonomicznego niszczenia pocisków ppanc (ochrony aktywnej) niszczące pociski zanim zbliżą się one do celu. Oferta obejmuje też m.in. systemy odzyskiwania energii kinetycznej (gdy lufa wraca po wystrzale do pozycji standardowej) oraz (dzięki zastosowaniu tak odpowiednich materiałów izolacyjnych jak i bardziej energooszczędnej elektroniki) zmniejszenie zapotrzebowania czołgu tak na energię cieplną jak i elektryczną. Pozwoliło to też na poprawę sygnatury termicznej czołgu.

Warto dodać, że BAE Systems jest jednym z dwóch uczestników programu modernizacji Challengerów (drugim jest niemiecki koncern Rheinmetall). W obu wypadkach oferty mają charakter wariantowy i będą zależne od wymagań, ale też od brytyjskich finansów. Pierwotnie zakres programu LEP był dość ograniczony i skupiał się - jak wskazuje sama nazwa - na wydłużeniu eksploatacji czołgu i wymianie przestarzałych elementów (jak np. część obecnych systemów obserwacyjnych, łączności, kierowania ogniem itd.). 

Trzeba też pamiętać, że Challenger 2 to dość nietypowy czołg. Jako jedyna w NATO platforma ma np. armatę 120 mm z lufą o przewodzie bruzdowanym (a nie standardową, gładkolufową), co powoduje, że czołgi nie mogą korzystać z większości niemieckiej czy amerykańskiej amunicji w tym kalibrze. Rheinmetall zaoferował w ramach LEP integrację nowego uzbrojenia, ale zastrzegając że dostępne są również inne (tańsze) warianty z pozostawieniem istniejącego. Teoretycznie nie można zresztą wykluczyć, że taka broń zostanie zintegrowana z Challengerami w ramach współpracy Rheinmetalla i BAE Systems, tak jak przed dekadą.

Podobnie rzecz się ma z integracją ochrony aktywnej - czołg otrzyma ją, jeżeli taką decyzję podejmie brytyjski resort obrony - i zapewni odpowiednie finansowanie. Należy dodać, że w Wielkiej Brytanii prowadzono prace nad integracją systemu MUSS klasy soft-kill, prawdopodobnie również innych systemów, w tym izraelskiego Iron Fist. Ostateczny zakres modernizacji zostanie określony przez brytyjskie ministerstwo obrony, z uwzględnieniem nie tylko potrzeb operacyjnych, ale i budżetu.

BS/JP

Challenger 2
Challenger 2 "Black night" / Fot. BAE Systems
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Marek L.
piątek, 19 kwietnia 2019, 04:49

Przecież BARDZO wyraźnie na tych wszystkich zdjęciach ilustrujących ten artykuł widać, iż ten zmodyfikowany przez BAE Challenger-2 jest wyposażony w system APS Izraelskiego IMI "IRON FIST". To jest w sumie najważniejsza pojedyńcza modyfikacja tego brytyjskiego czołgu, jeśli chodzi o jego możliwości "przeżycia" na współczesnym polu walki i dlatego jest zdumiewające, iż w tym artykule została ona praktycznie całkowicie zignorowana....

śmiech to zdrowie
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 08:37

"To dobrze, że elektronika Challengera 2 zaczęła dorównywać wersjom T-72 sprzed 15 lat... :)" Ja się zastanawiam, czy te Fankluby wierzą w to co piszą, niesamowity muszą mieć domek z kart w głowie.

Tonicniedaniedatonic
poniedziałek, 8 października 2018, 02:52

Należy też dodać że Irakijczycy używali również T62 a nawet T55. Podczas pustynne burzy T72 to była mniejszości występująca w bieda wersji asad babil. Z tond się biorą te historie o tysiącach zniszczonych t 72, tak naprawdę to żołnierze koalicji nawet sami nie wiedzieli w jaki czołg strzelali. Bo rozpoznać t 72 a t 62 z odległości 2 km nie jest łatwo, zwłaszcza w warunkach polowych.

Davien
niedziela, 7 października 2018, 00:12

Mp taki wynik wynikał z tego że rosyjsie czołgi nawet stzrelając z przystawienia prawie nie były w stanie przebic pancerza Challengera podczas gdy te nie miały problemu z pancerzem T-72 nawet na 2km

Telemach
sobota, 6 października 2018, 18:04

Black night....to tylko i wyłącznie „czarna noc” ! Ciemna to DARK!

m p
sobota, 6 października 2018, 15:31

Wynik 300 do 0, czy nawet 100 do 0 moim zdaniem jest niemożliwy. Coś mi tu śmierdzi. Albo ktoś tam w ogóle nie miał ochoty walczyć. Albo ktoś nie chciał się pochwalić, że walił do czołgów bez załogi. Mnie tam oczywiście nie było, ale jeżeli ktoś tam był, to może wyjaśni skąd tak niesamowity wynik.

AWU
sobota, 6 października 2018, 14:41

@serwor: nie wysilaj się .. Polski ówcześnie nie było .. był Peerel.. owszem szkolono Arabów w Peerelu ale nie czołgistów lecz pilotów.. zresztą z takimi samymi skutkami .. Irakijczycy nabyli doświadczenie bojowe walcząc z Iranem .. pamiętam gdy trollostwo pod koniec XXw rozpisywało się że Amerykanie poniosą klęskę atakując "trzecią najsilniejszą na świecie armię pancerną świata" ...

Marek
sobota, 6 października 2018, 13:34

@Fanklub Daviena Wcale nie dorównała do T-72. Przecie 15 lat temu Misza, Grisza i Anton wstawili do niego patefon.

Fanklub Daviena
sobota, 6 października 2018, 13:31

@zyg: No jestem naprawdę zaintrygowany! Wynik spotkania Challengerów z T-72 w Pustynnej Burzy to naprawdę 300:0? To fascynujące, bo Saddam nigdy nie miał więcej niż 950 szt. T-72 a wg Amerykańskiego Departamentu Obrony w Pustynnej Burzy armia lądowa zniszczyła 1000 szt. T-72, lotnictwo kolejne 1000 szt. T-72 i marynarka kolejne 1000 szt., czyli razem 3000 T-72. A ty twierdzisz, że Brytyjczycy zniszczyli kolejne 300, czyli łącznie Irak stracił 3300 szt. T-72 nie mając ich nigdy więcej niż 950szt? To naprawdę fascynujące, bo Rafał Jakubowski w artykule "Pustynna Burza - inne spojrzenie na I Wojnę w Zatoce Perskiej" cz. 1-3, miesięcznik Armia 4-6/2008 podaje, że Irak stracił ok. 16 szt. T-72 i były to praktycznie same straty niebojowe... Co potwierdza kolejna wojna w Iraku, gdzie USA oszacowały ilość T-72 na 900 szt... :-P

Serwor
sobota, 6 października 2018, 11:28

zyg-Nawet gorzej te T-72M to były nasze Polskie czołgi, bo Irak wszystkie czołgi kupował w Polsce. Załogi tych T-72 były szkolone przez instruktorów wyszkolonych w Polsce.

Nojatotamnwm
sobota, 6 października 2018, 03:20

Podczas Desert Storm zniszczono ok. 100 T-72, co najpiękniej ukazuje stan T-72 z 1990 (ok. 1000) i 2001 (ok. 700). Brakujące 200 poszło na części/złom. Sam Challenger 1/2 z siłą ognia wypada dość słabo. 120 brytyjska z L27A1 sięga na 2km penetracją 650 mm (25 CHARM 1 który miał wartość ok 530 mm). Pancerz kadłuba T-72B/90 bez ERA to ok. 600-650 mm. Więc jest na styk, a z ERA szczególnie Relikt L27A1 jest bezużyteczny. Dodatkowo w 2015 skończyły się do niej resursy więc pewnie używają już tylko CHARM-1. Czyli siła ognia jak nasze Leopardy z DM33, a to oznacza brak możliwości przebicia T-72B/90.

robo
sobota, 6 października 2018, 01:45

słowa niemieckich czołgistów nadal aktualne ..." nie martw się Iwan NIGDY nie trafi Cię pierwszym pociskiem"

dim
piątek, 5 października 2018, 23:00

Czyli atakując taki czołg, np. z pułapki, trzeba go na sekundy przed atakiem oświetlić jakimś wyraźnym laserem, ale od strony zupełnie innej, niż chcemy go faktycznie zaatakować. Jasne, że źródłem zdalnie sterowanym. Przy tym odpornym na każdy inny ogień czołgu, niż trafienie bezpośrednie. I już dzięki temu wiemy, że w momencie naszego ataku, nie będzie patrzeć na nas wieża naszej ofiary. Zawsze to trochę sekund na korzyść atakującego. A gdyby tak, zaraz potem, oświetlić ten czołg znów, jeszcze z innej strony ?

Jami
piątek, 5 października 2018, 22:17

Ten ich pomysł z lufą bruzdową równie trafny co kierownica po przeciwnej stronie auta. .. Bez nowego silnika to jeżdżący bunkier. Marna dynamika

Pirat
piątek, 5 października 2018, 17:03

@Fanclub. Podczas operacji Desert Storm, Challanger zniszczył 300 czołgów t-72 nie ponosząc strat. Więc co tu porównywać.

robo
piątek, 5 października 2018, 17:00

mitrzu .. jaki był wynik starć Challeger 1 podkreślam "1" z T-72m podczas wojen w zatoce?

Davien
piątek, 5 października 2018, 16:50

No dawno tak się nie uśmiałem:) 15 lat temu to szczytem w Rosji były SKO Irtysz a tryb H-K był mokrym snem rosyjskich czołgistów:) W T-90M dalej została stara 2A46M-5 więc o dorównaniu 120mm to mogą tylko pomarzyć.

zyg
piątek, 5 października 2018, 15:59

@"Fanklub" ... jesteś naprawdę funny .. wynik spotkań Challengerów z T-72M w pierwszej wojnie w Zatoce to 300 do ZERA .. Jak również rekord zniszczenia przeciwnika pociskiem APFSDS z odległości 4700m. No ale wiemy .. to były jedynie "ubogie eksportowe wersje T-72M" , a ich irackie załogi aczkolwiek weterani wojny z Iranem były "niedoszkolone" .... dream on ...

Minister Sknera
piątek, 5 października 2018, 15:58

Polska powinna kupić 240 tych pojazdów. W miejsce T72

fan club Daviena i innych mitrzów
piątek, 5 października 2018, 15:45

Jeszcze jedna taka koncepcja a będzie wyglądał jak T-90M bo teraz juz go przypomina ...

Fanklub Daviena
piątek, 5 października 2018, 15:23

To dobrze, że elektronika Challengera 2 zaczęła dorównywać wersjom T-72 sprzed 15 lat... :)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama