Wydatki MON na modernizację. Więcej w USA niż w Polsce

8 maja 2019, 10:43
Patriot launcher Raytheon
Na zdjęciu wyrzutnia systemu obrony powietrznej Patriot. To jeden z produktów, które MON zakontraktowało w USA. Fot. Raytheon

W ramach środków przewidzianych do wydania w latach 2019-26 Inspektorat Uzbrojenia MON zawarł już 236 umów na kwotę 32,5 mld zł. Do wydania zostało mu jeszcze ok. 111 mld zł. Spośród zawartych już umów, 105 podpisano z podmiotami krajowymi. Ich wartość to 13,9 mld zł. Z podmiotami zagranicznymi zawarto 131 umów na kwotę 18,6 mld zł, w tym z USA 106 umów o wartości 16,6 mld zł – wynika z danych, do których dotarło Defence24.pl. – MON więcej pieniędzy przeznacza na rynek amerykański niż polski – komentują przedstawiciele związków zawodowych zbrojeniówki.

Fakt, że z roku na rok MON wydaje coraz więcej pieniędzy za granicą nie jest zaskoczeniem dla tych, którzy mniej lub bardziej uważnie śledzą modernizację sił zbrojnych. To, że coraz więcej zamawiamy w przemyśle amerykańskim, też nie jest zdziwieniem, zważywszy w szczególności na największe zamówienie zbrojeniowe w historii Polski, czyli podpisaną wiosną 2018 r. umowę na pozyskanie systemu Patriot, czyli pierwszą fazę programu, któremu MON nadało kryptonim Wisła. Kontrakt ma się zamknąć w kwocie 4,75 mld dolarów, co w dniu podpisania umowy odpowiadało 16,1 mld zł, a obecnie sięga już prawie 18,2 mld zł.

Jednak informacje, które publikuje Defence24.pl, po raz pierwszy pokazują dokładnie, ile MON wydaje w firmach zagranicznych, a ile w krajowych.

Dane, które opisujemy, pochodzą z posiedzenia zespołu trójstronnego ds. rozwoju przemysłowego potencjału obronnego i modernizacji technicznej sił zbrojnych. W zespole zasiadają przedstawiciele rządu (Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej), pracodawców (przede wszystkim Polskiej Grupy Zbrojeniowej i spółek zależnych) oraz związków zawodowych zrzeszonych w największych centralach (NSZZ "Solidarność", OPZZ i Forum Związków Zawodowych).

Po raz ostatni zespół spotkał się 15 kwietnia, a więc prawie miesiąc temu (od tego czasu MON kupiło np. cztery śmigłowce AW101). Defence24.pl dysponuje protokołem z obrad, a ściślej mówiąc: projektem protokołu, który musi jeszcze zostać zatwierdzony przez uczestników spotkania; z reguły następuje to na kolejnym posiedzeniu zespołu (15 kwietnia protokół z poprzedniej narady został przyjęty bez uwag). Trzeba pamiętać, że tego typu sprowadzania zawierają podstawowe dane i oddają sens wypowiedzi uczestników, ale zapisanych tam zdań nie należy traktować tak, jak traktuje się dosłowne cytaty.

Głównym tematem kwietniowego spotkania była informacja MON na temat planu modernizacji technicznej (PMT) na lata 2017-26, który minister Mariusz Błaszczak podpisał pod koniec lutego 2019 r. Odnosząc się do tego wydarzenia, zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Waldemar Bogusławski poinformował, jak wydawane są środki na modernizację techniczną wojska.

Bogusławski powiedział, że z ogólnej kwoty 185 mld zł, jaką w latach 2017-26 MON zamierza przeznaczyć na realizację PMT, Inspektoratowi Uzbrojenia przypadło 160,3 mld zł; reszta budżetu ma zostać rozdysponowana przez 13 innych podmiotów. Dodał, że w latach 2017-18 już wydano 16,7 mld zł. Łatwo więc policzyć, że na lata 2019-26 zostaje 143,6 mld zł.

Wiceszef IU poinformował też, w ramach środków przewidzianych do wydania w latach 2019-26 Inspektorat zawarł 236 umów obejmujących 202 pozycje w ramach planu modernizacji technicznej. Wartość tych umów to 32,5 mld zł, a ich realizacja obejmuje lata 2019-24.

Bogusławski poinformował też, że "do zakontraktowania pozostało około 607 pozycji planu o wartości około 111 mld zł".

Z informacji przedstawionej przez pułkownika wynika też, jaką część umów podpisano z podmiotami krajowymi, a jaką – z zagranicznymi. – Do wykonawców krajowych skierowano 105 umów na łączną kwotę 13,9 mld zł, to jest (prawie – przyp. red.) 43 proc. wartości. 67 umów na kwotę prawie 12 mld zł skierowano do polskiego przemysłu obronnego, a pozostali wykonawcy krajowi otrzymali 38 umów na kwotę 2 mld zł – poinformował płk Bogusławski cytowany w protokole z posiedzenia zespołu. Jaka jest różnica między "wykonawcami krajowymi" a "polskim przemysłem obronnym", tego protokół nie wyjaśnia. Możliwe, że ten drugi termin obejmuje spółki należące do państwowej PGZ, ale to tylko przypuszczenie.

Zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia poinformował też, że z podmiotami zagranicznymi podpisano 131 umów na kwotę 18,6 mld zł, czyli ponad 57 proc. wartości podpisanych już kontraktów.

W ramach umów zagranicznych 106 umów na łączną kwotę 16,6 mld zł skierowano do Stanów Zjednoczonych. Pozostali wykonawcy zagraniczni to 25 umów na kwotę 2 mld zł – poinformował wiceszef Inspektoratu cytowany w protokole.

Fot. Lockheed Martin.
Strzelanie amerykańskiej systemu artylerii rakietowej HIMARS. W lutym MON podpisało kontrakt na jeden dywizjon tej broni. Fot. Lockheed Martin.

Taka struktura wydatków MON nie spodobała się przedstawicielom związków zawodowych. – Polska w tej chwili więcej pieniędzy przeznacza na rynek amerykański niż na rynek polski – skomentował, cytowany w protokole, przewodniczący sekcji krajowej przemysłu zbrojeniowego NSZZ "Solidarność" i szef tego związku MESKO w Skarżysku-Kamiennej Stanisław Głowacki (na przełomie wieków przez jedną kadencję był posłem AWS i przewodniczącym komisji obrony).

Z kolei prezes Radmoru (należącego do Grupy WB) i członek zarządu Związku Pracodawców Przedsiębiorstw Przemysłu Obronnego i Lotniczego Andrzej Synowiecki zauważył, że część zamówień krajowych i tak trafia do wykonawców należących do podmiotów zagranicznych. – Widzimy jak dramatycznie nasza armia uzależnia się od sprzętu importowanego – powiedział, cytowany w protokole, Synowiecki.

Związkowcy zwracali też uwagę, że umowy offsetowe towarzyszące kontraktom zbrojeniowym są niewspółmiernie niskie w stosunku do wartości zamówień (– Przegrywając offset, przegrywamy przyszłość – zauważył Głowacki). Narzekali też na zbyt ogólną informację MON na temat PMT. Można to jednak wytłumaczyć jawnym charakterem obrad. W innym wypadku Defence24.pl nie mogłoby poznać sprawozdania z ich przebiegu.

Jakie są priorytety MON?

Protokół z narady zespołu trójstronnego rzuca też trochę światła na priorytety MON w planie modernizacji technicznej do 2026 r. Jest to tyle ważne, że podpisaniu PMT nie towarzyszyła informacja, co dla MON jest najważniejsze. Resort przedstawił dziennikarzom jedynie "wybrane zadania", które obejmowały 16 programów. Co jest priorytetem, można się było domyślać na podstawie wypowiedzi ministra, który wymienił programy Harpia (który oznacza pozyskanie amerykańskich myśliwców piątej generacji F-35), Narew (obronę przeciwlotniczą krótkiego zasięgu), Kruk (śmigłowce uderzeniowe dla Wojska Lądowych), Cyber.mil.pl (budowę wojsk obrony cyberprzestrzeni), pozyskanie rozwiązania pomostowego w zakresie okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej oraz program Homar (w którym MON w lutym kupiło z USA system artylerii rakietowej HIMARS).

Tymczasem płk Bogusławski wymienił cztery zadania priorytetowe związane z najważniejszymi programami. Były to Wisła (czyli obrona powietrzna, w tym przeciwrakietowa średniego zasięgu; w 2018 r. MON podpisało kontrakt na pierwszą fazę tego programu, kupując amerykański system Patriot, postępowanie w drugiej fazie jest obecnie de facto zamrożone), Regina (dywizjony 155-mm samobieżnych haubic Krab, kontrakt podpisano w 2016 r.), Homar i Rak (dywizjony 120-mm moździerzy samobieżnych, zakontraktowane także w 2016 r.).

Fot. USAF
Samoloty F-35. Fot. USAF

Zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia mówił też o "zadaniach priorytetowych, które już zostały uruchomione". W tym kontekście wymienił przede wszystkim pozyskanie samolotu wielozadaniowego nowej generacji (czyli Harpię). Dalej mówił o programach: Miecznik (okręty obrony wybrzeża), Borsuk (gąsienicowe bojowe wozy piechoty, które są opracowywane w Hucie Stalowa Wola), a także podwozia, pojazdy do przewozu rakiet, systemu łączności i maskowania w ramach programu Wisła.

Według protokołu płk Bogusławski wymienił też "zadania przewidziane do realizacji w najbliższym czasie". Były to programy Regina, Rak, Narew, Kruk, Orka (okręt podwodny nowego typu), Gryf (latające bezzałogowce taktyczne średniego zasięgu) oraz Ważka (drony klasy mikro przeznaczone głównie do rozpoznania w terenie zurbanizowanym).

W kontekście priorytetów ciekawostką jest fakt, że jeden z przedstawicieli MON w dyskusji odwołał się do 15 priorytetowych programów operacyjnych, którymi MON posługiwało się w poprzedniej edycji PMT, na lata 2013-22. Czy oznacza to, że nadal one obowiązują?

Co z Homarem, Krukiem, Borsukiem i T-72?

Protokół z posiedzenia zespołu trójstronnego 15 kwietnia dostarcza też kilka wartych odnotowania informacji na temat niektórych programów modernizacyjnych.

  • Odpowiedzialny za modernizację techniczną wiceszef MON Marek Łapiński powiedział związkowcom, że w programie Homar oferta PGZ była 3,5 razy wyższa niż kwota 414 mln dolarów (ok. 1,5 mld zł), za jaką resort kupił w USA pierwszy dywizjon artylerii rakietowej HIMARS. Trzeba jednak podkreślić, że nie wiadomo, czy mowa jest o zamówieniu podobnej wielkości. W programie Homar MON zamierzało pozyskać trzy dywizjony rakietowe. Tymczasem podpisana w lutym umowa na HIMARS obejmuje jeden dywizjon. Kolejne mają zostać pozyskane w przyszłości.

  • Płk Bogusławski powiedział, że jeśli chodzi o modernizację śmigłowców W-3 Sokół do wersji wsparcia pola walki, to na maj planowana jest druga tura dialogu technicznego, a postępowanie powinno "dojść do finału" na przełomie III i IV kwartału.
  • Resort zamierza "dokończyć" w tym roku fazę analityczno-koncepcyjną w programie Kruk i "przedstawić wniosek do zatwierdzenia" – poinformował zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia.
  • Jeden z najbliższych współpracowników wiceministra Łapińskiego płk Grzegorz Skorupski poinformował, jakie założenia obowiązują obecnie w harmonogramie programu Borsuk. Do końca 2019 r. HSW ma skończyć badania wieży z 30-mm armatą ZSSW-30 (Zdalnie Sterowany System Wieżowy). Na rok 2020 planowana jest integracja wieży. W roku 2021 planowane są dostawy ok. 100 pojazdów. Należy zwrócić uwagę, że w protokole nie ma żadnej wypowiedzi, w której zawarta byłaby ocena, na ile realny jest ten harmonogram.
  • Toczą się negocjacje cenowe dotyczące modyfikacji czołgów T-72. Według płk Skorupskiego MON liczy na jak najszybsze zakończenie rozmów. Wykonawcą ma być konsorcjum, na którego czele jest PGZ, a członkami m.in. Bumar-Łabędy i Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu. Decyzję o modyfikacji zamiast pierwotnie planowanej modernizacji MON podjęło ze względu na nieakceptowalną cenę tej ostatniej.
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 106
Reklama
Jajcarz
poniedziałek, 20 maja 2019, 00:54

Uzbroić 10 mln Polaków w kałachy....to polski przemysł dostarczy bez problemu- i taniej i patriotyczniej

m
czwartek, 20 czerwca 2019, 17:09

Kałachy do czasów rządów PO były w magazynach - nikt nie potwierdzi takich danych, ale zdaje się, że obecnie są one w śladowych ilościach. Także Tantale, które akurat dla jednostek majacych działać w charakterze ruchu oporu lub dywersji na terenie przeciwnika byłyby przyadtne, przynajmniej w ilości homeopatycznej np. 5 tyś. sztuk ukompletowanych tj. najnowsze wersje Beryla - nie figurują w uzbrojeniu WP w większej ilości. Teraz należałoby wszystkich rezerwistów z okresu odbywania obowiązkowego ZSW wezwać na ćwiczenia i pozwolic im ćwiczyć do bólu z bronią schyłkową - jakieś 10 lat temu sama tylko policja oddała do utylizacji prawie 1,5 mln naboi do broni starych wzorów. Obecnie nalezy dopilnować, żeby GROT został dopracowany do perfekcji i dopiero wówczas dostarczony WP w ilości wystarczającej do wyposażenia 120 % stanu osobowego na czas rozwinięcia mobilizacyjnego. Mamy mało pieniędzy, ale powinniśmy zadbać, aby posiadane środki wykorzystać optymalnie - znając nasz antytalenty organizacyjne wątpię jednak, zeby to nastąpiło ...

Przerażony
niedziela, 19 maja 2019, 15:48

Dlaczego nikt nie zapytał ile umów podpisanych z polskimi przetsiębiorstwami zbrojeniowymi sa długoterminowe 15 do 20 lat, 10 do 15 lat, 7 do 10 lat, albo chociaż 6 do 10 lat? Bez długoterminowych umów polski przemysł zbrojeniowy nie ma żadnych szans rozwoju swoich kompetencji aby efectywnie konkurować na rynkach światowtch! A może o to właśnie chodzi naszym decydentom?!

Ranger
wtorek, 14 maja 2019, 17:44

Naprzód HURRA jeden karabin na dwóch: jeden broń,drugi amunicja. Jak pierwszy polegnie,to kolega z tyłu podniesie jego broń i NAPRZÓD!

znawca
czwartek, 9 maja 2019, 23:50

Powinniśmy kupować zamiast sprzętu amerykańskiego nasz polski w końcu jesteśmy potęgą w produkcji nowoczesnej broni szczególnie rakietowej i samolotów myśliwskich a nasze zakłady są w stanie produkować nawet 10 czołgów rocznie !!

JanKowalski
czwartek, 9 maja 2019, 15:34

Szanowni Państwo nie dziwi że większość wydatków "idzie" na amerykański sprzęt- tak już jest od wielu lat kolejne rządy i grupy polityczne zapatrzone są w "wielkiego brata" za oceanem, przy zawieraniu kontraktów w stopniu nie wystarczającym bierze się pod uwagę udział polskich firm- nie tylko zbrojeniowych, które mogą w ramach offsetu produkować podzespoły lub całe ciągi technologicznie zaawansowanych elementów, to źle świadczy o tych którzy biorą udział w negocjacjach i w stosunku do negocjatorów ( czytaj profesjonalistów) strony amerykańskiej prezentują naiwny i dziecinny sposób myślenia, wychodząc z założenia że skoro my tak bardzo kochamy Amerykę to i Ameryka kocha Polskę a to tak nie działa, raz za razem jesteśmy ogrywani a spustoszenie jakie jest nam fundowane przez wydawanie pieniędzy na nie przemyślane zakupy już nie długo odbije się nam potężną czkawką.

Farmazon alert
sobota, 18 maja 2019, 13:02

To w ktorej polskiej firmie powinnismy kupic Wisle?

Mk. 1969
czwartek, 9 maja 2019, 14:11

Nie kupowali pretensje kupują nowoczesny sprzęt lament. Oj! Co za naród!?

ito
czwartek, 9 maja 2019, 13:52

Ciekawe, czy w kontraktach z Amerykanami też przewidzieli "budowę bezinwestycyjną", jak swego czasu z "Gawronem"? Nasz przemysł wielu rzeczy nie potrafi- ale obrzucanie go błotem bez brania pod uwagę działań dysponenta i płatnika jest nieuczciwe i głupie.

Miszcz
czwartek, 9 maja 2019, 13:38

Jak Polska zbrojeniowka robi sobie żarty z MON, tzn. Spozniaja się z dostawą i o kilka lat, zawyzaja ceny i ogólnie robią słaba broń, to o co im chodzi? Mamy kupować gorszy sprzęt tylko dlatego że z Polski? Żarty

De Retour
czwartek, 9 maja 2019, 13:00

Czyli PESCO I Europejski Fundusz Obrony sobie odpuszczamy. Bogaty kraj.

wac64
czwartek, 9 maja 2019, 12:55

bardzo smutna wiadomość dla polskiego przemysłu a amerykanie cieszą się .....

NIK
sobota, 21 września 2019, 18:16

Zakup mi odpowiednik f-35 w Polsce. Podobnie jak system Patriot i HIMARS. Życzę sukcesu.

Willgraf
czwartek, 9 maja 2019, 12:21

Te z tzw. rynku polskiego zawierają także firmy z USA np. Mielec ..., a inne firmy także udają polskie jak Świdnik

Patcolo
czwartek, 9 maja 2019, 10:49

W dwa lata wydali niecałe 17 mld. Teraz muszą wydać średnio co roku niecałe 18 mld czyli muszą zwiększyć moce przerobowe o 100 procent, aby się wyrobić. Mogą nie dać rady z tą organizacją, strukturą jaka mają i tymi procedurami.

Szymon
czwartek, 9 maja 2019, 01:21

https://www.infosecurity24.pl/sluzby-mundurowe/sluzba-wiezienna/sluzba-wiezienna-wchodzi-w-nowoczesnosckarabinek-beretta-arx-160-w-lublinie - trzecia formacja mundurowa tego kraju kupuje berettę choć mogła kupić rodzimy odpowiednik włoskiego karabinak czyli msbs Grot, łączność modernizuje motorola choc mogła ją zmodernizować rodzima firma WB, policja kupuje Rex choć mogła wybrać naszego VISA 100 itd gdzie w tym wszystkim tak propagowany patryjotyzm konsumencki j

Ja66
czwartek, 9 maja 2019, 11:52

A do tego mamy Mariusza Błaszczaka, który ostatnio stwierdził, że zamówienie czterech S-70i i czterech AW101 uratowało od upadku "polskie fabryki" w Mielcu i Świdniku.

Dd
czwartek, 9 maja 2019, 00:08

Nalezaloby przeprowadzic rzetelna i uczciwa kalkulacje (koszt/efekt), ktora okreslilaby czy faktycznie stac nas jako panstwo/podatnikow na utrzymywanie takiego tworu jak PGZ i kupowanie jego wyrobow (z uwzglednieniem ceny i jakosc) iczy tez poszczegolnych jego czesci skladowych. Osobiscie mysle ze nie, no moze za wyjatkiem HSW i PIT-RADWAR, ale moze sie myle. Bardziej wiaygodne wydaja mi sie krajowe firmy prywatne.

czwartek, 9 maja 2019, 12:56

Państwowy przemysł nigdy nie będzie konkurencyjny,

podatnik
środa, 8 maja 2019, 21:03

a czy była analiza dialogów i faz analitycznych? Czy już wiemy ile analiz do analiz jest potrzebnych i ile zajmie to ton papieru A4?

Wawiak
czwartek, 9 maja 2019, 15:04

Jaką metodą głosowania wybierzemy metodę głosowania?

Cywill
środa, 8 maja 2019, 21:00

Aut też kupujemy więcej od Niemców, Francuzów niż od rodzimych producentów. Ciekawe dlaczego?

Harry 2
środa, 8 maja 2019, 20:35

"MON więcej pieniędzy przeznacza na rynek amerykański niż polski – komentują przedstawiciele związków zawodowych zbrojeniówki." I mają rację! Czyja tak wielka "zasługa" dla krajowej zbrojeniówki? Polityków, tak lewicy jak i prawicy. Od lat następuje rozkład w kierunku pozyskania nowych technologii dla krajowego przemysłu. Utrudnia się modernizację sprzętu przez nasze zakłady pomimo tego, że istnieje dostępność nowoczesnych podzespołów tak na rynku krajowym jak i zagranicznym. Kto za tym stoi? Należy brać przykład choćby z Turcji która wszelkimi sposobami dąży do produkcji różnorodnego sprzętu w rodzimych zakładach.

Zirytowany
czwartek, 9 maja 2019, 13:07

Za rozkładem zbrojeniòwki stoją związki zawodowe,ktòre wymuszają na politykach zastòj technologiczny,podwozie do kraba jest tego najlepszym przykładem,to co teraz prezentuje HSW mogło być dekadę temu ale zz wymusiły "rodzime" podwozie i broniły tego gniota do upadłego.Przykładòw jest więcej,mało brakawało a nie byłoby dzisiaj rosomaka,nie ma jego integracji z ppk też przez państwowy przemysł...

Covax
czwartek, 9 maja 2019, 19:05

.....rosomaka,nie ma jego integracji z ppk też przez państwowy przemysł... Mit do kwadratu. Nie ma integracji Hitfist ze Spike bo to nie nasza wierza, i nawet za naklejenie zdjecia pieknej dziewczyny musimy płacić licecje dla Włochów. Jakos "nasze" zzsw30 bez problemow sie zintegrowało.

Zirytowany
piątek, 10 maja 2019, 08:48

Te powielanie mitòw...Tu masz stanowisko PGZ w tej sprawie: "decyzja o niezłożeniu naszej oferty w ramach przedmiotowego postępowania została podjęta na podstawie analizy uwarunkowań biznesowych projektu. Istotną kwestią było również ryzyko jednoczesnego rozwijania przez Grupę PGZ dwóch produktów o zbliżonych parametrach i zastosowaniach (ZSSW-30)". Mityczne ZSSW-30 wyjdzie 100x drożej od integracji Hitfist, więc jest to jawne działanie na szkodę wojska i obronności kraju.

Harry 2
czwartek, 9 maja 2019, 18:10

Przemysł zbrojeniowy jest przemysłem bardzo specyficznym i wymaga często interwencji/decyzji państwa. Państwo powinno również znaleźć winnych wieloletnich zaniedbań. No ale... po 1989 państwo stało się chore i rozbrajało swoją armię, likwidowało swoje zakłady zbrojeniowe, a MON zwracał pieniądze do budżetu zamiast modernizować armię.

NIK
sobota, 21 września 2019, 19:38

I tu niestety masz rację. Dzisiaj przy tak wielu narosłych przez 35 lat problemach sprzętowych jakakolwiek próba załatania wielu dziur w Wojsku Polskim jest od razu torpedowana w niektórych mediach.

gienek
środa, 8 maja 2019, 20:32

tak gospodarzy obecny rząd, polskim prywatnym spółkom nie da zarobić, ale amerykańskim prywatnym już tak. Kolejny już przetarg (jeżeli to można nazwac przetargiem), praktycznie bez offsetu i to bardzo drogi sprzęt w śladowej ilosci . Przecież te 30 rakiet atacams o zasięgu ok 300 km nie starczy nawet na jeden dzień walki, podobnie pozostałe rakiety w programie himars , które bez problemu moglibyśmy produkować w Polsce, w końcu to rakiety balistyczne niekierowane.

ryba
czwartek, 9 maja 2019, 08:23

wiec co powinniśmy zrobić ? wziąść sie do roboty aby zwiekszyc wplywy do budżetu tak aby zarobić lub wyprodukować dobry sprzet a nie schodzic jakościowo bo nam sie robić nie chce.

jurgen
czwartek, 9 maja 2019, 01:10

atacms niekierowane? czyżby - może davien się wypowie :)

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 15:50

Panie Jurgen zarówno GMLRS jak i ATACMS są pociskami kierowanymi, do tego od 2016r ATACMS maja mozliwość ataku na cele ruchome( ciekawe tylko czy nasze też)

matrioszka
środa, 8 maja 2019, 19:54

Obecny minister wyraznie nie przejmuje się losem naszej zbrojeniówki i jej możliwościami. Stwierdził , że nie będzie robić Homara bo nie ma kompetencji rakietowych . A może by tak panie ministrze ruszyć głową i w jakiś sposób pozyskać te kompetencje . Poprzez offset , licencję ,współpracę z Ukrainą albo nawet ukraść . Najwygodniej jest jednak kupić z półki parę wyrzutni i rakiet w USA - bo się nie trzeba natrudzić i po plecach jankesi poklepią . Przy takim MON- ie jak obecny to nasz przemysł zbrojeniowy nie będzie się rozwijał tylko pozostanie poddostawcą prostych technologii przy kontraktach dla amerykańskich gigantów .

jurgen
czwartek, 9 maja 2019, 17:58

oferta PGZ była 3,5 razy droższa niż cena przez FMS - mają rozmach s.... taką sobie PGZ wymyślił marżę - pamiętasz cenę Mustanga z PGZ i WZMotz Poznania ? - 2 mln zł za forda

Covax
piątek, 10 maja 2019, 01:26

Himars to 30% Homara a może mniej bo nie licze wozów specjalistycznych...ze o mitycznej "lini produkcyjnej" nie wspomne...

asdasdsdfsd
środa, 8 maja 2019, 19:24

To pokazuje, skalę niedostosowania, polskiego przemysłu obronnego do dzisiejszego świata. Pokazuje też, dlaczego nie eksportujem uzbrojenia. Bardzo ciężko, będzie uzbroić dobrze armię, i jednocześnie zadbać o polski przemysł. Tym bardziej, że brakuje pieniędzy na R&D.

hym108
czwartek, 9 maja 2019, 03:37

Nie chodzi o to jak 'Jest" - ale co z tym zrobic. Np Turcja kiedys kraj zacofany lub chiny dzieki dobrym deyzjom wyprzedzaja nas. samo myslnie "jestesmy zacofani"- to poczatek a nie koniec.

Mar
środa, 8 maja 2019, 19:00

I dobrze bo to raczej sprzęt nie produkowany w Europie srodkowo wsch

tytan i kryl
środa, 8 maja 2019, 18:38

program tytan i kryl zapomniane??

Smuteczek
środa, 8 maja 2019, 18:12

Problemem niej est ze kupujemy duzo za granicą. To jest smutna koniecznosc biorac pod uwage nasza zapasc technologiczna i zaległosci modernizacyjne. Problemem jest to ze nawet wydajac tyle pieniedzy bardzo czesto jest to bez efektu na nasze zdolnosci techniczno produkcyjne. Z ostatnich duzych zakupów chyba tylko Rosomak sie na serio sprawdził pod tym wzgledem bo mamy zdolnosc w duzym stopniu montowac je u nas. Wiekszosc niestety naszych zakupów skutkuje papierowym offsetem ktory nie ma nic wspolnego z transferem rzeczywistych technologii zwizanych z danym zakupem

Wojciech
środa, 8 maja 2019, 17:52

Mam nadzieję że teraz rozumiecie dlaczego zmieniono Ministra Obrony Narodowej.

Clash
środa, 8 maja 2019, 16:57

A co ten słynny przemysł może....

xyz
środa, 8 maja 2019, 16:50

Proszę Państwa, przejrzyjcie wreszcie na oczy i przestańcie się głupio dziwić. Polska od dawna nie jest suwerennym krajem. I nie mówię tego tylko na podstawie obserwacji polityki prowadzonej przez warszawskich namiestników, która jest prowadzona ewidentnie wbrew interesowi tego narodu od wielu, wielu lat, ale również o stanie prawnym, czyli formalnym braku suwerenności kraju pod tytułem Polska ( jeżeli ktoś tego nie wie, to ma poważne braki w podstawowej wiedzy i informuję go w takim przypadku, że w wyniku akcesji do unii europejskiej ( celowo z małych liter ), prawo stanowione w Brukseli ma pierwszeństwo nad prawem polskim, oczywiście przed akcesją do unii europejskiej, terytorium o nazwie Polska również nie było niepodległe, a i obecnie prawo polskie ustanawiane jest np. to o IPN w siedzibie Mosadu w Izraelu, co pokazuje, że nie tylko Bruksela jest włodarzem na tych terenach ). Dlatego proszę Państwa, Ja jestem zdumiony zdziwieniem, czy zażenowaniem, eksponowanym poprzez sarkazm w komentarzach, niektórych tu komentujących, że rząd warszawski tak a nie inaczej zarządza armią polską i innymi dziedzinami za które odpowiada. Czy na prawdę spodziewają się Państwo silnej, dobrze zarządzanej armii po kraju nie suwerennym, bez niepodległości ?

piątek, 20 września 2019, 10:51

Dawno takich bzdur nie czytałem a la SF... prawda jest inna, ale przykra: rządzimy się sami (nie zawsze), czyli często kiepsko. Tak jakoś Polacy mają i nie ma co zwalać wszystkiego na Moskwę, Waszyngton, Tel Aviv czy inną Brukselę.

rydwan
czwartek, 9 maja 2019, 08:33

same bzdety wypisujesz ,Polska to suwerenny kraj w Uni Europejskiej który zarzdzany jest przez ludzi słabych nie widzacych potrzeby samostanowienia aczkolwiek z silnym naciskiem ze strony brukseli .Dla lobbystów ten kraj to raj jako że kolaboracja nam jest wpiana na stałe i była od zawsze i to nie jest wina uni ale nas którzy zawsze maja pretensje do wszystkich wkoło a kiedy dostana kierownice do ręki to odrazu do rowu !!!

Pirat
środa, 8 maja 2019, 16:47

Polski przemysł może tylko klepać nowe wersje T-72, więc nic dziwnego.

NIK
sobota, 21 września 2019, 19:41

Rosyjski też klepie nowe wersje T-72 i nic w tym dziwnego.

ktos
środa, 8 maja 2019, 16:15

No i sie obrazili ze wiecej zakupow jest od USA niz od PGZ... no dobra a jakie produkty podobne do Patriot, Himars posiada polska zbrojeniowka? Bo jakby zamiast Beryli albo Grotow zamowiono M16 to bym rozumial lament. A moze jakis samolot podobny do F16 robimy (bo o F35 nie bede wspominal). No a moze jakis polski zaklad produkujacy smiglowce jest co robi cos podobnego do Merlina? No dobra to moze zamowmy okrety podwodne w naszaej stoczni... a no tak tez nie umiemy robic okretow podwodnych. To co ma ten MON zamowic zeby bylo wiecej kasy dla Polski niz USA? Moze kupmy milion kamizelek kuloodpornych?

Adam S.
czwartek, 9 maja 2019, 01:26

Dokładnie. Lament się podnosi, bo Ministerstwo Obrony Narodowej w końcu się zajęło obroną narodową, a nie sponsorowaniem polskich fabryk, które nie mają niczego sensownego do zaproponowania.

chateaux
czwartek, 9 maja 2019, 00:03

Kamizelki tez trzeba kupić. To też część PMT. Milion to akurat nie potrzebne ale kilkadziesiąt do 100 tysięcy, jak najbardziej.

Max
środa, 8 maja 2019, 18:12

Mogliśmy mieć fabrykę przekładni i montownie Caracali z prawem modyfikacji i eksportu oraz dedykowanym wydziałem n PŁ szkolącym specjalistów z dziedziny lotnictwa ale.............................ten offset był za mały:))))) Zobacz jak Szwajcarzy wybierają myśliwiec żeby uzyskać jak najlepsze warunki dla siebie i swojej gospodarki, USA nie są jedynym producentem broni na świecie. I odpowiedz mi dlaczego Turcy produkowali F16 u siebie, dal siebie i na eksport, a najlepszy sojusznik USA, Polska, która chętnie wysyła polskich żołnierzy na ich wojenki o ropę, jedyne co może zrobić z F16 to go pomalować ?

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 00:03

Panie Max Turcja produkowała F-16 u siebie bo: dostali licencję poniewaz zamówili bagatela 240 F-16 a nie 48 i na eksport nie produkowali.

Gustlik
środa, 8 maja 2019, 17:54

Jeśli na badania i rozwój przeznacza się grosiki (np. na BWP Borsuk 75 mln PLN przy ponad miliardzie Euro na Pumę) to polski przemysł nie ma za co budować sprzętu.

Pawel
środa, 8 maja 2019, 17:35

Nie chodzi o PGZ. MAsz wachlarz mozliwosc zainicjowac dewelopement w Polsce. Bez tego nie bedziemy mieli zadnego know how i przemyslu zdolnego budowac cokolwiek

Gts
środa, 8 maja 2019, 17:22

To nie o to chodzi. Zakupując sprzet powinni sobie gwarantować ofset jak robią to inni. Ci biorą jakąś część, produkcji, serwis albo inne rzeczy w dużym zakresie, tak jak miało być z Caracalami u nas. A co robią nasi poza zgadzaniem się na dyktat USA? Nawet LM znacznie więcej nam oferuje w przypadku wzięcia F-16 niż F-35.

Luke
środa, 8 maja 2019, 15:54

Czemu USA? bo USA ma wszystko to co Polska potrzebuje a nie tak jak Polscy politycy zadbali zeby Polska nic nie miala!

ad
środa, 8 maja 2019, 15:38

kolejny lament że się nie wydaje pieniędzy w kraju na stare technologie byle żeby robota była zreszta co to za krajowa produkcja jak podzespoły importowane i tak

Gustlik
środa, 8 maja 2019, 17:57

Żeby były nowe technologie to trzeba inwestować w badania i rozwój a polskie rządy tylko likwidują zdolności, nie inwestują. Nawet gigant Raytheon dostaje pieniądze od rządu USA na rozwój nowych technologii a u nas nic, zero. Na Borsuka rząd wysupłał 75 mln pln i oczekiwał prawdziwego BWP-a :-))) Niemcy wydali na projekt Pumy ponad miliard Euro, to mają prawdziwego BWP-a.

Orzel Bialy
środa, 8 maja 2019, 15:25

Zwiazka sie nie podoba ze Polska -MUSI- kupic za granica ? , nich przedstawia Polska alternatywe dla Patriota , F35 , AH64E to wtedy moga nazekac , jak rzad wybral by zagraniczne.

Andrzej
czwartek, 9 maja 2019, 15:33

Przedstawili alternatywę dla HIMARSA 3 razy droższą . Tyle PGZ potrafi w tej dziedzinie , robić za pośrednika z narzutem 200% . Kogo na to stać ?.

Covax
piątek, 10 maja 2019, 19:47

A wiesz ile było pojazdow specjalistycznych w tym naprawczych takze rakiet i elektroniki w ofercie PGZ ? Wiesz ile wyrzutni ? Wiesz ile było amunicji ? Centra dowodzenia na mobilnej platformie a nie w namiocie ? Wiesz ile czasu mariusz&co dał PGZ na budowe lini i ralizacje kontraktu ? Proponuje przeczytać jeszcze raz i jeszcze raz az tafisz na "Trzeba jednak podkreślić, że nie wiadomo, czy mowa jest o zamówieniu podobnej wielkości" a potem znajdz na D24 tv Homar od PGZ

hym108
czwartek, 9 maja 2019, 03:43

Nie wiem jak zwiakzi ale w sumie to rzad mowil ze ma program wsperania polskiego przemyslu

razdwatri
środa, 8 maja 2019, 15:20

Czyli jak zwykle mocni w dialogach technicznych , fazach analityczno - koncepcyjnych . Po za tym ogólny bałagan . Co przedstawiciel IU to inne przedstawia priorytety modernizacji . Minister też ma swoje . Do tego jeszcze dochodzi BBN z swoimi fregatami .

Michnik
środa, 8 maja 2019, 15:19

Cóż, najpierw trzeba wydać w sensie zainwestować bo tak postrzegam te umowy w zamian za zobowiązania ofsetowe, aby później więcej kasy zostawało w polskim przemyśle. Tyle teorii, a w praktyce to czas pokaże jak wyjdzie. Jeżeli wszystko pójdzie tak jak powinno to polska zbrojeniówka w efekcie końcowym na tym tylko zyska. Oczywiście chyba nikt z tych związkowców nie myśli sobie, że amerykanie oddadzą nam wszystkie (przeważnie krytyczne) technologie....

Radi
środa, 8 maja 2019, 15:14

Nic dodać nic ująć, komentarze też zbędne. Wybory już niebawem, ja po zmarnowanych latach panowania Klicha i Siemoniaka spodziewałem się poprawy a jest jeszcze gorzej..... co kilka lat temu wydawało się niemożliwe.

Marek1
środa, 8 maja 2019, 23:30

Amen - NIC dodać nic ująć. Taki Siemoniak to w porównaniu z dyletantami AM i MB super kompetentny gość.

NIK
sobota, 21 września 2019, 19:50

Siemoniak , taaa, szczególnie w przypadku papierowego przedłużania okresów eksploatacyjnych mig 29. Najtańsza opcja przedłużenia eksploatacji he...he...he.

Rzyt
środa, 8 maja 2019, 15:09

Borsuk, T-72...PO CO? CZY KTOŚ MI WYJAŚNI W PROSTY LOGICZNY SPOSÓB PO co nam to? Obrona przeciw rakietowa i lotnicza to podstawa sił kraju cywilizowanego. Wytłumaczcie mi po co czołg, gdy nic nieba nie strzeże...niemce nas rozwalił w 2 tygodnie bo nas niszczyli artyleria i lotnictwem jak chcieli. Westerplatte i Wizny mogło się bronić z misiac, gdyby latały myśliwce nad nimi a nie 5 op, które 2 września zapakowaly konserwy na pokład i zwiały do Anglii to samo błyskawica i piorun...Raginis mógł mieć za to... Wielu pisze hurikanów nie dało rady...ok. To 50 boforsow 37 ppanc i 50 40mm plot...i 300 urow...ale nie oni wiedzą lepiej...nic niewiedza nic nie umieją. Ani Anglia ani Francja ni Niemce i Święty...są winne. To my Polacy jesteśmy winni klęski tylko my. Bo pozwalamy ignoratom z gwiazdkami i innymi pseudo tytułami rządzić krajem...juz o tym ignorancie Kutrzebe nie wspomnę...eh...gdyby tak Zolkiewski Pan Hetman w 1610 pod Smoleńskiem czekał to by go Godunov ze szwedem rychło otoczyl i zniszczył...ale on był Żołnierzem, mężem stanu, strategiem, wodzem...rozkaz...komunikiem, cichcem idziemy ich rozbić...a Kutrzeba błazen co tu robić, co tu robić...nic nie rób...siedz i czekaj tydzień...winni go zdegradowac do obornika ze śmigłym za kampanie wrześniowa. A ta swoją Bzure to se może zabrać. Daleko do Berlina nie było 280km? 150 km to kawaleria mogła w dzień pokonać...

werter
środa, 8 maja 2019, 22:37

Ile razy jeszcze bedziesz dawał te posty? człowieku to co piszesz to brednie wyssane z palca. Jaki był koszt okretów w całym budzecie uwczesnego MON można sobie poczytac w najnowszymi miesięczniku MORZE. Polecam. Doształcic się za niecałe 15pln. Za kase z oketów nie można było mieć 500-1000 nowoczesnych samolotów myłsiwskich bo nikt ich wtedy poza Niemcami nie produkował w takiej skali. Nie było wtedy fabryk z liniami takich jak teraz a raczej wielkie manufaktury. To jaki moglismy kupić wtedy sprzet doskonale pokazuje przykład chęci zakupienia nowoczesnych czołgów. Nowoczesne czołgi nie były dla nas dostepne. Zatem te twoje nieustanne wstawki o tym co niby moglibysmy kupić i w jakich ilościach są po rprostu oderwane od rzeczywistości. Dzieki tym okretom na które tak najezdzasz moglismy od razu po zakończeniu działań w 1939 roku być widoczni w armiach sojuszniczych. Jakoś nie widac tam naszych dzielnych ułanów czy kierowców tankietek prawda?. Nasi piloci po przybyciu do Francji czy Angli też nie dostali od razu super nowoczesnych samiolotów bo po prostu ich wtedy nie było i nie stały na kazdym rogu ulicy. Dodam do tego że nasi super piloci musieli nauczyć się współdziałania w grupie i utrzymania dyscypliny. No ale oczywiście ty nadal bedziesz wypisywał że za te kilka okrętów to moglibysmy nabyć setki samolow i miliony czołgów. Na koniec wspomne tylko że czas przestac żyć historią bo tamte czasy juz dawno mineły, mamy inny swiat, inne sojusze, inna armie i inne możliwości techniki wojskowej. Prawdziwie nowoczesny okręt powąznie uzbrojony i dowodzony jest wstanie osłonić nie tylko siebie ale i port plus miasto. Tak tak....to że my mamy po 20 latach budowy smieszny okecik z 76mm wielkim działem nie oznacza że nikt nie buduje oketów uzbrojonych w rakiety. Wydawanie kasy na propagandowe zakupy MON nie upowaznia też do formułowania bzdurnych tez o zmierzchu oketów, czołgów czy smigłowców. Armia nie skąlda się tylko z czołgów i transporterów. Wszyscy to doskonale rozumieją dookoła nas u nas niestety jest to ciagle wiedza NIEODKRYTA. Ale co się dziwić jak wokoło cała masa historyków zatrzymanych w czasie na 1939 roku i wzdychających do ułanów malowanych i Spitfajerów, żal.

Retrew
środa, 19 czerwca 2019, 12:32

Werter. Masz rację z dostępnością, ale nie masz racji z produkcją. Produkował i to na skalę taką, że przy tym niemiecki przemysł był przydomowym warsztatem . Wystarczy odwrócić się od zachodu i zerknąć za wschodnią granicę. Zdolność produkcyjna tylko charkowskiej fabryki czołgów to ponad 20 w tydzień. Może to i BT, ale wyobrazić sobie można chociaż 3 T-34 w tydzień. Jego pancerza czołowego nie przebijał ani 37 mm ani 45 mm. Niestabilny wąsik mógł tylko o tym marzyć. Zresztą nowoczesny myśliwiec niemiecki i 39 rok to sporna sprawa jeżeli wymagamy od nowoczesnego, aby był dobry.

Extern
czwartek, 9 maja 2019, 11:40

Nie masz za bardzo racji. Zdolności wytwórcze przemysłu II Rzeczypospolitej były wykorzystywane jedynie w połowie, głównie z powodu braku gotówki. Rząd nawet tuż przed wybuchem wojny nie zdecydował się na dodruk pieniędzy aby rozruszać produkcję broni bo do końca nie chciał psuć wartości pieniądza. Nie mogliśmy też bardzo długo uzyskać żadnej pożyczki zagranicznej z czym jak wiadomo Niemcy nie mieli problemów, więc ich fabryki i tak lepsze od naszych to jeszcze dodatkowo dzięki stabilnemu finansowaniu produkowały ile tylko mogły.

Rzyt
czwartek, 9 maja 2019, 10:00

Werter zawsze był wrażliwy i czuły na otaczający go świat. Możliwe, że był PO swoich doświadczeniach zbyt. .Nowoczesny dlatego, gdy w jego życiu okazało się, że nie będzie Wiosny nie wytrzymał...

Rafi333
środa, 8 maja 2019, 18:36

Sama obrona przeciw lotnicza nic Ci nie da jak nie ma co bronić ziemi. Razem trzeba modernizować płot i pancerną pięść.

Rzyt
czwartek, 9 maja 2019, 14:35

Warto też sobie mortain 44 przypomnieć...ofensywka niemiecka...mgła, przewaga, zaskoczenie...mgla zniknęła, przyleciał p47 i p51 dziękuję koniec imprezy...ardeny to samo...koniec ofensywy ostateczny był gdy chmury się rozeszły...marsz Niemców 44 do Normandii możliwy w nocy tylko z wiadomych powodów...pan witman też szybko skończył, gdy go tańszy od tygrysa tempest dorwal czy spitfire...Irak w 91 przegrał bo...nie było czym strzelać w bomby i samoloty...wole mieć radiotelefon i lornetkę oraz eskadre f 16 z bombami szybujacymi niż batalion okopanych pt 91 i bwp z t 72,ktore nam środki pozeraja na lotnictwo i ppk i opl i przeciw rakietowa

Davien
piątek, 10 maja 2019, 01:08

Wittmana to najprawdopodobniej skasowała polska artyleria bo akurat tego dnia jak zginął w tym rejonie nie było alianckich szturmowców.

Fanklub Daviena
czwartek, 9 maja 2019, 00:53

A znasz jakiś przykład z ostatnich dziesięcioleci, by komuś się udało zająć teren bez panowania w powietrzu? Asad miał upaść "za 3 miesiące", ISIS od USA i ich sojuszników miała wszystko, łącznie z amerykańskimi maszynami do drążenia tuneli, jedno jedyne czego ISIS nie miało, to panowania w powietrzu. A ten element Asadowi dostarczyli Rosjanie. I jak się to dla ISIS skończyło? Bez panowania w powietrzu możesz teren obronić (z wielkim trudem), ale nie możesz go zająć. I czołgi nie są tak bardzo potrzebne jak świadczą sukcesy Iranu w walce z Irakiem. Zresztą przy dzisiejszych możliwościach artylerii do obrony wolałbym nowoczesną artylerię od czołgów. Nie są oczywiście potrzebne czołgi tak bardzo do obrony, bo do agresji są równie niezbędne jak panowanie w powietrzu.

Retrew
środa, 19 czerwca 2019, 12:38

So true. Ta doktryna ofensywy nie zmieniła się mocno, a nawet ma wiele wspólnego z myślami Clausevitza i innych macherów z początku XX wieku...

Covax
sobota, 11 maja 2019, 11:25

Wojna na wschodzie Ukrainy odbywa sie bez udziału Lotnictwa. Powinnismy zrobić wszystko zeby na Polskim TDW wyglądało tak samo ( Narew panie Narew) i duze nasycenie artyleria tak lufowa jak i rakietowa. Ale ktoś się naczytał dywizjonu 303 i przygotowywuje sie do kolejnej minionej wojny

Covax
piątek, 10 maja 2019, 16:18

Polecam przeanalizowac

Aldrich
środa, 8 maja 2019, 15:07

Związki zawodowe płaczą? Za mało zamówień na wozy drabiniaste i garkuchnie?

hym108
środa, 8 maja 2019, 14:55

Jest to trszke tak ze te 2% w NATO to glownie chodzi zeby sprzet kupowac w USa. Te objazdy sekretarza stanu i zachecanie i grozby by wydawac wiecej maja to na celu. Wbrew pozrom to sa powazne pienadze i lobby zbrojeniowe w USa jest liczace sie. Jesli jakis kraj kupi amerykanskie samolory krytyka milknie nawet jelsi beda wydawac tylko 1.7% albo w USa

Fanklub Daviena
czwartek, 9 maja 2019, 00:55

Bo sprzęt wojskowy to obecnie jedyny konkurencyjny eksportowy produkt USA. Nie mają nic innego, czego taniej i lepszej jakości nie dałoby się kupić za granicą.

Mniej niż 10 sekund
czwartek, 9 maja 2019, 12:08

W końcu przyznałeś, że amerykański sprzęt jest the best;)))

Fanklub Daviena
piątek, 10 maja 2019, 01:04

Nie przyznałem, że jest najlepszy, tylko ze jest konkurencyjny.

łuki
środa, 8 maja 2019, 14:54

Nie widzę tu żadnej sensacji. Nie produkujemy Patriotów, F35, czy śmigłowców w programie Kruk a to są najkosztowniejsze zakupy. Ważne żeby dalej rozwijać takie projekty jak Borsuk, Langusta, Krab, Rak, ZSSW, Piorun, Korsarz, radary, i modernizować co się da w polskich zakładach

Gts
środa, 8 maja 2019, 17:42

Absolutnie się zgadzam, w zakupach takich jednak chodzi o to żeby zapewniać sobie jak największy ofset, transfer technologii albo jakieś licencje czy serwis. Mądrze kupując dużo wydaje się za granicą na początku. Potem można zapewniać sobie większą autonomię. Tak mogło być gdybyśmy kupili Caracale. Tak mogłoby być gdybyśmy zakupili kolejne 3 eskadry F-16. Tak mogłoby byc gdybyśmy zamiast Himarsa wzięli Lynxa. Tu nie chodzi o to że nie bierzemy od naszego przemysłu to czego i tak nie zaoferuje. Tu vhodzi o to, że zakupami nie zwiększami możliwości produkcji czy serwisu takiego sprzętu. Sprzęt który można wziąc od nas jest nieliczny i dość tani ze względu na niski stopień wyrafinowania, żeby nie napisać zaawansowania.

dim
środa, 8 maja 2019, 14:51

Uwadze wszystkich Państwa: Przecież przedstawione kwoty wcale nie świadczą o tym, że MON więcej kupuje w USA, niż w Polsce. To wystarczy, że zakupy z USA są znacznie droższe, od ich odpowiedników, które w Polsce mogłyby powstawać. Z drugiej strony - wszystko co MON kupuje z USA, to są i tak ilości śladowe, wobec potrzeb. Nazwijmy to: ilości szkoleniowe. Z której to definicji raczej wyłamuje się F-35 - jest po prostu za drogi dla nas, w eksploatacji czasu pokoju. A po pierwszej misji i tak nie będzie mieć gdzie w Polsce lądować i stanie się faktycznie samolotem, na potrzeby armii USA, w Europie, tyle że przez Polskę finansowanym. Analogia do polskich dywizjonów w Bitwie o Anglie, czy okrętów z operacji "Pekin", finansowanych, jak się potem okazało, z polskiego złota. Zatem złoto już w USA zdeponowaliśmy. Obecnie.

Cyrk
środa, 8 maja 2019, 14:36

Co to jest "druga tura dialogu technicznego"?

fox
czwartek, 9 maja 2019, 14:53

to jest coś po pierwszej turze analizy i koncepcji a przed drugą turą analizy i koncepcji, potem będzie trzecia tura dialogu technicznego. jeżeli uda się i wszystko zajmie powyżej pięciu lat to z sukcesem będzie można zacząć od początku cały cykl dialogów analiz i koncepcji. i tak do ciepłej emeryturki

Rzyt
środa, 8 maja 2019, 14:35

Wisła 40mld zł Homar 10mld złoty, Narew 20mld zł 70mld złoty za resztę 48 f 16 z jassm er oraz rakietami plot i 48 m346 Master lub grippeny z bombami...dziekuje. A i satelyta. Mon głupi jak w 1935_1939

asf
środa, 8 maja 2019, 14:13

A co z satelitami dla wojska?

fox
czwartek, 9 maja 2019, 14:58

jest jak z marynarką nie wiedzą czego chcą i do czego ma być. jeden duży a może dwa średnie a może poczekamy na nową technologię i zrobimy stado mikro satelit. lata mijają potem mają pomysła zróbmy dialog analityczno-techniczno-koncepcyjny. a potem czekają i lata mijają.

Extern
czwartek, 9 maja 2019, 12:54

Chyba wychodzi że niepotrzebne. Amerykańskie dowództwo powie nam w co mamy celować sprzętem kupionym u nich. Ech może w tych panikarskich stwierdzeniach że staliśmy się państwem neokolonialnym nie ma wcale aż tak wiele przesady.

PL
środa, 8 maja 2019, 13:56

Reszta programu Homar w przyszłości,drugi etap Wisły w przyszłości,wszystko w przyszłości a kupuje się po kilka sztuk uzbrojenia do pokazania na paradzie żeby wygrać nadchodzące wybory

NIK
sobota, 21 września 2019, 20:55

Krab i Rak to "kilka sztuk" ? Życzę powodzenia z takim rozumowaniem.

defko
środa, 8 maja 2019, 13:35

taki mamy przemysl zbrojeniowy.....

werte
środa, 8 maja 2019, 18:19

...na jaki pozwalają zamówienia rządowe.

yaki
czwartek, 9 maja 2019, 00:41

dlatego kupujemy sprzet ktorego u nas sie nie produkuje......

KAR
środa, 8 maja 2019, 13:24

Prawda jest taka, że zachodni lobbing wchodzi w nasz kraj jak w masło. Finał jest taki, że udaje się zachodnim lobbystom przeforsować wszystko, bo nasze ośrodki decyzyjne ulegają każdemu...

WEDDA
środa, 8 maja 2019, 22:45

Dziwisz się? ja nie. Kto ma prowadzić skuteczne negocjacje jak u nas sami historycy bez podstawowej znajomości funkcjionaowania gospodarki. Znajomość technik negocjacyjnych? gdzie ukształtowana? w Państwowych sólkach gdzie posady nadaje się z klucza partyjnego? a może w dawnych zakładach PRL? no bez jaj. W naszym kraju nie masz odpowiednich kadr. Ludzie u władzy nie znają języków a na sam widok " cżłowieka zachodu" który doszedł do swojego stanowiska poprzez ciężką prace same nogi się im uginają w kolanach. Nasi mają tylko jeden cel: podpisac tak kontrakt aby jak najwięcej spadło dla ich rodzin i rodzi znajomych. To jest ich 5 minut na ustawienie się. Myślisz ze Polacy to frajerzy? że cżłowiek zarabiający oficjalnie 15tys i negocjujący kontrakty za miliony i milardy nagle w zeznaniu pidatkowym po paru latach bycia na świeczniku wykazuje domy, mieszkania, działki i oszczedności o jakich ty możesz tylko pomażyć doszedł do tego ciułając grosz do grosza? prosze cię. Dobro Polski tu się liczy najmniej, najwięcej dobro własne. Tak zawsze tu było i tak bedzie. Taki Naród. Lepsza częśc została wymordowana przez Niemcow i Rosjan. Na wykształcenie nowych pokoleń trzeba lat, wielu lat ale przy naszym szkolnictwie.....daremny trud. Ludzie po szkolach nie znający matematyki, nie potafiący obliczyć wartości kontraktów, nauczeni rozwiązywania testów i postawy roszczeniowej okraszone WIELKIM EGO .

KAR
czwartek, 9 maja 2019, 13:49

Ale ja się nie dziwię... Chyba, że zadałeś pytanie retoryczne.

Jaksar
środa, 8 maja 2019, 13:23

tylko, ze modernizacja Leopardow to rowniez nieakceptowalna cena skoro my placimy wiecej za modenrizacje kilkudziesieciu czolgow anizeli niemiecka bundeswehra za ponad 100 i to do wersji A7plus

werter
środa, 8 maja 2019, 22:50

Ile razy można to wałkować? nasza bieda modernizacja i jej koszt to nie tylko upgrade czołgów a przedewsztkim tradycyjna kroplówka dla Bumaru łabędy. Trudno to pojąc? jakbysmy mieli u nas jedna porzadna firme klepiąca czółgi od a do z, sprzedające ja na cąły swiat, modernizujące ja na bierząco to koszt modernizacji pojedynczego egzemplarza do najnowszego standardu tez byłby "niski". Niestety u nas takiej firmy nie ma. Mamy za to półmanufakture zatrzymana w czasie na klepaniu i modernizacji prostych cżółgów T72. Manufakture która nic nie produkuje ani nic nie sprzedaje, ba kluczowe elementy do modernizacji musi sprowadzać z firm zachodnich. Nie ma się czemu dziwić. Warto szerzej spojrzeć na problem a nie dzielić wartość kontraktu na liczbę czołgów jak jakiś dzieciak z przedszkola po pierwszych lekcjach matematyki.

Jaksar
środa, 8 maja 2019, 13:21

Problemem jest to, ze MON nie dopuszcza prywatnych przedsiebiorstw do skladania ofert na sprzet dla Polskiej armi dlatego PGZ po prostu zawyza ceny w swoich ofertach w mysl " a nuz sie uda". Sprzet kupywany u zagranicznych producentow, w szczegolnosci w USA moze nam sie odbic czkawka, poniewaz moze on w kazdej chwili byc zablokowany przez amerykanow jezeli konflikt Polski z zewnetrznym przeciwnikiem nie jest w interesie USA. Juz raz na amerykanie sprzedali, zrobia to i drugi raz jezeli bedzie to dla nich korzystne. zachod nie mysli perspektywicznie a krotkowzrocznie, liczy sie stan aktualny a co bedzie w przyszlosci to sie okaze, zawsze mozna zmienic zdanie...tylko czy my bedziemy wowczas jeszcze w strefie wplywow USA? Odpowiednie fifnansowanie Polskich spolek i umozliwienie zdobywani nowych technologi a nie kupywanie z polki sprzetu na defilade to jest wlasciwa droga dla nowego MON, bo pissowski to agentura USA, wiec na nich nie mozna liczyc.

opel kadet
środa, 8 maja 2019, 22:57

A jakiez to prywatne polskie firmy produkują nowoczesny sprzet wojskowy? no dawaj...śmiało. Wymień listę takich producentów masowo sprzedających swoje nowoczesne wyroby za granicę?. Jakie firmy produkują nowoczesne czołgi, transportery, samoloty i śmigłowce? może jakąś nowoczesna amunicje? może jakies nowoczesne rakiety?. Nie wiem jak inni ale ja juz mam dość słuchania o tych mitycznych prywatnych firmach masowo blokowanych w kontaktach z MON. Jak przychodzi do jakiegokolwiek przetargu to fakt staruje w nich kilka-kilkanaście firm "krzaków" okazujących się zbiorowiskiem kolesi z dawnych służb robiących jako posrednik w kontaktach miedzy MON a firmami zachodnimi. Naprawdę już czas przestac pisać te brednie o prywatnych firmach i realnie patrzeć na możliwości naszych pseudo firm. Te mozliwości sa na etapie manufaktury z XX wieku. Tyle lat po wojnie a my nadal sami nie jestesmy w stanie opracowac nowoczesnej prostej rakiety ppanc czy plot, ba nasz przemysł nawet mając licencję na dany wyrób potrafi tylko klepac dany wyrób bez modernizacji jak jakaś ograniczona małpka. Nasze firmy nadaj asie tylko do jednego: wyciągania kasy na mityczne badania koncepcyjne nad dawno wymyslonymi wzorami uzbrojenia. Oczywiście po zakończeniu strumyczka darmowej kasy z MON projekt zostaje ukończony i bierzemy się za nastepny. Taka to "siła" naszego przemysłu.

Extern
czwartek, 9 maja 2019, 14:51

Za ten stan rzeczy odpowiadają tylko i wyłącznie decydenci nie zamawiając sprzętu na którego opracowanie poszły jakieś pieniądze. Przykład proszę, Nowe głowice do RPG-7, BWP Anders, Baobab, Loara, ASOP od WITU i Dezametu, Miny od Belmy. Pokrycia multispektralne z Lubawy, APFSDS Pronit, Granatnik RPG-40, Noteć z armatą 35mm itd. itd.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama