Ukraina tnie wydatki na wojsko, zwiększa na służby

17 września 2020, 10:57
Ukraina defilad
Fot. mil.gov.ua

Jak wynika z projektu ukraińskiego budżetu na rok 2021, rząd w Kijowie planuje zmniejszyć środki ministerstwa obrony o 123 mln hrywien, natomiast o 3,77 mld hrywien zwiększony został budżet ministerstwa spraw wewnętrznych. Wiecej pieniędzy maja również otrzymać: Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), Państwowa Służba Śledcza (DBR, czyli odpowiednik polskiego CBA) czy Prokuratura Generalna.

Jak wynika z załącznika do projektu przyszłorocznego budżetu, który został przekazany do procedowania Radzie Najwyższej Ukrainy, budżet ministerstwa obrony wynieść ma w 2021 roku 116,094 mld UAH (4,1 mld dolarów), czyli o niemal 123 mln hrywien mniej niż w roku bieżącym (116,217 mld ). Cięcia nie obejmą, co prawda, środków wydzielonych w budżecie na zakup, modernizację i remonty sprzętu, które określono podobnie jak w 2020 roku na 22 mld hrywien (ok. 780 mln dolarów). Jednocześnie jednak nie uwzględniono inflacji, którą rząd Ukraiński prognozuje w 2002 roku nawet na ponad 11 procent. Realnie więc możliwości pozyskania sprzętu również spadną.

Jednocześnie, co podkreślają w dość ostrych słowach ukraińskie media, rząd w Kijowie znacznie zwiększył środki ministerstwa spraw wewnętrznych oraz służb śledczych i mundurowych. Budżet MSW ma wzrosnąć o 3,77 mld hrywien, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy otrzyma dodatkowe 2, 774 mld a relatywnie niedawno powołana Państwowa Służba Śledcza (DBR, czyli odpowiednik polskiego CBŚ) zwiększy swoje środki o 1,068 mld. Urząd Prokutatora Generalnego zyska dodatkowe 1,942 mld a Państwowa Służba Podatkowa 2,846 mld więcej.

image
Fot.president.ua

Zmiany w przyszłorocznym finansowaniu zdają się wskazywać, że prezydent Zełeński i rząd premiera Denysa Szmyhały przenoszą akcenty w polityce z trwającego na wschodzie konfliktu i sił zbrojnych na służby śledcze i resorty siłowe. W tym kontekście mało realistyczny może okazać się ogłoszony w tym roku ponad dziesięcioletni program głębokiej reformy sił zbrojnych, modernizacji, a przede wszystkim doprowadzania do standardów NATO na poziomie organizacji i uzbrojenia.

Wśród kluczowych i najbardziej kosztownych projektów modernizacyjnych znalazł się m. in. rozpisany na 15 lat zakup nowoczesnych samolotów wielozadaniowych, którego koszt oszacowano szacuje się na 230 mld hrywien (ponad 8,6 mld dolarów). A jest to tylko jeden z kilku dużych zakupów, które obejmują również systemy przeciwlotnicze czy nowoczesne okręty. W obecnej chwili trudno jest z pewnością powiedzieć jakie będą długofalowe efekt, natomiast w krótkiej perspektywie zmiany w priorytetach budżetowych wzbudzają zaniepokojenie nie tylko wśród ukraińskich wojskowych. Natomiast znaczny wzrost wydatków na służby śledcze i porządkowe zdaje się przeczyć sugestiom, że cięcia spowodowane są pandemią Covid-19.

image
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Jacek
piątek, 18 września 2020, 22:58

Ukrainę wykańcza wojna w donbasie i nadzwyczajna korupcja a najwięcej ruskich szpiegostwo np. od 10 lat zasiada w ich parlamencie szpieg rosyjski a oni się dowiadują o tym od amerykanów inwestują w służby aby pozbyć się ruskich szpiegów, którzy opanowali ich struktury rządowe. A mówiąc o emigracji zarobkowej to czy my nie jeździmy nadal do niemiec.

jolooo
piątek, 18 września 2020, 15:58

Niech wzmocnia sluzby wojskowe a nje cywilne

ito
piątek, 18 września 2020, 06:22

Jakoś nie widać w tym budżecie lęku przed Rosją. Lęk przed własnymi obywatelami- jak najbardziej.

fifi
czwartek, 17 września 2020, 20:31

Ukraina to bankrut.Gdyby nie wentyl bezpieczeństwa pozwalający Ukraincom zarobić na słonine za granicą ,roznieśliby ten rząd. Raczej kolejnego majdanu sobie nie urządza. Po każdym lepiej,i lepiej :)...Nawet do nich chyba dotarło że coś jest nie tak.

Palmel
piątek, 18 września 2020, 11:38

w 2014 roku to Unii zależało na przewrocie pro europejskim bo Ukraina to 50 mln mieszkańców w 2014 roku w unii był kryzys to Ukraina miała uratować unię, po przejęciu Ukrainy meli zlikwidować lokalną gospodarkę i pozbyć się lokalnej konkurencji jak u nas to skutecznie zrobił Balcerowicz aby znaleźć tam rynki zbytu dla wyrobów unijnych i co najważniejsze osłabić Rosję a mówiło się że Rosja bez Ukrainy to bankrut i słaby kraj a stało się inaczej w tej chwili np. to Rosja jest największym eksporterem pszenicy na świecie czy np ostatnia umowa z OPEC bo gdyby nie podpisali jej to baryłka ropy by dzisiaj kosztowała 10-20 USD ale musieli uratować wydobycie ropy w USA a my nakładając ciągle to nowe sankcje na Rosję próbujemy ją zniszczyć gospodarczo ale zapominamy o jednym bo jak za mocno przyciśniemy Rosję to zacznie sprzedawać swoje najnowsze technologie wojskowe czy bomby atomowe a wtedy zrobi się bardzo ciekawie na świecie nawet jak amerykanie zestrzelą je nad oceanem to zostanie chmura radioaktywna i gdzie ją zaniesie wiatr o tym też trzeba myśleć nakładając sankcje na Rosję to już lepiej żeby sprzedawała gaz,ropę i pszenicę

bender
piątek, 18 września 2020, 16:07

Strasznie mnie rozbawiłeś tym, że Rosjanom się wydaje, że uratowali wydobycie ropy w USA. To niezwykle szlachetne z ich strony, zwłaszcza, że odwrotnie niż USA nie eksportują wiele poza węglowodorami i... pszenicą :-D

Jesteś beznadziejny
piątek, 18 września 2020, 10:17

Dotarło do nich to, że w Polsce zarobią duuuużo więcej niż w Rosji. Jak tam kwitnie gospodarka Donbasu? Rolnictwo czy turystyka na Krymie przeżywa rozkwit?

Kot nr 398
czwartek, 17 września 2020, 20:24

Nakręcamy z wielkim zaangażowaniem majdan na Białorusi, a o tym ukraińskim zapomnieliśmy. A on teraz potrzebuje wsparcia, bo trzeba oddawać stare kredyty, nowych MFW nie chce dać, kasa pusta, oligarchowie chcą kraść a nie mają z czego... Jeszcze się to skończy tak że władzę w Kijowie przejmie ktoś prorosyjski, już teraz Zełenski chce zakończyć wojnę... a co na to nasze mocarstwo regionalne?

bender
piątek, 18 września 2020, 10:54

Nakręcany majdan na Białorusi? A nie zauważyłeś, że Baćka tak ordynarnie sfałszował wybory, że sami wyborcy postanowili mu pokazać, że już wystarczy jego rządów?

Kot nr 398
piątek, 18 września 2020, 13:09

I sami wyborcy przekazali willę na Saskiej Kępie, taaaaak... Znalazłem na działce gazetę z 1999, a w niej "USA nie uznają zwycięstwa A. Łukaszenki w wyborach prezydenckich".

bender
piątek, 18 września 2020, 15:47

Jakie wybory mieli na Białorusi w 1999? Pierwsze wybory Łukaszenka wygrał (uczciwie zdobywając 45% głosów) w 1994. Potem były sfałszowane referendum w 1996 i kompletnie wyssane z palca wybory prezydenckie w 2001, a po nich kolejne aż do 2020, gdy skala kłamstwa oburzyła spokojnych z natury Białorusinów.

KAR
czwartek, 17 września 2020, 22:18

Może tak być, że niedługo Ukraina wróci do punktu wyjścia sprzed MAJDANÓW (dwóch). Dochodzą powoli do wniosku, że 10-15 lat temu żyli na dużo wyższym poziomie i mieli w sumie względny spokój u siebie, nawet z prorosyjskim Janukowyczem u sterów. Jaki wniosek dla Polski? Zostajemy jak zwykle z ręką umoczoną w nocniku. Na własne życzenie.

bender
piątek, 18 września 2020, 10:52

W jaki sposób doszedłeś do tej arcyciekawej konkluzji? Bo przecież nie obserwując rzeczywistość. Dane ekonomiczne pokazują, że ostatnie załamanie gospodarcze zafundowali im Rosjanie w 2014 i 2015, od tego czasu PKB rośnie i w zeszłym roku było najwyższe w historii.

KAR
piątek, 18 września 2020, 14:46

Gdyby było tak różowo, to Ukraińcy nie wyjeżdżaliby z kraju do roboty m. in. w Polsce, Litwie czy Czechach. Wizja powrotów do ojczyzny jest dosyć odległa.

bender
piątek, 18 września 2020, 16:41

Spróbuj zrozumieć co napisałem. Fakty są takie, że mają najwyższe PKB w historii, które nadal jest dość niskie, jak na europejskie standardy. PKB na osobę na Ukrainie jest prawie 3 razy niższe niż u nas. Ale zaczęli rosnąć. Jeśli Rosja nie zmieni swojej neo-imperialnej polityki, na co się nie zanosi, to kwestią czasu jest (może 10 może 15 lat) kiedy dogonią i przegonią Rosję. Nas raczej nie dogonią w najbliższych dekadach, ale my też raczej nie dogonimy Niemców, choć dzielnie zmniejszamy dystans.

Fredek
sobota, 19 września 2020, 02:39

3 razy

KAR
piątek, 18 września 2020, 22:24

Każdy z nas pisze o czym innym. Dalsza dyskusja nie ma sensu.

Hans
piątek, 18 września 2020, 21:24

Panie "bender", użytkownik "KAR" rozumie Pana argumenty, po prostu z nimi się nie zgadza (zresztą ja też). Nie wiem skąd Pan wytrzasnął te wiadomości, że obecnie PKB per capita jest najwyższe na Ukrainie (pomijam już kwestię dewaluacji dolara). Ten wskaźnik był najwyższy tuż przed kryzysem z 2008 roku. Później dochód Ukraińców gwałtownie spadł i dopiero podczas rządów "tyrana" Janukowycza znów można było zauważyć powolny rozwój (hamowany przez korupcję, ale jednak rozwój). Majdan i związana z nim wojna domowa, oraz gospodarczy rozwód z Rosją spowodował gwałtowny spadek gospodarki Ukrainy. I nawet kilka lat niewielkich wzrostów PKB w latach 2016-2019 nie zmieniło sytuacji na lepsze. W tym roku znów naszego sąsiada czeka załamanie gospodarki. Optymistyczne szacunki mówią o spadku rzędu 6%, pesymistyczne o 11-12%.

bender
niedziela, 20 września 2020, 04:14

Korzystam z danych World Bank. Do wyklikania. 30 lat po upadku ZSRR Ukraina ma niski poziom PKB i parę strukturalnych zaszłości w gospodarce. Ale w miarę postępu reform wydajność i PKB rośnie całkiem szybko. To się właśnie dzieje. Nie twierdzę, że już są Dubajem, ale rosną i już są wyżej niż kiedykolwiek. Nadal, dekady przed nimi (i nami w pogoni za RFN).

Kot nr 398
piątek, 18 września 2020, 09:14

Tak dobrze to nie będzie bo Rosja produkcję JużMaszu, MotorSiczy czy Antonowa, zakładów im. Małyszewa w Charkowie uruchomiła u siebie, więc...? Gdy byłem na Ukrainie w 2013 chwilę przed majdanem, było 8 hrywien za dolara. Teraz 30, a pewnie to nie koniec.

bender
piątek, 18 września 2020, 15:53

A pamiętasz cenę rubelka w 2013? Około 30 za USD. Dziś to jest 70 i pewnie to nie koniec.

montański świt
piątek, 18 września 2020, 22:21

Na szczęście era dolara się kończy i Chiny walnie się do tego przyczyniają ale do rzeczy: A pamiętasz cenę hrywny w 2013 roku? (Zapewne nie bo w USA 98% "obywateli" o tej walucie nawet nie słyszało). Otóż za dolara USA w 2013 płacono 8 tychże hrywien, teraz 28! Czyli rachunek jest prosty (choć w sumie dla was w "usa" i to może to być skomplikowane): rubel "popłynął" o ok. 130% a hrywna o 250%. Boli w kwestii retoryki o "upadku" Rosji? Pewnie boli. Ale w sumie i tak los "finansowej pozycji" USA zależy od Chin.

konsul
sobota, 19 września 2020, 11:39

Chiny niedługo grzecznie zapytają dlaczego Rosja zajmuje od ponad 200 lat część dawnego Cesarstwa Chińskiego (ziemie Syberii). Możemy za nie zapłacić oczywiście ... chyba, że wolicie bardziej konwencjonalne rozwiązanie i w miesiąc 2 mln żołnierzy na granicy z Rosją.

Kot nr 398
sobota, 19 września 2020, 19:48

Nic podobnego nie nastąpi. Rosja jest o wiele za mocna militarnie, zajęcie Dalekiego Wschodu jest jeszcze trudniejsze niż zachodnich części od strony Europy, no i oba kraje na razie mają raczej zbieżne interesy.

thththht
czwartek, 17 września 2020, 15:48

kto tnie na wojsko- znaczy krucho z kasą

Bursztyn
czwartek, 17 września 2020, 13:13

A cały czas wiszą mi 47tys usd VATU HAKI EKSPORTEROWI DO POLSKI Ukraina nie OD DAJE I CO IM ZROBIĆ?

HeHe
czwartek, 17 września 2020, 16:08

Człowieku! Piszesz o śmiesznych pieniądzach. Ukraińcy wiszą ruskim 4,5 miliarda USD PAŃSTWOWEGO DŁUGU którego zwrot "zawiesili" :) Nie pamiętam kto ale któryś z pierwszego garnituru polityków europejskich w jednym z wywiadów powiedział o ukraińskich władzach "to oszuści i krętacze".

No
piątek, 18 września 2020, 09:12

Oddali władzę banderowcach. Teraz mają tego efekty

No
piątek, 18 września 2020, 09:11

Przestali już skakać?

Tweets Defence24