Reklama

Prezydent: powinniśmy wydawać 2,5 proc. PKB na obronność już w 2024 r.

15 sierpnia 2018, 15:10
dwnld1782518323
Fot. G. Jakubowski/KPRP

Gdyby sytuacja gospodarcza na to pozwoliła, powinniśmy wytężyć siły i podnosić wydatki na obronność do 2,5 proc. PKB do 2024 r., szybciej niż pierwotnie zaplanowaliśmy - oświadczył prezydent Andrzej Duda. Jest to cel bardzo ambitny, ale modernizacja polskiej armii jest palącą potrzebą - zaznaczył.

W środę przed godz. 14 Wisłostradą wyruszyła Wielka Defilada Niepodległości; tworzy ją ponad 1000 żołnierzy, 900 rekonstruktorów oraz ok. dwustu pojazdów. Defiladę uświetnia około 100 samolotów i śmigłowców, które przelecą wzdłuż Wisły. To kulminacyjny punkt obchodów Święta Wojska Polskiego.

"Uczynimy wszystko, aby polska armia była lepiej wyposażona, aby plany modernizacyjne zostały zrealizowane, aby wydatki na obronność faktycznie były zwiększane" - podkreślił prezydent. Jak ocenił, nasz kraj ma "wielką szansę na to, aby nasza sytuacja gospodarcza cały czas się poprawiała, aby Polska była państwem coraz bogatszym, aby nasz wzrost gospodarczy był coraz szybszy".

"Uważam, że powinniśmy podnosić wydatki na obronność szybciej niż to pierwotnie zaplanowaliśmy" - oświadczył Andrzej Duda. Jak zaznaczył, planowaliśmy to zrobić do 2030 r., ale gdyby sytuacja gospodarcza pozwoliła na to, to powinniśmy wytężyć siły, "aby podnieść te wydatki do 2,5 proc. PKB do roku 2024".

Według niego, jest to cel "bardzo ambitny", ale - jak wskazał prezydent - "modernizacja polskiej armii jest potrzebna, jest potrzebą palącą".

Andrzej Duda podkreślił, że polscy żołnierze zasługują na to, by mieć nowoczesną broń, która uplasuje ich wśród najlepiej wyposażonych armii świata. "Zasługują na to wreszcie, by móc bronić ojczyzny jak najbardziej bezpiecznie dla siebie, bo nie ma nic cenniejszego niż życie żołnierza. Żołnierz w tym wszystkim jest najważniejszy" - powiedział Andrzej Duda. 

Stopniowy wzrost poziomu wydatków obronnych do 2,5 proc. produktu krajowego brutto w roku 2030 i latach następnych został zapisany w nowelizacji ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych, która została przyjęta w 2017 r.

Tzw. ustawa Komorowskiego-Macierewicza już w 2018 r. doprowadziła do – nieznacznego, ale jednak – wzrostu budżetu obronnego. Zmieniła bowiem sposób jego obliczania. Wcześniej przepisy stanowiły, że wydatki na ten cel trzeba zaplanować na poziomie co najmniej 2 proc. PKB z roku poprzedniego. Od 2018 r. przepisy nakazują brać pod uwagę PKB z roku, na który planowane są wydatki. W razie wzrostu gospodarczego, a z taką sytuacją mieliśmy do czynienia, oznacza to większy budżet MON.

Ta sama ustawa stanowi, że również w 2019 r. wydatki obronne mają wynieść nie mniej niż 2 proc. PKB, liczone już według nowej metodologii. W 2020 r. ma to być co najmniej 2,1 proc. PKB, w latach 2021-23 – minimum 2,2 proc. PKB, w latach 2024-25 – nie mniej niż 2,3 proc. PKB, w latach 2026-29 – co najmniej 2,4 proc. PKB, a począwszy od 2030 r. – minimum 2,5 proc. PKB.

Jeżeli założenia przedstawione przez prezydenta zostałyby spełnione, oznaczałoby to istotny wzrost finansowania armii. Przypomnijmy, że tegoroczny budżet na poziomie 2,0 proc. PKB to 41,144 mld zł, a w kolejnych latach przewiduje się dodatnią dynamikę PKB i inflacji, co zwiększa podstawę obliczania wskaźnika udziału wydatków obronnych w PKB. Nawet biorąc pod uwagę "bazowe" wartości z br., zwiększenie w danym roku budżetu obronnego o każdy 0,1 proc. PKB, to ponad 2 mld zł więcej w budżecie resortu obrony narodowej. 

Defence24.pl/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
poloniusz
środa, 29 sierpnia 2018, 11:54

niestety wzrost procentowy pkb nijak ma sie do wzrostu bezpieczenstwa i jakosci uzbrojenia,niepokojacy jest fakt ze kupujemy ciagle przestarzaly sprzet,zlomowany w innych krajach,

grzegorz
niedziela, 19 sierpnia 2018, 17:57

ta na złom z australij

Bardzo Jasnowłosa
czwartek, 16 sierpnia 2018, 22:03

Tragedia takie gadanie, tragedia. Zamiast myśleć o reformie, robić ją jak najszybciej, skończyć z tym marnotrawstwem ogromnej większości z 11 miliardów!!!! dolarów płaconych przez nas na obronę Pan Prezydent naucza że powinniśmy płacić więcej. Rozpacz. Ludzie, wydajemy JEDENAŚCIE MILIARDÓW DOLARÓW na wojsko i w zestawieniu tej góry kasy z cenami najnowocześniejszej techniki wojskowej - nie mamy NIC. On, tj. odświętny mówca nie chce tego widzieć, czy nie potrafi?

Okręcik
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:10

czy kupowanie grotów, gdy mamy beryle, a nie mamy śmigłowców to dobre upłynnienie kasy?

Okręcik
czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:09

Nie sztuka wydawać, to każdy potrafi, tylko z korzyścią dla armii i państwa.

KuKUŁka
czwartek, 16 sierpnia 2018, 19:12

Rzec można hurra optymizm w wydaniu propagandowym trzeba spojrzeć na realne wzrosty życia gdzie dzisiaj wydane 100 zł na armię. za lat 10 warte będzie 700-800 zł druga sprawa spadająca demografia i mentalność pokoleń w sprawie patriotyzmu jest inna hasła w stylu ojczyzna wzywa itp poparta etosem patosem nie działa na młode pokolenia i oparta jest bożkiem pieniądzem za ile i lepiej żyć na obczyźnie niż nieżyc w kraju bo ojczyzna tam gdzie dobrze to tak na marginesie a w chwili wojny mobilizacja i przymusowy zaciąg to sciene fiction

zły
czwartek, 16 sierpnia 2018, 15:17

Nie jestem pewien czy powinniśmy WYDAWAĆ 2,5% PKB bo wydaje się łatwo a efektów nie widać. Macierewicz chwalił się wykonaniem budżetu w całości a tak na prawdę niewiele kupił więc gdzie znika ta kasa?

gk1
czwartek, 16 sierpnia 2018, 12:06

A ja sie nie zgadzam.Nie ma sytuacji naglacej. Rosja ma nadal znacznie mniejsze sily niz Europa jako calosc.Bron nuklearna sie nie liczy ,realnie. PKB Rosji to 1.5-1.6 biliona USD...Unii z WB ok. 20 bilionow USD. I 1% PKB Unii to znacznie wiecej niz 10% Rosji.Europa wydaje wiecej niz 1% na obrone a Rosja tylko 4% a nie 10. Kazdy dodatkowy procent na armie to odpowiednio mniej na rozwoj i wzrost PKB.Jak bedzie wiekszy PKB Polski (ok. 500 mld USD czyli 0.5 biliona USD) to automatycznie bedzie wiecej na armie. A Rosja....po raz pierwszy w XXI wieku zmniejszyla wydatki na armie.Nie wystarcza. Teraz to maja tylko programy czyli propagande jak PIS.Realnie armia Rosji dostaje mniej.

qwert
czwartek, 16 sierpnia 2018, 11:50

I na co ta kasa pójdzie? Na wykupywanie hałdy węgla od górników, aby żyło im się lepiej i nie wszczęli buntu przeciw rządowi? Na jakieś super długopisy? Na oprawę wojskową dla wszelkich odsłonięć pomników LK i katastrofy smoleńskiej? Czy Trump chwaląc Polskę wiedział na co ta kasa szła?

Polak
czwartek, 16 sierpnia 2018, 11:25

Nie stać nas na takim minimalizm. Z naszym położeniem geopolitycznym powinniśmy wydawać 5% PKB, minimum, od tego roku. Pilnie dokupić 64 F-35, rakiety dalekiego zasięgu (1000km - dystans do Moskwy Pertersburga) + może jakaś platforma do ich przenoszenia np. łodzie podwodne, kilkaset następnych krabów, powiększenie WOT do 100 tys . Wtedy będzie można w miarę spokojnie spać. Cały rząd już dawno powinien podać się do dymisji za ryzykowanie życia Polaków przez słaby stan armii.

Koniec z kitem
czwartek, 16 sierpnia 2018, 11:21

taaa i pójdzie jak zwyle na \"wdówki mundurówki\" - tutaj TRZEBA wprowadzic jedna emeryturę dla wdów mundurowych nie wyższa niz średnia ZUSowska Znam liczne przypadki slubów przed \"kopnięciem w kelendarz\" dla przejęcia emerytury. PAROLOGIA - te kobiety nic dla obronnosci kraju nie zrobiły a doja budżet obronny jak krowe w mleczarni A potem \"kawiarenki, sanatoria, pielgzymki do Lourd i inne fanaberie\" i to wszystko zpieniedzy mlodych podatników których nie stac na godne rozpoczeciezycia w Polsce - to wybieraja masowo emigracje W emeryturach jest problem - tychmundurowych, R-kach, sedziowskich i prokuratorskich o KRUSie nie wspominając. Młodzi nie głupi - kitu im nie wcisniesz

Cezar
czwartek, 16 sierpnia 2018, 10:30

2 % PKB na wojsko wydaliśmy tylko dlatego, że kupiliśmy samoloty dla VIPów. Problemem nie jest procentowy współczynnik, problemem jest to, że rząd PiS NIE WYDAJE na modernizację armii. Jedyne realne pieniądze, jakie rząd PiS wydaje na wojsko to nakłady na WOT, na dzieciaków z karabinkami. I chociaż propaganda PiS trąbi 24 godziny na dobę, że jest wspaniale, rozwijamy się, wystarczy nie kraść itd... to wojsko jest w tak marnym stanie, że ogłasza przetarg na zakup ... części zamiennych do hełmów :O Zamiast po prostu kupić nowe, z kevlaru.

w
czwartek, 16 sierpnia 2018, 00:55

i to sie ZGADZAM z PAD. Byle nie na tych .. z MON-u

Willgraf
czwartek, 16 sierpnia 2018, 00:55

nawet 30% PKB będzie mało przy waszych zakupach.... stare fregaty Hazard Perry Adelaidy z Australii bez żadnej wartości bojowej kupujecie w cenie 2 miliardów złotych, a w tym samym czasie Brazylia kupuję 4 nowe nowoczesne fregaty w tej samej cenie czyli 518 milionów usd. Najpierw należy umieć i potrafić robić zakupy dla Wojska i MW

Box
czwartek, 16 sierpnia 2018, 00:45

Oczywiście było by to dobra decyzja ale sprawa podstawą jest zwiększenie udziału środków przeznaczanych na modernizację w budżecie mon, tak aby nowe pieniądze nie rozpływały sie na inne cele: do min 30% od 2019 i 35% od 2024. Przy czym nawet w takim układzie konieczne było by przekazanie dodatkowych ok 5mld rocznie w latach 2020-23 oraz 3mld w latach 2024-25 z poza budżetu MON, aby zrealizować wszystkie programy modernizacyjne do pierwszej połowy lat 30tych ( Wisła, Narew, 800 nowych czołgów we współpracy z reinthmetall lub Koreańczykami z pełną licencja, 160 homarow, 500 spikow z 2,5 tysiącem rakiet, okręty podwodne, kruki, 400tys grotów i hełmów, borsuki w dwóch wersjach: 30t lekka pływająca, po dopancerzeniu 35; 40-45t ciężka, nieplywajaca w proporcjach 1:1, dwie eskadry f35 i trzy f16, helikoptery wielozadaniowe, na początek 50 sztuk z odkupieniem/odbudowaniem fabryki i zakupieniem potrzebnych licencji i pewnie jeszcze coś bo pisze to z pamięci bo dokładniejsze wyliczenia niestety mi przepadły. Powyższe z zastrzeżeniem że kruk i samoloty dopiero od 2025/26 ale tu w grę wchodza niewielkie ilości sprzętu więc i tak było by to dość szybko zrealizowane, w przeciwienstwie do programów pancernych czy helikopterów wielozadaniowych gdzie powinno się je zacząc realizowac jak najszybciej + założyłem 2mld rezerwy rocznie na ewentualne pomniejsze projekty. Tak więc stosując powyższa metodę możemy przeprowadzić praktycznie pełną modernizacje armii do polowy lat 30tych, a przy okazji uniknąć skutków efektu krotkiej kołdry, który powoduje że brakuje nam trochę środków, więc nic nie kupujemy bo chcemy kupić wszystko i nie potrafimy podjąć żadnej decyzji w efekcie czego wszystko stoi w miejscu i tracimy tylko cenny czas, którego nam zawsze w takich sytuacjach brakuje, co kazdorozawo kończy się katastrofa i tysiąckrotnie większymi stratami. Dlatego priorytety w naszym przypadku muszą wyglądać tak: najpierw demografia, potem wojsko, potem gospodarka, bo u nas jest zawsze tendencja żeby wojsko spychac na kolejne miejsca. Przypominam że XX leciu międzywojennym też wszyscy się ekscytowali jak to Polska pięknie się rozwija, a armię chcieli budować od 42... ) . No i oczywiscle: 1) Przywrócenie poprzedniego modelu rozwoju sił zbrojnych opartego przede wszystkim na pozyskiwaniu i rozwijaniu własnych zdolności ze szczególnym uwzględnieniem wojsk rakietowych w tym homara, nawet jeśli wiazalo by się to z koniecznością dopłaty 2) Narew bezwzględnie z pełnym transferem technologii i licencje na rozwój i 3) stworzyć wojskowy ośrodek badawczy z prawdziwego zdarzenia z gwarantowanym budżetem 0,1% PKB, który by mógł skupować czy koordynowac pozyskiwanie nowych technologii przy okazji poszczególnych zakupów i dalej samodzielnie je rozwijac żeby do kolejnej Narwii nie trzeba juz było kupować nastepnych licencji, a Wisle 2.0 żebyśmy robili juz jako współproducent, a nie petent. Lepiej te dodatkowe środki ( 7mld rocznie w latach 2020-25 i 0,1% PKB ) przeznaczyc na armię i badania niż żeby miały być w sekundę rozdane na podwyżki, co jest też w interesie tych co ich w danym momencie nie dostaną albo dostaną trochę mniejsze, bo jeśli nie wzmocnimy jak najszybciej naszej obronności w zdecydowany sposób i dojdzie do jakiejkolwiek destabilizacji naszych granic czy terytorium ( nie mówiąc już o wojnie ) to ci ostatni beda się cieszyc jak dostaną połowę tego co mają teraz, bo podstawa wzrostu zamożności społeczeństwa jest bezpieczeństwo militarne, a na to trzeba najpierw wylozyc żeby potem miec profity

Poteflon
czwartek, 16 sierpnia 2018, 00:20

No zeby tyle pieniędzy na wojsko wydać to zaraz po przejściu przez bramę koszar będzie się dostawało podpułkownika. A generałami będzie połowa żołnierzy etatowych. Mamy takie tempo awansów ze to się może udać!

Captain Cash
czwartek, 16 sierpnia 2018, 00:19

Jeśli PKB będzie wysokie to i 2% by wystarczyło :). Chyba że przyjmujemy model rosyjski. Czy może nasza gospodarka tak podupadnie w przeciagu 5 lat że 2% PKB z 2019 = 2,5% PKB z 2025 ?

kruk
środa, 15 sierpnia 2018, 23:37

Za 2,5% do 2024 szacun.

LNG second
środa, 15 sierpnia 2018, 23:22

Jest kilka bardzo podstawowych rzeczy, których w armii po prostu nie mamy. Ja wiem, że ciężko jest skokowo zwiększać finansowanie w sytuacji gdy mamy wiele potrzeb, ale USA za chwilę będą zajęte na Dalekim Wschodzie, a to może ośmielić Rosję do próby poszerzenia swojej strefy wpływów na Pomoście Bałtycko - Czarnomorskim. Wydaje się, że powinniśmy nadrabiać zaległości najszybciej jak się da tym bardziej, że za 2 lata setna rocznica Bitwy Warszawskiej i dobra okazja do mobilizowania społeczeństwa. Powinniśmy upowszechniać zapomniana geopolitykę/geostrategię w mediach, tak aby społeczeństwo miało świadomość, że ostatnie 25-30 lat to był ewenement i zapewne w przyszłości będzie więcej wyzwań obronnych.

Zamek
środa, 15 sierpnia 2018, 22:47

2.5% PKB powinno być przeznaczane od 2020 a 2019 powinien pozwolić na przygotowanie się do tego.Ruszyc z kluczowymi programami od homara przez Narew druga fazę Wisły po nowe okręty dla marynarki i myśliwce dla sił powietrznych nie zapominając o modernizacji już posiadanych rodzajów uzbrojenia bo np. Jastrzębie i Rosomaki już trzeba modernizowac by nie zostać później z ręką w nocniku jak dotąd

Zenek
środa, 15 sierpnia 2018, 22:28

jak się nie potrafi wydać dobrze 1,95%, to tym bardziej nie uda się to z 2,5%. To się nazywa niegospodarność, a ta wzrasta wraz ze wzrostem budżetu.

Wojt
środa, 15 sierpnia 2018, 22:01

W tle Hawkei, przypadek?

absolut
środa, 15 sierpnia 2018, 21:49

A w 2030 roku Polska będzie wydawać 3%. O ile oczywiście nadal będę prezydentem.

ss-20
środa, 15 sierpnia 2018, 21:27

Nie jest istotne ile wydawać ale żeby wydawać je mądrze. Jak będą wydawane na bzdury to nawet 5 % PKB nie pomoże

niki
środa, 15 sierpnia 2018, 20:55

Jeśli od budżetu obronnego odejmiemy wydatki które nie mają nic wspólnego z obronnością np. na emerytury dla byłych wojskowych czy na ubezpieczenia to okaże się, że nie wydajemy nawet 1,5% pkb na wojsko.

Harry 2
środa, 15 sierpnia 2018, 20:22

Kiedy wojsko chciałoby bardziej pieniędzy na gaże, socjal, a nie na sprzęt wojskowy. Poniekąd wojskowi mają rację bo w sprzęcie zamawianym przez decydentów idzie się na kompromisy i zubaża sprzęt wybierając ilość a nie jakość/nowoczesność/maksymalną ochronę itp. Nie powinno być żadnych kompromisów. Powinno się zakupować wszystko co najlepsze. Co da choćby minimalną przewagę nad potencjalnym przeciwnikiem.

Harry 2
środa, 15 sierpnia 2018, 19:35

Modernizacja wojska jest potrzebą palącą, a jak nie ma FENIKSA (zasięg pocisku ok 40km) do LANGUSTY tak nie ma i zapewne nie będzie. To tylko jeden przykład, a wszystko wskazuje na to że w MONie działa V kolumna działająca na szkodę wojska i jego zaopatrzenia w nowoczesny sprzęt. Lata zastoju modernizacyjnego są tego dowodem.

Lucas
środa, 15 sierpnia 2018, 19:26

\"Powinniśmy wydawać 2,5 proc. PKB na obronność\" i wydamy dla Ameryki a nic nie kupimy! Samolotuw nie bedzie, okrentuw nie bedzie, czolguw nie bedzie!

Szyszka
środa, 15 sierpnia 2018, 18:38

Gdyby,powinniśmy a armia leży. Podobno wystarczy nie kraść.

Lord Godar
środa, 15 sierpnia 2018, 18:23

No fajnie ... Może być i 3 % jeśli nas na będzie stać i co najważniejsze jeśli nauczymy się tymi pieniędzmi odpowiednio gospodarować. Jak na razie bowiem to nie umiemy nawet sensownie wydawać tych pieniędzy co mamy w tej chwili w budżecie MON . Samo wydawanie pieniędzy to jedno , natomiast musimy znaczną część tych pieniędzy odpowiednio zainwestować w nasz przemysł , bo inaczej te pieniądze \"stracimy\" bezpowrotnie i uzależnimy się od zagranicznych dostawców już całkowicie. A ostatnio się słyszy , że offset nie popłaca ... Oby ten przelot F-22 nad Warszawą nie kosztował nas za dużo ...

Polish blues
środa, 15 sierpnia 2018, 18:08

Obietnice słyszymy od trzech lat! Pora na konkrety!

Siedzik
środa, 15 sierpnia 2018, 17:59

No to w końcu znajdą się pieniądze na więcej samolotów dla VIPów bez przetargu i fregat z Australii.

aster
środa, 15 sierpnia 2018, 17:50

2.5 % w 2024 ... czyzby przygotowywuja sie na zakup F35 ?

Wojciech
środa, 15 sierpnia 2018, 17:22

Jestem jak najbardziej za szybkim wzrostem budżetu na armię docelowo do 3%Pkb, armia to podstawa naszej egzystencji to armia jest gwarantem pokoju dzięki armii kraj może się rozwijać bez silnej armii nie będzie wolnej Polski.

Willgraf
środa, 15 sierpnia 2018, 17:19

w waszym wykonaniu to nie wydawanie to roztrwonienie i zamawianie szajsu z USA

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama