Offset za AW101. Umowy wykonawcze podpisane

7 stycznia 2020, 13:14
WZL1 AW101 JSabak 42
Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl.

W Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi zostały podpisane umowy wykonania zobowiązań offsetowych, związanych z pozyskaniem śmigłowców AW101. Porozumienia zostały sygnowane przez WZL nr 1 oraz Politechnikę Gdańską. 

Umowy wykonania zobowiązań offsetowych i umowy licencyjne związane z pozyskaniem śmigłowców AW101 zostały podpisane w środę 8 stycznia w Łodzi, w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1. To ta należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka jest jednym z głównych beneficjentów offsetu, związanego z pozyskaniem ciężkich maszyn zwalczania okrętów podwodnych ze zdolnością wykonywania misji bojowego poszukiwania i ratownictwa dla Marynarki Wojennej. 

Umowy pozwolą nam na prowadzenie czynności serwisowych zakupionych śmigłowców oraz pozyskanie technologii i know-how związanych z ich obsługą techniczną. WZL-1 S.A. są spółką kompletną, spełniającą najwyższe standardy jakości (posiadającą międzynarodowy certyfikat AS 9100), otwartą na nowe wyzwania, ze świetnie wyszkoloną kadrą, która stanowi najważniejszą wartość gwarantującą realizację niniejszego przedsięwzięcia

Marcin Nocuń, prezes zarządu Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 S.A.

W umowie offsetowej Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 S.A. zostały wskazane jako Centrum Wsparcia Eksploatacji Śmigłowców Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Dla spółki wiąże się to z realizacją dziewięciu projektów offsetowych, których celem jest ustanowienie w WZL-1 S.A. zdolności serwisowych przyszłych śmigłowców AW 101 Merlin Sił Zbrojnych RP wraz z elementami ich specjalistycznego wyposażenia.

image
Wizja artystyczna polskiej wersji śmigłowca AW101.Rys. Leonardo Helicopters

Umowa offsetowa została podpisana na początku kwietnia 2019 roku, ma wartość 395 mln zł i dotyczy dziewięciu zobowiązań offsetowych. Obok łódzkich zakładów, jej drugim głównym beneficjentem będzie Centrum Morskich Technologii Militarnych Politechniki Gdańskiej.

Jak mówił jeszcze w kwietniu 2019 roku wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz, umowa pozwoli na następujące działania.

  • utworzenie w WZL-1 licencjonowanego centrum wsparcia eksploatacji śmigłowców, które będzie zajmowało się administrowaniem, kierowaniem i koordynowaniem wykonywania czynności obsługi technicznej, serwisowania i napraw śmigłowców i będzie wyposażone w elektroniczną, interaktywną publikację techniczną;
  • zapewnienie kontynuacji asysty technicznej przez offsetodawców do końca umowy offsetowej, czyli przez 10 lat;
  • prowadzenie czynności obsługi technicznej na poziomach O i I (Organizational Level i Intermediate Level, oba wykonywane zazwyczaj przez użytkownika maszyn – przyp. red.), w szczególności poprzez prowadzenie czynności przygotowawczych, wstępnych przedlotowych, startowych i polotowych, jak również demontażu, montażu i sprawdzania systemów, instalacji i układów śmigłowca AW101;
  • wykonywanie obsługi technicznej śmigłowcowego systemu akustycznego do poziomu D (Depot Level, wykonywany zazwyczaj w specjalistycznych zakładach – przyp. red.);
  • wykonywanie obsługi technicznej systemu sygnalizacyjnego do poziomu D;
  • wykonywanie obsługi technicznej systemu pław radio- i hydroakustycznych do poziomu D;
  • przekazanie technologii i know-how do zdejmowania i nanoszenia powłok malarskich śmigłowca AW101.
  • przekazanie technologii i know-how do wyważania śmigłowca AW101.

Umowa na dostawę śmigłowców AW101 została podpisana w drugiej połowie kwietnia 2019 roku. Jej głównym wykonawcą są zakłady PZL Świdnik, należące do koncernu Leonardo Helicopters. Kontrakt o wartości brutto 1,65 mld zł jest wynikiem trwającego od 2017 roku postępowania, prowadzonego w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. W jego ramach do Marynarki Wojennej trafią cztery maszyny AW101, co pozwoli rozpocząć proces zastępowania śmigłowców, zarówno w wersji ZOP (Mi-14PŁ) jak i poszukiwawczo-ratowniczej (Mi-14PŁ/R).

Niedawno Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął dialog techniczny związany z pozyskaniem od czterech do ośmiu lżejszych śmigłowców pokładowych dla Marynarki Wojennej, w ramach programu Kondor. W wypadku pozyskania ośmiu maszyn tego typu, mogą one przejąć część zadań ZOP wykonywanych dziś przez Mi-14, uzupełniając AW101.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 268
Reklama
Świdniczaneczka
sobota, 11 stycznia 2020, 11:18

Witam chłopakow z wzl1 No byl niezły ubaw jak się zabierają do tego offsetu. Taki papierowy tygrysek

Gras
czwartek, 9 stycznia 2020, 22:59

Najlepiej było by żeby wypowiedziało się wojsko który typ i model śmigłowca chcą mieć na wyposażeniu. Po uprzednich testach oczywiście. Bo sadze ze politycy czy większość z nas komentujących to wie tyle ile przeczyta na Wikipedii.

mig
piątek, 10 stycznia 2020, 14:23

Zgadzam się w 100%.

Szyszka
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:59

Zakupiono bardzo dobry sprzęt. Nowa jakość. Mało sztuk to fakt.Piloci i personel naziemny wyszkolą się. Za kilka lat dokupią kolejne i tyle.

Infernoav
czwartek, 9 stycznia 2020, 19:43

Gdyby nie sprzedali Świdnika i nabyli Motorsicz w zeszłym roku. Mieli byśmy własne helikoptery, nie najnowocześniejsze, ale własne.

sos
czwartek, 9 stycznia 2020, 08:47

Informacja dl członków sekty Ca....... Jak to jest z gotowością śmigłowców Airbusa w Bundeswehrze. Na 99 szt 90NH w gotowości jest 12 a na 53 Tigery zdolnych do zadań jest 8 szt. Za ponad 50% przeglądów odpowiada tam bezpośrednio Airbus.

Opel
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:55

O odezwał się spec z netu.....No a jak tam czlowieczku że sprawnością naszych F16? A może coś nam opowiesz po gotowości i sprawnosci naszych Mi i Sokołów? Dorzuć jeszcze coś na temat bezawaryjnosci naszych Mi 2. Z litosci nie wspominam o Mi24....BWP1 czy T72. No dawaj śmiało....

QwertyQ
czwartek, 26 marca 2020, 14:14

Na Mi-2 akurat latał em w cywila i akurat awaryjne za bardzo to one nie były pomimo swoich wad.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:17

Sprawdź spadek nakładów Niemców na zakupy i utrzymanie uzbrojenia przez ostanie 10 lat a zrozumiesz dlaczego.

Dudley
czwartek, 9 stycznia 2020, 14:00

A może byś się douczył przed wyskrobaniem czegokolwiek? NH90 nie jest produkowane przez Airbusa to raz, dwa co to ma wspólnego gotowość NH90 i Tigera z Caracalem, to zupełnie inna konstrukcja innego producenta? Nasze F16 też nie grzeszą wysoką gotowością, czy to znaczy że to złom? A może oznacza że użytkownik nie przeznacza odpowiednio dużych środków na zabezpieczenie serwisowe posiadanego sprzętu? Porównaj gotowość bojową tych śmigłowców na misjach i w kraju, u różnych użytkowników, to z kolei odnieś do gotowości bojowej analogicznych śmigłowców używanych w innych państwach i dopiero to powinno dać obraz ich niezawodności. Wg twojej argumentacji AW101 to jest złom nad złomy, bo Leonardo przeciąga remonty SW3 w nieskończoność i przez lata nie mogła poradzić sobie z modernizacją Anakąd.

W3-pl
piątek, 10 stycznia 2020, 16:57

to dlaczego Airbus pieje nas swojej oficjalnej stronie jak TO dostarcza NH90 Sea Lion Niemcom? dla KriegsMarine?????

Dudley
sobota, 11 stycznia 2020, 17:17

Bo obecnie po połączeniu Eurocopter France I Eurocopter Germany i przemianowaniu na Airbus Helicopter ma większościowe udziały w NHIndustries

Gnom
środa, 15 stycznia 2020, 21:12

Z kompletu NH poza Airbus pozostają aktualnie tylko Włosi, bo do szwabów i żabojadów dołączyli jakiś czas temu Hiszpanie.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:16

No niezle sie usmiałem:) Ale wiesz biedaku że NH-90 to produkt NH Industries a nie Airbusa? i Ze Airbus est tylko jednym z kilku udziałowców? Nie? A to peszek:)

W3-pl
piątek, 10 stycznia 2020, 17:01

no peszek znafco ale Caracala, bo przeciwnie jak ty Francuzi dla swoiich marynarzy woleli nh90...od 2015 dostawy. gdu u nos dla leszczy wystawili twoje Kara...skutecznie, po wpisam na forum

Dudley
sobota, 11 stycznia 2020, 16:56

Następny który woli pisać, jak czytać. Znafco bo udziałowcy NHindustries nie dogadali się między sobą, a ścisłej obecne Leonardo/PZL Świdnik wolało wystartować z AW149 w nadziei na przepchniecie przetargu i zgarnięcie całego tortu w NHI mają 32% udziałów wiec również Airbus wystartował samodzielnie z Caracalem. Gdyby Włosi Francuzi i Niemcy się dogadali to ich jedynym konkurentem byłby droższy i mniejszy UH-60 i latalibyśmy do tej pory NH90

Max
czwartek, 9 stycznia 2020, 09:58

Boeingi to też chłam, jednak nie przeszkodziło to oprzeć LOTowi całej floty na tych maszynach. Po parodii z silnikami w Dreamlinerach, zamówili jeszcze MAXy. A teraz są w czarnej.................

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 01:50

Max, jak na razie chłamem to sa wasze SSJ i to do tego stopnia ze nawet Aerofłot ich nie chce woli własnie boeingi i Airbusy od rosyjskich wynalazków:)

Gnom
środa, 15 stycznia 2020, 21:16

A ile 737 MAX lata i co z problemami innych 737 ze skrzydełkami - czyżby już zniknęły, czy FAA pominęła je milczeniem. A problemy z silnikami 787 też zniknęły? O tym był jego post, a nie o przewagach SSJ. Raz odpowiedz na zawartość postu, a nie odpowiadaj do swoich myśli obrażając wszystkich i wszędzie widząc złych ruskich.

asdf
czwartek, 9 stycznia 2020, 09:49

W Łodzi miala powstac POLSKA FABRYKA (90% udzialow) w oparciu o POLSKICH podwykonawcow i na POLSKICH czesciach (transfer technologii). - polska fabryka helikopterow - polska fabryka silnikow do smiglowcow (obecnych i przyszlych) - polskie centrum programistyczne z pelnymi prawami autorskimi - jesli kontrakt by doszedl do skutku to rowniez piata w Europie fabryka samolotow Airbus Wtedy do akcji wkroczył, szef „podkomisji smoleńskiej” któremu „Gazeta Polska” przyznała tytuł „Człowieka Roku 2013”. Tenże serdeczny kumpel ówczesnego ministra obrony Antoniego Macierewicza „wykończył” caracale (sam się do tego przyznał w wywiadzie prasowym, zanim uciekł do USA). Co do gotowosci NH90 to lepiej martw sie gotowoscia czterech AW101.

ryba
piątek, 10 stycznia 2020, 07:56

a jakieś zródła tego newsa?

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 01:50

Offset za Caracale i szczegóły umowy wystarcza?

Napoleon
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:37

Kiedy kończą się argumenty to zaczyna się zmyślanie. Typowe.

Olo
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:57

Jak się nie ma argumentów to się pisze takie coś jak ty. Żenada.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:24

Piszesz "piata w Europie fabryka samolotow Airbus" - ona istnieje i nazywa się Airbus Polska, wcześniej PZL-Okęcie i ma się całkiem dobrze robiąc bardzo wiele istotnych elementów do samolotów Airbusa. A co do realizacji wielkiej odbudowy przemysłu lotniczego w polskich rękach nie zabierał się sprzedawca Świdnika (czyli PO), a hasła głosił Maciar należący do sprzedawcy Mielca (czyli PiS), ba nawet zahaczyło o próbę odzyskania kontroli nad częścią Rzeszowa i Świdnika. Ot taka pianka polityczna. Podziwiam wiarę niektórych w powstanie POLSKIEJ FABRYKI wszystkiego, gdy na świecie obowiązuje ścisły podział pracy i rynków zbytu, których nikt nikomu dobrowolnie nie ustąpi. Ludzie wróćcie do rzeczywistości! Prezenty to tylko od "Świętego Mikołaja" i to dla dzieci, no chyba, że ich rodzice nie mają pieniędzy - a Rząd RP (bo niekoniecznie rząd polski) to taki rodzic bez pieniędzy i do tego niechętny do opieki nad dzieckiem, czyli zasobami kraju.

anakonda
piątek, 10 stycznia 2020, 08:02

Dodam jeszcze że prezesina Bumaru ogłośił w wywizie że dla 500 silników czołgowy fabryki budować sie nie opłaca ,zapomniał zaś chłopina że obsługa takowych trwa ze 30 lat a i wykorzystac je można w innych jeszcze celach .No ale kto by to tyle chciał pracować i główkować skoro spokojnie można w MON wyżebrać na reperowanie staroci pare groszy ,taki to jest nasz przemysł zbrojeniowy w wykonaniu manufaktury zwanej BUMAR.

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 12:22

O silnikach i ogólnie napędach nie mów nawet. To, że w każdej gałęzi niszczenie rozpoczęto od napędów i łożysk świadczy tylko o świadomym działaniu. Podobnie jak hut stali wysokostopowych, kolorowych i aluminium. Szwaby do tej pory się tego się nie pozbyły i nie przymierzają się, choć o surówce coś przebąkują.

w
piątek, 10 stycznia 2020, 21:24

Popieram. Np w Krasniku była fabryka łozysk tocznych. Najgorszym do wykonania elementem sa kulki łozyskowe.Pod koniec lat 80-tych zakupiono taki cały zakład w Japonii. Co zrobili nasi restrukturyzatorzy z ARP ??? Sprzedali ten zakład. A fabryka łozysk ??? Jest wolny rynek, kupcie gdzie chcecie. Albo dogadajcie sie z tymi co kupili zakład kulek. Szkoda nerwów

ElChupacabras
środa, 8 stycznia 2020, 23:47

"Jej głównym wykonawcą są zakłady PZL Świdnik, należące do koncernu Leonardo Helicopters." To dzisiaj jest 1 kwietnia??? Jeżeli śmigłowiec składa się tylko z rampy i płyty sufitowej, to rzeczywiście jest produkowany z Świdniku :D Ale ktoś ma talent do mydlenia oczu naiwnym :D

robol
środa, 8 stycznia 2020, 21:53

no ... czyli zwykły serwis olejowy. plus serwis przed i po zimie z wymianą opon. i tyle. weszliśmy w piąty rok rządów obecnej władzy, a my wciąż rozmawiamy o kolekcjonerskiej ilości śmigłowców dla polskiej armii. i tyle w temacie.

Kot
środa, 8 stycznia 2020, 20:36

Hehe a Mielec dobra zmiana sprzedała za pół śmigłowca,patryjotycznie oczywiście

Lakiernik PL
środa, 8 stycznia 2020, 15:53

Dolina Lakiernicza

czwartek, 9 stycznia 2020, 10:01

Sięgnij głębiej niz prasa codzienna a zobaczysz

Okill
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:59

Masz rację....dolina lakiernicza plus wymiana opon. Dodatkowo montownia z tanią siłą roboczą. Wystarczy?.

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 12:24

To o F-35 i to pod warunkiem, ze jankesi się zgodzą. Tu, jak byś niezauważył także wyposażenie ZOP.

Sly
środa, 8 stycznia 2020, 15:02

"prowadzenie czynności przygotowawczych, wstępnych przedlotowych, startowych i polotowych, jak również demontażu, montażu i sprawdzania systemów, instalacji i układów śmigłowca AW101". Czy ktoś mądrzejszy mógłby mi wytłumaczyć, co to znaczy? Czy rzut oka na oponę też jest przedmiotem offsetu?

miras
środa, 8 stycznia 2020, 14:57

Przydało by się pozyskać śmigłowce AW101 SAR w ilości czterech sztuk

Sternik
środa, 8 stycznia 2020, 19:45

A tam czterech, coś taki skąpy? Napisz od razu 12. A co, nie można? A te co mamy zezłomujemy. Nie szkodzi że po remontach.

Wera
czwartek, 9 stycznia 2020, 22:00

Jakich remontach? Pudrowanie trupów i na siłę przedłużanie resursow. Żenada. Dno dna.

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 12:26

Znasz zakres, wiesz jak to jest robione, czy bijesz pianę? Bo to co robią jest równorzędne z tym co robią w krajach producentów dla tego zakresu tego typu zakłady (a nawet trochę więcej).

Napoleon
czwartek, 9 stycznia 2020, 08:06

Wszystkie Mi-14 muszą zostać wycofane do 2024r. Obecne remonty przedłużają resursy o max2-3 lata.

miras
środa, 8 stycznia 2020, 23:45

12 a te co mamy zezlomowac

Swidniczaneczka
środa, 8 stycznia 2020, 14:04

Jakby co jestem gotowa przejąć te przeglady techniczne Bo widze z zadrn knowledge transfer nie nastapi Dlaczego? Bo nie ma dokumentacji procesów transferowanych Pozdrawiam chłopaków z Łódzi

Mike F15
środa, 8 stycznia 2020, 22:14

Nie pomylilas sie z tym komentarzem. No i slownik ortograficzny by ci sie przydal

krajan
środa, 8 stycznia 2020, 13:44

Obecny rząd dopilnował by choć w ograniczonym zakresie serwisować zakupione w Leonardo, nowe śmigłowce AW101 Jak sie to ma do chaotycznego pozbycia sie przez rząd PO/PSL, WSK Świdnik za cene jednego śmigłowca i pozbyciu sie uprawnień serwisowych oraz produkcyjnych na polską myśl techniczna w śmigłowcu W-3 Sokół, obecnym w WP, w znaczącej ilości A był perspektywiczny deal

Dudley
czwartek, 9 stycznia 2020, 14:13

Ja rozumiem że powyższy tekst jest tak zredagowany, by pokazać Kowalskiemu jaki to dobry deal zrobiliśmy. Rozumiem też, że zdolność czytania ze zrozumieniem jest umiejętnością coraz mniej powszechną. Ale może byś się tak postarał trochę bardziej?

Max
środa, 8 stycznia 2020, 16:54

Przypomnij kto sprzedał Mielec i za jaka cenę.

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
środa, 8 stycznia 2020, 13:39

Wg ang. WikiPedii H225M Caracal zabiera 28 siedzących żołnierzy lub 5670 kg ładunków. Natomiast AW101 zabiera na siedząco 30 żołnierzy lub 5.000 kg ładunków. Różnica wynika z tego, że kabina AW101 jest minimalnie większa, ale udźwig AW101 zmiejszany jest ciężarem trzeciego silnika i jego paliwa. Trzy silniki zwiększają bezpieczeństwo, ale jednocześnie utrudniają i wydłużają serwis i naprawy. Kraje Trzeciego Swiata kupują po 2 lub 3 Caracale dla przelotów rządowych, ale np. rząd RFN lata dwusilnikowymi cywilnymi wariantami Caracala (tzw. Super Puma), które są na stanie policji federalnej. Dwusilnikowe Caracale nie spadają (nie w wyniku awarii tech.), są bezpieczne, a są pomyślane jako tania możliwość przewożenia dużych ciężarów i wielu pasażerów na odległości ok. 1000 km (ale o ok. 200 km krótsze niż w przpadku AW101). Większość lotów Caracali na świecie nie odbywa się na duże odległości, ale znakomity system tankowania w powietrzu (8 minut na zatankowanie w locie "do pełnego") umożliwia lot na dowolną odległość. Tendencja by helikopterem leciały cięższe ładunki, ale mniej żołnierzy przemawia za Caracalem. Raczej rzadszym będzie, by AW101 lub Caracal leciał wypełniony do końca, co dawałoby przewagę dwóch miejsc siedzących helikopterowi AW101, a gdy leci np. 15 lub 25 żołnierzy, to nie ma między tymi helikopterami róźnicy. Oznacza to, że przy wyborze AW101 lub Caracala ilość lotów rocznie będzie taka sama, ale loty przy wyborze Caracala będą w tej skali dramatycznie tańsze, wliczając koszty obsługi naziemnej wybór Caracla byłby może nawet o 60% tańszy niż wybór AW101 (trzeci silnik AW101 i większy udźwig Caracala). Polacy są najbiedniejszym i najbardziej zacofanym krajem UE pomijając Bułgarię i Rumunię, a by się rozwijać i bronić potrzebujemy dużo lotów helikopterowych. Dlaczego bogata Szwajcaria, która ma włoski kanton, a Włoski jest jednym z 4 oficjalnych języków Szwajcarii, nie używa AW101, lecz masowo tylko cywilne Caracale, czyli Pumy i Superpumy? Bo Szwajcaria ma teren górzysty, co wymusza bardzo dużo lotów helikopterowych, a SuperPumy są na tyle tańsze od AW101, że nawet tak bogate państwo jak Szwjcaria uznało oszczędność dzięki SUperPum-om za decydujące kryterium wyboru. Tak samo jest z wyborem Caracala przez tak bogate państwa jak Kuweit, czy Singapur. SuperPumy, Pumy i Caracale są niezawodne, mają bardzo duży udźwig i są dramatycznie tańsze w użytkowniu od jakiejkolwiek konkurencji. Dlaczego Polska nie ma Caracali? Bo USA chcą utrzymać Polskę jako swe narzędzie wojskowe i polityczne, a więc USA nie mogą dopuścić do Polski wysokorozwiniętej i do zamożności Polaków. Po prostu USA muszą wpychć nas w przedrożone wyposażenie wojska, w elektrownie atomowe, blisko 300 polskich żołnierzy plus cywile w Iraku wbrew woli parlamentu Iraku, pomagać Izraelowi w okradaniu Polski na 300 mld., narzucać nam nieefektywną gospodarkę wolnorynkową, torpedować umowę o Caracale itd. itp.

Zgred
piątek, 10 stycznia 2020, 17:03

A teraz podsumowując ten wywód proszę podać które kraje i w jakiej liczbie użytkują Caracale w wersji ZOP? Żadne? Szach mat kolego...

czwartek, 9 stycznia 2020, 20:23

Podałeś masę użyteczną H-225 cywilnego i to z ładunkiem zewnętrz

Wojciech
środa, 8 stycznia 2020, 19:49

Daj spokój. Nawet armii francuskiej nie stać na naprawianie tego złomu. 75% Caracali stoi uziemiona.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:11

Wow, to jakim cudem lataja w misjach i maja ponad 80% niezawodności?? Wojciech jak nie masz pojecia o temacie to nie troluj w żałosny sposób.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:27

A wiesz jak liczone - wg stanu etatowego, czyli razem z tymi na obsługach i przeglądach, czy wg stanu rzeczywistego bo te na przeglądy zewnętrzne itp nie są na stanie jednostki. Ktoś, w którejś z dyskusji podał jako przykład słabości ilość aktualnie latających NH-90 i EC-665 w Niemczech w stosunku do stanu etatowego i to będzie tragedia. Podobnie jest z Caracalami we Francji. Jak nie wysyłasz sprzętu do obsługi i go zalatujesz to stoi. Zatem wg czego obliczono 80% dostępności bo o to chodzi a nie o niezawodność bo ta ma inne miary?

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 01:55

Gnom, Caracale na misjach lataja bez problemów a niezawodność wynosi ponad 80%( oficjalne dane francuskie) A co do tych jak tu niektórzy pisza problemów to wynikły one z wiekszej niż przewidywano aktywnośći maszyn własnei w misjach, gdzie poszła wiekszość części i tyle. A wg czego obliczano to pytaj sie francuskich Sił Powietrznych.

Gnom
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 17:53

Jeszcze raz - aby porównać jakieś dane trzeba znać zasady ich obliczania. Porównywanie kubków i krokodyli jest delikatnie rzecz biorąc nonsensem - a jak nie wiesz jak obliczono wartość podawaną przez drugiego (Wojciech) to nie zarzucaj mu kłamstwa. A Caracale to dobre śmigłowce i jak każdy sprzęt jak masz środki na ich utrzymanie (pieniądze, materiały, części, personel) to będą się sprawować dobrze - a jak cię nie stać to lepiej nie kupuj.

Kol
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:26

Zobaczysz ile bedzie kosztować serwis BH albo AW-101.

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 12:28

Wystarczy, ze na Defence24 odkopiesz koszty przeglądy i dodatkowej obsługi policyjnego Bell 421 sprzed kilku tygodni.

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 8 stycznia 2020, 18:29

..i przezabawny umacniaczu zacofania AW101 nie jest producji USA!!! buhaha. powaga teraz. JA wiem, my wiemy(?) niezawodny Caracal z wielkim "M" jak Military ; SPADA, dlaczego nie naprawili tego rozbitka z Mali, tylko dokupili jeden za...40 mln euro??? Spada i rasowy UH-60M Tajwanu np. Jak moderacja pozwoli to podpieram cytatem lepszych fachur jak ja ..."Singapore has delayed a decision on a 1 billion helicopter purchase after the crash in April of a civilian Airbus (AIR.PA) Super Puma whose military version was the frontrunner to clinch the order"...koniec cytatu z roku formalnego wybrania C-cala. CZTERY lata temu, do dzisiaj nie wiadomo ile 12 czy 16??? na pewno nie 50....Singapurowi

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:10

Dzieciaku w Mali rozbił się Cougar a nie Caracal czyli znowu załosnie kłamiesz:) Super Puma ma tyle wspólnego z Caracalem co ty z prawdomównoscia czyli nic, to zupełnie inna odmiana ale jak widać musisz sobie popłakac.

W3-pl
piątek, 10 stycznia 2020, 17:03

jak po polsku nie rozumiesz to po francusku? H225M Caracal est un hélicoptère de transport militaire fabriqué par Airbus Helicopters (anciennement Eurocopter) et dernière évolution de la famille des SA.330 Puma / AS332 Super Puma / AS532 Cougar. wiki fr

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:29

Czyli F-16A nie ma nic wspólnego z F-16C np. bl. 25 - ciekawe.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 01:57

Niewiele poza wyglądem:) Inna jest nawet konstrukcja skorupy kadłuba( wiecej kompozytów itd) nie mówiac o wyposazeniu. Aha , dla twojej wiedzy nie ma F-16C bl 25. A miedzy Caracalem a Puma róznica jest taka jak miedzy F-16A a F-16E

Tacy znawcy
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 01:27

Daj spokój, jak ich zapytasz czy znają różnice między T-72M1 od B3 to też powiedzą że to jest to samo.

Gnom
sobota, 11 stycznia 2020, 20:53

F-16A w związku ze zmianami w bl. 25 został uznany za nową odmianę F-16 oznaczoną F-16C. Podobnie jak AH-64D bl.3 zmienił nazwę na AH-64E. Wiesz na świecie robi się różne zabiegi marketingowe,co nie zmienia faktu, że są to modernizacje wyjściowych konstrukcji (jak Mi-8M, czyli Mi-17). Prawdziwe różnice pomimo podobnej nazwy to są między Tu-22 a Tu-22M. Caracal jest nową konstrukcją - fakt, ale wywodzącą się z Pumy, zatem jest rozwojem Pumy, choć nie jej modernizacją.

K.
piątek, 10 stycznia 2020, 17:49

Ma , nazwę . S70i to podobno BH , więc to to samo co wersja M , idąc tym samym tropem to prawie to samo co PaveHawk .

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:48

BZDURY dzieciaku, racja wpadka rozkraczyli go w Burkina ..." H225M Caracal helicopter on 5 June to replace one from the French Air Force's 4e Régiment d'Hélicoptères des Forces Spéciales (Special Forces Helicopter Regiment) that crashed during a night tactical training "...nie uczyli angielskiego? co znaczy CRASHED i to Replace??? janes nie z takimi wojowali o prawdy. brawo TY

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:00

"niezawodny Caracal z wielkim "M" jak Military ; SPADA, dlaczego nie naprawili tego rozbitka z Mali," Jak dzieciaku nie wiesz nawet co piszesz i nie odrózniasz Burkina Faso od Mali to jaki sens ma dyskusja z toba:) Toż ty nawet polskiego jak widac nie znasz:)

Muniek
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:56

Boeing tez spada, nawet ostatnio częsciej od Airbusa - a jednak jakoś nadal sie sprzedaje... wiec jeden wypadek niekoniecznie okresla całość....

lol
środa, 8 stycznia 2020, 18:09

O ile uwalenie kontraktu na Caracale to był w tym duży zysk USA (w końcu Macierewicz to jawny agent CIA) to co do energetyki piszesz bzdury. Koleś, bez elektrowni atomowych to ZAPOMNIJ o dekarbonizacji gospodarki i wypełnienia celów klimatycznych na 2050 rok. Po prostu zapomnij. To nierealne - nie ma możliwości technicznych by taki system 100% OZE działał. Nie ma - bo o ile wybudowanie masy urządzeń o mocy NOMINALNEJ odpowiedającej zapotrzebowaniu sieci lub o rocznej produkcji zaspokajającej roczne zapotrzebowanie wygląda świetnie na papierze - to po prostu NIE ISTNIEJE możliwość magazynowania i uwalniania energii by bilansować niesterowalne OZE. No ok, jest jedna czy 2 metody używane komercyjnie: 1 - duże elektrownie wodne (ale nie mamy warunków) 2 - elektrownie na gaz ziemny - ale w końcu się dekarbonizujemy na serio czy udajemy jak Niemcy itp? Nie nastawiaj się też na szybką i na dużą skalę dostępność technologii wodorowych. Owszem istnieją ale jest jeden szkopuł - w każdym komercyjnie dostępnym urządzeniu katalizatorem reakcji elektrodowych są nanocząsteczki platyny. Nieplatynowe katalizatory są dopiero w laboratoriach, choć ich osiągi są dużo niższe niż platynowych. O ile może samochody z ogniwami paliwowymi na wodór to znajdą chętnych, bo w sumie to 'tylko' 300 000 zł, to budowa wielkiej elektrowni o mocy 1000 MW + elektrolizerów o podobnej mocy (też wymagają platyny btw) - to koszty będą ko-lo-sal-ne. Więc zanim napiszesz, że atom jest droższy niż OZE to pamiętaj, że te analizy LCOE firmy Lazard to nie uwzględniają kosztów całego systemu: źródło energii + sieć + backup. Tutaj atom naprawdę dużo zyskuje.

mick8791
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:01

Duży zysk USA, bo sprzedali nam CAŁE 4 Black Hawk'i w bieda wersji? Raczysz chyba żartować... Nie istnieje możliwość magazynowania i uwalniania energii? Lekki szok, bo takie magazyny są używane nawet w zwykłych domowych instalacjach votowoltaicznych! Na większą skalę taką możliwość dają chociażby elektrownie szczytowo-pompowe. Rozwiązania umożliwiające magazynowanie i uwalnianie energii są normalnie stosowane w klasycznych systemach energetycznych, bo bez tego trudno byłoby im działać. Co do technologii wodorowych - platyna jest stosowana w samochodowych ogniwach PEM. Ale są jeszcze ogniwa nisko-temperaturowe AFC i PAFC, w których platyny się nie stosuje więc nie pisz bzdur. W stacjonarnych instalacjach energetycznych można używać ogniw wysoko-temperaturowych, które dłużej się uruchamiają (ale w takiej instalacji to nie ma znaczenia) ale za to można w nich wykorzystywać wodór o niskiej czystości jak również niektóre węglowodory jak metan. Inną zaletą jest ich wysoka wydajność. Reasumując - nie znasz się, nie wiesz, to się nie wypowiadaj.

Stefan
środa, 8 stycznia 2020, 22:26

Niemcy nie udają. Owszem produkują więcej energii z węgla niż my. Ale to kwestia dwóch różnych gospodarek i zapotrzebowania na energię. W zależności od roku, Niemcy produkują ok. 50-52% energii z węgla, a pozostałą część z OZE i elektrowni atomowych. Są w stanie uzyskać 3 dniowe zapotrzebowanie na energię elektryczna pozyskiwaną tylko z OZE. Chciałbym, żebyśmy jako kraj uzyskiwali ok. 50% energii elektrycznej z innych źródeł niż węgiel. Obecny nasz poziom to ponad 80% energii z węgla. Np. branża wiatrakowa po dojściu przez PIS do władzy tak dostała po czterech literach, że ciężko będzie odbudować. Inwestorzy nie chcą wykładać kolejnych pieniędzy a ludzie odchodzą z branży.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:36

Pozwól że cię zacytuję: "Są w stanie uzyskać 3 dniowe zapotrzebowanie na energię elektryczna pozyskiwaną tylko z OZE" - co masz na myśli. Bo jakoś nie wyobrażam sobie gigant akumulatorów (faktycznie nie znam takiego rozwiązania by zasilił przemysł, szczególnie metalurgiczny - duży w Niemczech) by w dniach bez silniejszego wiatru lub słońca (a zatem i w nocy) wytwarzali energię ze słońca lub wiatru. Elektrowni wodnych w nadmiarze też nie posiadają. Chyba, że jak zwykle oni mogą a my nie, bo do OZE zaliczają wszystko co odrasta, w tym wierzby opałowe, drewno itp - a co wtedy z emisją CO2 i innego śmiecia? Czy to mityczna równość w EU? Wyjaśnij mi, bo to nie moja dziedzina techniki, ale czasem na nią spoglądam.

środa, 8 stycznia 2020, 17:04

Problem w tym, że Caracale podobno mają wady i się dość mocno psują co przy problemach z serwisem rodzi duże problemy.

Stefan
środa, 8 stycznia 2020, 22:27

Mają takie same wady jak polskie F16. Czyli brak kasy na części i paliwo.

Napoleon
środa, 8 stycznia 2020, 21:34

Dodatkowo są koszmarnie drogie i godzina lotu na poziomie 34tysięcy EUR stawia je jako najdroższe śmigłowce wojskowe na świecie. Pomijając fakt, że wersji ZOP po prostu nie ma.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:13

Panie napoleon i czemu zwyczajnie kłamiesz? Godzina lotu Caracala to ok 9 tys euro co przy koszcie innych maszyn specjalistycznych wychodzi mało:) Koszmarnie drogie to sa NH-90 i AW-101, wiec może juz skończ zanim sie do szczetu osmieszysz.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:38

Przekomarzacie się, a czy jesteście pewni, ze porównujecie koszty wg liczone wg tego samego schematu - a jest ich kilka.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:04

Tak, panei Gnom, podaje tzw koszt całkowity dla wersji CSAR , a za to co wypisuje napoleon pretensje do niego. Dla takiego PaveHawka czyli wersji CSAR UH-60 koszt całkowity to ponad 20 tyś usd, dla ZOP ponad 24 tyś

Gnom
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 17:58

I tu nie przeszło, szkoda zatem w skrócie. Nie mam pretensji ani o to co wypisujesz w tym przypadku ty, ani napoleon. Sugerują ci tylko, że jeżeli nie znasz sposobu obliczania jakiegoś parametru w różnych cytowanych przez innych przypadkach nie możesz im zarzucać kłamstwa - tak jak i oni tobie. A parametrów wpływających na wartość LCC jest bardzo wiele.

asdf
czwartek, 9 stycznia 2020, 09:01

to wszystko zalezy od wersji, przykładowo koszt godziny lotu specjalistycznego HH-60G Pave Hawk wgdanych za 2012 roku to ponad 24 tysiące USD. to takie polprawdy ktorych gloszenie opanowaliscie do perfekcji niby racja ale tak nie do konca, wazne ze ciemny lud kupi papke zaserwowana w wiadomosciach oszolomiony toporna animacja helikoptera latajacego po studio.

Napoleon
czwartek, 9 stycznia 2020, 09:57

Mówimy tu o śmigłowcach, a nie helikopterach!

wojtek
środa, 8 stycznia 2020, 17:02

A od kiedy to Szwajcaria ma dostep do morza, ze potrzebne jej sa smiglowce ZOP?

Zawisza_Zielony
środa, 8 stycznia 2020, 12:35

Najważniejsze to te powłoki malarskie....

lol
środa, 8 stycznia 2020, 18:10

Zdziwiłbyś się. Wyobrażasz sobie, że przed każdą misją maszyny jadą do UK na malowanie? Bo ja nie.

asdf
środa, 8 stycznia 2020, 23:22

rzeczywiscie bym sie zdziwil gdyby pojechaly, moglyby poleciec

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:39

NA własnych łopatach - no no, a co z resursami?

MKUltra
środa, 8 stycznia 2020, 20:54

No to o przyszłość WZL się nie martwię. High tech pełną gębą.

Zaq
środa, 8 stycznia 2020, 12:22

Te umowy to żaden offset bez nich najprostsze czynności serwisowe musiałby robić producent w swoich zakładach w Anglii, kolejne mydlenie oczu.

Napoleon
środa, 8 stycznia 2020, 10:47

No, ale dzisiaj T. Dmitruk potwierdził w MON, że decydującym wymaganiem była cena, a nie offset. A podobno Caracal miał być tańszy wedle dyżurnych zafców :)))

Zdziwiony
środa, 8 stycznia 2020, 19:26

I według tegos pana wymagania offsetowe były z kosmosu, ah się wycofał chyba z tego powodu

Wera
środa, 8 stycznia 2020, 12:10

No I? Będzie jakaś puenta czlowieczku z netu?.

Napoleon
środa, 8 stycznia 2020, 14:58

Jakiś problem z czytaniem ze zrozumieniem?

Stefan
środa, 8 stycznia 2020, 22:31

raczej, że zrozumieniem faktów u Napoleona. Prawdziwy Napoleon był bardziej kumaty. Odpowiedz sobie na pytanie jak długo WZL w Łodzi pożyją na remontach 4 AW 101, a ile pożyłyby na montażach i remontach 50 caracali. Informacje na temat wartości umowy na Caracale, zakresie prac znajdziesz w starych artykułach na Defence24, tylko nie bądź leniwy.

Napoleon
czwartek, 9 stycznia 2020, 09:56

Prawda jest taka, że zakup Caracala był wysoce szkodliwy i równie wysoce drogi. Pomijając podstawowy fakt istnienia 2 producentów śmigłowców w PL. Bez zamówień u nas te zakłady by padły lub byłyby mocno redukowane. Tak wyszło nas to teraz dużo taniej. Przy czym oranie wielu zadań koszmarnie drogim Caracalem było chybionym pomysłem.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:16

Panie napoleon, znowu kłamiesz:) w Swidniku nic nie kupiono i jakos go nie zamykaja? bo jakbys biedaku nie wiedział to AW-101 przyleca albo z Vergiate albo z Yeowill a nie ze Świdnika:) I to własnei te AW-101 sa koszmarnie drogie wiec daruj sobie kłamstwa.

Gort
środa, 8 stycznia 2020, 08:10

Do aw101 ZOP powinny dołączyć 4-8 w wersji Caesar. Dopiero taki zestaw wyposażenia plus s70i w wersji full, zamkną etap tworzenia odrębnych wojsk specjalnych. Mix dużych i średnich maszyn zdolnych do przeprowadzenia operacji specjanych na głębokich tyłach zmusza potencjalnych przeciwników do trzymania dużych sił ochrony środowiska naturalnego w głębi ugrupowania.

Davien
środa, 8 stycznia 2020, 14:39

Gort HH-101Ceasar to wersja CSAR a nei SOF ot taka całkiem dua róznica . Z S-70i nie zrobisz pełnej wersji SOF wiec jak widac...

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 8 stycznia 2020, 18:31

...no zdania Daviena nie podziela szefostwo Wojsk Lotniczych. Chile. FACh akceptuje "cywilne" s70i przetransportowane z Mielca. do Csar, NIE chcieli Caracala.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:17

Dzieciaku, hile dostało gołe S-70i i nie maja ich zamiaru uzywac do CSAR ale do SAR i jako czyste transportwoce wiec znou sie zbłazniłes.

kryty
środa, 8 stycznia 2020, 08:02

Śmigłowiec ogólnie nie jest zły, ale moim zdaniem kupno bardzo drogiego śmigłowca w utrzymaniu i to w dwóch wersjach ZOP i SAR jednocześnie to czysty idiotyzm. Czy jakiś inny kraj kupił i użytkuje ten śmiglak w dwóch wersjach.

Stefan
środa, 8 stycznia 2020, 22:38

To powiedz mi po co się tworzy wersje ZOP i CSAR? Rozumiem, ze wg Ciebie tylko dla idiotów. To dlaczego większość państw kupuje własnie dwie wersje a nie uniwersalną i dlaczego od 40 lat używamy dwóch wersji Mi 14. Polska jest chyba jedynym krajem, który próbuje wykrzesać wariant uniwersalny, wszyscy kupują wersje specjalistyczne.

miras
środa, 8 stycznia 2020, 12:26

Raczej ZOP i CSAR

mobilny
środa, 8 stycznia 2020, 11:42

W Azji jedzą psy więc czy to oznacza że i my musimy? Nie obchodzi mnie czy gdzieś to użytkują. Obchodzi mnie czy tu dla nas jest to optymane rozwiązanie. Uważam że jest to całkiem rozsądne podejście. Minus to ilość zakupionego sprzętu bo to zwiększa cenę choćby że o czystych potrzebach nie wspomnę pozwól. Wisła/ Homar zaraz F-35 zjedzą wszystkie srodki hamując modernizację SZ

gliwiczanin
środa, 8 stycznia 2020, 16:01

Problemem tutaj jest brak możliwości ich szybkiego wykorzystania. Nikt nie kupuje jednego śmigłowca do pełnienia funkcji ZOP i SAR, bo jednostki muszą być w stanie gotowości zwłaszcza SAR. Co będzie gdy śmigłowce będą ćwiczyć wykrywanie okrętów podwodnych i nagle stanie się katastrofa podobna do tej z promu Heweliusz lub jakakolwiek inna gdzie trzeba ratować ludzkie życie? Zanim śmigłowce wrócą do bazy i zdejmą sprzęt ZOP, zrobią miejsce dla ludzi wymagających ewakuacji to już dawno połowa tych osób się utopi. Podobno minimalna ilość śmigłowców tylko ZOP dla Polski to osiem maszyn my kupiliśmy cztery, gdzie realnie będzie ich tylko jedna. Podobnie jak wszędzie po jakimś czasie jedna będzie na przeglądzie lub serwisie dwie będą pełnić całodobowy dyżur SAR. Więc dalej jest konieczność utrzymywania Mi-14PŁ/R. Koniec końców wyszło że obecny rząd dalej nie rozwiązał problemu jakim jest brak nowych śmigłowców dla marynarki. Rozwiązaniem byłoby dokupienie następnych maszyn tak by było osiem dla jednostek ZOP i cztery dla SAR.

Davien
środa, 8 stycznia 2020, 14:41

Mobilny, zapoznaj sie z róznicami w budowiei wyposażeniu wersji ZOP AW-101 a wersji SAR AW-101 a potem cos pisz.

Weddsa
środa, 8 stycznia 2020, 12:13

Mało mnie obchodzi co sądzisz o tym zakupie. Wogole mnie nie interesują opinie pseudo znawców z netu którzy na wszystkim się znają a nic w życiu nie widzieli. Liczą się dla mnie doświadczenia użytkowników tych śmigłowców. Nikt na świecie nie używa takiej wersji która kupiliśmy bo jest to nieefektywne i kosztowne. Nasz zakup podyktowany był tylko chęcią ograniczenia kosztów bo na 8 śmigłowców MON po prostu nie stać. Wymyślanie do tego jakiś chorych uzasadnień jest żałosne. Dotarlo?

"pseudo znawco z netu"
środa, 8 stycznia 2020, 12:57

Nie interesuje mnie twoja opinia na ten temat.

dropik
środa, 8 stycznia 2020, 07:18

jak się za jakiś czas zrobi audyt MON to sie okaże co i za ile kupili bo osobiście nie wierzę , że te 4 za tą cenę ma jakąkolwiek wartość.

Wojciech
środa, 8 stycznia 2020, 00:35

Wszystkim,którzy teraz opowiadają jaki to wspaniały offset dawał nam Airbus przypomnę, że kilka lat wcześniej ta sama ekipa która się dogadała z Airbusem sprzedała cały Świdnik za 339 mln PLN brutto czyli za 1,5 Caracala. To jest dopiero sztuka robienia biznesu. Sprzedać browar za równowartość 2 piw a potem zamówić w innym browarze 50 piw :-)

w
środa, 8 stycznia 2020, 17:38

POPIERAM Wojciech

Davien
środa, 8 stycznia 2020, 14:44

Wojciech więc rozumiem ze Świdnik, którego szczytem techniki był zaprojektowany głównie przez Rosjan z Mil-a Sokół opracowałby nagle i zbudował kilkadziesiat srednich śmigłowców wielozadaniowych chocby na poziomie S-70i? Do tego w wersjach specjalistycznych, które mogłyby zastapic to co mamy teraz?

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:04

Zapoznaj się z historią Sokoła, a potem obrażaj tych ludzi. Koreańczycy z południa właśnie usiłują dogonić ich dokonania, czyli zaprojektować własne śmigłowce: Suriona na bazie Airbusowskiego śmigłowca nazywanego dziś H-215 i LCH/LAH na bazie zwanego H-155. Japończycy są wniebowzięci bo opanowali modernizację Bell 412 i na bazie AS-365 opracowali OH-1. A oni nie byli 45 lat za "żelazną kurtyną". Sokół powstał w Polsce, zrobiony przez polaków, jedynie z konsultacjami jednego z ówcześnie najlepszych zespołów konstruujących śmigłowce na świecie. Niektóre ich dokonani, jak głowice wirników 6 łopatowych i większych amerykanie opanowali dopiero z najnowszym CH-53. Oczywiście ty wiesz lepiej, bo ci napisano lub przeczytałeś jakąś opinię w necie. Sugerowałem ci już, zapoznaj się z historią i dokonaniami (bo były) polskiej techniki lotniczej okresu PRL. A Świdnik mógł zrealizować śmigłowce średnie, chociażby dzięki proponowanej wersji Long. Popieranej przez ówczesnego Szef SzGen (Wileckiego) w jako uzupełnienie w miejsce Mi-8 (bo taki W-3L wystarczyłby do transportu drużyny piechoty - tak jak BH) . Przekładnia do tego Śmigłowca była w trakcie realizacji, kadłub zamakietowano, silniki miały pochodzić z zachodu i wschodu (zależnie od klienta). W zaawansowanej realizacji był też nowy wirnik półsztywny. Niemniej "dobrzy ludzie" wyjaśnili, że w Polsce się nic nie da, w międzyczasie sprzedali Rzeszów, a ten wycofał się ze współpracy. Ciekawy zbieg okoliczności, że śmigło o MTOW rzędu 8 ton i ładowni porównywalnej z Pumą lub BH zostało uwalone. Podobnie jak sprzedaż Świdnika tuż przed zakupem większej partii śmigłowców. Zresztą podobnie było z wyprzedażą cementowni przed startem programu autostrad. Ot taki kraj. Doczytaj wreszcie coś o świecie przed twoimi narodzinami, najlepiej także w bibliotekach (ale w Polsce, bo w USA tego nie ma) ponieważ nie wszystko przełożono do netu.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:12

Gnom, a jakie osiągnięcia niby miał Swidnik?? Produkcję masową Mi-2 bo tak kazał Wielki Brat z Moskwy? Czy moze niemożliwość zaprojektowania samemu następcy Mi-4 czyli własnei Sokoła czym musieli sie zając inzynierowie z MIl-a? I to całe osiągnięcia Swidnika, poza jeszcze lekkim SW-4 ,cała reszta to pojedyncze prototypy Więc panei Gnom jak nie znasz historii sokoła to po co głos zabierasz.Japończycy panei Gnom produkuja na licencji F-15 i UH-60, opracowali własne samoloty mysliwskie i szkoleniowe ;epsze od wszystkiego co powstało w Polsce a kiedy w Polsce produkowano licencyjne Avie pzred wojna oni budowali jedne z najlepszych w tym czasie mysliwców na świecie. Sokół Long panei Gnom miał miec maksymalna mase startowa 7 ton a nie twoje zmyslone 8 wiec nie kłam Silniki to dalej miały byc PZL-10 ale forsowane do 100kM wiec jak widac panei Gnom nic nie wiesz a usiłujesz uparcie zaistniec.

Gnom
sobota, 11 stycznia 2020, 21:18

O wielki znafyco wrzyztgiego! Jeszcze raz, boś mniej zdolny: zapoznaj się z historia techniki w Polsce przedwojennej (wtedy będziesz mógł porównywać Polskę przedwojenną i Japonię w tym samym czasie). Potem dowiedz się dlaczego wiele krajów próbowało samodzielnie robić śmigłowce i nie dawało rady - a "marny Świdnik" dał. Po drodze może dowiesz się o takim śmigłowcu jak BŻ-4 Żuk i umieścisz go czasowo na świecie (tyle chyba umiesz). Może dalej dojdziesz do czegoś - poza ciągłym jadem na mój kraj, Polskę i ludzi tu mieszkających i płacących podatki - sam, bo w końcu człon Sapiens w łacińskiej nazwie naszego gatunku do czegoś zobowiązuje. Powodzenia.

Covax
czwartek, 9 stycznia 2020, 06:06

Jeżeli mnie pamięć nie myli czy sokół nie miał być następcą "czajników" ?

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:19

Nie, miał byc nastepca Mi-4. Dla Mi-2 chyba nie zdarzyli opracować nastepcy, co było widac jak nagle Świdnik zakończył produkcje a w Rosji mieli problemy z Mi-2

-CB-
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:43

Po części jednak miał być, bo Mi-2 był już najzwyczajniej za mały i za słaby do wielu zadań i Sokół wiele z tych zadań miał całkowicie przejąć. Zresztą cała konstrukcja jest rozwinięciem Mi-2.

mc.
środa, 8 stycznia 2020, 17:08

No i mamy problem - bo Świdnik we wrześniu 2009 takie propozycje pokazał. Oczywiście że możesz pisać że to tylko propozycje, ale bez zainteresowania wojska i Państwa nie da się ich "przykuć" w prototypy. Wówczas "nieoczekiwanie" Leonardo zaproponowały kupienie Świdnika. Za wartość DWÓCH - TRZECH ŚMIGŁOWCÓW

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:23

Panie MC, swidnik jedyne co pokazał to Sokoła LONG czyli wersje Sokoła z nieco przedłuzonym kadłubem o maks masie startowej 7 ton czyli 600kg wiecej niz Sokół. No to raczej nie ejst maszyna na nastepce Mi-8/14 , zreszta Sokół nigdy nie miał nim byc to następca Mi-4 i jako taki był projektowany

mc.
czwartek, 9 stycznia 2020, 23:37

No to "co nieco" co pokazał Świdnik: NA MSPO 2009 PZL Świdnik zaprezentowały projekty nowych śmigłowców na bazie W-3 Sokół. W WSK PZL Świdnik od 2005 prowadzone były koncepcyjne prace nad rozwojem i modernizacją produkowanych śmigłowców, w tym przede wszystkim PZL W-3 Sokół. W wyniku tych prac po uwzględnieniu: analiz rynkowych, uwag użytkowników, doświadczeń produkcyjnych i eksploatacyjnych oraz obecnych i przewidywanych tendencji w rozwoju szeroko pojętej techniki śmigłowcowej, sformułowano program rozwojowy nazwany Programem C. Określono w nim główne kierunki rozwoju śmigłowca PZL W-3 Sokół oraz określono przewidywany czas i koszty poszczególnych działań. W wyniku Programu C mają powstać śmigłowce: PZL W-3 Sokół-2 oraz SW-5. Śmigłowiec Sokół-2 będzie głęboko zmodernizowaną wersją śmigłowca W-3 o masie startowej 7000 kg, o podwyższonych w stosunku do śmigłowca W-3 osiągach i parametrach eksploatacyjnych przy zachowaniu maksymalnie dużej ilości elementów kadłuba. Wzrośnie masa użyteczna śmigłowca przy niezmienionej liczbie przewożonych pasażerów. Jednocześnie wzrosną prędkości i poprawią się charakterystyki wysokościowo - temperaturowe. Zmiany obejmą: nowy 5-łopatowy wirnik nośny z piastą z łożyskami elastomerowymi, nowe przekładnie: główną, pośredniczącą i końcową, zastosowanie silników LHTEC rodziny T-800 (przekładnia będzie również umożliwiała zabudowę silników rodziny Turbomeca Ardiden), nową awionikę, nowe czterołopatowe śmigło ogonowe (w układzie X). W celu zabudowy tych elementów zmianom ulegną w odpowiednim zakresie: płatowiec oraz układy i instalacje płatowca. PZL Sokół-2 będą powstawały jako nowo produkowane śmigłowce oraz, co jest ważne dla obecnych użytkowników, możliwa będzie przebudowa obecnie eksploatowanych śmigłowców do tego standardu. W tym przypadku, prace prowadzone przez PZL Świdnik, są nakierowane na uzyskanie niskiego kosztu przebudowy, tak aby była ona atrakcyjna dla obecnych Użytkowników. Przykładowo koszt zabudowy kompletnego nowego zespołu napędowego T-800/nowa przekładnia główna jest porównywalny do kosztu zabudowy obecnie stosowanego zespołu PZL-10W/ przekładnia WR-3W przy kilkakrotnym wzroście żywotności nowego zespołu napędowego i obniżeniu prac eksploatacyjnych. Przebudowa do standardu Sokół-2 będzie możliwa dla wszystkich wersji śmigłowca Sokół (w tym Głuszec i Anakonda). Obecnie najbardziej zaawansowany jest program wirnika nośnego (realizowany na podstawie umowy z MNiSzW). Próby nowego wirnika rozpoczną się w roku 2011. Trwają też prace nad projektem i zabudową nowego zespołu napędowego. Prowadzone są również intensywne prace nad nową kompletną awioniką i zastosowaniem nowego autopilota. System przyjęty do integracji jest tzw. systemem otwartym, co umożliwia integrację jego elementów w zależności od potrzeb użytkownika. Śmigłowiec SW-5 projektowany jest jako śmigłowiec klasy 7500 kg. Podstawową wersją tego śmigłowca dla lotnictwa wojskowego będzie wojskowy śmigłowiec transportowy zdolny do transportu 14 żołnierzy z pełnym wyposażeniem przy jednoczesnej zdolności przenoszenia uzbrojenia na podwieszeniach zewnętrznych. Śmigłowiec będzie wyposażony w rampę ładunkową. Inne wojskowe wersje śmigłowca to śmigłowiec wsparcia (wyposażony w rakietowe pociski kierowane), śmigłowiec SAR z możliwością zabrania 4 rannych i zapewnienia im pełnej pomocy medycznej, śmigłowiec CSAR z możliwością zabrania 9 rannych i zapewnienia im podstawowej pomocy medycznej, śmigłowiec walki i rozpoznania radioelektronicznego, śmigłowiec patrolowy morski, śmigłowiec ZOP/ZON z możliwością zabierania na podwieszeniach zewnętrznych dwóch rakieto-torped lub pocisków rakietowych klasy powietrze - woda, śmigłowiec do transportu i wsparcia grup specjalnych. Podstawowa wersja śmigłowca SW-5 dla lotnictwa cywilnego to śmigłowiec pasażerski zabierający 16 pasażerów z bagażem umieszczonym w bagażnikach. Dodatkowe wersje cywilne to: wersja do transportu VIP - 6 pasażerów + odpowiednie wyposażenie radio-nawigacyjne + systemy obrony aktywnej i pasywnej; wersja dyspozycyjna 10 miejscowa, wersje pasażerskie 16 i 18-miejscowe, wersja przeciwpożarowa, sanitarna i ratownicza. W konstrukcji śmigłowca przewiduje się zastosowanie wielu wspólnych zespołów z programu Sokół-2, m.in. wirniki, elementy zespołu napędowego itd. Kadłub śmigłowca będzie miał konstrukcję kompozytową. Przewiduje się zastosowanie chowanego podwozia adaptacyjnego.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:24

Paie MC, popatrzyłem sobie na dane tego SW-5 i niby co to miało byc i projekt przecietny w tej klasie, ot taki ciut większy AW-139 gdyby nie kilka kwiatków: po pierwsze układ napędowy miał byc z Sokoła-2 czyli sokoła Long a silniki chcieli po prawie 4 tys shp każdy czyli ponad 2x potezniejsze od T-800, zakładali prędkość 320km, prelotowa ponad 300, kompozytowy kadłub itd, tylko zadam takie jedno pytanie: a jak Świdnik miałby to zrobic? Bo projekt, projektem, papier jest cierpliwy ale jego pzreniesienie na realny wyrób.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:17

Niewiele wiesz. On mówi o tzw. SW-5, a Long to połowa lat 90., i docelowo W-3L miał mieć większą maksymalną masę startową, drzwi boczne na przestrzał, małą rampę/schodki z tyłu. Wyjściowo W-3 Sokół faktycznie miał być następcą Mi-4 bo takie śmigłowce stanowią podstawę każdej armii (pól świata używało UH-1) i nadal takie śmigłowce są bardzo potrzebne (H-175/AW-149/189). W bardzo wielu zadaniach skutecznie zastępują śmigła 10-12 ton (S-70/Mi-8/H-225/NH-90) przy znacznie niższych kosztach eksploatacji. I to była jego zaleta. Gdyby program modyfikacji W-3 ruszył jak proponował Świdnik, dziś mielibyśmy polskie śmigłowce nie tylko w polskiej armii.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:20

Taak, popatrzyłem sobie na dane tego SW-5 i ciekawy projekt ale mało realny by w ogóle powstał zwłaszcza z tym co planowali: silniki po prawie 4000shp, prędkość do 320km, przelotowa ponad 300, konstrukcja kadłuba z kompozytów, a to wmaszynie klasy 7500kg:) Panei Gnom, moze bez fantastyki. aha wirniki i elementy układu napędowego z Sokoła-2 czyli sokoła Long napędzanego 4x słabszymi silnikami:) Aha a niby kto by kupił drogie, bo produkowane w niewielkiej serii maszyny gorsze od AW-139? Jak nawet teraz Aw-149 przy którym Sokół Long wyglada jak ... nie może sie spzredać, bo nikt go za bardzo nie chce:)

Gnom
sobota, 11 stycznia 2020, 21:24

Popatrzyłeś i co? Jednak wpisałem chwilę wcześniej "Sapiens" na wyrost - ten człon w twoim przypadku nie obowiązuje. Myślałem, że zamiast popatrzeć -przeanalizujesz, a ty jak zwykle szydzisz - szkoda.

w
czwartek, 9 stycznia 2020, 19:58

bo problemem był BRAK silników. Smiglowiec to wyrób wielu zakładów które powinny miec srodki na badania i rozwój, zwłaszcza w warunkach blokady zachodu. I to trwa. Patrz rozwój Puma... Caracal. Nie rozumiesz ?? A tu dochodzi jeszcze blokada naszych sfer rzadowych na te zakłady. Bo co to za wyjazd do Lublina czy Rzeszowa

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:28

Puma panei w była rozwijana kilkadziesiąt lat i Francuzi sami ja opracowali, stworzyli i nie potzrebowali pomocy inżynierów powiedzmy z Sikorsky-ego do jej powstania. Francuzi produkowali wiele typów smigłowców, u nas był produkowany jeden i to nie opracowany w Polsce czyli mi-2 a sokół powstał pod koniec lat 80-tych, wiec patrząc na francuzów tak w 2040 moze mielibysmy coś ala Cougar:) A blokada to była ale ze wschodu i trwała 50 lat kiedy inni, tak jak Aerospatiale sie rozwijali.

Gnom
sobota, 11 stycznia 2020, 21:28

Nie używaj zwrotu "u nas" w stosunku do mojego kraju - Polski, bo to jednak nie twój kraj - ty nim pogardzasz. Porównując Polskę (zniszczoną w czasie wojny i ograbiona z dwóch stron, po zdradzie owych Francuzów) porównuj chociaż ten sam okres. Proponuje abyś porównał śmigłowce z jednego okresu: Aloutte i BŻ-4 Żuk. Na tyle cię chyba stać, o jaskiniowy t..., a potem szydził z ludzi, którzy w warunkach jakie były robili dużo dobrego dla rozwoju mojego i ich kraju!!!

asdf
środa, 8 stycznia 2020, 12:24

dlaczego PiS nie skazal winnych za to i nie uniewaznil tej umowy jak swego czasu zrobila Julia Tymoszenko ze sprywatyzowanymi za smieszne pieniadze zaklady metalurgiczne w Krzywym Rogu?

Wojciech
środa, 8 stycznia 2020, 19:53

Po 6 latach???? Unieważnić to możesz jak sprzedasz jakiemuś chłystkowi a nie światowemu potentatowi. Wygraliby wszystkie procesy na całym świecie.

asdf
środa, 8 stycznia 2020, 23:54

Tak? Np Alstom produkujący Pendolino byl w wielu krajach oskarżany o korupcję w USA zaplacil 700mln kary w ramach ugody. Korumopowanie funkcjonariuszy państwowych to jest poważna sprawa co ten swiatowy potentat moze zrobic? Wycofac sie z rynku na ktorym i tak juz bedzie spalony?

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:19

Nie - zmienia nazwę na Leonardo, jak to miało miejsce po aferach łapówkarskich Agusty, Melary itp. i zostaje scalony za pieniądze podatników, choć od wielu lat przynosi straty.

Chmura
środa, 8 stycznia 2020, 10:58

Za to obecna ekipa sprzedala Amerykanom Mielec za 250 mln, czyli za 1 caracala. Pozdroweczki.

Analityk
środa, 8 stycznia 2020, 12:21

Obecna? Masz problemy z logicznym rozumowaniem?

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:24

Nie ma. To rząd Premiera Jarosława Kaczyńskiego sprzedał PZL Mielec nawet za 240 mln zł, po czym zamówił Bryzy za 900 mln, a po aferze zrezygnował z WRE termy i podpisał umowę na 600 mln. Do sprawdzenia nawet w necie. szczególnie zajmowała się tym ekipa konkurencyjnej do D24 prasy fachowej - i słusznie. Za nasze pieniądze zasponsorowaliśmy dostosowanie M-28 do wymagań sił specjalnych USA i równolegle amerykański "glass cockpit".

masz problemy z logicznym rozumowaniem?
środa, 8 stycznia 2020, 13:00

Nie pisz tylko, że śp. Lepper, czy mecenas mieli jakikolwiek wpływ na sprzedaż Mielca.

Ryś stepowy
środa, 8 stycznia 2020, 10:55

A nawet jakby nie sprzedano Świdnika, to czy ten miałby produkt, który spełniałby wymagania wojska w przetargu na 50 śmigłowców? Nie miałby. Piwo zostało zamówione w innym browarze, bo lokalne było ciepłe, zwietrzałe i bezalkoholowe.

w
środa, 8 stycznia 2020, 17:39

Świdnik, podobnie jak kilka innych zakładów w Polsce tylko łupiono z pieniedzy i NIC nie dawano na rozwój. A decyzjami administracyjnymi ten rozwój tłumiono

Ryś polarny
środa, 8 stycznia 2020, 13:01

Gdyby jednak zainwestowano w rodzimy browar i zakupiono licencję na dobrą markę piwa, to kto wie, jaki byłby dzisiaj efekt.

w
środa, 8 stycznia 2020, 20:25

kupiono licencje Pilsnera i uruchomiono w Lezajsku. Przez pierwsze lata było wspaniale a pozniej zeszło na psy. Dopiero teraz ostatnio polepszyło sie. W Świdniku byli ludzie z głowa, trzeba było doposazyc zakład w nowoczesne technologie ( częśc zrobiono) i techniki ułatwiajace projektowanie-komputery i oprogramowanie. Zaczeto ale nie skończono.I kasę dac na rozwój, jak zabojady na Pume--do Caracala. I zakłady kooperujace. Bo to nie tylko swidnik

Ryś polarny
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:04

Dzięki za uzupełnienie.

w
piątek, 10 stycznia 2020, 19:01

po prostu trzeba przyznac racje Bismarckowi. Polak wszystko zmarnuje, nie wiadomo jaka kupiłby licencje. Zmarnowalismy COP, przemysł PRL i zmarnujemy wszystko inne. Przykre. Ale takich mamy rzadzicieli. I wiekszośc społeczeństwa

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 12:49

Niezupełnie kolego. Świdnik od około 2000 roku stał się bardzo ważny dla włochów - robił im przyrządy montażowe i kadłuby i nie byliby go w stanie zastąpić z dnia na dzień, czyli nie byliby w stanie realizować podpisanych umów. Szczególnie na AW-139 i niezłe kłopoty w Turcji z przygotowaniem produkcji T-129 i AW-149, który wtedy proponowali turkom. Dowód jest prosty, w ostatnich dniach przed termonem podwoili ofertę i nieznacznie, rzutem na taśmę przebili Czechów (czytaj ruskich). Wtedy włosi dopiero mieliby problem. Gdyby nie sprzedano Świdnika, to musieliby pewnie przenieść cześć swojej produkcji dla NH-90 do Świdnika, bo to NH-90 byłby wspólną ofertą europejską przeciw jankesom.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:35

Panie Gnom, Leonardo w NHI ma 32% udziałów i robia akurat takie elementy dla NH-90 których Świdnik nie byłby w stanie, bo to głównie elektronika i systemu komputerowe,. Do tego NH-90 nie startowałby w przetargu bo zwyczajnie nie spełniał wymogów: brak dedykowanych wersji CSAR iSOF( nie ma ich do tej pory) za wysoka cena i brak mozliwosci dostaw w terminie. A co do AW-149 to dopiero odbył swój pierwszy lot, a przetarg w Turcji miął miejsce rok po zakupie Świdnika przez Agustę Westland.

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:35

"A u was bija murzynów" tak w Polsce się śmiano za PRL z władzy ludowej gdy nie miała argumentów wobec wyższego poziomu życia na zachodzie. Czy ty naprawdę sądzisz (niczym nasz MON), że opracowania i projekty robi się w tydzień, a analizy w godzinę? Jednak doczytaj, kiedy zaczął się program AW-149 i jaką rolę miał w nim Świdnik. Dlaczego około 2000 roku na MSPO było stoisko włoskie pokazujące co wykonywał dla nich Świdnik. A między nami, NH-90 był prezentowany przez jakiś czas równolegle przez AW jako potencjalny kandydat dla SZ RP, także na różnorodnych prezentacjach dla MON. Caracal też nie miał wersji morskiej gdy zaczynał się proces pozyskiwania śmigłowców, nie dysponował uzbrojeniem kierowanym i miał parę innych braków. Proces pozyskiwania nie zaczął się w roku 2015, tylko znacznie, znacznie wcześniej.

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:38

Gnom, jak chcesz sie bawic...Pierwszy raz pokazano makiete na farnborough w 2006r, w 2009 odbył sie lot pierwszego prototypu powstałego w całości w vergiate:) W 2011 drugiego. Wiec w 2000r Świdnik nie mógł nic robic do nieistniejącego wtedy AW-149, panei gnom, amiast ja zwykle wypisywac czego to swidnik nie robił moze to zwycajnie udowodnij. I predstaw jakies zródła bo na razie to jedynie... A co do NH-90 to był uwazany krótko za maszyne dla WP ale okazało sie ze nie spełnia warunków przetargu takich jak czas dostaw, cena czy w koncu niemożliwość stworzenia wersji CSAR/SOF. Nawiasem mówiac Niemcy próbowali kilka lat i w końcu sie poddali. A do wystawienia NH-90 w pzretargu była potzrebna zgoda całego konsorcjum NHI Industries a tej nie było, co nie ejst niczym dziwnym, bo maszyna zostałaby zwycajnie odrzucona, Aw-149 i S-70i wyleciały z błahszych powodów. NH-90 panie Gnom do tej pory nie ma wersji CSAR/SOF bo nie sa w stanie z powodu błedów konstrukcyjnych jej opracowac i to zdanie Bundeswehry a nie moje. A wersja ZOP caracala wg słów prezesa Airbusa istniała, nie był jedynie produkowany bo Francja nie uzywała Cougarów jako maszyn pokładowych. Wersja ZOP to np As532SC czyli Cougar dla Chile a Caracal to wersja CSAR/SOF Cougara wiec ... A co do uzbrojenia to airbus w cene wliczał integracje uzbrojenia a Sikorsky nie i dlatego własnei poleciał S-70i.

Gnom
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:08

I tu nie poszło. Nie pisałem, że na MSPO 2000 był AW-149, ale inne i owszem. Ale sam podajesz terminy w Turcji przed przejęciem Świdnika przez AW. Sądzisz, ze makaroniarze złożyli ofertę w powietrze, papierową - ciekawa koncepcja. Ale ty wiesz wszystko, nawet to że nie można z NH-90 zrobić śmigła SOF - może też wiesz dlaczego. Inne śmigła w momencie rozpoczęcia przetargu na 26 śmigieł też nie spełniały super wymogów RP.

w
piątek, 10 stycznia 2020, 09:32

popieram

asdf
środa, 8 stycznia 2020, 12:26

przynajmniej wojsko placiloby mniej za serwisowanie Sokolow

LOL
środa, 8 stycznia 2020, 09:47

A jeszcze wcześniej, ekipa PiS, sprzedała amerykanom Mielec, po cenie niższej niż wartość już wyprodukowanych Bryz, czekających tam na kupca.

Extern
środa, 8 stycznia 2020, 14:29

Jest nawet gorzej, bo Amerykanie kupili Mielec za pieniądze które wcześniej dostali od nas na offset za F-16. Czyli wychodzi że sami od siebie dla Amerykanów kupiliśmy Mielec. Czyli w skrócie daliśmy im go za darmo.

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 12:54

Czekających, bo LM nabruździł PZL w Azji oferując te same Bryzy krajowi śąsiedniemu do klienta PZL taniej niż Mielec. Zatem producent został z ręka w nocniku, bo obrażony kraj zerwał parafowaną umowę i dzielny Rząd RP (z premierem Jarosławem na czele) sprzedał Mielec. Po czym zamówił za 900 milionów (ponad 3 razy tyle i wycenił zakład) Bryzy dla polskiej armii. Wierząc dziennikarzom z niemałym udziałem przyjaciela Macierewicza, a może i jego samego.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:37

Panie Gnom, a co miał LM do Mielca i ogólnie firmy Sikorsky w tym czasię? Bo jakbys nie pamietał to Sikorsky kupił Mielec a wtedy włascicielem tej firmy był UTC więc cos panu stanowczo nie wyszło:)

Gnom
sobota, 11 stycznia 2020, 21:45

Ciągle nie przechodzi zatem najkrócej. LM zobowiązał się do pomocy w certyfkacji kilku polskich statków powietrznych w Ameryce Płn i oferowania ich przez swoją siec sprzedaży. W Azji płd-wsch doszło do sytuacji, w której Mielec prawie podpisał umowę z jednym krajem, a w tym samym czasie LM zaoferował te same M-28 krajowi obok za 30% taniej. Efekt znajdziesz w polskiej (nie w twojej) prasie z tego okresu. Ot taki przypadek - niestety nie jedyny. Jak się dowiesz to pogadamy o tym dalej.

w
piątek, 10 stycznia 2020, 19:13

niby to sa rózne firmy amerykańskie i miedzy soba konkuruja. Ale nie zawsze. Czasami markuja konkurencje zeby wykosic albo przejac przeciwnika. Jedna drugiej za duzej krzywdy nie zrobi bo RZAD amerykański na to nie pozwoli. To nie to co u nas. Zreszta Oni sa dumni ze sa Amerykańscy. a naszym słabomóżdzkowym wmówiono ze Polskie, na dodatek Państwowe jest beee. I sprzedano panstwowym francuskim, niemieckim , szwedzkim, włoskim firmom za grosze. A słabomóżdzkowi zachwycali sie kupionym od szkopa na wyprzedazy przedzłomowej Golfem II ( to od 2-go miliona przejechanych km) zrobionym w Państwowym VW. Pozdr

Max
środa, 8 stycznia 2020, 09:28

To powiedz jeszcze kto sprzedał Mielec w ten sam sposób ? Bo przecież jesteś obiektywny ? Prawda ?

mobilny
środa, 8 stycznia 2020, 11:44

Panie LOL&Max a jakie to ma znaczenie kto sprzedał? Wiadomo kto co sprzedał a Sprzedali i jedni i drudzy Polskie Zakłady Lotnicze za drobne i tu Wojtek ma rację. 30 lat zaniedbań robi swoje wszystkie te ekipy powinny zostać wywiezione na taczkach i procesy sądowe rozpoczęte a wyroki wysokie KONIEC KROPKA

jurgen
środa, 8 stycznia 2020, 11:18

ale Mielec obecnie ma produkt, a Świdnik żadnego

Adam
środa, 8 stycznia 2020, 00:07

Jak to szło? "Kupimy więcej, taniej i szybciej." Niezłe jaja sobie z ludzi robią.

zły
środa, 8 stycznia 2020, 10:27

To było wiadomo od początku. I jednego dnia "offset był niewystarczający" a drugiego dnia "offset nie może decydować o zakupie". A na koniec osiągnięcie w postaci "przekazanie technologii i know-how do zdejmowania i nanoszenia powłok malarskich śmigłowca AW101"...

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 12:55

O co ci chodzi - prawie jak za F-16

JASIO co wie
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:54

UZUPEŁNIAM ..z kuluarów decydentów....MH-6 Little Bird oraz jego szturmowy wariant AH-6 Little Bird procedowanie zakupu w pakiecie z offsetem zostało uruchomione ..... konfiguracja do różnych wersji ( transportowa , ppanc, wsparcia , a nawet wersje morskie - mocniejszy silnik oraz o dwie więcej łopat wirnika...) zastrzeżona jest przez stronę amerykańską ..śmiglaki mają być budowane - Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A. w Łodzi

JPC
środa, 8 stycznia 2020, 13:43

Mam nadzieje ze sciemniasz - takiego kretynizmu nie byla by w stanie wymyslic nawet obecna ekipa "sprawnych umyslowo inaczej" dzierzacych ster w swych krzepkich dloniach. Jesli tak jest naprawde to wlasnie przekroczone zostaly granice absurdu....

Willgraf
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:11

żenada nie offset !

Pett@pett
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:25

Niech mi ktoś uczciwie wyjaśni o co chodzi z tą technologią nakładania i zdejmowania powłok malarskich. Czemu to jest takie "high-tech"?

Opel
środa, 8 stycznia 2020, 12:16

Bo nasze super manufaktury nic innego nie lykną.....zenada

Extern
środa, 8 stycznia 2020, 14:53

Bo niestety WZLe to tylko zakłady remontowe. Prawdziwą fabrykę śmigłowców oddaliśmy za darmo Amerykanom w imię naszej do nich niespełnionej jak dotychczas miłości.

jesteś pewny?
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:09

Amerykanom?

Extern
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:20

Oczywiście macie racje, Mielec tylko samoloty wcześniej robił, mój błąd.

jurgen
środa, 8 stycznia 2020, 22:56

a ie Włochom ?

w
wtorek, 7 stycznia 2020, 20:16

po cholere było sprzedawac WSK PZL Świdnik ?? Zeby budowac następny zakład?? Gdzie ani wyposazenia ani ludzi z wiedza i umiejetnosciami nie ma ??? POlak i po szkodzie głupi. Jak but

Ryś Stepowy
środa, 8 stycznia 2020, 11:01

I co WSK PZL Świdnik mógłby zaoferować w przetargu na następcę Mi-8 i Mi-14?

Redda
środa, 8 stycznia 2020, 12:18

Drewniane krzyże i modlitewniki z aluminium. Nic nie miał do zaoferowania. Nie było kasy na projekty badania i nowy sprzęt tylko znawcom z netu wydaje się ze To był super zakład jak Boeing.

Sternik
środa, 8 stycznia 2020, 20:10

Nie było kasy bo ten rząd NA NIC nie miał kasy. A jednocześnie spylały bokiem dziesiątki miliardów. 50 mld rocznie na vat, drugie tyle na oleju napędowym a do tego jednorękie, przemyt ciuchów z Azji i cała masa innych przekrętów.

Extern
środa, 8 stycznia 2020, 14:50

Ten zakład w swojej historii wyprodukował ponad 1,7 tysiąca śmigłowców a niedługo przed sprzedażą zaprojektował i wykonał nowy śmigłowiec SW-4. Zakład przynosił czysty zysk w chwili sprzedaży i był tam realizowany na etapie prac projektowych program cięższej wersji Sokoła.

w
środa, 8 stycznia 2020, 17:42

nie tłumacz im bo nie zrozumia. Wiadomośc z wczoraj: W łodzi jest 40 tys mieszkań bez kanalizacji i 10 tys bez wody. Wezcie sie za to a nie za smigłowce .

Przemek
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:53

40% tego smigłowca powstaje w Polsce. Mamy na miejscu serwis. To więcej niż bysmy dostali za 50 caracali. I przypominam kupili je że swidnika który odprowadzi podatki VAT ZUS.

dropik
czwartek, 9 stycznia 2020, 07:55

serwis realnie sprowadza się do tego, że bez przedstawicieli producenta będziemy mogli przygotować śmigłowce do startu. Wielki mi serwis.

Ryś Stepowy
środa, 8 stycznia 2020, 07:47

1. 40% ? Napisz dokładnie jakie elementy KADŁUBA (nie mylić że śmigłowcem) są wytwarzane w Polsce. Potem można się bawić w określenie procentowe, ile śmigłowca powstaje w Polsce. Ze względów technologicznych największą wartość śmigłowca ma napęd, transmisja, awionika. A w Świdniku powstają elementy kadłuba, które nie są zbyt skomplikowane i drogie w porównaniu z silnikami czy transmisją. 2. Serwis AW101 na miejscu? Ciekawe gdzie. Kolejna bzdura. 3. Nie masz zielonego pojęcia o offsecie za Caracale.

w
piątek, 10 stycznia 2020, 21:29

ale wykonywane np metoda nitowania sa szkodliwe dla pracowników, dlatego na zachodzie ich nie chca robic. Kiedys taki pracownik powinien byc po 2 latach zwolniony i oprzeniesiony na inne stanowisko ( nie wiem jak jest teraz)

dropik
środa, 8 stycznia 2020, 07:12

od powtarzania takich kłamst prawda się nie pojawi

Andrzej polskiego brzegu
środa, 8 stycznia 2020, 12:06

...ta o Tanich Karakalach za 7,5 BA 7 mld w naszej walucie? gdy PZL montuje "golce" po 65 mln sztuka. Tyle ile Ukraina buli za wycofywane znad Atlantyku kotki airbusa

dropik
czwartek, 9 stycznia 2020, 07:53

no te ukrainskie smigłowce też był do wzięcia. Nie mów że by sie nie przydały. A realnie MON przez ostanie lata zmarnował juz ok 8-10 mld zł, za które milibysmy 50 smigłowców i rozwiązne wiele problemów. To co kupił MON ich zupłenie nie rozwiązało , a wrecz przeciwnie. stworzył nowe. To był dobry kontrakt. nie były to jakieś super smigłowce bo takich nam nie trzeba i nas na nie nie stać .

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 13:06

Też golce i do tego używane, wycofane po odmaszerowaniu wirnika z kompletem ofiar śmiertelnych i kilku utopionych śmigieł z przyczyn technicznych. Ludzie, zastanówcie się, to my (chyba, ze nie płacicie tu podatków) będziemy utrzymywać, tych śmigieł, zatem jak najwięcej (ile się da) należy wydębić przy jak najniższych własnych inwestycjach (chyba, że inwestycje maja służyć do czegoś jeszcze). Niech choć przysłowiowy ZUS i PIT wraca do budżetu na dalsze utrzymanie sprzętu. Obrona kraju to także, a może przede wszystkim (za Napoleonem): pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Skądś muszą się one brać, nie tylko ze sprzedaży ziemniaków czy mleka, kiedyś na wschód (za bezcen), dziś na zachód (drożej, ale na droższy sprzęt).

środa, 8 stycznia 2020, 04:38

Nie masz bladego pojęcia oczym mówisz .

Dudley
środa, 8 stycznia 2020, 02:40

A tak konkretniej to co stanowi 40 % wartości śmigłowca a jest wyprodukowane w Polsce. I nie wiedziałem że Yeovil i Vergiate leżą w Polsce, muszę sobie zrobić powtórkę z geografii bo jestem do tyłu

Kaju
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:38

Chyba nie do końca zrozumiał pan czego dotyczy ów offset.

BUBA
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:16

WZLe nie oprowadzają VAT? A może nie płaca podatków? Może nie pracują w nich Polacy? I może WZL Dęblin i WZL Łódź to nie polskie firmy?.............................................................................................................. ................................................................................................................................................................................. Smigłowiec jest świetny, ale właściclelem technologii i linii montażu jest Agusta Westland a nie WZL-2 Bydgoszcz. Zaś offset nie zapewnia zarabianiu WZL na technologiach związanych z zakupem.

Stefan
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:04

Drogi Przemku, zanim coś napiszesz sprawdź fakty. Jeżeli chcesz udowodnić, ze przegląd 4 śmigłowców jest bardziej opłacalny niż montaż, przeglądy i modernizacja 50 śmigłowców. To bardzo cię proszę oświeć mnie swoją ekonomią. AW 101, jest produktem włoskiej firmy Leonardo i fabryka w Świdniku, jest ich własnością. Natomiast montaż Caracali miał się odbywać w polskich fabrykach, których też jesteś współwłaścicielem. Montaż finalny w WZL (Wojskowe Zakłady Lotnicze) Łódź, silniki WZL w Dęblinie, elektronika w WZL Bydgoszcz. To są spółki skarbu państwa, których jesteśmy właścicielami. Więcej informacji znajdziesz w komentarzu Maxa poniżej. I w starszych artykułach na Defence 24. Prośba na przyszłość posługuj się faktami, a nie propagandą partyjną.

yaro
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:52

No nie, to wychodzi mniej. Bo połowa Caracali miała być wyprodukowana w Polsce, z opcją na kolejne 25 maszyn na rynki zagraniczne, na dodatek w POLSKICH zakładach WZL nr 1 w Łodzi. A nie w zagranicznej w 100% spółce. Poza tym, przy zamówieniu na 50 maszyn, offset odpowiadał w 100% wartości kontraktu za zakup śmigłowców. A jaki offset dostaniesz na 4 śmiglaki? ŻADEN. A o VAT i ZUS nie wspominaj bo WZL nr 1 również je odprowadza.

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
środa, 8 stycznia 2020, 11:48

Pierwsze 25 Caracali dla Polski mieli zmontować Polacy na linii montażu Caracali we Francji, aby nauczyć się i aby dotrzymać terminów dla wojska. Następnie kopia linii montażowej z Francji miała być zbudowana w WZL w Polsce i na niej mieliśmy zbudować 50 Caracali, z tym, że 25 ostatnich miało wrócić do Francji. Na tej linii w WZL mieliśmy następnie montować następne Caracale dla Polski i na eksport.

Piotr
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:36

Na podstawie czego piszesz że 40% powstaje w Polsce ? To zwykła propaganda/ reklama Grupy Leonardo jest.

Gnom
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:34

Jak liczone? Bo ani kosztów, ani masowo, ani nakładem pracy nie wyjdzie.

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:26

Ale zysków już nie odprowadzi w PL.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:17

Przemek i czemu zmyslasz? Przy caracalach dostawalismy kompletna fabryke silinów i przekładni, kompletna linię montazowa i zakłady na bazie WZL w łodzi z pełnymi prawami serwisowymi, modernizacji i dowolnych modyfikacji maszyny wiec jak widac powaznie sie pomyliłes.

WojtekMat
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:06

"40% tego smigłowca powstaje w Polsce" : poproszę o źródła "Mamy na miejscu serwis" : jeśi malowanie można określić tym mianem :Kupili je że swidnika : : Świdnik nie produkuje tych śmigłowców jesli robi to tylko za pośrednika To więcej niż bysmy dostali za 50 caracali - za 50 Caracali mielibyśmy praktycznie cała produkcję w Polsce + kompletny serwis robiony przez WZL (a nie tylko "wyważanie" i "malowanie". No i mielibyśmy te 50 Caracali we wszystkich potrzebnych wersjach a nie kupywane na sztuki od czapy śmigłowce (jak biedahawki S70i dla specjalsów) w ramach "pilnych potrzeb operacyjnych" i z tego też powodu kupywane drożej.

-CB-
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:32

Najlepsze jest to: "prowadzenie czynności przygotowawczych, wstępnych przedlotowych, startowych i polotowych". Nigdy bym na to nie wpadł, że takie skomplikowane "umiejętności" można przekazać w ramach offsetu. To tak, jakby przed dłuższą podróżą sprawdzić i ewentualnie uzupełnić płyny w samochodzie, sprawdzić oświetlenie i na końcu popukać czubkiem buta w oponę...

Pirx
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:16

To świadczy o Twojej marnej wyobraźni. Pukanie butem w oponę świadczy też nie najlepiej o kompetencjach technicznych. "Zwyklym" samochodem potrafi jeździć każdy, kto ma prawo jazdy. Ale nie każdy potrafi latać śmiglakiem, zwłaszcza takim jak AW 101. Owszem, można się zastanawiać, czy offset za cztery AW 101 jest wystarczający. Ale kwestionowanie szkolenia pilotów w ramach offsetu to paranoja. Chyba że sam nauczysz pilotów latać tym helikopterem.

Marek
środa, 8 stycznia 2020, 13:08

Wliczanie w offset szkolenia pilotów to paranoja. No ale wstaliśmy z kolan i takie kwiatki dajemy sobie wciskać.

Gg
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:13

Dobry zakup, offset wygląda raczej na możliwość niezależnych przeglądów. Ale to dobry śmiglak

Dudley
środa, 8 stycznia 2020, 02:34

Przeczytaj jeszcze raz, ale uważniej. Przeglądy na wyższym poziomie dotyczą hydroakustyki i pław. przeglądy nośnika są na standardowym poziomie

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:19

Zakup akurat do kitu bo maszyny nie dość ze drogie to w małej ilości i w kompletnie poronionej wersji ZOP/SAR A offset ... Ale czego się spodziewac za 4 smigłowce:)

WojtekMat
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:08

Śmigłowiec dobry, ale co do "offset wygląda raczej na możliwość niezależnych przeglądów" to duże wyolbrzymienie. Ten "offset" to przygotowanie smigłowca do dostarczenia do serwisu plus ewentualne pomalowanie. Nie ma żadnych możliwości niezależnych przeglądów.

Dyktatorek
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:18

Kilkaset milionów m.in za know-how na wymiane powłoki malarskiej plus tapcerka ....no Brawo " dobra zmiano "!!! Teraz można porównać jak to się ma do zerwanej umowy na 48 Caracali plus offset ....ręce opadają !!!

rob
środa, 8 stycznia 2020, 08:13

Technologie nitowania blach to mamy opanowana od lat 50tych. Technologi prochow wielobazowych w ramach offsetu nie chcieli udostepnic za caracala. POmysl najpierw.

Muniek
środa, 8 stycznia 2020, 13:30

Airbus nie jest w biznesie prochowym. Robi platformy powietrzne - jak chce sie dobrego offsetu to trzeba pytac o rzeczy realne - jakbyśmy chcieli technologie UAV albo SAT to bysmy pewnie dostali - anie prochy :)

Franco
środa, 8 stycznia 2020, 09:01

Dobrze, że tą technologie prochów wielobazowych dostaliśmy za kupno 4 śmigłowców AW101. Tak się robi prawdziwy biznes.

Extern
środa, 8 stycznia 2020, 15:02

Proch wielobazowy potrafimy produkować, tyle że na kilogramy. Problemem jest produkcja na tony, do czego potrzeba linii technologicznej. Ostatnio Mesko dostało pieniądze na Pionki więc może powstanie tam taka linia.

w
piątek, 10 stycznia 2020, 19:02

za ta kase powstanie tylko kilka spółeczek. Nic wiecej

Anio
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:03

A jaki tam był offset? Pomyśl zanim coś palniesz

LOL
środa, 8 stycznia 2020, 09:51

No całkiem spory, na czele z produkcją silników i przekładni głównych, czyli technologią której nie ma jak na razie żaden zakład w polsce.

sobota, 18 stycznia 2020, 16:55

Miał sprzedany

Sternik
wtorek, 7 stycznia 2020, 16:55

Technologia i know-how do zdejmowania i nanoszenia powłok malarskich. Czy ja mam jakieś déjà vu czy ktoś nas znowu robi bez mydła?

Max
wtorek, 7 stycznia 2020, 16:40

Ale za Caracale offest był niewystarczający : "Airbus Helicopters zdecydowanie zaprzecza zarzutom (...), jakoby prowadził negocjacje w złej wierze. (...) Airbus Helicopters nieustannie pozostawał w pełni zaangażowany w osiągnięcie porozumienia z Polską" – napisano w liście. Firma podkreśla, że zaoferowała offset o wartości przekraczającej cenę netto dostawy 50 śmigłowców Caracal, która została ustalona w wysokości 10,8 mld zł. Wartość umów offsetowych miała wynieść tyle, ile cena zakupu plus VAT – "co doprowadziło do łącznej wartości offsetu w wysokości 13,4 mld zł". "Pomimo że kompensacja podatku VAT poprzez offset nie jest standardową praktyką, Airbus Helicopters zgodził się na dokonanie kompensaty do wartości brutto umowy dostawy" – zaznaczyła firma. Oświadczyła, że jej oferta uwzględniała m.in. 45 wymogów transferu technologii określonych przez resorty obrony i rozwoju. "Wartość naszej oferty offsetowej wygenerowałaby większe korzyści gospodarcze w Polsce niż przychody, które przypadłyby Airbus Helicopters w ramach umowy na dostawę śmigłowców. Ambicją Airbus Group było stworzenie w Polsce 6000 miejsc pracy, z czego program Airbus Helicopters doprowadziłby do stworzenia 3800 miejsc pracy, w tym bezpośrednio 1250, głównie w Łodzi, Radomiu i Dęblinie" – napisano w liście. W ocenie Airbus Helicopters oferowany offset zapewniłby "co najmniej 30 lat działalności" polskim spółkom państwowym w ramach wielu projektów przemysłowych pracujących na rzecz bezpieczeństwa. Firma wskazała tu produkcję śmigłowców do kraju i na eksport, przekazanie pełnych zdolności do obsługi, napraw i remontów śmigłowców, transfer kodów źródłowych i udzielenie licencji wraz z przyznaniem praw do modernizacji śmigłowców i ich systemów. "Nasza oferta offsetowa przekształciłaby Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A. (WZL-1), państwową spółkę należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., obecnie zajmującą się obsługą rosyjskich śmigłowców starej generacji, w światowej klasy przemysłowe centrum śmigłowcowe dysponujące zdolnościami obejmującymi: linię produkcji śmigłowców, produkcję systemów, obsługę, remonty i modernizację, na potrzeby zarówno rynku polskiego, jak i międzynarodowego" – napisano. "Airbus Helicopters zgodził się na utworzenie wraz z WZL-1 jedynego w Polsce państwowego zakładu produkcji śmigłowców, w którym Polska posiadałaby 90 proc. udziałów" – napisała firma, podkreślając, że "w Polsce nie ma żadnej wytwórni śmigłowców należącej do Skarbu Państwa", każdy z dwóch zakładów, które rywalizowały z nią w przetargu, "są w pełni własnością swojej zagranicznej spółki-matki". "Oprócz linii produkcyjnej śmigłowców Caracal, która zostałaby utworzona w Łodzi, Airbus Helicopters zaoferował Polsce zbudowanie dodatkowego, nowego zakładu produkcyjnego, w którym powstawałyby złożone elementy wirników i przekładni dla pełnej gamy obecnych i przyszłych produktów Airbus Helicopters" – przypomniała firma swą deklarację. Wartość inwestycji miała wynieść początkowo 370 mln zł, przez 10 lat wygenerować obroty rzędu 1,7 mld zł, w kolejnych latach "roczne obroty przekroczyłyby 200 mln zł"; ten projekt został odrzucony przez Ministerstwo Rozwoju – napisano w liście. Firma przypomniała, że częścią oferty offsetowej była produkcja minimum 50 kompletnych śmigłowców H225 w Polsce – tylu, ilu miał dotyczyć kontrakt na dostawę. Pierwsza partia śmigłowców miała być ze względu na terminy dostaw zmontowana we Francji, przez polskich pracowników WZL-1, co "zapewniłoby odpowiedni transfer umiejętności, know-how i technologii do Polski".

wza
środa, 8 stycznia 2020, 08:46

"Ambicją Airbus Group było stworzenie w Polsce 6000 miejsc pracy"+"była produkcja minimum 50 kompletnych śmigłowców H225 w Polsce", a w praktyce:" "Pierwsza partia śmigłowców miała być ze względu na terminy dostaw zmontowana we Francji, przez polskich pracowników WZL-1", a potem Marcon oświadczył, że przez Polaków 3000-5000 pracowników Airbusa we Francji straci pracę. To gdzie te śmigłowce byłyby produkowane? Polecam artykuł "Zu fett zum fliegen" (za gruby by latać) na temat drogi przez mękę Niemców z A400.

Muniek
środa, 8 stycznia 2020, 13:34

Byłyby produkowane w PL - Airbus to miedzynarodowa korporacja, Macrona może słuchac ale nie musi. Airbus jest druga najwieksza firma aerospace na świecie i jak cos pisze na papierze i przedstawia Rządowi jakiegos Państwa, to możesz być pewnien że bedzie jak mówią. Dlaczego to wiem - bo wielki biznes polega na spelnieniu oczekiwań

Gnom
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:44

Czyich, a co jeśli klient nie jest w stanie ich zdefiniować?

Z prawej flanki
środa, 8 stycznia 2020, 09:53

Ale co ci się nie zgadza? Od początku deklarowano, że we francji powstanie pierwsze ~20 śmigłowców dla polski, a następnie w Polsce powstanie 50 sztuk- 30 dla nas, i 20 na eksport, by był spełniony warunek produkcji w kraju takiej liczby maszyn jak zamówiona.

Wojciech
środa, 8 stycznia 2020, 00:32

Max, przypomnę ci tylko że kilka lat wcześniej ta sama ekipa która chciała kupować Caracale i budować z WZL-1 nowy zakład produkcji śmigłowców sprzedała cały Świdnik za 339 mln PLN brutto czyli za 1,5 Caracala. Ciekawe za ile sprzedaliby ten wybudowany w ramach offsetu z Airbusem?

Muniek
środa, 8 stycznia 2020, 18:37

Jakakolwiek to by nie była "ekipa" to obecnie przy władzy jest zapewne inna i lepsza, która by do tego nie dopuściła po wygranych wyborach i w ten sposób Polska na pewno miałaby 90% w udziale dzieki "innej ekipie" - w końcu Polska to "zespołowy sport" a my mamy same gwiazdy nie grające długoterminowo i plan dostania sie do "finałow" zawsze jest odwleczony lub zrezygnowano z udziału w zawodach :)

Hh
środa, 8 stycznia 2020, 10:05

A ja ci przypomnę że obecna ekipa sprzedała PZL Mielec za 50 mln !!!

Sternik
środa, 8 stycznia 2020, 20:16

Ale to nie obecna ekipa - pies z nią tańcował - chciała kupić 50 nielotów za 13,5 mld tylko ta sama która kilka lat wcześniej sprzedała Świdnik. Piękny sposób na okradanie Polski. Sprzedajemy polską fabrykę a kilka lat później zamawiamy to co ta fabryka mogłaby wyprodukować. W offsecie budują nam nową fabrykę i za kilka lat znowu mamy co sprzedać. A za każdym razem idzie transfer pod stołem.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:41

Sternik, padłem ze smiechu:) A niby jakim cudem Świdnik mógł zbudowac maszyne tej klasy co Caracal jak szczyt mozliwosci Świdnika to Sokół i do tego zaprojektowany przez inzynierów MIl-a:) A podobno myslenie nie boli:)

w
piątek, 10 stycznia 2020, 10:29

Davien. Hamuj. Widziałem papierowa dokumentacje W-3 pod koniec lat 70-tcy w Świdniku. Była zrobiona w Świdniku. Projekt był pod nadzorem Mila a wzorcem był Lynx. Zreszta Swidnik był wtedy mlodym zakładem, zdobywał doswiadczenie i wiedzę, na zadne samodzielne prace nie pozwalano; była Jaszczurka, przymiarki do Hueges 300 ..., były próby z firmami amerykańskimi. Wszystko wtedy musiało byc uzgadniane z wielkim bratem. Teraz nie musi , zmieniono wielkiego brata i niektórzy jada tam uzgadniac to czego nie musza tylko za samo poklepanie po d...e. Zbastuj

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:45

Panei W sokól nawet nie jest zblizony wyglądem do Lynxa, wyglada jak powiekszony Mi-2. Inzynierowie z Mil-a własnie przyjechali do Polski wieć bez presady panie w.

Gnom
środa, 15 stycznia 2020, 21:23

Czy ty kiedykolwiek widziałeś Sokoła i czy wiesz co to jest kategoria konstrukcji? Byłeś kiedyś w Polsce, nie pytam czy w Świdniku. Czytałeś wspomnienia twórców, rozmawiałeś z nimi. Zrobiłeś kiedykolwiek coś działającego (choćby zestaw modelu), czy tylko przepisujesz po polsku co ci napisano?

Ddd
środa, 8 stycznia 2020, 10:03

A ja ci przypomnę że obecna sprzedała PZL Mielec za 50 mln !!!

mc.
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:04

Jesteś rzecznikiem Airbus Helicopters ??? Cytat: Airbus Helicopters zaoferował Polsce zbudowanie dodatkowego, nowego zakładu produkcyjnego, w którym powstawałyby złożone elementy wirników i przekładni dla pełnej gamy obecnych i przyszłych produktów Airbus Helicopters. Ten "zakład" miał powstać w... Dęblinie. Zapewne kilku pracowników dokręcałoby przez dwa miesiące "obudowy silników". Dokładnie taki sam PROCES PRODUKCJI mieliśmy w przypadku silników do naszych F-16. Te wszystkie argumenty "jaką to wspaniałą okazję przegapiliśmy" są śmieszne. Polska ŻĄDAŁA przekazania technologii produkcji prochu wielobazowego i Francuzi pokazali nam "fucka". My ich potraktowaliśmy tak jak oni nas potraktowali.

BUBA
środa, 8 stycznia 2020, 09:24

Trzeba było negocjować z MBDA to byś miał proch wielobazowy i produkcję Aster Block-30 w Polsce. Jak umowa offsetowa jest już wynegocjowana to nie żąda się jeszcze więcej. Rząd chciał uwalić Airbusa wiec uwalił "Wacław Berczyński: To ja wykończyłem Caracale"..................................... .......................................................................................................................................................................... Dziwnym przypadkiem firma która w przetargu na śmigłowce wystawiała sprzęt niezgodny z wymaganiami ofertowymi dostarcza teraz śmigłowce specjalistom. I była prywatyzowana przez PiS. A po zmianie rządu nie ma z tym problemu. To jak wymóg parasolki w samochodzie dla MON. ....................................................................................................................................................................... W nowoczesnych fabrykach proces produkcji wygląda właśnie tak, że na produkt finalny składają się części z różnych innych fabryk: łożyska, przełączniki, opony, lakier, oświetlenie i wyposażenie bojowe. W fabryce produkt końcowy powstaje z komponentów dostarczonych od poddostawcy. ....................................................................................................................................................................... Z czasem polonizuje się produkt jak T-72 i mamy PT-91, czy jak Vickersa i mamy 7TP..................... .....................................................................................................................................................................

mc.
środa, 8 stycznia 2020, 13:13

Zastanów się najpierw nad słowami: zakład produkcyjny i produkcja, a dopiero potem pisz...

BUBA
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:44

Widziałeś kiedyś jak jest zbudowany samochód osobowy?......................................... Ford: Wycieraczki Bosch, wtryski Delphi, pompa wtryskowa Delphi, sprzęgło Luck, napinacz paska wielorowkowego SKF, rozrząd Gates, amortyzatory Bilstein, radio Sony, siedzenia np. spod Grójca w Polsce- Faurecia itd................................................. ............................................................................................................................................... Pojazd wyprodukowany jest w fabryce Forda np. w Kolonii.......................................... ............................................................................................................................................... F-16 Block 52+ Advanced - Silnik P&W, radiolokator Nortrop Grumman, opony np. Goog Year, itd...zbudowany w fabryce w Fort Worth...................................................... ............................................................................................................................................... Czasy gdy jedna firma robiła wszystko się skończyły gdy pan Daimler wykorzystywał prądnice Bosch 100 lat temu w swoich samochodach/bryczkach z silnikiem i opony Dunlop................................................................................................................................... ............................................................................................................................................... Zakład produkcyjny projektuje w oparciu o własną lub kupiona technologię i o komponenty własne i rynkowe, albo tylko z rynku.......................................................... ................................................................................................................................................ Nawet tokarnia nie odlewa sobie surowca a produkuje podzespoły seryjnie lub jednostkowo.

BUBA
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:25

Widziałeś kiedyś zakład produkujący w Polsce taczki w programie "Polak potrafi? Jak nie to obejrzyj sobie proszę.

bcv
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:48

Właśnie z uwagi na siłę tej oferty doradca ministra Antoniego, dożył wszelkich starań by uwalić kontrakt a potem zwiał za ocean...

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 13:16

Kontrakt uwalił się sami naprawdę przez offset, choć nie ten o którym tak dyskutujecie - bezpośredni. Było o tym trochę w prasie i można nadal znaleźć w necie. A ów doradca - tylko się głupio chwalił. gdyby "bohaterskie PO" było przekonane do tego co robi, to podpisałoby kontrakt bi miało czas i możliwości. Wolało wymigać się zostawiając to kaczorom, bo było wiadomo, ze zrobią wszystko by tego nie podpisać. Jak by zostawili podpisany to kaczory by upubliczniły wszystkie ich błędy, a tak oni mogą skoczyć na kaczory. Zresztą obie strony maja doświadczenie. Przypomnę młodszym, ze rudy Kaczmarek podpisał w 1997 realizację programu Huzar. W jej wyniku Polska miała być wyłącznym producentem na Europę i nie tylko pocisków NT-D (dziś Spike LR /ER). AWS (dziś w dużej mierze PO i PiS - sprawdźcie ludzi) w pierwszym ruchu zerwała ta umowę. Efekt - powstał EuroSpike/Spike GMbH i to szwaby są dziś wyłącznym producentem i dystrybutorem Spike w Europie i NATO, a my składamy sobie na swoje potrzeby ochłapy w Mesko. Zostaje biblijne: kto jest bez winy niech rzuci kamieniem".

BUBA
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:20

Radom to miasto PiS. Miejscowi przedsiębiorcy związani z Suskim i PiS nie chcieli kolejnej fabryki by mogli utrzymać niskie pensje w swoich firmach...Do tego ludzie L.M. naciskali na wsparcie finansowe swojej fabryki w Mielcu....................................................................................................................................... ............................................................................................................................................................................... Każdy chapsnął swój kawałek tortu i wszyscy są zadowoleni. A Radomiaki "zostały" z słabymi pensjami...

Skoczek
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:18

Potrzebna byla kasa na 500+ oraz (choć w pewnej liczbie) sprzęt amerykański i ktoś musiał wyjść na idiotę. Postawiono na ministra Antoniego. Ciężko wyżej przytoczone punkty nazwać offsetem, raczej zwykłe przeglądy kontrolne na bardzo niskich poziomach plus ewentualne malowanie jak ktoś flamastrem pomaże.

Szkoda gadać
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:18

Dlatego też uważam obecne zakupy za zdradę stanu lub za całkowity brak kompetencji. Przez kupowanie wielu typów śmigłowców i systemów w kompromitujacych iloscisch bez jakiegoś faktycznego ofsetu wydajemy olbrzymie pieniądze bez podnoszenia zdolnosci bojowych i przemysłowych, tworząc wiele mikro flot i systemów jak patriota czy himars ( z całkiem innym przestarzalym systemem naprowadzania ) , a jak wiemy koszt zakupy to tylko ok 20% cyklu życia takiego sprzętu co powoduje że zamiast zwiększać nasze zdolnosci cofamy się. Obecne zakupy wyglądają tak jakby obca agentura tak działała abyśmy jak najwięcej wydawali a zeby armia i przemysl byli coraz slabsi przy tym propagandą przedstawiała to tak że skoro wydajemy coraz więcej to jest coraz lepiej....

Dudley
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:59

Ja pikolę, ale mowa trawa za 400 baniek. ##Ad 1.Licencja na przekładanie papierków, w tym to jesteśmy mistrzami świata i sami możemy sprzedawać licencję.## Ad 2. Umowa na 10-letnie wsparcie techniczne w przekładaniu papierków, pomoc przy codziennej standardowej obsłudze śmigieł, i czynnościach do których wcześniej Leonardo zobowiązało się transferować zdolności. ##Ad 3. Możliwość wykonywania codziennej obsługi technicznej.## Ad 4. Przekazanie technologi serwisu systemu hydroakustycznego. ## Ad 5. Przekazanie technologii wymiany żarówek w lampkach sygnalizacyjnych. ## Ad 6. Przekazanie technologii serwisu pław. ## Ad 6. Przekazanie technologi malowania blachy ( skąd my to znamy? ). Ad 7. Przekazanie technologii wyważania śmigłowca, rozumiem że jest ona unikalna i wymaga standardowo asysty technicznej producenta śmigłowca, ponieważ bez tej unikalnej wiedzy śmigło spadnie. T i wciskać ludziom kit o może technikę pilotażu też zaliczyć do offsetu bo jest unikalna. Można kręcić lody na legalu? I wciskać ludziom kit, jaki to offset pozyskaliśmy, jacy jesteśmy skuteczni? I to Caracale miały słaby offset?

Olo Kwasek
wtorek, 7 stycznia 2020, 19:39

Jak rozumiem ty byś wynegocjował za te 4 śmigłowce technologię rakiet balistycznych z produkcją w Polsce i ze dwie elektrienie atomowe? Jakim trzeba być ignorantem by takie puste zarzuty stawiać.

Brawo
środa, 8 stycznia 2020, 09:59

1. Uwalić kontrakt na 50 śmigłowców, zaspokajający wszystkie potrzeby śmigłowcowe SZRP na kolejnych kilkadziesiąt lat, bo "offset za słaby". 2. Ogłosić że kupi się śmigłowce szybciej, taniej i na lepszych warunkach 3. Po 3 latach cyrku, kupić 4 śmigłowce amerykańskie, 4 brytyjskie, najprawdopodobniej za chwilę 4 włoskie (za wycofywane Kamany), i tłumaczyć że przecież przy zakupie 4 sztuk nie da się wynegocjować żadnego konkretnego offsetu...

Kol
środa, 8 stycznia 2020, 08:27

To po co kłamią, że offset Caracala był słaby? To tylko pokazuje jak słabym jesteśmy Państwem nie tylko militarnie, ale i gospodarczo.

Ryś stepowy
środa, 8 stycznia 2020, 08:03

A jakim trzeba być ignorantem, żeby odrzucić zakup 50 śmigłowców z offsetem, po czym kupić 4 i powiedzieć, że więcej się wynegocjować nie dało. Kto rozumny kupuje 4 śmigłowce, gdy potrzeby są znacznie większe (w samej MW potrzeba 4 razy więcej dużych śmigłowców niż kupiono, nie mówiąc o następcach Mi-8 rocznik 73). Obecni autorzy tego zakupu przekonywali że wspólna platforma to samo zło, że offset za mały, że to francuskie a nie prawdziwie polskie itd. Po czym kupili drożej, mniej i jeszcze później. W ZESZŁYM roku mieliśmy odbierać pierwsze śmigłowce ZOP.

kj1981
środa, 8 stycznia 2020, 03:54

Ale on ma rację. 400 mln za taki "offset" to kpina, marnowanie pieniędzy podatników i generalnie mówiąc działanie na szkodę państwa.

Dudley
środa, 8 stycznia 2020, 02:18

To się merytorycznie ustosunkuj ignorancie, a nie stawiasz puste zarzuty.

Moc
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:59

Dudley jeszcze za te 400 mln chciałby know how na budowę krazownikow imperium

yaro
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:55

Ja bym w ogóle tych 4 śmiglaków nie kupował. Natomiast kupiłbym Caracale, bo przy zamówieniu na 50 maszyn można stawiać warunki w sprawie offsetu. No ale mamy "dobrą zmianę", która woli kupować sprzęt z półki za granicą, zamiast produkować go w Polsce, w polskich fabrykach.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:20

Olo, to nie tzreba było uwalac caracali.

yaro
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:49

Offset po polsku czyli Leonardo zobowiązał się do zainwestowania w swoją fabrykę w Świdniku.

zbibi
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:48

jak kupowałem samochód i przy odbiorze sprzedawca w salonie powiedział mi gdzie jest schowek na klucz do kół i jak to koło odkręcić to nie pomyślałem że zrealizował offset....

Euzebiusz
środa, 8 stycznia 2020, 06:35

Brawo Ty!

bingo
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:53

Tak postąpił, bo gdy na ciebie spojrzał to mu wystarczyło, zwątpił czy sobie poradzisz.

gliwiczanin
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:15

Hahaha. Taiłeś w sedno. Najlepszy komentarz.

kołalsky
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:49

Świetne !

Marek1
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:26

"Kontrakt o wartości brutto 1,65 mld zł jest wynikiem trwającego od 2017(sic!!) roku postępowania, prowadzonego w ramach pilnej potrzeby operacyjnej" - tylko to 1 zdanie pokazuje dobitnie jak beznadziejnie źle pracują poszczególne wydziały i całość MON - potrzeba było aż TRZECH!! lat, by w warunkach PILNEJ potrzeby podjąć decyzję o zakupie symbolicznej (defiladowej) ilości śmigłowców dla MW. Aż strach myśleć ILE jeszcze lat czekalibyśmy, gdyby nie było tej "pilnej" potrzeby. I śmieszno i straszno jak mawiają na wschodzie ...

PKM
wtorek, 7 stycznia 2020, 21:42

Pilna potrzeba była by kupić bez przetargu.

Echo2
wtorek, 7 stycznia 2020, 19:48

Zgadzam się !! Absolutne dno decyzyjne. Moja firma w niespełna półtora roku uruchomiła nową fabrykę do produkcji precyzyjnych i produktów najwyższej jakości. Mamy już produkcję przedseryjną i wszystkie certyfikaty klientów. N dniach rusza seryjna. Tu w MON ustalanie warunków na papierze trwało 3 lata?? Przecież tych ludzi należy natychmiast zwolnic karnie , bo absolutnie nie nadają się do NICZEGO!! NIC ich nie usprawiedliwia, tych wszystkich darmozjadów!!

Hybryda
środa, 8 stycznia 2020, 06:37

Różnica jest zasadnicza. Ty dasz o swój prywatny interes i jesteś poddany prawą "wolnego" rynku a politycy dbają o swoje stołki i swój interes za publiczne pieniądze. To drugie z wolnym rynkiem, logiką, i realnymi zyskami nie ma nic wspólnego.

Gts
wtorek, 7 stycznia 2020, 18:08

Nie, nie drogi panie 1.65 mld brutto to jest koszt gołych AW101 a kontrakt na 400 mln jest liczony osobno. To są osobne umowy. Razem jest wiec ponad 2 mld zl. Do tego jest nieujawnione wyposażenie ZOP, które prawdopodobnie wynosi drugie tyle, ale tego MON nie chce ujawniać, za to paru się przy okazji wygadało. Offset zwyczajowo wynosi przynajmniej 10% wartości umowy, na co wskazywał przy okazji podpisywania umowy Kownacki. 4 śmigłowce wobec tego w pełnym wyposażeniu mogą kosztować nawet 3.95 mld zł. Czy wyszło aż tyle, tego nie ujawnią. Wiem, ze doposażenie śmiglaka w sprzęt ZOP jest tak kosztowne, że często podwaja wartość maszyny. Gdyby zamówiono Caracale, to przypomnę, że one już miałyby latać, tymczasem AW101 to o ile mnie pamięć nie myli, rok 2024.

Rzyt
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:17

Zop,jaki zop...gdzie? Z 1500km mogą RM ruskie wywalić...ruskie mają 3 op czy 4 w Leningradzie...i panowanie w powietrzu do linii Odry...co 4 zop zrobią? No co? Warszawiankę będę ganiać po cieśninie duńskiej ,gdy te na żer niczym uboty wypłyną??? Csar,sar jak najbardziej bez dwóch zdań...ale zop to pomyłka u nas....aaaa już wiem mononisci wyobrazili sobie,że ten wielki okręt z atomówkami ruskim znajdziemy i zatopiony hahaha...na wojnę ze Szwecją czy Niemcami ok ,zop da radę,ale przy iskanderach, kalibrach,bulawach,onyksach itp. to te zop to wyczerpywacz rakiet wroga tylko. Druga wojna jasno pokazała,chcesz wygrać to bez broni w powietrzu nawet się nie pokazuj...a Wietnam i afgan pokazał ,że jeśli chcesz partyzantką grać to tunele,tunele i tunele. 150 może 250 myśliwców,8 homara,Narwi,Wisły i ndr oraz satelita a nie 4 dywizja

FR technologiczne imperium
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:12

Liczba śmigłowców niewielka to i offset słaby , ale nie mogę się doczekać tej szydery z nakładaniem farby aczkolwiek co niby mieli nam przekazać ? Technologie produkcji silników ?

Dudley
środa, 8 stycznia 2020, 02:30

Obsługę silników i agregatów na wyższym poziomie i niekoniecznie do AW101 a do Masterów? Lub inne technologie zbrojeniowe lub podwójnego zastosowania. Nie jesteśmy specjalistami, a mimo to większość zauważyła że jest to przekręt. Np technologia wyważania śmigłowca, to dobrze że nie ma kasy na okręty bo musielibyśmy zapłacić za know how trymowania okrętu. Ciekawe czy Jelcz bierze kasę za technologie układania ładunku na pace.

Andzej 11
środa, 8 stycznia 2020, 20:15

zapomniał pan o technologi holowania okrętów

michalspajder
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:51

Za taka ilosc zakupionych smiglowcow to faktycznie na wiecej nie ma co liczyc.

Pracownik
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:06

Z taka flotą smiglakow to faktycznie drzyjcie narody

asdf
czwartek, 9 stycznia 2020, 09:06

na defiladach beda wygladaly okazale jak przeleci kazdy typ z mikrofloty, niepracujacy lud miast i wsi suweren obecnej wladzy znowu uwierzy ze jestesmy silni, zwarci i gotowi.

Maciek
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:54

To tak jakbym kupił samochód a jako ofset dostał knows how na wymianę oleju i wyważanie kół. Nie bądźmy śmieszni. Do aw101 nie mamy żadnego offsetu. To są po prostu dodatkowe zakupy, bez których codzienna eksploatacja byłaby niemożliwa. PS. a umowa na knows how mocowania poszycia w Świdniku już podpisana? -:)

Paweł P.
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:37

Równowaga, to podstawa.

vvv
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:32

offset na tapicerkę i ta cudowna wersja ZOP bez kupionego sprzetu dla ZOP :)

Willgraf
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:46

w samo sedno ..dokładnie

Tweets Defence24