Będzie modernizacja Mi-24? Badania zmęczeniowe trwają

19 lipca 2021, 12:11
Defender2020 JSabak Mi-24 1446
Polski Mi-24 podczas ćwiczeń Defender-Europe 20. Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl
Reklama

Badania zmęczeniowe śmigłowca Mi-24, mające dać odpowiedź na pytanie o celowość modernizacji tych maszyn, nadal są prowadzone. Ich dotychczasowe wyniki nie pozwalają stwierdzić, czy zaplanowana modernizacja będzie możliwa do przeprowadzenia – dowiedział się Defence24.pl.

Siły Zbrojne RP mają obecnie na wyposażeniu 28 śmigłowców Mi-24 D/W, które stanowią podstawowe uzbrojenie 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych i są często wykorzystywane do wsparcia wojsk w czasie ćwiczeń, jak Dragon-21 czy Karakal-21. Te maszyny są jednak od lat pozbawione możliwości użycia uzbrojenia kierowanego, a ich awionika czy systemy samoobrony są przestarzałe.

Docelowym następcą Mi-24 mają być nowe maszyny Kruk, ale równocześnie od kilku lat planowana jest modernizacja posiadanych śmigłowców. W 2020 roku, podczas konferencji Defence24 DAY informowano o zakończeniu analiz w sprawie uzbrojenia oraz systemów zobrazowania śmigłowców Mi-24.

Jednocześnie jednak, od 2019 roku trwają badania zmęczeniowe jednej z maszyn, a konkretnie śmigłowca Mi-24 o numerze 272, który przybył do Polski z Niemiec w 1996 roku i przed wycofaniem ze służby uczestniczył m.in. w działaniach PKW Irak. Zostały one zlecone przez ITWL spółce PZL Świdnik, mające na celu sprawdzenie możliwości prowadzenia operacji lotniczych przez zmodernizowane maszyny.

Zgodnie z pierwotną specyfikacją, próby miały być realizowane w latach 2019-2021. O ich wyniki redakcja zapytała Ministerstwo Obrony Narodowej.

Pragniemy poinformować, że badania zmęczeniowe śmigłowca Mi-24 są w trakcie realizacji. Dotychczasowe analizy i opracowania otrzymanych wyników próby zmęczeniowej nie pozwalają na udzielenie jednoznacznej i ostatecznej odpowiedzi co do możliwości lub braku możliwości przeprowadzenia modernizacji śmigłowców Mi-24., dlatego ostateczna decyzja w tej sprawie będzie podjęta po zakończeniu badań zmęczeniowych. Jednak zgodnie z Wymaganiami Techniczno-Taktycznymi (WTT) modernizacja śmigłowców uzależniona jest od potwierdzenia możliwości przedłużenia resursu technicznego do minimum 5000 godzin lotu.

Wydział prasowy CO MON

Badania są więc nadal prowadzone, a ich dotychczasowe wyniki nie mogą dać odpowiedzi co do możliwości przeprowadzenia modernizacji lub jej braku. Warto w tym miejscu dodać, że zmodernizowane Mi-24 mogłyby być przez pewien czas eksploatowane równolegle z nowymi śmigłowcami Kruk, co z jednej strony zapewniłoby płynne przejście na nową platformę, z drugiej – zwiększenie potencjału Lotnictwa Wojsk Lądowych. W takiej sytuacji, przynajmniej przez pewien czas, dysponowałoby ono trzema, lub nawet czterema eskadrami śmigłowców uzbrojonych w pociski przeciwpancerne. W perspektywie potencjał ten mógłby też zostać uzupełniony o odpowiednio skonfigurowane maszyny wielozadaniowe Perkoz, jakie również są planowane do pozyskania.

Jeśli natomiast chodzi o sam program Kruk, to od około pięciu lat znajduje się on na etapie oceny Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa, nie zakończyła się też faza analityczno-koncepcyjna. Ocena PIBP ma kluczowe znaczenie dla tego programu. Możliwy jest bowiem zakup albo w trybie FMS śmigłowców amerykańskich (AH-64E Apache Guardian lub AH-1Z Viper) albo pozyskanie od producenta europejskiego. W tym ostatnim przypadku najbardziej prawdopodobnym kandydatem byłby AW-249 koncernu Leonardo Helicopters, który oferuje Polsce współpracę przemysłową w programie tych maszyn.

Niedawno wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz powiedział w Polskim Radiu 24, że nowych śmigłowców na pewno nie będzie przed 2024 rokiem. Dodał, że śmigłowce szturmowe, które "pewnie spełniłyby oczekiwania sił zbrojnych" są produkowane "w kilku krajach, przez kilka firm”. Zaznaczył, że do wyboru nowego śmigłowca może upłynąć jeszcze kilka lat.

Bez decyzji o pozyskaniu nowych śmigłowców i/lub modernizacji Mi-24, Lotnictwo Wojsk Lądowych będzie mieć bardzo ograniczone możliwości wsparcia walczących wojsk na ziemi. Potrzeby są szerokie, bo tylko program Kruk to 32 maszyny, ale już Strategiczny Przegląd Obronny mówił o posiadaniu nawet około 100 śmigłowców uzbrojonych w broń przeciwpancerną.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 147
Reklama
p
poniedziałek, 23 sierpnia 2021, 06:03

może go w końcu zamęczą, pozostałe tez będą?

BAHAHAHA
piątek, 23 lipca 2021, 16:18

No no, z czołgami było to samo i nagle się hajs na abramsa znalazł, się nie zdziwie jak w tym roku albo następnym poleci kolejne 30mld na Apache.

rezerwa 77r.
czwartek, 22 lipca 2021, 16:09

przypominam że MI-24 i pochodne to śmigłowce ,które posiadają opancerzenie , oraz MI-24 posiada oddzielne kabiny i zdublowane sterowanie

Dropik
czwartek, 22 lipca 2021, 08:15

ciekawe czy się skończą zanim dolecą ah-1 ;P

rezerwa 77r.
środa, 21 lipca 2021, 19:24

kto blokuje możliwość produkcji przez POLSKĘ bomb termobarycznych ,które spokojnie możemy zastosować do SU-22 , po przerobieniu na drona samobójcę

sw
środa, 21 lipca 2021, 15:00

ciekawym dlaczego te badania robiŚwidnik a nie majaca "kompetencje" fabryczka pod Łodzią. Brakuje wiedzy i umiejetności, o wyposazeniu nie wspomne. A mieli produkować( ??) Caracale

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 23:30

Może dlatego, że robi też prace dla LDH, bo podobnie jak zakład od przyrządów, tak Świdnicki OBR to jeden z głównych zysków AW przy nabyciu PZL Świdnik, bo nadmiaru takich wydziałów na świecie nie ma i do badań zmęczeniowych 12 tonowych śmigłowców często czeka się w kolejce.

sdrr
środa, 21 lipca 2021, 13:56

....badania pozwola przedłużyć resurs płatowca, a co z napędem, silnikami, przekładniami, łopatami wirników , osprzętem elektrycznym itd.. Pow. zespoły sa produkowane w rosji. Czy ktoś o zdrowych zmysłach pakuje kase w przedłużenie skorupy?

blackbeard
środa, 21 lipca 2021, 18:08

Badania zmęczeniowe mają sens. Silniki i wirniki można wymienić, remotoryzację proponowali już kilka lat temu Ukraińcy z Motor Sicz. Tylko po co to robić jeśli skorupa nie wytrzyma obciążeń.

rezerwa 77r.
środa, 21 lipca 2021, 12:03

miejmy nadzieję że , ci męczący MI-24 nie zamęczą się na ŚMIERĆ , pamiętajcie o następnych MI-8 , MI-17 /;-)))

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 14:36

Znów złośliwie wątpiący w umiejętności dostępne w Polsce - a przedstawiciele paru krajów i UE w innych, podobnych programach w to nie wątpili - czyżby nie wiedzieli tego co ty? Opluwanie i wyśmiewanie jest tak polsko-chrzesciajńskie, a gdzie odpowiednie przykazanie o fałszywym świadectwie?.

rezerwa 77r.
środa, 21 lipca 2021, 19:18

szkoda że nie zrozumiałeś to SARKAZM , te wszelkie prace analityczno - koncepcyjne trwają latami

Gnom
poniedziałek, 26 lipca 2021, 08:44

Przepraszam, że trafiło na ciebie, bo choć zrozumiałem to strasznie treść postu pasowała mi do wyplucia żółci. Przeprosiny piszę po raz ostatni, bo próbuje prawie od tygodnia ale moderator nie puszcza.

Hatakumba
środa, 21 lipca 2021, 11:09

Badania zmęczeniowe konstrukcja Mi-24 zniosła koncertowo. Problem z modernizacją jest taki że w dialogu Czesi pokazali kompletny, gotowy projekt moderki za rozsądne pieniądze do szybkiego wykonania, a nasza zbrojeniówka fantazje z PowerPointa i kartonu za szaloną kasę i nieznanym terminem realizacji.

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 14:39

Poważnie Czesi zmodernizowali Mi-24 - pokaż go! Amerykanie zrobili im modernizację nawigacji i zobrazowania, a żydzi WRE dla ich Mi-17 i tylko Mi-17. Ich modernizacja Mi-24 to taki sam "hit" jak "wysoka jakość" ich prac (bo z certyfikatem producenta) dla WZL-1.

Tani
środa, 21 lipca 2021, 20:12

To wyrzucony pieniadz w bloto. Trzeba przejsc na standart NATO. I kupic AH-64 ktore wlasnie odbieraja Hindusi. Ja to juz pisze od kilku lat lepiej miec cztery Apacze jak 28 Mi-24. Bo to bron bezprzyszlosci. Te cztery Apacze pozwolily by wyszkolic pilotow dla nastepnych 24 maszyn do kupienia za...8 lat. To dotyczy wszystkiego co bylo dla Ukladu Warszawskiego. Bo nie ma rezerwy najmlodszym rezerwistom wyszkolonym w pelnym zakresie bylem ja. Nastepny turnus od polowy 1988 r to byly tzw szybkie najpierwpolowa tego co ja potem 25%. A ja dobijam kopy. Tu nie ma co remontowac tu trzeba to wszystko wywalic na zlom. Kupic po kilka ale na nich szkolic ludzi na nowym standarcie. Ta posowiecka bron dalej nas trzyma czyli Armie w strukturze sowieckiej bo technika jest konstruowana pod taktyke. Goscie tu trzeba siekiery i kredytu. Trzeba wyciac stare i kupic na kredyt Bo jak sie kredyt weznie to musi sie go splacic. Jak nie kupisz na kredyt to nie kupisz nigdy bo Minister Finansow nigdy pieniedzy nie ma. Bo chodzi o jedno....o ludzi. Ludzie musza byc szkoleni na sprzecie nowoczesnym a nie na starych rupieciach wyprodukowanych w kraju z ktorym nam za bardzo nie po drodze. Mnie sie podoba ruska droga kupic kilka ale co rok. I dotyczy to wszystkiego

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 23:24

Wskaż standard NATO który nakazuje zakup AH-64, uprzejmie proszę. Jak na razie STANAGi mówią o wyposażeniu, zadaniach, sposobach użycia i funkcjach, a nie typach. Zatem nie jest istotne czy będzie to Mi-24, AH-1, AH-64 czy AW-249 jeżeli zapewni standardy komunikacji, działań i w jakimś zakresie wspólny serwis. Dlaczego nie sugerujesz Włochom, Francji, Hiszpanii, Niemcom i paru innym by wyrzucili co mają (np. AW-129 lub EC 665) i zakupili natychmiast "standardowe w NATO" AH-64? Spróbuj, może cie posłuchają.

Tani
czwartek, 22 lipca 2021, 18:27

Gnomie nikt ci nic nie nakaze bo jest to niezgodne z filozofia tego Ukladu. To nakazuje rozum ,bo rozumowanie jest proste ile krajow i ile sztuk tego lata. Im wiecej krajow to ma tym latwiej o logistyke. Tu nie trzeba byc fachowcem ale dla mnie ta sytuacja jest taka ,,w bazie transportowej wszyscy maja ciezarowki Volvo ale my kupujemy Krazy bo tanie jakie problemy to rodzi powinienes kumac. Tak byc powinno ze wszystkim trzeba isc w to czego jest najwiecej. Dlatego ja Abramsa popieram nogami i rekami. Bo tu nie chodzi o dzisiaj tylko o przyszlosc.

Gnom
piątek, 23 lipca 2021, 09:30

Ciekawa koncepcja, ale wydaje mi się że ów rozum służy do zidentyfikowania wszelkich możliwości i problemów i wyboru z pośród możliwych rozwiązań tego, które uwzględnia długofalowy interes Polski, rozwój jej przemysłu, a tym samym zasobów i zdolności obronnych. Jeżeli docelowo chcemy sami produkować ciężarówki bo tak będzie efektywniej, to zmiana Volvo na Krazy w sumie będzie uzasadniona. Uniezależni nas od trzymającego nas za gardło producent i mechanika podnoszącego nam ceny gdy chcemy rozszerzyć swoje możliwości (ale i wejść w jego dotychczasowe strefy zysku - w końcu może on też miał spółkę transportową). Raz pomyśl szerzej i dalej niż do jutra. W większości krajów tego oczekuje się od zarządzających, wszystko jedno czy małą firma czy blisko 40 milionowym krajem na skrzyżowaniu głównych szlaków Europy. A Abrams to pewnie przyszłość i miejsca pracy - ale w USA, a nie w Polsce. W Polsce to oznacza ostateczny upadek Łabęd, a w perspektywie i HSW, zatem utratę bardzo wielu miejsc pracy w tych firmach i u ich poddostawców. To już przerabialiśmy przy wykończaniu wielu innych gałęzi przemysłu w Polsce z silnym udziałem USA, Francji i Niemiec od 1989 roku.

Tani
sobota, 24 lipca 2021, 16:00

Ja ci napisze tak,,wszyscy pracuja na chleb ale przeciez nie wszyscy pracuja przy wypieku chleba. Facet istnieje cos takiego jak pieniadz. Mozna sprzedac okna meble czy warzywa i kupic bron. Bron nie musi byc polska musi byc dobra. Bo tu chodzi o byt panstwa. Jak Labedy nie umieja robic tankow niech robia okna lub meble. Mamy Kraba i dalej chcesz takiego mixa z lat 90 tych. Ty napisz ze takim badziewiem chcesz walczyc.

Gnom
sobota, 24 lipca 2021, 23:14

Prawie dobrze. Tylko nie zauważasz pewnej różnicy - posiadanie własnej zdolności do produkcji broni też jest bronią. Broń to nie jest zwykły towar, tylko narzędzie polityki państwa producenta broni względem państwa odbiorcy. Kraje które nie posłuchały USA, czy Rosji zawsze miały kłopoty z utrzymaniem sprawności i skuteczności sprzętu. ZEA aby dostać F-35 musiały podpisać pokój z Izraelem, a i to dostaną wersję taką, która na wszelki wypadek nie będzie w stanie zwalczać Izraelczyków. Ciekawe co będzie jak USA będzie potrzebować Rosji lub Niemiec, oj zapomniałem, dowód już jest NS2.

rezerwa 77r.
poniedziałek, 26 lipca 2021, 15:05

bardzo celnie /;-))

Pilot Wojskowy
środa, 21 lipca 2021, 07:25

Zrobić modernizacje pokazaną rok, dwa lata temu z pociskami i resztą z Izraela ,silnikami z Ukrainy i jest pięknie!To najlepsza opcja!

rezerwa 77r.
środa, 21 lipca 2021, 19:21

jednak obstawiam na POLSKIE UZBROJENIE , GDYŻ TAKIE POSIADAMY, ORAZ PRODUKUJEMY

Tani
poniedziałek, 26 lipca 2021, 18:55

Ja obstawiam standartowe takie jakie maja sojusznicy. Powinnismy wyciagnac wnioski z wrzesnia 39. Kupilismy we francji Renaulty i dalismy je za free Rumunom. Gdybysmy mieli ludzi wyszkolonych na tym typie tanka moze bysmy je uzyli bojowo. Ja jestem dwoma rekami za standaryzacja czyli ujednoliceniem. To co teraz robi MON to wlasnie to Himars,Abrams czy F-35. Majac wlasny tank skonczymy jak w 39. Po co sie dwa razy uczyc? Chcecie tego? Dla mnie dobra jest polska kielbasa. Broni musi byc duzo bo straty beda , wyprodukujemy je? Gdzie? W kraju 450×450 km? Szkoda ze nikt o tym blamazu nie chce pamietac. Kupiono tanki nie majac zalog i dano je Rumunom. Najlepiej pisac ze wszystko to zasluga ....Stukasa. To byla zasluga Armii bo bron musiala byc wlasna. Zadne zakupy nic nie mogly pomoc bo nie bylo przeszkolonych ludzi. Zeby ludzi przeszkolic trzeba miec sprzet nie nasz tylko ten co chcemy pozyskac. Az sie prosi o zadanie pytania moze trzeba bylo kupic te Renaulty wczesniej. Jeszcze raz nie zwalajcie na Stukasy tylko na swoje myslenie. Dobra jest tylko polska......kielbasa.

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 14:46

Tam z Izraela to była głowica. Reszta była z RP, bo nawet pociski LR były z Mesko, a LR2 (i podobno ER/ER2) moga być produkowane w Mesko. To podobnie jak "Głuszec" , polska robota z kilkoma elementami z importu nie produkowanymi w Polsce (EGI, głowica) i wcześniej zabudowanymi (odbiorniki radionawigacyjne, łączność). Ale tak, w zupełności by sobie skutecznie poradziła, jak pokazały to "Głuszce" na międzynarodowych ćwiczeniach CSAR (i nie tylko). Tyle, że i tak zaraz wszyscy "znawcy" powiedzą, że to bajki i Power Point. Oni wiedzą lepiej choć nawet nie zbliżyli się ani do "Głuszca' ani do Mi-24 na MSPO 2019 i nigdy w zyciu nie napisali algorytmu czy zakodowali linii programu.

Rafał
wtorek, 20 lipca 2021, 22:18

Takie przemyślenie. Na K2 z Korei długo by czekać , na Leopardy A7 jakies 8 lat. Też długo. Modyfikacja T-72 to pudrowanie trupa, a modernizacja do standardu Leoparda 2PL idzie ślamazarnie. I nagle rząd wyskakuje z LoR do rządu USA o zakup 250 czołgów Abrams bez przetargu (FMS), a tym bardziej bez offsetu. Teraz czytamy, że próby zmęczeniowe struktury kadłuba Mi-24 ( których zakończenie przewidziano w 2021 roku) nie dają jednoznacznych odpowiedzi czy jest zasadne modernizowanie tych śmigłowców. Ok rok 2021 się jeszcze nie skończył. Ale te coraz liczniejsze plotki o Kruku? Czy tylko ja mam wrażenie, że nagle w drugim kwartale rząd ogłosi( odtrąbiając kolejny sukces) , że wysłał LoR do rządu USA w sprawie zakupu iluś tam śmigłowców AH-64? Hmm...

Krzys
wtorek, 20 lipca 2021, 21:25

Koniecznie zmodyfikować Malutki. (Taki polski pazurek)

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 08:57

Chyba Malutką. Zmodyfikowana też ma swoje zalety - zobacz na produkty serbskie, choc może nie do zwalczania czołgów.

KrzysiekS
wtorek, 20 lipca 2021, 21:08

Nie będzie żadnej modernizacji MI-24 z tych samych powodów dla których zastępujemy MIG-29, rodzinę T-72 itp. problemy z częściami oraz "koszt efekt" czyli duże wydatki przy mizernym efekcie. Dlatego coraz więcej plotek o KRUKU.

Victor
środa, 21 lipca 2021, 10:58

O nowych okrętach podwodnych też krążyły plotki. Min. Maciarewicz zapowiadał je już w 2016.

Bren
wtorek, 20 lipca 2021, 11:26

.. .... i kamieni kupa :( jeszcze się będziemy wozić z zakupem śmigłowców 20 lat jak tak dalej pójdzie :((

mustafa
wtorek, 20 lipca 2021, 11:13

Po co modernizować śmigłowce i wyrzucać pieniądze w błoto tak jak czołgi nie chodzi mi tu o leopardy tylko o stare posowieckie czołgi, twardy ile poszło mln. czy mld. złotych. Trzeba się bardziej zastanowić a nie od razu podejmować decyzje, tak samo jest z offsetem, przetargami, nie rozmawiamy nie staramy się nad pozyskaniem transferu technologii np. od Izraelskiej firmy Rafael na budowę silników rakietowych których nie mamy i nie budujemy pocisków balistycznych, manewrujących czy rakiet różnego zasięgu, lepiej kupić za mld. dol. od amerykanów niż samemu budować i taniej. Od Korei na systemy rakietowe różnego zasięgu, fregaty i inne uzbrojenie, Francji na systemy rakietowe SAMP/T i inne uzbrojenie i innych sojuszników tylko płacimy krocie Amerykanom.

ito
wtorek, 20 lipca 2021, 09:37

A kiedy się nareszcie skończą okaże się, że kiedy się zaczynały Mi 24 były jeszcze do polatania, ale w międzyczasie nabrały waloru wręcz archeologicznego. Przecież gołym okiem widać, że nie chodzi o sprawdzenie czegokolwiek, tylko o wycofanie poradzieckiego sprzętu- niezależnie od sensowności tego rozwiązania. Tak, jakbyśmy mieli za dużo śmigłowców i remont używanych w jakikolwiek sposób przeszkadzał zakupom nowych (od razu- nie, nie ma albo- albo, kasa na modernizacje i remonty jest niewspółmierna w stosunku do tej na zakupy).

AXM
wtorek, 20 lipca 2021, 07:32

Ta bajka o dozbrojeniu Mi-24 w ppk to już od ładnych paru lat się pojawia...... szkoda tego czytać.Ale najważniejsze że od 5 lat trwa faza analityczno-koncepcyjna :)

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 12:41

No nie, tym razem tak źle nie jest. Dialog na moderkę Mi-24 ogłoszono z początkiem 2019 roku. To Kruk trwa od ponad 5 lat. ale wszystko przed nami - patrz dialog na W-3 i "super genialny" pomysł o nazwie Perkoz.

LMed
wtorek, 20 lipca 2021, 07:14

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Amerykanie nie wcisną nam kilku, kilkunastu przechodzonych Apaczy, co zakończyłoby to bajdurzenie o jakichś helikopterach na jakieś 50 lat.

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 12:39

Może dlatego, że większość z ich AH-64D i AH-64E zaczynało karierę jako AH-64A i po prostu nie mają co wcisnąć. Proponuje zajrzeć do oficjalnych danych o programach modernizacji dla kongresu USA. Są w necie, a przynajmniej jeszcze niedawno były łatwo dostępne. Co powoduje, że pomimo okresowego (przy modernizacjach) zerowania resursów wiele z AH-64D/E SZ USA nie jest młodsze od naszych Mi-24 (szczególnie W). No ale miłośnikom sprzętu made in USA 100 lecie B-62 nie przeszkadza.

Box123
wtorek, 20 lipca 2021, 01:13

Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy kupowanie nowych smiglowcow uderzeniowych, które kosztują gigantyczne pieniądze, a ich wartość bojowa w porównaniu np z f35 jest zerowa, do póki nie zostaną zabezpieczone środki na główne potrzeby wojska Polskiego: 1) 10 baterii Wisły i 30 baterii narwii ( camm-er z pełnym transferem technologi) 2) opracowanie własnego czołgu i wprowadzenie w liczbie 800 sztuk np we współpracy z Koreą (jeśli ktoś liczy, że Korea która wydała setki milionów dolarów i poświęciła kilkanaście lat na opracowanie własnego czołgu, przekaże nam cała technologie jako dodatek do chrupek i nie będziemy musieli słono zapłacić to jest chyba niepoważny - ale to lepsza opcja niż wynajdowanie koła od nowa - No chyba, że jesteśmy wstanie powtórzyć cud z borsukiem i szybko opracować własny, nowoczesny czołg w standardach zachodnich /a nie jakas rozpłaszczona żaba z bumaru jako kolejna modyfikacja t72/, w co wątpię. Natomiast kupowanie kolejnych abramsow czyli przynajmniej 500 sztuk to następne 45mld, z koszty utrzymania serwisu itd w następnych latach wyniosą w tedy kolejne dziesiątki miliardów /może nawet ponad 100/ i wielokrotnie więcej niż gdyby to był nasz własny czołg do którego posiadamy pełnię praw, po czym kiedy trzeba będzie myśleć o wymianie czoglow w przyszłości nadal będziemy z niczym. Więc o ile zakup 250 abramsow na szybko można jeszcze zrozumieć to na odejście od własnego czołgu którego potrzebujemy przynajmniej 800 sztuk chyba średnio nas stać i nawet opcja wydania większych pieniędzy na początku w Korei jest lepszym rozwiązaniem) 3) spolonizowany Homar - 160 sztuk (czy to z USA czy kimś innym), 4) minimum 80 samolotow f35 lub innych na porównywalnym poziomie (np wchodząc we współprace z Koreą). I dopiero w tedy można myśleć o śmigłowcach uderzeniowych jeśli w ogóle ich kupno ma dzisiaj sens, bo wydaje się ze ich przeżywalność na polu walki będzie minimalna. To natomiast powoduje, że możemy je wdrażać na spokojnie np wchodząc we współprace z wlochami i negocjujac odkupienie udziałów w Świdniku (minimum 49%)

gnago
wtorek, 20 lipca 2021, 18:14

Z planowanym polskim otoczeniem f- 35 ma jakiś promil zdolności bojowych. Ba rząd podjął jedynie obietnice i plany w sprawie wyposażenia tych maszyn w amunicję . Zatem będzie jak F16 latał z bombami konwencjonalnymi . Bo tylko one produkujemy

miś
środa, 21 lipca 2021, 12:44

onych też nie produkujemy, to tak dla porządku.

Patry
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:57

jestem już ZMĘCZONY epopeją o próbach zmęczeniowych ... i modernizacji MI24 i wyposażenia ich w PPK ... - zastanawiam się o co z tym wszystkim chodzi ... czy sabotaż na naszej armii - zamiast przeznaczyć konkretne pieniądze na taką moderkę wolimy wydawać MLD na zakupy zaoceaniczne niekonieczne pasujące do naszego sprzętu rodzące dopiero kolosalne koszty utrzymania i eksploatacji - a z moderki śmigłowców i tak nic nie będzie, a temat jest "rzucony na tapetę" w celu odwrócenia uwagi po ostatnich moin zdaniem szaleństwie monu zamiast rozwijać swoje kompetencje (chodźby dokonczenie i wdrożenie do produkcji Moskita, Pirata itp. )

Żołnierz
środa, 21 lipca 2021, 07:34

Polska i polskie wojsko powinno przeprowadzić modernizacje mi-24 taką jaką pokazano jakiś czas temu czyli izraelsko-ukraiński wariant,i tyle w temacie!

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 09:10

Zmęczony? Połowa lat 90 wraz z przejmowaniem poenerdowskich Mi-24 podejście pierwsze - zdechło. Poczatek XXI wieku i V4 (2000-2003) - zdechło. Samodzielny program "Pluszcz" do realizacji przez BAE - zdechło (2005). Podejście ok 2010-2012 - zdechło na starcie. I ostatni cud - modernizacja z 2019 roku - dialog i oczekiwanie na zerwanie programu. Jedyne co wyszło to tzw. remont modernizacyjny 2006-2008 lub 9 (było w prasie). Jak myślisz, ze to koniec epopei to jesteś optymistą. Kruk zdechnie i projekt wróci. Ta pętla daje MON biurwom spokój na lata bez konieczności podejmowania decyzji - a własnie o to im idzie. Własne potrzebne nie jest bo rodzi kłopoty i konieczność podpisu ważnego przez dziesięciolecia, zatem zapomnij o Moskitach, Piratach itp. B+R w zupełności wystarczy by zadowolić polityków i zamknąć mordę społeczeństwu. Kłopotliwe wdrożenie dla nich jest zbędne.

rezerwa 77r.
poniedziałek, 26 lipca 2021, 15:10

wychodzi że zbyt dużo ,, kretów " zostało na stanowiskach i mają wpływ na wstrzymywanie modernizacji a nawet zakupów np. rakiety do MI-24

wert
wtorek, 20 lipca 2021, 00:19

próby obejmują wykonanie 5500 h lotu i 14 tys. lądowań. Ciekawe ile to może zająć czasu?

stary wojak
wtorek, 20 lipca 2021, 13:22

Co najmniej 10 lat.

mechanikPL
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:42

Czy w polskim Instytucie Lotniczym nie ma już specjalistów od np. badań zmęczeniowych. Kilka informacji na temat. 1) Badania zmęczeniowe prowadzone są dla: - dla nowego zaprojektowanego typu samolotu / helikoptera dla partii przedprodukcyjnej, i są one niszczące, a wyniki służą za informacje dla projektanta przed uruchomieniem produkcji wstępnej, - dla sprzętu o którym w artykule jest mowa, nic one nie wnoszą do eksploatacji pozostałych partii sprzętu (szkoda czasu na wyjaśnianie) W tym przypadku, szanujący się zakład lotniczy, posiadający uprawnienia do tego typu prac może jedynie sprawdzić stan poszczególnych egzemplarzy, i po konsultacji z producentem (on jedynie ma doświadczenie nt. tego typu konstrukcji - ilość motogodzin, stan płatowca, korozja itp. ), może podjąć decyzję które zespoły / blachy konstrukcji należy wymienić na nowe, a które jedynie "zabezpieczyć". W latach 70tych XX w. byłem pracownikiem technicznym w PLL LOT i takie prace między resursowe wykonywaliśmy np. dla AN-24, przy nadzorze specjalistów z Kijowa (fabryka AN). Po ich wykonaniu, płatowiec (nie mówię i innych zespołach samolotu) uzyskiwał komisyjnie kolejny resurs do następnego przeglądu głównego. Jak ktoś zacznie kpić z tego typu ówczesnych prac to jest ignorantem (bez wiedzy z tej materii), albo pisze na zlecenie.

ażs
wtorek, 20 lipca 2021, 09:42

Badania zmęczeniowe nie są niszczące, próbka ma potwierdzić wytrzymałość właśnie poprzez brak uszkodzeń pod wymaganymi przez przepisy lotnicze/nadzór obciążeniami. Oczywiście taka próbka, po zakończeniu prób nie może trafić do eksploatacji, najczęściej jest przechowywana z przeznaczeniem do dalszych prób. Przedłużenie żywotności (zdatności do lotu) odbywa się między innymi poprzez badanie struktury dla której już skończył się nadany okres żywotności zmęczeniowej (robi się próby ile cykli/godzin może jeszcze przepracować struktura lub agregat bez uszkodzenia). Jeśli próby udowodnią że można eksloatować sprzęt jeszcze przez określony czas, można wtedy przedłużyć żywotność dla pozostałych egzemplarzy. Może to wymagać dodatkowych prac, przeglądów przez autoryzowany przez producenta SP serwis (po to właśnie przyjeżdżali do was z Antonowa). To co robiliście z AN-24 było wynikiem właśnie takich prób zmęczeniowych. Badali stare skorupy i na podstawie tych badań przedłużano żywotność dla pozostałej floty. Pozdrawiam.

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 09:01

Ale to polski instytut i to podległy MON (ITWL) wg własnej technologii w polskiej fabryce (PZL Świdnik S.A. - choć będącej włoską własnością) prowadzi badania śmigłowca ze składu Sił Zbrojnych RP. I to polski Główny Inżynier Wojsk Lotniczych wyda decyzję (na podstawie wyników owych badań, a nie jego "widzi mi się" jak sądzą niektórzy) zezwalająca na sporo przedłużoną eksploatację owych śmigłowców. A procedury badań zmęczeniowych po prostu trwają długo, pomimo, że są znacznie krótsze niż osiąganie rzeczywistego nalotu. Bo i tak trzeba w kontrolowanym środowisku odtworzyć rzeczywiste obciążenia, a po każdym napotkanym problemie czy wątpliwości proces zatrzymać i ocenić przed kontynuowaniem badań. Spójrz Kolego na ostatnio zrealizowany proces przedłużenia F-16 czy F/A-18, a badania samolotów są prostsze. W tym miejscu jak ostatnio rzadko w pracach dla MON w Polsce występuje znaczący udział polskiej myśli i wykonania i wcale nie trwa to jakoś wyraźnie dłużej niż na świecie.

SamJo!!!
wtorek, 20 lipca 2021, 05:43

są specjaliści po ruskich szkołach wywiadu razwiedki wszechogólnej!!!

wert
wtorek, 20 lipca 2021, 00:37

rozumiem że Główny Inżynier WL WSK PZL-Świdnik który zatwierdził harmonogram tej próby 26 lipca 2019 kosztującej 5,5 mln PLN to jakiś lamer bez pojęcia. Pracownik techniczny PLL LOT: zapewne konserwator powierzchni płaskich. Na hali czy na pokład wpuszczali?

Herr Wolf
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:33

Po co stary ruski złom remontować jak mamy dziesiątki naszych nowych heli...!

Bren
wtorek, 20 lipca 2021, 11:28

dziesiątki? setki!!!! i do tego niewidoczne :))

Stefania Harper
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:23

Gdy go męczą jakoś mi lżej na duszy

Lizing z USA
poniedziałek, 19 lipca 2021, 20:45

Niech kupią Apacze z półki jak Patrioty, Himarsy, F-35 i Abramsy. Tylko proszę w ilości większej niż defiladowa i z uzbrojeniem.

Herr Wolf
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:32

Tylko niczego jeszcze nie kupili za to teansfer kasy na 447 idzie szybciej niż sami żydzi by chcieli..

wtorek, 20 lipca 2021, 23:42

w Punkt.

Monkey
poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:49

@Herr Wolf: Skąd wiesz ile i jak szybko chcą? Tak z ciekawości pyta m.

zmęczony
poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:39

Żydzi - oczywiście. Trzy lata prób zmęczeniowych i 5 lat prac analityczno - koncepcyjnych. Kpisz sobie?

Gniewko
poniedziałek, 19 lipca 2021, 20:35

pięć lat na etapie oceny - zawrotne tempo. To jak oni pracują, ktoś tym zajmuje się co 2 sobotę od 10 do 12? W tym tempie to nigdy tych śmigłowców nie pozyskają

Roshedo
poniedziałek, 19 lipca 2021, 19:34

Tak je zmęczą aż będą się nadawały na złom. Nad czym tu myśleć? Mamy kasę to wysyłamy je do RPA na przeróbkę do wersji ATE SuperHind . Jeśli nie mamy kasy to do bratniej Ukrainy na tanią modyfikacje do ukraińskiej wersji Mi-24 PU-1. Zyskujemy ppk Barrier ( obecnie nie mamy żadnego ppk), dobra głowicę optoelektroniczna ale także w miarę nowoczesne silniki Motor Sicz TV3-117VMA-SBM1V-02 o mocy sięgającej 2500 KM, które nie tylko zwiększają o ponad tonę maksymalną masę startową maszyny, ale też pozwalają na osiągnięcie pułapu ponad 7 tys. metrów i prędkości maksymalnej 312 km/h. Dla porównania, pułap operacyjny AH-64 Apache to 6400 metrów a prędkość maksymalna sięga 293 km/h. Oczywiście wolałbym wersję ATE SuperHind Mk. V z ppk Mokopa i ppk Ingwe na pokładzie, ale zdaję sobie sprawę że my to raczej zrobimy po taniości u Ukraińców , co i tak będzie lepsze niż obecne gadanie o próbach zmęczeniowych...

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:50

Jak myślisz ile Mi-24 zmodyfikowano w RPA lub remontuje się dziś w RPA. Algierskie i Azerskie zmodyfikowano i remontuje się pod Algierem lub w Konotopie - a innych Mi-24 z ATE nie ma (poza prototypami). Podobnie jak praktycznie nie ma już ppk z RPA, bo i RPA powoli nie ma, a azerskie Mi-24 uzbrojone są w pociski z Ukrainy. Zaczęło się to co po zmianie Rodezji w Zimbabwe doprowadziło do jej całkowitego rozpadu. A co do modernizacji ukraińskiej - widziałeś choc jeden seryjnie zmodernizowany Mi-24 z ppk Barier (choć prototypy były) ?

Pytajnik
poniedziałek, 19 lipca 2021, 19:16

Podaję link https://www.defence24.pl/korea-poludniowa-testuje-lekki-smiglowiec-bojowy

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:27

Według mnie ilość 100 śmigłowców uderzeniowych jest logiczna. Gdzieś można przeczytać ów Strategiczny Przegląd Obronny?

hamb
wtorek, 20 lipca 2021, 15:39

to zapewne jest dokument niejawny

HUSKY
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:23

Zamiast tych nieszczęsnych czołgów typu M1A2 Abrams SEP v3 ( na które pieniędzy nie ma) powinni decydenci zakupić AH-64E Apache Guardian. Dlaczego? Każdy czołg na świecie jest niemal bezbronny na atak z powietrza.

Sdr
wtorek, 20 lipca 2021, 10:24

Jeżeli nie ma pieniędzy na czołg, to jakim cudem są na śmigłowiec?

Żołnierz
wtorek, 20 lipca 2021, 10:10

Abramsy też się przydadzą

yar
poniedziałek, 19 lipca 2021, 20:34

Cud. Panie, prawdziwy cud! Pieniędzy nie ma, a czołgi KUPILI! Cud!

Nico
wtorek, 20 lipca 2021, 07:52

Kasa na czołgi Abrams będzie z budżetu państwa a nie z kasy MON przeznaczonej na moderacje armii.

Victor
poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:44

Żaden cud. Pieniędzy rzeczywiście nie ma i jeszcze niczego nie kupiono. Zakup ma być finansowany obligacjami czyli po prostu pożyczką.

Przytomny
poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:43

Pieniądze na abramsy będą - jak zapowiedział Kaczyński - z wyemitowanych na tę okazję obligacji. Oczywiście coś takiego jak dług państwa - nie istnieje. Spłatą zadłużenia nie należy się przejmować. Proste.

Kkk
poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:01

Jeszcze nic nie kupili tak że bez podniety... A pieniędzy niestety nie ma będzie dalsze pompowanie długu publicznego

Bormann
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:24

Tylko że tym samym zaoraliśmy polski przemysł zbrojeniowy. A szkoda bo oferta z Korei była bardzo interesująca także w sensie szerokiej współpracy przemysłowej , organizacyjnej itd

Sdr
wtorek, 20 lipca 2021, 10:23

Polski przemysł obronny został zaorany lata temu. Disiaj oprócz hal i suwnic nic nie ma. Produkcja czegokolwiek to nie tylko zakład ale i kooperanci produkujący podzespoły i komponenty. Jakie my jesteśmy w stanie sami zrobić? Silnik, przekładnia, automat ładowania, odp. materiały.....? Co najwyżej byłby to składak... i nie na teraz. Zakup nie wyklucza prac nad swoim ale to nie jest rozwiązanie na teraz.

Falcon
wtorek, 20 lipca 2021, 09:05

No i dobrze może teraz na tym zaoranym polu coś zdrowego wyrośnie

B72
wtorek, 20 lipca 2021, 08:34

K2 to mbt do działań w terenie gorzystym ...

Paweł
poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:38

Polski przemysł zbrojeniowy poległ na wyprodukowaniu pojazdu patrolowego, na podwoziu do Kraba, na scaleniu ppk z Rosomakiem, na Andersie, na patrolowcu Ślązak i wielu innych. To skarbonka bez dna, opanowana przez związki i politykierów w zarządach. HSW daje nadzieję, ale to za mało.

rozczochrany
poniedziałek, 19 lipca 2021, 19:55

To nie jest takie proste. Każda broń ma swoje miejsce w całym systemie i jest potrzebna. Donbas pokazał, że śmigłowce ukraińskie ani rosyjskie nie mogą latać bezpiecznie jeśli przeciwnik ma silną rakietową obronę przeciwlotniczą. Za to czołgi walczyły po obu stronach. Poza tym czołg zajmuje dany teren i kontroluje go cały czas. Jest cały czas z piechotą i wspiera ją a ona osłania jego. Śmigłowiec nawet przy przewadze w powietrzu, zrobi swoje i odleci. Teren po prostu trzeba zająć a nie tylko ostrzelać, a do tego potrzebny jest czołg i BWP.

Gts
wtorek, 20 lipca 2021, 06:41

Tylko, dziwne ze nalot ukrainskich smiglowcow w czasie walk przekroczyl 9000 godzin na sztuke. W donbasie glowna role odegrala artyleria dalekiego zasiegu kierowana dronami, a czolgi... oczywiscie tez byly. Tylko, ze jesli chodzi o w miare nowoczesne czolgi mamy ich wielokrotnie wiecej niz nowoczesnych smiglowcow, OPL, czy BWP razem wzietych. Poza tym sensowne to bylo posiadac jeden typ czolgu i przejsciowo isc w zakup i rozwoj serwisowy i modernizacyjny leoparda a docelowo zainwestowac w K2PL z produkcja w Polsce. W ten aposob nasze zaklady nabylyby solidne kompetencje w zakresie serwisu, utrzymania, modernizacji, a w finale take i konstruowania wozow pancernych. Niestety, pis woli oplacac sie komus w waszyngtonie niz budowac samodzielne komptencje polskiego wosjka i przemyslu. Tyle, ze waszyngton odwrocil juz glowe od europy zachodniej, bo gotuje im sie w Azji. Musza byc przygotowani niz tak jak w wojnie z japonia nie miec nic na calym Pacyfiku az do Pearl Harbour.

gnago
wtorek, 20 lipca 2021, 18:25

Nad frontem czy w transporcie?

rafff
poniedziałek, 19 lipca 2021, 19:38

Śmigłowiec też

easyrider
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:07

Wszystkiego na raz się nie zrobi. Nie da się po dwóch dziesiątkach lat inercji kupić/wyprodukować czołgów, okrętów podwodnych, okrętów nawodnych, samolotów, pocisków przeciwlotniczych czy przeciwpancernych, artylerii czy śmigłowców. Wiele zła w kwestii śmigłowców wyrządziła sprzedaż Świdnika w '2010 czy Mielca w '2007. Jednak modernizacja Mi-24 to jak ożywianie trupa. Pieniądze wyrzucone w błoto.

X
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:25

No i po prawie 6 latach obecnej inwencji...

easyrider
poniedziałek, 19 lipca 2021, 20:45

Jakieś sukcesy z poprzednich 8 lat?

Victor
poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:46

Tak. Jedyny nowy okręt ORP Kormoran został zamówiony przez Siemioniaka.

Ll
poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:06

Jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie pierwszy pewnie krzyczalbys jakby poprzednicy wydawali więcej niż minimum na wojsko... prawda jest taka że przed konfliktem na Ukrainie każde zwiększenie wydatków na zbrojenie czy jakiekolwiek wieksze zakupy wiązały się z olbrzymią krytyką i niezadowoleniem większości społeczeństwa a każda władza stara się grać tak żeby było dla nich dobrze żeby tylko tą władzę utrzymać

KrzysiekS
poniedziałek, 19 lipca 2021, 17:48

Spokojnie niedługo KRUK z USA.

Fsaa
wtorek, 20 lipca 2021, 06:13

Ale mi-24 dobrze byłoby i tak doposażyć i wstawić do Kawalerii Powietrznej. Te kilka dozbrojonych w-3 nie zapewnia wystarczającej osłony.

Alek
poniedziałek, 19 lipca 2021, 19:06

Wszystko na to wskazuje, że będzie z półeczki zza oceanu.

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:39

Chyba zajeżdżony AH-1W ze składów! Bo jak AH-1Z lub AH-64E "z półeczki' to poczekasz 3-4 lat po wpłacie kasy (nie po podpisaniu umowy) na pierwszy egzemplarz - czyli na pewno po 2024.

QVX
wtorek, 20 lipca 2021, 11:59

Do 2024 r. właśnie odłożono Kruka. :-)

s/jn/wmsla
wtorek, 20 lipca 2021, 08:22

Nie całkiem z półeczki możesz mieć jedynie od Włochów. Wszystko pozostałe to z metra rżnięta półka.

Monkey
poniedziałek, 19 lipca 2021, 17:29

Męczą tego Mi 24 i zmęczyć nie mogą;-))) Oby zdał egzamin, bo ani Kruka, ani Perkoza szybko w metalu nie uświadczymy.

Luke
poniedziałek, 19 lipca 2021, 17:23

Ja wam powjem zebysci przestali marnowac czasz I kase bo te maszyny sa zmenczone! Kupcie wrescie tego kruka!

Jadwinia
poniedziałek, 19 lipca 2021, 17:08

Ehhh Panie Wojtku słowo ,, na pewno nie będzie przed 2024 roku ,, dzieliłabym przez 3. Przynajmniej

Obserwator
poniedziałek, 19 lipca 2021, 16:48

Ktoś tutaj postawił proces modernizacji Mi-24 na głowie!! Dopiero tyle lat po rozpoczęciu planów modernizacji, badania zmęczeniowe??

B-system
wtorek, 20 lipca 2021, 09:30

Za Siemoniaka badali i uznano ,że brak możliwości modernizacji ....

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:37

I o to szło, będzie powód do uwalenia. Plany przedłużania resursów godzinowych były dawno temu, ale zawsze było: "już za 2-3 lat będą nowe śmigłowce z zachodu, po sowietach nie zostanie nawet smród". Porucznicy z okresu formułowania tych zdań po raz pierwszy już poszli na emeryturę lub dorobili się generałów powtarzając owe zaklęcie. Ot taka to nowa (po 89) polska tradycja.

pilt
poniedziałek, 19 lipca 2021, 16:03

Tak "zmodernizuja", jak Orła, Mig 29, czołgi i inny sprzet. Załosne.

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:33

Jakie zamówienie taki wyrób - skoro zamawiający chce pomalowania to dostaje wyro pomalowany w radosne kolory które zamówił. Ponieważ MON nie wie czego i do czego chce, to cwana biurwa z IC MON woli kupić coś gotowego z USA (bez względu na rzeczywiste koszty) bo wtedy wystarczy powiedzieć, że jest z to wyrób z USA i nikt się biurwy o nic nie czepi, a czas do emeryturki płynie. Dlatego do modernizacji Mi-24 nie dojdzie bo biurwa musiałaby wziąć odpowiedzialność za decyzje na siebie - a po co jej to?.

Jagoda
poniedziałek, 19 lipca 2021, 16:00

Mnie już zmęczyły te badania zmęczeniowe. To kolejny powód do brania publicznych pieniędzy. Kraje wokół nas pozbyły się Mi-24 lub za chwilę to zrobią. Brać przez FMS 64 sztuki Apache ! Aby jeździć samochodem nie trzeba od razu budować fabryki !

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:28

Pewnie za różnice kosztów utrzymania przez 30/40 lat (w tym modyfikacji i modernizacji) pomiędzy wyrobem wpisanym w polski przemysł a owymi 64 szt. AH-64E dałoby się nie tylko zbudować fabrykę ale i prze pare lat utrzymywać swoje śmigłowce. Rozumiem, ze lekką ręką wyrzucasz kasę dla mechanika monopolisty, bo jak mu podskoczysz to ci przez kilka tygodni przytrzyma samochód w warsztacie i czym wtedy pojeździsz? Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu wygląda wpływ dostawcy uzbrojenia na politykę niepodległego (czy aby na pewno) odbiorcy jego uzbrojenia. Przykładów z różnych stron aż nadto.

Victor
poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:49

A to rozdają te 64 sztuki Apache za darmo, że tylko brać?

poniedziałek, 19 lipca 2021, 16:30

To próba na stanowiski do badań statycznych. Jeden cykl pewnie odpowiada 1 lotowi, 5000 cykli po powiedzmy 2h to 10000 godzin, to daje 417 dni zakładając, że próba będzie prowadzona także w soboty i w niedzielę. Jesli tylko pn-pt, bo ktoś nad maszynerią musi stać i obserwować, to program się zamknie w 536 dniach. I trochę na ocenę wyników. Prawie dwa lata. Pozdrawiam.

JPC
wtorek, 20 lipca 2021, 11:08

4h proby odpowiadaja 1h lotu, nikt nie musi stac i obserwowac, proba od momentu uruchomienia leci non-stop 24h/dzien i 7dni/tydzien, oceny dokonuje sie w okreslonych przez program prób interwałach lub w wypadku gdy któryś z czujników pokaże coś niepokojącego. Ciekawsza kwestią jest na jakiej podstawie - nie mając szczegółowych danych konstrukcyjnych - prowadzi się próbę i kto weźmie odpowiedzialność za ewentualne przedłużenie resursu - Swidnik , ITWL czy główny inzynier Sił Powietrznych - jak znam takie sytuacje w momencie wystąpienia problemu (prawdopodobienstwo 80%) wszyscy którzy ochoczo przejadaja w tym momencie budżet tego projektu po prostu umyją ręce.

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 14:31

Patrz a na Su-22 i PZL-130 tym samym "przytulaczom" (jak piszesz) się udało. Może jednak cos wiedzieli projektując próbę, nie sądzisz? A zasady przedłużania zgodnie z prawem są jawne - napisałem wyżej kto.

wtorek, 20 lipca 2021, 10:13

Ciekawe obliczenia nie mające nic wspólnego z rzeczywistością prowadzenia prób.

Nie inż.
poniedziałek, 19 lipca 2021, 16:26

Ale u nas jest fabryka

C
poniedziałek, 19 lipca 2021, 21:16

Nawet dwie. Problem w tym, że obie już nie nasze :(

Koba
poniedziałek, 19 lipca 2021, 20:58

Ale nie nasza

Ewa
poniedziałek, 19 lipca 2021, 15:30

Jeszcze 10 lat badan i program przejdzie w faze badan silnikow.....

Pjoter
poniedziałek, 19 lipca 2021, 15:17

Brać coś z półki:))))))

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:21

Ale to nie półka w supermarkecie towarzyszu generale! Produkcja tegoż wyrobu z półki zaczyna się dopiero jak zapłacisz.

Carell
poniedziałek, 19 lipca 2021, 15:57

wyzszej polki..

pol
poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:59

Na Abramsa widocznie był nacisk oby jeszcze czego nie wykombinować i nie zacieśnić czasem współpracy z Koreańczykami .J jaki to byłby wstyd gdyby to w Polsce był produkowany k2pl .A amerykanie starym złomem jeździli . Niema prawa być tu inny sprzedawca, przemysł ma zarabiać ale za oceanem . Polska ma być uzależniona od przemysłu na przynajmniej 50 lat od USA .J niezależnie czy gaz z Rosji pochodzi ale wujek Ameryka go nam sprzedał z drugiej ręki .To zemsta ideologiczna tu już nie chodzi o przemysł czy zbrojenia .Ponoć maja obiecane drugie Zycie pejsaci im z amerykanami obiecali reinkarnacje tylko dużo musza kupować i zniszczyć to co w Polsce zostało .

Kamyk
wtorek, 20 lipca 2021, 09:33

K2 to licencyjna wariacja Leo2 , masz racje ,że wstyd bo pierwowzór starszy od Abramsa o kilka lat

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:58

Pol K2PL to nie jst nawet SEP2 a tobie sie marzy porównanie z sep3; Istotnie"super" budowalibysmy K2PL pzrez następne 20 lat od 2030r a w tym czasie wszędzie jeżdziłaby IV gen i pojawiała sie V:))

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:19

A teraz nie dość że nowe czołgi nie będą choc częściowo zbudowane w Polsce, zapewne pomimo deklaracji polityków nie będą też serwisowane (patrz dotychczasowa współpraca z USA w tym zakresie) to jeszcze ostatnie zdechnie cały przemysł pancerny, z HSW na czele (no nie najpierw przejmie to koncern z USA, potem zdechnie). Masz rację pisząc: " pzrez następne 20 lat od 2030r a w tym czasie wszędzie jeżdziłaby IV gen i pojawiała sie V", szczególnie w świetle zapowiedzi prezentacji przez USA nowego czołgu jeszcze przed większymi dostawami M1 z USA do Polski. Fakt, M1 to "świetny" interes dla Polski.

Żołnierz
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:02

Chciałbyś

IT MAN
poniedziałek, 19 lipca 2021, 17:11

Mrzonki

ACAN
poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:41

Próby zmęczeniowe trwają od 2019 roku? Przecież tu ewidentne nie chodzi o te próby bo one max 12 mies. powinny trwać tylko o brak decyzji politycznej.

Autor
poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:49

chodzi o zmęczenie ludzi a nie sprzętu :(

olo
poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:41

Spokojnie. Już za tydzień panowie Kaczyński i Błaszczak ogłoszą, że Polska zakupi od USA 100 śmigowców AH-64E. Pierwsze dostawy już w przyszłym roku. Oczywiście...na kredyt ! Nasze wnuki go spłacą.

Pilot Wojskowy
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:04

48-64 szt.apachy i byłoby pięknie!

Gnom
poniedziałek, 19 lipca 2021, 15:12

Prędzej AH-1Z/UH-1Y bo nie widać na nie kolejnych klientów a Bell musi jakoś do rozstrzygnięcia nowych programów dotrwać. W USA politycy myślą o swoim kraju, a nie wykonują polecenia z zewnątrz jak u nas od 300 lat (a nasi obecni maja po kilka obywatelstw, więc może Polska nie jest ich krajem pierwszego wyboru a jedynie jakiejś kariery).

QVX
poniedziałek, 19 lipca 2021, 16:18

To dlaczego Filipinom zaoferowali AH-64E na warunkach preferencyjnych a AH-1Z na odstręczających? IMHO już wiadomo, że to Bell ma być zwycięzcą przyszłych programów a Boeing nie (wystarczy zobaczyć, jak obie firmy promują swoich kandydatów), więc trzeba Boeingowi zapewnić zarobienie na serwisie, zanim pojawią się jakieś kolejne programy.

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:13

Preferencji w stosunku do innych krajów to ja tam nie widziałem ani specjalnego odstręczania dla H-1 (przynajmniej w tym co jest publikowane). A co do przegranej Boeinga to nie wiem skąd taka ocena. Prędzej na stan finansów koncernu wpłynęły MAXproblemy. A nowe programy, przy wrzasku jaki narasta wokół F-35, być może będą musiały poczekać z fazą produkcyjną do zatwierdzenia wszystkich badań. Budżet USA zaczyna świecić pustkami i przerosty budżetu Pentagonu idą znacząco pod lupę. Wątpię by tym razem politycy olali GAO.

QVX
wtorek, 20 lipca 2021, 12:06

Zaoferowano golasy ze śladowymi dodatkami i z możliwą opóźnioną dostawą. Co do Boeinga, to porównaj postępowanie Bella i Boeinga przy promocji swoich propozycji. A problemy Boeinga - tym bardziej muszą zarobić choćby na zagranicy.

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 08:53

Czyżbyś cos wiedział o gratyfikacjach dla członków Kongresu ze strony Boeinga? To lepeij to zgłoś, bo jankesi cie wywloką z domu bez względu na to gdzie jest (nie łudź się - nie idzie o sprawiedliwość a tylko o to by ukryć tą wiedzę przed światem). A poważnie - linia AH-64 (ta produkcyjna, nie jest wielka) jest już obciążona. A z rynku wtórnego nie ma nic bo USA przerabia swe AH-64D na AH-64E (no chyba że WAH-64).

Davien
niedziela, 25 lipca 2021, 16:55

Po pierwsze to chyba w Rosji takei metody z wywlekaniem pzrez FSB, po drugie AH-64E sa ciągle produkowane i to nie przez konwersję z AH-64D ( choc tak powstała wiekszość dla US Army) ale i od podstaw. Po tzrecie WAH-64 nie ma, zostały rozebrane na cześci i wykorzystane w procesie produkcji AH-64E dla UK.

XVQ
środa, 21 lipca 2021, 17:05

Wiesz w jednej książce napisano kiedyś, że i w USA korupcja jest, ale dotyczy wiielkiej skali i przede wszystkim nie przybiera form półjawnych. Więc żadna to specjalna wiedza. :)

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 23:17

Ogólnie - nie, ale imiennie temat strasznie drażliwy.

Davien
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:59

I pewnie dlatego Filipiny chcace kupić UH-1Y pocałowały klamkę i kupili S-70i z Polski:)))

Dr House
poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:21

Wiedzą że Kruk jest bardzo potrzebny a mimo to nie kupują tego śmigłowca....paranoja. Na Abramsy to znalazły się 23 mld.

Olo
poniedziałek, 19 lipca 2021, 15:32

Gdzie sie znalazly? Zskup zostanie dfinandowany poprzez emisje obligacji. To kredyt a nie pieniadze rosnace na drzewie.

Czesław Polskę zbaw
poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:41

Żadnych Abramsów nie będzie, to tylko ściema. Amerykanie nie sprzedadzą swoich najnowszych czołgów nie stabilnemu emocjonalnie sojusznikowi.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 20 lipca 2021, 08:30

Jeśli chcesz pogadać o niestabilności, wyjdź poza swoje TVNowe podwórko i sprawdź jak jest teraz w USA. Mogę ci także przypomnieć jak wygląda Francja albo sprawa z Baskami w Hiszpanii.

Czołgista
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:04

Rosjanie także!

Carell
poniedziałek, 19 lipca 2021, 15:58

Sprzedadza. Szukaja klienta na swoje dolary na gwalt.... doslownie na gwalt;-) Bo np Rosja pozbyla sie rezerw walutowych w dolarze, a CHiny sa w trakcie

us
poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:59

Zejdz na Ziemię. W tej chwili to USA mają o wiele bardziej niestabilną sytuację wewnętrzną niż Polska.

poniedziałek, 19 lipca 2021, 14:48

Jaki/jaka/jakie - niestabilny piszemy razem

Gnom
wtorek, 20 lipca 2021, 08:06

Jeszcze czy już? popatrz na obecne dopuszczenia - totalny odlot w stosunku do języka 30-40 lat temu.

QVX
wtorek, 20 lipca 2021, 12:08

Bo Rada Języka Polskiego zajmuje się rugowaniem słowa Murzyn z powodu rasizmu, więc nie ma czasu na gramatykę.

Gnom
środa, 21 lipca 2021, 08:47

Przykre, ale prawdziwe. Nic dodać. nic ująć!

NoWłaśnie
poniedziałek, 19 lipca 2021, 16:14

:-)

Tweets Defence24