Lancer z polską eskortą

3 czerwca 2020, 13:53
840_472_matched__qa6jtd_B1B01
Infografika - Katarzyna Głowacka/Defence24

Nad polskim niebem po raz kolejny pojawił się amerykański bombowiec strategiczny B-1B Lancer. Jego eskortę stanowiły myśliwce wielozadaniowe F-16 i MiG-29 należące do polskich Sił Powietrznych - podało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Już wcześniej amerykańskie Lancery kilkukrotnie pojawiały się na polskim niebem w przeciągu ostatnich kilku tygodni. Ostatnia tego typu misja odbyła się 29 maja br. i wykonywały ją maszyny należące do 28. Skrzydła Bombowego z bazy Ellsworth (Południowa Dakota) w ramach  misji treningowej mającej na celu poprawę zdolności do współpracy w rejonie Morza Czarnego z „sojusznikami i partnerami” USA oraz „radzenie sobie z globalnymi wyzwaniami”. Bardzo podobną misję wykonały ostatnio dwa B-1B startujące z bazy na Guam, które udały się najpierw nad Alaskę, a następnie operowały nad wodami nieopodal Japonii.

W ostatnich miesiącach U.S. Air Force intensyfikuje dalekosiężne loty swoich bombowców strategicznych, z kontynentu amerykańskiego w kluczowe z punktu widzenia USA lub ich sojuszników regiony takie jak zachodni Pacyfik czy Europa Środkowo-Wschodnia. W założeniu mają one na celu projekcję siły, a także realizację i sprawdzenie nowej koncepcji operacyjnej, która zakłada prowadzenie globalnych działań lotnictwa strategicznego USA  z baz na kontynencie amerykańskim, bez konieczności międzylądowań dzięki wykorzystaniu latających cystern.

B-1B Lancer to amerykański bombowiec strategiczny o zmiennej geometrii skrzydeł, który został zaprojektowany i był produkowany przez spółkę Rockwell International (obecnie Boeing BDS). Konstrukcja ta zapewniła połączenie możliwości lotu z prędkością naddźwiękową, przystosowania do lotów na małej wysokości i pewnymi cechami obniżonej wykrywalności (aczkolwiek nie jest to maszyna stealth w klasycznym rozumieniu), co daje pewne możliwości przełamywania wrogiej obrony powietrznej.

Pomimo tego, że bombowce te na mocy porozumień rozbrojeniowych zostały pozbawione możliwości przenoszenia broni jądrowej, dysponują one jednak szeroką gamą broni konwencjonalnej, wśród której można wymienić możliwość przenoszenia do 24 pocisków AGM-158A/B JASSM/JASSM-ER lub do 84 bomb Mk 82. Dodatkowo maszyny tego typu mogą wykonywać zadania w środowisku morskim poprzez minowanie, a także wykorzystywać broń rakietową (np. pocisków LRASM). Obecnie na uzbrojeniu amerykańskich sił powietrznych znajduje się 59 tych bombowców, które obok 20 B-2A Spirit i 74 B-52H Stratofortress stanowią trzon strategicznego lotnictwa bombowego U.S.A.F.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Andrzej
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:45

Ciekawe ile kosztowała nas ta asysta i demonstracja siły przez B1.

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 18:59

Tyle co zwykle loty ćwiczebnie naszych F-16 i MiG-29.

Herr Wolf
czwartek, 4 czerwca 2020, 06:55

Może tak nasze super nowoczesne automatyczne systemy opl się " pomyślą " o odstrzelą tego ptaszka...

y
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:55

Wasze "super nowoczesne automatyczne systemy opl się " pomyślą " o odstrzelą tego ptaszka..." nie dadzą rady. Rosja nie ma takich możliwości. No chyba, że propagandowo...

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:59

Obecnie nasze systemy OPL są jeszcze post sowieckie więc szanse na zestrzelenie B-1B są nikłe. Owszem gdyby to były rosyjskie bombowce, to jak pokazał konflikt w Gruzji post sowieckie systemy plot w służbie gruzińskiej nie miały żadnych problemów aby zestrzelić rosyjski bombowiec Tu-22M3...

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:43

Wolfik, po pierwsze nie macie w Rosji supernowoczesnych systemów, po drugie nei macie automatycznych, a po tzrecie nie potraficie nawet wykryć B-1B jak udowodniła to Syria. Za to skutecznie neistety strzelacie w maszyny pasażerskie i własne samoloty.

Luke
środa, 3 czerwca 2020, 23:35

Polska powina miec eskadre bombowcuw B1B lancer

Navigator
środa, 3 czerwca 2020, 20:06

Suczki ze Świdwina byly w pogotowiu

maseczka
środa, 3 czerwca 2020, 22:39

a co im się stało ?

GB
środa, 3 czerwca 2020, 17:35

Jeden taki B-1B w jednym locie może zatopić rakietami AGM-158C wszystkie duże okręty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej i to z terytorium Rumunii (nie wlatujace nawet nad morze). Ot weźmie tych rakiet 24 i trafi krążownik Moskwa, 3 fregaty. A jak dobrze pójdzie to może i trafi okręty podwodne stojące w porcie.

R
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:10

GB w formie, komediant.

fcuk
czwartek, 4 czerwca 2020, 09:48

Problem w tym, że USA potrzebują neutralnej, a najlepiej sojuszniczej Rosji, więc nie będą wysyłać AGMów, tylko ekspertów od negocjacji i prędzej czy później zapłacą taką cenę jakiej Rosja zażąda, pewnie jak zwykle kosztem Polski.

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:18

Fcuk, akurat Rosja dla USa nie ma zadnego znaczenia więc skończ wymyslac dziwaczne teorie spiskowe. A nie wysla negocjatorów ale kolejny pakiet sankcji.

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:05

Oczywiście... I dlatego nakładają sankcje na NS2 i generalnie na całą gospodarkę rosyjską, do tego odstrzeliwują rosyjskich najemników w Syrii, wysyłają bombowce B-1B i to nawet nad Ukrainę, a zespół okrętów USA wszedł na M. Barentsa i operował pod nosem rosyjskiej Floty Północnej czego USN nie robiła od lat 80 XX wieku.

Dan
czwartek, 4 czerwca 2020, 00:42

Zakładając oczywiście, że systemy antyrakietowe na rosyjskich jednostkach będą wyłączone, a same okręty będą spokojnie czekały w miejscu, w którym je ostatnio satelita widział. Taki atak jest łatwy w teorii, z praktyką już niestety różnie bywa.

Dan
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:44

Mi bardziej o kasztany chodzi, niż o SA-6 czy SA-11. Taki B-1B może zabrać po jednym pocisku na okręt tej, a żeby pokonać CIWS i mieć pewność trafienia, trzeba je przesycić pociskami. Jak chcecie to zrobić mając po jednym pocisku na okręt? Poza tym na morzu czarnym nie tylko Moskwa. Fregaty są tam bardziej niebezpieczne, więc dalej uważam, że możliwość zatopienia całej floty czarnomorskiej przez jednego B-1B to czysta fantazja, do której zresztą macie prawo

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 17:20

B-1B może zabrać 24 AGM-158C. Na 4 okręty to aż nadto. Reszta rosyjskich okrętów jest nie warta poświęcenia na nie AGM-158C, w zupełności wystarczą Harpoony, czy nawet bomby SDB II ( w tej wersji trafia cele ruchome).

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:45

Dan, po pierwsze B-1B sa wypoasazone w nowoczesny radar AESA do wykrywania obiektów na ladzie i morzu, po drugie pociski pokr maja to do siebie ze moa trafiac w ruchome cele, a po trecie najpierw niech wykryja tego B-1B( zakładam atak z bliska) bo jak będzie stzrelał z dystansu...

Marcin
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:38

Radar SABR ma kilka pierwszych egzemplarzy po modernizacji, pozostałe radary z początku lat 80. Davien - znowu jesteś nie na bieżąco.

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 10:30

Wow więc rozumiem żew wg ciebie wysłaliby do takiej misji maszyne czekajaca na modernizacje a nie tą juz zmodernizowana i w gotowosci bojowej:)) A SABR-BS są montowane na B-1B od kilku lat:)

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:19

AESA jest montowany na B-1B od 2016 roku. A jeden B-1B może przenieść kilkadziesiąt środków bojowych.

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:32

Tylko widzisz krążownik Moskwa to projekt jeszcze z lat 70 XX wieku, a krążownik był tylko remontowany w XXI wieku. Jego system S-300 Fort jest kompletnie przestarzały, systemy bliskiego zasięgu też. 3 Fregaty projektu 11356 to zmodernizowane Krivaki (też z lat 70 czy wcześniejsze), a za główny system plot mają system Штиль-1, morska wersja lądowego Buk-a, który wszedł do służby w latach 80 XX wieku (acz na okrętach jest zmodernizowany). Fort i Sztil mają nikłe szanse zestrzelić rakietę stealth AGM-158C. Bardzo podobnej lądowej AGM-158A nie wykryły systemy S-400 w Syrii. Co do przemieszczania się okrętów to AGM-158C może być korygowany w czasie lotu z samolotu nosiciela bo ma takie łącza. A nosiciel będzie miał aktualizowane pozycje wrogich okrętów poprzez systemy satelitarne czy inne np. systemy radarowe F-35.

Marcin
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:40

Fregaty 11356 to rosyjska wersja okrętów Talwar, co one niby mają wspólnego z fregatami Krivak ?

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:49

Talwary to modernizacja Krivakow.

Gnom
środa, 3 czerwca 2020, 18:09

A one będą spokojnie stały i czekały na trafienie, ciekawa koncepcja - rozszerz.

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 02:19

Z reguły pociski pokr potrafią sie naprowadzac na ruchome cele nie sadzisz?:) A jak pokazała Syria nawet S-400 nei ejst wstanie wykryć B-1b ani JASSM/LRASM co ładnie udowodnił nalot w 2018r. Aha z rosyjskich systemów OPL pokładowych jedynie Redut może zwalczac seaskimmery.

GB
środa, 3 czerwca 2020, 18:14

Jeśli chodzi o okręty nawodne to przecież nic trudnego je wykryć (choćby satelitarnie), więc czy będą stały czy manewrowały to nie ma to znaczenia. Natomiast jeśli chodzi o okręty podwodne to oczywiście chodzi tylko o te które z jakichś powodów (remont, uzupełnienie zapasów itp.) będą stały w porcie.

Herr Wolf
czwartek, 4 czerwca 2020, 06:53

To po co USA ma tyle okrętów nawodnych i buduje kolejne jak tak łatwo je zatopić?

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 20:57

Niełatwo i jedne i drugie ale jankeskie to najlepsiejsze a rozumy zamknięte na logikę i argumenty

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:34

Jakie argumenty?

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:19

A macie czym?? Bo Granity czy Ch-22 to były grozne 30 lat temu ale nei dziś:)

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:08

Łatwo to zatopić WMF, nawodne okręty USN mają bardzo dobre, nowoczesne systemy plot. Ostatnio Huti próbowali trafić pociskami przeciwokrętowymi niszczyciel USN, bezskutecznie.

Andrettoni
czwartek, 4 czerwca 2020, 05:44

Krążownik Moskwa, uzbrojenie plot. : 8 wyrzutni S-300F Fort z zapasem 64 pocisków przeciwlotniczych 9M55M, 2 podwójne wyrzutnie Osa-MA z zapasem 40 pocisków przeciwlotniczych 9M33M, 6 zautomatyzowanych działek AK-630 kalibru 30 mm. To uzbrojenie nie zadziała? B-1B - ZERO, podkreślam ZERO uzbrojenia przeciw-okrętowego. Zabiera tylko uzbrojenie do ataków naziemnych na cele punktowe. To po prostu nie jest samolot do ataków na okręty, tylko na bunkry, bazy itd. i to takie dobrze umocnione. Nawet nie zabiera pocisków przeciw-radarowych. Do zwalczania okrętów można użyć F/A-18 czy nawet F-35, bo te przenoszą rakiety przeciw-okrętowe. Nie oznacza to, że ten samolot jest zły - on ma po prostu całkowicie inne zadania niż walka z okrętami. Jakby na to nie patrzeć grupa okrętów nie zostanie zatopiona pojedynczymi trafieniami np. Harpoonów. Część pocisków zostanie zestrzelona, a do zatopienia dużych okrętów trzeba więcej niż 1 rakiety. Głowica 250 kg to za mało na krążownik o wyporności 12500 ton... Przy okazji Flota Czarnomorska to 2 bazy, 4 punkty bazowania i 2 lotniska, samoloty, baterie naziemne plot i pokr, a nawet zwykła piechota... ŻADEN SAMOLOT TEGO NIE POKONA W POJEDYNKĘ. Może Rudy 102 by dał radę, ale tylko na filmie. Pomimo całej mizerii rosyjskiej marynarki wojennej dalej jest ona istotną siłą.

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:05

Fort to przestarzały system. A OSA już kilka razy udowodniła w realnych warunkach bojowych, że nie jest w stanie zestrzelić pocisków przeciwokrętowych... Podobnie AK-630. OSA nawet nie poradziła sobie na sowieckich ćwiczeniach. Uzbrojony w nią okręt został trafiony rakietą przeciwokrętową i zatonął. B-1B oczywiście przenosi 24 rakiety przeciwokrętowe AGM-158C, który został przyjęty do uzbrojenia jeszcze w 2018 roku. Co do tego nie pokonania - ja nie pisałem o różnych bazach itp. tylko o konkretnych 4 okrętach nawodnych i ewentualnie podwodnych (jeśli te stałyby w bazie). A 24 rakiety przeciwokrętowe AGM-158C to aż nadto żeby zatopić te 4 okręty nawodne, plus ewentualnie 1-2 OP.

czwartek, 4 czerwca 2020, 20:58

To dawaj fakty kiedy nie okazał się zdolny do obrony

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:24

Zawsze. Wersja lądowa nie jest wstanie odeprzeć izraelskich ataków na cele koło miasta Mastjif w Syrii. A jego radary nawet nie dostrzegły śmigłowców amerykanskich, które wleciały do Aleppo, a desantowani z nich komandosi zabili terrorystę. W Donbasie ta śmieszna rosyjska OPL ( a ta opiera się właśnie na S-300) nie była wstanie zestrzelić post sowieckiej Toczki wystrzelone przez Ukraińców, która trafiła w jednostkę rosyjską. Mało?

Marcin
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:48

Fort jest przestarzały ? a AEGIS - system z początku lat 80, wyposażone weń Ticonderogi idą już masowo w odstawkę i po paru latach kanibalizacji na złom. Taka to potęga, no oba systemy powstały w tym samym czasie, a VLS Mk41 trafiły na okręty Ticonderoga dopiero od drugiej serii. Jak porównac oba okręty to w czym Sława jest niby gorsza w realiach początku lat 80? archaiczne 2 pociskowe wyrzutnie poc Standard na krążownikach Ticonderoga i Virginia to taki cud w porównaniu do Fort ?

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 10:36

Marcin, ty wiesz w ogóle co to jest AEGIS?? Ale jak tak chcesz porównywac pierwsze Tico z Moskwa to pociski SM-1 bija na głowę S-300F a szybkostrzelnośc ich i skopanych rosyjskich bebnowych VLS dla S-300 jest podobna. Aha AEGS z tych pierwszych Tico bije na głowę rosysjkei systemy z najnowszych okretów. A potem było tylko coraz gorzej dla Rosjan: nowe SM-2/3/6, wyrzutnie VLS Mk41. kolejne wersje AEGIS. Dopiero ostatnio Rosjanie dorobili sie czegos na wzór SM-2 czyli Redut-a

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:03

Fort na krazownikach projektu 1164 nie był modernizowany. Nawet rakiety są te same co w latach 80. Sam krążownik Moskwa tez nie był modernizowany tylko remontowany. Co do AEGIS to ten system jest modernizowany i teraz to któraś już z kolei wersja jest służbie. I nie jest montowany tylko na krazownikach Ticenderoga ale i na niszczycielach Arleigh Burke, których kolejna wersja wchodzi właśnie do służby. Nie ma już w służbie pierwszych wersji Ticenderoga bo zostały wycofane, a tylko one miały wyrzutnie 2 pocisków. Obecnie pozostałe Ticenderogi mają na wyposażeniu pionowe wyrzutnie MK 41. Co do rakiet to są to różne SM-2, SM-3, SM-6 i ESSM. Nie ma sensu porównywać krazownikow 1164 z pierwszymi krążownikami Ticenderoga bo ich nie ma w służbie... Generalnie muszisz doczytać o Ticenderogi ich moderanizacjach, możliwościach AEGIS i obecnych rakietach, a później się wypowiadać. Doucz się.

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:50

Andrettoni, B-1B zabiera do 24 pocisków JASSM/LRASM czyli jak najbardziej ma uzbrojenei pokr. A teraz co do antycznej Moskwy: Ani S-300F ani Osa MA nie są w stanei zwalczac seaskimmerów. jedynie AK-630 moga próbowac, zakładając ze w ogóle wykryja pociski wykonane w technologii stealth, SKO Rys do nowoczesnych nie należy. LRASM, JASSM ma glowicę o masie 450kg. Aha , w poscie GB poleciało 24 LRASM na 4 okrety.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:00

TA optyki tam nie mają ? Nie modernizują . Zwyczajnie jankesi trąbią o modernizacji w Rosji po prostu to robią

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 10:38

Gnago jak zobacza z kilku kilometrów lecace tuz na d woda LRASM-y to będzie juz za pózno na cokolwiek I nei chodzi tu o radary a zwyczajnie rosyjskie pociski nie sa w stanie zwalczać seaskimmerów

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:33

Nie. Moskwa nie była modernizowana. Co Buków, czyli systemów Sztil, na 3 fregatach to izraelskie lotnictwo dość często weryfikuje ich słabe możliwości bojowe, bez problemów atakując cele w Syrii. Jak słaby jest w ogóle BUK to zostało zweyfikowane na Ukrainie, gdzie ten system nawet nie był wstanie odróżnić dużego samolotu pasażerskiego od samolotu wojskowego. O takich drobiazgach jak udany atak ukraińskiej Toczki na jednostkę rosyjską nie ma nawet co wspominać. Jak zwykle rosyjska OPL nie była wstanie odeprzeć ataku. A już lot Rusta który przeleciał od Zat. Fińskiej na małej awionetce pokazał że te wszelkie S-300, BUKi i co tam jeszcze są nic niewarte.

Dr. Watson
środa, 3 czerwca 2020, 20:12

Generalnie jest to słuszna koncepcja.

dawo
czwartek, 4 czerwca 2020, 08:59

Podobnie Tu-160, może wytłuc spora część flot innych państw. A w rakietach pokr. Rosja chyba ma się lepiej. Maja i rakiety pod i naddzwiękowe. A wprowadzją jeszcze broń hipersoniczną (nieco na wyrost tak nazywaną).

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:25

Dawo a niby jakim cudem jak nei ma zwyczajnie czym:) Ch-101 nie moga atakowac celów ruchomych jedynie mógłby próbowac z Ch-65SD o zasięgu 300km których zabiera 12 aktóre w przeciwieństwie do LRASM sa łatwym celem dla dowolnego systemu OPL. Aha systemy zachdnie nie maja problemów ze zwalczaniem seaskimmerów. Predkośc juz tez nei ratuje przed zestzreleniem, to było dobre w czasach Zimnej wojny ale obecne pociski bez problemu zestzreliwują obiekty szybsze od najszybszych rosyjskich pociksów pokr.

GB
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:10

A czym niby Tu-160 może trafić w jakieś okręty? Obecnie z tego co wiadomo nie przenosi rakiet przeciwokrętowych. Obecnie większość rosyjskich rakiet przeciwokrętowych pochodzi z czasów sowieckich, nowsze są ich modernizacją. Przeciwokrętowe Kalibry mają krótki zasięg. To może starczyć na floty takie jak polska, ale nie na najlepsze floty światowych potęg.

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 10:41

Tu-160 przenosza pociski Ch-65SD które sa pociskami pokr o zasiegu 300km. Pocisków Kalbr w wersji A Rosja nie uzywa w ogóle, sa jedynie na eksort. A standardowy 3M54/54-1 ma zasięg 400-500km.

piątek, 5 czerwca 2020, 00:35

Oho, dwa trolle w akcji.

Tweets Defence24