„Lądowy” CAMM trafił w cel

28 maja 2018, 13:04
LandCeptor
Fot. M. Dura.
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Koncern MBDA poinformował o przeprowadzeniu prób zestawu przeciwlotniczego Land Ceptor, uzbrojonego w pociski CAMM. W trakcie testów rakieta zniszczyła cel powietrzny. Pociski CAMM są też proponowane w polskim programie obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew.

Według komunikatu MBDA przeprowadzone na szwedzkim poligonie Vidsel próby pozwoliły na sprawdzenie przebiegu wszystkich sekwencji działania systemu Sea Ceptor. Obejmowały one bowiem załadunek pocisków, przebazowanie wyrzutni, odbiór danych o celu z radaru Giraffe AMB i ich przetwarzanie przez system dowodzenia i kierowania.

Następnie przeprowadzono kompletną sekwencję strzelania pociskiem CAMM, włącznie z dwukierunkową wymianą danych pomiędzy wyrzutnią i pociskiem podczas fazy dolotu do celu oraz przechwycenie przy pomocy głowicy samonaprowadzającej w trakcie końcowej fazy lotu i zniszczenie celu. Próby przebiegły pomyślnie.

Niedawne testy systemu CAMM skomentował Adrian Monks, dyrektor sprzedaży MBDA na Polskę. Stwierdził: „Te testy pokazują dojrzałość i doskonałe wyniki naszego rozwiązania CAMM, odpowiadające polskim wymaganiom w programie NAREW.” – stwierdził. Dodał też, że rząd Wielkiej Brytanii i MBDA „chcą zbudować długofalową współpracę z Polską w zakresie obrony”. Brytyjska propozycja dla Narwi zakłada transfer technologii i została poparta przez ostatni brytyjsko-polski traktat obronny.

CAMM to pocisk przeciwlotniczy krótkiego zasięgu, opracowany przez brytyjską spółkę koncernu MBDA. Rakiety tego typu weszły już oficjalnie do służby w Royal Navy, w systemie Sea Ceptor. Obecnie są używane na modernizowanych fregatach typu 23, a w przyszłości trafią także na nowo wprowadzane do brytyjskiej floty jednostki typu 26 oraz typu 31e.

Z kolei Land Ceptor to lądowa odmiana systemu przeciwlotniczego CAMM. Zestaw ten będzie stanowił podstawę przyszłego brytyjskiego systemu Sky Sabre, który wejdzie do służby w British Army w 2020 roku i zastąpi przestarzałe systemy przeciwlotnicze Rapier. Koncern MBDA podkreśla, że wprowadzenie pocisków CAMM da m.in. trzykrotne zwiększenie zasięgu zwalczania celów. Zaznacza też, że ostatnie testy zbiegły się z rozpoczęciem produkcji systemu Land Ceptor, obecnie integrowanego w ramach architektury Sky Sabre.

Pociski CAMM startują z wyrzutni pionowych, metodą „zimnego startu”. Mogą zwalczać cele na odległości maksymalnie około 25 km, ale też na dystansie mniej niż 1 km. Producent podkreśla, że zostały opracowane z myślą o zwalczaniu zmasowanych ataków powietrznych, na przykład ze strony pocisków manewrujących. Mogą niszczyć również inne obiekty, jak samoloty, śmigłowce i BSL.

image
Ostatnie strzelanie pociskiem CAMM w Szwecji. Fot. MBDA

Dzięki wprowadzeniu pocisków CAMM w zestawach Sea Ceptor i Land Ceptor Brytyjczycy będą mogli wycofać dwa przestarzałe systemy przeciwlotnicze pochodzące z czasów Zimnej Wojny: Sea Wolf i Rapier. W skład rodziny pocisków CAMM wchodzi też system CAMM-ER o zwiększonym do około 40 km zasięgu.

We Włoszech CAMM-ER ma zostać włączony w system Evolved Spada, który w ramach modernizacji otrzymał już nowe trójwspółrzędne radary Kronos i elementy architektury dowodzenia, a CAMM-ER zostanie do niego dodany na kolejnym etapie jako nowy efektor, zastępując rakiety z kierowaniem półaktywnym. Wiadomo też, że MBDA we współpracy z koncernem Northrop Grumman podjęła prace w celu zintegrowania pocisków CAMM z systemem IBCS.

W komunikacie MBDA podkreśla również, że Land Ceptor jest pierwszym wariantem modułowego systemu przeciwlotniczego EMADS, uzbrojonego m.in. w pociski CAMM i CAMM-ER. Pociski CAMM/CAMM-ER są przez MBDA proponowane Polsce w programie obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew.

W projekcie brane są pod uwagę również inne propozycje, m.in. z Niemiec i Izraela, łącznie – według niedawnych deklaracji MON – nie więcej niż pięć pocisków. Rolę głównego wykonawcy systemu Narew ma objąć polski przemysł (technologia pocisków ma być transferowana), prawdopodobnie zostanie on zintegrowany z Wisłą, w oparciu o IBCS.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
PRS
wtorek, 29 maja 2018, 14:59

Czy ktoś jeszcze wierzy w ,,szybki zakup\" takich systemów??? Mają jedną bardzo poważną wadę - nie są od LMa. A dzisiaj Pani Rzecznik nie chciała odpowiedzieć na pytanie Pani Redaktor czy to prawda, że będziemy płacić 2 miliardy za stacjonowanie US Army w Polsce. Tak, to jest współczesne wasalstwo.

tyle
wtorek, 29 maja 2018, 17:33

To jest kupowanie czasu i kupowanie spokoju i w związku z tym to może być racjonalny wydatek.

SOWA
środa, 30 maja 2018, 09:12

Trudno mówić o racjonalnym wydatku, raczej o straconych pieniądzach. Co innego jeśli mówimy o budowie infrastruktury do przyjęcia wojsk NATO. Amerykanie główne zagrożenie upatrują w Chinach. Jeśli sytuacja w rejonie Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego będzie napięta to dywizja stacjonująca w Polsce, opuści nasz kraj w ciągu kilku dni. Jeśli naprawdę jesteśmy ważni dla USA to Waszyngton powinien dopłacać nam do Patriotów, nowych F16 itd. Tak nie jest bo naszym jedynym zadaniem jest drażnienie Rosji. Pamiętajcie Amerykanie mogą krytykować Rosję ale zawsze z nią się dogadywali i współpracowali. To Rosja była pierwszym krajem który poparł amerykańskie dążenia do niepodległości. To USA po dojściu Stalina do władzy kredytowało projekt uprzemysłowienia ZSRR. To w końcu USA finansowało Lend-Lease i nie bez przypadku do dnia dzisiejszego największe korporacje amerykańskie uczestniczą w projektach energetycznych na terenie Rosji.

Polanski
środa, 30 maja 2018, 00:24

To jest racjonalny wydatek. Amerykanie w przeciwieństwie do ruskich stacjonują na stałe z rodzinami. Aby stworzyć im warunki trzeba zbudować infrastrukturę. Zapytajcie Niemców czy mieli coś przeciwko temu i czy żałują? Przecież to stanowi majątek tego państwa które przyjmuje.

Harry 2
wtorek, 29 maja 2018, 20:48

A może by tak te 2 miliardy przeznaczyć na zakup sprzętu dla naszej armii?

Courre de Moll
środa, 30 maja 2018, 12:31

Wystarczyłoby na 1 baterię Wisły. Więc może jednak baza dla amerykańskiej dywizji czy choćby brygady to lepszy wybór za tę cenę? Przynajmniej w konkretnej sytuacji, tzn. braku sił tu i teraz?

dim
wtorek, 29 maja 2018, 06:25

Jeśli go weźmiemy, wtedy nie będzie już \"Grota\". Niemniej gdyby było to razem z technologią produkcji, wtedy zupełnienie nie wiadomo na co jeszcze czekamy ? Przecież to trzeba szybko, szybko, szybko ! Następnie Wyprodukować jeszcze także kilka tysięcy pocisków...

flak
poniedziałek, 28 maja 2018, 22:31

Ten system powinien być wybrany na Narew. Tylko w odpowiedniej ilości, a nie symbolicznej jak Patriot dla Wisły.

dropik
środa, 30 maja 2018, 14:36

A jesli narwią moze zostać wersja SC to chyba jednak sensowniej . jak się wyjasni oferta w zakresie SC to i problem narwii będzie mniejszy. Wcześniej nic się nie wydaży

Ok bajdur
wtorek, 29 maja 2018, 09:24

Zgadzam się w 300% z tym stanowiskiem. System musi być wielowarstwowy i zróżnicowany, wtedy trudniej go zakłócić. Starej Newy też nie ma co wycofywać. Przy masowym ataku one mogą być bardzo przydatne. Tak czy inaczej umowy na camm powinny być w top trzy zakupów dla armii i marynarki.

KrzysiekS
poniedziałek, 28 maja 2018, 19:23

Pomij Oprócz możliwości produkcji w Polsce na pelnej licencji ten efektor był projektowany na zmasowany atak i nie wykorzystywanie non stop stacji namierzania wiec jakoś ją chroni to naprawdę dobry efektor dla nas z możliwością rozwoju.

tyle
poniedziałek, 28 maja 2018, 16:28

Nie Caracale , nie OP tylko w pierwszej kolejność wydać pieniądze na ten system . To Wisłą i Narew w realny sposób podniosą nasz potencjał odstraszania . Przydałyby się jeszcze systemy rakietowe dalekiego zasięgu i to ofensywne w celu potencjalnego uderzenia odwetowego .

Infernoav
wtorek, 29 maja 2018, 08:32

By ta artyleria miała sens, potrzebujemy własnych systemów rozpoznania i świadomości sytuacyjnej. Czyli drony i mikro satelity. Bez tego nasi \"sojusznicy\" mogą nas odciąć od tak ważnego elementu od ręki.

jaan
poniedziałek, 28 maja 2018, 21:55

Bez zarządzania i obrony własnej przestrzeni powietrznej, zakupy śmigłowców nie mają sensu. Ukraina Donbas. Nic tam nie lata.

dropik
wtorek, 29 maja 2018, 13:20

co do rzeczy mają stare poradzieckie smigłowce w siłach zbrojnych Ukrainy ?

rici
wtorek, 29 maja 2018, 14:57

Nie wiedziałem, że nowe francuskie czy amerykańskie śmigłowce są niewrażliwe na rakiety rosyjskie. To lepiej pozyskać tą niezniszczalną technologie. Taki sarkazm bo nic w pobliżu frontu nie polata i żadne czarowanie tego nie zmieni. A na drogie taksówki nas niestety na chwilę obecną nie stać przy tak ogromnej ilości innych potrzebnych dla wojska i obronności systemów.

dropik
środa, 30 maja 2018, 14:38

to zależy w jakie systemy samoobrony będą wyposażone śmigłowce. rosjanie np juz nie obawiają się gromów ;)

tak
wtorek, 29 maja 2018, 13:03

Dokładnie. Wystarczy że przeciwnik ma trochę broni przeciwlotniczej i koniec użycia śmigłowców w strefie walk. Dziwne że tak wielu ludzi tego nie dostrzega. Podobny sens mają duże łodzie podwodne na Bałtyku.

Marek
wtorek, 29 maja 2018, 16:38

Ciekawe wnioski dotyczące OP i Bałtyku. Tyle tylko, że zupełnie chybione.

motylek
poniedziałek, 28 maja 2018, 20:27

I więcej precyzyjnej artylerii plus granatniki, ppk, wysposazenie żołnierza.

fgh
wtorek, 29 maja 2018, 02:59

Przede wszystkim własny system świadomości sytuacyjnej c4isr, rozpoznanie od satelity po małe drony.

Andrzej.pl
poniedziałek, 28 maja 2018, 15:24

40 km... to nie lepiej strzelać z procy?

Logik
poniedziałek, 28 maja 2018, 18:57

Patrioty które kupiliśmy mają podobny zasięg, używane obecnie Newy to 25 km, pokaż system podobnej wielkości o większym zasięgu działania. To dobra i nowoczesna rakieta alternatywą jest chyba jedynie rakieta Tamir z Iron Dome, ale kupowanie czegokolwiek od Izraela to zawsze ryzyko.

sceptyczny
wtorek, 29 maja 2018, 13:11

Co jak co, ale neutralizację takiej Newy Ruscy muszą mieć opanowaną perfekt, przełamywanie takiej obrony mogą sobie do woli ćwiczyć na swoich systemach. Podstawowa wada, podatność na zakłócenia.

Davien
wtorek, 29 maja 2018, 09:46

Patrioty panie Logik maja zasięg przeciwlotniczy ponad 100km a 40-60km to zasięg antybalistyczny czyli cos czego CAMM nie może w ogóle robic. Tamir nie jest przeznaczony do zwalczania samolotów, to prosty pocisk antyrakietowy

JSM
wtorek, 29 maja 2018, 01:58

Zbędne ryzyko i zbędne relacje z wrogim krajem.

vvv
wtorek, 29 maja 2018, 00:42

nie maja. patrioty maja zasieg 40-70km przeciw rakietom balistycznym i celom manewrujacym a skyceptor ma zasieg +110km przeciw mysliwcom

Willgraf
wtorek, 29 maja 2018, 12:43

Skyceptor jak narazie nie ma zdolności niszczenia myśliwców, druga kwestia to notorycznie mylicie zasięg rakiety z jej maksymalnym pulapem rażenia, dla patriota pac3 wynosi tylko 20 km

prawieanonim
wtorek, 29 maja 2018, 16:53

Wiecznie powtarzasz te same głupoty. SkyCpetor posiada takie możliwości bowiem jest pociskiem uniwersalnym który został od początku zaprojektowany do niszczenia szerokiego wachlarza celów. Pułap rażenia najnowszej wersji PAC-3 wynosi 40 kilometrów a nie 20.

Marek
wtorek, 29 maja 2018, 16:42

Ciekawa sprawa zważywszy na to, że Proca Dawida potrafi niszczyć bardziej od nich wymagające cele.

jaan
poniedziałek, 28 maja 2018, 22:00

Pełna zgoda. Chodzi również o wpięcie niższych systemów do IBCS i efektywne zarządzanie posiadanymi zasobami.

Wlad
poniedziałek, 28 maja 2018, 18:51

Środki napadu powietrznego zbliżające się do celu na pułapie kilku km to mniejszy problem. Są wykrywane przez naziemne radary. Śmiertelne zagrożenie to środki napadu lecące na pułapie kilkudziesięciu metrów, a te naziemne radary wykrywają w ostatniej chwili. Niestety nie posiadamy własnych satelitów ani AWACS-ów, a te wykrywają takie cele praktycznie od chwili startu lub opuszczenia wyrzutni czy lufy. Po to są rakiety bardzo krótkiego (10 km) i krótkiego zasięgu (25-30 km) o bardzo szybkiej reakcji. Idiotyzmem jest strzelanie z kosztownych rakiet średniego (100-150 km) i dalekiego zasięgu (pow. 150 km) do obiektów, które znajdują się w pobliżu celu. Zasięg opisywanych rakiet - 25 km jest optymalny, a 40 km to wartość dodana.

Courre de Moll
poniedziałek, 28 maja 2018, 16:36

Może sprecyzuj co ci się nie podoba. 40km to wg ciebie mało jak na system krótkiego zasięgu? W porównaniu z czym?

Kóma
poniedziałek, 28 maja 2018, 15:11

I nad czym się tu zastanawiać. Kupować i produkować przede wszystkim rakiety u nas !

Sternik
wtorek, 29 maja 2018, 02:06

I tak co chwilę. Caracale za 13 mld - KUPOWAĆ!, Orki za 10 mld - KUPOWAĆ!, Mieczniki za ileś mld - KUPOWAĆ!, Patrioty za 20 mld - KUPOWAĆ!, Cammy za Bóg wie ile - KUPOWAĆ!!! A te miliardy to niby skąd? Może z tego kontraktu gazowego co go przepłacamy o miliard USD rocznie? Albo z tego VAT-u co bezpieczniacy 300 mld przytulili przez ostatnie 10 lat?

Courre de Moll
środa, 30 maja 2018, 12:36

Ja to rozumiem, bo to jest reakcja alergiczna na naszą proceduralną rozlazłość i niemoc. Oczywiście kompulsywne zakupy, jak w jakimś dyktatorskim kraiku, to też kiepski pomysł. Prawda leży pośrodku: trzeba analizować i wybierać, sęk w tym że trzeba to robić sprawnie i w miarę szybko...

SOWA
środa, 30 maja 2018, 09:28

Może dodrukujmy trochę dolarów jak robią to Amerykanie. Tak na poważnie problemem polskiej armii jest to, że szykuje się na wojnę która już była. Jesteśmy na etapie ogromnego przeskoku technologicznego. Wbrew pozorom przestawienie armii i gospodarki wcale nie jest takie drogie w przypadku Polski. My nie mając przemysłu zaczynamy od zera nie zainwestowaliśmy złotówki w obecnie istniejące technologie więc nie musimy czekać na zwrot kasy z poczynionych inwestycji. Szkoda tylko, że niewiele osób dostrzega w Polsce tą szansę. Idziemy drogą starych, bogatych wyjadaczy w ten sposób nikogo nie dogonimy. Odnośnie samych rakiet. Nadal nie potrafię zrozumieć czemu pierwsza została wybrana Wisła a nie Narew. To właśnie ta ostatnia ma być naszym filarem gwarantującym odporność systemu OPL na zniszczenie.

mosze
wtorek, 29 maja 2018, 19:46

Moim zdaniem lepiej kupić kolejną partię węgla oraz komplet śpiewających ławeczek na 100 lecie odzyskania niepodległości. Można też urządzić jakąś akademię ku czci, z udziałem co najmniej 15 wiceministrów. Tymczasem koszty utrzymania administracji państwowej wzrosły w stosunku do 2015 roku o ile milionów? Proszę mi przypomnieć...

WW3
poniedziałek, 28 maja 2018, 18:42

Żeby to było u nas takie proste..... u nas wpierw musi być analiza później dialog,później skasowanie programu a później wszystko od nowa....

Boczek
poniedziałek, 28 maja 2018, 21:06

I wiesz co jest najsmutniejsze, że koncepcja tego samego efektora dla M+C i Narwi była dobrze przemyślana już od ~3-4 lata. Czekano zgodnie z mądrą zasadą - \"już w służbie\", zatem TRL-8/9, aby uniknąć niepotrzebnego ryzyka. Już na przełomie 2015/2016 mówiłem, że należy wstępnie integrować z M+C, bo zanim design dla W+E będzie gotowy to będą już w GB w służbie - èt voila. No ale potem przeszedł taki co nic sam nie umie, to przynajmniej kopniakiem rozwali w piaskownicy babki tym co umieją - taka nasza skromna, uboga, nadwiślańska walka Don Antonio z wiatrakami. I pamiętajmy, że ministrem nie zrobił się sam.

Jan
poniedziałek, 28 maja 2018, 16:40

No właśnie o to chodzi, że jak się kupi, to nie będzie się nad czym zastanawiać ;-)

Tweets Defence24