Reklama

Kurt Volker: Nie ma miejsca na „zaufanie” i „kompromis” w konfrontacji z Rosją

9 marca 2018, 10:22
28056595_934990470003544_994635413287640669_n
Fot. MO Ukrainy

Kilka godzin lotu stąd, na europejskiej ziemi, trwają regularne, codzienne walki. Co tydzień giną ukraińscy żołnierze w obronie integralności kraju. To nie jest „zamrożony konflikt”, tam trwa prawdziwa „gorąca wojna” – mówi Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy. Jego zdaniem, biorąc pod uwagę sytuację za naszą wschodnią granicą, to w tamtym miejscu należy stawić Rosji opór, aby nie posuwała się dalej.

Jak przekonywał podczas wizyty w Warszawie Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy, sytuacja tego kraju jest bardzo złożona, a odpowiedzialnych za ten stan rzeczy należy szukać nie w Doniecku czy Ługańsku, ale w Moskwie. Świadomość tego mają również ludzie mieszkający w tzw. „ludowych republikach”, utworzonych na wschodzie Ukrainy, za linią frontu. Stąd bierze się brak reakcji mieszańców np. na zmianę władz w Ługańskiej Republice Ludowej w listopadzie ubiegłego roku.

Komunikat z którym Kurt Volker stara się dotrzeć do władz krajów mogących wesprzeć proces pokojowy na Ukrainie, to właśnie odpowiedzialność Rosji i potrzeba międzynarodowego wsparcia procesów, które mogą doprowadzić do zakończenia wojny. Bowiem, jak podkreśla, na Ukrainie trwa wojna.

Kilka godzin lotu stąd, na europejskiej ziemi, trwają regularne, codzienne walki. Co tydzień ginie kilku ukraińskich żołnierzy. Są tam rosyjskie siły, które kontrolują terytorium wschodniej Ukrainy i Krymu. To nie jest „zamrożony konflikt”, tam trwa „gorąca wojna”. Jest też katastrofa humanitarna, ponad 10 tys. osób zostało zabitych, a 1,5-2 mln było zmuszonych opuścić swojego domy. Wielu z nich jest dziś w Polsce. A ci, którzy pozostali, konfrontują się na co dzień z bardzo trudnymi warunkami. Mają ograniczony dostęp do reszty terytorium Ukrainy, do żywności, do leków, ale również do bieżącej wody, elektryczności czy gazu. Żeby otrzymać ukraińską emeryturę trzeba za każdym razem przekroczyć linie obu walczących stron. To jest tragedia rozgrywająca się na wielu płaszczyznach.

Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy

Dlatego, jak podkreśla, tak ważne jest zaangażowanie krajów Europy oraz USA. Potrzebna jest jednolita polityka, której celem jest udowodnienie Moskwie, że siłowe metody ingerowania w sytuację dowolnego kraju na świecie nie będzie dla Rosji opłacalne.

Po sześciu latach prób resetu za czasów administracji Obamy nadszedł rok 2014, który pokazał, jak bardzo błędna była to polityka. Dziś administracja Trumpa zastosuje wszelkie zgodne z prawem międzynarodowym metody aby zmusić Rosję do „grania zgodnie z zasadami”.

Warto wyjaśnić jaka jest amerykańska polityka w tej sytuacji. Celem amerykańskiej polityki jest odtworzenie integralności ukraińskiego terytorium i jego suwerenności. Zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim obywatelom Ukrainy, niezależnie od narodowości, religii czy języka. Ale też jest pokazanie, że Rosja nie osiągnie niczego działając w obecny sposób, a koszty takich działań są wysokie i będą rosły. Mamy nadzieję, że rozumiejąc to Rosjanie odejmą odmienne decyzje strategiczne, co pozwoli nam ruszyć naprzód z rozwiązaniem. […] Ze słownika negocjacji z Rosją staram się usunąć takie słowa jak „zaufanie” i „kompromis”, ponieważ niczego nie osiągniemy wierząc, że możemy zaufać Rosji a ona zaufa nam. Albo poszukując z Rosją kompromisu na płaszczyźnie jej podstawowych interesów. Ale wierzę, że jesteśmy się w stanie porozumieć w pewnych sprawach i do tego będę dążyć.

Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy

Jak więc widać, amerykańskie stanowisko dalekie jest od zaufania dla rosyjskich deklaracji. To raczej działanie poprzez stały nacisk tak, aby bilans zysków i strat z obecnego działania był dla Moskwy w oczywisty sposób niekorzystny. Przy tym Kurt Volker podkreślił, że odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad wschodem kraju to jego zdaniem pierwszy krok. Sankcje stosowane wobec Rosji nie zostaną bowiem cofnięte o ile nie zostanie rozwiązana kwestia aneksji Krymu. Przy tym amerykański wysłannik podkreśla, że Rosja popełniła poważny błąd, jeśli jej celem było utrzymanie Ukrainy w swojej strefie wpływów po Majdanie.

To, co Rosjanie chcieli osiągnąć, to bardziej prorosyjska Ukraina, niż to co widzieli przed 2014. Rzeczywistość jest jednak taka, że rosyjska inwazja na wschodnie terytoria spowodowała coś wręcz odwrotnego. Stworzyła bardziej nacjonalistyczne, bardziej zintegrowane, bardziej zwrócone ku zachodowi społeczeństwo ukraińskie niż kiedykolwiek przedtem. Tracą „serca i umysły” młodego pokolenia Ukraińców.

Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy

Jest to sytuacja, która stwarza na Ukrainie wyjątkowy klimat dla zmian, rozwoju demokracji czy walki z korupcją. Ale też tak intensywne konstytuowanie się tożsamości narodowej w konflikcie z Rosją powoduje narastanie innych napięć.

Wiadomo, że stosunki z sąsiadami są skomplikowane i napięte. Główną sprawą jest inwazja Rosji na te terytoria. Ważne dla Polski, ale też dla innych państw w regionie oraz dla bezpieczeństwa Europy jest przekazanie jasnego komunikatu. Stabilnym fundamentem bezpieczeństwa jest udowodnienie, że nie można zmienić przebiegu granic państw siłą. To jest kwestia fundamentalna. Moim zdaniem równie istotna jest trauma, jaką jest dla Ukraińców obrona własnego kraju. To jest traumatyczne doświadczenie, niewyobrażalne dla ludzi np. w Niemczech czy USA. Żołnierze ginący codziennie, na własnym terytorium, w jego obronie. To coś niewyobrażalnego, a jednocześnie coś, co dzieje się obecnie na Ukrainie. To kształtuje ukraińską tożsamość narodową. Przekonanie, że trzeba się za wszelką cenę bronić. To wpływa nie tylko na stosunki z Rosją, ale też z Polską, Słowacją, Węgrami czy Rumunią. Nie znaczy to, że wszystko co robią Ukraińcy jest właściwe. Ale ta świadomość pozwala zrozumieć dlaczego to robią. Skąd to się bierze.

Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy

Istotne jest porozumienie, ale również zachowanie spójności w konfrontacji nie tylko działaniami na wschodzie Ukrainy, ale również w przestrzeni informacyjnej i dyplomatycznej. Rosja „gra na wielu fortepianach”, wykorzystując sprzeczne interesy różnych krajów aby osłabić wsparcie dla Ukrainy i dla sprzeciwu wobec aneksji Krymu. Również na użytek wewnętrzny propaganda Kremla wzmacnia wszelkie negatywne komunikaty. Wszelką pomoc, zwłaszcza w postaci sprzętu dla Ukrainy, ukazuje jako podsycanie konfliktu. Tymczasem jest to wsparcie dla państwa, walczącego ze znacznie silniejszym przeciwnikiem na własnym terytorium.  

Naszym zadaniem jest być świadomymi szerszego obrazu sytuacji. Tego, że pomagamy sąsiedniemu, europejskiemu krajowi odeprzeć agresję na własne terytorium. Ukraina to kraj który broni swojego terytorium przed agresją i robi to całkiem nieźle, ale posiada pewne luki w swoich zdolnościach militarnych. Inne kraje, podzielające poparcie dla demokracji, bezpieczeństwa i integralności terytorialnej powinny zainteresować się wypełnieniem tych luk.
Powinniśmy patrzeć na to, co będzie skutecznym wsparciem dla obrony tego państwa i stworzenia warunków dla negocjowania z agresorem warunków przywrócenia stanu normalnego. Nie zwracać uwagi na to, co jest bronią defensywną zabójczą a co nie, ale co jest skuteczne. Tak ja widzę tę sytuację.

Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy

W ten sposób przedstawiciel amerykańskiej administracji komentuje m.in. decyzję Senatu USA o zezwoleniu na sprzedaż Ukrainie pocisków przeciwpancernych Javelin i innych rodzajów broni „zabijającej”. Decyzja ta była krytykowana przez Rosję. Stanowi jednak zdaniem Kurta Volkera logiczny krok w procesie który ma doprowadzić do przywrócenia status quo n Ukrainie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 103
Reklama
zyg
wtorek, 13 marca 2018, 09:27

To Rosja wywołała obydwie wojny światowe, wojnę krymską, bałkańską, japońską. Zaczynają a potem płacz że ich biją i żebranie o pomoc finansową (1 w.ś.) i materialną (lend lease), a na koniec nie są nawet w stanie doliczy się własnych strat.....

PiotrEl
poniedziałek, 12 marca 2018, 13:18

Dlaczego ATO nie jest prowadzone na Krymie? Dlaczego tam nie zgineły dziesiatki tysięcy cywilów? Bo tam są Rosjanie? Ale przecież w DRL i ŁRL też (jak twierdzicie) są Rosjanie, rosyjskie wojska. Do tych można strzelać ? Wątpię. 80% cywili zgineło w ostrzale prowadzonym przez \"wojska ukraińskie\" w \"Donbasie\" (dane OBWE), na Ukrainie trwa wojna domowa (wg. ONZ) to że przy okazji zabijani cywili, zajmowania szarej strefy giną żołnierze ukraińscy to chyba dobrze. W każdym razie Petroszenko znów bredzi o \"dawaniu w szczękę\" - ostatni raz tak mówił przez Mińskiem II gdy po śmiałej ofensywie \"Dziadek Mróz\", Merkel i Holland ratowali z kotła resztki jego jednostek \"bojowych\"... Tym razem \"Mińska .. \" nie będzie. Skończy się kolejnym kopaniem de i co najmniej strefą bezlotów (w stylu \"libijskiem\") na obszarach na wschód od Dniestra...

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 15:38

Nie lubię tego propagandowego amerykańskiego bełkotu jak powyżej w wydaniu Volkera, ale też nie lubię, jak ktoś przeinacza fakty w drugą stronę. Amerykanie sprowokowali tę wojnę, a Rosja ją faktycznie rozpoczęła. Jest to wojna Ukraińsko-Rosyjska w sferze oficjialnej. W sferze faktycznej jest to wojna zastępcza USA-Rosja z użyciem Ukrainy jako narzędzia polityki amerykańskiej. Ale z całą pewnością NIE JEST TO WOJNA DOMOWA!

No nie wiem. Ten Volker...
niedziela, 11 marca 2018, 17:02

USA zaczynają znowu jak we Wietnamie. Najpierw pomagali kolonialnej Francji dławić wolność Wietnamczyków, a gdy Francuzi dali nogę, to USA zaczęły tak jak Volker: niby trochę doradców dla sojuszniczego Wietamu Płd., potem trochę materiałów opatrunkowych i pomocy humanitarnej, potem ograniczona, mała ilość żołnierzy i tak się sprawa rozkęciła, a ucierpieli tylko miejscowi. Na prawo od najpopularniejszej w USA FOX TV jest tylko ściana, ale nawet FOX TV uznał za oczywiste, że to USA zaatakowały Ukrainę: \"Administracja Busha podburzyła do tzw. Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie w 2004 roku. To również zostało zrobione przez naszych dyplomatów i przez nasz wywiad, których agenci agitowali demonstrantów na ulicach i obficie rozdawali im amerykańskie dolary. (...) Kiedy rząd Ukrainy potrzebował kasę, a Rosja zaproponowała mu lepszą umowę niż UE, nasi imperialni dyplomaci i działający poza prawem guru wywiadu popadli w zakłopotanie. Zatem USA podburzyły do następnej rewolucji na ulicach Kijowa. Jeden z naszych dyplomatów, pani Wiktoria Nuland, została dość doceniona w nagranej (wraz ze słowami zwykle zastępowanymi przez sygnał) i ostatecznie stającej się hitem internetu rozmowie telefonicznej. Następnie Wiktor Janukowycz, legalnie wybrany większością głosów prezydent Ukrainy, został obalony i uciekł do Moskwy. Nowy niewybrany prezydent Ukrainy został uznany przez USA i otrzymał amerykańską pomoc.\" (\"And in Ukraine in 2004, the Bush administration fomented the so-called Orange Revolution. This, too, was done by our diplomats and intelligence community, whose agents agitated demonstrators in the streets and liberally distributed American dollars to them. (...) When the Ukraine government needed cash and Russia offered it a better deal than the European Union, our imperial diplomats and lawless intelligence gurus were embarrassed. So, the U.S. fomented another revolution in the streets of Kiev. One of our diplomats, Victoria Nuland, acknowledged as much in a tapped and taped (complete with expletives) and eventually viral cellphone conversation. Then, Viktor Yanukovich, the popularly and lawfully elected Ukraine president, was toppled and fled to Moscow. The new unelected Ukraine president has received American recognition and help.\" - w: \"Monster Putin -- Could Ukraine standoff have been avoided by Obama?\", sędzia Andrew P. Napolitano, 06.03.2014 ####### Prawicowa i konserwatywna FAZ przeanalizowała stronę prawną wydarzeń i doszła do wniosku: \"Czy Rosja dokonała aneksji Krymu? Nie. Czy referendum na Krymie i odłączenie się Krymu od Ukrainy naruszyły prawo międzynarodowe? Nie.\" (\"Hat Russland die Krim annektiert? Nein. Waren das Referendum auf der Krim und deren Abspaltung von der Ukraine völkerrechtswidrig? Nein.\") - w: \"Kühle Ironie der Geschichte\", Reinhard Merkel, FAZ, 07.04.2016

ktos
poniedziałek, 12 marca 2018, 12:26

Pomijajac caly tekst powyzej odnoszacy sie do USA co to planuja drugi Wietnam (nawiasem mowiac poludniowy Wietnam poprosil USA o wsparcie). To pisanie ze referendum pod lufami karabinow jest legalne to chyba niezla przesada. Analogicznie glosowania w 1945 w PRL tez byly tak legalne.

dex
poniedziałek, 12 marca 2018, 16:54

A co do legalności referendum na Krymie, to można się spierać oczywiście, ale faktem jest że mieszkańcy Krymu już od 1992 roku chcieli przyłączenia do Rosji. Etnicznych Rosjan było tam ok. 70%.

dex
poniedziałek, 12 marca 2018, 16:52

Południowy Wietnam był państwem marionetkowym USA. Decyzja o zwrócenie się po pomoc do USA zapadła w Waszyngtonie.

WARS
niedziela, 11 marca 2018, 12:37

fakt jest taki, ze gdyby nie Syria i Ukraina to o Rosji by byla mowa jedynie w kwestii turystyki i ladnych kobiet ... dlatego karzel na Kremlu podtrzymuje \"stan zapalny\"

Jonnhy666
niedziela, 11 marca 2018, 08:15

Macarstwa zawsze sie dogadaja

Z
niedziela, 11 marca 2018, 03:44

Herr VOLKER: NIE MA MIEJSCA NA „ZAUFANIE” I „KOMPROMIS” W KONFRONTACJI Z Niemcami, Francja, EU, Anglia, USA, Serbia, Izraelem, Ukraina, Imperium Osmanskim itd. W Polsce to znana od wiekow prawda (no powinna byc znana ale ...).

Okręcik
sobota, 10 marca 2018, 21:25

Rosji i Rosjanom się nie wierzy, powiedzą prawdę tylko jak się pomylą ;-)))

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 14:18

Za to Amerykanie zawsze uczciwi, co? Nie broniąc Rosji... ale nikomu nie można ufać. Ani Rosji, ani USA, ani Niemcom, ani Izraelowi itd.

luz
sobota, 10 marca 2018, 20:42

Rosja wywołuje konflikty napięcia tylko po to by prosić ją by zechciała przywrócić status quo. Co nigdy nie jest powrotem do punktu wyjścia. Rosja w takich sytuacjach kontroluje konflikt podsycając go, bądź gasząc. Jak chce dołożyć do pieca USA, Korea Płn. przeprowadza próbę jądrową lub strzela w kierunku Japonii swą, czyli rosyjską rakietę., A Stany, Europa, ONZ proszą usilnie Rosję i Chiny o.... W zamian za tydzień spokoju Rosja dostaje od Niemiec zgodę na Nord Stream 2. Po tygodniu kolejna próba jądrowa Korei albo rosyjska rakieta leci w kierunku...albo na Ukrainie wzmożenie walk.... i tak bez końca...Może czas na przeniesienie kłopotów Na teren Rosji??. Np. Czeczenia, Kirgistan, Kazachstan, jacyś \"bojownicy o wolną...\" pod Moskwą ??? ???

Geoffrey
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:35

Podoba mi się ten tok myślenia. Może Rosjanie zmieniliby zdanie w sprawie poparcia dla swoich mołojców w Syrii, gdyby przespali się parę tygodni w schronach przeciwlotniczych. Za rozpętanie wojny się płaci. Niemcy się o tym przekonali, a Rosjanie jeszcze nie. Czas na Moskiewską Republikę Ludową.

lef
sobota, 10 marca 2018, 16:54

Amerykanie jakiś czas temu podjęli decyzję o prowokowaniu Rosji do otwartego konfliktu na Ukrainie. A trzeba się cofnąć 4 lata wstecz i przypomnieć sobie, że to był klasyczny zamach stanu włącznie ze strzelaniem swoim w plecy. Co zaś dotyczy Krymu, to tam odbyło się referendum i ono nigdy nie wróci do Ukrainy, chyba, że po III wojnie światowej.

chateaux
niedziela, 11 marca 2018, 07:52

Tak, referendum na Krymie. Z frekfencją 115%. Jak sobie Władywostok zostagnizuje referendum, ze chce sie przylaczyć do Japonii, to Rosja je uzna?

ktos
poniedziałek, 12 marca 2018, 12:28

To mnie wlasnie ciekawi... Rosja to federacja... kiedys Czeczenia oglosila niepodleglosc... jakos ich wybory nie zostaly uznane.

dex
poniedziałek, 12 marca 2018, 16:56

Doucz się z historii najnowszej. Czeczenia nie ogłosiła niepodległości w wyniku wyborów, tylko w wyniku islamskiej rewolucji i wojny domowej.

Sailor
sobota, 10 marca 2018, 16:44

Przede wszystkim polską racją stanu jest to aby Ukraina była nie zależna od Rosji. Wystarczy nam, że graniczymy z Okręgiem Królewieckim, który jest totalnie zmilitaryzowany. Co prawda jest jeszcze Białoruś ale do puki rządzi tam Łukaszenka to z tamtego kierunku nic nam nie grozi ale po jego śmierci Kreml może tam umieścić swoją pacynkę i potencjalnie zagrożona granica nam się wydłuża. Dlatego powinniśmy zrobić wszytko aby Ukraina była nam przyjazna i wroga wobec Rosji. Niestety nasza dyplomacja nie wiele robi w tym kierunku. Całe szczęście, że sama Rosja spowodowała, że wzmocnienie nacjonalizmu ukraińskiego szczególnie wśród młodego pokolenia skierowane jest właśnie przeciw Rosji, która jest najbardziej znienawidzona. Natomiast Polskę spostrzega się jako jeden z najbardziej przyjaznych krajów i sojuszników tylko, że w niewielkim stopniu to wynika z przemyślanych działań naszego rządu, a bardziej z procesów społeczno-ekonomicznych ale dobre i to. Takim światełkiem w tunelu jest współpraca WB Elektronik z przemusłem zbrojeniowym Ukrainy ale to mało i widoczny jest brak zainteresowania ze strony PGZ czyli rządu, a sądzę, że wzajemnie moglibyśmy sobie pomóc w wielu dziedzinach. Tylko, że do tego trzeba strategii narodowej, która obecnie się opiera tylko na tym aby sprowadzić do Polski jak najwięcej jednostek US Army.

VictorVector
niedziela, 11 marca 2018, 20:35

Zgadzam się. Kontakty społeczno-ekonomiczne mogą być o wiele silniejsze i trwalsze niż jakiekolwiek gesty polityczne. Co do Białorusi to masz też rację, a tu już będzie o wiele trudniej o jakieś oddolne inicjatywy prowolnościowe po odejściu Łukaszenki, chociaż ostatnio się przełamują i chcą zbliżenia z Unią - może ruch na złość Rosji by coś ugrać, kto wie. A sam Łukaszenko może jeszcze przeżyć Putina. Pierwszy ma w końcu wąsa, drugi może stracić głowę na przedwyborczym photoshoocie z lwem...

Jonnhy666
sobota, 10 marca 2018, 12:45

To so geopolityczne gierki miedzy dwoma macarstwami jak bedzie wojna miedzy nimi to tylko nuklearna i zamienia europe w nie zyjace radioaktywne skupisko

Redrum
sobota, 10 marca 2018, 00:48

\"Rosja nie osiągnie niczego działając w obecny sposób, a koszty takich działań są wysokie i będą rosły\" - to kluczowe słowa w wypowiedzi Volkera. Przekaz w kierunku Rosji jest konkretny, ostry i stanowczy: wasza agresja wobec Ukrainy nie jest czymś o czym zapomnieliśmy, wojna którą rozpętaliście trwa i wy za to poniesiecie cenę. Macie dwie możliwości - albo pójdziecie po rozum do głowy i sami się z tego wycofacie, albo wspomożemy Ukrainę na tyle, że będziecie musieli zacząć z nią rozmawiać (\"...i stworzenia warunków dla negocjowania z agresorem warunków przywrócenia stanu normalnego). Przytoczone w artykule słowa dyplomaty sugerują, że USA mocno usztywniły swoją pozycję wobec Rosji. Dawno nie słyszeliśmy tak dosadnej wypowiedzi. Pytanie, jakie atuty uzyskała ostatnio Ameryka, że pozwala sobie na tak wyraźny ton?

Kiks
sobota, 10 marca 2018, 16:25

Jaki atuty uzyskała? A musi, skoro miała je i ma nadal? To raczej jakie atuty ma CCCp lub jakie utraciła? Bo o zaufaniu nie ma mowy. Zresztą kto by przejmował się tym krajem. Zero wzmianek w prasie, w TV też. To tylko CCCp ma jakąś obsesje na punkcie swojej \"wielkości\".

Reakcjonista
sobota, 10 marca 2018, 13:53

Atuty? 150 tysięcy wojska polskiego, 200 tysięcy wojska ukraińskiego, 50 tysięcy szwedów... itp... nie liczą się Niemcy już, ani Francja, trochę GB ze swoją flotą i strategicznym bazowaniu do blokowania Rosji. Do tego Rumunia z bazą USA w ujściu Dunaju itp. itd. etc. Wystarczająco dużo aby zablokować Rosję. Do tego mają raporty na West Point z walk na Ukrainie i widzą co i jak. Przecieki z Rosji o kłopotach z mobilizacją 1 Armii Gwardyjskiej. Kolejne sankcje... i upadek gospodarki. Tym razem USA może iść faktycznie na rozbicie Rosji, bo rozbitą Rosją na małe księstwa łatwiej im będzie rozgrywać.

Geoffrey
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:45

To jest idea, która wymaga szerszego rozpropagowania. Rosja jest jedynym zachowanym XIX-wiecznym imperium typu kolonialnego i już najwyższy czas, aby swoje azjatyckie kolonie utraciła. Czas na powstanie niepodległych republik azjatyckich, czas, aby surowce Syberii pracowały na dobrobyt jej mieszkańców, a nie na moskiewskich oligarchów i moskiewską machinę do zabijania. Jeśli Londyn może żyć bez kolonii, Moskwa także może. I to nie jest rusofobia, tylko normalna kolej rzeczy.

Stuk-puk!Jest \"tam\" kto?
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:12

Bredzisz o tym \"XIX imperium kolonialnym\" i że najwyższy czas aby Rosja utraciła \"swoje azjatyckie kolonie\" w kółko to może napisz dla równowagi o \"koloniach\" USA?

Jozin
piątek, 9 marca 2018, 20:28

Taka tam wojenna retoryka Waszyngtonu, który sobie od paru lat prowadzi wojnę z Ruskimi na Ukrainie. Dla oczytanych w temacie bełkot. Pewnie dlatego do tej pory nie zakończono najważniejszych dochodzeń w sprawie wydarzeń na \"Majdanie\". Być może Ukraińcy samodzielnie zakończą konflikt zmnieniając władzę - Poroszenko będzie się błąkał jak Saakaszwili po wywołaniu nieudanej awantury wojennej.

Davien
sobota, 10 marca 2018, 10:32

Oj panie jozin,taka wtopa:). To nie USA walczy z rosja na Ukrainie ale ruscy dokonali agresji na niepodległa Ukraine wysyłając terrorystów w mundurach bez odznaczeń na Krym a następnie zajęli siłą Donieck i Ługańsk i im szybciej wykopia tych bandytów z powrotem tym szybciej na Ukrainie będzie spokój.

Daro
sobota, 10 marca 2018, 22:12

Przypomnij sobie jakie wydarzenia miały miejsce przed Majdanem...Usa miało nadzieje pozbawic Rosji dominacji na morzu czarnym i środziemnym ( zajecie przez Ukraine portu w Sewastopolu) a potem portu Tartus....Niestety ruscy wyprzedzili amerykanow..

Grzesiek
niedziela, 11 marca 2018, 12:44

A to nie było wygaśnięcie umowy, a nie zajęcie portu?

Davien
niedziela, 11 marca 2018, 10:35

Panie Daro, po pierwsze Sewastopol należał do Ukrainy, nie mozna zajać swojego portu bo on juz jest twój. USA nie potrzebuje baz na Ukrainie bo i po co? Ma w Rumunii, Turcji, NATO kontroluje Bosfor i Dardanele , na M. śródziemnym to NATO może zgnieść Rosje bez najmniejszego wysiłku, podobnie jakby chciało bazy w Tartus to by obalili Asada i ją sobie wzięli ale po kiego to im

..!..
wtorek, 13 marca 2018, 13:34

Panie Davien: po pierwsze - Sewastopol nigdy nie należał do Ukrainy. W 1954 kiedy Chruszczow łaskawie \"podarował\" Krym Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej – w przeciwieństwie do reszty Krymu pozostawał miastem o specjalnym statusie i był podporządkowany rządowi Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Nigdy tez nie został włączony w skład Autonomicznej Republiki Krymu która po rozpadzie ZSRR została \"podporządkowana\" Ukrainie. Tak więc fragment o \"zajęciu swojego portu\" to cytując pana \"wtopa\" I to jaka! Po drugie: ten kto ma Krym \"szachuje\" 3/4 Morza Czarnego i baśnie o bazach w Rumunii nic tu nie pomogą. A Turcja? Turcja już jest \"jedną piętą\" poza NATO (jeszcze wezmą te F-35 w ramach \"rekompensaty\" za zorganizowany przez NATO a w zasadzie USA nieudany (dzięki Putinowi ) \"zamach stanu\" więc ta kontrola nad Bosforem i Dardanele może w stosunkowo bliskim czasie okazać się iluzoryczna. Po trzecie: historyjki jak to NATO może \"zgnieść\" Rosję na Morzu Śródziemnym po ostatnich całkowicie bezskutecznych poszukiwaniach przez siły NATO na tym akwenie rosyjskich okrętów podwodnych nie \"łyknie\" nawet średnio utalentowany uczeń klasy I liceum (a \"bystrzak\" z gimnazjum będzie również miał powód do śmiechu). No i po czwarte: Fakt, że Tartus nie jest im do niczego potrzebny ale NATO a w szczególności USA robiło wszystko aby obalić Assada ale jak widać to się nie udało i wyszło, że są zwykle \"za ciency w uszach\".

chateaux
niedziela, 11 marca 2018, 07:54

Zajecie przez Ukrainę portu w Sewastopolu, który od 50 lat należał do Ukrainy.... Żeczywiście jest co zajmować.

GDZIE CZYNY
piątek, 9 marca 2018, 20:06

Słowa słowa słowa a tymczasem zachód zamiast ratować niepodległość Ukrainy przez lata robi co tylko może by uwolnić się od tematu, woli zajmować się tak \"ważkimi\" tematami jak wyrażanie zaniepokojenia zachowaniem Rosji i uknuwaniem sankcji i nacisków na \"niedemokratyczną\" Polskę. No ale trzeba mieć priorytety, czemu pchać się pod dymiące działa i lać krew za głoszone przez siebie na ekranach TV slogany skoro można bogacić się na nieszczęściu słabszych? A publika wszystko łyknie, żyć nie umierać.

Tomek72
piątek, 9 marca 2018, 19:46

Dla krajów byłego Układu Warszawskiego (ciągle nie mogę się nadziwić że tak się ten twór nazywał) - Rosja ma tylko JEDNĄ OFERTĘ - DESTABILIZACJĘ. Nie wiem czy USA przejrzały na oczy - alianci powinni mieć jasność już po sfałszowanych wyborach w Polsce w 1947r jak Sowieci dotrzymują zobowiązań ... Potem mogliśmy się o tym przekonać jeszcze wiele razy. Ja oczywiście CHCĘ aby Polska była KRAJEM WOLNYM - SUWERENNYM, ale gdybym nie daj Bóg musiał wybierać z jakiegoś powodu między \"okupacją USA\" (bo niektórzy już tak nazywają obecność wojsk USA w Polsce), a okupacją Rosyjską - 5 minut bym się nie zastanawiał ... Jak wyglądała okupacja USA możemy zobaczyć na przykładzie RFN, Japonii, Korei południowej... Jak Sowiecka - widzimy (choć może nie wszyscy) w Polsce i pozostałej części UW.

dropik
piątek, 9 marca 2018, 19:43

niestety wladze w Ukrainie znowu trafiła w niedobre ręce. Poroszenko okazał się niezdolnym do wyrwania kraju z rak oligarchów , wrecz przeciwnie pogrąża ją w systemie który buduje sam

Geoffrey
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:54

Kolejna idea uparcie implantowana przez Rosję światowej opinii publicznej. Poroszenko to jak na razie najlepszy i najsprawniejszy Prezydent w historii ukraińskiej niepodległości. Trudno tak zabagniony i nasycony sowietami kraj wyciągnąć z zapaści w parę lat. Tak naprawdę, to teraz dopiero zaczyna się budowanie ukraińskich instytucji, bo te istniejące, to kontynuacja linii sowieckiej.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:14

Jasne. A wzbogacił się w 2017 roku 3-krotnie (z ok. 300 mln $ do 1 mld $) dzięki temu, że taka dba o Ukrainę i ukraińskie społeczeństwo, a nie swoich kolegów oligarchów (w tym siebie), których majątki też jakoś dziwnie ostatnio urosły.

zyg
piątek, 9 marca 2018, 16:45

Prawdziwość tezy wyrażonej przez Kurta Volkera potwierdzi każdy naród który miał do czynienia z Rosjanami od momentu powstania niepodległego Księstwa Moskiewskiego w 1490r. Jest to genetyczna spuścizna cywilizacyjno kulturowa mongolskich \"ojców założycieli\" tego kraju.

czarne białe
sobota, 10 marca 2018, 11:32

Teza fałsz, poczytaj o Bułgarii, Serbii i innych krajach.

rak
niedziela, 11 marca 2018, 13:47

Bułgaria jakoś nie wystepuje z NATO i UE aby się przyłączyć do rosyjskiej \"unii azjatyckiej\"? A \"inne kraje\" z którymi Rosja ma dobre relacje to KRLD, Iran i reżim Assada. Doprawdy lista robi wrażenie !

Geoffrey
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:56

Dokładnie. Natomiast Serbia to Rosja w miniaturze, w Jugosławii miała tę samą funkcję, co Rosja w ZSRR, oczywiście także w miniaturze. Więc są to pokrewne dusze.

Kaszub
poniedziałek, 12 marca 2018, 06:17

Jeszcze Kazachstan.

Davien
piątek, 9 marca 2018, 16:27

Jak zwykle DEMOKRACJA - głoszona przez USA - jest zawsze powtarzam zawsze sprawiedliwa ? A że większość nie wychodzi - TRUDNO ! Staraliśmy się ?????????

Chateaux
sobota, 10 marca 2018, 15:57

Tu nie ma slowa o femokracji, jest tylko agresja na terytorium sasiada w celu zaboru.

n@ti
sobota, 10 marca 2018, 00:11

A na co liczyłeś? Nie są w oficjalnym pakcie obronnym.

autor
piątek, 9 marca 2018, 15:14

Szkoda, że do amerykanów dociera taka myśl dopiero teraz. O wiele za późno !

GUMIŚ
piątek, 9 marca 2018, 14:01

Rosja jest okupantem i agresorem na terenie Ukrainy. Putin wspiera bandytów okupujących Donieck i Ługańsk , nie po to by \"bronić\" Rosjan przed \"złymi banderowcami\" , ale by podtrzymywać konflikt na wschodzie Ukrainy i zmuszać ją do ponoszenia dużych wydatków zbrojeniowych . Wynajęci przez Moskwę bandyci z Doniecka i Ługańska coraz więcej kosztują Putina nie tylko w sferze ekonomicznej ale również politycznej. Ukraina na razie radzi sobie ekonomicznie , ale Rosja może przeprowadzić dużą inwazję na całą Ukrainę pod pretekstem obrony ludności rosyjskiej i przywrócić tam kolaborancki reżim Janukowicza. Racja moralna jest po stronie Ukrainy i cały wolny świat powinien ją wspierać politycznie , ekonomicznie i militarnie. Dziwią mnie komentarze forumowiczów , sugerujące złe intencje USA we wsparciu Ukrainy przeciwko agresji Rosji. Nie może być żadnych porozumień z tzw. \"separatystami\" , ponieważ ludzie ci reprezentują interesy Kremla , terroryzując miejscowa ludność rosyjskojęzyczną .

cooky
piątek, 9 marca 2018, 18:16

@Gumiś /cały wolny świat powinien ją wspierać politycznie , ekonomicznie i militarnie/ - ja osobiście nie mam zamiaru umierać za Ukraine ani nie zgadzam się żeby tam umierali nasi żołnierze albo żebyśmy płacili na nich extra kase jak sami jej za duzo nie mamy.... nie nasz cyrk, nie nasze małpy

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 14:40

Wreszcie sensowna wypowiedź. Szkoda, że do naszych usłużnych polityków, zawsze gotowych poświęcać polski interes narodowy dla interesów innych krajów, to nie dociera.

Fun Gumisia !
niedziela, 11 marca 2018, 21:22

@Gumiś: miło usłyszeć głos rozsądku płynący z Rosji ! Szkoda że więcej Twoich rodaków nie zgadza się z Tobą !

cooky
niedziela, 11 marca 2018, 21:14

@pref @davien: jak chcecie sie tam angażować to jesli zyjemy jeszcze w wolnym kraju (chyba) to prosze bardzo, załózcie fundacje, pozbierajcie ochotników i kase (jak ktos wam da), możecie tam sobie jechac i sie naparzać z kim chcecie, nikt wam nie broni, wiekszość Polaków ma gdzies kraj i ludzi którzy na nas plują i nami gardzą.... a myślicie ze teraz Niemcy czy Francuzi beda z nas umierać??? wyciągneli wnioski z historii?? przecież nasi decydenci sami tego nie zrobili, poobrazali na nas wszystkich których tylko mogli i nawet więcej.... militarnie to możemy im wysłać broń która u nas zalega w magazynach z 2 wojny ale niech za nią najpierw zapłacą chociazby kawiorem i ogórkami, więc bez takich banialuków mi tu prosze.....

Mroczysław
wtorek, 13 marca 2018, 15:14

Kocham swój naród i kraj (nie państwo jako instytucję), ale na Twoje pytanie muszę niestety odpowiedzieć, że nie, nie wyciągnęli wniosków z historii. Polacy w większości, a w szczególności polscy politycy nie wyciągają wniosków. Większość tzw. zwykłych Polaków również historię i wyciąganie wniosków, czy w ogóle jakąkolwiek refleksję ma w głębokim poważaniu. Stąd rozbiory, stąd 21 przegranych powstań w których zginęło łącznie 2 mln osób, stąd II wojna światowa i kolejnych 3 mln polskich ofiar, a potem komunizm i kolejne prawie 2 mln wywiezionych na Sybir i co najmniej dziesiątki tysięcy pomordowanych, nie tylko przez Rosjan, ale i przez inne współżyjące z nami od setek lat narody, które jakoś dziwnie zamiast nas wspierać, chętnie przyłączyły się do wroga - nie pierwszy zresztą już raz. A wnioski nadal nie wyciągnięte.

Pref
niedziela, 11 marca 2018, 15:00

Oczywiście. Szkoda, że Lech Kaczyński nie wziął cię na doradcę, kiedy pisał przemówienie z Tbilisi - \"najpierw Gruzja, potem Ukraina, potem kraje bałtyckie, a potem może mój kraj - Polska\".

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:16

Skoro jesteśmy tacy zagrożeni przez Rosję, to czemu nasi światli politycy, powołujący się tak jak ty na L. Kaczyńskiego przy każdej okazji (oraz na pamięć bohaterów, którzy walczyli za ojczyznę) robią wszystko, żeby zniszczyć polską armię? Dlaczego nie ma zakupów nowych systemów uzbrojenia, dlaczego modernizacja zamiast iść do przodu, została cofnięta? Dlaczego chcą polskich żołnierzy posyłać na pewną śmierć, a Polskę oddać w łapy wrogowi, którego sami prowokują? Dlaczego przez 30 lat nie mieliśmy i nadal nie mamy rządu, który naprawdę by o tę Polskę i jej bezpieczeństwo zadbał, zamiast tylko pozorować, że coś robi?

Davien
sobota, 10 marca 2018, 10:35

Tak samo mówili Francuzi w 39r że nie będą umierać za Gdańsk to rok pózniej umierali za Paryz i Lyon a ich panstwo upadło. Jak przyjda rosyjscy terrorysci to też schowasz sie pod łózko...

anda
niedziela, 11 marca 2018, 16:34

A ty myślisz, że ktokolwiek będzie umierał za nas? tzw. sojusznicy pierwsi nas sprzedadzą, jak tylko będzie się im to opłacać. Jest takie powiedzenie: wroga szukaj daleko a przyjaciół blisko, my robimy to na odwrót, a potem płaczemy że sojusznicy nas oszukali. Co znaczymy dla USA to pokazały ostatnie wydarzenia polityczne. Jak masz możliwość to poszukaj w prasie USA i dla równowagi w prasie Rosyjskiej artykuły o Polsce - ile ich jest i jaka jest ich wymowa, to się przekonasz co znaczymy dla jednych i drugich.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:50

Ja jeszcze dodam, że ile znaczymy dla USA (i innych tzw. sojuszników) pokazują wszystkie wydarzenia począwszy od II wojny światowej i Jałta. Tylko Polacy zawsze chcą być chrystusem narodów, przedmurzem chrześcijaństwa, albo wschodnią flanką i innymi kamikadze z samobójczymi ideologiami. Tylko jakoś za nas nikt ginąć nie chce.

DSA
piątek, 9 marca 2018, 13:55

Amerykanie wygrali Zimną Wojnę i poprzez wyścig zbrojeń doprowadzili do upadku ZSRR. Bankructwo i utrata dużej części terytorium były i tak najniższym \"wymiarem kary\". Amerykanie zadowolili się dostępem do zasobów energetycznych w byłych krajach ZSRR z rejonu basenu Kaspijskiego (w szczególności Turkmenistan czy Azerbejdżan). Tyle że aby te surowce transportować do rynków zbytu potrzebne są szlaki transportowe czyli ropo- i gazociągi. I tu pojawia się problem. Żeby transportować je do Europy potrzeba je puścić przez terytorium Rosji co jest nierealne albo próbować ją ominąć. Jasna się staje wówczas rola Gruzji i próby Rosji przecięcia tego szlaku. Tak samo ważna jest rola Ukrainy i Krymu w przypadku chęci ułożenia gazociągu podmorskiego z Gruzji. Mało kto pamięta, że Rosja miał kontrolę nad całą Ukrainą za pośrednictwem swojego kacyka Janukowycza. Amerykanie wywołując Majdan wyrwali Ukrainę z rąk Moskwy. Nie spodziewali się jednak że reakcja będzie błyskawiczna i Rosja zajmie Krym. Tak więc słowa \"Celem amerykańskiej polityki jest odtworzenie integralności ukraińskiego terytorium i jego suwerenności.\" są dość oczywiste z perspektywy interesów USA.

VictorVector
piątek, 9 marca 2018, 18:11

To nie są tylko interesy USA. Także Polski i wielu innych krajów europy, które nie chcą się zgodzić na energetyczny szantaż Rosji.

DSA
sobota, 10 marca 2018, 01:33

Oczywiście że tak choć np: Niemcy widzą to inaczej i stąd projekt Nord Stream. Natomiast tylko Amerykanie są w stanie realizować swoją strategię. Reszta nie posiada odpowiedniej siły.

Sailor
sobota, 10 marca 2018, 16:25

Ponieważ Niemcy nie graniczą z Rosją i czują się bezpieczni za naszymi plecami.

Geoffrey
piątek, 9 marca 2018, 13:36

Cztery lata zajęło Amerykanom dojście do oczywistych wniosków. Gratulacje.

SAS
piątek, 9 marca 2018, 15:57

A w Polsce? W Polsce niezmiennie jak w lesie.

starszy oborowy
sobota, 10 marca 2018, 20:07

A ty co z księżyca spadłeś? Czy przespałeś te cztery lata? Bo u nas było to mówione od początku.

Sailor
piątek, 9 marca 2018, 13:35

Bardzo trafna analiza sytuacji na Ukrainie.

de Łiczer
piątek, 9 marca 2018, 12:55

A jakie jest oficjalne stanowisko Polski odnośnie Ukrainy? Jaką mamy gwarancję zwrotu pożyczki, zapłaty za gaz, dlaczego Ukraina traktuje nas jak chłopca na posyłki i prowokacyjnie macha nam przed nosem banderowską flagą. Kiedy uregulujemy sprawy mordu wołyńskiego? Czy prawdą jest, iż obecnie pompujemy gaz z własnych rezerw, a jeśli tak, to kto weźmie na siebie ewentualne ryzyko zakręcenia przez FR gazu? Przecież wystarczy byle pretekst - choćby remont, sabotaż, awaria... Nie rozumiem tego, naprawdę - stawiamy się Niemcom, Francji i komu się da, a \"kładziemy uszy po sobie\" w przypadku Ukrainy. Dlaczego? Bo wielki brat zza oceanu patrzy?

Nikt
piątek, 9 marca 2018, 17:17

Rocznie sprzedajemy ukrainie 1mld m3 gazu a ta interwencyjna umowa opiewa na 60 mln m3

Herwin
piątek, 9 marca 2018, 12:54

Najwyższy czas przestać udawać, że się nic nie zmieniło. Rosja wróciła jawnie do zimno wojennej polityki, a pogrążone w pacyfizmie i hedonizmie społeczeństwa zachodnie nie chcą dostrzegać problemu.

AWU
piątek, 9 marca 2018, 12:53

Nic dodać ani ująć. Ukraina stawiająca opór moskiewskiej agresji broni w ten sposób Europy, gdyż Rosjanie nie będą mogli rozpocząć kwestionowania granic innych krajów tak długo jak opór trwa. Ważne że przedstawiciel rządu USA jasno potwierdził że sankcje pozostaną w miejscu o ile nie zostanie rozwiązana kwestia aneksji Krymu. Zresztą do przyszłego wtorku zostanie ogłoszona następna lista sankcji obejmująca m.in. 13 oligarchów i polityków bezpośrednio powiązanych z rosyjską fabryką trolli plus dodatkowe sankcje uderzające w rosyjski przemysł energetyczny i możliwie pośrednio w projekty jak NS2 czy Turkish Stream.

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:36

Zawsze zadziwia mnie niezwykła wiara rodaków w naszych sojuszników, w szczególności tego zza oceanu oraz ich dobre intencje i chęć obrony naszych granic i interesów. I to po tylu zdradach i wbrew faktom i zdrowemu rozsądkowi. Na szczęście część ludzi z naiwności wyrasta, zazwyczaj po paru mocnych kopach od rzeczywistości w tylną część ciała. Chociaż są tacy, którzy nie wyrastają nigdy.

Kowalskiadam154
piątek, 9 marca 2018, 12:33

O tym że Rosja jest zagrożeniem Volker nie musi przekonywać Warszawy tylko tych infantylnych pięknoduchów z Europy Zach którzy rozkładają swoje armie

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 15:09

O właśnie. Jakoś nikt z komentujących nie zwrócił uwagi, że Volker przyjechał przekonywać Polaków, których przecież przekonywać nie trzeba, a nie np. Niemców, którzy akurat raczej przekonać by się nie dali, po części dlatego, że nie są durniami i nie widzą jakiegoś wielkiego zagrożenia dla siebie. My oczywiście jesteśmy w innej sytuacji, ale przecież nie dlatego tu jest Volker, tylko dlatego, że zawsze używa się najwygodniejszego narzędzia, a w tym wypadku najwygodniejszym, bo najbardziej naiwnych i chętnym, narzędziem w amerykańskiej polityce w Europie środkowo-wschodniej jest Polska (Ukrainy już używają do woli).

pepito
piątek, 9 marca 2018, 12:31

otoz to. jesli chcesz pokojo pokazuj sile jak tylko mozesz. to jedyne co rosja rozumie.

Marek1
piątek, 9 marca 2018, 12:18

Zaraz odezwą się obrońcy \"rosyjskiego pkt. widzenia\" ideowo lub merkantylnie związani z Moskwą, która od lat zalewa Europę propagandą mającą usprawiedliwić \"szczególną pozycję/rolę Rosji\" w tzw. jej strefie wpływów(zona wlijanija). Kto tego NIE akceptuje i NIE popiera natychmiast zostaje dla Kremla rusofobem i WROGIEM. Ostatnio dość rzadko zgadzam się w pełni z postępowaniem USA na świecie, ale pod słowami p. Volkera podpisuję się obiema rekami. Rosja i Rosjanie liczą się i szanują tylko SIŁĘ militarną. To ich idea fix od ponad 300 lat, a obecnie ma to już formę ogólnonarodowego FETYSZU za którego utrzymanie i realizacje obywatele FR(większość) gotowi są na biedę i fatalne warunki życia, byleby znowu Europa i świat ich się BAŁ i szanował(w mentalności rosyjskiej szacunek najlepiej się zdobywa poprzez strach).

Mroczysław
wtorek, 13 marca 2018, 15:11

Marek1, oczywiście że Rosja i Rosjanie rozumieją liczą się tylko z siłą. I oczywiście, że jest pewnym zagrożeniem. Tylko pytanie pozostaje, dlaczego Volker przyjechał przekonywać o tym nas? Znowu mamy być czyimś narzędziem? Czy tak ma wyglądać nasza polityka? I nie jestem żadnym rusofilem, ani też rusofobem (w ogóle ciągłe oskarżanie każdego, kto ośmieli się wyrazić odmienne zdanie, o bycie jednym z powyższym jest niskie). Mierzi mnie tylko naiwność i mesjanistyczno-samobójcze zapędy sporej części moich rodaków (nie mówię personalnie o tobie), w tym obecnej ekipy rządzącej. Jeśli Amerykanie chcą prowadzić swoją wojnę w imię własnych interesów, to niech robią to własnymi rękami. Tylko dlaczego skoro są tacy super, demokratyczni, uczciwi i \"good guys\", to jakoś robią to rękami Ukraińców i wciągają w to Polskę? Bo Amerykanie są na to zbyt sprytni, zbyt dobrze rozumieją politykę i kandydatów na mesjanistycznych męczęnników u nich brak. Więc korzystają z naiwności innych.

jrli
piątek, 9 marca 2018, 12:17

W końcu ktoś nazwał rzeczy po imieniu czyli że rosyjskie wojska przy logistycznym wsparciu rosjan walczą w Donbasie. Nie żadne zielone ludziki i uprzejmi ludzie. Regularna armia z jednej strony okopów walczy z drugą. W ramach przypomnienia polecam animowaną mapkę, skąd przyszło \'wybawienie\' dla okrążonego Donbasu i Ługańska w 2014.

młokos
piątek, 9 marca 2018, 12:13

Wreszcie ktoś z Zachodu otwarcie i wprost powiedział - Rosyjska agresja. Ukraina się broni. A to co nam wszystkie ruskie trolle wciskają, to standardowa maskirowka mająca zdyskredytować Ukrainę i tych, którzy ją w jakikolwiek sposób wspierają. Wreszcie też ktoś otwarcie i głosno powiedział o ukrainskich uchodźcach w Polsce.

PiotrEl
piątek, 9 marca 2018, 11:47

O czym z panem Volkerem, przy tak sformułowanym stanowisku USA, ma rozmawiać np. Ławrow? O pogodzie? innych tematów wspólnych nie ma. USA chcą gorącej wojny w Europie bez udziału swoich żołnierzy ale tak do \"ostatniego Ukraińca\" a jak się uda to i do \"ostatniego Polaka\" - i będą ją mieli - sami o to zadbają. Przyjete jednogłośnie przez RB ONZ porozumienia Mińska II nic dla nich nie znaczą...

Davien
sobota, 10 marca 2018, 10:37

Jak się powinno rozmawiac z Rosja i Ławrowem to było widac 7 lutego jak przekonano rosje by nie wtykała nosa gdzie nie powinna.

IzoKociolek
piątek, 9 marca 2018, 19:12

Nie ma o czym z Lawrowem rozmawiac, gosc sowieckiej szkoly dyplomacji moze przetrwac i Putina.

ZZZ
piątek, 9 marca 2018, 17:49

Rosja putinowska w tej chwili jest w takiej sytuacji, jak Niemcy po aneksji resztek Czechosłowacji w 1939 - tzw. wolny świat nie widzi sensu w rozmowach z nimi. Wiadomo już, że ustępstwa nie mają sensu. Zatem odpowiadając na pytanie: z Ławrowem i resztą oficjeli reżimu putinowskiego można porozmawiać o pogodzie i o tym, jak przebiegła podróż.

Czekista
piątek, 9 marca 2018, 15:34

Chyba nie czytałeś uważnie artykułu. \"zaufanie\" i \"kompromis\" tu nie działają. Trzeba robić \"stały nacisk\" aby Ruskim przestało się opłacać połykać Ukrainę po kawałku.

Alex
piątek, 9 marca 2018, 15:01

Tak tak każdy kraj ma sie poddać rosyjskiej agresji .Jesli nie to znaczy ze jest rusofobiczny i to wina USA :D Błagam !!!!

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 15:22

A kto tu mówi o jakimkolwiek poddawaniu się. Po prostu nie dajmy się wciagać w cudze wojny i tyle. Ludzie, litości! Myślcie trochę. W głowie mi się nie mieści, jak można nie widzieć tak oczywistej propagandy i manipulacji. Zaczynam dochodzić do wniosku, że w szkołach zamiast np. geografii, z której i tak nie ma pożytku, powinny być lekcje socjotechniki, żeby ludzie się wreszcie ogarnęli i nie łykali wszystkiego jak młode pelikany.

Azda
piątek, 9 marca 2018, 14:08

Ja tu widze ze jako nieliczni daja ukraincom wsparcie. Agresorem jest rosja , przeciez to ona przejeła 1/5 terytorium innego kraju.. Wiec jakim cudem to amerykanie chca wojny ? Gdzie byłes przez ostatnie 3-4 lata? co ty bredzisz ? Zaraz powiesz ze w 42` to zydzi gazowali niemców...

Piotr
piątek, 9 marca 2018, 13:43

dla Rosji tez nic nie znaczą ..... i tu jest problem

Geoffrey
piątek, 9 marca 2018, 13:35

A po co rozmawiać z panem Ławrowem? Z Rosjanami nie ma sensu rozmawiać, jeśli ich na Ukrainie \"nie ma\". Trzeba po prostu pozabijać tych tajemniczych agresorów, którzy najechali na ukraińskie państwo. Będzie to tym łatwiejsze, jeśli to \"nie są\" Rosjanie.

2 plm \'\'Krakow\'\'
piątek, 9 marca 2018, 12:32

Znacza tyle samo co dla Putina , chce zauwazyc ze zapisy tkz. porozumienia minskiego , mowily ze najpierw , Ukraina ma odzyskac kontrole nad swoimi granicami i obiema \'\'republikami\'\' i co ? cisza jak po smierci organisty na dodatek , gdy zaczeto naciskac na Putina w sprawie kontroli tych granic przez strone ukrainska , to wydumal , ze nie moze sie na to zgodzic , bo groziloby to \'\'rzezia\'\' walczacych po stronie tych \'\'republik\'\'.Reasumujac to Putin jest winien tego ze porozumienia nie wchodza w zycie

dim
piątek, 9 marca 2018, 12:15

@PitroEl ///// Czekaj, chwila, zgubiłem się, wszystko mi poprzestawiałeś... - Czyli, że tam na Ukrainie strzelają oddziały i artyleria od Volkera ? A nie od Ławrowa ?

Mroczysław
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:27

dim, może nie korzystajmy z argumentum ad absurdum. Pozdrawiam

asdf
piątek, 9 marca 2018, 12:11

Np o wycofaniu wojsk ruskich z Ukrainy zwrocie Krymu i zapłaty odszkodowania przez rosje.

po co to wszystko?
piątek, 9 marca 2018, 11:38

Czyli w końcu USA oficjalnie przyznało, że chodzi o konfrontację z Rosją.

Davien
sobota, 10 marca 2018, 10:40

I bardzo dobrze, powinni Rosję z Ukrainy wykopac jak najszybciej i to z takim hukiem by na drugi raz dwa razy pomysleli zanim cos zrobią.

kj1981
piątek, 9 marca 2018, 16:40

To raczej Rosji chodzi o konfrontację z sąsiadami. Akurat tutaj to USA reaguje adekwatnie i do tego zgodnie z polskim interesem.

szygalew
piątek, 9 marca 2018, 14:35

Panie erudyto, a jak inaczej nazwać postawę: Nie róbcie tak, dość tego, dalej nie pójdziecie? Oczywiście, że to konfrontacja. Zło trzeba kontrować, przeciwstawiać się mu, obrać wobec niego postawę konfrontacyjną właśnie, bo inaczej zło będzie pełzło dalej.

śmiech
piątek, 9 marca 2018, 17:36

No tak, bo USA to samo dobro i wzór do naśladowania.

Reakcjonista
sobota, 10 marca 2018, 13:57

Nie chodzi o to czy USA to dobro czy nie. Wróg mojego wroga jest moim sojusznikiem. Prosta zasada, która wystarczy do wspólnej walki z Rosją.

Paweł 84Wnl
niedziela, 11 marca 2018, 21:01

Czyli w 41. Zssr było naszym sojusznikiem? No pogratulować toku myślenia.

rED
piątek, 9 marca 2018, 13:49

Nie, USA przyznało oficjalnie że z Rosją nie da się rozmawiać normalnie (po 6 latach prób)

Piotr
piątek, 9 marca 2018, 13:46

Nie! - chodzi o agresje Rosji na sąsiedni kraj (tak z mniejszością rosyjską ale jednak osobny niepodległy kraj!) To że słabszy nie zmienia tego faktu Kiedys i was zaatakują sąsiedzi \"w obronie swoich\" a Chińczyków w Rosji coraz więcej......

Adam S.
piątek, 9 marca 2018, 13:43

To chyba Rosja wybrała konfrontację, napadając na Ukrainę. Jak można uniknąć konfrontacji, jeśli To Rosja atakuje? Ładnie ich poprosić, żeby sobie poszli? Obawiam się że nie zadziała. Oddać im Ukrainę? A potem Polskę?

Zażenowany
piątek, 9 marca 2018, 12:19

Zabawny jesteś.. Oficjalnie to ruscy przyznali : \"To nie moja ręka!\"

Davien
sobota, 10 marca 2018, 10:42

Tak a potem jak Ukraincy złapali ich żołnierzy na Ukrainie to wielki krzyk by ich wypuścić:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama