Co zastąpi cztery typy brytyjskich śmigłowców? [KOMENTARZ]

1 kwietnia 2021, 12:03
Puma HC2 Snow 2
Brytyjska Puma HC2 podczas misji w Afganistanie. Fot. corporal Alex Scott/Crown Copyright
Reklama

Informacja, która zelektryzowała światowych producentów śmigłowców wielozadaniowych pojawiła się w dokumencie „Global Britain in a competitive age.” To krótka wzmianka o tym, że w połowie obecnej dekady śmigłowce Puma oraz trzy inne typy maszyn ma zastąpić jedna, wspólna platforma nazwana enigmatycznie „Medium Lift Helicopter”. Gra będzie toczyć się o niespełna 40 śmigłowców, ale czasu pozostało niewiele a jest to łakomy kąsek, szczególnie w dobie pandemii.

Przegląd aktualnej i planowanej doktryny militarnej Wielkiej Brytanii nosi monumentalny, pełny tytuł: "Global Britain in a competitive age. The Integrated Review of Security, Defence, Development and Foreign Policy". Opublikowany dokument liczy sobie 76 stron, natomiast tematowi „Medium Lift Helicopter” poświęcono jedynie jedno krótkie zdanie – „Inwestycja w nowy średni śmigłowiec transportowy do połowy lat 2020-tych umożliwi konsolidację zróżnicowanej floty śmigłowców średniego udźwigu z czterech typów platform do jednej; w tym wymianę Pumy.”

Konsolidacja floty śmigłowców podobnej klasy to działanie logiczne, szczególnie gdy 3 z 4 typów to de facto mikrofloty po kilka maszyn. Literalnie wymieniono śmigłowce Puma, które w służbie znajdują się nieprzerwanie od 1968 roku, ale w roku 2012 do służby weszła zmodernizowana wersja Puma HC2, w której z oryginału został głównie kadłub. Cyfrowa awionika i modernizacja układu napędowego oraz mocniejsze silniki zapewniły maszynie drugą młodość i możliwość eksploatacji do roku 2025. Jak widać termin ich planowanego wycofania zbliża się nieubłaganie i potrzeba ich zastąpienia była od lat oczywista.

Co prawda Wielka Brytania podpisała wraz z Francją Grecją, Niemcami i Włochami list intencyjny dotyczący wspólnej budowy średniego śmigłowca wielozadaniowego nowej generacji (ang. Next Generation of Medium Multi Role Helicopter), jednak realizacja tego programu, podobnie jak amerykańskiego Future Vertical Lift, jest przewidziana nie wcześniej niż za dekadę. Londyn nie może tyle czekać. A przynajmniej nie w kwestii wymiany floty 23 śmigłowców Puma i kilkunastu innych maszyn, wykorzystywanych do bardzo specyficznych zadań. Chodzi o 5 maszyn AS365 Dauphin 2 używanych przez SAS oraz Bell 412 wykorzystywanych na Cyprze i Bell 212 stacjonujących w Brunei. W skali całości floty to niewiele, ale utrzymanie ich w działaniu to niepotrzebne komplikowanie systemu i oczywiście mnożenie kosztów związanych z serwisem, szkoleniem czy częściami zamiennymi.

image
Bell 212 w barwach RAF są używane w Belize i Brunei. Fot. Crown Copyright

 

Oszczędności to jedna sprawa, ale czas gra też istotną rolę. Z jednej strony planowane wycofanie śmigłowców Puma wymusza pośpiech. Z drugiej jednak producenci branży lotniczej potrzebują obecnie kontraktów bardziej niż kiedyś i można spodziewać się ostrej konkurencji.

Brytyjsko-Włoski AW149 z Yeovil

Jako pierwszy przedstawił swoją propozycję koncern Leonardo Helicopters, który posiada nie tylko długą tradycje dostarczania brytyjskim siłom zbrojnym śmigłowców, jeszcze pod poprzednią nazwą AgustaWestland, która wskazywała na jego włosko-brytyjską historię. Częścią tej tradycji i nowoczesności są zakłady w Yeovil, na południu Wysp Brytyjskich. Powstają tam obecnie m. in. śmigłowce AW101.

Propozycją Leonadro Helicopters jest produkcja w Wielkiej Brytanii śmigłowców AW149 w celu zastąpienia starzejącej się floty brytyjskich Pum. Jest to najnowszej generacji średnia platforma pola walki, która może być konfigurowana dla szerokiej gamy wymagających misji w najtrudniejszych warunkach operacyjnych – czytamy w oficjalnym oświadczeniu włoskiego koncernu. Podobną propozycję swego czasu otrzymała Polska, dla której AW miałyby powstawać w Świdniku, jednak zwycięzcą w przetargu został wówczas H225M Caracal. Pod względem osiągów AW149 jest faktycznie dość zbliżony do Pumy. Jest to śmigłowiec o maksymalnej masie startowej 8,6 ton, z możliwością zabrania zewnętrznego ładunku o masie 2,8 t. Śmigłowiec może latać z maksymalną prędkością przelotową 278 km/h wykonując zadania w promieniu około 280 km (150 Mm) z pełnym ładunkiem.

image
Leonardo Helicopters AW149. Fot. Leonardo Helicopters

Co istotne, maszyny tego typu trafiły na wyposażenie sił zbrojnych Włoch i Tajlandii, jak również zostały zakupione w ubiegłym roku przez Egipt. Ważnym argumentem jest też zaangażowanie gospodarcze w Wielkiej Brytanii, które obejmuje 7,5 tysiąca pracowników Leonardo Helicopters w tym kraju, z czego ponad 3 tysiące w samym Yeovil. Żaden z pozostałych oferentów nie posiada zakładu produkcyjnego na wyspach i raczej jego stworzenia nie zaproponuje.

Czy włączy się Boeing?

Ciekawym zwrotem akcji może być wejście do walki o brytyjski kontrakt koncernu Boeing ze śmigłowcem MH-139 Grey Wolf. Sytuacja byłaby o tyle interesująca, że jest to produkowana na potrzeby amerykańskich sił zbrojnych wersja włoskiego Leonardo AW139, oferowanego również Polsce w programie Perkoz. W USA zwyciężył on, po pewnych istotnych modyfikacjach, w programie US Air Force dotyczącym następcy śmigłowców UH-1N.

Zmiany obejmowały m. in. awionikę dostosowaną do standardów USAF, głowicę optoelektroniczną, wyciągarkę, mocowanie dla uzbrojenie i system samoobrony z wyrzutniami środków zakłócających. Dodano również opancerzenie i zwiększono przestrzeń w kabinie desantu, gdyż musi ona pomieścić dziewięciu żołnierzy z wyposażeniem bojowym.

W 2018 roku zawarto kontrakt o wartości 2,38 mld dolarów obejmujący dostawę 84 egzemplarzy. Stroną kontraktu, zgodnie z wymogami amerykańskiego prawa, jest dostawca krajowy czyli Boeing. Nie jest on jednak samodzielnym producentem śmigłowców, ale członkiem konsorcjum z włoskim Leonardo Helicopters.

Fot. US Marines
Bell UH-1Y Venom. Fot. US Marines

Airbus Helicopters i Bell z klęską urodzaju?

O ile Leonardo i potencjalnie Boeing mają bardzo sprecyzowane oferty, to Airbus Helicopters nadal czeka na szczegółowe wymagania dotyczące Medium Lift Helicopter. Wśród potencjalnych kandydatów najmocniejszym jest promowany H175M o masie startowej 7,5 tony, ale alternatywę może stanowić znany dobrze w Polsce H225M Caracal lub nawet znacznie większy NH90. Wszystko zależy od tego, na co nacisk postawi brytyjska armia. Wszystkie trzy konstrukcje są produkowane seryjnie i miałyby szansę trafić do służby w Wielkiej Brytanii na czas.

 Bell również ma kilka opcji, choć najbardziej prawdopodobna jest dziś UH-1Y Venom. Byłoby to logiczne w przypadku wymiany maszyn Bell 212 i Bell 412 jak również używanych przez brytyjskie jednostki specjalne Dauphinów, gdyż są to maszyny podobnej klasy. Dwa pierwsze typy to de facto starsze, na wpół cywilne modele tego samego producenta.

Problem może stanowić, kluczowe w tym programie zastąpienie śmigłowców Puma, gdyż przy podobnej do Venoma masie startowej oferuje on nieco większą przestrzeń transportową. Z drugiej strony, Wielka Brytania mogłaby stanowić dla koncernu Bell bardzo istotny przyczółek w Europie, co może oznaczać potencjalne zaangażowanie przemysłowe. W odwodzie pozostają też inne, mniej bojowe konstrukcje, które mogą zostać dostosowane do specyficznych brytyjskich wymagań. Wśród takich opcji wymieniany jest też najnowszy Bell 525 Relentless, którego układ napędowy wykorzystano w oferowanej US Army maszynie rozpoznawczo-uderzeniowej Bell 360 Invictus. 

Sikorsky UH-60M Black Hawk. Fot. Lockheed Martin
Sikorsky UH-60M Black Hawk. Fot. Lockheed Martin

Sikorsky, czyli Black Hawk w parze z Apache?

Na koniec warto wymienić firmę Sikorsky, należącą obecnie do koncernu Lockheed Martin. Rzecznik firmy poinformował portal Jane’s, że ​​chociaż formalna oferta nie została jeszcze złożona, to Black Hawk „najnowszej generacji” może być propozycją, oczywiście zależnie od ostatecznych wymagań programu. Mowa oczywiście o maszynach UH-60M Black Hawk, których wprowadzenie na miejsce Pumy może być dla Londynu interesujące.

Już wcześniej Brytyjczycy zdecydowali się na śmigłowce uderzeniowe Boeing AH-64E Apache Guardian „z półki”. Tak więc zakup Black Hawków mógłby oznaczać znaczące cięcia kosztów. Oznacza to bowiem wykorzystanie rozległej, amerykańskiej sieci wsparcia eksploatacji i serwisowania, co istotne, działającej na całym świecie – wszędzie tam gdzie stacjonuje amerykańska armia. Potencjalnie to oszczędność podczas operacji zagranicznych, które są z założenia najbardziej kosztowne ze względu na potrzebę dostarczania części zamiennych. Przy tej możliwości Brytyjczycy mogliby polegać na amerykańskiej sieci dostaw, ale też zyskaliby jeszcze większą unifikację w sojusznikiem zza oceanu.

Każdy z wyborów ma istotne zalety. Wiele do dyskusji wniesie określenie szczegółowych wymagań, z którym Brytyjczycy nie mogą zbytnio zwlekać, jeśli chcą w 2025 roku zastąpić Pumy. Z pewnością wszyscy oferenci będą dokładać starań, aby Londyn spojrzał na nich przychylnie. Jedni zaoferują niskie ceny, inni szybkie dostawy a jeszcze inni będą mieć w zanadrzu miejsca pracy dla brytyjskich wyborców. W widocznym coraz bardziej kryzysie spowodowanym pandemią ten ostatni argument może mieć rosnącą siłę, ale nie należy niczego przesądzać.

 

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
Adam
środa, 7 kwietnia 2021, 13:26

Bell w UK mocno promuje V-280 Valor jako następcę Pum i Merlinów. Bo Merliny mają zostać wycofane w 2030 roku i zaczęli szukać ich następców. Poza tym nie zapominajcie że w UK szukają też lekkich śmigłowców które zastąpią Gazelle i tutaj mówi się o H145M lub AW169MA. Czyli de facto szukają podobnych śmigłowców jak u nas na wielozadaniowe, morskie i lekkie. Szturmowe niedawno kupili w postaci 50 sztuk AH-64E.

Dropik
niedziela, 4 kwietnia 2021, 08:06

Proszę nawet Brytyjczycy rozważają ujednolicenie floty i wprowadzenie caracala. Pewnie jednak wybiorę inny ... my za to kupujemy różne śmigłowce w mikro ilościach które będą tylko generować koszty a nie możliwości. Zakładając 60% sprawność beda dostępne dwa a101 i to jest optymistyczny wariant . A s70 jak kupiomo gole tak w zasadzie takie lataja. Wojska speciajne sie ciesza

Adam
środa, 7 kwietnia 2021, 13:27

O ujednoliceniu nie ma mowy bo szukają też lekkich śmigłowców które zastąpią Gazelle i ciężkich następców Merlinów.

Piotr ze Szwecji
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:27

Leonardo i Bell projektują swoje śmigłowce głównie pod teatr wojenny na morzu, więc definitywnie to są atrakcyjne oferty dla UK. UK winna brać pod uwagę przemysł krajowy i miejsca pracy na Wyspach Brytyjskich. Integracja z sojusznikiem nie może przekładać się na przedłużone okresy oczekiwania na części zamienne, naprawy czy brak produkcji w kraju w razie wojny nowych dla wypełniania strat i formowania nowych jednostek. Problem z jedną platformą wielozadaniową też nie mają, bo UK nie stawia na potrzebę kawalerii powietrznej, tak jak Polska musi. W przypadku Polski starczy mały a zwrotny S-70i, a dla 25 BKP pojemny i drogi AW101 albo jego odpowiednik. Nie sam też. Ciężkie śmigłowce transportowe też są konieczne, jak i przenośna i składana "lekka" 155 mm artyleria. Acz zostawmy IU w spokoju. Nie był on projektowany jak AU ma być, pod szeroką, kompleksową i ciągłą modernizację WP.

Adam
środa, 7 kwietnia 2021, 13:13

Dla 25 BKP to cię nadaje CH-47 Chinook

Dropik
niedziela, 4 kwietnia 2021, 07:58

Aw101 to śmigłowiec morski. On nie bez sensu z powodu 3 silnika który powoduje, że nikogo nie stać na jego eksploatację. 3 silnik pojawi się tam z braku silników o odpowiedniej mocy. Proponowanie go jako smiglowca transportowego to czysta aberacja. A s-70 To zwyczajnie za mały śmigłowiec. Realnie to może zabrać do 10 osob

Nikki
piątek, 2 kwietnia 2021, 09:44

Nie znają się . Nowe śmigła chcą wymieniać? Trzeba iść nasza droga ! Konsultacje, dialogi, konsultacje, dialogi ....i pomysły fantazy . To jest strategia a nie decyzja, projekt, realizacja i to w takim czasie

ccc
piątek, 2 kwietnia 2021, 08:50

Proponuję aby nasi lobbowali za kupnem przez angoli naszych świetnych Mi-2 i Sokołów !

Jak zwykle jazda na sokola
sobota, 3 kwietnia 2021, 07:20

Sokół to dobry smiglowiec, brakuje jednak pieniedzy na jego rozbudowe. Gdyby rzad nie sprzedal calego zakladu tylko zostawil sobie czesc odpowiedzialna za sokola moznaby go rozwijac. Mamy zaplecze i konstruktorow. Teraz nasi konstruktorzy pracuja nad projektami agusty. I calq wiedza know how wyplywa do Wloch.

Żarty
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:59

Dziś Sokół to już nie jest dobry śmigłowiec. I już nie mamy do jego zaplecza. Jest przestarzały pod każdym względem. I zupełnie nierozwojowym. Niestety my musimy go używać, bo mamy ponad 60 szt tej rodziny. A na to by je wymienić na nowe 1:1, to nas po prostu nie stać. Koniec bajań, bądź poważny.

Badz powazny?
niedziela, 4 kwietnia 2021, 04:47

Powazny? Scisk w dolnej czesci krzyza. Proponuje masc na ta czesc ciala. Rozwoj mialem na mysli kolekna wersje sokola. Ludzie tak sie wypowiadaja bo nigdy nie byli w Swidniku w zakladzie na dziale konstrukcyjnym, nie poznali ludzi i nie widzieli mozliwisci zakladu. Dlatego pisza "dosc bajania" i "badz powazny". Black hawk to np. smiglowiec z lat 70 i nadal jest rozwojowy. Podobnie wiekowo i jakos jest mozliwosc rozwoju. Zaraz napiszesz ze silniki awionika lopaty. Porownaj piersza wersje bh a obecne. Jest ogromna roznica. Mozliwosci rozwoju ma nadal. U nas wlosi blokuja sokola. Ciesze sie ze teraz mon bedzie zmuszony do ich modernizacji po bezterminowym odlozeniu perkoza. A tu dalej beda marzenia o caracalach itp. aw 149, szpachla i jeszcze raz szpachla. Dostac sie do nitow to trzeba obtluc go zeby je wyrwac. Mechanicy klna. Moze ma mniejszy opor aerodynamiczny ale eksloatacyjnie... Wlosi nie rozwinal sokola bo to konkurencja dla aw. Czesto przy przetargach "klienci" chca sokola a wlosi cisna swoje aw ze szpachla.

Davien
niedziela, 4 kwietnia 2021, 12:48

Wersje rozwojowe Sokoła upadły na długo przedtem zanim Włosi kupili Świdnik. A co do Sokoła to Leonardo opracowało kompleksową modernizację Sokoła wiec daruj sobie jakies bajki sierotki Marysi.

Adam
środa, 7 kwietnia 2021, 10:55

Sęk w tym że modernizację Sokoła wycenili drożej od nowych śmigłowców w rodzaju H145M.

Gnom
środa, 7 kwietnia 2021, 14:05

Fakt, max 4 tony H-145 to ta sama klasa co 6,5 tonowy W-3 - poważny jesteś. Poza tym wg telewizji PiS z jesieni 2019 wycenili to na prawie 100 mln PLN, czyli wiecej niż nowy AW-169 z którego ma pochodzić jego awionika i prawie tyle co nowy AW-139. A wycenili bo mogli, bo MON nie wykorzystuje swojej pozycji, a ma czym nadepnąć im na odciski.

Adam
czwartek, 8 kwietnia 2021, 00:33

H145M ma większe możliwości bojowe od W-3. MON za bardzo nie ma żadnej pozycji negocjacyjnej, bo wykluczenie Świdnika skutkowałoby uziemieniem Sokołów.

Gnom
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 08:49

Ciekawa koncepcja, potrafisz uzasadnić - raz mógłbyś spróbować a nie w kolejnej dyskusji tylko lobbować za H-145M i AH ogólnie. Porównajmy H-145M z polska modernizacją W-3 jaka jest W-3PL powszechnie znany jako Głuszec. Głowica - podobne. Zdolność do lotu w NVG - podobnie. System łączności, nawet słabszy bo nie ma PR4G ani SINCGARS, ani namiernika kodowanego CSAR. Opancerzenie kabiny; na H-145M - brak , W-3PL kabinę i fotel. Czy H-145M ma generator azotu na pokładzie - nie. Mapy cyfrowe mają obydwa typy w tym ostrzeganie o zderzeniu ziemią. Cyfrowe zarządzanie i celowanie - oba. Środki bojowe: w npr, działka - oba typy (W-3 może mieć nawet te same typy broni co H-145M). Powietrze -powietrze: fakt W-3 tylko stary GAD, ale Piorun w drodze, a jakoś Mistrali nie widać na H-145M choć podobno mają. Sterowane stanowisko 12,7 mm do samoobrony tylko na W-3PL bo H-145M może wziąć (tak jak i W-3) 2 strzelców, ale ile wtedy osób na pokład, no bo weźmie 12,7mm lub 20mm w drzwi (a podobno może) to już nie ludzi? Jedyną jego przewagą jest MWS i ogólnie kompletne WRE (bo W-3PL ma flary i lampę IR/UV) - ale tu MON od lat nic nie wybrał.Opis powyższego możesz znaleźć bez trudu w internecie z bogatym materiałem zdjęciowym. Zresztą to samo dotyczy PPK, których i tak dziś nie ma jeszcze na H-145M, a które kilkakrotnie miały się znaleźć na W-3PL, ale tu MON od lat nie może się na nic zdecydować. Wskaż, proszę owe przewagi H-145M nad W-3PL w realizacji zdań bojowych, bo ja specjalnie ich nie widzę.

poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 17:51

Davien masz dostep do dokumentacji czy tylko czytasz mlodego modelarza? ;P

Gnom
wtorek, 6 kwietnia 2021, 08:09

Przejrzyj dyskusje z rok temu - wtedy mylił W-3 z Mi-2. Na szczęście czasem przeszuka siec i cos zrozumie (choć nie do końca).

Gnom
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 00:09

Ciekawa koncepcja o tym upadku, szczególnie gdy zauważysz, że w roku 2010 (roku zakupu Świdnika przez Włochów) wchodziły do służby W-3PL (opracowane i wyprodukowane wcześniej, zakończono badania naziemne nowych łopat (opłaconych prze podatnika) znacznie poprawiających osiągi W-3 (np, ponad 3 krotny wzrost HOGE). A owa kompleksowa modernizacja Sokoła, czyli W-3NG to właśnie w te nowe łopaty i koncepcja (na razie tylko koncepcja) wyposażenia W-3 w awionikę cywilną z AW-169. A co z wariantami bojowymi oprócz bajek o przeniesieniu systemu z AW-159? Tyle warte są obietnice/propozycje włoskie, w tym upubliczniona kiedyś w TVPiS kwota 100 mln PLN od śmigłowca - no nie da się ukryć, że kwota "okazyjna" tylko dlaczego tyle. To znacznie więcej niż cały AW-169 (z którego pochodzi awionika do W-3NG) i dziwnym trafem praktycznie tyle co nowy AW-139. Dziwna zbieżność.

piątek, 9 kwietnia 2021, 15:08

Gnom: Widze że jest tu kolega co zna troche lepiej temat niz inni i jest byc moze blizej produkcji. Bo na tym forum widze że jest tu trochę specjalistow, ktorzy nigdy nie widzieli dokumentacji technicznej na oczy ani nie przekroczyli bram takiego zakladu. Nie wiedzą co się dzieje i jakie są możliwości. Najlatwiej sprawdzic w wikipedii ze W-3 rok produkcji lata 70-te i napisac ze jest stary i do niczego i zadnych mozliwosci rozwojowych. Lub oprzec sie na opini dziennikarza, ktory slyszal jakies pogloski...

Adam
czwartek, 8 kwietnia 2021, 00:35

Dlatego że opracowanie modernizacji i sama modernizacja kosztują więcej niż produkcja AW169.

Gnom
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 08:32

Uważasz, że koszty opracowania i badań programu modernizacji w zakresie oczekiwanym przez MON w programie W-3WPW po rozłożeniu na 25 śmigłowców uzasadniają więcej niż podwojenie takich kosztów które poniesiono dla W-3PL? Uzasadnij tą koncepcję, bowiem koszty bezzwrotne takiego programu (tzw. NRC, czyli poza kosztami ponoszonymi później przy seryjnej modernizacji każdego śmigłowca) rzadko przekraczają 25-30 mln USD, zatem circa miej niż 4 mln PLN do śmigłowca (a nie 60 mln PLN). To tylko upewnia mnie w tym, że działanie Leonardo ma na celu pozbycie się pasożyta typu W-3 z rynku, pasożyta, który nie dość ze obniżał ceny, to jeszcze nie podlega amerykańsko-włoskiej kontroli w tej klasie (awionika pod kontrolą USA, reszta pod kontrolą Włoch), dlatego że całe opracowanie W-3, w tym nowego wyposażenia i uzbrojenia dla W-3PL, było i jest pod kontrolą Polską (czego dowodem przymuszenie LDH do wytwarzania części do W-3 pomimo szumnych zapowiedzi zaprzestania produkcji także elementów oraz takie same przymuszenie PW Rzeszów)..

Biuro wykonawcze
piątek, 2 kwietnia 2021, 08:18

Uff dobrze, że my mamy fazę analityczno-koncepcyjną i nie musimy się takimi rzeczami przejmować.

...
piątek, 2 kwietnia 2021, 07:24

Caracale to świetny interes. Może kupią

logik
sobota, 3 kwietnia 2021, 20:03

Dla kogo ten swietny interes? Przestarzały, drogi w eksploatacji i troche nie te gabaryty....

Davien
niedziela, 4 kwietnia 2021, 12:48

A to ciekawe bo nowszy od dowolnego europejskiego smigłowca tej klasy:)

Adam
czwartek, 8 kwietnia 2021, 00:33

Sęk w tym że starszy od Raider X i Valor.

Adam
piątek, 2 kwietnia 2021, 11:33

Nie kupią nic z Francji ze względów politycznych.

Boczek
sobota, 3 kwietnia 2021, 08:33

A co się zmieniło od czasów Pumy?

Adam
środa, 7 kwietnia 2021, 10:57

Nastąpił Brexit

Boczek
piątek, 16 kwietnia 2021, 12:26

I dlaczego nie przeszkadza to w faktycznym zakupieniu AH140 w UE?

Ryszard 56
czwartek, 1 kwietnia 2021, 17:47

cos takiego ?? bez debat 10 lat analiz 10 lat?? co Oni zwariowali???

Aster
czwartek, 1 kwietnia 2021, 16:21

Heeeej hooola , a gdzie 10 letnie konsultacje , jak zwykle brytole nie wiedza co robia ...

SAS
piątek, 2 kwietnia 2021, 08:33

Znajdź w słowie konsultacje słowo zakup. Dwa osobne zdarzenia.

Adam
czwartek, 1 kwietnia 2021, 16:15

Ciekawe czy wystartują HAL Rudra, TAI T-625 oraz KAI KUH-1 Surion

rydwan
czwartek, 1 kwietnia 2021, 21:31

z tej grupy tylko ta pierwsza mogła by wejść na rynek europejski ,ale szans na przebicie sie nie ma żadnych !!!

Adam
piątek, 2 kwietnia 2021, 11:32

Druga już jest na europejskim rynku. Trzecia byłaby mocną konkurencją dla S70i oraz AW149 i AW189.

Monkey
czwartek, 1 kwietnia 2021, 14:39

My też mieliśmy szeroki wybór. Tyle, że nie skorzystaliśmy, więc będziemy mieli dalej W3, Mi8 i nawet Mi2 w służbie. Brytyjczycy na taki bezwład decyzyjny na pewno sobie nie pozwolą.

logik
sobota, 3 kwietnia 2021, 20:05

Fakt. Sa za biedni.

Tweets Defence24