Reklama
Reklama

Krzesiny pod osłoną amerykańskiego samolotu WRE

9 czerwca 2019, 08:40
samolot_small-3
Fot. usembassy.gov/pl

Amerykańskie siły powietrzne poinformowały o przerzucie do Polski samolotu walki radioelektronicznej EC-130H Compass Call, który 7 czerwca br. wylądował w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach.

Zgodnie z komunikatem opublikowanym przez Ambasadę Stanów Zjednoczonych w Polsce, w bazie lotniczej w Krzesinach wylądował samolot EC-130H Compass Call z 55. Grupy Walki Radioelektronicznej stacjonującej w bazie sił powietrznych Davis-Monthan w Arizonie wraz z załogą i ze sprzętem pomocniczym. Ma wziąć udział w manewrach lotniczych Aviation Rotation 19.2, w których uczestniczą amerykańskie i polskie siły powietrzne. Celem ćwiczenia jest „doskonalenie utrzymywania wspólnej gotowości bojowej i zwiększanie interoperacyjności”.

Dotychczas w manewrach uczestniczyły przede wszystkim polskie samoloty F-16 z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach oraz myśliwce F-16C Fighting Falcon z 480. Eskadry 52. Skrzydła Myśliwskiego z bazy lotniczej Spangdahlem (Nadrenia-Palatynat) w Niemczech.

Obecność samolotu EC-130H niewątpliwie zwiększy realność realizowanego ćwiczenia. Urządzenia zainstalowane na jego pokładzie pozwalają bowiem na „zakłócanie systemu dowodzenia i kontroli przeciwnika oraz ograniczanie koordynacji niezbędnej dla zarządzania siłą uderzeniową wroga”. Według Amerykanów „system Compass Call wykorzystuje ofensywną dezinformację i możliwości elektronicznego ataku w celu wsparcia amerykańskich i koalicyjnych sił taktycznych, lądowych oraz jednostek specjalnych”.

Całość została zabudowana w kadłubie czterosilnikowego samolotu taktycznego C-130 Hercules i wprowadzona do służby w 1983 roku. Od tego czasu powietrzny kompleks walki radioelektronicznej Compass Call był wielokrotnie wykorzystywany bojowo w Kosowie, Serbii, Haiti, Panamie, Libii, Iraku i Afganistanie.

Według ambasady amerykańskiej w Polsce „decyzja o przebazowaniu samolotu została w pełni skoordynowana z Polską, naszym sojusznikiem w NATO. Dowodzi zaangażowania USA na rzecz sojuszników i partnerów oraz gotowości do działań zwiększających bezpieczeństwo w regionie”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
Gisc11
niedziela, 9 czerwca 2019, 18:03

Ciekawe czy USA pozwoliłoby na polskiego samolotu WRE ( gdyby taki istniał) na ich terytorium...

Davien
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 04:19

A co to za problem?? To nie Rosja z jej fobiami :)

ccho
niedziela, 9 czerwca 2019, 19:22

jak by byli tak slabi i bez atomu jak polska to pewne jest ze tak.

Palmel
niedziela, 9 czerwca 2019, 15:07

Na pewno Rosjanie z Kaliningradu będą obserwować uważnie te manewry

daff
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 11:09

Z Kaliningradu? Jest ich tu całkiem sporo - w Polsce ...

Wesołek
niedziela, 9 czerwca 2019, 16:52

Takie to ich zbojeckie prawo, ha ha. Ale i tak nas to zupełnie nie martwi! A co bodaj 2 dni nad Polską przelatuje NATOwski AWACS i sobie bardzo dokładnie bada i ogląda cały Kaliningrad i okolice. I nas to też nie martwi. Wcale a wcale!

analizator propagandy
niedziela, 9 czerwca 2019, 14:45

vvv - nie pośmiejesz się ze śmigłowego napędu, jak w przypadku Tu-95/142?

Davien
niedziela, 9 czerwca 2019, 19:56

Analizator, to samolot transportowy jakbys nie zauwazył:)) Nikt nie smieje sie z napedu Tu-95 tylko z prób wykazania jego wyższosci nad silnikami odrzutowymi:) A Rosja jak go instalowała po prostu nie miała wyjscia, nie mieli żadnego silnika zdolnego zapewnic zasięg strategiczny poza tymi NK-12. Nikt jakos ( nawet wy) nie smieje się z napedu A400M czy podobnych maszyn:)

Obalaczmitow
niedziela, 9 czerwca 2019, 20:59

Bo w pewnych okolicznościach ma zalety i przewagę nad odrzutowym ale tego po prostu nie zrozumiesz

Davien
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 04:20

Jedynie panie obalacz w takich jak nie potrafisz zbudowac napedu odrzutowego do bombowca strategicznego czyli w Rosji:)) Czyli jak zwykle zrobiłęś z siebei...

Bez propagandy
niedziela, 9 czerwca 2019, 16:35

Smiglowy bombowiec w zestawieniu np. z B-2 raczej nie wygląda poważnie. I można się spokojnie śmiać. W szczególności, że różni tutejsi bałwochwalcy przewag rosyjskiej technologii zazwyczaj udowadniają jaka to Rosja "nowoczesna". No to ani Tu95 (oblatany w roku 1952) ani Tu142 (rok 1968) raczej takim przykładem nie będzie. Są też tacy co twierdzą że sam projekt Tu95 został wykradziony Amerykanom czyli tzw projekt 464! To by zaś świadczyło że nawet ten chwalony przez ciebie samolot TEŻ nie jest oryginalnie rosyjski. I na koniec wisienka : nawet silniki do Tu95 skonstruowali nie Rosjanie - tylko... Austriak niejaki Brandner. Jest się z czego śmiać!!

hehehe
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:26

B-2 może wykonać JEDEN lot na 2 tygodnie a Tu-95 startować codziennie... B-52 będzie latał dłużej od B-1 (pierwsze do złomowania) i B-2 (drugie do złomowania). No ale B-2 jest ładnie pomalowany i wygląda cacy a te Tu-95 brzydkie i sowieckie...

Davien
wtorek, 11 czerwca 2019, 00:40

Tyle ze B-2 ten lot wykona i wróci a dla Tu-95 to podróz w jedną strone:0

Fanklub Daviena
wtorek, 11 czerwca 2019, 14:16

Przeciwnie: Tu-95 odpali ALCM daleko poza zasięgiem amerykańskich myśliwców a B-2 ze swoimi bombami grawitacyjnymi zginie jak tylko zbliży się na 400km do Rosji.

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 11:41

Funku, powolne i wysoko lecace Ch-102/55 zostana wybite zanim sie zbliza do USA , a B-2 spokojnie sobie podleci odpali pełna ładownie JASSM-ER i sobie wróci:) Czego o zółwiowatym Tu-95 powiedzieć sie nie da:)

Gripen
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 10:06

Proponuję zapoznać się z historią powstania Miga 25 i zwrócenia uwagi na podobieństwa do F15. Oczywiście szanowny Davien, uzna, że to nic nie potrafiący Rosjanie skopiowali Wspaniałych i najlepszych Jankesow

Davien
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 17:21

Panie Gripen biorac pod uwage ze MiG był nieco wczesniej od F-15 to zaryłes na całego:) A co do podobieństw to oba samoloty powstawały w podobnym okresie prawie równolegle. USa pierwszy kontakt z MiG-25 miało jak Bieleno uciekł do Japoni w 1976r. Dlaej sie chcesz osmieszac?

7plmb
niedziela, 9 czerwca 2019, 18:24

WSZYSTKIE radzieckie/rosyjskie silniki odrzutowe/turbośmigłowe z pierwszych lat to kopie lub ich rozwinięcia silników niemieckich i brytyjskich..Oczywiście TRADYCYJNIE bezlicencyjne.Ot tak po prostu "zajumali" sobie co nie jest niczym niezwykłym dla tego narodu.

odkłamiacz
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:31

No tak sowieci "zajumali" a Amerykanie to co? "Należało" im się? Przecież też ukradli i niemieckie i... brytyjskie. Umowa między Brytyjczykami a USA była, że Brytyjczycy dostaną technologię bomby atomowej w zamian za technologię silników odrzutowych. USA technologię silników odrzutowych wzięło, ale technologii broni atomowej Brytyjczykom nie przekazali. Dlatego Brytyjczycy z zemsty LEGALNIE SPRZEDALI LICENCJĘ NA NENE i DERWENT Sowietom, dlatego kłamiesz, że Sowieci to ukradli. I to czegoś Amerykanów nauczyło - po tym nagle postanowili dostarczyć Brytyjczykom technologii bomby atomowej.

ano tak
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 00:20

oraz rakietowe...

Davien
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 04:25

Rakietowe do samolotów mieli własne, B-1 nie latał na niemeickich.

śmiech to zdrowie
niedziela, 9 czerwca 2019, 19:48

I ty twierdzisz, że masz coś wspólnego z "lotnictwem"? Znasz "to" z telewizji?

7plmb
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 04:45

..silnik KLIMOW RD-10Junkers JUMO 004B,silnik BMW 003KLIMOW RD-20,silnik RR DERWENT VKLIMOW RD-500,silnik RR NENEKLIMOW RD-45,silnik KUZNIECOW NK-12 oparty na Junkers JUMO 022..oczywiście kopie radzieckie miały żenująco niski resurs..i oczywiście były zwyczajnie "zajumane"..

Davien
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 17:23

Co lepsze niemieckie i brytyjskie silniki to dwie rózne szkoły konstrukcyjne napedu odrzutowego.

Fanklub Daviena
wtorek, 11 czerwca 2019, 14:28

Jak zwykle bredzisz. Jeśli chodzi ci o odśrodkową sprężarkę i dzbanowe komory spalania, to Brytyjczycy też zaczynali od osiowych i pierścieniowych i wiedzieli, że to przyszłość, ale na tamte czasy lepsze ( np. prawie 100% odporność na pompaż) były sprężarki odśrodkowe i dzbanowe komory spalania, "znafco".

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 11:42

Funku, silnik Whittle od początku miał sprężarkę odsrodkowa więc nie zmyslaj. I tyle z twoich kłamstw zostało:)

odkłamiacz
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:32

Rosjanie licencje na najlepsze ówczesne silniki odrzutowe: Derwent i Nene legalnie kupili od Brytyjczyków, ty kłamco. I twoim zdaniem USA płaciło Niemcom za licencje od przejętych technologii?

Rosja zawsze kłamie
wtorek, 11 czerwca 2019, 04:18

Bzdura..panie odkłamiacz..brytyjskie silniki RR DERVENT I NENE zostały sprzedane za zgodą brytyjskiego rządu pracy ale pod warunkiem niemożliwości ich wykorzystania militarnego.ZSRR skopiował je dzięki inżynierii odwrotnek.A RR bardzo długo próbował uzyskać 207 mln funtów opłat licencyjnych aż w końcu dali za wygraną.Tak to ZSRR "zajumało" te silniki..Ale to dla Was nic nowego..prawda ??

Fanklub Daviena
wtorek, 11 czerwca 2019, 14:20

To weź mnie nie rozśmieszaj: podaj ten brytyjski warunek umowy? To w tamtych czasach były niemilitarne odrzutowce, komiku? :)

Davien
piątek, 14 czerwca 2019, 11:48

Funku, a udowodnij że była jakakolwiek licencja na Nene i Derwenta? I tak były pasażerskie odrzutowce o napedzie odrzutowym własnei silnikami Nene Był to Vickers VC-1 Viking w wersji odrzutowej, De haviland Comet wiec jak widac znowu...

Davien
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 04:24

No popatrz a taki MiG-15 latał na brytyjskim Nene bo swojego nei dali rady opracowac. Podobnie niemieckie Junkers Jumo i BMW były uzywane w rosyjskich konstrukcjach po wojnie jak np MiG-9 A pierwszy rosyjski produkowany masowo silnik odrzutowy czyli Klimow WK-1 to rozwojówka RR Nene:)

Marek1
niedziela, 9 czerwca 2019, 14:22

Siły WRE w WP w zasadzie nie istnieją. Zlikwidowano lub rozformowano prawie wszystkie jednostki radioelektroniczne. Pomimo szumnych zapowiedzi polityków PiS w MON od 2015r nie zrobiono realnie NIC, by w/w zdolności przywrócić. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w kontekście nieustannego rozwoju i wzmacniania sił WRE w armii FR.

Alois
niedziela, 9 czerwca 2019, 17:03

W mojej opinii, to dzięki naszemu MON-owi to absolutnie w żadnym obszarze obronnym, nie mamy nic zrobionego jak trzeba. A siły WRE są tego skrajnym przykładem. Dziś np. powinniśmy na potęgę kupować zewsząd skąd się da systemy antydronowe, by nawet "przesycić" nimi strefy przygraniczne na zagrożonych kierunkach. Bo na 1000 % wróg będzie stosował drony na masowa skalę. Zatem na to powinniśmy być przygotowani by nie miał z nich pożytku. Co prawda w Polsce mamy już jakieś swoje (choć MON rzecz oczywista jak może to opóźnia ich wprowadzenie do wojska), ale łącząc cechy importowanych z naszymi- moglibyśmy znakomicie udoskonalić także nasze. Mamy też jakieś stacje namierzenia zakłóceń, tzw rozpoznania elektronicznego ale są tego- jak zawsze dzięki MON - śladowe ilości!! Ale już sprzętu do aktywnego przeciwdziałania to nawet "na lekarstwo" nie mamy.

Gts
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 14:55

Po pisie to już nic nie zostanie. Oni dobrze o tym wiedza. Dlatego jedyne w co inwestują to socjal i amerykańska pomoc... gdyby nie zaradność polskiej klasy średniej to już mielibyśmy hiperinlfacje, a tak jest tylko dwucyfrowa... na razie. Co do bezpieczeństwa, nie dzieje się nigdzie nic, poza efektownymi konferencjami i medialnymi defiladami.

Marzyciel
niedziela, 9 czerwca 2019, 12:21

RADWAR produkuje bardzo dobre radary. Mamy też nadmiar samolotów CASA. Czy na zlecenie NCBR ten RADWAR nie dałby rady opracować i zabudować na CASIE naszego systemu WRE? Mieliśmy kiedyś państwowe branżowe instytuty naukowe. Ciekawe czy dzis są jakieś, które mogłyby wesprzeć RADWAR?Może politechniki, WAT, WB? Mamy łebskich inżynierów, produkcja może być sztukowa, odpada zatem problem ilościowej produkcji, może by warto pomyśleć, a te systemy znakomicie by wsparły w razie czego np. walkę z dronami! Jak sądzicie?

Gts
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 14:57

No właśnie, marzyciel który o technice nie ma pojecia. Nadmiar samolotów CASA? no pewnie, jak się nie ma żadnych koncepcji poza lataniem z Warszawy do domu.

andrzej.wesoly
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 14:08

Radary, które produkujemy, nijak się nie mają do WRE, o gabarytach i masie nie wspominając. Skonstruowanie od podstaw urządzeń o których mówimy to kilka lat badań i prób a następnie znaczące przeróbki platformy - w tym przypadku samolotu - co jeszcze bardziej wydłuża czas ich wdrożenia...

Marzyciel
wtorek, 11 czerwca 2019, 15:47

Kluczowe jest rozpoznanie systemów radarowych wroga, RADWAR się zna na radarach, ma specjalistów od tego sprzętu stąd mój pomysł. Plus WB np. bo są bardzo innowacyjni i coś w radarach też robili. Nie konstruowanie od podstaw, bo jakiś sprzęt WRE mamy od lat, w tym np. zasobniki na F16. Platforma zaś to zupełnie inna bajka, po pierwsze mamy ich tyle, że spokojnie możemy jakąś poświęcić. Jest przecież wciąż pomysł na przeznaczenie aż 2 czy 3 sztuk na programy Rybitwa i Płomykówka. Na Bryzach sami zainstalowaliśmy RADWARowskie As400 i As800! Moim zdaniem potencjał mamy! Lepiej mieć cokolwiek już nic. A teraz to mamy właśnie te "nic" !

Covax
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 02:26

We WRE to prym wiedzie WZE, ale niestety nie może się rozwijać bo MON nie zamawia WRE, dlaczego ? Bo każdą złotówkę transferuje za ocean

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama