Kryzys „rosyjskiego NATO”. Dokąd zmierza OUBZ? [ANALIZA]

28 września 2019, 09:17
_DSC1962
Fot. mil.ru

Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. Организация Договора о Коллективной Безопасности – ОДКБ/OUBZ), czyli sojusz polityczno-wojskowy potocznie zwany wschodnim NATO dotychczas rozwijany był dość intensywnie, ale po zmianach w Armenii znalazł się też w głębokim kryzysie. Obnażona została jego słabość i fasadowość, a wielu ekspertów uważa, że jego możliwości są dużo niższe nie tylko od NATO, ale nawet od ciągle budowanej współpracy militarnej w ramach Unii Europejskiej.

Do OUBZ należą obecnie – Rosja, Armenia, Białoruś, Kirgizja, Tadżykistan i Kazachstan. Kraje współpracujące/obserwatorzy to Serbia i Afganistan oraz nawiązano tylko pewne porozumienie z Szanghajską Organizacją Współpracy. Natomiast współpraca pomiędzy OUBZ a ONZ jest intensywna i oparta na Porozumieniu o wzajemnym zrozumieniu z 28 września 2012 roku.

OUBZ utworzono 7 października 2002 roku w Kiszyniowie na podstawie porozumienia sześciu państw, wcześniejszych sygnatariuszy traktatu taszkenckiego o bezpieczeństwie zbiorowym z 15 maja 1992 roku. Trzeba też zaznaczyć, że wcześniej trzy kraje, byli członkowie porozumienia - Uzbekistan, Gruzja i Azerbejdżan - utworzyli własną organizację GUAM.

Po prawie 17 latach istnienia przekształcił się on z czysto teoretycznej organizacji w rzeczywistą strukturę, funkcjonującą na wielu poziomach zadaniowych, ale również (co trzeba wyraźnie podkreślić) zabezpieczającą interesy Federacji Rosyjskiej (FR) na obszarach należących dawniej do ZSRR (głównie na kierunkach centralnoazjatyckim, kaukaskim i zachodnim).

Podobnie jak to ma miejsce w NATO, podstawą istnienia OBUZ jest art. 4 Układu, mówiący, że w wypadku agresji na jedno z państw członkowskich oznaczać to będzie agresję na pozostałych członków-sygnatariuszy oraz zobowiązanie ich pomocy (na prośbę) w obronie przed agresją.

Powstanie OUBZ związane jest niewątpliwe z chęcią Rosji do utrzymania nowej/dotychczasowej strefy wpływów na obszarach wchodzących niegdyś w skład ZSRR. Ponadto powszechnie uważa się, że dla Moskwy nowa organizacja stanowi swego rodzaju przeciwwagę dla NATO.

Sam sojusz oprócz czysto militarnych zadań zaczął zajmować się i innymi „problemami” do rozwiązania, takimi jak terroryzm, handel narkotykami, nielegalna migracja czy bezpieczeństwo ekologiczne. Te ostatnie zagadnienia wprost wynikają z przyjętej w 2016 roku na szczycie w Erywaniu Strategii bezpieczeństwa zbiorowego OUBZ do 2025 roku.

image
Fot. mil.ru

Podstawowa organizacja

Siedziba główna sojuszu znajduje się w Moskwie, a w Armenii jest Instytut oraz Akademia OUBZ i Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. I to głównie w tych krajach same idee i cele sojuszu są najbardziej rozpropagowane.

Organem decyzyjnym OUBZ jest Rady Bezpieczeństwa Zbiorowego (RBZ), w skład której wchodzą przewodniczący państw członkowskich. Sam statut sojuszu, jak i większość dokumentów normatywnych, jest tak skonstruowany, że najważniejsze decyzje podejmuje właśnie ten organ. Mamy więc i pełną kontrolę poszczególnych członków, jak i krytyczne w skutkach przeciążenie decyzyjne, osłabiające/opóźniające szybkość i zarazem skuteczność reakcji.

Między sesjami RBZ funkcjonuje Rada Stała (składająca się z pełnomocnych przedstawicieli państw członkowskich), zabezpieczająca realizację decyzji wydawanych przez organy OUBZ.

Z kolei na podstawie decyzji RBZ z 2015 roku wybór kolejnego Sekretarza Generalnego następuje w systemie rotacyjnym na trzyletnią kadencję, spośród kandydatów przedstawionych przez dane państwo członkowskie. Państwo wytypowane zgodnie z kolejnością rosyjskiego alfabetu, a więc od Armenii poczynając. Taki sposób wyboru ma zapewnić zintensyfikowanie współpracy, zwiększone zaufanie i branie odpowiedzialności przez poszczególnych członków za proces dalszej integracji i rozwoju sojuszu.

Jednak kolejne lata pokazały, że i w tym przypadku trudno jest osiągnąć zakładane cele, bo np. od 2015 roku wybór Sekretarza przekładano dwukrotnie z powodu albo braku konsensusu albo nieobecności prezydentów najpierw Kazachstanu, a potem Białorusi. Interesy poszczególnych państw nie zawsze są zbieżne we wszystkich kwestiach, co najlepiej pokazuje problemem Górskiego Krabachu. Również nowe władze Armenii doprowadziły do rezygnacji Sekretarza oraz wybuchu konfliktu pomiędzy Erywaniem, Mińskiem i Astaną.

Sekretarz ma dwóch zastępców, stoi na czele Sekretariatu i koordynuje działanie pięciu zarządów stanowiących podstawowe komórki organizacyjne. Jego pozycja jest w wielu sprawach kluczowa i decydująca o prowadzonych zmianach. Ale choć władza sekretarza jest znacząca to, w praktyce, najwyższy w danym okresie rangą Rosjanin zasiadający we władzach OUBZ ma „szczególny” wpływ na jego decyzje.

Logo OUBZ to złota czworoboczna forteca (symbol obrony), ze złotą kulą w środku (jedność celów i wartości) a to wszystko na również złotym wianku z liści laurowo-dębowych (przymioty wojskowe państw członkowskich).

image
Fot. mil.ru

Cele i zadania

Rozwój OUBZ wynika przede wszystkim z zaangażowania i kreowania dalszego jego funkcjonowania przez FR, stabilności samej struktury organizacyjnej a także chęci współpracy pozostałych państw członkowskich. Program i same cele do realizacji są z reguły oparte na przemyślanych i w miarę realistycznych ocenach bieżącej i przyszłej sytuacji w rejonach zainteresowania OUBZ, a same wykonanie stawianych zadań przebiega w sposób sprawny i konsekwentny.

Czynnikami opóźniającymi dalszy rozwój i zarazem możliwości są (jak prawie wszędzie) kwestie związane z finansowaniem nowych przedsięwzięć, czy też te natury czysto politycznej. Nie wszystkim podoba się dominacja Moskwy, a rozbieżność interesów polityczno-gospodarczych jest również odczuwalna.

Co do samego budżetu, to jest on bardzo mały w porównaniu do innych światowych organizacji o podobnym charakterze. W 2014 roku wynosił 191 mln rubli, a w 2016 250,2 mln (co odpowiada zaledwie 15 mln zł). W 50% pokrywa go FR, a pozostałe państwa po 10%  - nie jest też tajemnicą, że nie chcą one zwiększać kwot przeznaczonych na ten cel oraz dalszy rozwój OUBZ.

Dla członków sojuszu niewątpliwą zaletą jest możliwość pozyskiwania rosyjskiego uzbrojenia bezpłatnie lub na bardzo korzystnych warunkach finansowych. Dla przykładu, to dzięki temu np. Armenia nabyła w 2016 roku system rakietowy Iskander, a Białoruś zestawy przeciwlotniczo-przeciwrakietowe S-300. Jednak sankcje nałożone na Rosję i spadek cen ropy naftowej i gazu na rykach światowych spowodowały, że kraj ten nie jest już w stanie dozbrajać sił sojuszniczych, a w przyszłości raczej będą zawierane oddzielne, dwustronne kontrakty z poszczególnymi członkami sojuszu.

image
Fot. mil.by

W 2010 roku zawarto porozumienie o pewnej integracji przemysłów obronnych poszczególnych państw-członków OUBZ. Dotyczyło ono zakresów produkcji, specjalizacji i samej organizacji tego procesu. Funkcjonuje też Międzypaństwowa Komisja ds. ekonomiczno-wojskowej współpracy, ale sam proces integracji przemysłu zbrojeniowego nadal w zasadzie nie następuje.

Inną korzyścią dla wszystkich państw jest możliwość kształcenia kadr na wyższych uczelniach wojskowych poszczególnych członków, czy odbywania specjalistycznych kursów doskonalących.

Zdając sobie sprawę zarówno z zysków jak i zagrożeń wynikających z dominującej roli FR w OUBZ, trudno dziś przypuszczać jaka drogę wybiorą pozostałe państwa członkowskie w przyszłości. Czy pójdą w kierunku dalszej integracji, współpracy militarnej i przemysłowej czy jednak odrzucą plany dalszego rozwoju?

Strona militarna

W zakresie integracji wojskowej kluczowe znaczenie ma Rada Ministrów Obrony (RMO), Komitet Sekretarzy Rad Bezpieczeństwa, Zjednoczony Sztab (ZS) oraz Sekretariat.

RMO to organ wykonawczy i konsultacyjny do spraw polityki wojskowo-militarnej czy współpracy technicznej. Przy niej funkcjonuje Komitet Wojenny, w skład którego wchodzą Szefowie Sztabów Generalnych SZ państw członkowskich. Jego zadaniem jest zabezpieczenie procesu przygotowania, rozpatrywania oraz ustalania decyzji w zakresie koalicyjnej współpracy wojskowej oraz zastosowania posiadanych sił i środków. Sztabem kieruje Naczelnik a jego siedziba znajduje się w Moskwie.

Sekretariat to ośrodek wykonawczy paktu, organizujący i koordynujący działanie poszczególnych organów OUBZ. To dzięki niemu następuje właściwa współpraca polityków, urzędników i wojskowych.

Z kolei SZ odpowiada za organizacyjne i informatyczno-analityczne zabezpieczenie działalności RMO, przygotowanie wszelkiej dokumentacji związanej z prowadzoną polityką wojskową a także organizację współdziałania z organami wojskowego zarządu państw członkowskich.

W OUBZ istnieją Kolektywne Siły Operacyjnego Reagowania (KSOR), a ponadto Kolektywne Siły Pokojowe (KSP) i Kolektywne Siły Szybkiego Reagowania (KSSR). Do tego dochodzą Kolektywne Siły Lotnicze (KSL, w trakcie organizacji) a także Centrum Kryzysowego Reagowania.

KSOR powstały na mocy porozumienia z 14 czerwca 2009 roku a w ich skład mogą wchodzić wydzielone kontyngenty wojskowe czy siły specjalne (doraźnie zorganizowane). Jest to komponent zdolny do szybkiego reagowania i przerzucenia w dowolny obszar prowadzonych działań. Dlatego, jak na razie, tworzą go głównie siły powietrzno-desantowe i specjalne. Zgodnie z zapisami art. 14 Porozumienia za zabezpieczenie funkcjonowania poszczególnych formacji wchodzących w skład KSOR odpowiadają państwa je wystawiające. Ale w praktyce często Rosjanie dozbrajają pododdziały i oddziały innych członków sojuszu.

image
Fot. mil.by

KSP powstałe na mocy porozumienia z 6 października 2007 roku, wykonują zadania zgodne z procedurami OUBZ, ale we współdziałaniu z ONZ. Oprócz formacji czysto wojskowych w ich skład mogą wejść pododdziały milicyjne/policyjne czy też osoby cywilne. W wypadku tych oddziałów założono dużą interoperacyjnosć nie tylko sprzętową, ale też szkoleniową i funkcjonalną (podpartą podobnymi regulacjami prawnymi funkcjonującymi w poszczególnych państwach członkowskich). Siły są oceniane na ok. 4-5 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy.

KSSR utworzono zgodnie z porozumieniem z 25 maja 2001 roku (dopracowanym co do ich działalności umowami z 23 czerwca 2006 roku). Działają one w Centralnoazjatyckim regionie bezpieczeństwa zbiorowego, bo tam istnieją zagrożenia, takie jak konflikt w Afganistanie czy działanie islamskich fundamentalistów, przemytników i terrorystów. W ich skład wchodzą bataliony z Kazachstanu, Kirgistanu i Tadżykistanu oraz rosyjskie zgrupowanie lotnicze (operujące z bazy Kant) oraz cześć jednostek 201. bazy. Łącznie jest to ok. 5-6 tys. żołnierzy.

Państwa wchodzące w skład OUBZ zorganizowały dotychczas i nadal rozwijają specjalistyczne ww. formacje o charakterze wojskowo-policyjnym, których liczebność wynosi ponad 30 tys. ludzi. Największe zaangażowanie jest oczywiście ze strony FR, która wydzieliła do sojuszu 98. Dywizję Desantowo-Szturmową i 31. Gwardyjską Brygadę Desantowo-Szturmową. Ponadto w skład wojsk sojuszu wchodzi 37. Brygada Desantowo-Szturmowa wraz z dodatkowym batalionem z Kazachstanu, 103. Gwardyjska Samodzielna Mobilna Brygada z Białorusi a pozostałe kraje wydelegowały po jednym batalionie. Ponadto, w szczególnych przypadkach, mogą to być formacje wydzielone, zgrupowania wojsk czy kolektywne siły pokojowe.

image
Fot. mil.by

Zgodnie z art. 5 porozumienia siły jądrowe FR zapewniają funkcję odstraszania dla wszystkich członków sojuszu, co de facto oznacza gwarancje atomowe Moskwy dla nich. Ponadto Rosjanie posiadają swoje bazy w każdym z państw sojuszniczych.

Regionalne formacje tworzą wojska zgrupowania Wschodnio-Europejskiego, Kaukaskiego oraz Centralnoazjatyckiego regionów bezpieczeństwa zbiorowego.

Dość regularnie przeprowadzane są ćwiczenia, w tym w tzw. trybie niezapowiedzianym. Intensywność i rozmach prowadzonych szkoleń z roku na rok wzrasta. Dotychczas odbyły się m.in. następujące ćwiczenia i manewry – Współdziałanie-2012, Niewzruszalne Braterstwo-2013/2016/2017, Granica-2014, Kobalt-2015, Rubież-2016, Oddziaływanie-2017, Bojowe Braterstwo– 2017.

image
Fot. mil.ru

Kształcenie kadr odbywa się na mocy porozumienia z 23 czerwca 2005 roku. Stanowi ono, że przygotowanie personelu dokonywane jest na podstawie kontraktów pomiędzy zainteresowanymi państwami. Samo nauczanie realizowane jest w oparciu o ujednolicony program właściwy dla państwa gospodarza, ale uwzględniający obszar zainteresowania, uzbrojenie, czy strukturę wojskową państwa wysyłającego swoich żołnierzy. Językiem nauczania jest rosyjski a największą popularnością cieszą się właśnie uczelnie rosyjskie (np. Akademia Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w Moskwie), ale sama nauka odbywa się również na Białorusi i w Kazachstanie.

Kryzys

W lipcu 2018 roku w strukturach OUBZ zarysował się głęboki kryzys, który to spowodowały posunięcia nowych władz Armenii. W dniu 2 listopada 2018 roku odwołano na ich wniosek, własnego ormiańskiego Sekretarza Generalnego (oskarżonego w Armenii o naruszenie konstytucji), natomiast ze względu na brak odpowiednich procedur prawnych w sojuszu doszło do kryzysu. Armenia zaproponowała innego kandydata, na co nie było zgody innych państw.

Był to zarówno kryzys polityczny, jak i wizerunkowy OUBZ, działania Moskwy doprowadziły do obsadzenia wakującego stanowiska tymczasowym Sekretarzem, który sprawował by tą funkcję do maja 2020 roku lub zaproponowano wybór nowego na szczycie zorganizowanym jeszcze w tym roku. Ponadto Rosjanie domagają się wprowadzenia odpowiednich zmian ustrojowych oraz pogodzenia zwaśnionych stron.

Podsumowanie

Istnienie sojuszu, dalszy rozwój strukturalny i jego rola na arenie międzynarodowej zależeć będzie przede wszystkim od celów polityki prowadzonej przez największego jego członka, czyli Federację Rosyjską.

OUBZ pozwala Rosji na wpływanie na państwa członkowskie i prowadzoną przez nie politykę zagraniczną czy gospodarczą. To Moskwa aspiruje do odgrywania jednej z dominujących ról na świecie, a jej aktualna pozycja wpływa na dynamikę rozwoju samego sojuszu i wzajemnych relacji z poszczególnymi sojusznikami. Jednak obecnie zaangażowanie Moskwy w Syrii i na wschodniej Ukrainie, czy „zimna wojna” prowadzona z NATO powoduje, że dalsze zacieśnienie współpracy jest odkładane na bliżej nie określony czas w przyszłości. Poza tym, nie wszyscy sojusznicy zgadzają się z prowadzoną przez Rosjan polityką, a mocarstwowe zapędy Moskwy też nie są mile widziane. Ostatnio pokazała to najlepiej Armenia.

Występujące trudności to wynik często rozbieżnych interesów, ryzyka destabilizacji wewnętrznych sytuacji u poszczególnych członków sojuszu czy ich podatność na wpływy innych organizacji i państw trzecich. Ponadto bardzo szeroki jest wachlarz stawianych przed OUBZ zadań i problemów do rozwiązania.

Jednak sam potencjał wojskowy sojuszu systematycznie rośnie, tak jak i liczba przeprowadzonych ćwiczeń, treningów, narad czy pozyskiwanego sprzętu i uzbrojenia.

Z kolei KSOR oparto na jednym rodzaju wojsk podczas gdy np. w skład NATO Response Force wchodzą oddziały reprezentujące różne formacje (w tym lotnictwo i marynarkę wojenną). Stan taki niewątpliwe wynika z charakteru zadań stawianych OUBZ czy też potencjalnego obszaru odpowiedzialności. Wzmocnienie możliwości jest dopiero planowane i w dużym stopniu zależeć będzie od decyzji podejmowanych w Moskwie.

KSP są formą projekcji siły dla sojuszu, a przede wszystkim Rosjan, ale w praktyce nadal się dopiero kształtują, a różnice polityczne pomiędzy państwami członkowskimi powodują, że ich użycie nie zawsze jest zgodne a cele zrozumiałe. Tak już było, gdy Rosja chciała wysłać siły pokojowe OUBZ do Syrii, na co nie zgodził się Kirgistan i Kazachstan lub do Donbasu (tu z kolei wystąpił zrozumiały brak woli współpracy ze strony ONZ).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
andys
wtorek, 1 października 2019, 21:06

"Ponadto Rosjanie posiadają swoje bazy w każdym z państw sojuszniczych." Trudno uznać obecne instalacje rosyjskie w Białorusi za bazy.

gregi
poniedziałek, 30 września 2019, 08:47

Zbir, Łobuz i Rozbujnik. ZBiR - Związek Białorusi i Rosji. Łobuz - Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. RBZ RozBujnik - Rada Bezpieczeństwa Zbiorowego. Nazwy mówią wszystko o nastawieniu do pokoju światowego.

Marek
sobota, 28 września 2019, 22:59

A co ma być? Prędzej, czy później będzie pierwszy rozbiór Rosji w wykonaniu islamu i Chin. Mimo niechęci do Rosjan nie jestem z tego cyrku zadowolony. Nic a nic.

dim
poniedziałek, 30 września 2019, 08:49

Raczej nie konflikt zbrojny, a poważna rozmowa gospodarcza Chin z islamską Rosją. Której pan prezydent na Koran przysięga (obiecuje...) równość wszystkich obywateli. Łącznie z uzyskującymi masowo rosyjskie obywatelstwo studentami z krajów trzecich. Świat się tłoczy, a w Rosji jest miejsce do życia. Nie potrafię tylko odgadnąć, czy wszystko to lepiej dla Polski ? czy gorzej ?

Marek
poniedziałek, 30 września 2019, 14:43

Konfliktu może i nie będzie. Ale rządy islamu w Rosji oraz zdominowanie tego kraju przez Chiny raczej tak. Równości wszystkich obywateli będzie w najlepszym wypadku taka sama jak w dzisiejszej Turcji. Tyle tylko, że to nie będzie dotyczyło Chińczyków. Oni w takim układzie zawsze będą równiejsi od mieszkańców Rosji. Obojętnie czy islamskich, czy nie. Podobnie jaki i Ty zastanawiam się co lepsze. I prawdę mówiąc nie podoba mi się ani obecna Rosja, ani to co się szykuje.

Bajek
poniedziałek, 30 września 2019, 03:11

Panie Marku, Chińczycy to najpierw muszą wynaleźć metodę na zneutralizowanie rosyjskiego arsenału atomowego, potem mogą ewentualnie śnić o rosyjskiej ziemi, natomiast co do muzułmanów to już próbowali w Czeczenii i coś im nie wyszło :)

Marek
poniedziałek, 30 września 2019, 14:29

A po co mają neutralizować ruski atom? Rosja dziś już praktycznie jest gospodarczym wasalem Chin. Islam w Rosji natomiast to jest kwestia demografii.

dim
środa, 2 października 2019, 19:44

Założyłbym jednak, że Daleki Wschód Rosja praktycznie odstąpi w większość Chinom. Przy gwarancji szanowania tam i rosyjskich interesów. Założyłbym, że Rosja absolutnie nie będąc w stanie, gospodarczo ani demograficznie, utrzymać Dalekiego Wschodu, na 100% sięgnie jednak po daleką Północ, bez ludności czyli bez ryzyk demograficznych, za to z pełnym bogactw dnem morskim i zmianą klimatu już widoczną. I to ją wzmocni, nie osłabi. Choć oni i tak wszystko potrafią przepuścić...

No way
sobota, 28 września 2019, 21:37

Zobaczymy jak nazwiecie sytuację kiedy Turcja opuści NATO. Kryzys, głęboki kryzys czy koniec NATO.

Andrettoni
sobota, 28 września 2019, 20:10

Moim zdaniem to wzrost ChRL powoduje przewartościowanie - kraje regionu ciążą w naturalny sposób ku silniejszemu

dim
sobota, 28 września 2019, 15:47

Chwileczkę, nie wiem czy dobrze rozumiem wyjaśnienia Autora - czyli, że za 15 mln złotych rocznej wpłaty i to licząc już sumę od wielu państw, te państwa gwarantują sobie bezpieczeństwo od agresji z zewnątrz. Czy Autor najuprzejmiej nie byłby skłonny ujawnić nam jak taki "kryzys" osiągnąć ?

Adam S.
poniedziałek, 30 września 2019, 09:41

15 mln dolarów to całkiem sporo za za bezwartościowy świstek papieru. Rosja i tak zrobi, co będzie chciała i kiedy będzie chciała.

Pirat
poniedziałek, 30 września 2019, 06:21

Raczej za 15mln zł Rosja gwarantuje „braterską pomoc” ... tak jak to widzieliśmy na Ukrainie.

Davien
niedziela, 29 września 2019, 21:59

Nie, Dim, te państwa za te 15 mln gwarantuja sobie że nie skończa jak Gruzja czy ukraina napadnięte przez Rosję i sa od niej całkowicie zależne.

dim
środa, 2 października 2019, 19:42

- i to też jest prawdą, ale nie jedyną. Tanio kupują broń, zachowują bezpieczne granice także od sąsiadów... - co by przykładowo stało się z Armenią, bez Rosji ?

Adam S.
czwartek, 3 października 2019, 11:53

Bez Rosji Armenia nie kupowałaby taniej broni do walki z Azerbejdżanem, któremu... Rosja sprzedaje tanią broń :) Już czas się nauczyć, że pomoc Rosji to pocałunek śmierci. Rosja pomaga tylko i wyłącznie sobie, a pomoc innym krajom wykorzystuje do zaogniania wygodnych dla siebie konfliktów.

Kiks
sobota, 28 września 2019, 14:50

Fikcja. Kto by chciał i po co atakować Armenię, Białoruś, Kirgizję, Tadżykistan i Kazachstan. Nie mówiąc o Rosji. Fasada ruskich dla utrzymania swoich wpływów w tych dziwnych krajach rządzonych przez watażków.

Fort
sobota, 28 września 2019, 11:59

Jak nie zbir to (ł)obuz haha Rosja to jednak Rosja ale trzeba przyznać, że trudno zaprzeczyć że nie pasuje

Insider
sobota, 28 września 2019, 11:58

Ogranizacja Łobuz, w sumie słuszna nazwa.

Tweets Defence24