Krok do wprowadzenia railgunów w US Army

3 czerwca 2018, 07:58
_ND40141_MOD_x_169
Fot. BAE Systems

Amerykańskie wojska lądowe doprowadziły niedawno do formalnego rozpoczęcia produkcji nowej samobieżnej haubicy. Jej systemy i podwozie mogą być przygotowane do montażu pierwszego lądowego działa elektromagnetycznego.

Nowością w samobieżnej haubicy, której produkcja niedawno ruszyła, jest nie tylko jej zwiększona mobilność oraz obrona, ale również bardzo mocno wzmocnione podwozie. Jak podaje The National Interest, ma być ono przygotowane na zabudowanie o wiele cięższego systemu artyleryjskiego niż Paladin M109A7 w obecnej postaci (kalibru 155 mm z lufą o długości 39 kalibrów), który ma pozwolić na zwiększenie zasięgu do ponad 70 km.

Prace są prowadzone przez centrum badawczo-rozwojowe amerykańskich wojsk lądowych ARDEC (Army Armament Research, Development and Engineering Center). To właśnie tam oceniono, że podwozie samobieżnej armaty Paladin nie jest w stanie wytrzymać cięższego systemu uzbrojenia.

image
Fot. BAE Systems

Pozyskanie artylerii „lufowej” o zasięgu większym niż 70 km byłoby zmianą rewolucyjną, ponieważ wcześniej takie możliwości miały tylko o wiele bardziej kosztowne w użyciu systemy rakietowe np. GMLRS (Guided Multiple Launch Rocket System). Prace są realizowane przez BAE Systems.

Amerykanie zaznaczają dodatkowo, że samo podwozie może być wykorzystane do zamontowania innego efektora niż armata, a więc działa laserowego lub potencjalnie elektromagnetycznego. W przypadku zwalczania celów lądowych bardziej atrakcyjne jest to ostatnie rozwiązanie.

Amerykańskie wojska lądowe chcą przy tym wykorzystać doświadczenia, jakie wcześniej uzyskano w czasie prac nad systemem opracowywanym dla US Navy. Badania wykazały, że opracowywane dla marynarki wojennej działo elektromagnetyczne może „strzelać” bezprochowo superszybkim pociskiem (8000 km/h) na odległość ponad 160 km. W przypadku wojsk lądowych byłoby więc to uzbrojenie o niespotykanych dotąd możliwościach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 110
Reklama
Pluton
wtorek, 5 czerwca 2018, 00:58

Chcialbym zobaczyc T 14 po trafieniu od fronta z tej zabawki

zzz
środa, 6 czerwca 2018, 17:12

Przy takiej prędkości pocisk wejdzie przodem, wyjdzie tyłem i jeszcze rozwali kolejny czołg w kolumnie. Ale jak pisze reszta... O ile amerykanie szybko nie dokonają przełomów odnośnie zasilania i odpowiednio odpornego materiału na elektrody te działa nie powstaną.

dgsg
wtorek, 5 czerwca 2018, 15:23

Moze sie doczekasz...

Arzesz
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:25

Pisałem już o tym kilka razy, Kraby są wprowadzane o około 15 - 20 lat za późno. Zanim wprowadzimy na uzbrojenie wszystkie planowane to w światowych armiach będą już pewnie wprowadzane albo już na stanie maszyny o generacje lepsze o zasięgu liczonym nie w dziesiątkach kilometrów ale może i setkach.

Okręcik
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 16:19

Kraby nie są takie złe, tylko za drogie i na dodatek trudno mówić, że produkowane, bo raczej montowane, skoro kadłub z Korei [od K9 - haubicy porównywalnej ale 3 x tańszej] w Polsce.

lol
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 15:15

Nie. Bo USA nie będzie się tymi zabawkami dzielić. A gdyby ich konstrukcja była taka prosta - to by nie byli jedynymi, którzy się w to bawią. Wiele kluczowych komponentów, zwłaszcza tych, które mają dostarczyć energię lub ją zmagazynować - jest dostępna tylko dla USA. Kraby są OK jak na Polskę czy EU - dobry stosunek efektu do ceny. Lepiej mieć kilka batalionów Krabów niż garstkę railgunów, które zostaną szybko zniszczone przez lotnictwo i rakiety.

mlodzian
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 23:38

Nie są jedynymi. USA testuje w laboratorium a Chińczycy zamontowali już na okręcie.Poza tym mają opracowany sensowny system zasilania. Amerykanie się trochę zapetlili pod tym względem. Radzę poczytać :)

De Retour
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 19:48

W Europie też  prace trwają( od 1987). W tym roku prototyp jedzie na poligon. Technologie przechowywania nie tylko mają, ale sami ją wymyślili - F.  Ferrier.  Poczytaj o prędkościach osiąganych przez pociski. Pomyśl co to daje przy ogniu kontrbateryjnym. Jakie daje możliwości przy zwalczaniu samolotów, czy rakiet, itd. Dopiero później pisz, że wolisz więcej kawalerii niż mniej czołgów, bo czołgi są drogie, może być problem z ropą, a koń zje trochę trawy i już.P.S. W Chinach, Rosji też nad tym pracują.

De Retour
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 19:35

Oczywiście, że USA będzie pierwsze. Ale w Europie też  prace trwają( od 1987). W tym roku prototyp jedzie na poligon. Technologie przechowywania nie tylko mają, ale sami ją wymyślili - F. Ferrier. W tym roku pewnie Naval Group pochwali się na targach projektem okrętu z railgunem.

ZZZ
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 14:20

No... Nie. W Rosji dalej panuje Msta, generację za Krabem. Nie zanosi się na szybkie wejście Koalicji, a jak już będzie - to będzie na poziomie Kraba. Taka Rumunia to już w ogóle została z tyłu w artylerii. W Turcji Firtiny weszły dekadę temu i nie zanosi się, żeby z nich rezygnowali. Podobnie w Chinach z PLZ-05. Więc nie, nie będą. Póki co tylko wybrańcy (USA, może jakieś europejskie konsorcjum) mają szansę załapać się na jakiś futurystyczny system artylerii w perspektywie 20 lat.

dropik
środa, 6 czerwca 2018, 07:32

co najwyżej pół generacji za krabem. zasięg ma mniejszy ale szybkostrzelność lepszą

realista
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:36

po pierwsze urzędnicy zabierają nam pieniądze z podatków żeby dać wojsku PSP KGP SG i ratownictwu medycznemu które płacą podatki za wachę amunicje itp itd żeby mieć wpływ z podatków wiec jak mam 1 zł i dostają 0.23 zł to przy 4 zł jest złotówka która wydaja na któraś z tych organizacji po opodatkowaniu daje 0.77 gr jest to strasznie nie efektowne co każdy wie ... ale męczy mnie to że bawią się w PKB w cyferkach zadłużając nas bardziej i drenując budżety już wole wydać 500 mln PLN mniej na wojsko rocznie tzn pożyczać!!!! odsetki w skali 30 lat to ile skoro stopy mamy na 2-3 % ... wacha dla nich jest tax-free wiec odpada koszt 700 mln PLN faktycznie maja 200 mln ekstra na coś innego a z podatków nie wpada 125 mln co kosztuje średnio jakieś 1-3 miliony wiadomo o co chodzi nie chce się rozpisywać system jest wydajny na około 0.92 zł wpływu przy koszcie 1 zł jak nie ma kryzysów skoro niedawno było ze Francuzi się zastanawiali jak tu swoje 0.97 euro do przodu skompensować 1OJRO w plecy jak bez braku opodatkowania resortów można kminić rozwój technologiczny przy kontraktach kolejna sprawa wtedy opłacało by się kupować wyłącznie nasze bo przecież Niemiec Amerykanin Francuz za swoje chce podatek a koszt systemu i pracy był by znacząco niższy to nakręca technologie i popyt na produkty a jak chcą się bawić w etatyzm i kij z marchewką to w 2200 roku będziemy robić pierwszy i najnowocześniejszy samodzielnie produkowany myśliwiec 4 generacji ... a paliwo do niego to chyba z wody morskiej utylizując pozostałości po PIPER ALPHA

Maciek
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:26

A co na to Rosja? Przypuszczam, że już mają gotowy prototyp jeszcze lepszej broni, która jak zwykle zostanie lada chwila wprowadzona do służby, jak T14, su57 i wiele innych...

Anałog
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:14

Na pewno zaraz wymyślą coś ciekawszego i zrobią z dykty

Waciek
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:03

lada chwila zaprezentują elektryczne podgrzewane onuce...

zdegustowany ślepą rusofobią
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:52

Rosja (Moskiewski Instytut Fizyki) właśnie w Diamond and Related Materials opublikowała pracę naukową i informację o prototypie baterii o pojemności 3300 mAh z 1g masy, to jest 10x więcej niż najlepsze baterie zbudowane dotąd, zasilanej rozpadem promieniotwórczym Niklu-63 (na następnym prototypie chcą zastosować węgiel C-14 zamiast Niklu-63), które działać mogą nawet przez ponad 50 lat. Oznacza to, że rozruszniki serca czy np. sensory w mostach czy tamach (albo mikrofony szpiegowskie...) teraz będą mogły mieć baterie wbudowane na stałe, na cały okres życia. Dlatego nawet jak zrobią elektrycznie podgrzewane onuce, to będą to elektryczne onuce o technologii zbyt zaawansowanej dla DARPA i NASA. Dlatego w Diamond and Related Materials, bo elektrody tej baterii są pokryte syntetycznie wytworzonymi diamentami (syntetyczne diamenty to kolejna rosyjska specjalność - w tym też są najlepsi). I nie, nieuki rusofoby - ta bateria to nie \"przenośny Czernobyl\", bo Nikiel-63 w czasie rozpadu emituje elektrony, a nie promieniowanie gama czy neutronowe. I do Davienka - wiem, że Nikiel-63 był już używany w bateriach nuklearnych już 50 lat temu, ale się z tego wycofano, bo dotychczasowe rozwiązania (NASA używała miedzianej folii do przechwytywania elektronów a Rosjanie użyli diód Schottky\'ego z diamentową barierą), w przeciwieństwie do obecnego rosyjskiego, nie dawały przewagi nad innymi typami baterii. A jakie podziwiane na świecie odkrycia techniczne i naukowe przedstawiła ostatnio Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie? Może pora, by Polska zamiast opłacać 1000 profesorów (szczególnie z dziedzin jak \"gender\" i \"europeistyka\") opłacała 10, ale dobrych, płacąc im nawet 100x więcej? Byłby większy pożytek dla polskiej nauki i techniki...

123
wtorek, 5 czerwca 2018, 09:07

Bzury, ktore napisales mozna zweryfikowac w 1 minute... Tyle...

Krzysiek
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 22:09

Ale railguna nie da się zasilać baterią, która daje 3300mAh przez 50 lat (średnio 7.5 μA). Potrzeba coś dokładnie odwrotnego bardzo duża moc przez ułamek sekundy. ps. Do ogrzewania onuc nie potrzeba prądu - materiały radioaktywne same się grzeją...

Marek
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 21:04

Kilka lat temu rosyjski instytut fizyki pochwalił się bateriami fotowoltaicznymi działającymi w nocy. Wychodzi więc, że Rosjanie bliscy są skonstruowania perpetuum mobile.

13
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:38

a czy te diamenciki uzyto wraz ze standardowym zlotym zebem???

QVX
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:08

Problemem Rozji odziedziczonym po ZSRR jest niezdolność przemysłu do wykorzystania owych odkryć. Po prostu mentalnie nadal tkwią w latach 1930, gdzie technologia pozwalała na duże odstępstwa od reżimów. Współczesna technologia precyzyjna na to nie pozwala. Cóż z tego, że wyprodukowali ową superbaterię, skoro produkcja seryjna przekroczy możliwości przemysłu. Notabene ta bateria i tak nie nadaje się do railguna, bo nie jest w stanie szybko uwolnić wystarczającej ilości energii. Natomiast dla urządzenia typu rozrusznik jak najbardziej - tam potrzeba mało energii, ale jak najdłużej.

Frycz
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 19:32

Nikt nie wycofał się z baterii izotopowych (w tym opartych na Ni-63) Produkuje się ich i używa od kilkudziesięciu lat. W rozrusznikach serca uzywano ich juz w latach 70 ubiegłego wieku. (niektóre potrafią działać do dziś) Chińczycy swego czasu nawet sprzedawali na pewnym popularnym chińskim portalu aukcyjnym baterie izotopowe do telefonów komórkowych (oparte na trycie) mające zapewnić 10 lat pracy. Na popularnym portalu filmowym masz tez film - instrukcje jak taka baterie zrobić w domowym zaciszu. To tyle jeśli chodzi o wasze przełomowe odkrycia.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:17

Hej, dla Rosji jest pzrełomowe, oni dopiero co to wymyslili:)

Myślący Inaczej
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:50

No cóż, my tak już mamy, że kupujemy przestarzały sprzęt, a inni wprowadzają o znacznie większym zasięgu broń. Marnowanie kasy tak to wygląda. Założę się, że jak dostaniemy patrioty, to zaraz zostaną wprowadzone znacznie lepsze i o większym zasięgu systemy obrony, które będą w stanie zwalczać pociski hipersoniczne.

bbhb
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:35

Jakbysmy mogli, to też bysmy tak robili, że wyprzedajemy starocie i kupujemy najnowsze, ale nie możemy bo mamy za słaby budżet, przemysł, naukę, zarządzanie rozwojem, itd.

Atonieja
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:12

Faktycznie myślący inaczej...masz pojęcie jakie to koszty?

rafikzabki
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:11

Polska to nie supermocarstwo ani mocarstwo lokalne tylko kraj średniej wielkości w Europie (tzn mały na świecie) wychodzący z technologicznego uzależnienia od Sowietów i militarnego samozaorania po 89\'. Więc bym tak nie płakał porównując do USA, Rosji czy Chin. Mnie bolą zakupy i plany zakupów w Finlandii, Izraelu , Szwecji, Norwegii czy Danii. Tego co mają te małe kraje powinniśmy dokonać w większości sami. Dopóki nie pojawi się takie myślenie i realizacja to będziemy mieli słabą drogą i niewydolną armię...

inż.
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 15:31

Tak byliśmy uzależnieni, że produkowaliśmy własnego projektu silniki odrzutowe. W przeciwieństwie do dzisiejszych wolnych demokratycznych czasów gdzie produkujemy całe samoloty ale z kartki papieru:)

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:22

Istotnie super silniki robilismy, tak na poziomie wczesnego Adoura. Jedyny nasz seryjnie produkowany silnik odrzutowy to SO-3 o trwałosci 400 h. napedzający Iskrę.

Rafal
wtorek, 5 czerwca 2018, 10:59

Davien zamiast krytkowac powiedz mi a jaka trwalosc mialy amerykanskie silniki z lat 60, czyli to samo co Iskra?

Davien
środa, 6 czerwca 2018, 07:56

J85 ma wiekszą trwałość a porównywanie SO-3 do J-85 kiedy silnik z USA ma 2x lepsze osiagi... Podobnie z Viperem czyli brytyjskim odpowiednikiem SO-3

Rafal
czwartek, 7 czerwca 2018, 10:39

Davien jakies dowody na to, ze J85 ma wiekszosc trwalosc? bo o to pytalem.

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 20:13

A to sobie poszukaj, ja znalazłem ze ok 800/1000godzin ale nie ma podane do jakiej wersji, bo robili te silniki do 1988r. Do tego to silnik z zupełnie innej klasy:)

nnn
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:36

Kupowanie nie jest złe, po co otwierać otwarte drzwi, trzeba tylko kupowac z głową, np z dobrym owsetem, lub licencją na produkcję.

Rex
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:51

Co za bezsensowne porównanie...oni wydają na armię 600 mld$ a my 10 z czego połowę na płace i emerytury. Oni wprowadzają działa kinetyczne a my mamy problem z produkcją amunicji precyzyjnej 155mm.

Mirek
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:44

Tymczasem nasze MON zakupiło hałdę węgla , dwa podstawowej wersje blackhawk dla patrolów policji ,śpiewające ławki i pierniczy ciągle o WOT a żołnierze nie mają nawet mundurów

Ministrant Maciora
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:53

Bo Wocioki sa NAJWAZNIEJSZE !!

Ronon
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:55

Ale za to dostaną reanimowane świeżą farbką stalowe hełmy z muzealnych magazynów...

ZZZ
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:22

Takie same hełmy noszą Japończycy i Francuzi. Chyba u nich tez bieda, co?

De Retour
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 17:13

Francja ? W przyszłym roku dostarczy 25 tyś nowych, topowych kamizelek (modułowe, klasa lV- z Norwegii- NFM Group)  Do tego hełmy kompozytowe, niepalne mundury F3, nowe buty, rękawiczki, itd. We Francji bidowanie WL się skończyło.

Extern
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:19

Nie dostaną, Stalowe hełmy są dla głębokiej rezerwy.

adams
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 06:52

Przecież my żadnej rezerwy nie mamy a te odmalowane hełmy to mogą służyć jako polowe nocniki

Zajac
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:57

Niestety nie moga, zawartosc sie wylewa po postawieniu pod prycza ! Ale trwaja badania, jak dopracowac podstawke pod helm, zeby sie nie kolibal. Planowane zakonczenie pierwszej fazy badan - II kwartal 2026 roku.

Grom
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:44

Ciekawe ile prądu zużywa taki railgun i jak będzie zasilany w pojeździe.

Stg44
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:35

Pewnie będzie za takim jeździł gigantyczny powerbank na kółkach ;D

De Retour
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:05

Superconducting Magnetic Energy Storage (SMES) + nadprzewodniki + ultraszybkie przełączniki i masz. Dla europejskiego odpowiednika chyba robią1 GW czyli 1 000 000 000 Wat.

QVX
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:25

A nie zapomniałeś o cysternie z chłodziwem (dla nadprzewodników wysokotemperaturowych wystarczy ciekły azot zamiast helu) oraz o konieczności zmieszczenia uzwojenia.

De Retour
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 17:24

Obecnie zasilanie nie jest już problemem numer jeden.

QVX
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:09

Tam, gdzie można je zmieścić, czyli w instalacji stałej lub na większym okręcie.

Jan23
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:52

No dobra. A jak padnie zasilanie. Cały system stoi. Proch to jednak proch.

Ireneusz
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:13

Długość tylko 39 kalibrów ? Krab ma 52 ! Bo to na tej samej amunicji krab na pewno strzela kilka kilometrów dalej . Fizyki się nie oszuka .

Lazy Lazer
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:58

Ten krab co nie istneje ? O to on strzela 200km PLUS !

dropik
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:45

sprawdź sobie jaką lufę miał krab 10 lat temu ;)

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:23

Ta samą L52 co i teraz.

Ronon
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:56

No cóż... w US Army rządzą księgowi a nie fizycy

Davien
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:44

Panie Ireneusz, Palladin w najnowszych wersjach z działem L39 może stzrelac na 48km w wersji z projektowanycm L-58 na ponad 80km

QVX
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:11

A ile km osiągną te pociski w lufie 52-kalibrowej?

Davien
wtorek, 5 czerwca 2018, 07:13

Nie wiem, ale Palladin L39 nie jest zgodny z JBMOU wiec te pociski nawet moga do Kraba nie pasować. Nie wiadomo czy wersja z L58 będzie zgodna.

Stg44
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:23

Jaaaaa! Jestem podjarany jak małe dziecko ,że dożyłem takich czasów Mam nadzieję ,że USA przyśle kilka takich maszyn z działem gaussa

fizyk
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:12

railgun to nie działo gaussa, inna zasada działania

Stg44
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 14:45

W takim razie jakie są różnice w zasadzie działania?

Futurolog
wtorek, 5 czerwca 2018, 07:50

Sposób generowania siły jest inny. W railgunie przez pocisk, lub jego sabot płynie prąd, w gaussie możesz nawet nie mieć styku pocisku z żadnym obiektem fizycznym bo napędza go tylko pole magnetyczne z cewki. Gauss teoretycznie byłby lepszy bo bez tarcia, ale siła napędowa w railgunie jest wielokrotnie potężniejsza, także raczej jest preferowany bo problemy z tarciem, zasilaniem i trwałością przez ostatnie 10 lat zostały w dużej mierze rozwiązane.

Morgul
niedziela, 3 czerwca 2018, 11:55

czyli Kraby na aby aby .. 40 km zasięgu dupy nie urwie . może chociaż kołowe zestawy oprzeć o jakieś a\'la ARCHER tam jest z 70km zasięgu. Rak bije granatem na 12 km a już są systemy bijące granatem na 20 amunicją precyzyjną która do Raka nawet nie wchodzi :( i po co nam te dialogi techniczne i opracowania wlekące się latami ? na końcu i tak kupujemy coś co właśnie jest na schyłku używalności lub dawno w odwrocie :( .

PRS
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:12

Pomarzyć to sobie możesz Kolego. Krab na 20 km, a Rak na 8 km. Powód to brak amunicji. Z czego do Kraba można kupić (jeżeli MON by tylko chciał ale nie chce), gorzej z Rakiem... tak wyszło... że jest praktycznie ,,unikatowa\".

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:28

Krab spokojnie strzela na min 31km zwykłą amunicją HE, do 42km pociskami BB i te wszystkie pociski mamy. Amunicja RAP strzela jeszcze dalej ale nie wiem ile jej posiadamy. Krab jest zgodny z JBMOU wiec kitu nie wciskaj.

Grredo
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:37

Nie tak wyszło, ale to zmowa. Amunicja do raka powinna być standardowa ale producent wolał strzał w stopę i sam przyblokował sobie eksport.

Extern
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:30

To nie kwestia działa a amunicji, Na zwykłej każde działo podobne, strzela podobnie. Różnice robi np. gazogenerator zmniejszający opór lub aerodynamiczne sterowanie balistyką lotu pocisku.

Marek
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:39

A broni ktoś kupić Vulcano 155mm? Krab, to 155/52. Czyli tak samo jak w PzH 2000 i Archer. Kupisz, to będziesz miał zasięg grubo przewyższający 40km.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:29

Amunicja Vulcano to ponad 70km. Krab może uzywac dowolnej amunicji 155mm zgodnej z JBMOU.

Marek
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 21:09

W zasadzie masz rację, ale diabeł tkwi w szczegółach. Więc technikalia mogą być troszeczkę bardziej skomplikowane niż piszesz. Choć oczywiście do przeskoczenia.

Rex
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:53

Większość nawet tego nie ma więc nie ma co biadolić.

Adams
niedziela, 3 czerwca 2018, 11:50

Za jakieś 50 lat nasze Kraby też osiągną zdolność strzału na 70 km

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:30

Krab panie adam moze strzelać na ponad 70km, wystarczy kupić amunicje specjalną jak np Vulcano wiec ...

mwa
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:14

Na razie to nasze Kraby biją amerykańskie Paladiny choćby długością lufy - 52 zamiast 39 kalibrów. Jak wprowadzą do służby railguny to pogadamy, na razie to mówi się o nich już od kilkudziesięciu lat a dalej mamy jedynie testy.

Ronon
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:00

Za ten czas jankesi będą do nas walić z orbity z satelity bojowego...

xawer
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:19

Dlaczego \"jankiesi\" mają do \"nas walić\"? Do sojuszników Polaków? Chyba, że \"nas\" oznacza rusków:-D

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:25

Xawer, przy rządach PIS-u to i to jest możliwe.

Gościu
niedziela, 3 czerwca 2018, 15:31

To będzie pierwszy i ostatni strzał na taką odległość

Marek
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:53

Dlaczego? Na dzień dzisiejszy w najgorszym wypadku będzie taka niedogodność, że Vulcano trzeba będzie załadować ręcznie. Z hamulcem wylotowym także nie powinno być problemów jak przypuszczam. A zysk wiadomo jaki. I nie trzeba 50 lat, żeby sobie taką amunicję kupić.

Adams
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 06:58

Panie kolego w normalnym kraju który myśli o bezpieczeństwie nie trzeba 50 lat ale my mieszkamy w Polsce :) U nas dialogi i analizy a później uwalenie kontraktu i od nowa (masz przykład następców dla Honkera) i minie z 50 lat :)

Stg44
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:35

*na 60km bo muszą strzelać amunicją krajowej produkcji która jest o niebo gorsza od wyrobów porządnych koncernów zbrojeniowych

Michnik
niedziela, 3 czerwca 2018, 11:34

Można z takiego działa strzelać na lądzie? Czy taka broń elektromagnetyczna może strzelać parabolą?

dropik
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:54

parabolą nic nie strzela tylko pociskami , a te latają po krzywej balistycznej

Stg44
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:36

Na okręcie można to i na lądzie też

kotlet
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:05

Nie do końca Działo ma swoją mase i gabaryty....

Kaszlak
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 15:45

To nie wieloryb, że musi być w wodzie, inaczej zgniecie się pod własnym ciężarem. Te działa powstały i były testowane na lądzie. Na okręty trafiły, m. in. dlatego że te miały reaktor atomowy na pokładzie i uproszczony został problem zasilania.

komentator
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:37

Oczywiście że można. Pod warunkiem że w pobliżu jest elektrownia, a pojeździe zmieści się długi kabel, co zresztą doskonale widać na załączonej fotografii.

Manolo
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:45

Fizyki nie zmienisz

fefe
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:34

Absolutnie nie , tylko w powietrzu i strzela półprostą a nie parabolą ... chociaż tak w zasadzie to może wymyslą amo co strzela prostymi...

półnikt
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:31

Działo elektromagnetyczne nie strzela falami elektromagnetycznymi tylko miota pociskiem kinetycznym więc oczywiście grawitacja oraz inne \"siły natury\" mają na wpływ na tor lotu pocisku...

TOM
niedziela, 3 czerwca 2018, 10:53

to \"prawie\" jak nasze Dany :)

płoljak z Płolski
niedziela, 3 czerwca 2018, 15:51

Albo nasze Koalitsje.

takinie
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:34

Bardziej niż dany bawi mnie to ,że dopiero co wprowadziliśmy \"nowiusieńkie\" haubice samobieżne a na zachodzie i w Chinach za 10 lat będą takie cuda (nie tylko działa elektromagnetyczne ale też przeciwlotnicze systemy wysokoenergetycznych laserów, samoloty oraz okręty stealth, pociski hipersoniczne, bezzałogowe pojazdy bojowe itd.) To tylko pokazuje jacy zacofani technologicznie ludzie siedzą w MON :)

911
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:43

To pewnie Ty powinieneś \" siedzieć \" MON - nie .

gerald z rivi
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:53

Wszystko to co wymieniłeś to arcy kosztowne zabawki aby inżynierowie się mogli wykazać i propaganda, po za tym ma to wątpliwe zastosowanie, bo jaki jest sens strzelać na 70 km czymś o minimalnej sile rażenia kiedy rakieta kal. 227mm pozamiata lepiej, a stealth wszak radary metrowe te zabawki wykrywają bez problemu, pociski hipersoniczne po co jak są szybsze balistyczne, a bezzałogowe pojazdy są idealne na atak hakerski a łączność łatwa do zakłócenia.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:33

panie geralt, może i darary metrowe wykrywaja stealth ale jak chcesz ten stealth zestrzelić?? Głowicy na fale metrowe do czegos mniejszego od Hindenburga raczej nie zmiesciśz...

gerald z rivi
wtorek, 5 czerwca 2018, 19:43

wystarczy wstępnie rakietę naprowadzić radiokomendowo a rakieta przeszuka przestrzeń własna kamerą IIR do tego zidentyfikuje i się naprowadzi lub łączem danych prześle obraz podobne możliwości do głowic termowizyjnych dają radary milimetrowe.

Davien
sobota, 9 czerwca 2018, 20:18

Po pierwsze Rosja nie ma ani jednej rakiety plot czy p-p z IIR i nawet nie planują, a na radary milimetrowe i centymetrowe stealth działa doskonale. Do tego radary naprowadzania też są na stealth wrażliwe. Natomiast bład radaru na fale metrowe jest na tyle duzy że powodzenia w naprowadzaniu:)

kotlet
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:12

Koszt pocisku rakietowego z systemem naprowadzania jest zdecydowanie wiekszy niz pocisku do dziala elektromagnetycznego.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:28

Railgunem w nic nie trafisz chyba ze przypadkiem przytej niedokładności radarów metrowych.

Tytus
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:17

Więc polityka inwestycji w WOT okazuje się polityka realna i dalekowzroczną... A ja miałem o tym takie złe zdanie...

Zirytowany
niedziela, 3 czerwca 2018, 20:26

Ludzie w MON nie maja nic do powiedzenia,patrz ostatnie wybory parlamentarne,przed nimi poprzednie kierownictwo przełamało lobby polskiego przemysłu nie zgadzając się na zakupy chłamu (stare podwozie do kraba,S70i-AW149 czy wprowadzanie do armii nieprzetestowanego/przebadanego uzbrojenia MSBS itd) i gdzie dzisiaj są?Cała kampania wyborcza kręciła się wokół obietnicy,że będą kupować z polskich zakładów a poprzednicy tego nie chcieli robić bo to zdrajcy i mamy co chcieliśmy.Obojętnie jaki rząd chce przełamać to lobby to skończy tak samo bo naród ciągle nabiera się na tą samą śpiewkę \"Podpiszcie ten kontrakt, bo on pozwoli nam stanąć na nogi,ruszy eksport i będziemy mieli pieniądze na rozwój i ulepszenie naszych produktów tak aby mogły konkurować z najlepszymi na świecie\".

Marek
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 22:08

W Burkina Faso prócz nowszego, znajdziesz sprzęt pochodzący z II Wojny Światowej. Wszystko to pochodzi z różnych miejsc na świecie. Tyle, że sami nie są w stanie zrobić do żadnego nawet śrubki. A to dlatego, bo tak się zirytowali, że poza dzidami nigdy niczego nie zrobili sami.

hhh
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:47

Trzeba kupować w polskim przemyśle, bo kraj wielkości polski powinien mieć przemysł zbrojeniowy, tylko trzeba kupowac mądrze tak aby wzmacniać jego potencjał. Export nie jest najważniejszy, wg mnie krajowe potrzeby są w tym wypadku ważniejsze.

Extern
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:44

Tylko mając własny przemysł zbrojeniowy możesz liczyć na to że masz szanse dostać najnowszą technologię. Kupując na rynku najczęściej dostajesz jakieś wersje eksportowe i zwykle nie ma szansy na kupno prawdziwej broni dającej realną przewagę. Wystarczy spojrzeć że kraje produkujące własną broń są zwykle krajami bogatymi i znaczącymi a kupujące gotową broń na rynku to zwykle kraje trzeciego świata. Do której grupy państw powinniśmy aspirować?

Zirytowany
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:54

My nie mamy przemysłu zbrojeniowego,to przemysł ma nas,śmiesznie to brzmi ale taka jest prawda,zamówienia robione są pod dany zakład,zamiast odwrotnie,bo w normalnym kraju to przemysł musi spełnić wymagania armii a jak nie jest w stanie tego zrobić to armia kupuje z importu i to jest jedyna droga do posiadania nowoczesnego wojska.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 08:35

Extern, jakos spokojnie kupujemy uzbrojenie na poziomie albo i lepsze od tego co ma producent: F-16, pociski p-p, teraz Homar czy Patrioty. To za czasów UW dostawaliśmy małpie wersje.

Marek
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:59

Masz rację. W tym samym czasie Szwedzi wprowadzili sobie haubice samobieżne. Amerykanie zaś jak na razie na tej platformie także zamiarują posadzić typowe działo z konwencjonalną, choć dłuższą lufą, bo w dotychczas posiadanych Paladinach 39 kalibrów ich ogranicza. Tymczasem Krab od początku ma 52 kalibry. Faktycznie pod tym względem zacofani jesteśmy.

aha aha
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:40

W chinach jak przekupią specjalistów i ukradną kompletne wyniki to może za 20 lat. Tylko na co to będzie działało, na węgiel?

Rex
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:58

Czyli co? Trzeba było zaczekać kolejne 10-20 lat i nic nie kupować ? Co za bajduzenie, że inni wprowadzą? Oni mają ośrodki badawcze, mają technologie, przemysł a co najważniejsze KASE! U nas nie potrafimy nawet zbudować okrętu czy BWP.

Tweets Defence24