Reklama
Reklama

Krok do stworzenia europejskiego czołgu przyszłości [Defence24 TV]

29 czerwca 2018, 17:38

Przedstawiamy czołg oparty o podwozie niemieckiego Leoparda 2A6 z osadzoną na nim wieżą francuskiego Leclerc’a. Jest to dla nas dowód i pierwszy krok ku stworzeniu nowego europejskiego czołgu podstawowego EMBT – mówi Thomas Fritzsch z KMW. Wśród nowości jakie przedstawiło na targach Eurosatory 2018 w Paryżu konsorcjum KNDS, które powstało po fuzji firm KMW i Nexter, znalazł się też nowy pojazd pływający APVT, czołg Leopard 2A7 oraz transporter kołowy Dingo 2 w wersji 6x6.

Zobacz też: Raport specjalny Defence24.pl z targów Eurosatory 2018

Jedną z budzących największe zainteresowanie premier Eurosatory 2018 był "Enhanced Main Battle Tank" lub "European Main Battle Tank", który stanowi pierwszy wspólny projekt francuskiego Nextera i niemieckiego KMW w ramach konsorcjum KNDS.

Czołg EMBT jest oparty o podwozie niemieckiego Leoparda 2A6 z osadzoną na nim wieżą francuskiego Leclerc’a. Jest to dla nas dowód i pierwszy krok ku stworzeniu nowego europejskiego czołgu podstawowego. Nie jest to produkt, ale demonstrator technologii. Udowodniliśmy, że po przeprojektowaniu platformy z wieżą i połączeniu ich razem ten pojazd jest już użyteczny operacyjnie. Przeprowadziliśmy próby jezdne, strzelania i próby mobilności. Jest to więc działający system uzbrojenia.

Thomas Fritzsch, KMW regional sale director

 

Równie interesujący okazał się projekt własny koncernu KMW, czyli opancerzony pojazd gąsienicowy-amfibia APVT, który wyróżniał się wyjątkową sylwetka, wynikającą z próby optymalizacji jego walorów zarówno w wodzie jak i na lądzie.

APVT to pojazd i produkt KMW, który ma swoją premierę [na Eurosatory 2018 - przyp. red.]. APVT to skrót od Amphibious Protected Vehicle Tracked. Jest to najwyższy pojazd pływający na rynku. Opracowaliśmy go tak, by był zoptymalizowany do jazdy po ziemi ale i do poruszania się w wodzie. Dlatego z jednej strony kształt jest odpowiedni do poruszania się w wodzie, a z drugiej mamy kierunek poruszania się po wodzie. Ponieważ pojazd od strony „wodnej” zaprojektowaliśmy jak łódź zapewniając mu optymalną pływalność.

Thomas Fritzsch, KMW regional sale director

Oprócz światowych premier zaprezentowano wiele produktów znajdujących się obecnie w ofercie koncernów Nexter i KMW. Znalazła się wśród nich najnowsza wersja czołgu Leopard 2A7 oraz powiększony, sześciokołowy wariant popularnego transportera kołowego Dingo 2 w wersji powiększonej. 

Dingo 2HD 6x6 to najnowsza wersja naszego słynnego, wykorzystywanego na całym świecie Dingo 2. Cechą szczególną jest tu podwozie 6x6. Powiększyliśmy więc nadwozie. Pojazd ten zapewnia taki sam poziom ochrony jak Dingo. Jednak mamy powiększony przedział ładunkowy - ponad 15 m3.

Thomas Fritzsch, KMW regional sale director

Pojazd w takiej wersji jest zoptymalizowany np. do roli stanowiska dowodzenia lub wozu medycznego, co zostało zaprezentowane na ekspozycji. 

Zobacz też: Raport specjalny Defence24.pl z targów Eurosatory 2018

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Darek S.
środa, 4 lipca 2018, 04:01

No może i ładniejszy od Ukraińskich konstrukcji, ale to nic nowego, Te same ruskie PPK go rozwalają w tri miga.

Marek
wtorek, 3 lipca 2018, 11:10

\"Wydra i inni mistrzowie co sie nie znacie. Hybryda leoparda z leclerciem to przedewszystkim demonstrator i proba polaczenia techniki niemieckiej z francuska obeznani z tematem wiedza ze polaczenie kabelkow to nie wszystko. Druga sprawa to dlaczego wybrano podwozie leoparda i wieza leclerca. W posiadaniu KMW i w calej Europie jest kilkaset wersji do A5 wlacznie, ktore mozna wykorzystac albo do modernizacji albo przebudowy. Aby przebudowac te wersje do akceptowalnej wersji czyli powyzej A6, nalezy zalozyc nowa wieze. Wersja A6 od A5 wyroznia sie nie zaspawana pulapka balistyczna, ale po prostu nowa kostrukcja wiezy... nowych wiez nie bedzie bo robi je Rheinmetall wiec, Niemcom i Francuzom przyszedl do glowy oczywisty pomysl adaptacji wiezy Leclerca. Proponuje wiec skonczyc z tymi bzdurami o czolgu dla biedakow, beznadziejnosci przemyslu zachodniego itp.\" @Gts Nikt nie pisze o beznadziejności przemysłu zachodniego. Leopard II to porządny niemiecki czołg. Leclerc to porządny francuski czołg. Tymczasem ten demonstrator technologii to jakaś dekadencka europejska konstrukcja. Rozumiem, że chcieli coś na szybko. Z tym tylko, że Francuzi już w 1996 r postawili na Leclercu zupełnie nową wieżę o nazwie T4. Planów do tej wieży jak przypuszczam także nie zgubili. Więc nie rozumiem czemu teraz nie widzę czegoś do niej podobnego na podwoziu Leoparda.

Piotr
poniedziałek, 2 lipca 2018, 18:32

Mam nadzieję że zmodernizujemy nasze twarde i t-72 do pt-17 lepiej mieć niż nie mieć okopany pt-17 ciężko będzie ruszyć.

Gts
poniedziałek, 2 lipca 2018, 10:35

Wydra i inni mistrzowie co sie nie znacie. Hybryda leoparda z leclerciem to przedewszystkim demonstrator i proba polaczenia techniki niemieckiej z francuska obeznani z tematem wiedza ze polaczenie kabelkow to nie wszystko. Druga sprawa to dlaczego wybrano podwozie leoparda i wieza leclerca. W posiadaniu KMW i w calej Europie jest kilkaset wersji do A5 wlacznie, ktore mozna wykorzystac albo do modernizacji albo przebudowy. Aby przebudowac te wersje do akceptowalnej wersji czyli powyzej A6, nalezy zalozyc nowa wieze. Wersja A6 od A5 wyroznia sie nie zaspawana pulapka balistyczna, ale po prostu nowa kostrukcja wiezy... nowych wiez nie bedzie bo robi je Rheinmetall wiec, Niemcom i Francuzom przyszedl do glowy oczywisty pomysl adaptacji wiezy Leclerca. Proponuje wiec skonczyc z tymi bzdurami o czolgu dla biedakow, beznadziejnosci przemyslu zachodniego itp. Docelowo czolg nastepnej generacji bedzie dopiero budowany. Na tych LeoClercach chca zarobic sprzedajac je np na Balkany, oraz testowac nowe rozwiazania. Teraz jasne?

Gts
poniedziałek, 2 lipca 2018, 10:26

KrzysiekS. Moze i byloby to logiczne i biznesowo oplacalne, ale nasi na to nie wpadna, a nawet rozbije sie o niedasizm Polski. Inni raczej beda sie trzymac od nas z daleka wiedzac, ze umowy z nami to proszenie sie o klopoty. Predzej sie dogadaja ze soba jak w sprawie nowych mysliwcow.

jaja jakieś?
niedziela, 1 lipca 2018, 20:12

No nie, tak to nie działa. Składak z dwóch 40 letnich gotowców to nie jest żadne rozwiązanie przyszłości. Kto się złapie na tego mutanta zeszłej-\"przyszłej\" generacji ten frajer. Ruskie przynajmniej udają że będą robić nowe czołgi z nowymi rozwiązaniami niektórych aspektów. Bratnia europa natomiast chce sprzedawać stare produkty w nowym opakowaniu, oczywiście w odpowiednio wyższej cenie.

KrzysiekS
niedziela, 1 lipca 2018, 13:17

Mam propozycję w konkurencji do konsorcjum KNDS (czyli francuskiego Nextera i niemieckiego KMW) zawiązać RAVP (niemieckiego Rheinmetall , brytyjskiego Alvis Vickers plc, polskiego PGZ) i mamy własny czołg (proszę o propozycję nazwy).

KrzysiekS
niedziela, 1 lipca 2018, 12:45

KrzysiekS->Scrutinizer \"a na 212CD Norwegowie błagają na kolanach - a to będzie odpowiednik europejskiego podstawowego OP.\" Pozwolę się nie zgodzić (nie chodzi mi o to jak dobry będzie 212CD). Interesy dużych koncernów są rożne nie ma zgody na jeden Europejski. Sądzisz że Naval Group czy SAAB raptem wspólnie z TKMS stworzą wspólne OP? Wspólna Europa w przemyśle zbrojeniowym to walka o lepsze warunki kontraktu i większy zarobek. Wspólnie można robić z przemysłem państwowym takim jak PGZ bo decyzje polityczne ważniejsze są od ekonomicznych (dlatego PGZ jest ciekawym partnerem można go finansowo w.. jeżeli tak zdecydują politycy).

Gonzo
niedziela, 1 lipca 2018, 00:22

Jeżeli połączenie francuskiej wieży z niemieckim podwoziem daje lepszy czołg, to francuskie podwozie z niemiecką wieżą da czołg gorszy? Przypuszczalnie konstruktorzy nie bardzo wiedzą już jak machinę zwaną czołgiem można ulepszyć, trzymając koszta w granicach rozsądku.

ZZZ
sobota, 30 czerwca 2018, 14:38

@Harry 2 A czy ktoś Wam zabrania produkować swoje własne wyroby? Nie. Problem polega na tym, że NIE POTRAFICIE. Daliście ciała przy podwoziu do haubicy Krab, a czołg chcecie skonstruować?

Gość
sobota, 30 czerwca 2018, 12:21

Mam wątpliwości czy współpraca Niemców i Francuzów da opłacalny efekt. Faktycznie zbudują dobry czołg ,ale jego cena będzie tak irracjonalnie wysoka, że nie wiem czy oprócz nich ktoś zdecyduje się na zakupienie tego wyrobu. Trzeba przy tym dodać że czołg dzisiaj nie ma już takiej roli na polu walki, jak w drugą wojnę światową. I optymalizacja inwestowania w niego , może być mało przekonywująca.

Wydra
sobota, 30 czerwca 2018, 12:07

Jaki jest sens tworzenia hybrydy Leo 2a6 z Leclerkiem? Serio pytam bo nie kumam? Niemcy i Francja tego Frankensteina nie kupią. Reszcie bubel chcą wcisnąć nieźle przy tym zarabiając? To ja już wolę Altaya.

sęk
sobota, 30 czerwca 2018, 01:40

Nie bardzo wiem dlaczego wieża Leclerca ma być lepsza od Leoparda?. Intuicja podpowiada mi iż do wszystkiego co francuskie należy podchodzić ostrożnie. Ich doświadczenie w budowaniu czołgów jest bliskie Watykanu.

Scrutinizer
sobota, 30 czerwca 2018, 00:53

Nikt nas nie zaprosił?. ...a na 212CD Norwegowie błagają na kolanach - a to będzie odpowiednik europejskiego podstawowego OP. ### Nie chotisz, nie nada... ### Kto widział interfejs HMI na BME, ten wie w którym kierunki rusza podroż.

zxc
piątek, 29 czerwca 2018, 23:22

Zamiana podwozi i wieżyczek między Niemcami i Francją to jest pozorowanie prac nad \"czołgiem przyszłości\". Nie powinniśmy tracić czasu i pieniędzy na przyglądanie się temu teatrzykowi, bo te dwa kraje nie sąsiadują z Rosją i nie śpieszno im do poważnej modernizacji sprzętu. Tylko budowa w Polsce w kooperacji z drugim niemieckim lub innym zakładem powinna wchodzić w grę. Niech Francja i Niemcy sami dokładają pieniędzy do tego teatrzyku z zamianami podwozi, bo nasz przemysł w żaden sposób na tym nie skorzysta i 100% pieniędzy wywędruje do tych dwóch krajów.

Harry 2
piątek, 29 czerwca 2018, 20:31

No to... firmy Niemieckie i Francuskie zacierają ręce. Miliardy Euro wpłyną na ich konta bankowe, a my zamkniemy naiwni nasze fabryki. Później okaże się jak droga jest \"współpraca\" z \"sojusznikami\" i zaczniemy zastanawiać się co dalej jak w przypadku Świdnika, śmigłowców i ich remontów/modernizacji. Odtworzenie mocy produkcyjnych będzie trudne. Nie ma to jak swoje własne wyroby.

KrzysiekS
piątek, 29 czerwca 2018, 20:11

Próba na siłę pogodzenia interesów różnych firm raczej słabo wróży temu projektowi.

ZZZ
piątek, 29 czerwca 2018, 20:08

A nie mogliby z zapasów wyciągnąć T72 i pomalować hamerajtem?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama