Reklama
Reklama
Reklama

Krążownik „Aurora” jako sprawny okręt rosyjskiej floty

26 maja 2018, 13:30
avrora_550
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony przypomniało, że 24 maja 2018 r. upłynęło 118 lat od wodowania sławnego krążownika „Aurora”, zaznaczając przy tym oficjalnie, że nie jest to tylko obiekt muzealny,  ale też pełnoprawny okręt rosyjskich sił morskich.

Uroczystości związane ze 118 rocznicą wodowania „Aurory” miały miejsce w stoczni „Nowoje admirałtiejstwo” w Sankt Petersburgu (okręt wodowano 24 maja 1900 r.), rozpoczęto je ceremonią podniesienia bandery na krążowniku. Później przygotowano szereg imprez mających przypomnieć historię tej „legendarnej” jednostki pływającej.

Co ciekawe w oficjalnym komunikacie rosyjskiego ministerstwa obrony nie pojawiło się nawet słowo na temat udziału „Aurory” w początkowej fazie Rewolucji Październikowej. Wspomniano natomiast, że jest to okręt, który w czasie swojej służby w rosyjskich i radzieckich siłach morskich przepłynął ponad 100 000 mil morskich.

image
Fot. kremlin.ru

W komunikacie resortu obrony zaznaczono dodatkowo, że podczas wojny rosyjsko-japońskiej krążownik wchodził w skład Drugiej Eskadry Oceanu Spokojnego i brał udział w bitwie pod Cuszimą. Otrzymał tam w sumie 18 trafień (zginął m.in. dowódca okrętu) i musiał się wycofać z bitwy. Komunikat rosyjskiego ministerstwa obrony wskazywał jeszcze, że „krążownik brał udział w pierwszej wojnie światowej i w obronie Leningradu w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej”.

W ten sposób Minoborona odcięła się od legendy jakoby strzał armatni ślepym nabojem, oddany z przebywającego w Piotrogrodzie krążownika 7 listopada 1917 roku o godzinie 21.40, miał być sygnałem do szturmu na Pałac Zimowy, a tym samym zapoczątkował bolszewicką Rewolucję Październikową. Według obecnych opracowań przypuszcza się, że strzał ten miał tylko zaalarmować pozostałe okręty stojące na Newie o zaostrzającej się w mieście sytuacji.

image
Fot. kremlin.ru

Pomimo tego Rosjanie są bardzo dumni ze swojego krążownika, podkreślając obecnie, że pomimo swojego wieku jest on nadal zdolny do pływania. Dlatego pomimo, że jest okrętem muzealnym to „nadal pełni funkcje sprawnego okrętu wojennego”. Wcześniej tego rodzaju deklaracji nie składano, o czym świadczy chociażby zapis w rosyjskiej Wikipedi („O tym czy krążownik jest w ruchu, czy też nie, do dzisiaj nie wiadomo”). Dodatkowo cały czas informowano, że rozkazem rosyjskiego ministra obrony, krążownik „Aurora” został 1 grudnia 2010 r. wycofany ze służby przez i przeniesiony do Centralnego Muzeum Marynarki Wojennej.

Jednak już dwa lata później deputowani petersburskiego zgromadzenia ustawodawczego zwrócili się z prośbą do prezydenta Rosji o przywrócenie jednostce muzealnej statusu okrętu nr 1 w ramach marynarki wojennej z wojskową załogą. Już 26 stycznia 2013 r. rosyjski minister obrony Siergiej Szojguu oświadczył, że krążownik Aurora zostanie naprawiony, a następnie doprowadzony do stanu pływania. Zapowiedział naprawę lub wymianę elementów wyposażenia, przewodów elektrycznych, pomp, systemów przeciwpożarowych itp.

W przyszłości zaplanowano też zainstalowanie nowego sprzętu nawigacyjnego, łączności i obserwacji technicznej, a także dostarczenie nowej elektrowni diesel-elektrycznej. Oficjalnie jednak nie informowano, co ostatecznie zostało zrobione.

Teoretycznie byłaby to bardzo silnie uzbrojona jednostka pływająca we flocie wojennej Rosji. Na jej pokładzie znajduje się bowiem 14 armat kalibru 152 mm, 4 armaty przeciwlotnicze kalibru 45 mm oraz trzy wyrzutnie torpedowe kalibru 381 mm. Dodatkowo Rosjanie znowu chwalą się zdolnością krążownika do pływania (prędkość maksymalna „Aurory” była historycznie określana na 19 węzłów).

Było to możliwe, ponieważ w latach 1984–1987 na krążowniku przeprowadzono generalny remont. Celem prac miało być przywrócenie historycznego wyglądu okrętu, ale przy okazji usunięto dużą część oryginalnych elementów – dobudowano przy tym praktycznie nową część podwodną. Udało się przy tym zachować silniki, ale kotły parowe zastąpiono makietami. Dodatkowo historyczne płyty z opancerzenia części podwodnej przerobiono na pamiątki. Później remonty prowadzono jeszcze kilkakrotnie (ostatni zakończył się w lipcu 2016 r. i kosztował 840 milionów rubli – około 50 milionów złotych).

Obecnie krążownik „Aurora” stał się ważnym elementem praktycznie wszystkich większych uroczystości państwowych. To m.in. właśnie na jego pokładzie przebywał Prezydent Rosji Władimir Putin w czasie święta rosyjskiej marynarki wojennej w Sankt Petersburgu w 2015 r.

image
Fot. kremlin.ru

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 63
Reklama
Ja wielki fan Avrory
czwartek, 6 grudnia 2018, 14:07

Trochę szacunku dla historii! To w końcu weteran i swego rodzaju kapsuła czasu; z tym "sprawnym okrętem" to oczywiście przesada, ale ja ZASALUTUĘ JEJ ZAWSZE!!!

Historyk - esteta.
środa, 13 czerwca 2018, 13:56

Przepiękny okręt.

Jack the Ripper Flat Top Skipper
poniedziałek, 28 maja 2018, 15:19

Nasza Aurora (6700 ton, 14x152 itp.) to jeden z dwóch wciąż istniejących weteranów bitwy cuszimskiej 27.-28.05.1905 roku. Japończycy - zwycięzcy w tym starciu - mają więcej szczęścia: im ocalał FLAGOWIEC, \"Mikasa\".

BUBA
poniedziałek, 28 maja 2018, 12:59

No i widać że Rosjanie lepiej dbają o tradycję niz Polacy. Wystarczy porównać muzea z zasobami broni z II Wojny Światowej, a nawet Aurorę. W Polsce muzea to najczęściej składnica zardzewiałego złomu jak wystawa MiGów w Krakowie, zaniedbane Jaki, Iły Tu-2 w Muzeum Marynarki Wojennej czy Muzeum Wojska Polskiego - jedyny w Polsce Ił-2 to trup, a w Rosji maja MiGa-3 lotnego, Iła-2 lotnego i pewnie jeszcze kila ciekawych zabytków w przygotowaniu.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 20:12

No tylko ze nasza Błyskawica jest zachowana w oryginalnym stanie a nie jest przeróbka jak ich Aurora z wymieniona wiekszoscią konstrukcji

BUBA
środa, 30 maja 2018, 03:08

A co masz na myśli oryginalny stan? Bo Błyskawica ma uzbrojenie z ostatniej modernizacji a nie z czasów II Wojny Światowej. Błyskawicę i Groma klasyfikowano jako ciężkie niszczyciele uzbrojone w działa 120 mm Boforsa x 7, potem przezbrojono Błyskawicę w 102 mm armaty uniwersalne i dodano radary i lekkie uzbrojenie OPL. Ten standard uzbrojenia Royal Navy i rozmiary niszczyciela zmieniło jego klasyfikację na lekki krążownik przeciwlotniczy. Po wojnie w 50 roku zamontowano radzieckie uniwersalne armaty 100 mm x 8. I zdegradowano okręt do miana niszczyciela. A więc o jaka oryginalność Tobie chodzi? Bo chyba nie z czasów II Wojny.

Davien
wtorek, 5 czerwca 2018, 13:47

Rozumiem że Aurora tez jest w stanie z daty wodowania:) A co do Błyskawicy to obecnie ma zdaje sie włąsnie 102mm jak jest okrętem muzeum. To o czym piszesz to klasyczne modernizacje a nie odbudowa ponad 50% okrętu od nowa bo sie zaczął rozsypywać. Jakos u nas nikt nie stawiał nowej nadbudówki jak Błyskawica była juz muzeum:)

BUBA
niedziela, 10 czerwca 2018, 12:48

Chodzi o te zdanie: \"No tylko ze nasza Błyskawica jest zachowana w oryginalnym stanie.\" Nie jest zachowana bo pocięto kotły, więc jest to w zasadzie hulk. W historii Polski jest to drugi hulk. Pierwszym był ORP Bałtyk, a teraz hulkiem jest ORP Błyskawica - zdeklasowany lekki krążownik OPL/ciężki niszczyciel pełniący rolę muzeum. nie zdolny do samodzielnego operowania na morzu.

-CB-
czwartek, 31 maja 2018, 13:24

Nie mówiąc już o tym, że podczas zimowych \"remontów\" w SMW wymieniono już też bardzo dużo części podwodnej, a nity są przyklejone.

Krzysztof Załęski
poniedziałek, 28 maja 2018, 11:25

\"Już z Aurory wystrzał padł ... \" uczyliśmy się kiedyś tego wiersza. Aurora nie jest jedynym takim okrętem. Ich lotniskowiec Kuzniecow chyba też pamięta Wielki Październik, sądząc po tych kominach.

Urraa...
niedziela, 27 maja 2018, 20:14

No to mają okręt z techniką bojową idealnie odzwierciedlający stan ich armii. Rosja jest duża. Na mapie.

Mac
niedziela, 27 maja 2018, 16:37

Nie podali, że trwają prace nad wyposażeniem okrętu w rakiety Iskander z głowicami atomowymi, oraz prace nad pływalnością okrętu pod wodą.

SZACH-MAT
niedziela, 27 maja 2018, 14:27

Dopowiedzieć trzeba... ....że po przeróbkach w miejscu kotłów parowych Aurora ma zamontowane co prawda niewielki ale za to bardzo skuteczny zestaw kontenerowy sześciu Kalibrów...a systemy artyleryjskie...mają status czynnych bojowo...Polska w ramach \"odpowiedzi\" powinna skonfigurować ORP \"Błyskawicę\" do wersji pełnosprawnego operacyjnie okrętu ..opierając się modernizacją okrętu projektem \"Orłosępa\" .. w trybie pilnym omijając procedury tzw \"dialogów\"...

Urko
niedziela, 27 maja 2018, 18:59

Ależ skąd na Aurorze nie ma niczego ukrytego! Trzy wyrzutnie pocisków balistycznych w pozycjach bojowych widać na każdym zdjęciu...

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 02:46

Urko, zebys tylko nie wykrakał. Po wymianei napedu na diesla ....

Jehowa
niedziela, 27 maja 2018, 14:21

Mikasa w Japonii , Grecja ma swój krążownik pancerny, USA fregatę jeszcze z XVIII w, UK kilka okrętów. Piękna jest Aurora, ten mosiądz, kominy, .

Urko
niedziela, 27 maja 2018, 13:06

No to już jest szczyt propagandy! Przecież prawdziwą Aurorę zezłomowano i pocięto na plasterki w połowie lat 80-tych a to jest , jak to ładnie ktoś w Rosji nazwał, model w skali 1:1. I to niezbyt dokładny. Pospawano go z cienkiej miękkiej blachy a widoczne nity to lipa. Wał śruby napędowej jest drewniany. Zresztą podobnie jak większość armat. Śruby napędowej nie ma wcale, podobnie jak jej osady. Z prawdziwej Aurory jest tylko nie podłączony do niczego silnik i kilka artefaktów do pokazywania turystom. W 1988 roku to nie była żadna tajemnica i powstały nawet reportaże o tym jak stocznia wybudowała Aurorę od nowa. Jak Oni mogą teraz tego nie wiedzieć i pleść takie bzdury?

matbosman
niedziela, 27 maja 2018, 12:41

To dobry kierunek dla naszej MW, ORP \"Błyskawica\" też by znacząco wzmocniła jej siłę, gdyby przywrócić jej pływalność...

Rip
niedziela, 27 maja 2018, 08:17

Jak zwykle w Rosji tylko zbrojenia to temat numer jeden w tym kraju. Pokazać światu jacy to oni są potężni . Rosja to naprawdę stan umysłu i jeden wielki poligon wojskowy. Tam od lat nie zmienia się nic.

stary wojak
niedziela, 27 maja 2018, 15:15

Zapomniałeś dodać,że od czasów Iwana Grożnego sens istnienia tego państwa polegał na kolejnych podbojach otaczających ten kraj państw.

polak z zawsze polskiegoo slaska
niedziela, 27 maja 2018, 15:03

caly swiat wydal w ub. roku 1.8 bln usa 700mld w2019 719 plus satelici z nato 219 mld w zeszlym roku chiny 184 mld arosja 46.5 mld

mark
niedziela, 27 maja 2018, 08:04

coś podobnego -kto by pomyślał ! on chyba żadnej elektroniki nie ma w sobie ,radarów itp.,no ale jeśli armatę ma sprawną, i zawsze można z niej strzelić...

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
niedziela, 27 maja 2018, 06:36

Czytając poszczególne komentarze zauważyłem z pewnym zdumieniem, że jeden z forumowiczów wspomina o osławionych, a zarazem żenujących incydentach na morzu, których sprawcami były niektóre okręty Imperialnej Floty Rosyjskiej. Rzeczywiście, miały one miejsce. W połowie października 1904 roku, w trakcie wojny rosyjsko-japońskiej, eskadra rosyjska została wysłana w długi, liczący ok. 18 tysięcy mil morskich, rejs (wokół Hiszpanii, Afryki i Indochin) z portu w Lipawie nad Bałtykiem na Daleki Wschód. To właśnie podczas tego rejsu, doszło do pożałowania godnych incydentów z udziałem okrętów floty rosyjskiej. M.in., omyłkowego ostrzelania przez Rosjan na Morzu Północnym, brytyjskich kutrów rybackich i własnego krążownika < Aurora >. Szczegółowo na temat tamtego, długiego rejsu z Bałtyku na Daleki Wschód, pisze w swych wspomnieniach (powieści wspomnieniowej) pt. < Cuszima > - jego uczestnik i zarazem były marynarz floty rosyjskiej - Aleksiej Nowikow-Priboj (pierwsze wydanie tych wspomnień w języku polskim ukazało się w 1979 roku). Po dotarciu na Pacyfik, eskadra rosyjska wzięła udział w dniach 27-28 maja 1905 roku w bitwie z flotą japońską, która została stoczona w Zatoce Cuszimskiej, między Japonią a Koreą, w pobliżu wyspy Cuszima. Do historii konfliktów na morzu, ta bitwa przeszła pod nazwą - Bitwy pod Cuszimą. Dzisiaj mija właśnie 113 lat od tamtych wydarzeń. Dodam tylko, że podczas Bitwy pod Cuszimą, rosyjska carska marynarka wojenna doznała bezprecedensowej, miażdżącej i wręcz kompromitującej klęski. Rosjanie stracili ok. 11 tysięcy marynarzy (zabitych, rannych i wziętych do niewoli) oraz niemal wszystkie okręty. Natomiast Japończycy stracili ok. 750 marynarzy (zabitych i rannych), trzy torpedowce zatopione i kilka okrętów uszkodzonych. W bitwie wzięło udział wielu Polaków, którzy służyli wówczas we flocie rosyjskiej. M.in. w stopniu miczmana (chorążego) Jerzy Wołkowicki (1883-1983), późniejszy generał Wojska Polskiego. Przy okazji, Jerzy Wołkowicki okazał się nietuzinkowym oficerem i we flocie carskiej awansował ostatecznie w 1916 roku do stopnia kapitana II rangi (odpowiednik komandora porucznika w Polskiej Marynarce Wojennej) i został odznaczony rosyjskim Orderem Świętego Jerzego - za postawę w Bitwie pod Cuszimą w 1905 roku. Rosjanie długo o tym pamiętali, nawet wówczas, kiedy podczas Wojny Obronnej we wrześniu 1939 roku, gen. Jerzy Wołkowicki dostał się do niewoli radzieckiej. Prawdopodobnie, postawa podczas Bitwy pod Cuszimą w 1905 roku spowodowała, że generał Jerzy Wołkowicki uniknął zamordowania w lesie katyńskim, wiosną 1940 roku. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Powyższe dane faktograficzne dot. jednego z elementów wojny rosyjsko-japońskiej (1904-1905), tj. Bitwy pod Cuszimą - przedstawiłem nie dla samego ich przedstawienia. Chciałem - przede wszystkim - przypomnieć wszystkim tym, którzy tak ochoczo przedstawiają na forum D24, kompromitujące incydenty i wypadki z udziałem armii i floty rosyjskiej (carskiej, radzieckiej i współczesnej), że tego rodzaju fakty były i są udziałem nie tylko Rosjan. Incydenty, wypadki oraz pomyłki zdarzały się i nadal zdarzają się we wszystkich armiach świata od chwili, kiedy ludzie zaczęli tworzyć zorganizowane siły zbrojne. Mówiąc kolokwialnie: nic nowego pod Słońcem! Podkreślam: we wszystkich armiach, bez wyjątku. I nie tylko podczas konfliktów zbrojnych, ale również w okresach pokoju lub zawieszenia broni. W tej chwili, mógłbym wymienić co najmniej kilkadziesiąt przykładów, tragicznych w skutkach wypadków oraz pomyłek podczas walk frontowych i nie tylko - z udziałem żołnierzy Ententy i Państw Centralnych podczas I wojny światowej bądź z udziałem żołnierzy koalicji antyhitlerowskiej i państw Osi - w trakcie II wojny światowej. Na Wschodzie i na Zachodzie! Tylko w jakim celu miałbym to czynić? No chyba, że ktoś ogranicza swoje zainteresowanie historią wojskowości i wojen, wyłącznie do tego rodzaju tematyki i uważa ją za najważniejszą. Pomimo tego warto pamiętać, że tragiczne wypadki i pomyłki nie decydowały i nie decydują o całości przebiegu określonych konfliktów zbrojnych. One były i są jedynie ich elementem, podkreślam - często tragicznym, ale jedynie elementem!

WER
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:10

Dziękuję za prawidłowy merytoryczny komentarz.

Max
niedziela, 27 maja 2018, 20:59

Mądrze opisane

Jan
niedziela, 27 maja 2018, 03:52

HMS Victory jest flagowym okrętem Royal Navy i nic w tym dziwnego dla narodu kultywującego swoją tradycję. Jak ktoś szuka marnej sensacji , nie ten adres.

xcv
sobota, 26 maja 2018, 23:52

Tyle elementów w nim wymienili, że to w sumie inny bliźniaczy okręt a Aurora poszła w kawałkach na złom w trakcie remontu i wymieniania wszystkiego. Nie wiem jakim ignorantem trzeba być, żeby w historycznym okręcie wymienić oryginalne kotły i instalację elektryczną na nowego diesla. Równie dobrze mogą zezłomować działa i zamontować wyrzutnie kalibrów, bo wartość bojowa wzrośnie. Ale nasi nie lepsi byli - z maszynowni Błyskawicy zrobili przekroje(specjalność naszej zbrojeniówki), a poprzednika obecnego okrętu muzeum pocięto na złom.

taki jeden
niedziela, 27 maja 2018, 13:06

Tez widziałem co zrobili z Błyskotką.... w środku jakiś szalony złomiarz szalał z palnikiem wycinając wszystkie obudowy przekładni...za coś takiego powinien być sąd polowy, ale dobrze napisałeś...przekroje dobrze nam wychodzą...

no i cóż
sobota, 26 maja 2018, 22:00

A marynarze pewnie nie dostali papu i tak zaczął się przewrót bolszewicki, który drogą wybicia i wypędzenia elit pchnął Rosję tam gdzie jest dzisiaj, w góra XVIII wiek (ale za to z atomem i rakietami ;)

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
sobota, 26 maja 2018, 21:51

Zgadzam się, że teoretycznie - po przeprowadzeniu wszelkich możliwych remontów - krążownik < Aurora > byłby bardzo silną jednostką pływającą we flocie rosyjskiej. Pomimo tego - powyższą informację, czy nawet tylko sugestię - należy potraktować z przymrużeniem oka! I to nawet w sytuacji, kiedy Rosjanie chwalą się, rzekomą zdolnością krążownika do pływania. Bez przesady. Z drugiej jednak strony, moim zdaniem, warto zachować - chociażby tylko dla celów wyłącznie reprezentacyjnych - okręt, który został zwodowany przed 118 laty, podczas wojny rosyjsko-japońskiej wchodził w skład Drugiej Eskadry Oceanu Spokojnego i brał udział w pamiętnej bitwie pod Cuszimą, gdzie otrzymał łącznie 18 trafień. A także brał udział w I wojnie światowej oraz w obronie Leningradu podczas II wojny światowej. Natomiast, na temat udziału i rzeczywistego zaangażowania < Aurory > podczas przewrotu bolszewickiego w Piotrogrodzie, w listopadzie 1917 roku, postanowiłem się nie wypowiadać. Chociażby dlatego, że wiele informacji na ten temat, nie zostało potwierdzonych. Sporo jest za to spekulacji oraz przypuszczeń, a niewiele rzeczywistej wiedzy. Czytając powyższy artykuł, zwróciłem uwagę, że jego autor - wziął w cudzysłów słowo < legendarna > - wobec krążownika < Aurora >. Zupełnie niepotrzebnie. Dla Rosjan, < Aurora > jest autentycznie legendarną jednostką pływającą! Podobnie jak dla Polaków, legendarną jednostką pływającą, jest niszczyciel < Błyskawica >. A dla Amerykanów jest legendą, najstarszy pływający i pozostający w czynnej służbie w US Navy okręt świata, tj. USS Constitution. Przypomnę jedynie, że ten legendarny i godny podziwu okręt, został zwodowany w dniu 21 października 1797 roku. Natomiast w służbie liniowej, jest od 22 lipca 1798 roku do ... chwili obecnej! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I na zakończenie, istotna uwaga - otóż, jeden z uczestników forum na tej stronie napisał (w odniesieniu do krążownika < Aurora >), że < jest symbolem mordu milionów Słowian wraz z ich naczelnym carem >. Mówiąc wprost: powyższe stwierdzenie jest absurdalne! Dziwię się, że ktokolwiek, mógł wyciągnąć tak absurdalny wniosek. < Aurora > nie jest i być nie może symbolem tych mordów. Za porewolucyjne zbrodnie bolszewickie i zagładę milionów ludzi, w żadnym przypadku nie odpowiada krążownik < Aurora > lecz ludzie, którzy dokonali tych zbrodni!

Logik
sobota, 26 maja 2018, 21:22

No nic dziwnego, ze Rosjanie są dumni z tej jednostki, w końcu to jeden z najsilniej ich uzbrojonych i najsprawniejszych technicznie okrętów :). Przynajmniej ma armaty i moze na wiwat postrzelać a np. taki St. Petersburg czy Moskwa mają tylko puste silosy na rakiety bo wycofali stare uzbrojenie a nowego nie wprowadzili tak samo jak nie uruchomili nigdy swojego systemu zarządzania walką :). No a w porównaniu do Kuznicowa to w ogóle cud techniki, wprawdzie napęd ten sam: parowiec, ale za to ten pływa bez holownika :). Widac jaki postęp przez te 118 lat Rosja poczyniła i jakim high tech dysponuje obecnie ;).

-CB-
niedziela, 27 maja 2018, 01:02

Ale widzisz pewną różnicę między turbiną parową a silnikiem parowym?

Logik
niedziela, 27 maja 2018, 14:35

Jeśli obie są na węgiel to nie za bardzo :).

sdf
poniedziałek, 28 maja 2018, 00:09

Silnik parowy to mało wydajny silnik tłokowy starego typu. A turbina to turbina, wydajniejsza od tłokowca.

Davien
niedziela, 27 maja 2018, 17:47

Tu byłoby ciezko bo Kuzniecow ma kotły opalane mazutem.

AWU
sobota, 26 maja 2018, 20:40

Rosjanie nie wspominają o słynnym incydencie na łowisku Dogger Banks na Morzu Północnym w 1904r gdy płynąca na Pacyfik eskadra rosyjska zaatakowała angielskie kutry rybackie w panice biorąc je za japońskie torpedowce (20 tys mm od Japonii!!!) a następnie Aurora i Dymitr Donski zostały ostrzelane przez własne pancerniki jako jednostki japońskie ! Na pokładzie Aurory zginął kapelan i marynarz. Oprócz zatopionego angielskiego kutra i pozostawienia rozbitków w wodzie większych szkód nie było dzięki temu że rosyjscy artylerzyści byli nieudolnie wyszkoleni. Pancernik Orłoj wystrzelił 500 pocisków nie uzyskując żadnego trafienia. Kontynuując rejs Rosjanie zaatakowali jako \"okręty japońskie\" m.in. duński kuter płynący do nich z pocztą, szwedzki frachtowiec, niemiecki trawler i francuski szkuner, a brytyjski \"Times\" nazwał rosyjską flotę \"niebezpieczeństwem dla społeczeństwa\" Po klęsce pod Cuszimą Aurora i dwa inne krążowniki uciekły do amerykańskiej bazy w Manilli gdzie je internowano do końca wojny.

kuba18
niedziela, 27 maja 2018, 15:39

PANCERNIK \"ORIOŁ\", nie \"Orłoj\". Gdybym był dowódcą okrętu, to dla ocalenia okrętu i załogi też bym się schronił w neutralnym porcie. Żadna to hańba.

lol
niedziela, 27 maja 2018, 11:55

Ciekawe, że Wareda czegoś na ten temat nie powie, tylko czepia się jakichś skrótów myślowych czy innych literówek. Czyżby brakło argumentów na obronę swoich dawnych towarzyszy z bratniego kraju?

tom
sobota, 26 maja 2018, 20:38

oCiekawe czy pancernik Potiomkin jest w służbie czynnej.

lol
niedziela, 27 maja 2018, 12:06

Patiomkin tyle razy się zhańbił buntem załogi, porzuceniem w obcym porcie, przejęciem przez inne kraje czy zmienianiem nazwy, że gdyby nawet istniał, to byłby dość kłopotliwym obiektem muzealnym ze względu na swoją prawdziwą historię, a nie mit z filmu. Patiomkin został chyba wysadzony przez Francuzów, żeby ZNOWU nie trafił spowrotem do bolszewików, a po kilku latach wrak złomowano.

Radomskover
sobota, 26 maja 2018, 20:35

Dlatego m.in lubię Rosjan u nich nie ma slowa niemozliwe. U nas Blyskawica aby wyjsc z portu musi byc holowana a przeciez posiadala nie silniki parowe a spalinowe. My niczego nie potrafimy. Szkoda bo jeszcze niedawno w 89 r posiadalismy w pierwszej 20 flote handlowa i w pierwszej piatce pod wzg wielkosci flore dakekonorska. To samo o budownictwie ojretowym ktora byla swiatowa czolowka mimo iz zaczelismy budowac statki dopiero po 45 rczyli stworzylismy cos z niczego. Wystarczy przeczytac Czerwony pazdziernik w ktorym autor tej powiesci pisze iz Polacy mimo braku tradycji morskiej w krotkim czasie stworzyki przemysl stoczniowy na swiatowyn poziomie. A teraz tylko jablka truskawki i palety.

zyg
niedziela, 27 maja 2018, 15:23

Podasz szczegóły liczbowe tej \"20-tej floty handlowej i 5 dalekomorskiej świata\"gdyż mogę wymienić co najmniej 10 armatorów którzy w 1989r mieli większą flotę od całego Perelu? I może wspomnisz że polski marynarz zarabiał razem z \"dodatkiem dewizowym\" mniej niż 1/3 zarobków marynarza filipińskiego pływającego pod \"tanią flagą\" a żył glównie z handlu przywozonych z rejsów towarów których brakowało w Perelu (czyli praktycznie wszystkiego). A stoczniowiec który zarabiał i tak wyżej niż nominalna średnia krajowa mógł za swoją pensję miesięczną zakupić w Pewexie 1 parę jeansów Levi Strauss lub Wrangler + 12 rolek niedostępnego na rynku papieru toaletowego + 2 flachy 0.5l polskiej wódki i zostałoby jeszcze na paczkę Marlboro krajowej produkcji. Statki z polskich stoczni szły na eksport głównie do ZSSR i w mniejszym stopniu do innych morskich krajów RWPG a płacono za nie w tzw rublach transferowych a w praktyce ropą po przeliczniku ustalanym przez Rosjan. Perel nie potrafił nawet wyprodukować przysłowiowych palet które kupiono by na zachodzie. Głownym zródel dewiz eksport na Bliski Wschód i kraje 3-go świata. Jęsli tak lubisz Rosjan i tęsknisz za 89r to przeprowadz się do n.p. Kaliningradu (o ile tam już nie jesteś) albo do miasta prowincjonalnego kilka godzin od Moskwy czy Petersburga gdzie cofniesz się w czasie nie do 1989 ale do okresu wczesnego Gomółki z przełomu lat 1950/60tych :DDD

lol
niedziela, 27 maja 2018, 12:13

Co ty bredzisz? Błyskawica nie posiadała żadnych silników spalinowych. To, że nie palono tam węglem nie czyni z niej okrętu z dieslem. Napęd stanowiły turbiny parowe napędzane parą z kotłów na MAZUT. Poczytaj sobie na wikipedii zanim skompromitujesz się swoją niewiedzą. A błyskawica nigdzie nie popłynie, bo z kotłów porobiono przekroje, żeby turyści mogli się do nich gapić. To jest profanacja, ale to i tak lepiej niż zrobili Rosjanie, którzy wogóle wywalili oryginalny napęd i dali diesla, żeby zrobić propagandową kukiełkę poruszającą się o własnych siłach.

Marek
niedziela, 27 maja 2018, 10:41

Możesz mi powiedzieć kiedy wymieniono w Błyskawicy turbiny parowe na silnik spalinowy?

Waste
niedziela, 27 maja 2018, 10:11

ORP \"Błyskawica\" była napędzana dwiema turbinami parowymi.

-CB-
niedziela, 27 maja 2018, 01:06

Otóż Błyskawica posiadała kotły parowe i turbiny.

Sternik
sobota, 26 maja 2018, 19:36

\"elektrowni diesel-elektrycznej\" ??? Z prądu będą robić prąd?

arona
sobota, 26 maja 2018, 18:41

\"W przyszłości zaplanowano też zainstalowanie nowego sprzętu nawigacyjnego, łączności i obserwacji technicznej, a także dostarczenie nowej elektrowni diesel-elektrycznej. \" A o wyrzutniach dla systemu Kalibr nic nie wspominano ? ;)

Kuba Ptrlicka z Pardubic
sobota, 26 maja 2018, 18:34

Niesmiało przypomiam, że za bezpieczeństwo nękanych ciągłymi tragediami rosyjskich okrętów podwodnych odpowiada 102-letnia Kommuna.

cynik
wtorek, 29 maja 2018, 12:12

Solidna carska budowa. Lepiej się trzyma niż niektóre szczytowe osiągnięcia radzieckiego budownictwa okrętowego.

Willgraf
sobota, 26 maja 2018, 18:29

dla tzw. różnych agend które maja miliony i nie wiedza co z nim zrobić ..aby promować Polskę ..idealny pomysł..przywrócić pływalność ORP BŁYSKAWICA i pływając od portu do portu jako atrakcja turystyczna i promowanie POLSKI

dfgh
poniedziałek, 28 maja 2018, 00:16

Z Błyskawicy już nic nie będzie, bo z kotłów i turbin jakiś stuknięty spawacz porobił przekroje dla turystów. Ale jeśli zależy ci na zaistnieniu w świecie z zabytkami w czynnej służbie, to jeśli się nie mylę nasze Kobbeny są najstarszymi OP na świecie w czynnej służbie. Więc wystarczyłoby je tylko trochę podmalować i nie posyłać na złom czy inny pomnik i byłaby gratka dla turystów. Tyle że dopóki nie kupimy nowszych OP, to chwalenie się tymi zabytkami byłoby wstydem na cały świat. To tak jakby Aurora była najnowocześniejszym okrętem Rosyjskiej floty.

inż.
sobota, 26 maja 2018, 16:52

Symbol mordu milionów Słowian wraz z ich naczelnym carem.

już Basta
sobota, 26 maja 2018, 23:17

@inż. Ale to chyba Carat jest symbolem rozbiorów Polski ?!?!? a więc jaki to problem, jakim jest symbolem.... ps..mozed wyburzyć Auschwitz bo to symbol wymordowania przez Niemców milionów Polaków.. B 29 enola też znajduje się w museum a jest symbolem zagłady Hiroszimy i Nagasaki .... itd, itd..

Sternik
sobota, 26 maja 2018, 19:43

Który akurat Słowianinem nie był (linia Romanowiczów wygasła w 1730 r. po czym nazwę rodu przyjął spowinowacony z Romanowami niemiecki ród Holstein-Gottorp), chyba, że któryś stajenny pomógł. Może stąd ogromna postać i piekielna siła Aleksandra III.

Davien
sobota, 26 maja 2018, 16:30

Ciekawy pomysł ale jako okrętu czysto muzealnego bo bojowo to przegrałby z 205-ka. To chyba jedyny krążownik pancernopokładowy zachowany do dziś.

cynik
sobota, 26 maja 2018, 18:46

Nie jedyny. W USA jest zachowany USS Olympia, zwodowany w 1892r. W Anglii mają jeszcze HMS Caroline, ale to już bardziej lekki krążownik zwodowany w 1914r. Na marginesie warto przypomnieć o Georgios Averof - jedynym zachowanym w Grecji krążowniku pancernym z1910r.

Davien
niedziela, 27 maja 2018, 07:40

Dzięki za info o Olympi, o niej zapomniałem. Istotnie HMS Caroline to lekki krążownik typu C.

Liderek1
sobota, 26 maja 2018, 15:45

Mam pomysł. Oddajmy naszą Błyskawicę do stanu działania i problem z niedoborem okrętów MW przestanie istnieć. :)

cvb
poniedziałek, 28 maja 2018, 00:23

Mieć zabytkowy okręt w marynarce, to nie wstyd pod warunkiem, że ma się nowocześniejsze jednostki od niego w czynnej służbie, a zabytek pełni funkcje honorowe i reprezentacyjne. Co można jednak powiedzieć o naszej MW, dokładnie o flocie OP? Mamy NAJSTARSZE NA ŚWIECIE OP - KOBBENY, a jedyny nowszy OP Orzeł stoi w doku po spaleniu. To jest wstyd i hańba dla całej MW, żeby muzealne zabytki musiały służyć jako jedyne sprawne OP jakie mamy.

Davien
poniedziałek, 28 maja 2018, 13:04

No bez przesady, zdaje sie zże KRLD ma starsze:). Orła nowoczesnym tez nazwac nie mozna, to pierwszy okręt w wersji 877E gorszy nawet od niemieckich 209-tek,

cvb
wtorek, 29 maja 2018, 02:34

Nigdzie nie napisałem, że Orzeł jest nowoczesny tylko że jest nowszy od Kobbenów. Ale Orzeł jest nowoczesny w porównaniu do Kobbena mającego pół wieku. W miarę cichy napęd, stal amagnetyczna to już jakiś postęp w stosunku do tamtych zabytków, z tą różnicą że Orzeł jest niesprawny, bo się spalił w czasie remontu. Starszy OP ma chyba Tajwan, bo ich zabytek pamięta II wojnę i ma służyć do 80 roku \"życia\".

Davien
wtorek, 5 czerwca 2018, 13:59

Róznica miedzy 207 a 877 to jaies 16 lat z tym ze nasze 207-ki zostały gruntownie zmodernizowane i wyremontowane w latach 90-tych a Orła dostalismy w wersji okrojonej eksportowej. Co do głosnosci to Kobbeny tez są ciche a na 877 /636 dodawano ostatnio wykładzinę anechoiczna bo hałąsowały sporo ponad normy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama